Dodaj do ulubionych

Pobity niemowlak

16.02.10, 15:55
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7566724,Policja_zatrzymala_ojca_pobitego_niemowlaka.html
Ciekawe co tym razem: spadł ze schodów (niemowlak) czy z łóżeczka, a może
lampa nocna się na niego przewróciła?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 16:01
      ja bym nie wyrokowała
      ostatecznie w normalnych domach dochodzi do wielu wypadków -
      wystarczy spojrzeć co jakiś czas na statystyki i nie każdy
      nadużywający alkoholu z automatu leje dzieci czy żonę

      pomijam już odczucia towarzyszące informacji, ze ktoś faktycznie
      może się znęcac nad kimkolwiek, bez względu czy to bezbronne
      niemowle, bezbronne dziecko, czy bezbronny dorosły człowiek
      • rzeka.chaosu Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 16:07
        Zastanawia mnie jednak jak trzeba dbać o dziecko, żeby miało stare sińce i
        krwiaki (rozumiem - za mocno przytulać). Dziecko jak w tym przypadku -
        czteromiesięczne.
        A tatuś po co uciekał? Strach? Pijany?
      • menk.a Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 17:27
        Sądzisz, że lekarze nie odróżnią śladów po wypadku od tych powstałych po
        zadawaniu celowych razów u dziecka? Poza tym na pewno ich podejrzenia wzbudziło
        zachowanie matki.Inaczej bowiem zachowuje się sprawca czy świadek przemocy, a
        inaczej rodzic czy opiekun dziecka, które rzeczywiście uległo wypadkowi.
    • jane-bond007 Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 16:31
      jeśli pobił to powinien zostać wysłany do kopalni albo kamieniołomu
      na ciężkie roboty

      tak samo zreszta jak reszta degeneratów
    • menk.a Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 17:24
      Po prostu za głośno płakał i w końcu zaczął przeszkadzać.


      Ciekawa jestem czy może w tym przypadku sąd i cała ta machina zadziała tak
      szybko i skutecznie, by odebrać dziecko rodzicom, jak np. w przypadku małej Róży
      (nazwiska nie pomnę). Wtedy szybko znaleźli powody by zabrać dziecko matce, mimo
      że krzywdy by małej nie zrobiła.
      Poczekamy. I pewnie znów się rozczarujemy.
      • rzeka.chaosu Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 17:34
        Niestety trudno to wykryć (zareagować na czas), bo rzadko kto zgłasza takie
        zachowania, a sąsiedzi są "lojalni" i najczęściej milczą. Wierzyć mi się nie
        chce, że katowane dziecko nie płacze w taki sposób, że zachodzą podejrzenia.
        Kurna, rozumiem przywalić koledze - dorosłemu facetowi, ale takiemu maleństwu.
        Trzeba być chyba mocno chorym.
        • menk.a Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 17:42
          Ci ludzie gdzieś pod Mińskiem Maz. ponoć mieszkają, w jakiejś wsi. A tak wiesz,
          wszyscy wszystkich znają. Poza tym można się tłumaczyć, ze dziecko po prostu
          jest płaczliwe. Sąsiedzi tez pracują.
          Generalnie przemoc się odbywa a dookoła nikt, nic i ...uszy po sobie nawet jeśli
          coś wiedzą. Rodzina święta rzecz, choćby się bili i walili nie wolno się
          wtrącać. Bo przecież się pogodzą.
          W (_._)ie mam taką rodzinę i solidarność.

          Zawsze leje się słabszych. A jak nie słabszych to przynajmniej kilku na jednego.
          Albo z użyciem różnych przedmiotów. Czasy honorowych pojedynków za nami. W ogóle
          czasy honoru chyba za nami.;)
          • rzeka.chaosu Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 18:55
            > Generalnie przemoc się odbywa a dookoła nikt, nic i ...uszy po sobie nawet
            jeśli coś wiedzą. Rodzina święta rzecz, choćby się bili i walili nie wolno się
            wtrącać. Bo przecież się pogodzą.


            Zgadza się: kiedyś moja mama (jak jeszcze byłam mała) wtrąciła się w taką
            sprawę: babka na bulwarze w Gdyni szarpała, biła dziecko (nie wiem ile mogło
            mieć lat, młodsze sporo ode mnie). Powód: dziecko płakało bo, nie chciała mu
            czegoś tam kupić. Ludzie przechodzili obojętnie, ale tylko moja mama zwróciła
            uwagę (potem jacyś ludzi się dołączyli, ale niektórzy bronili tamtej
            babki
            ). Zołza wyskoczyła z pyskiem na nas.
            Jakbym się dłużej zastanowiła to pewnie nie jedna taka sytuacja bym mi się
            przypomniała. "Nie wtrącaj się" to częsta odpowiedź.
        • la-bast Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 17:45
          przywiazac gnoja tak, by nie mogl sie bronic, lac i patrzec czy
          rowno puchnie.
          O ile jestem w stanie uwierzyc w wypadek dziecka raczkujacego lub
          uczacego sie chodzic.Moj syn stale nabija sobie guzy.To w to, ze
          4miesieczniak sciagnal na siebie cos, cos spadlo na niego nie
          uwierze.
        • lacido Re: Pobity niemowlak 16.02.10, 17:48
          czasem dzieci płaczą tak, że zachodzi podejrzenie katowania a tymczasem powód
          jest inny, nie mniej wydaje mi się, że lepiej na zimne dmuchać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka