Dodaj do ulubionych

Zemsta po zdradzie

16.02.10, 00:18
Wiele lat temu zdradziła mnie kobieta, którą kochałem bardzo a to
bardzo. Niby wybaczyłem jej. Jednak zemściłem się potem tak wiele
razy, że nie policzę, a nawet nie chcę liczyć. Figiel od losu polega
na tym, że zakochałem się przy tym wszystkim w młodej studentce. Ona
mnie też bardzo pokochała. Zastanawiam się czy potrafię jeszcze
kochać tak wspaniale i ufnie jak ona. Zapytałem ją kiedyś: Czy nie
mogliśmy spotkać się 20 lat temu? Byłoby prościej. A ona na to:
Wiesz dobrze, że 20 lat temu byłam w brzuchu u mamy. Ludzie z
naszego otoczenia nie lubią naszej miłości (tak jej jak i mojej).
Żyjemy więc jak dobrze wyszkoleni agenci. Zaszyfrowane smsy, godziny
nadawania, godziny ciszy absolutnej, tajne spotkania, tajne wyjazdy
do odległych miast, grube tajne albumy zdjęć, tajne rocznice.
Czwarty rok w konspiracji. Pisaliśmy bloga. Jedni nam ubliżali, inni
nie wierzyli w ani jedno słowo. Bo miłość jest prawdziwa tylko w
serialach tv:)
Obserwuj wątek
    • sophie04 Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 00:34
      wiem co czujesz jestem po zdradzie ,i mam to samo mam ochote poczuc
      sie jak to jest zaliczyc i spadac .moj byly nie kochal innej a
      zdradzil mnie nie wierze ,i chce go zdradzic by sie zemscic nie wiem
      czy umiem ale coz.moze sie lepiej poczuje nie wiem.jestem wspanailom
      kobieta a jednak sie stalo coz.i sie chce zakochac by sie odkochac w
      chamie ktory przez 5 min nie umial pomyslec i sie poscil z pierwsza
      lepsza .czlowiek na poziomie powazny i na tyle naiwny.wiesz zrobie
      to co ty ,miales racje .i kochaj nowa kobiete bo o milosc trudno
      tylko miej oczy otwarte bardziej niz wczesniej .ludziom nie mozna
      ufac a zdrada boli i nas degraduje.
      powodzenia
    • sophie04 Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 00:41
      a moze ty nie kochasz tej kobiety bo myslisz caly czas o tej
      pierwszej ,zawsze tak jest jak ktos nam w dupe dokopie to kochamy
      go .nie warto ten ktos ci nie szanowal i przekreslil wszysko durnym
      gestem tak jak moj eks .zyj dzisiejsza chwila .ja tez w milosc nie
      wierze bo jestem okrotnie zraniona ale chce kochac i wierze ze
      pewnego dnia nadejdzie ta chwila i spotkam kogos podobnego do mnie i
      nie bede planowac godzin smsow ani gdzin wizyt bo bede szalec ze
      szczescia ,a jak sie kocha to sie nie patrzy w kalendarz ani inne
      tam .....................widocznie to nie ta jak nie milosc w <tv
      szukaj dalej.ja od jutra wyrzucam chusteczki do nosa i zabieram sie
      za zycie i moze nawet sie przeprowadze by zaczac wszystko na nowo.
      • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 00:59
        Sophie, Wszedłem na regionalnego czata. Nie widziałem jej a mimo to
        zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Czasem lepiej nie widzieć
        człowieka przed poznaniem. Jego braz nie fałszuje przekazu. Od
        tamtego czasu do dzisaij zadziwia mnie sobą i tym jak bardzo kobieta
        możne kochać.
        • 0ffka Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:15
          kochamkobiety napisał:

          > Jego braz nie fałszuje przekazu. Od
          > tamtego czasu do dzisaij zadziwia mnie sobą i tym jak bardzo kobieta
          > możne kochać.

          ble, ble, ble... jeszcze niedawno piałeś z zachwytu, że jest od Ciebie o pół
          wieku młodsza i to jest najważniejsze dla Was.
          • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:19
            W czym problem?
            • anwad Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:31
              Problem w tym, że zjadają Cię wyrzuty sumienia. I dlatego próbujesz się usprawiedliwiać. Spokojnej nocy.
              • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:36
                Wyrzutów sumienia nie mam, bo czemu miałbym je mieć? Jedyne co
                czasem lubie na necie, to pogadać nawet z takimi co mnie nie lubią.
                Na mnie też czas. Dobranoc
    • anwad Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 00:44
      Wierzę Ci, że zostałeś zdradzony, bo bardzo dużo goryczy, a także mściwej złośliwości wobec kobiet jest w Twoich postach.
      • 0ffka Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 00:49
        anwad napisała:

        > Wierzę Ci, że zostałeś zdradzony, bo bardzo dużo goryczy, a także mściwej złośl
        > iwości wobec kobiet jest w Twoich postach.

        fakt...
        • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:04
          Offka, nie przesadzajmy z tą moją mściwą złośliwościa. Acz faktem
          jest, że jestem uczulony na pewien typ kobiet.
          • 0ffka Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:12
            Nie mów mi tylko że Twoja ukochana puściła Cię kantem dla faceta 2x młodszego od
            siebie :D
            • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:17
              Tak, ona zawsze miała słabość do młodzieniaszków. Nawet 20 lat temu.
              Rozumiem teraz ale wtedy?
              • kaguya1982 Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 08:48
                Hehehhe :P
    • varia1 Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 01:06
      miłość jest prawdziwa wtedy, kiedy w nią wierzymy... a żaden serial nie jest piękniejszy od rzeczywistości...
      też zostałam zdradzona, tez się chciałam mścić, chociaż nie wiem po co... figiel losu polega na tym, że kiedy powiedziałam sobie że żadnych więcej stałych związków i żadnych więcej romantycznych uniesień, nagle ożyły motyle w brzuchu i okazało sie że umiem kochać i wcale nie interesuje mnie ilość tylko jakość
    • kora3 Kochający kobiety, ty trollujesz 16.02.10, 08:53
      mam wrazenie. :)

      Pomijam te histore z ukochaną sprzed lat - no pewnie, ze jaka s tam
      małes, rczej byłoby dziwne, gdyby nie:)
      Ale traz znów te opowoesci o tajnosci, w zestawieniu z rlacjami, jak
      to jexzicie razem twoją beemką i obłapiacie sie po knajpach, tchnie
      rozdowjeniem jaźni:)

      No bo jak to: szokujecie pół miata, a jednoczesnie się ukrywacie?:)
      Bywasz u niej, a szyfrujez smysy? Cos mi tu nie gra.

      Sądze, ze to wymyslaz po prostu, moze wszystko, moze czesc:) Zrozum
      wreszcie, ze jakkolwiek pary z tak duza róznica wieku nie sa obecnie
      czeste, to nie stanowią jakiegos zdziwa w sumie. Chyba chcesz nas
      przekonać, ze jest inaczej.
      Zwykle nawt rodzina dziewczyny, przy duzszym zwiazku akceoruje w
      końcu takiego jej ukochanego, który ma 0 lat wiecej. Nie zmyslaj :)
    • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 09:06
      Jeśli ją kochasz- wyjdźcie z konspiracji. Wstydzisz się uczucia?
      Wątpię, to bardziej lęk przed otoczeniem, ale otoczenie miejcie w
      poważaniu. Jeśli to Twoja studentka odczekajcie aż skończy studia może.
      Tyle z moich rad.
      • kora3 Ritsuko to TROLL:) 16.02.10, 09:10
        wczsniejsze wątalki zostały skasowane, wiec moze nie czytałaś:)
        gosc opisuje, ze:
        1. jeździ swoją nowa bmwicą z panną i w... ludzi
        2. Kiedy przychodzi do niej i się kochają budynek chodzi w pionie i
        w poziomie
        3. Chodzą razem po knajpach, gdzie panna go obsciskuje i budzą
        sensację
        itp.
        a teraz pisze, ze się ukrywają :)
        • ritsuko Damn 16.02.10, 09:44
          No znowu się nacięłam! Ale uczciwie pisałam, że zmysł trollowy mam
          przytępiony ;)
          • kora3 spoko 16.02.10, 10:10
            ja też na początku, jak z człowiekiem gadałam, ale jak fantazj
            sięgneły poziomu absurdu i zaczeły sobie przeczyć:)
            • ritsuko Re: spoko 16.02.10, 11:48
              Na bank troll, który najwyraźniej sam zaczyna wierzyć w to co wykreował
              na forum :)
        • kochamkobiety Re: Ritsuko to TROLL:) 16.02.10, 09:49
          Cieszę się, że bardzo wiernie czytasz, ale z wnioskowaniem masz
          problem. Bo co przeszkadza w płomiennej miłości bmw, krzyki w
          trakcie seksu oraz bywanie w kameralnych knajpkach? Czy dla Ciebie
          miłość to tylko wkładanie i wyjmowanie Wacka?
          • kora3 :) 16.02.10, 10:04
            kochamkobiety napisał:

            > Cieszę się, że bardzo wiernie czytasz, ale z wnioskowaniem masz
            > problem.

            no wlasnie nie mam najmniejszego problemu trollujący przyjacielu :)

            Bo co przeszkadza w płomiennej miłości bmw, krzyki w
            > trakcie seksu oraz bywanie w kameralnych knajpkach? Czy dla Ciebie
            > miłość to tylko wkładanie i wyjmowanie Wacka?

            nie próbuj ze mna prowadzić swojej gierki za 3 grosze. BMW i krzyki
            oraz bywanie w knajpach w miłosci nie przeszkadzja, a jakże:) -
            rzecz w tym, ze przecza ukrywaniu się rzekomo :)
            • kochamkobiety Re: :) 16.02.10, 10:22
              Życie bywa lepsze od filmu. Obejrzyj jakiś o skomplikowanej akcji. A
              życie tak jest w stanie to przebić. Ale żeby o tym wiedzieć trzeba
              wstawać od komputera i żyć.
              • kora3 Re: :) 16.02.10, 10:27
                kochamkobiety napisał:

                > Życie bywa lepsze od filmu. Obejrzyj jakiś o skomplikowanej akcji.

                taaaaa:) stawiam baksy przeciw orzechom, ze wiecej w zyciu widuje
                skomplikowanych sytuacji, nixli Ty, taka praca :)

                A
                > życie tak jest w stanie to przebić. Ale żeby o tym wiedzieć trzeba
                > wstawać od komputera i żyć.

                co Ty mozesz o życiu wiedziec, jak nawet dobrej hostoryjki nie
                umiesz do końca skonstruowac?:)
                Wstań od kompa i zyj człowieku, a jesli już fantazjujesz, rób to z
                głową :)
      • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 09:55
        Ritsuko, Nie znam przyszłości, ale wiem, że gdy ona skończy studia,
        nasza miłość wejdzie w nowy etap. Teraz mamy względnie dużo czasu
        dla siebie, a potem różnie może być.
        • wacikowa Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 09:57
          Korzystaj bo jest szansa ,że po studiach zmądrzeje dziecko:)
          Oby.
          • gr.een Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 10:33
            ciekawe jak wyglądają zaliczenia? może taka głupia to ona nie jest :)
            • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 11:27
              Ciekawe to by było gdyby miała wszystkie przedmioty z jednym wykładowcą
        • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 09:59
          Ok, skoro nie jesteś trollem- na tym polega miłość, że się z czegoś
          rezygnuje. Ale rezygnuje na rzecz czegoś innego i IMHO się na tym
          zyskuje. Możecie mieć dalej czas na siebie, ale wiecznie w takiej
          formie to nie będzie i wierz mi, że prędzej czy później ona może mieć
          po prostu dość.
          • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 10:11
            Ritsuko, w jakimś wątku laska piekliła się że mąż jej powiedział, że
            jego kochanka to jest tym najlepszym co mu się w życiu przytrafiło.
            Nie jej piękny ślub, nie dzieci, nie ona mądra i piękna ale
            kochanka. Co by nie mówić, to prawda że kochanka. Nawet jakby chwilą
            miała być.
            • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 10:23
              Ok to łapię. Jeśli tak na to patrzysz, to nie jest miłość do niej. To
              radość z motylków, wspólnych chwil i magii, cenisz niezależność, ale
              też bliskość na zawołanie. Tylko czy ona wie, że Ty tak to widzisz? Że
              tak naprawdę nie widzisz tej zwykłej przyszłosci bez tego wszystkiego
    • anwad Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:08
      Czy miałeś beemkę, poznając tę studentkę?
      • kochamkobiety Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:14
        Ona lubi prowadzić auto powyżej 200 na h, więc kupiłem. Sobie też
        bym kupił, ale z nią ma to smak. Bez niej tak se.
        • anwad Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:24
          A ile czasu od poznania zajęło jej namówienie Cię do kupna tej pięknej czarnej
          beemki?
          • wicehrabia.julian Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:29
            anwad napisała:

            > A ile czasu od poznania zajęło jej namówienie Cię do kupna tej pięknej czarnej
            > beemki?

            hehe tez mi przyszło do głowy, że to gość od "bmw i seks"

            co do meritum: dostaniesz kopa jak tylko przestanie ci stawać i zdziadziejesz
            • kochamkobiety Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:40
              Wicehrabio,
              wzruszyłem się zaponająć byłego czytelnika:) A widzisz, my nadal
              razem:) Wchodzimy w 4 sezon:)
            • kora3 Szanowny panie hrabio 16.02.10, 10:42
              poniekąd wice:) Julianie:)
              weź prosze Cie nie zabijaj we mnie wiary w Twa inteligencję :)

              opowiem ci historyjke: otóż ja i mój facet budzimy powszecne
              zainteresowanie z racji róznicy wieku, a takze tego, ze on dysponuje
              zamochodem tej klasy, ze kudzie na ziabw mróz wylażą z imory, zeby
              sobie w nim bodaj posiedzieć. jak idziemy do knajpy, to ja go
              oblapiam po całym ciele, przez co baby typu kelnerka otp. patrzą na
              nas zjadliwie. Kazde z nas ma swoje lkum, a jak się kochamy u mnie,
              to sasiad przychodzi pod drzwo się podniecac, bo akie odgłosy.
              generalie robimy to wszystko po to, by w..c ludzi, no i się w...ją.
              Jeździmy 200 na godzinę po miescie hehe. Ale drogi hrabio życie jest
              skomplikowane i.. my się ukrywamy:) bo ludzie nas nie lubia, nie
              zalezy nam na nich, ale jak na sprzezywali na blogu naszym, to
              przetalismy go pisac. tak czy owak, jak uwazasz drogi wice - czy
              nasz sposób ukrywania sie jest dobry?:)
              No własnie :)
              Kto uwierzłby w taka basn pełna sprzecznosci?)
              • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 10:50
                Życie jest pełne sprzeczności...
                :)
                • kora3 Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 10:53
                  anwad napisała:

                  > Życie jest pełne sprzeczności...
                  > :)

                  taaaaa no pewnie i absurdu tez :) hehe
                  • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:03
                    Surreal...;)
                    • kora3 Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:06
                      anwad napisała:

                      > Surreal...;)

                      znacznie wiecej, musi zmienic dostawce:)
                      • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:55
                        A ja Ci powiem tak - ostatnio dowiaduję się tak wiele o ludzkiej podłości, że coraz mniej mnie dziwi i tak naprawdę nie wiem, czy on pisze prawdę (wiele koloryzując), czy od początku do końca zmyśla.
                        • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 12:01
                          Anwand, lepiej myśl, że to Twój ulubiony serial na TVP1. Będziesz
                          spokojniejsza:)
                          • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 13:19
                            Nie oglądam seriali, dlatego tak mnie poraził swoją głupotą Kazio M... Myślałam,
                            że to taki pojedynczy egzemplarz, a tu...:)
                            • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 13:38
                              Anwand, A ja oglądam Ekipę i Mad man na Foxlife.
                              A co do Kazia, czemu od razu głupi? Ja go polubiłem bardziej przez
                              ostatnie lata.
                              • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 13:41
                                Jak to dlaczego? Stracił wszystko dla wyrachowanej pustaczki.
                                PS Stale przekręcasz mój nick, myślisz, że jesteś taki bystry?...
                                • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 13:49
                                  Anwad, Co niby stracił? głowę? To fakt:) A czy pusta to nie wiem.
                                  Nie byłem z nią blisko. A nawet jak pusta, to facet nie może z nią
                                  być? Ludzi łączą przedziwne rzeczy.
                                  • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 14:22
                                    Co stracił: resztki rozumu (bo nigdy go dużo nie miał), honor, rodzinę, ludzki
                                    szacunek, możliwość zostania prezydentem (tacy to Polacy głupi...), niedługo -
                                    pracę.

                                    Co zyskał: super nową żonkę, która go non stop ośmiesza (a on myśli, czy raczej
                                    myślał, że ludzie mu jej zazdroszczą...) i która niedługo puści go kantem i z
                                    torbami.
                                    • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 14:33
                                      Anwad, Kazio w banku angielskim zarabia kilka razy tyle co
                                      prezydent. Martwisz, że ludzie przestali go lubić, to dlaczego fotki
                                      Kazia są najdroższymi na rynku prasowym u nas? A to że Kaziowa
                                      dokazuje powoduje że ona jest jeszcze sławniejszy. Tak to działa. A
                                      i na prezydenta by go wybrali, jak nie teraz to potem:)
                                      • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 16:05
                                        Zobaczymy jak długo. Kto potrzebuje w banku kogoś bez podstaw ekonomii, bez
                                        podstaw angielskiego i... bez kontaktów (teraz zadawanie się z Kaziem to obciach).

                                        Kazio może jest sławny, ale jednocześnie śmieszny. A Polacy nie wybierają ludzi,
                                        którzy budzą ich politowanie.
                                        • bakejfii Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 16:24
                                          Ta Kaziowa to nic specjalnego.Przecietnosc nad przecietnosciami.Czym
                                          tu sie zachwycac.Jakie egzemplarze spotyka sie czasem na ulicy to
                                          jest na co oko zawiesic.
                                          • anwad Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 18:17
                                            Nie w tym rzecz. Chodzi o to, co sobą reprezentuje osoba, która spotyka się z
                                            kimś, kto nie jest wolny. Choćby i była najpiękniejsza czy najprzystojniejszy.
                                          • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 18:59
                                            Bakejfii, zastanawaia mnie jak ostro laski atakują inne laski innych
                                            facetów a zupełnie nie zwracają przy tym uwagi jakie same są.
                                            Całe szczęście facet wymaga od laski, żeby ta przede wszystkim była
                                            ładna, a reszta pozytywnych cech to zaskakujący dar od losu:)
                        • kora3 Ale co tu podłosc ma do rzeczy? 16.02.10, 12:38
                          ja na poczatku zakładalam, ze pisze prawde, ze ma młodą laskę - w
                          końcu zadne dziwo. Trichę mnie zaskakiwało, jakoby tak agresywnie i
                          z takim zainteresowaniem ludzie na nich reagowali, bo znam takie
                          pary i nie budzą takiej sensacji. Sama czas jakis budziłam
                          zainteresiowanie, a raczej budzilismy z moim facetem
                          zainteresowanie, kiedy zaczelismy sie spotykać, z pewnych względów,
                          ale w miare szybko ludzie przywykli i czesc.
                          Wydaje mi się, ze kolo trolluje, bo raz pisze, jak to sie afiszują i
                          budzą sensacje, a raz, ze sie ukrywają :)
                          • anwad Re: Ale co tu podłosc ma do rzeczy? 16.02.10, 13:37
                            Tylko po co w takim razie zmyśla(łby)?
                            • kora3 Re: Ale co tu podłosc ma do rzeczy? 16.02.10, 22:54
                              a ja wiem? moze w celu wywolania dyskusji?
              • wicehrabia.julian Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 10:59
                kora3 napisała:

                > bo ludzie nas nie lubia, nie
                > zalezy nam na nich, ale jak na sprzezywali na blogu naszym, to
                > przetalismy go pisac.

                odpowiem wam zbiorczo, bo zdaje się stanowicie team

                - blog bmw i seks podobał mi się z racji specyficznego klimatu, nawet wciąga,
                choć miejscami nieco mitomański
                - nie oceniam was, to wasza sprawa i wasze życie, z bloga pamiętam że pan
                starszy jest żonaty, co budzi wątpliwości natury moralnej
                - jeżdżenie po mieście 200 km/h jest zbrodniczą głupotą, o czym miał się już
                okazje przekonać niejaki Zientarski, kupcie sobie lepiej Playstation
                - w poście powyżej wyraziłem wątpliwość co do trwałości tego związku
                • kora3 Dobrze siępan czuje?:) 16.02.10, 11:05
                  wicehrabia.julian napisał:
                  >
                  > odpowiem wam zbiorczo, bo zdaje się stanowicie team

                  ??? niby kto? nic nie zrozumialam :)

                  >
                  > - blog bmw i seks podobał mi się z racji specyficznego klimatu,
                  nawet wciąga,
                  > choć miejscami nieco mitomański

                  nie mam pojecia, albowiem nie czytałam, ale wierze c na słowo,
                  zwłaszcza w mitomsński :)

                  > - nie oceniam was, to wasza sprawa i wasze życie, z bloga pamiętam
                  że pan
                  > starszy jest żonaty, co budzi wątpliwości natury moralnej

                  ale kto to jest wAs?

                  aaaa kumam, ty myslisz, e to niby ja mam byc ta kobita od
                  Kochającego? Nie:) - ja uwazam goscia za trolla i stąd zapodalam
                  ci "historyjke" taka jak jego:)
                  z zapytaniem czy jesyes w stanie uwierzyć w cos tak sprzecznego:)

                  > - jeżdżenie po mieście 200 km/h jest zbrodniczą głupotą, o czym
                  miał się już
                  > okazje przekonać niejaki Zientarski, kupcie sobie lepiej
                  Playstation
                  > - w poście powyżej wyraziłem wątpliwość co do trwałości tego
                  związku
                  >
                  podzielam opinię Twa w temacie jezdenia po miescie 200/h.
                  ostatnio zdarzyło i się jechac 150/ h ale po całkowitym bezdrozu i
                  terenie, gdzie nie miał prawa pojawic się nikt dla kogo stanowiłoby
                  to zagrozenie. poza tym w te jazdy kochającego nie wierze:) w
                  miescie długo by tak nie pojeździł, zybko by go namierzyli niebiescy
                  i tyle. :)
                  Też lubię szybka jazde, akurat sammochoem mniej, ale takie wyczyny
                  po pilskich drogach gdziekolwiek uwazam za sczyt głupoty. amen
                  • wicehrabia.julian Re: Dobrze siępan czuje?:) 16.02.10, 11:11
                    kora3 napisała:

                    > aaaa kumam, ty myslisz, e to niby ja mam byc ta kobita od
                    > Kochającego? Nie:) - ja uwazam goscia za trolla i stąd zapodalam
                    > ci "historyjke" taka jak jego:)

                    o przepraszam, właśnie tak myślałem

                    > podzielam opinię Twa w temacie jezdenia po miescie 200/h.
                    > ostatnio zdarzyło i się jechac 150/ h ale po całkowitym bezdrozu i
                    > terenie, gdzie nie miał prawa pojawic się nikt dla kogo stanowiłoby
                    > to zagrozenie.

                    jeśli odcinek drogi nie był zamknięty to to samo jakbyś jeździła w mieście:
                    grzybiarz/spacerowicz/myśliwy/babcia z chrustem mogli zostać potencjalnymi
                    ofiarami - uwierz mi szybka jazdę lubisz do pierwszego widoku zmasakrowanego w
                    wypadku ciała

                    później lubisz już tylko bezpieczną jazdę
                    • kora3 Spokojnie hrabio Julianie:) 16.02.10, 12:29
                      wicehrabia.julian napisał:
                      >
                      > o przepraszam, właśnie tak myślałem

                      wybaczam :)

                      >

                      >
                      > jeśli odcinek drogi nie był zamknięty to to samo jakbyś jeździła w
                      mieście:
                      > grzybiarz/spacerowicz/myśliwy/babcia z chrustem mogli zostać
                      potencjalnymi
                      > ofiarami - uwierz mi szybka jazdę lubisz do pierwszego widoku
                      zmasakrowanego w
                      > wypadku ciała

                      tak się składa, ze nieraz widziałam zmasakrowane w wypadku ciało, co
                      nie jest widikiem przyjemnym - wierz mi.
                      natomiast jesli chodzi o tamtą jazde to teren był calkowicie
                      zamkniety tak wogóle - z racji tego, ze odbywaly się cwiczenia służb
                      ratowniczych :) nie była to droga , tylko bezdroza - połacie
                      zasnieżone nie tkbięte stopa ludzka w głebi dosc trudnego terenu,
                      ale i tak zamkniętego na ten czas (nawiasem mowiąc pojawianie sie
                      tam awet gdy nie ejst zamkniety zwykle budzi zainteresowanie słuzb,
                      aale to szczegół. Dodam jeszcze, ze nie był to samochód, a skuter
                      snieżny :) i nie ja prowadziłam, za to miałam solidny kask.
                      Czy teraz już się uspokoiłeś?:)

                      >
                      > później lubisz już tylko bezpieczną jazdę

                      no, mnie już bardzo szybka jazda samochodem dawno przeszla, własnie
                      po tym, jak zobaczyłam, co moze z czlowieka zostać po raz pierwszy.
                      • wicehrabia.julian Re: Spokojnie hrabio Julianie:) 16.02.10, 13:30
                        kora3 napisała:

                        > Dodam jeszcze, ze nie był to samochód, a skuter
                        > snieżny :) i nie ja prowadziłam, za to miałam solidny kask.
                        > Czy teraz już się uspokoiłeś?:)

                        tak, zdecydowanie :)

                        też bym sobie poskuterzył
                        • kora3 :) 16.02.10, 16:01
                          skuterzenie fajna sprawa:)
                          podobnie jak quady, balon, szybowiec, śmigłowiec, motorówki i
                          zaglowka :)
                          • wicehrabia.julian Re: :) 16.02.10, 19:13
                            kora3 napisała:

                            > skuterzenie fajna sprawa:)
                            > podobnie jak quady, balon, szybowiec, śmigłowiec, motorówki i
                            > zaglowka :)

                            kora przestań, bo zaraz wyjdzie, że w kosmos też latasz
                            • kora3 Re: :) 16.02.10, 22:50
                              wicehrabia.julian napisał:

                              > kora3 napisała:
                              >
                              > > skuterzenie fajna sprawa:)
                              > > podobnie jak quady, balon, szybowiec, śmigłowiec, motorówki i
                              > > zaglowka :)
                              >
                              > kora przestań, bo zaraz wyjdzie, że w kosmos też latasz
                              >
                              >
                              chciałabym ale nie, z tego wsszytskiego ... latałam wszyskim , a
                              prowadzic umiem rykjo auto i zaglówkę(sternik jachtowy):)
                • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:18
                  Wicehrabio, dzięki miłe słowa czytelnika:)
                  Te wątpliwości moralne to nic w porównaniu z bmw:) No nie?
                  Nigdzie nie napisałem, że po mieście 200. Ale faktem jest, że
                  delikatnie po garach i jest 200 na krótkim odcinku:)
                  No fakt team to ja i młoda. Jej bloga też pamiętasz? Czy tylko jej
                  wpisy tu na forum?
                  A co do trwałość. Czy nie sądzisz, że już 4 rok z kochanką ognistą
                  to sporo?
                  • wicehrabia.julian Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:25
                    kochamkobiety napisał:

                    > A co do trwałość. Czy nie sądzisz, że już 4 rok z kochanką ognistą
                    > to sporo?

                    tak to sporo, ale coś mi mówi, że jesli ustana czynniki (kasa i seks) dla
                    których z tobą jest to pożegnanie nastąpi szybciutko

                    ps. jej bloga nie pamiętam
                    • kochamkobiety Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:33
                      Wicehrabio, Twoja logika jest bezwzględna. Też się zastanawiam, czy
                      to jest ostateczny test na trwałość miłości. Nie wiem. Ale wiem, że
                      może moja luba da się wciągnąć w mój biznes i sama będzię kosiła
                      siano.
                      • wicehrabia.julian Re: Szanowny panie hrabio 16.02.10, 11:37
                        kochamkobiety napisał:

                        > Wicehrabio, Twoja logika jest bezwzględna. Też się zastanawiam, czy
                        > to jest ostateczny test na trwałość miłości. Nie wiem.

                        po prostu życie, nic więcej nic mniej
          • kora3 Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:30
            eee mnie bardziej zastanawia gdzie oni tak oruja ta beemka, bo
            Dalubóg w nazym pieknym kraju jest jedna droga z grubsza, bardzo z
            grubsza przypominająca autostrade :) musze czesto jexdzić za
            granice, ukrywanie się orzed swiatem temu przeczy. To troll :)
          • kochamkobiety Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:44
            Anwand, a z rok chodziliśmy po salonach. Ona nie lubiła beemek, ale
            się przekonała na jazdach testowych różnymi autami, że to auto
            jedzie lepiej od innych.
            • anwad Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:49
              I na pewno nic Ci się nie pomyliło...:)
              • kochamkobiety Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 10:54
                Anwand, Co w tym złego, że są kobiety które lubią szybkie samochody?
                • anwad Re: Czy mialeś beemkę... 16.02.10, 11:17
                  A zwłaszcza jak są to czarne beemki...
    • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 11:17
      Jak miałam 20 lat to już miałam dość zdystansowane podejście do facetów, nie
      idealizuj ;) Zależy od życiorysu.

      A dlaczego się ukrywacie, to nie rozumiem. Spotykałam się kupę czasu z facetem
      starszym o 20 lat. NA początku - fakt - ukrywaliśmy to. Ale miłości się na
      dłuższą metę nie da ukryć. Poznałam jego znajomych i przyjaciół, on poznał
      moich, jeździliśmy w rózne miejsce, chodziliśmy razem na kulturalne imprezy,
      kręciliśmy razem filmy. I jakoś było fajnie. Różnica wieku bywa nie do
      przeskoczenia z innych powodów (więc ostatecznie nie jesteśmy razem). Ale
      przyjaźnimy się i widujemy dalej, za bardzo zżyliśmy sie ze sobą i swoimi
      środowiskami.

      Więc nie wciskaj kitu, że się tak strasznie kochacie, ale musicie się ukrywać.
      JAk musicie - to znaczy, że z waszą "miłością" coś nie tak i ktoś się tu kogoś
      wstydzi...
      • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 11:26
        2szarozielone, Co do kitu. Możesz tak mysleć, ale czy Ty wiesz co to
        jest np. TEŚCIOWA w związku? Przypuszczam, że Toja była martwa, gdy
        się widywaliście.

        A mnie się podoba, że moja nie jest zdystansowana. Pewnie takie
        zdystansowanie by nas zrodzieliło.
        • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 11:39
          Nas dystans zbliżył paradoksalnie, bo inaczej nic by z tego nie wyszło.
          Udusiłabym z zazdrości albo zagłaskała na śmierć, albo znudziła się jako jedna z
          licznych fanek ;)

          Teściów "lubego" poznałam przy innej okazji i w innych okolicznościach ;) Ale ze
          związkiem się nie ujawnialiśmy przed rodzicami, po co... dorośli jesteśmy. A
          wspólnej przyszłości i tak miało nie być...

          A bardziej ona się wstydzi ciebie, czy ty jej?
          • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 11:58
            2szarozielone, a widzisz, też dostrzegasz, że konspira bywa bardzo
            potrzebna.

            Ja myślałem, że ona ma duży dystans jak mi zasunęła kawałek na dzień
            dobry, że "sex jest przereklamowany". Pomyślałem, że przeleci mnie i
            dorzuci coś opryskiliwego i zniknie. A ona zamiast tego zrobiła się
            taką koteczką, że nigdy się po kobiecie tego nie spodziewałem.
            Widocznie obcowałem z samymi zimnymi sukami.
            • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:09
              "Zaszyfrowane smsy, godziny
              nadawania, godziny ciszy absolutnej, tajne spotkania, tajne wyjazdy
              do odległych miast, grube tajne albumy zdjęć, tajne rocznice."

              To coś innego niż to, że 45-letni facet nie spowiada się mamie z życia
              uczuciowego. Chyba że mieszkasz z mamą :) Albo ona :)

              Eeech , a ty do tego jak na te swoje 40 lat to chyba mało się o kobietach
              nauczyłeś, tak w ogóle. To ucz się teraz i baw się dobrze ;) Cieszysz się tym jak
              • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:23
                2 szarozielone, bawisz mnie, bo piszesz jakbyś miała nadal 20 lat i
                nie znała życia.
                • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:28
                  Aaaa, ty nadal jesteś mężem tej co cię tak strasznie zdradziła? Trzeba się było
                  bardziej wprost chwalić. To wszystko jasne, tylko niewiele ma wspólnego z
                  miłością ;)
          • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:08
            2szarozielone, a kto powiedział, ży my musimy się siebie wstydzić.
            Jeszcze nie widziałem faceta co by nie był dumny z młodej kochanki.
            • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:10
              Z czego ta duma, jak całe otoczenie jej nie akceptuje i musicie się ukrywać? :(
              • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:19
                2szarozielone, nie tylko na necie są ludzie nietolerancyjni. Przeca
                sama też się spotkałaś z tym zjawiskiem w rodzinie. Chociaż nie, bo
                Ty miałaś taaaki dystans że wszystko pikuś a i dla miego też
                wszystko było pikuś.
                Gdybym był aktorem to pewnie też by mi było pikuś:)
                • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:26
                  Rodzina przyjęła do wiadomości, że jestem dorosła i wiem, co robię - i mam prawo
                  do swoich błędów nawet ;) Zresztą nie mieszkam z nimi, nie biorę pieniędzy, nie
                  jestem zależna. A o jakiej "nietolerancji" mówisz, to nie wiem. Może jest z tobą
                  jakiś inny problem niż z wiekiem. Bo nasza historia owszem, dziwiła - ale szybko
                  ludzie poznawali jego, czy mnie - i wszystko grało. Demonizujesz strasznie, nie
                  odkryłeś najbardziej bulwersującej rzeczy na świecie, banał raczej. I to trochę
                  śmieszne, żeby 40-latek się ze swoją wielką miłością trwającą od 4 lat chował
                  przed mamą i kumplami.
                  • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:34
                    2szarozielone, tak to banalne: 40latek z 20latką.
                    A co do asertywności. Ty jesteś jak brzytwa. Moja kochanka, taka nie
                    jest. Los czasem bywa łaskawy dla facetów otoczonych femistkami.
                    • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:42
                      Ale okrutny dla kobiet szukających męskich facetów ;)
                      • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:12
                        2szarozielone, albo źle szukasz albo masz jakiś feler.
                        • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:24
                          Nie, po prostu skalę układam na podstawie ogółu facetów i tak definiuję męskość.
                          Ty definicję - w sposób zresztą naturalny i normalny - przykładasz z automatu do
                          siebie ;) I nam się skale rozjeżdżają. Ale radzę sobie bez udawania słodkiego
                          kociaka ;)
                          • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:33
                            2szarozielone, cieszę się ze sobie radzisz. i nie udajesz. Ja też
                            mam radar na fałsz.
                            • 2szarozielone Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:47
                              JA też mam i dlatego strasznie mnie bawisz ;)
                  • rosa_de_vratislavia Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 17:24
                    2szarozielone napisała:
                    > śmieszne, żeby 40-latek się ze swoją wielką miłością trwającą od 4
                    lat chował
                    > przed mamą i kumplami.

                    ..i przed żoną, kiedy się nie ma jaj,żeby odejść.
                    Ale po co, skoro ta zła kobieta pewnie prowadzi dom, gdy nasz macho
                    pędzi czarnym BMW z kochanką-kociakiem po pustych drogach 200km/h.
                    (O matko, ale kicz...)
            • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:46
              Młoda nie znaczy ładna ;).
              Nie byłabym na Twoim miejscu taka dumna- pokazuje jak żałosne ma się
              życie i że dopadł kryzys wieku średniego. Wierz mi, tak większość ludzi
              patrzy na 40latków i 20tki- z politowaniem...
              • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:08
                Ritsuko, luba jest ładna i to bardzo. A gdybyśmy byli kaszalotami
                oboje, to coś by zmieniło? Brak praw do miłości?
                • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:17
                  Nie, absolutnie, ale skoro w poście potraktowałeś ją jako trofeum,
                  fajny gadżet, to ja również odniosłam się przedmiotowo.
        • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 11:43
          Buahahahaha Teściowa- zagrożenie porównywalne z bombą biologiczną :D.
          Przekaż to również swojej Matce...
          • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:13
            Ritsuko, z czego się cieszysz? Pewnie Twoja teściowa też martwa
            jest? lub brak chłopa Ci doskwiera.
            • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:29
              Moja (jeszcze przyszła) Teściowa ma się dobrze i jest mądrą,
              sympatyczną kobietą, którą cenię przede wszystkim za to, że wychowała
              tak wspaniałego mężczyznę. Za to Ty mi brzmisz jak niewychowany buc
              :)
              Bawi mnie to bo trzeba być niedojrzałym, ograniczonym człowiekiem,
              żeby bać się teściowej- to nie z nią się wiążesz, prawda?
              Brak chłopa? Dzięki Bogu brak chłopa (Twój typ?), za to mężczyzny
              wręcz przeciwnie :)
              • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:02
                Ritsuko, jaki wspaniały jest Twój facet to się okarze po latach. I
                jak cudowna teściowa też:) A może on napisze po 20 latach co ja
                teraz... W tym wątku na początku już jedna forumowiczka napisała co
                spotyka takie kobiety jak Ty.

                U nas to jej mama nie może tej sytauacji zaakceptować, więc luba
                stwierdziła, że problemów mamusi robić nie będziemy. W sumie ma
                rację, bo jej nic nie zmieni.
                • ritsuko Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:16
                  W takim razie to Twoja Luba ma wyraźny problem- nieprzecięta
                  pępowina? Moja mama powiedziała mi kiedyś to co sama usłyszała od
                  matki- że w pewnym momencie to ta osoba staje się moją rodziną.
                  Dlatego dziwię się marnowaniu czasu na związek, który póki co nie
                  rokuje na przyszłość.
                  Chodzi o to, że ja mam szczęście żyć w realnym świecie bez idealnych
                  wyobrażeń. Jak na mój wiek dość wiem o życiu, nie musisz mnie więc
                  pouczać.
                  Teściowa jest miła i mądra- mam ten komfort, że rodzice mojego
                  Narzeczonego żyją dla siebie, a nie dla dzieci- czytaj mają swoje,
                  udane zresztą życie i nie ingerują znacząco w nasze, choć okazują
                  wsparcie.
                  Co do mojego Narzeczonego nie mam co gdybać. Jest wspaniały teraz,
                  wyznaje podobne wartości do moich i nie obawiam się znacząco. Prędzej
                  obawiałabym się siebie prawdę mówiąc.
                  I teraz powiem Ci jedną, dość mądrą rzecz. Odreagowując tą zdradę
                  marnujesz sobie życie, nikomu innemu. Ty się nieświadomie krzywdzisz.
                  Ale żeby zostawić coś za sobą trzeba tego chcieć i dobrze mieć do
                  tego dobrego przewodnika (terapeutę?). IMHO to ta dziewczyna i tak
                  zniknie z Twojego życia, a co potem zrobisz- zależy od Ciebie
                  • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 13:27
                    Ritsuko, a Terapeuta to nie człowiek? Nie może mieć skomplikowanego
                    życia?

                    Mówisz, że ja się krzywdzę. Odreagowuję. Nawet jeśli to prawda, to
                    moja kochanka jest jedynym światełkiem w tym bezsensownym świecie.
      • wrr2 Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 20:03
        Ukrywają się dlatego, że gościu ma żonę i nie zamierza się rozwodzić. A
        przynajmniej kiedyś tak twierdził w wątku reklamującym jego bloga.
        • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 20:19
          Wrr2, albo ma dobrą pamięć albo zadaje sobie troche trudu i szuka. W
          końcu jestem tego wart:)
          • wrr2 Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 22:21
            Po prostu twój wątek był wyjątkowo kretyński, takie bzdury nie łatwo zapomnieć. I skoro o kubłach zimnej wody mowa - to nie, nie jesteś wart, aby tracić dla ciebie czas na przeszukiwanie forum.
            • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 22:30
              wrr2, piszesz tak kąśliwie, ale czytasz dokładnie i pamiętasz
              latami. Wbrew swej woli schlebiasz mi:)
              • wrr2 Re: Zemsta po zdradzie 17.02.10, 13:22
                Po prostu nie ma tu drugiego gościa, który by myślał, że jak ma bmw, wyrwał
                młodą laskę i zdradza żonę, to jest och-ach-nie-wiadomo-kim i na pewno mu
                wszyscy zazdroszczą. Nawet trolle trafiają się tu rozumniejsze. Nie trudno cię
                skojarzyć z tamtym wątkiem, którym nawet jak na to forum bił rekordy głupoty. A
                jeśli debilizm ci schlebia to cóż... Ja na to nic nie poradzę.
                • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 17.02.10, 13:45
                  Wrr2, po co czytasz głupiego faceta?:) Mądra jesteś to chyba nie
                  musisz?
    • six_a Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:25
      serio są ludziska których coś takiego bawi?
      znaczy ta konspira cała?
    • lacido Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 12:32
      skoro nie lubią tej miłosć znaczy wiedzą ze ona jest to po .uj to ukrywać??
      • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 19:06
        Lacido, To była trafna uwaga. W tym rzecz, że wiedzą, ale zarazem
        oni nie chcą wiedzieć.
    • rosa_de_vratislavia Masz żonę? 16.02.10, 16:45
      kochamkobiety napisał:

      >Ludzie z
      > naszego otoczenia nie lubią naszej miłości (tak jej jak i mojej).
      > Żyjemy więc jak dobrze wyszkoleni agenci. Zaszyfrowane smsy,
      godziny
      > nadawania, godziny ciszy absolutnej, tajne spotkania, tajne
      wyjazdy
      > do odległych miast,

      Takiś wrażliwy na tę róznicę wieku czy po prostu MASZ ŻONĘ i do
      tego laskę-studentkę "na delegację"?
      Bo nie rozumiem, czemu się tak kryjecie ..Mi wygląda na romans
      starzejącego się pana, który dla młodej panny nie opuści żony
      bo...wie,że panna niedługo się usamodzielni, dorośnie i go rzuci.

      • 2szarozielone Re: Masz żonę? 16.02.10, 17:03
        Na posty o żonie konsekwentnie nie odpowiada w żadnym z wątków, co może być
        poszlaką ;)
        • rosa_de_vratislavia Re: Masz żonę? 16.02.10, 17:17
          2szarozielone napisała:

          > Na posty o żonie konsekwentnie nie odpowiada w żadnym z wątków, co
          może być
          > poszlaką ;)

          Widzisz, Ty tak serio i szczerze pisałaś tu o swoim związku,a pan
          wkręca kawałki pt. "My dwoje i nasza miłość kontra zły świat",
          pieprzy o uczuleniu na fałsz...tymczasem sam kiedyś napisał,że ma
          żonę,z którą mieszka i prowadzi dom.

          To jest rozpaczliwie banalny romans facecika z małym ego, dużym BMW
          i przystanią w postaci żony i dziecka (których to robi w trąbę, bo
          zamiast spędzać z nimi wolny czas - jeździ w delagacje ze studentką-
          utrzymanką).
          Do tego jest grafomanem,że aż zęby bolą (vide post inicjujący wątek
          i kawałek pt. "Gdybm spotkał Cię 20 lat wcześniej").
          • 2szarozielone Re: Masz żonę? 16.02.10, 18:17
            JA faceta nawet rozumiem, że unika tego tematu - bo po prostu musiałby zmienić
            program "jestem szczęśliwy, a wy mi zazdrościcie" w program "usprawiedliwianie
            się" lub "obrona przez atak".
            Ja w ogóle wiele rozumiem, ale jego deklarowane uczucie w tych opisach bardziej
            pasuje do 16-latka zachwyconego, że może dotykać gołych cycków niż do 40-latka,
            który powinien już różne rzeczy o kobietach, mężczyznach i miłości wiedzieć.

            A romans jest banalny, tylko on się nim ekscytuje jakby był dziwolągiem
            szokującym całe otoczenie.
            • kochamkobiety Re: Masz żonę? 16.02.10, 19:12
              2 szarozielone, Nie ma facetów, którzy nie lubią dotykać cycków jak
              16latek.

              Ty chyba dotąd samych gejów spotykałaś. Geje biseksualni lubią chude
              laski z piegami zamiast cycków:)

              Skoro ten romans taki słaby, to czemu tu leci druga setka postów?:)
              • 2szarozielone Re: Masz żonę? 16.02.10, 19:25
                Bo tak jest zawsze jak jest o seksie o niczym ;)

                I gdzie napisałam, że jak dotąd spotykałam samych gejów?

                I gdzie napisałam, że się cieszysz z dotykania cycków jak 16-latek? Ty się
                cieszysz z całego romansu jak 16-latek z cycków (jakie by one nie były, ważne że
                gole i pierwsze). To mialam na myśli i chyba jasno napisałam...
                • kochamkobiety Re: Masz żonę? 16.02.10, 19:34
                  2szarozielone, Ty też różna rzeczy wypisujesz na mój temat jakbyś
                  duchem świętym była. Ja założyłem koncepcję taką o to, że jesteś
                  zimną su..., która seks uprawia z biseksami lecącymi na laski bez
                  cycków. Kwita?:)
                  • 2szarozielone Re: Masz żonę? 16.02.10, 19:50
                    Ja nie założyłam - pisze o sposobie, w jaki piszesz o tej lasce, co każdy widzi.
                    Zauważam też, że przemilczasz temat swojej żony w dużą konsekwencją, a powody
                    tajności związku to rzekomo "teściowa" - co jest zabawne w zderzeniu z twoją
                    deklaracją, jak to nie lubisz fałszu. A coś jest jednak nie tak, skoro szumnie
                    opisany wieczór walentynkowy skończył ci się tak szybko, że resztę wieczoru
                    spędziłeś w domu przed kompem...
                    A na sam koniec - nie nazywam cię złamasem, ani kutasem, ani sukinsynem - to
                    mógłbyś sobie darować tę sukę, bo tylko obnażasz swój brak kultury. I fałsz
                    zawarty w nicku ;)
                    • kochamkobiety Re: Masz żonę? 16.02.10, 20:17
                      2szarozielone, problem w tym że ludzie nie czytają całego wątku i na
                      autorze wieszają pieski, bo tak im się podoba. Można i tak. A
                      właście to norma. Nie zadziwiasz mnie. Acz Twoja inteligencja jest
                      odrobinę wyższa od średniej forumowej:)
                      • 2szarozielone Re: Masz żonę? 16.02.10, 20:40
                        Nie, problem w tym, że przeczytałam całość tego wątku - i widać w nim tylko w
                        kółko podkreślany wiek kochanki, bmw i to, że jest koteczką słodką. Nie widać za
                        to żony. A wszystko to razem mówi o tobie wiele. Tak samo, jak język, którego
                        używasz. I to jest problem - a jedynym posługującym się w dyskusji psami, a
                        właściwie sukami, jesteś ty. To mnie też nie dziwi w twym przypadku ;)
                        • kochamkobiety Re: Masz żonę? 16.02.10, 21:20
                          2 szarozielone, jeśli widzisz tylko tyle, to trudno. Ale i tak
                          jesteś dobra na tle koleżanek. Pozdrawiam:)
                        • kora3 eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 07:20
                          i po kija rozbic z tego taka historię - skoro to jscze wiekszy
                          banał, niż się poprzednio zdawało - gosc zonaty:)
                          I ta "zemsta" to niby na zonie?:)
                          Kobitka ma pewnie cetralnie w d.upie tomansowanie meza:) podoń to
                          tra kilka lat, a oni sie obsciskują po knajpach i afiszują po
                          miescie, wiec bebka na bank wie. Tyle,ze ją to tito. Sama pewnie ma
                          kogoś.
                          a autor watku czyli Kochający inaczej już niedługo bedzie miał
                          problem na bank. Otóż spolegliwa studenka zaprgnie miec dziecko, a
                          takze być mze meza. W tej roli bedzie widzieć własnie Kochającego
                          inaczej. wtedy dopiero zaczną sie schody.
                          Beda płacze, kwii, grozenie samobójstwem i wygadaniem w oczy zonie,
                          wywalanie piguł anty i te sparwy. Przy dobrym układzie panna
                          znajdzie sobie kandydata na meza i ojca dziecka gdzie indziej, przy
                          złym czas jakis się tak poszarpią. jeny, ale ludzie sobie lubią sami
                          komolikowac zycie...
                          • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 12:15
                            Koro, powiedziałem mojej dziewczynie, że z nią mieć dziecko to
                            przyjemność w odróżnieniu od wielu innych kobiet.
                            • anwad Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 12:45
                              Czy to też element zemsty za zdradę?
                              PS Czy to forum czyta Twoja żona?
                            • kora3 Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 12:51
                              kochamkobiety napisał:

                              > Koro, powiedziałem mojej dziewczynie, że z nią mieć dziecko to
                              > przyjemność w odróżnieniu od wielu innych kobiet.

                              co przyjemnosc w odróznieniu od innych kobiet? Bi nie zrozumialam:)

                              Skoro zona twa zła to rozumiem,ze mialeś nieprzyjemnosc spłodzić z
                              nią potomstwo?

                              A co do twej wypowiedzi: wiesz, powiedzieć to łatwo. Zrobić -
                              technicznie też na ogół łatwo, tylko ze ty jesteś żonaty. I co?
                              Bedzie dziecko i ...gotowa przyczyna do rozwodu z twojej winy. Jesli
                              poza tym panna zechce rodzić jako panna dziecko żonatego goscia.
                              pomyślałes o tym?
                            • rosa_de_vratislavia Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 16:38
                              kochamkobiety napisał:

                              > powiedziałem mojej dziewczynie, że z nią mieć dziecko to
                              > przyjemność w odróżnieniu od wielu innych kobiet.

                              Ale czy ona miałaby przyjemność mając dziecko z Tobą?
                              Marny z Ciebie kandydat na ojca - żonaty,z dzieciakiem,
                              nienajmłodszy...nie będziesz mógł mieszkać przecież młodą matką,
                              chodzić na spacerki, koić nocnych kolek, biegać na szczepienia -
                              przecież wasz związek to konspiracja i ukradkowe przejażdźki beemką.
                              • 2szarozielone Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 16:44
                                No i właśnie DLA NIEGO to by była przyjemność. W przeciwieństwie do dziecka z
                                wieloma innymi kobietami...
                                • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 17:32
                                  2szarozielone, To kobiety chcą mieć ze mną dzieci. A z Tobą nikt nie
                                  chce? Widocznie felerna jesteś.
                                  • kora3 Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 18:02
                                    kochamkobiety napisał:

                                    > 2szarozielone, To kobiety chcą mieć ze mną dzieci.

                                    i ty tak robisz każdej co chce? zona chciała zrobiłes, panna bedzie
                                    chciala też zrobisz?



                                    A z Tobą nikt nie
                                    > chce? Widocznie felerna jesteś.

                                    felerny to Ty mocno jestes, na głowę głownie
                                    • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 19:59
                                      koro, z Tobą bym nie chciał. Wybacz.
                                      • kora3 Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 20:08
                                        kochamkobiety napisał:

                                        > koro, z Tobą bym nie chciał. Wybacz.

                                        nie mam czego wybaczac, ja bym się z Tobą sie nawet nie umówiła, nie
                                        mowiac o blizszej znajomosci :) - zatem zbieznośc zdań:)
                                        • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 21:54
                                          koro, jedna forumowiczka umówiła się ze mną, żeby mi coś przekazać.
                                          Po kawie chciała mnie zaciągnąć do chaty, ale nie zgodziłem się. A
                                          ta zaczęła pisać do mojej ukochanej co było na tym spotkaniu. Bo
                                          moja ukochana tu pisuje na forum. Trwało to aż moja jej napisała, że
                                          ma tego dość. W sumie jestem jej wdzęczny. Była to przestroga.
                                          • anwad Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 22:14
                                            Pilnuje Cię tu na forum:)
                                            • bakejfii Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 22:19
                                              Tworki witaja.
                                              • kora3 no co ty Bakejfi 17.02.10, 23:20
                                                nie obrazaj porządnych pacjentów tej placówki. tam sie leczy powazne
                                                choroby, a mitomanię i kompleks niższosc to ambulatoryjnie chyba.
                                                Tylko taka osoba musi chciec się leczyć.

                                                swoja doga - dziwi mnie, ze kolo jeszcze nie wpadł na to, ze
                                                przysłowie "krowa, co duzo ryczy mało mleka daje" skąds się
                                                wzieło :)
                                                jak na aktywnego seksualnie stanowczo za duzo o tym gada:) w sumie
                                                biedny człowiek, ale my chyba nie umiemy mu pomóc
                                          • kora3 bardzo fajna historyjka, pewnie 17.02.10, 23:11
                                            zmyślona, ale nawet jesli nie, to co mnie to obchodzi:) To,ze jakas
                                            kobieta sie z Toba umówila, to jescze nie znaczy, ze ja zrobiłabym
                                            to samo:) Mozesz być spokojny - w realu omijałabym takiego kogoś z
                                            dala:)
                                            Nawet zawodowo wstydziłabym sie pokazać z kims takim
                                  • 2szarozielone Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 19:40
                                    Znowu nie zrozumiałeś, co napisałam, więc oddałeś na ślepo strzał "gdzieś w
                                    pobliże tego, o co chyba mogło jej chodzić, skoro użyła słów "kobieta" i
                                    "dziecko"" - i do tego zaatakowałeś personalnie. Niecelnie i bez sensu. Kolejny
                                    tekst na poziomie, zaraz po wyzywaniu mnie od suk. Dyskutować umiesz tylko z
                                    potulnymi 19-latkami?
                                    • rosa_de_vratislavia Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 19:48
                                      2szarozielone napisała:

                                      >. Dyskutować umiesz tylko z
                                      > potulnymi 19-latkami?

                                      Przecież on w ogóle nie umie dyskutować.
                                      Przejrzyj wątek. Strzela ślepo wokół siebie i trafia w płoty. Nie
                                      odpiera czyichś argumentów, tylko się szarpie.
                                    • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 20:11
                                      2szarozielone, tak, dobrze się rozmawia z moją dziewczyną. Nie jest
                                      agresywna. Bardzo kochana. 100% kobiecości.
                              • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 17:28
                                Rosa, dziecko to zawsze masa obowiązków. Ale ludziom odbija i robią
                                sobie dzieci. Mojej dziewczynie nie spieszy się. Mi też.
                                • rosa_de_vratislavia Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 18:18
                                  kochamkobiety napisał:
                                  >Mojej dziewczynie nie spieszy się. Mi też.

                                  Nie udawaj,że nie rozumiesz...
                                  Kandydatem na ojca jesteś złym, bo JESTEŚ W ZWAZKU MAŁŻENSKIM Z INNĄ
                                  i nie mógłbyś "zainwestować" w niemowlaka czasu i zaangażowaniaa
                                  kochance wsparcia 24h/7. Twoja studentka byłaby samotną matką.

                                  Ty już masz rodzinę i od 4 lat nie zdecydowałeś się na rozwód.
                                  • kochamkobiety Re: eeeee no to wszystko jasne :) 17.02.10, 20:02
                                    rosa, Ty przynajmnniej nie mijasz się z rzeczywistością. A to dużo
                                    na tym forum. Gratuluję:)
    • kadfael Re: Zemsta po zdradzie 16.02.10, 19:57
      A co na to żona?

      A tak na marginesie. Jest takie powiedzenie - krowa co duzo ryczy,
      mało mleka daje. Myślę, że to Twój przypadek. :)
    • anwad Po co? 16.02.10, 21:45
      Po co to wszystko opisujesz na forum?
      • kochamkobiety Re: Po co? 16.02.10, 22:08
        Anwad, nikt nie jest doskonały. Kubeł zimnej wody zawsze dobrze
        robi:) Nie masz tak?
        • anwad Re: Po co? 16.02.10, 23:43
          Albo robisz sobie dziwne żarty, albo jesteś psychopatą. Jedno z dwóch...
          • kochamkobiety Re: Po co? 17.02.10, 00:36
            Anwad, Jest trzecia odpowiedź na Twoje pytanie. Po prostu jestem
            wrażliwym, uczuciowym kochankiem. Nie miałaś takiego?
            • anwad Re: Po co? 17.02.10, 09:01
              Wypowiadała się kiedyś psycholog więzienna, że wszyscy więźniowie - niezależnie od rodzaju popełnionego przestępstwa - twierdzą, że są ludźmi o dużej empatii...

              Może jesteś wrażliwy, ale chyba głównie na własnym punkcie.
              • kochamkobiety Re: Po co? 17.02.10, 09:37
                anwad, Ona miała rację, bo w ich fachu wyczucie i empatia to
                podstawa. Bez tego nie mogliby wykonywać tak niebezpiecznego fachu:)
                • anwad Re: Po co? 17.02.10, 10:09
                  Może i masz w sobie trochę empatii, bo tatkujesz tej studentce. Jeżeli Twoja
                  historia jest prawdziwa, to na 100% nie ma ona ojca.
                  • kochamkobiety Re: Po co? 17.02.10, 12:10
                    Anwad, moja dziewczyna ma ojca. Bardzo lubią razem chodzić do kina.
                    Ja to mojego bym nie namówił choćby nie wiem co.
                    • anwad Re: Po co? 17.02.10, 12:46
                      To się nie klei - psychologicznie mało wiarygodne...
                      • kochamkobiety Re: Po co? 17.02.10, 13:48
                        Anwad, a jak film jest skomplikowany, to jest niewiarygodny?
        • anwad Podsumowując, 17.02.10, 16:16
          kochamkobiety napisał:

          > Anwad, nikt nie jest doskonały. Kubeł zimnej wody zawsze dobrze
          > robi:) Nie masz tak?

          Chcesz kubeł zimnej wody na głowę? To idź do żony i jej wszystko opowiedz.
          Zamiast nam. O!...:)
          • kochamkobiety Re: Podsumowując, 17.02.10, 17:26
            Anwad, wtedy ktoś by zginął. I wcale aż tak się nie boję o siebie
            jak się tu niektórym wydaje.
            • anwad Re: Podsumowując, 17.02.10, 17:57
              Nie testujesz tu przypadkiem scenariusza jakiegoś kiepskiego serialu?
              • kochamkobiety Re: Podsumowując, 17.02.10, 19:58
                Anwad, w pewnym sensie testuje. Siebie w konfrontacji z piraniami:)
                • anwad Re: Podsumowując, 17.02.10, 20:31
                  Kobiety uważasz za piranie? Boisz się ich?
                  • kochamkobiety Re: Podsumowując, 17.02.10, 21:34
                    Anwad, Kiedyś bałem się dziwnych zachowań u kobiet. Teraz nie boję
                    się niczego co babskie:)
                    • anwad Re: Podsumowując, 17.02.10, 22:18
                      FK pozwala Ci oswoić lęki:)
    • kora3 Powazne pytanie do autora 17.02.10, 07:07
      pomijając cała otoczkę ze sprzezcnymi opisami sytuacji obecnej, czy
      mozesz mi udzielic odp. na ptoste pytanie: na czym polega ta Twoja
      zemsta?
      O ile dobrze zrozumiałam, to kiedyś tam zdradzila Cię jakas kobitka
      z młodzym od ciebie (a moze i siebie), no i ok. Ale nadal z nia niby
      jesteś czy jak?

      Jesli nie, to na czym polega zemsta z twojej strony w postaci
      studentki u boku? Na kim się mscisz? Przecież tamta kobitka co cie
      zdradziła, moze już o Tobie nie pamieta, a jesli to ma daleko w
      tyle, z kim ty jesteś teraz:)
      No chyba na serio nie wierzysz, ze to "zemsta" na niej - jesli juz
      to dowartosciowanie sie po jej zdradzie, ale bez jej udziału :)
      Zupełnie nie rozumiem takiej postawy, a jest wcale nierzadka- ktoś
      tam kiedyś zostal przez kogos zranony i teraz uwaza, ze swoim zyciem
      msci się, albo pokazuje tej osobie, ze o prosze, ja mam fajnie.

      A tymczasem ta osoba wcale o tym nie mysli. :)
    • takajatysia Re: Zemsta po zdradzie 17.02.10, 08:59
      a już myślałam, że to Marcinkiewicz, ale jak doszło do utajniania to
      teoria mi padła.

      • kochamkobiety Re: Zemsta po zdradzie 17.02.10, 09:42
        takajatysia, dziękuję, dziękuję za Kazia:) Ja nic nie poradzę na to,
        że wielu piszących do mnie nie czyta wątków, ale rząda odpowiedzi,
        które są w zasięgu ich wzroku.

        Z tego co wiem Kaziowa pisze bloga.
    • kiddo5 kochamkobiety 17.02.10, 20:48
      Odstrzez swojego bloga, bylam wierna czytelniczka a tu nic od kilku miesiecy.
      dla siebie piszesz czy co? ;)
      • kochamkobiety Re: kochamkobiety 17.02.10, 21:44
        kiddo, bloga zamknąłem na wigilię 2008. 2 przyczyny. Ludzie wieszali
        na nas psy. Ukochana nie mogła znieść tego jadu, ja potem też. Oraz
        zabierało to dużo czasu. Proza życia. Nie żałuję tej decyzji. Wolimy
        się kochać z ukochaną bez wysłuchiwania potem od czytelników, że im
        się pozycje nie podobały, albo dialogi jakieś a o sławnym aucie nie
        wspomnę:) Tylko Tobie powiem na ucho, że mam go nadal. A kochanka
        kocha mnie a ja ją. w łóżku też nam fenomenalnie. Wtedy była śmiała
        a teraz jest jeszcze śmielsza:))) Od walentynek 2009 nosi na palcu
        bardzo świecący pierścionek:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka