Dodaj do ulubionych

czy bezrobotny facet interesuje kobiety?

25.02.10, 20:16
Czy kobieta zainteresuje się mężczyzną w tej chwili bezrobotnym,wiek
31 lat,mieszkającym aktualnie z rodzicami,ale posiadającym własny
samochód i komputer?Czy tylko kasa się liczy i marne szanse na
związek????Proszę dziewczyny o wyrażanie opinii
Obserwuj wątek
    • rzeka.chaosu Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:20
      Eeee tam kasa, praca, ważne że mamusia i komputer som ;P
      • funny_game Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:23
        Nioch :D
        • menk.a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:26
          Znaczy ma wyprane gacie i skarpety (i zmienione, jak mamusia przypomni) i
          nakarmiony jest. Czyli odpada opieranie i żywienie. Normalnie towar
          poszukiwany.:D Ciekawam tylko, kto mu leje do baku w tym aucie. Znaczy za czyje
          mu leją.:P
          • rzeka.chaosu Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:28
            Za tatusia mu leją jak grzecznie zawiezie mamusię na zakupy i nie będzie zbyt
            późno wracał z nocnych spacerów :P
            • kretynofil Buachachacha ;) 26.02.10, 11:29
              ITT: Skrajny idiota i nieudacznik po raz kolejny prezentuje zrodlo
              zabobonu mowiacego ze kobiety leca tylko na kase.

              Zrodlem tego przesadu sa, jak widac, niedorozwoje umyslowe ktore
              probuja zaimponowac kobietom przy uzyciu samochodu, komputera,
              zaswiadczenia z Urzedu Pracy i mamusi. Poniewaz im sie nie udaje (bo
              trzeba byc naprawde mocno opoznionym zeby wierzyc ze kobieta
              zainteresuje sie takimi rzeczami - i to ten niedorozwoj kobiety
              odpycha), sadza ze trzeba miec dwa samochody i trzy komputery zeby
              sie wreszcie udalo zaliczyc.

              Otoz, Drogie Panie, powinnyscie stadami pasc u stop zalozyciela watku
              bo chociaz dupa z niego i pi*da w jednym (co, samo w sobie, jest
              anatomicznie ciekawe), to przeciez ma samochod i komputer (i Radio
              Maryja - az chcialoby sie dodac).

              Jesli jednak pasc u jego stop nie pragniecie, jesli jego bogactwo w
              postaci samochodu i komputera nie robi na Was, Drogie Panie,
              piorunujacego i nawilzajacego wrazenia - to znaczy ze zapchlone z Was
              materialistki, zrodlo wszelkiego zepsucia i zgnilizny moralnej ;)

              Nie no, ku*wa, nie moge przestac sie turlac po podlodze ze smiechu. Z
              jednej strony ci... mieszkajaca z mamusia wyraza obawy ze kobiety
              interesuje wylacznie status materialny a z drugiej jako swoje
              podstawowe zalety wylicza samochod i komputer.

              Brzuch mnie juz boli ;) Teraz Wy sie nad nim poznecajcie ;)
              • wardog1 Re: Buachachacha ;) 26.02.10, 12:20
                kretynofil napisał:
                (******)

                Bardzo trafnie:)

                Jesteś jak zwierciadło :)

                • empeczy jeśli chcesz tylko stuknąć 26.02.10, 12:30
                  to jak najbardziej masz szanse. Co obchodzi jednonocna kochanke twoj status.
                  Zanim sie zorientuje w jakiej jestes sytuacji, zawinie rano swoje rzeczy. Ale
                  zwiazku raczej nie zbudujesz w takiej sytuacji, w jakiej jestes.
                  • rzeka.chaosu Re: jeśli chcesz tylko stuknąć 26.02.10, 12:40
                    Jak jest brzydki i tak głupi, że widać to od razu, to nawet na jedną noc panny
                    nie znajdzie (chyba, że odpłatnie). ;P No chyba, że gra na saksofonie - niektóre
                    na to lecą ;D
                    • empeczy Re: jeśli chcesz tylko stuknąć 26.02.10, 14:51
                      ja nie mialem z tym problemu, gdy mieszkalem pare miesiecy z rodzicami (ale
                      mialem wtedy 20 lat i byly to wakacje ;3)
                      • rzeka.chaosu Re: jeśli chcesz tylko stuknąć 26.02.10, 15:21
                        Zawsze mnie dziwiło co to za duma dla faceta kiedy przeleci kilka byle jakich,
                        łatwych lasek. Normalnie książkę warto napisać po takim wyczynie ;P Fuj!
                        • kretynofil A kto powiedzial ze latwych? 26.02.10, 15:43
                          Mam wrazenie ze jednak "poziom trudnosci" zalezy od faceta ;)

                          A dlaczego "latwe" laski maja powodzenie? Bo z trudnymi, ze pozwole
                          sobie zacytowac, "nie ma gwarancji ze pala zostanie opie*dolona" ;)

                          No dobra, na powaznie - przypomnial mi sie ten filmik pare dni temu i
                          ten brak gwarancji za mna chodzi bez przerwy...
                          • rzeka.chaosu Re: A kto powiedzial ze latwych? 26.02.10, 15:55
                            Może inaczej: dla mnie koleś, który chwali się, że przeleciał byle co w sporych ilościach na impresie po alkoholu [tu wyobraź sobie scenkę: on to mówi, a wszyscy kumple mu gratulują i wyliczają swoje podboje] jest skreślony. Przez skreślenie mam na myśli to, że nie nadaje się do stałego związku ze mną. Chodzi o to jak traktuje on ludzi, bo kobiety ludźmi są oraz jakie ma podejście do własnej seksualności (w tym przypadku niezbyt dojrzałe). Chyba wolałabym już autora wątku niż takiego wsadzam-gdzie-się-da.


                            Bo z trudnymi, ze pozwole sobie zacytowac, "nie ma gwarancji ze pala zostanie opie*dolona" ;)

                            Bardzo ładny cytat. Podkreśla, że takim panom chodzi o bzykanie (o siebie i swój sprzęt), a nie o drugą osobę (nie szanuje jej). Takim mówię nie :P
                            • kretynofil No dobra... 26.02.10, 16:12
                              > Może inaczej: dla mnie koleś, który chwali się, że przeleciał byle
                              co w sporych ilościach na impresie po alkoholu

                              To znaczy ze ma wiele imion dla swojej reki ;)

                              > Przez skreślenie mam na myśli to, że nie nadaje się do stałego
                              związku ze mną.

                              Blah. To prawie jak typowo meskie szukanie dziewicy na zone ;)

                              Oczywiscie - facet ktory przechwala sie podbojami przed kolegami to
                              idiota - i ten jego idiotyzm w ktoryms momencie moze stac sie
                              przyczyna rozpadu zwiazku.

                              Natomiast nie do konca rozumiem co jest w tym zlego ze ktos sie
                              wyszalal w mlodosci - i nie pisze tego z perspektywy osoby ktora tak
                              szalala. Musisz zrozumiec jedna rzecz - niektorzy patrza na seks
                              troche inaczej niz Ty i moga sie dobrze bawic w przelotnych parach.
                              To nie od razu oznacza ze nie moga byc dobrymi partnerami.

                              Tak mi sie przynajmniej wydaje - bo z wlasnego doswiadczenia to nie
                              wiem ;)

                              Tak samo mozna odrzucac ludzi ktorzy lubia seks oralny (bo egoisci
                              lub typ "altruista do przesady") albo go nie lubia (z tych samych
                              powodow, co jest komiczne).

                              > Bardzo ładny cytat. Podkreśla, że takim panom chodzi o bzykanie (o
                              siebie i swój sprzęt), a nie o drugą osobę (nie szanuje jej). Takim
                              mówię nie :P

                              Szczerze? Im dluzej zyje tym bardziej mam watpliwosci czy w tym
                              "braku szacunku" nie ma pewnego uroku. Czy to czasem nie jest to,
                              czego brakuje w naszym przesadnie psychoanalizowanym swiecie. Nie mam
                              jeszcze wyrobionego zdania...

                              A co do cytatu - powinnas zobaczyc filmik z ktorego to pochodzi.
                              Niestety YT mam zablokowane u klienta wiec Ci sie wysle linka - a
                              szkoda bo chcialbym zobaczyc komentarz ;)
                              • rzeka.chaosu Re: No dobra... 26.02.10, 16:26
                                > Natomiast nie do konca rozumiem co jest w tym zlego ze ktos sie
                                > wyszalal w mlodosci - i nie pisze tego z perspektywy osoby ktora tak szalala. Musisz zrozumiec jedna rzecz - niektorzy patrza na seks
                                > troche inaczej niz Ty i moga sie dobrze bawic w przelotnych parach.
                                > To nie od razu oznacza ze nie moga byc dobrymi partnerami.


                                Nie jestem ani trochę obiektywna w tym co napisałam. miałam niemiłe doświadczenia z facetem, który tak sobie szalał na wyjazdach służbowych. jak wrócił z tych wyjazdów to mnie zaczął traktować w identyczny sposób jak tamte lale. Możesz sobie wyobrazić jak to się skończyło.

                                Nie każdy jest na tyle świadomy i odporny psychicznie żeby po takich jazdach na byle jakich laskach móc tworzyć potem związek oparty na szacunku i zaufaniu. Jeśli ktoś się przyzwyczai, że kobiety można traktować jak szmaty i zmieniać jak rękawiczki, to taki stosunek do kobiet może mu się utrwalić nawet wtedy, kiedy będzie szukał tej jedynej. Ale to nie jest reguła.

                                > Szczerze? Im dluzej zyje tym bardziej mam watpliwosci czy w tym
                                > "braku szacunku" nie ma pewnego uroku. Czy to czasem nie jest to,
                                > czego brakuje w naszym przesadnie psychoanalizowanym swiecie. Nie mam jeszcze wyrobionego zdania...



                                Może i jest urok, tylko jeszcze zależny dla której strony.

                                Są tez kobiety, które traktują facetów instrumentalnie, często ich wykorzystują i rzucają. Takie zachowania wchodzą w krew. Jak raz się przekroczy granicę, to za każdym następnym razem będzie to łatwiejsze, normalniejsze, fajniejsze, cool. Co z tego, że kogoś się krzywdzi, jak krzywdzącemu to się podoba.

                                Nie każdy jest tak silny psychicznie, żeby nie poddać się takiej lawinie. Poza tym łatwo wmawiamy sobie, że nasze wybory są słuszne, likwidujemy w ten sposób dysonans poznawczy, usprawiedliwiamy się.
                                • kretynofil No to sie nie dogadamy ;) 26.02.10, 16:45
                                  Bo Ty nie jestes obiektywna a ja nie mam doswiadczen. Inna rzecz ze z
                                  Twojego posta wywnioskowalem ze ten facet tak postepowal bedac w
                                  zwiazku z Toba - a to zupelnie inna para kaloszy.

                                  Znam chlopaka ktory tak szalal na studiach a teraz jest przykladnym
                                  mezem. I poznalem go na delegacji (razem pracowalismy na projekcie),
                                  dziewczyny sie do niego kleily a on ani jednej nie tknal palcem.

                                  Tak wiec mozna.

                                  Inna rzecz ze wyszalal sie a nie "nauczyl sie nie okazywac szacunku".
                                  Nie jestem pewien co masz na mysli wiec trudno mi ocenic czemu
                                  "wyszalec sie" utozsamiac z "zeszmacic". Troche to dla mnie dwie
                                  rozne rzeczy...

                                  > Nie każdy jest na tyle świadomy i odporny psychicznie żeby po
                                  takich jazdach na byle jakich laskach

                                  I tu tez sie nie zgadzam - to wszystko zalezy od tego jak podchodzil
                                  do tych lasek. Jak chodzilo o sport, to chodzilo o sport. Nie ma tu
                                  braku szacunku, nie ma wiec miejsca dla "skrzywienia psychiki".

                                  > Może i jest urok, tylko jeszcze zależny dla której strony.

                                  No wlasnie dla tej drugiej ;)

                                  > Są tez kobiety, które traktują facetów instrumentalnie, często ich
                                  wykorzystują i rzucają.

                                  Troche nie o tym mowilem. Wspominasz o szacunku w zwiazku a nie o
                                  rzucaniu... Chyba tracimy watek i gubimy sie w niedopowiedzeniach ;)

                                  > Nie każdy jest tak silny psychicznie, żeby nie poddać się takiej
                                  lawinie. Poza tym łatwo wmawiamy sobie, że nasze wybory są słuszne,
                                  likwidujemy w ten sposób dysonans poznawczy, usprawiedliwiamy się.

                                  To samo dotyczy przekonan. Latwo budujemy asocjacje pomiedzy
                                  zjawiskami ktore nie sa powiazane tylko po to zeby sie asekurowac.

                                  Generalnie - bez ustalenia co rozumiesz jako "szacunek", "bzykanko
                                  bez zobowiazan", "latwe laski" raczej sie nie dogadamy ;)
                                  • rzeka.chaosu Re: No to sie nie dogadamy ;) 26.02.10, 19:28
                                    > Twojego posta wywnioskowalem ze ten facet tak postepowal bedac w
                                    > zwiazku z Toba - a to zupelnie inna para kaloszy.


                                    Niezupełnie. To dosyć skomplikowane, ale powiedzmy, że najpierw sobie poszalał,
                                    potem był ze mną. Udawał kogoś kim nie był. W końcu wyszło szydło z worka. Nie
                                    ważne.


                                    > Inna rzecz ze wyszalal sie a nie "nauczyl sie nie okazywac szacunku".
                                    > Nie jestem pewien co masz na mysli wiec trudno mi ocenic czemu
                                    > "wyszalec sie" utozsamiac z "zeszmacic". Troche to dla mnie dwie
                                    > rozne rzeczy...

                                    Mieszasz dwie różne rzeczy, ;D Jedna to "wyszaleć się", a druga to szacunek do
                                    osób, z którymi się szaleje. Jeśli ktoś mówi, że szalał z Basią, Kasią i Marysią
                                    i to były super dziewczyny i cenił je za to to i to - to jest ok. Natomiast
                                    jeśli ktoś mówi kumplom, że zaliczył po pijaku 3 szmaty i nawet nie pamięta jak
                                    mają na imię (bo go to nie obchodzi) to nie jest ok. Chodziło mi o tę drugą
                                    sytuację ;)

                                    Jak chodzilo o sport, to chodzilo o sport.

                                    Tylko zawsze przyjmujesz konkretną postawę w stosunku do osób, z którymi ten
                                    sport uprawiasz (nawet gdyby znajomość trwała tylko godzinę). Patrz wyżej ;]

                                    > Troche nie o tym mowilem. Wspominasz o szacunku w zwiazku a nie o
                                    rzucaniu... Chyba tracimy watek i gubimy sie w niedopowiedzeniach ;)


                                    Nie można kogoś traktować z wyrachowaniem i instrumentalnie, a jednocześnie
                                    szczerze szanować tę osobę.
                                    • senseiek Proste jak drut IMHO.. :) 26.02.10, 23:22
                                      > Niezupełnie. To dosyć skomplikowane, ale powiedzmy, że najpierw sobie poszalał,
                                      > potem był ze mną. Udawał kogoś kim nie był. W końcu wyszło szydło z worka. Nie
                                      > ważne.

                                      Skomplikowane?
                                      Wg ludzi ktorzy troche juz pozyli, to wszystko jest proste jak drut.. :)
                                      Jestes kiepska kochanka, wiec dla Ciebie seks oralny, analny itd to zwyrodnienie ktore robi sie tylko z "dziwkami" i "szmatami"..
                                      Poznalas faceta, ktory juz byl doswiadczony, wiec uprawial *normalny* seks.. Ale dla Ciebie sie go wyparl, na pewnien czas.. Ale jak ktos juz jest na wyzszym poziomie, to naprawde trudno sie zmuszac do tylko "po bozemu", kiepskiej jakosci "seks z szacunkiem"..

                                      Zapowiada Ci sie dluugi (albo nawet do konca zycia) celibat, dopoki nie zmadrzejesz..
                                      • rzeka.chaosu Re: Proste jak drut IMHO.. :) 26.02.10, 23:49
                                        hehheheheheh :P No zajebiste wnioski ;D Nie o tym mowa w powyższej wymianie zdań
                                        hehehheh
                                        • senseiek Re: Proste jak drut IMHO.. :) 27.02.10, 00:02
                                          > hehheheheheh :P No zajebiste wnioski ;D Nie o tym mowa w powyższej wymianie zda
                                          > ń
                                          > hehehheh

                                          Nie ma to jak postawa obronna pod postacia smiechu.. :)

                                          Ale zacytuje Cie:

                                          "miałam niemiłe doświadczenia z facetem, który tak sobie szalał na wyjazdach służbowych. jak wrócił z tych wyjazdów to mnie zaczął traktować w identyczny sposób jak tamte lale."

                                          Wiec w jakiz to sposob traktowal "tamte lale" w lozku??
                                          Oralek?? Analek??
                                          Deep throating??
                                          Pissing??
                                          • rzeka.chaosu Re: Proste jak drut IMHO.. :) 27.02.10, 00:20
                                            > Nie ma to jak postawa obronna pod postacia smiechu.. :)

                                            Wybacz, jestem na imprezie po sąsiedzku.

                                            > Wiec w jakiz to sposob traktowal "tamte lale" w lozku??
                                            > Oralek?? Analek??
                                            > Deep throating??
                                            > Pissing??


                                            Przypuszczam, że one pozwalały się "macać" gdzie i jak się da i było im wszytko
                                            jedno czy jest chamski, pijany, itp. Jak do mnie dobierał się z mordą i z fochem
                                            i nie docierało do niego, ze nie chcę, to musiałam pier.dzielnąć drzwiami i
                                            wyjść. Poza tym, żeby całą tę sytuacje opowiedzieć trzeba książkę napisać ;P bo
                                            nie chodziło o jeden raz tylko o całkowitą zmiane podejścia.
                                            Jak ktoś traktuje własną dziewczynę jak szmatę (i nie chodzi o pozycje itp tylko
                                            nawet o słowa jakimi się do mnie zwracał) to przegina i ja mu mowie papa.
                                            • senseiek Re: Proste jak drut IMHO.. :) 27.02.10, 01:27
                                              > > Nie ma to jak postawa obronna pod postacia smiechu.. :)
                                              > Wybacz, jestem na imprezie po sąsiedzku.

                                              Ja juz jestem po pol litra wodki z sokiem porzeczkowym, to sie nie chwal.. :P

                                              > Przypuszczam, że one pozwalały się "macać" gdzie i jak się da

                                              Hahaha.. Czyli nazywasz faceta "swoim facetem", pomimo ze nie moze Cie dotykac gdziekolwiek zechce??
                                              To jak dotknie kolanka to dostanie plaszczaka??
                                              A moze jak dotknie tyłka to dostanie w pysk??
                                              O ciii... wole nawet nie pytac.. :P

                                              > i było im wszytko
                                              > jedno czy jest chamski, pijany, itp.

                                              Jak facet jest pijany, ale mu staje to co za roznica.. :P
                                              Gorzej ja juz nie staje.. :)

                                              > Jak do mnie dobierał się z mordą i z foche
                                              > m
                                              > i nie docierało do niego, ze nie chcę, to musiałam pier.dzielnąć drzwiami i
                                              > wyjść.

                                              Hehehe.. To nic dziwnego, ze musisz teraz sama paluchy w nia pod prysznicem wpychac..

                                              > Poza tym, żeby całą tę sytuacje opowiedzieć trzeba książkę napisać ;P

                                              Tego bym chyba nie przezyl.. ;P

                                              Lepiej opowiedz to ksiedzu przy najblizszej spowiedzi.. ;P
                                              • rzeka.chaosu Re: Proste jak drut IMHO.. :) 27.02.10, 01:40
                                                Kończę temat, bo chyba po pijaku sobie jakieś historie wymyślasz :) i to na
                                                dodatek jak z taniego pornusa ;P
                                                Mówimy o sytuacji, która miała miejsce hmmm 5,5 roku temu :)Teraz jestem z
                                                normalnym facetem, który nie wymyśla sobie życiorysu, żeby zaszpanować ;)
                                                I już nic nie pisz - chyba niczego konstruktywnego nie sklecisz :) - a twoje
                                                "przypuszczeia" i interpretacje tego o czym nie masz pojęcia nudne się robią.
                                                nawet nie nudne, zwyczajnie nie warte rozmowy :) Bo ja swoje, a ty swoje :P Si ja.
                            • sid.leniwiec Re: A kto powiedzial ze latwych? 26.02.10, 16:29
                              No bo w przelotnym seksie chodzi o bzykanie, co wcale nie jest równoznaczne z
                              brakiem szacunku do drugiej osoby. A zgrywanie kogucika przed kolegami, to
                              odrębna, imo żałosna sprawa.
                            • tetratec Re: A kto powiedzial ze latwych? 26.02.10, 16:54
                              Wszystko zależy od tego jak wyglądasz, bo dla kobiet liczy się przede wszystkim
                              wygląd. Bardzo wielu niepracujących chłopaków ma dziewczyny np. uczniowie i
                              studenci zazwyczaj nie pracują a (jeśli są ładni) to mają dziewczyny.
                              • sid.leniwiec Re: A kto powiedzial ze latwych? 26.02.10, 16:57
                                No ale jest różnica między niepracującym studentem czy uczniem - osobą
                                nastoletnią lub dwudziestoparoletnią, a niepracującym 31-latkiem, który uważa,
                                że jak laska nie leci na jego komputer i bezrobocie, to jest materialistką.:)
                        • anaisanais96 Ilu znacie facetów z własnym mieszkaniem? 27.02.10, 00:28
                          Sczerze mówiąc jeśli ktoś mówi mi że mieszka z rodzicami to ja nie widzę w tym
                          nic śmiesznego . NIe mam ani jednego samotnego znajomego, który miałby własne
                          mieszkanie. Ludzie zazwyczaj dopiero po ślubie biorą gigantyczne kredyty i
                          kupują wspólne M. Tylko w serialach jest tak , że każdy 20latek ma swoje
                          mieszkanie isprowadza sobie do niego jedną anienke co tydzień.
                          • rzeka.chaosu Re: Ilu znacie facetów z własnym mieszkaniem? 27.02.10, 00:31
                            Mój ma własne mieszkanie.
                            Sporo osób wynajmuje, żeby nie mieszkać z rodzicami :)
              • sid.leniwiec Re: Buachachacha ;) 26.02.10, 16:23
                Kretynofil - boskie.:)
          • wiarusik Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:40
            karm mnie,kochaj mnie i nigdy nie opuszczaj;)
            • menk.a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:44
              No nawet dzieci mają określony okres przydatności w domu. :P
              • wiarusik Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:49
                czasem pozmywam talerze ;)
            • mruff Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:51
              Jeżeli facet jest chwilowo bezrobotny i intensywnie szuka pracy oraz
              jest wysokim blondynem, z owłosionym torsem-ma szanse :)
              • menk.a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:56
                Wiarus, rozpinaj koszulę i pokaż tu ten swój koperek.:P
                • wiarusik Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:00
                  menk.a napisała:

                  > Wiarus, rozpinaj koszulę i pokaż tu ten swój koperek.:P

                  ten widok zarezerwowany jest tylko dla Ciebie;)
                  • menk.a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:02
                    Powtórz to kłamstwo jeszcze 99 razy, a ja w nie w końcu uwierzę.:P
                    • wiarusik Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:05
                      z miłą chęcią pokłamię,ale daruj mi tę setkę;)
                      • menk.a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:22
                        Skoro masz tę chęć, to kłam. Nie daruję ani jednego razu.:P
                        • wiarusik Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:56
                          postaram się,żebyś nigdy nie odkryła co prawda,a co nią nie jest;)
                          ale to wszystko dla Ciebie.poświęcam się jak wallenrod konrad;)
                          • menk.a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 27.02.10, 10:59
                            wiarusik napisała:

                            > postaram się,żebyś nigdy nie odkryła co prawda,a co nią nie jest;)
                            > ale to wszystko dla Ciebie.poświęcam się jak wallenrod konrad;)

                            Ja pamiętam jak Wallenrod skończył. :P
              • funny_game Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:59
                Ale blondyni zazwyczaj są owłosieni na nogach i torsie (jeśli są) na blondynio,
                o nie! :F
                • grassant Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:26
                  funny_game napisała:

                  > Ale blondyni zazwyczaj są owłosieni na nogach i torsie (jeśli są) na
                  blondynio, o nie! :F
                  >
                  Łaciaka nie spotkałaś?
              • wardog1 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 12:28
                mruff napisała:

                jest blondynem, z owłosionym torsem-ma szanse :)


                No to ja mam goryla albinosa, który szuka samiczki :)
              • sikorka68 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 13:01
                tzn. twój typ:)
            • whereisnemo Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 20:33
              wiarusik napisała:

              > karm mnie,kochaj mnie i nigdy nie opuszczaj;)

              Nie ta kolejność:)

              'Love me, feed me, never leave me':)

              Chyba, że wychodzisz z założenia, że przez żołądek do serca.
              • wiarusik Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 21:15
                bez żarcia nie ma energii na miłość;)
    • mamba8 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:20
      U mnie nie.
      • sikorka68 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 13:08
        Dziś bezrobotny, jutro będzie mieć taką pracę, ze sama pożałujesz swojej
        decyzji. To wszystko zależy od egzemplarza. Ja nie generalizowałbym. Tak
        hipotetycznie.
      • zdzisiek66 niesłusznie nabijacie się z faceta 26.02.10, 13:16
        Jeszcze znajdzie pracę jako premier RP i ustawicie się dziewczyny w kolejce :)
        Chociaż nie. Potrafi prowadzić samochód, interesuje się kobietami i nie ma kota.
        Jednak bez szans w polityce.
        Ale może będzie idealnym partnerem dla feministki, gardzącej płciowymi
        stereotypami. Będzie czułym, kochającym gospodarzem domowym. Posprząta, ugotuje,
        wypierze, zajmie się dziećmi. Wracającej z pracy po ciężkim dniu żonie zrobi
        drinka i minetkę. W sobotę poprosi żonę, żeby zabrała go do centrum handlowego i
        kupiła jakąś ładną koszulę albo bokserki.
        Zastanówcie się panie, to może być dla którejś facet życia :)
    • potworski ? 25.02.10, 20:21
      adamkadam napisał:
      ale posiadającym własny
      > samochód i komputer?


      A jaki procek i karta graficzna? Bo o ile wiem, to dla kobiet jest to rzecz
      nader istotna przy wyborze potencjalnego partnera.
      • gr.een Re: ? 25.02.10, 20:25
        myslę, że większe zainteresowanie wzbudzi kolor
        • gr.een Re: ? 25.02.10, 20:26
          a poważnie, no i co ma zrobić taki bezrobotny kawaler
          • rzeka.chaosu Re: ? 25.02.10, 20:27
            Dziękować mamusi, że go jeszcze karmi i siedzieć na forum ew. grać :)
            • grassant Re: ? 26.02.10, 10:28
              rzeka.chaosu napisała:

              > Dziękować mamusi, że go jeszcze karmi i siedzieć na forum ew. grać :)

              strzelić browar i pilnować, żeby muchi nie latały po mieszkaniu
      • bijatyka Re: ? 25.02.10, 20:25
        łe tam... kolor jest ważniejszy
        • gr.een Re: ? 25.02.10, 20:27
          :) siostro :)))
          • bijatyka Re: ? 25.02.10, 20:27
            ja tam bym jeszcze dodała, że komputer z internetem !
        • menk.a Re: ? 25.02.10, 20:28
          I cale! Cale też są ważne.:P
          • gr.een Re: ? 25.02.10, 20:29
            ja tam nie chcę nic mówić ale te małe to są też całkiem niezłe...
            cale oczywiście :)
            • bijatyka Re: ? 25.02.10, 20:30
              łeee tam, a komórki nie ma ?
              • bijatyka Re: ? 25.02.10, 20:30
                bo to już by była fura i komóra...
              • gr.een Re: ? 25.02.10, 20:30
                no już się czepiasz drobiazgów
                • bijatyka Re: ? 25.02.10, 20:31
                  nie no rozważam kandydata :)
            • menk.a Re: ? 25.02.10, 20:30
              Nie wiem, doprawdy nie wiem, o których calach Ty mówisz, ale małe monitory są za
              małe.:P
              • gr.een Re: ? 25.02.10, 20:31
                ale jakie szybkie
              • zeberdee24 Re: ? 25.02.10, 20:38
                Menka a ty jakie masz monitory ? przepraszam, musiałem spytać to silniejsze ode
                mnie:D
                • menk.a Re: ? 25.02.10, 20:48
                  Duże.:D
          • lacido Re: ? 25.02.10, 20:46
            rzekłabym że cale są najważniejsze :D
            • menk.a Re: ? 25.02.10, 20:49
              Hahaha :D:D:D:D
            • grassant Re: ? 26.02.10, 10:32
              lacido napisała:

              > rzekłabym że cale są najważniejsze :D

              czy 10 cali wystarczy?
              • lacido Re: ? 26.02.10, 20:55
                zależy do czego :)
    • funny_game Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:26
      A na ile to bezrobocie i mieszkanie z rodzicami to stan przejściowy?
      I nie chodzi mi o kasę w pytaniu, tylko o postawę.

      Nie wyrabiam, jak nawet robotny facet nie używa spacji po znakach przestankowych.
      • lolcia-olcia Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:48
        Funny, ale ma komputer i to z dostępem do internetu!!!:DDD
        • funny_game Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:57
          A już wiadomo, jaki kolor obudowy? :D
          Muszę poczytać!
          • lolcia-olcia Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:01
            Obstawiam róż...inaczej koleś dla mnie spalony jest;p
    • gr.een jak widać po wątku - interesuje :) 25.02.10, 20:32
      • bijatyka Re: jak widać po wątku - interesuje :) 25.02.10, 20:33
        ale się rzuciły na gościa !
        • bijatyka Re: jak widać po wątku - interesuje :) 25.02.10, 20:34
          mój Ci on, mój Ci !
          • gr.een Re: jak widać po wątku - interesuje :) 25.02.10, 20:36
            nie ważne jaki byle by był :)))
        • pogoda.1 Re: jak widać po wątku - interesuje :) 28.02.10, 09:00
          bijatyka napisała:

          > ale się rzuciły na gościa

          Teraz się nie dziwię, że są materialistkami. Normalna kobieta oleje
          taki temat. Szukajcie nadzianych , tylko droga długa i kręta bo takich
          mało.
    • green-chmurka Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:36
      No dobra, jak masz fure i komputer to cie biore chociaz wolalabym taki zestaw
      skora, fura i komora.
      • drwallen Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 22:38
        wolisz skórę i komórę od komputera?
    • dziewice jezeli na kompie dziala NK to tak 25.02.10, 20:37
      • dziewice aha mozesz przyszpanowac, ze masz co-procesor 25.02.10, 20:46
        • grassant i wydajne porty 26.02.10, 10:33
    • lacido Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:38
      Jeśli taka sytuacja jest tymczasowa i osobnik stara się ją zmienić to nie widzę
      przeszkód. Miałam taką sytuację gdy obiekt zainteresowań stracił pracę i jakoś
      nie osłabiło to mojej sympatii wobec niego :)
    • ania.rene Witek to ty??? :D:D:D 25.02.10, 20:40
      znam jednego, może ciut młodszy

      Ale samochód ma - mama mu kupiła
      komputer ma - laptopa
      ma też drukarkę i dwa telefony komórkowe, z czego za jeden płaci mama, i to nie
      małe rachunki.

      Paliwo do auta mam kupuje, znaczy kasę daje


      Koleś jest na studiach - od 7 lat na 2 roku. Za studia płaci oczywiście mama.

      taty nie ma, mieszka tylko z mamą.

      A problemy jak on ma to np. jaki kupić nowy telefon, a może nową drukarkę czy
      nowy fotel do kompa ;/
    • hermina25 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:41
      nie kasa tylko zaradność,31 letni facet ,który ciągle mieszka z rodzicami to
      nieudacznik i leń!
      • bijatyka Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:48
        :) a na wątku ma już 3 chętne....
        • ania.rene Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:48
          4 :P
          • lacido Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:49
            i widzicie byle portki a wzięcie jest :D
            • rzeka.chaosu A jak jest brzydki? 25.02.10, 20:51

              • bijatyka Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 20:54
                ja go widzę oczami wyobraźni przed tym kompem. Chłop-marzenie !
                • rzeka.chaosu Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 20:58
                  Mógłby chociaż zdjęcie pokazać.
                  A powiedz mi w tej twojej wyobraźni to brunet czy blondyn? I ile ma wzrostu?
                  • lacido Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 21:00
                    no nie wiem czy kolor włosów ma znaczenie przy tych faktach :DDD
                    • pogoda.1 Re: A jak jest brzydki? 28.02.10, 09:02
                      lacido napisała:

                      > no nie wiem czy kolor włosów ma znaczenie przy tych faktach :DDD

                      szkoda, że nie spytają się o rozmiar. No wiadomo o co chodzi.
                  • bijatyka Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 21:01
                    Brunet, 185 cm, niebieskie oczy, delikatny zarost. Aha, bo ja też
                    słyszę: spokojny, opanowany, niski głos.
                    • rzeka.chaosu Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 21:04
                      No dobra, to ja też startuję :) A zęby ma wszystkie i ładne, równe, durowe?
                      • bijatyka Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 21:06
                        Zęby na gwarancji, eleganckie, jak Brad Pitt.
              • lacido Re: A jak jest brzydki? 25.02.10, 20:58
                oj musisz komplikować ;)
            • bijatyka Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:52
              za chwilę będzie casting na niunię dla niego, bo tłum się zaczyna
              robić
              • ania.rene to jeszcze pytanie 25.02.10, 20:55
                internet masz bezprzewodowy?
                masz swój pokój?
                • lacido Re: to jeszcze pytanie 25.02.10, 21:01
                  współlokatora ma :D
                  • ania.rene taaaa 25.02.10, 21:02
                    snake :P
                    • zdzisiek66 Re: taaaa 26.02.10, 13:18
                      Ale możesz go zaprosić do siebie. Być może mamusia pozwala mu nawet nocować poza
                      domem :)
                • bijatyka Re: to jeszcze pytanie 25.02.10, 21:05
                  odpowiem za kolegę: internet przewodowy, swój pokój 15metrów, ale
                  kibelek na korytarzu dla 8 rodzin. Pasi ?
                  • ania.rene Re: to jeszcze pytanie 25.02.10, 21:08
                    ten kibelek trochę nie bardzo ;/
                    • bijatyka Re: to jeszcze pytanie 25.02.10, 21:09
                      dasz radę... już jest 5 chętnych....
                      • ania.rene Re: to jeszcze pytanie 25.02.10, 21:15
                        a dobra, przybudówkę się zrobi :D
      • gr.een Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 20:48
        niekoniecznie
    • frozenman A komórę dobrą też ma ? 25.02.10, 20:57
      Jeśli tak to ja na Twoim miejscu w ogóle bym się nie zastanawiał.
      • minasz jestes pedałem? 25.02.10, 21:01
        to tak apropo twojej wizytówki
        • frozenman Re: jestes pedałem? 25.02.10, 21:08
          minasz napisał:

          > to tak apropo twojej wizytówki


          Nie, hetero. A co?
          Kobietom się podoba; przynajmniej mojej mamie :)
          • minasz Re: jestes pedałem? 25.02.10, 21:13
            nic tak tylko pytam
        • sundry Re: jestes pedałem? 25.02.10, 21:10
          Ten z twojej wizytówki też zbyt hereroseksualnie nie wygląda;)
          • minasz Re: jestes pedałem? 25.02.10, 21:20
            Saiyanie srednio sie interesuja seksem wiec raczej nie jest pedałem
            chyba ze to technika walki hehehe:)
      • gr.een Re: A komórę dobrą też ma ? 25.02.10, 21:01
        tak jedną ---szarą
        • bijatyka Re: A komórę dobrą też ma ? 25.02.10, 21:09
          o nie nie, mi się kolega spodobał. ja tu staję w obronie. 2 komórki,
          druga na węgiel. Załatwiłam mu już 5 lasek.
          • ania.rene Re: A komórę dobrą też ma ? 25.02.10, 21:14
            mówisz o tym moim?? Auto tankowane przez mamę itp???
            • bijatyka Re: A komórę dobrą też ma ? 25.02.10, 21:18
              jes
    • vandikia Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:07
      jakieś laski z silnym a z aktualnie niemożliwym do spełnienia
      instynktem macierzyńskim - może tak.
    • ania.rene ahaaa bym zapomniała 25.02.10, 21:20
      czy śpisz do 15?? a później idziesz do cieci na obiad bo mama pracuje i nie ma
      kto ugotować???

      PILNE !!!
    • minasz mi by to u laski nie przeszkadzało 25.02.10, 21:27
      i podejrzewam ze wielu facetom równiez - ciekawe ze tak jest u kobiet
      to pewnie dlatego ze wiekszosc z was jest nierobami i ktos was musi utrzymac
      hehehe pewnie maż hehe
      • ania.rene Re: mi by to u laski nie przeszkadzało 25.02.10, 21:29
        no jakbyś zgadł :D
      • frozenman Re: mi by to u laski nie przeszkadzało 25.02.10, 21:33
        Mi też nie.
        Wziąłbym taką bezrobotną z bryką i kompem.
        Jak jeszcze ładna,młoda i dobrze gotuje oraz pierze. Żaden problem.
        Nie dowiedziałem się tylko czy w komórę musiałbym zainwestować, czy też już ma swoją. Bo jakiś kontakt z nią by się jednak przydał.
    • emka222 Pewnie że nie 25.02.10, 21:33
      Rozumiem że jeśli znajdą się tu czułe i empatyczne, opowiadające że oczywiście
      że kasa to nie wszystko, to uspokoisz się że nie jest tak żle, zasiądziesz przed
      tv i będziesz czekał.... aż manna spadnie z nieba... albo znajdzie sie taka,
      która będzie chciała Cię utrzymywać ? Czy tak ?
      A na poważnie to myślę że wiele zależy od człowieka, jego podejścia, starań itp
      itd. Inaczej gdy się stara, szuka, coś robi, a inaczej jeśli Waszmość siedzi i
      czeka nie wiadomo na co..
      Jednym słowem męskim pasożytom mówimy zdecydowane NIE.
      • frozenman Re: Pewnie że nie 25.02.10, 21:34
        emka222 napisała:

        > Jednym słowem męskim pasożytom mówimy zdecydowane NIE.


        A damskim?
        Masz jakieś drugie słowo?
        • minasz alez my jestesmy piekne 25.02.10, 21:44
          to chyba naturalne ze musicie na nas pracowac
          heheh(tak pewnie by odpowiedziała :)
          • emka222 Re: alez my jestesmy piekne 25.02.10, 22:28
            Damskim pasożytom też mówimy zdecydowane NIE. Nie widzę różnicy w
            wykorzystywaniu wzajemnym w którąkolwiek ze stron.
            Skąd ten jad?????????
          • wejsunek11 kobiety mają w ofercie tylko 26.02.10, 17:41
            swoja pupę ( i kłopoty) więc nie dziwota ,że chcą ją jak najlepiej
            sprzedać...
            • sid.leniwiec Re: kobiety mają w ofercie tylko 26.02.10, 17:44
              Ojej, chłopczyk chyba kosza dostał. :D
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:41
      Tak , sa kobiety ktore zainteresuja sie takim odpadem - grubaski. Jest maly
      popyt na puszyste (wiem cos o tym), i im bycie bezrobotnym, mieszkajacym z
      rodzicami nieudacznikiem, nie przeszkadza. Byleby na ulicy sie przyznawal
      • minasz a ile wazysz? 25.02.10, 21:53

      • zdzisiek66 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 13:32
        Mały popyt? :)
        Mnóstwo fajnych facetów lubi więcej ciałka :) Wiem po sobie :)
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 21:42
      dżordż to ty??
      • adamkadam Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 22:27
        na tym forum to pisze w większości dzieciarnia, nie mająca pojęcia o
        prawdziwym życiu...czy jestem nieudacznikiem?Możliwe... miałem
        firmę,własne mieszkanie,nowe samochody,kobietę z którą planowaliśmy
        slub,a w pewnym momencie zaryzkowałem w życiu za bardzo i straciłem
        wszystko.Komornik zlicytował...teraz jestem goły i niewesoły...
        pozostał mi stary samochód i laptop,bo kobieta znalazała sobie
        innego, całe życie...pieniędzy nie biorę od rodziców,bo na paliwo i
        jedzenie potrafię sobie zarobić,ale co dalej?Z pracą ciężko,kasy nie
        mam od kogo pożyczyć na biznes,historie bankową mam do
        dupy...mieszkam z rodzicami...kobiety brak,przyjaciół brak,bo byli
        jak kasa była...i co mam powiedzieć kobiecie "czesc jestem
        bezrobotny i mieszkam z rodzicami?"
        • lacido Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 22:29
          zdecydowanie musisz popracować nad zagajaniem :)))
        • ania.rene Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:16
          no widzisz, a ten mój przykład to dopiero nieudacznik. Na siebie nie zarobi, a
          od matki cągnie ile się da. No niby na rentę, ale ma okazję dorobić - nie chce
          mu się. Przecież skoro mama ma jeszcze siły. I chodź jest już na emeryturze
          chodzi do pracy, bo synusiowi pieniążki mus dać ;/


          Głowa do góry - nie jesteś bezrobotnym z wyboru. Miałeś złą passę.
        • grassant Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:43
          co Ci będziemy radzić , jak Ty taki biznesman. Poczytaj pamiętniki Flicka.
        • kretynofil Oooo, nieudacznik sie zjawil ;) 26.02.10, 11:36
          > na tym forum to pisze w większości dzieciarnia, nie mająca pojęcia
          o prawdziwym życiu...

          No - i Ty jestes pierwszy w tym gronie ;)

          > Komornik zlicytował...teraz jestem goły i niewesoły... pozostał mi
          stary samochód i laptop,bo kobieta znalazała sobie innego, całe
          życie...

          Trzeba bylo cos soba reprezentowac - a jak pochwalic sie mogles tylko
          kasa, to dziwisz sie ze Cie zostawila jak straciles jedyny atut?

          Chciales blachare - miales blachare. Straciles blache, straciles
          blachare. Co Cie w tym dziwi? I gdzie to "prawdziwe zycie"? Wsrod
          "przyjaciol" ktorych mogles tylko kupic - bo takie z Ciebie dno?

          > Z pracą ciężko,kasy nie mam od kogo pożyczyć na biznes,historie
          bankową mam do dupy...mieszkam z rodzicami...

          Moze sie myle - ale z biznesem juz miales przygode i nie wyszlo. Moze
          pora na cos innego?

          > i co mam powiedzieć kobiecie "czesc jestem bezrobotny i mieszkam z
          rodzicami?"

          A wolisz powiedziec: "czesc, jestem pusty jak balon, prozny jak
          ksiezniczka, glupi jak twoje kozaki - ale za to mam kase"?

          Czlowieku - Twoj problem lezy zupelnie nie tam gdzie go szukasz ;)

          Tak czy siak - dzieki za wpisy, rozbawiles mnie setnie ;)
          • maryjan_pazdzioch Re: Oooo, nieudacznik sie zjawil ;) 26.02.10, 15:30
            kretynofil napisał:
            [...]

            faktycznie dzieciarnia, w dodatku dosc przemadrzala
            • kretynofil To do mnie? 26.02.10, 16:02
              W sensie ze co? Ze nie mam racji? Ze przyjaciele go kochali, kobieta
              tez go kochala za to jakim byl czlowiekiem? Wybacz, ale to sie nie
              zmienilo kiedy stracil kase.

              To typowa historia kretyna ktory dorobil sie szybko, dziewczyne
              poderwal na szpan i kase (ergo - wybral sobie blachare), starych
              kumpli olal i zaczal sie prowadzac z "ludzmi na poziomie", czyli
              podobnymi sobie szybkobieznymi nowobogackimi gowniarzami.

              To byly jego decyzje (w sensie: wyboru laski glupiej, ale efektownej;
              wyboru znajomych bogatszych, ale obracajacych sie tylko w gronie
              podobnych sobie lanserow) - a teraz placze z powodu konsekwencji tych
              decyzji. A przeciez to jest oczywiste - podrywasz laske na kase, to
              odejdzie jak kase stracisz...

              Nie mam pojecia gdzie widzisz "przemadrzalosc" w tych postach, bo
              sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa.
              • poszla-w-lewo Re: To do mnie? 27.02.10, 00:12
                Proszę nie zalewaj już więcej tego forum swoimi gó...anymi przemyśleniami.
                Wymyślasz historie, z którymi sam później polemizujesz. Żałosny jesteś.
        • zdzisiek66 Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 13:30
          i co mam powiedzieć kobiecie "czesc jestem bezrobotny i mieszkam z
          rodzicami?"


          Tak, koniecznie, to świetny wstęp. Ale nie zapomnij dodać o samochodzie i
          laptopie :)
          Nie dziwię się, że ci firma padła, jeśli reklamowałeś ją tak, jak siebie :)
          Popracuj trochę nad tym :)
          A poza tym radzę załatwić prochy, jeśli masz deprechę, i do roboty.
          Masz dwie ręce, dwie nogi i łeb na karku, skoro raz założyłeś firmę, to i drugi
          raz się uda.
    • six_a Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 25.02.10, 22:16
      a prasować umiesz?
      bo ja dużo prasowania mam, bezrobotny na pewno nie będziesz
      uahahahahaa:)
      • grassant Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:44
        śnieg trzeba uprzatnać
    • grassant Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:26
      adamkadam napisał:

      wiek 31 lat,mieszkającym aktualnie z rodzicami,ale posiadającym własny
      > samochód i komputer?

      trochę mało masz zalet i informacji o sobie. Ile km możesz przejechać
      miesięczne? Jaki samochód i jaki komputer? Jesteś pierwszym użytkownikiem?
      fotele rozkładane? jakie wycieraczki i fele? kobiety używałeś? W Twoim wieku
      Kadafi był prezydentem Libii.
    • grassant Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:30
      Bzykaj w necie, co się da! A skype'a masz??
    • e-muffinka Mnie bardzo- mam mieszkanie do pomalowania! (n/t) 26.02.10, 10:35
      • grassant A ja psa do wyprowadzania 26.02.10, 11:34
    • grassant Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:36
      Stary spoko. Adolf Hitler był lata bez pracy, a potem wielbiły go miliony
      kobiet! Zelik, głowa do góry i ruszaj na podbój. Kit kupują.
    • disa Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:37
      typowe zdanie nieudacznika życiowego: "Czy tylko kasa się liczy"
      bo nic nie ma więc zwala winę, że kobiety są materialistkami

      nie spojrzałabym nawet na 31 letniego nieudacznika życiowego

      komputer, to posiada już moja 5 letnia Siostrzenica

      nie mieć pracy CHWILOWO przez miesiąc/dwa bo się zmienia to 1
      a być bezrobotnym to 2


      Kobiety szukają ambitnych, obrotnych mężczyzn - a to na szczęście idzie w parze
      z pieniędzmi
      i nie chodzi o to, że kobieta CHCE TE PIENIĄDZE, ale są one wyznacznikiem
      zaradności mężczyzny
    • ritsuko Re: czy bezrobotny facet interesuje kobiety? 26.02.10, 10:46
      Zależy czy to chwilowe bezrobocie z jakiś powodów czy siedzi w chałupie i nic
      nie robi. Nie miałam problemów ze związaniem się z niepracującym studentem, ale
      facet w tym wieku, który siedzi w domu i nic z tym nie robi (przerwa na
      dokształcenie, strata pracy i szukanie czegoś itd sie nie liczą) absolutnie by
      mi nie odpowiadał- to kwestia raczej cech charakteru niż samego faktu braku pracy.
      Poza tym mieszkanie z rodzicami to też punkt, który by mi przeszkadzał
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka