Dodaj do ulubionych

walentynki....

14.02.10, 21:29
....a On nie dal kwiatka, nic nie dal, zyczen nie zlozyl...powiedzialam, ze to przykre, oburzyl sie, nie odzwya sie od poludnia...tak mi przykro.
moje walentynki, buuuuu
Obserwuj wątek
    • hermina25 Re: walentynki.... 14.02.10, 21:31
      ojeju!<glaszcze>
      nie sądzisz,gimnazjalistko ,że powinnaś już spać o tej porze?
    • hermina26 Re: walentynki.... 14.02.10, 21:34
      Dobrze, ze chociaż facet mądry w tym związku! Ciesz sie!
      • menk.a Re: walentynki.... 14.02.10, 21:43
        No co Ty! Jak się ma 14 lat i o 2 tygodni ma się pierwszego chłopaka w życiu i
        chłopak ów nie daje dziewczynce choćby jednego tulipana to jest nic niewart i
        tyle.:P
        • hermina26 Re: walentynki.... 14.02.10, 21:55
          Już zapomniałam jak to jest - zamierzchłe czasy:)
    • alpepe Re: walentynki.... 14.02.10, 21:55
      współczuję, naprawdę. Ja tam bym sobie szukała kogoś innego.
    • ursz-ulka Re: walentynki.... 15.02.10, 11:43
      może gdzieś w zanadrzu ma schowane opony zimowe dla ciebie
    • laracroft82 Re: walentynki.... 15.02.10, 11:48
      tez bym sie oburzyła z powodu takich durnych wywodów..no chyba ze masz 12 lat i
      uwazasz ze walentynki to mus...
      • black.roxy Re: walentynki.... 15.02.10, 14:35
        no dobra
        rozumiem, ze kazda z Was dziewczym zyje w zwiazku mniej/bardziej formalnym i zadna z Was nie obchodzi walentynek, czy tak?
        dla mnie to miala byc jakas forma luznego/smiesznego spedzenia dnia. Jezeli chodzi o obrazanie sie, to wlasnie jest cos co definiuje niedojrzalosc, dlatego dziwi mnie ze to ja zostaje o nia posadzona. Pan sie obrazil, kobieta ma poczuc sie winna, chyba cos takiego pisano w poradnikach dla pan domu w latach 50-tych.
        poczulam sie troche urazona, i o tym powiedzialam, no ale chyba tego tez kobiecie w zwiazku nie wolno, "bo ona chciala kwiatka, glupia koza"
        Poza tym nigdy sie nie umawialismy ze 14.02 nas nie dotyczy.
        Nie jestesmy ze soba miesiac i takie zachowanie jest dla mnie conajmniej nowe.

        • silic Re: walentynki.... 15.02.10, 16:24
          A czemu ma was dotyczyć 14.02 a nie np. 17.03 czy 21.08 ?
          • black.roxy Re: walentynki.... 15.02.10, 16:44
            bo tak samo dotyczy mnie dzien moich urodzin, a nie np. Twoich
            • sumire Re: walentynki.... 15.02.10, 16:46
              no, czyli zakochanie należy świętować tylko 14 lutego i żadnego innego dnia, tak? :)
              • black.roxy Re: walentynki.... 15.02.10, 16:53
                dziewczyny napiszcie dlaczego celebrowanie 14.02 jest niewarte zachodu, bo jeszcze nikt tego do tej pory pod moim postem nie uczynil, natomiast wszyscy jednym glosem krzycza, ze te p.... kwiaty mi sie nie nalezaly.
                wiec pytam, dlaczego ????
                • sumire Re: walentynki.... 15.02.10, 17:05
                  dlatego, że jest to 1 dzień z 365 innych w roku. podczas pozostałych 364 dni
                  ukochana osoba jednakowo zasługuje na to, by okazać jej uczucie.
                  dla mnie - to moja opinia li i tylko, ale ja pamiętam czasy bezwalentynkowe -
                  ten dzień jest paskudnie skomercjalizowany. ale należę do tych
                  (nie)romantycznych ludzi, którzy uważają, że miłość święto ma codziennie i nie
                  potrzebuje przypomnień od kwiaciarzy, cukierników i sklepów z bielizną.
                  poza tym znam całkiem sporo facetów, którzy owszem, kupią dziewczynie różę na
                  walentynki, ale tylko dla świętego spokoju, żeby nie marudziła, że koleżanki
                  dostały, a ona nie. nie chciałabym takiego prezentu.
                  jeśli już, wolę święto Kupały ;)
                • maitresse.d.un.francais Re: walentynki.... 15.02.10, 17:37
                  Dlatego, że w dniu Twoich urodzin faktycznie przyszłaś na świat, natomiast data
                  14.02 nie ma związku z Twoim życiem

                  (no chyba że tego dnia zdałaś maturę/zabiłaś męża/dostałaś robotę
                  życia/wyemigrowałaś lub zdarzyło się coś ważnego)

                  - jest ustalona ARBITRALNIE, i równie dobrze mógłby to być 17.06 lub 4.11.
    • laracroft82 Re: walentynki.... 15.02.10, 14:39
      luzne spedzenie dnia a wymogi dotyczace prezentów w postaci kwiatkow i sratków
      to roznica
    • premia.kwartalna Re: walentynki.... 15.02.10, 17:31
      black.roxy napisała:

      > ....a On nie dal kwiatka, nic nie dal, zyczen nie zlozyl...

      a co ty miałaś dla niego?
    • mamba8 Re: walentynki.... 15.02.10, 18:50
      Mi by też było przykro na twoim miejscu. Zdaje się, że mógł nie rozumieć jakie
      to dla Ciebie ważne albo nie nadajecie na tych samych falach. Fakt faktem nie
      każdy lubi/obchodzi to święto, kwestia dogadania się.
    • laurah Re: walentynki.... 15.02.10, 19:41
      Mężczyzna nie wymyślił tego (notabene, wg mnie - śmiesznego) święta.
      Jest usprawiedliwiony. Nie musi pamiętać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka