kora3
12.03.10, 17:16
tak mi się nasunęło:)
nie umiem pojąc dlaczego ak jest, ale jest :) Jak jakas dziewczyna
pisze np. ze facet nie spelnia jej oczekiwań: skąpiec, nierób, głąb
i inne takie, to zwykle dostaje odp. ze wiedziała w co sie pakuje i
w sumie racja.
Ale jesli toczy się rozmowa o kryteriach doboru faceta, to o ile
jakas ujawnia te wymagania ma spore szanse dowiedzieć się, ze jst:
za bardzo wymagająca, przesadza, jest materialstka, jest zarozumala,
ma się za nie wiadomo kogo itp.
Dla mnie to dziwne, przyznam. Chyba lepiej wiedziec, czego się chce
i nie wchodzic w blisie relacje z kimś, kto nam nie dpowiada. Szkoda
czasu, energii i emocji z obu stron, nz potem "płakac", ze gosc np.
maminsynek i nie chce sie zmienic?