Dodaj do ulubionych

Uderzylam matke w twarz.

IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 02:31
Nie wiem jak bede z tym zyc? Czy ktos z Was zrobil kiedys cos takiego?
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.02.04, 03:04
      Nawet masz odwage zadawac ludziom pytanie na ten temat. Powiec ci
      tylko tyle. Musialbym byc takim scierwem jak ty, zebym swoja matke
      spotwarzal.
      • Gość: lidka Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 03:19
        Czuje sie jak scierwo...pytam, ale nie powinnam, wiec przepraszam i juz nie
        pytam.
        • Gość: .................. Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.02.04, 03:28
          Dobrze ze ci chociaz troche sumienia pozostalo. Skoro juz nie chcesz
          pytac, to moze ja zaczne pytanie. Za co ja uderzylas?
          • Gość: lidka Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 04:25
            Powiedzala cos tak okropnego, ze przez chwile nie moglam oddychac, a potem ja
            uderzylam.
            • wcalenietakimaly Re: Uderzylam matke w twarz. 23.02.04, 05:04
              Gość portalu: lidka napisał(a):

              > Powiedzala cos tak okropnego, ze przez chwile nie moglam oddychac, a potem ja
              > uderzylam.
              Trzeba panowac nad emocjami. "Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". Znasz
              to, jesli nie to zastanow sie nad sensem.
              A teraz przepros i zyj nadziejeaze Mama wybaczy.
              kaziu
              • gazimierz Re: Uderzylam matke w twarz. 23.02.04, 07:23
                ja matce przylozylem w tylek mocno bo gadala bzdury. Nie zaluje!
                Byla oburzona ze jej "nie szanuje". Dlaczego niby rodzic ma byc od nas lepszy
                moralnie?
                • Gość: batu Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 23.02.04, 16:31
                  >Dlaczego niby rodzic ma byc od nas lepszy
                  > moralnie?

                  no własnie

                  ja swoich rodziców szanuje, a (albo "bo") oni mnie szanują
                  i na szczęście nigdy nie było takiej sytuacji, żeby mnie któreś z nich naprawdę
                  znieważyło (oczywiście lania w dzieciństwie nie liczę, bo teraz przyznam, że mi
                  się należało), ale gdy słyszę np. o dorosłych córkach obrażanych czy bitych
                  przez ojców, to nie rozumiem, jak one mogą stać spokojnie, jak się powstrzymują
                  od oddania. Ja bym się nie powstrzymała. Ale jak juz mówiłam tego problemu nie
                  mam. A autorce wątku współczuję. Może matka zorzumie, że też nie była w
                  porządku.
                  • Gość: lidka Do batu IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:39
                    Nie powstrzymalam sie i teraz place rachunek- ogromne poczucie winy, bo wpojono
                    mi, ze rodzicow trzeba szanowac bezwzglednie.
                    • Gość: batu Re: Do batu IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 23.02.04, 17:00
                      ~Życzę Ci powodzenia w rozmowie z mamą. Gdzieś niżej pisałaś, ze zdarzało jej
                      się juz Ciebie uderzyć, więc pewnie zrozumie, że w pewnych sytuacjach trudno
                      jest się pohamować. Jesteś tylko człowiekiem. Zresztą - moze ten policzek mniej
                      ja zabolał, niż gdybyś powiedziała jej jakieś bardzo ostre słowa, o których by
                      nigdy nie zapomniała??
                      • Gość: lidka Re: Do batu IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 17:09
                        Za pare dni mam zamiar z nia porozmawiac, zawiadomie Was o skutkach tej
                        rozmowy.Dziekuje i pozdrawiam.
                      • Gość: .................. Re: Do batu IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.02.04, 23:48
                        No tak. Niektorych slow faktycznie sie nie zapomina. Czy Ty myslisz,
                        ze uderzenie w twarz przez corke sie zapomina?
                  • Gość: matka Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 01:25
                    nie znacie mnie wcale i jak dzieci rzucacie oskarżenia

                    może to wy żyjecie w nierealnym fantastycznym świecie?
              • capa_negra Re: Uderzylam matke w twarz. 23.02.04, 11:09
                A czy matki panowanie nad emocjami nie dotyczy ??
                Czy dlatego że jest matką moze własnemu dziecku zrobic wszystko?? w tym
                okaleczyc słowem ??
                Stało sie i trudno , ale nie cała wine za sytuacje Lidka ponosi - dziecko tez
                człowiek
                • Gość: lidka Do capa_negra IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:50
                  Twoje slowa sa jak balsam, zawsze lzej, gdy troche odpowiedzialnosci zrzucimy
                  na innych,ale ja czuje sie w 100% procenyach odpowiedzialna za swoj czyn.
    • Gość: jendza Trudna sprawa:( IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 23.02.04, 09:51
      Mysle, ze... co sie stalo, to sie nie odstanie.
      I nic juz na to nie mozna poradzic.
      Trzeba - moim zdaniem - zrozumiec dobrze te sytuacje.
      CO nie znaczy - szukac usprawiedliwienia.
      Czyli odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego to zrobilas?
      Napisalas: powiedziala cos tak strasznego...
      Zatem znow pytanie: dlaczego to powiedziala...?
      Relacje miedzy rodzicami i dziecmi bywaja cholernie
      skomplikowane:(( I nie jest prawda, ze kazda mama kocha
      swoje dziecko...
      Trzeba dobrze zrozumiec, jaka jest konkretna Twoja sytuacja,
      i znalezc wlasciwy sposob reagowania.
      Jesli ewidentnie zawinilas TY - trzeba przeprosic, odbyc pokute
      i popracowac nad soba... i ... sobie wybaczyc.
      Jesli ewidentnie zawinila ona... - tak czy siak rzecz trzeba
      przepracowac i nauczyc sie tak bronic, by nie bic. Wybaczyc:
      i jej, i sobie...
      ...
      Podstawowy jednak Twoj obowiazek, jak zawsze zreszta,
      to...: zobaczyc rzecz w PRAWDZIE.
      I sprawic, by konsekwencje tego zlego, ktore juz sie dokonalo,
      byly jak najlepsze.

      Powodzenia:))!
      j.
      • bazilus może to był efekt hydrauliczny 23.02.04, 09:59
        ale przemoc jest obrzydliwa nie ważne wobec kogo zastosowana i w jakim wymiarze
        Poniża ofiarę i agresora. Jak można tak reagować na słowa Musisz zrobić coś
        dobrego dla matki, szczególnego i z poświęceniem
        • Gość: lidka Re: może to był efekt hydrauliczny IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:54
          Masz racje i dlatego teraz, czuje sie tak obrzydliwie.
        • the_dzidka Re: może to był efekt hydrauliczny 23.02.04, 20:20
          > ale przemoc jest obrzydliwa nie ważne wobec kogo zastosowana i w jakim
          wymiarze
          >
          > Poniża ofiarę i agresora. Jak można tak reagować na słowa

          Słowa to czasami większa przemoc niż czyn.
    • Gość: monika Re: Uderzylam matke w twarz. IP: 217.153.49.* 23.02.04, 10:02
      Czy to oznacza, że rodzicom wszystko wolno? Ja nie uderzyłam nigdy swojej matki
      bo bardzo ją kocham i szanuję choć i jej zdarzają się różne "potknięcia". Z
      kolei jej matka, a moja babcia była niezłą jedzą której nie raz należało się...
      Jełsi twoja matka cię sprowokowała to nie powinnaś się czuć jak szmata.
      Oczywiście nie zmienia to faktu,że przemoć fizyczna wobec każdeo nie jest
      rozwiązaniem problemu...Nie wiem co takiego matka ci powiedziała ale mam
      nadzieję, że ten policzek dał jej do myślenia i coś zmieni się w waszych
      relacjach
      • Gość: lidka Do moniki IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:32
        Dziekuje Ci , ze znajdujesz dla mnie wytlumaczenie.
    • Gość: Empatia Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.02.04, 10:03
      Lidko! Jestem w stanie zrozumieć to, jak teraz się czujesz....I jestem w stanie
      zrozumieć stan Twojej matki.Przykro mi,że to piszę, ale nie ma dla mnie nic
      bardziej poniżajacego niż spoliczkowanie drugiej osoby.Moja mama zrobila to dwa
      razy-jak miałam 12 lat, drugi raz, gdy miałam 19...Oczywiście- przez myśl mi
      nie przeszło żeby oddać...Nie wiem, czy ona o tym zapomniala...Ja, niestety-
      nie potrafię...choć bardzo ją kocham, choć mam już 40 lat, gdzieś w głębi serca
      cały czas siedzi iskierka żalu...Z drugiej strony może i takie doświadczenie
      życiowe czegoś uczy...mam 16 letniego syna i nigdy go nie uderzyłam, i
      wierzę,że nigdy tego nie zrobię, bo wiem, jak to boli....Nie wiem, jak
      rozplączesz, to, co namotalas, ale życzę powodzenia...i współczuję....
      • Gość: jendza To ja powiem... IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 23.02.04, 12:02
        od drugiej strony...
        Moja mama nawykowo bila mnie w twarz... (powod
        byl taki, ze... jestem ludzaco podobna do jej... bylego
        meza...) ze szczegolnym nasileniem w roku, gdy
        skonczylam 18 lat. Do czasu, gdy... zlapalam ja za reke,
        zanim uderzyla, i wysyczalam przez zeby...:'sprobuj jeszcze
        raz....'.
        Dzis moja mama nie radzi sobie z poczuciem winy.
        Z serca jej wybaczylam i staram sie jej pomoc najlepiej,
        jak potrafie.
        Nie potrzebuje zadnego zadoscuczynienia.
        CHcialabym tylko, by ona umiala wybaczyc sobie...
        A ja... coz, ja ROZUMIEM...
        Wtedy tez - BOG laskaw - rozumialam...
        pzdr.
        j.
        • Gość: lidka Re: To ja powiem... IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:28
          Twoja historia jest ludzaco podobna do mojej.Bicie, bylo czyms co moglam
          zniesc, natomiast slowa ranily mnie niczym noz wbijany w cialo, no i nie
          znioslam kolejnego ciosu, zabraklo mi tej odrobiny pohamowania.Pozdrawiam Cie,
          sledze Twoje posty i wiem, ze jestes madrym czlowiekiem,dlatego slowa Twoje
          maja dla mnie wielka wartosc.
      • Gość: lidka Do Empatii IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:45
        Mojej matce zdolna jestem wybaczyc wszystko, ale sobie nie potrafie, na razie
        Widze jednak, ze dzieki takim osobom jak Ty Empatio, znajde w sobie
        moc...dziekuje.
    • Gość: lidka Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 14:37
      Czytam posty od Was i placze, nie bede potepiona na wieki,dzieki Wam znajde
      sile, by sie uporac z tym strasznym bolem i poczuciem winy. Przgotowuje sie do
      rozmowy z mama,byc moze za pare dni spotkam sie z nia, a Wy kochani modlcie sie
      za mnie.Dziekuje.
    • pajdeczka Re: Uderzylam matke w twarz. 23.02.04, 14:43
      Gość portalu: lidka napisał(a):

      > Nie wiem jak bede z tym zyc? Czy ktos z Was zrobil kiedys cos takiego?

      Nie przejmuj się, będziesz miala córkę to pomści babcię:)
    • blanchet Re: Uderzylam matke w twarz. 23.02.04, 15:20
      współczucia Wyrażenie sprzeciwu przemocą - bardzo głupia rzecz ale ludzie
      popełniają błędy Praca nad sobą i nad związkiem z matką wszystko naprawi bo
      życie jest krótkie Trzymaj się
      • Gość: lidka Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.04, 16:19
        Mocno wierze,ze wszystko mozna jeszcze naprawic. Dziekuje
        • Gość: jendza Lidko IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 23.02.04, 19:54
          za malo wiemy o okolicznosciach Twojego czynu:(
          Bardzo Cie prosze: ZOBACZ W PRAWDZIE to, co CI sie przydarzylo,
          co sie przydarzylo Wam...
          BYwaja okrutne matki. Bywaja matki manipulujace dziecmi do konca
          ich dni... takie matki, co to dziecko urodzily 'SOBIE' - nie ma
          w tym milosci do dziecka.... Jest milosc dla siebie, a dziecko jest
          tylko sluga, ktory to sluga ma za zadanie... realizowac chore
          potrzeby matki:(.
          Najlepiej sie manipuluje poczuciem winy.
          Jesli zatem zawinilas naprawde - przepros matke, wybaczy CI na pewno.
          Jesli jest normalna, kochajaca matka.
          Jesli jednak jest matka manipulujaca, bedzie CIE probowala uziemic do
          konca. Wtedy MUSISZ to przeskoczyc. NIE DAC SIE!
          Bedziesz musiala wowczas wybaczyc SOBIE przede wszystkim, a potem probowac
          wybaczyc jej.
          Ale trzeba bedzie znalezc sile, by sie odciac...

          Trzymam kciuki.
          Za WAS OBIE:))
          j
    • the_dzidka Współczuję... :( 23.02.04, 20:13
      W najgorszych okresach wojen z rodziną, wyobrażając sobie możliwy rozwój
      sytuacji, nigdy nie byłam w stanie wyobrazić sobie, że uderzam matkę (czy
      ojca). Mogłam sobie wymyślić najgorsze słowa, którymi się nawzajem ranimy, ale
      nigdy nie uderzenie (choć odwrotnie, owszem, potrafiłam sobie wyobrazić, że
      matka lub ojciec mnie uderzają - co zresztą najprawdopodobniej zakończyłoby
      nasze kontakty na długo). Jednak nie oszukujmy się - takie sytuacje się często
      zdarzają. I nie mam tu na myśli "przemocy w rodzinie".
      Współczuję i Tobie, i matce. Jak masz z tym żyć? Tylko Ty jesteś w stanie
      ocenić, czy to, co powiedziała Ci matka, jest usprawiedliwieniem Twojego czynu.
      Nie wmawiajmy sobie, że matka nie jest zdolna zranić córki, a córka nie jest
      zdolna uderzyc matki (i odwrotnie). To przykre, ale tak jest. Mam nadzieję, że
      prędzej czy później wybaczycie sobie. Mimo iż z pewnością nie zapomnicie.
      • Gość: .................. Re: Współczuję... :( IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.02.04, 00:04
        Matka miala okazje przekonac sie na co jej coreczke stac. Powinna
        wybaczyc i zrozumiec jedna druga. W koncu maja te same geny.
        • Gość: zocha Re: Współczuję... :( IP: *.dialup.mindspring.com 24.02.04, 00:43
          Spieprzaj dziadu: ...........
          • Gość: .................. Re: Współczuję... :( IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.02.04, 00:47
            O, kolejna z zamaszysta reka!
            • Gość: zocha Re: Współczuję... :( IP: *.dialup.mindspring.com 24.02.04, 01:06
              To spieprzaj , bo jeszcze oberwiesz...
    • Gość: laska Re: Uderzylam matke w twarz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 01:24
      a co ci matka powiedizala? to chyba wazne, bo nikt o to nie spytal tylko
      kazdy sie wymadrza, daje rady, prawie rozgrzesza, mowi czy ty dobrze zrobilas
      czy zle czy matka miala prawo "to " powiedziec a nikt nie wie o co chodzi, jest
      chyba roznica miedzy tym gdyby ci powiedziala ze jestes np bezczelna a tym ze
      np. zaluje ze zanim sie urodzilas nie wyskrobala cie do ostatniej kropli krwi
      (to tylko przyklady)nawiasem mowiac za to drugie to spoliczkowanie byloby za
      lagodne
      • kini Re: Uderzylam matke w twarz. 24.02.04, 10:08
        Dokładnie. To, co powiedziała, jest istotne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka