Dodaj do ulubionych

Jazda w obcasach

04.04.10, 13:12
Drogie kobitki, tak jak w temacie: prowadzicie auto w obcasach? ja
mam prawko od 4 miesiecy, jezdze bardzo czesto gesto, ale nie umiem
prowadzic w obcasach- nie mowie tu o szpilkach.Wczoraj zalozylam
kozaki bo bylo chlodniej na 8cm obcasie szerokim, ale byla tragedia,
ledwo co dojechalam.Mozna sie przyzwyczaic? czy moze macie buty na
zmiane? niektore ponoc maja trampeczki w aucie;) dla mnie osobiscie
to smieszne aby zmieniac buty przy wchodzeniu do auta:)
Obserwuj wątek
    • annitka30 Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 13:32
      ja jeżdżę w obcasach. Można się przyzwyczaić. Tylko skoro zmieniłaś
      buty, to powinnaś była przestawić sobie - dostosować - troche fotel.
      To wszystko kwestia przyzwyczajenia i wypracowania nawyków - trochę
      sposób dociskania pedałów się zmienia, nie da rady chyba wcisnąć
      pedału do końca w pozycji nieruchomej pięty (tylko palce w dół) choć
      wszystko zależy od ustawienia pedałów w samochodzie.
      Ja w obcasach nie mam żadnych problemów typu gaśnięcie, nagłe
      przyspieszenia itp.
      za to klapki japonki odradzam stanowczo.
      I jeszcze jedno - zalezy ile jeździsz - buty się strasznie niszczą w
      samochodzie - wyciera się skóra na pięcie nad obcasem - więc jeśli
      jeździsz dużo, warto zmienić buty z tego względu.
      • julcia_bleble Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 13:39
        Ja odsunelam fotel, ale i tak bylo mi strasznie niewygodnie. Moze
        problem tkwi w tym ze mam rozmiar buta 40, plus do tego byl wysoki
        gruby obcas 8cm. Sama juz nie wiem.. noga mnie bolala jak szlag.
        Mimo tego ze zle mi sie jechalo auto ani razu nie zgaslo, ale tak
        jak juz mowilam wczesniej nie czulam dobrze pedalow i tym samym nie
        czulam sie super ekstra komfortowo.Fakt, kiedy juz wracalam bylo
        ciut lepiej...
    • varia1 Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 13:59
      zazwyczaj prowadzę w obcasach, jest mi wygodnie i raczej z płaskim obuwiem nie czuję sie komfortowo, ale to juz pewnie kwestia przyzwyczajenia
      i fakt, buty sie paskudnie niszczą w aucie
    • mahadeva Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 15:26
      wcale nie smieszne, ja jezdze w skarpetkach, a keidys mialam buty na zmiane
      • asiara74 Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 15:30
        W obcasach i to sporych. Opieram piętę o podłogę i jest o.k.
      • zawszezabulinka Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 15:33
        ja jezdze w adidasach na ksztal trampek - nie wiem jak sie nazywaja takie modele

        nie prowadzilam jeszcze w pantoflach. zawsze do jazdy zakladam plaskie adidasy.
        na kursach chyba zakladalam trampki - koncowka lata

        niedoszla tesciowa zmienia obuwie w samochodzie :)

        jak zajdzie potrzeba to tez bede zmieniac, pantofle wyladuja ze mna :)
    • facettt glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 15:34
      (nie powiem kobieca, coby o antyfeminizm nie byc posadzanym)

      jazda na wysokich obcasach zagraza bezpieczenstwu ruchu drogowego
      i dlatego w samochodzie trzeba miec extra buty (na niskim obcasie)
      na zmiane).
      • julcia_bleble Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 16:04
        wlasnie cos w tym jest, tylko ze ja lubie na codzien chodzic na
        obcasie,a tak pozatym to troche glupio zmieniac buty w aucie. Chwile
        dluzej to zajmuje,wiec i wyjsc trzeba wczesniej bo to jakby cala
        eskapada;) wiadomo-bezpieczenstwo liczy sie najbardziej, ale moze
        jednak sie przyzwyczaje. Nie chodzi mi tez o dlugie trasy, bo na
        dlugie to oczywiscie ze bede miec plaskie, ale tak zeby do miasta
        czy do pracy to moze dam rade sie przyzwyczaic do obcasa. Obcas
        obcasowi nie jest rowny...
        • deszcz.ryb Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 16:16
          Zmieniać buty w aucie wcale nie jest głupio. Głupio [i to bardzo głupio, wręcz idiotycznie] jest narażać życie swoje i innych. Na kilometrowej trasie do miasta też możesz stracić panowanie nad kierownicą. Możesz też nie zdążyć "przyzwyczaić się" do obcasa, bo zginiesz w wypadku. Cóż - mam tylko nadzieję, że nikogo ze sobą wtedy nie zabierzesz, tylko sama walniesz w drzewo i sama zginiesz przez swoją głupotę [nie, żebym ci życzyła takiego końca, ale ty sama samobójczo dążysz do takiego rozwiązania].

          Zaiste - głupota kobiet nie ma granic. Żebby nie było - jestem kobietą ale zawsze jeżdżę na płaskim obcasie i nie uważam za uwłaczające/męczące/głupie/obciachowe wożenie dodatkowej pary butów w bagażniku.
          • julcia_bleble Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 16:21
            Nie nie, Bron Boze nie chce zabic nikogo ani tez siebie. Ja ciagle
            jezdze na plaskim obcasie, ale ostatnio sporbowalam na wyoskim i
            tragedia byla. Zastanawiam sie tylko czy sie przyzwyczaje czy juz
            mam zostawiac w aucie w schwoku pare plaskich butow i je
            zakladac...chcialam wiedziec ile kobiet jezdzi a ile zmienia . A to
            zmienianie butow nadal uwazam za uciazliwe, no ale co zrobic...liczy
            sie wygoda i bezpieczenstwo!
            • mahadeva Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 16:28
              no to ja jezdze w skarbetkach, zrzucam moje 11 cm i gotowe, a mam automat, czyli
              teoretycznie troche łatwiej - nawet te buty sie walaja pod kierownica, gdy je
              zdejme, ale upewniam sie, ze nie blokuja hamulcow - moge tez je polozyc obok,
              jesli mi sie zachce :)
            • deszcz.ryb Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 16:44
              Spróbowałaś na wysokim i była masakra. I co? Nic ci to do myślenia nie dało? I po co ci wiedzieć, ile kobiet jeździ na wysokim, a ile na płaskim? W celach statystycznych czy zamierzasz się konformistycznie dopasować do przeważającej opcji ["jak one tak jeżdżą to i ja będę"]?

              A zmienianie butów wcale nie jest aż tak uciążliwe; nie przesadzaj - szczególnie teraz, kiedy jest już ciepło. Buty zmienne możesz trzymać pod siedzeniem pasażera i mogą to być buty wsuwane - byle tylko nogi się trzymały. Jedne buty ściągasz, inne zakładasz - 10 sekund.
        • marguyu Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 18:36
          ja lubie na codzien chodzic na
          obcasie,a tak pozatym to troche glupio zmieniac buty w aucie


          Buty zmieniac glupio ale rozwalic siebie i innych juz nie jest
          glupio?
          Myslcie, to nie boli!
      • varia1 Re: glupota ludzka nie ma granic. 04.04.10, 16:51
        jest na to jakiś przepis?

        ja osobiście od kilkunastu lat prowadzę wyłącznie w butach na obcasach, nie miałam nawet najmniejszej stłuczki... wszyscy znani mi mężczyźni zaliczyli przynajmniej po jednej, a niektórzy nawet kilkanaście...

      • princessjobaggy Re: Facett 05.04.10, 12:00

        Wytlumacz mi w jaki sposob dokladnie zagraza? Tez tak myslalam wiele
        lat temu, gdy nie mialam prawa jazdy. Teraz nawet lepiej mi sie
        prowadzi w butach na obcasach.

        Ale to jest jak z chodzeniem w butach na obcasach - niewskazane dla
        tych, ktorzy nie potrafia w nich chodzic. Zakladam, ze nie chodzisz,
        wiec i nie kierujesz ;)

        Podejrzewam, ze kazdy ma jakies buty, w ktorych wie, ze nie powinien
        kierowac. Nie zaliczaja sie do nich wszystkie buty na
        obcasie, a raczej buty niestabilne, buty, w ktorych noga lata albo
        takie, ktore ze wzgledu na ksztalt/wielkosc/szerokosc moglyby niesc
        ze soba jakies niebezpieczenstwo.
    • paulinaa Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 16:33
      kwestia przyzwyczajenia :)
    • taja11 Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 16:39
      Też zmieniam:-)
      Czuję po prostu że lepiej wtedy prowadzę.
    • mrs.g nauczysz sie 04.04.10, 17:28
      to przychodzi z czasem. na poczaku wozilam buty na zmiane, teraz
      wszystko jedno w czym pojade. na boso troche nie polecam.
    • postponed Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 19:00
      mimo, że jestem dobrym i doświadczonym kierowcą staram się prowadzić w płaskim
      obuwiu. nie uważam, żeby zmiana butów ze szpilek na cichobiegi była głupia lub
      śmieszna....
    • kichigai_ushi Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 19:15
      na plaskim tylko. jesli wiem ze musze nalozyc obcasy-zmeniam buty.
      ostatnio zapomnielam i jechalam boso :) (bylo to latem oczywiscie)
    • wisia78 Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 20:42
      ja czesto jezdze na obcasach, w sumie chyba zawsze. POwiem szczerze,
      ze chyba wygodniej jezdzi mi sie nawet na obcasie niz na plaskich,
      moze to kwestia przyzwyczajenia.
      Buty rzeczywiscie bardzo sie nieszcza na piecie, tak straszie
      wycieraja sie. Kiedys wymyslilam, ze bede na buty nakladac kapcie
      takie szpitalne, zeby nie niszczyc :) Mam je w aucie, ale nie
      probowalam, bo zawsze nie mam czasu, zeby je nakladac.
    • pijawka_lekarska Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 22:26
      Dopiero uczę się jeździć i jak na razie nie wyobrażam sobie jazdy na obcasach.
      Chyba będe wozić adidasy na zmianę.
      • la-bast Re: Jazda w obcasach 04.04.10, 22:35
        ja wciaz chodze w obcasach, swego czasu gdy uczylam sie jezdzic
        zmuszono mnie do jazdy w plaskich butach, wogole nie moglam wyczuc
        pedalow, wkurzylam sie i przyszlam wtedyw moich ulubionych 9cm
        obcasach.Pojechalam jakbym nigdy nic innego w zyciu nie robila:-D
        instruktor malo szoku nie dostal.
        Na egzamin tez poszlam w obcasach ale kazali zmienic na plaskie,
        zmienilam, ale noga mi sie tak trzesla jakbym parkinsona miala, do
        tej pory nie wiem jak zdalam.Fakt jest taki, wygodniej mi sie jezdzi
        w obcasach niz na plaskim.
        • princessjobaggy Re: Jazda w obcasach 05.04.10, 12:14
          I nie dziwie Ci sie. Mnie tez jest wygodniej kierowac w butach na
          obcasach.

          Jesli ktos jest wysoki, ma duze stopy (wiekszosc panow, wiele
          kobiet) i spokojnie moze sobie oprzec piete o podloge podczas
          nasiskania pedalow. Osoby o malych stopach kierujac w plaskich
          butach musza wlasciwie cala stope unosic, zeby na przyklad docisnac
          sprzeglo do konca czy nacisnac hamulec. Obcas umozliwia im oparcie
          nogi o podloge i swobodne naciskanie pedalow.
    • joanna182-0 Re: Jazda w obcasach 05.04.10, 12:29
      No to ja mam zupełnie inny problem niż ty. Prawko posiadam od 1,5 roku i
      najgorzej mi się prowadzi auto w adidasach. Za to im wyższe szpilki tym lepiej i
      mnie wygodniej. Jak trzeba to jeżdżę w adidasach, bo to nieraz na grilla się
      jedzie czy na spacer do lasu, ale i tak jest z tym juz duzo lepiej niż miesiac
      temu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka