Dodaj do ulubionych

klepnęłam kolegę w tyłek

27.03.10, 21:36
Czasem tak robię kolegom w pracy i jest śmiesznie ale dziś dostałam za to po buzi. No cham normalny.
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: klepnęłam kolegę w tyłek 27.03.10, 21:53
      nie z tej strony klepałaś
      • chaczaturjankomuzykant Re: klepnęłam kolegę w tyłek 27.03.10, 22:06
        tyłek jest z tyłu, znaczy od północnej strony feceta. trudno pomylić.
        • potworski Re: klepnęłam kolegę w tyłek 27.03.10, 22:11
          chaczaturjankomuzykant napisała:

          > tyłek jest z tyłu, znaczy od północnej strony feceta. trudno pomylić.


          No to czyli jednak pojebały ci się strony, bo przecież północ u faceta to jest
          tam, gdzie igła wskazuje.
          • psychcio Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 12:42
            U niektórych igła permanentnie wskazuje czubek buta [właściciela,
            żeby nie było niedomówień] :O
            • chaczaturjankomuzykant oj, harcerzyki! 28.03.10, 12:59
              Nawet nie wiecie jak wygląda igła magnetyczna. biegałam na orientację z mapą i kompasem to wam wyjaśnię.
              Igła ma dwa końce (jak kij). czerwony wskazuje południe, niebieski północ.
    • 0ffka Re: klepnęłam kolegę w tyłek 27.03.10, 22:11
      chaczaturjankomuzykant napisała:

      > Czasem tak robię kolegom w pracy i jest śmiesznie ale dziś dostałam za to po bu
      > zi. No cham normalny.

      Wolałabyś, aby oddał Ci kopem w Twój zadek?
    • berta-live Re: klepnęłam kolegę w tyłek 27.03.10, 22:38
      Ty głupia kobieto! Nie wiedziałaś, że trzeba od razu wsadzić rękę w rozporek?
    • masher Re: klepnęłam kolegę w tyłek 27.03.10, 23:18
      ... a mogl zabic :]
      • durneip Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 04:49
        albo pozwać.
    • karmmi Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 07:52
      Klepiesz kolegów z pracy po tyłku? A gdzie pracujesz, że tak nieśmiało zapytam? Agencja, salon masażu, budowa?
      • chaczaturjankomuzykant agencja 28.03.10, 09:36
        zatrudniłam się niedawno w agencji reklamowej. pracowaliśmy nad identyfikacją wizualną sklepu odzieżowego i omawialiśmy projekt plakatu, na którym jest męski tyłek (w spodniach) i kobieca dłoń. Chciałam to zobrazować i stąd taki dżok z klepnięciem.
        • jowita771 Re: agencja 28.03.10, 19:33
          > omawialiśmy projekt plakatu, na którym jest męski
          > tyłek (w spodniach) i kobieca dłoń. Chciałam to zobrazować i stąd taki dżok z k
          > lepnięciem

          > Czasem tak robię kolegom w pracy

          Z tego wynika, że więcej plakatów z dupą produkujecie, może poszerzcie horyzonty?
          • chaczaturjankomuzykant Re: agencja 28.03.10, 20:35
            dupy sie dobrze sprzedają.
    • chaczaturjankomuzykant wyjaśniło się 28.03.10, 11:25
      właśnie koleżanka mi powiedziała, że facet ma problem alkoholowy i w domu bije żonę. takie zachowania przeniósł widocznie do firmy ale ja się za to wezmę.
      • mason_i_cyklista Re: wyjaśniło się 28.03.10, 11:46
        a pojąć nie możesz, że nie każdy lubi być klepany w tyłek?
        • minerwa21 Re: wyjaśniło się 28.03.10, 21:49
          Jakbym była facetem, to też bym odwinęła... Bez przesady, każdy ma prawo nie
          życzyć sobie klepania w tyłek. Sama zaczepiasz, prowokujesz, to licz się z tym,
          że ktoś Ci się odpłaci tym samym. I wtedy zobaczysz, jakie to super "uczucie"
          dostać w zadek.
    • mason_i_cyklista Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 11:44
      chaczaturjankomuzykant napisała:

      > Czasem tak robię kolegom w pracy i jest śmiesznie

      o_O

      no to masz wyrafinowane poczucie humoru...
    • lolcia-olcia Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 11:53
      Pojechałaś po bandzie i tak dobrze, że tylko na tym się skończyło, nie wszyscy
      mają takie poczucie humoru.
      • chaczaturjankomuzykant Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 12:14
        czyli mamy prawdziwe równouprawnienie. i koleś to kurna zrozumiał.
        dotarło do niego o co walczą feministki.
        ale skoro zostałam spoliczkowana to zażądam satysfakcji.
        • lolcia-olcia Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 12:17
          O_o potraktuj to jako nauczkę na przyszłość, że nie z każdym da się pożartować.
          • chaczaturjankomuzykant nauczkę??? 28.03.10, 13:01
            nie zamierzam zmieniać swego zachowania ani nawyków. kto wypina jego wina. a
            koleś wyleci z firmy. ma już niebieską kartę. wszyscy w pracy o tym wiedzieli,
            tylko milczeli.
    • amona13 Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 14:40
      i naprawdę nie widzisz nic złego w swoim postępowaniu , ktoś może sobie nie
      życzyć aby go tykano , jesteś wyjątkowo zarozumiała
      • chaczaturjankomuzykant Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 16:48
        jeśli sobie nie życzy, niech powie.
        tu był eksces intensywny.
        • jowita771 Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 19:29
          > jeśli sobie nie życzy, niech powie.

          To ktoś, kto sobie nie życzy klepania w tyłek czy innych tego typu "pieszczot",
          powinien każdego na wstępie informować, bo tamten a nuż ma takie nawyki?
          Zachowujesz się jak gówniara z gimnazjum i jeszcze się upierasz przy swoim.
          • chaczaturjankomuzykant Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 19:32
            powiedzieć ma po klapsie :)
            lubię się zachowywać jak nastolatka i co?
            a facio dostanie teraz porządnego klapsa.
            • rach.ell Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 19:35
              mozna wiedziec gdzie wy pracujecie, ze wy sie tam tak oklepujecie
              nawzajem i jeszcze zadne pracy nie stracilo?:)
            • jowita771 Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 19:36
              > powiedzieć ma po klapsie :)

              To już chyba musztarda po obiedzie. Wiesz, kolega mógł nie wiedzieć, że sobie
              nie życzysz oberwać po pysku. Powiedziałaś mu chociaż PO TYM, jak oberwałaś?
              Naprawdę nie rozumiesz, że nie masz prawa klepać obcej osoby po tyłku?
              • chaczaturjankomuzykant Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 20:34
                jaki tam obcy. wszystkie chłopy są nasze.
    • michal_0000 Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 19:32
      chaczaturjankomuzykant napisała:
      > Czasem tak robię kolegom w pracy i jest śmiesznie ale dziś dostałam
      > za to po buzi. No cham normalny.

      NO gdybyś byłą facetem, to byś miała sprawę o molestowanie seksualne i mobbing,
      a także zostałabyś potępiona na forum jako męski szowinista i świnia, zaś Twoje
      "ofiara" biedną prześladowaną dziewczyną, która słusznie broniła swojego honoru.
      Ale że jesteś kobietą to zapewne zaraz posypią gromy na faceta. Ot, tak wygląda
      tzw. równouprawnienie...
      • chaczaturjankomuzykant Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 20:55
        jakoś nie słychać gromów.
      • berta-live Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 22:16
        > Ale że jesteś kobietą to zapewne zaraz posypią gromy na faceta. Ot, tak wygląda
        > tzw. równouprawnienie...

        Sytuacja, kiedy osoba słabsza klepie silniejszą nie jest równoznaczna sytuacji,
        kiedy osoba silniejsza klepie słabszą. W tej drugiej osoba klepnięta może odczuć
        jakiś lęk przed tym, że silniejszy zaatakował a ona nie będzie w stanie się
        obronić. Nawet jak to tylko żarty. A lęk wzbudza agresję i jeszcze atak jest
        najlepszą formą obrony. Stąd zupełnie inaczej odbierane jest jak facet klepnie
        kobietę a ona mu za to przywali, niż jak jest odwrotnie.
        • michal_0000 Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 22:28
          berta-live napisała:

          > > Ale że jesteś kobietą to zapewne zaraz posypią gromy na faceta. Ot, tak w
          > ygląda
          > > tzw. równouprawnienie...
          >
          > Sytuacja, kiedy osoba słabsza klepie silniejszą nie jest równoznaczna sytuacji,
          > kiedy osoba silniejsza klepie słabszą. W tej drugiej osoba klepnięta może odczu
          > ć
          > jakiś lęk przed tym, że silniejszy zaatakował a ona nie będzie w stanie się
          > obronić. Nawet jak to tylko żarty. A lęk wzbudza agresję i jeszcze atak jest
          > najlepszą formą obrony. Stąd zupełnie inaczej odbierane jest jak facet klepnie
          > kobietę a ona mu za to przywali, niż jak jest odwrotnie.

          Tak, to jest rozumowanie, którego nijak nie potrafię zrozumieć. Szczególnie że
          nie mówimy tu o ataku ani reakcji na ~ów z użyciem jakiejś szczególnej siły
          fizycznej.
          • berta-live Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 23:37
            Nie ma znaczenia siła. Jeszcze jest coś takiego jak lęki pierwotne i instynkt
            samozachowawczy, który średnio rozumowi podlega.

            W momencie jak ktoś zaczyna cię klepać po tyłku i obmacywać, nawet jak to są
            tylko rubaszne żarty, to może ci się to nie podobać i masz prawo żądać żeby
            przestał. I jeżeli klepacz jest mniejszy i słabszy fizycznie to to co on robi
            jest postrzegane jako co najwyżej irytujące. W każdej chwili możesz używając
            swojej przewagi odsunąć tą osobę od siebie, chwycić ją za kudły i wywalić za
            drzwi itp. Generalnie sytuacja nie jest postrzegana przez mózg jako bezpośrednie
            zagrożenie.

            Natomiast jak klepacz jest silniejszy i większy, to to, że będziesz w stanie się
            przed nim obronić i nie staniesz się ofiarą jakiś jeszcze bardziej wulgarnych
            żartów albo że nie przerodzi się w jakąś formę przemocy, nie jest takie
            oczywiste. I wtedy mózg może wygenerować jakiś sygnał ostrzegawczy i nakazać się
            bronić za wszelką cenę. Czyli np jakimś gwałtownym czynem przerwać to zachowanie
            w zarodku.

            I intuicyjnie przez społeczeństwo jest to tak postrzegane. Dlatego agresja
            kobiety wobec mężczyzny czy jakaś forma molestowania lub rubasznych żartów jest
            postrzegana raczej jako śmieszna. Natomiast sytuacja odwrotna jest odbierana
            poważnie.
    • funny_game Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 20:31
      No jak to: cham?
      Może chciał odwdzięczyć się tym samym, a masz twarz podobną do...
      • zazulam Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 21:41
        wszystko zależy od sytuacji, jeżeli była generalnie zabawna w podtekście i
        atmosferze - to cham, jeżeli była chamska - oddał pięknym za nadobne...
        generalnie - zero poczucia humoru...
        może za mocno "klepnęłaś" - i potraktował jak na banerze o zupie...
        • minerwa21 Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 21:53
          Ja nie wiem, jak trzeba być niedostosowanym społecznie, by nie widzieć niczego
          nagannego w macaniu obcych ludzi, bo cokolwiek sobie nie wyobrażasz, to jest
          obca osoba. To nie jest Twój kumpel z podstawówki, z którym niejedno szaleństwo
          przeżyłaś, tylko obcy facet z własnymi zasadami i własną sferą prywatną, do
          której wcale nie musi Cię dopuszczać...
    • wacikowa Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 22:35
      Za głupotę Ci się należało:)
      Konia sobie klepnij jak nie masz kogo.
      • funny_game Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 22:36
        Oj bo po Gucwińskich zadzwonię!
        • wacikowa Re: klepnęłam kolegę w tyłek 28.03.10, 22:40
          Kurrrna przepraszam:) Odwołuję tego kunia.
    • kora3 Moze gosc ci przywalił odruchowo?:) 29.03.10, 00:32
      taki odruch ma, ze jak go ktos obcy klepie po d.., to wali w pysk.
      Dziwie sie, ze nie wykazujesz zrozumienia- ty ludzi klepiesz po
      tylkach i uwazasz, ze to smieszne, bo TY tak lubisz, a on uwaza, ze
      fajnie ejst po czyms takim dac w pape kolokwialnie mówiąc. gdziez tu
      chamswto? taka zabawa, zeby smiesznie było w pracy.

      Mój Boze a ja myslalam,ze u nas sie w pracy ludzie wydurniaja, jak
      dzieci, ja też :)
    • chaczaturjankomuzykant dziś już 2 klepnęłam 29.03.10, 08:05
      sami się domagali na dobry początek tygodnia.
      wiadomy koleś jest na zwolnieniu. a teraz do roboty.
    • chaczaturjankomuzykant jest na odwyku 30.03.10, 12:54
      taki miał już dawno temu wyznaczony termin na święta i dlatego się wściekała
      kanalia jedna.
      miał warunek, albo prorok za znęcanie nad żoną albo odwyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka