potrzebuje kopa

16.04.10, 09:41
moze i moj post wyda wam sie glupi ale trudno zaryzykuje:)
chodzi o to ze chyba nie potrafie uwierzyc we własne mozliwosci,
gdy bylam jeszcze w podstawowce lubilam malowac a moje obrazy
rozdwalam znajomym, pozniej w czasach liceum jakos to wszystko
porzucilam, caly czas bylo cos do nauki albo cos wazniejszego,
pozniej przyszedl czas wyboru studiow ktore zwykle dokonywany jest
na podstawie przedmiotow ktore ewentualnie najbardziej interesowaly
nas w liceum, niestety nie ma tam plastyki, z tego co pamietam nie
bylo tez wtedy tak dzis rozpowszechnionych kursow czy korepetycji,
wahalam sie wtedy miedzy filologia romanska a ASP.
Jednak rodzice woleli zebym miala jakis " pewniejszy zawod" i tak
jakos poszlam na ta filologie,
pamietam tez do dzis ze tata mi wtedy powiedzial ze mam sie
zastanowic czy mam na tyle talentu aby isc na ASP:)
niewazne,
w kazdym razie studia skonczylam juz kilka lat temu i jestem
nauczycielem, nie jest to zła praca dla mnie jednak caly czas cos
ciagnie mnie w kierunku " plastycznym", prawde mowiac lubie
wszelkiego rodzaju dzialanosc zwiazana ze sztuka, rekodzielem, lubie
malowac, robie bizuterie, maluje szkło, troche wyszywalam,
chcialabym jescze nauczyc sie techniki decpoupage, rzezby, ceramiki,
interesuje mnie tez renowacja mebli, wizaz bo to tez w sumie
malarstwo tylko ze na twarzy,
Moja praca nie pozwalala mi na jakiekolwiek z tych zajec ze wzgledu
na dojazd do niej dlatego przeszlam na pol etatu, mialam zamiar
otworzyc jakas dzialanosc, najpierw moze z bizuteria, dolozyc do
tego korepetycje, a potem rozszerzyc o cos jeszcze, jednak jest cos
we mnie co mnie bardzo ogranicza,
moze to i glupie ale wydaje mi sie to wstyd sie takimi rzeczami
zajmowac, ze to jest jakeis takie dziecinne, nierealne zajecie, ze
to nie jest prestizowa praca za ktora inni beda mnie szanowac,
nikt wsrod moich znajomych czy rodziny sie takim czyms nie zajmuje i
wszyscy maja raczej " powazne " biurowe prace a ja tu mysle o
realizowaniu jakichs pasji,
czasem sobie mysle jakby to bylo cudownie wstac wczesnie rano i
przez caly dzien cos tworzyc ale te ograniczenia ktroe mam w glowie
sa silniejsze,
nawet jesli juz cos robie to nachodza mnie mysli ze moze powinnam
sie w tym czasie zajac czyms powazniejszym niewiem chociazby
posprzatac bo w sumie zawsze sie cos znajdzie,
chyba potrzeba mi jakiegos kopa,
z gory dzieki za odp.
    • varia1 Re: potrzebuje kopa 16.04.10, 09:47
      może aby się przekonac, czy naprawdę chcesz to robić i czy starczy ci wytrwałości zaplanuj sobie najblizszy urlop tak "artystycznie"... myślę też że głęboko siedzi w tobie to co powiedział ci twój ojciec. i w jakiś sposób nie pozwala ci to uwierzyc we własne możliwości

      ukarałaym każdego rodzica, który zabija w dziecku pasje i poczucie własnej wartości (ale to moja prywatna opinia)
    • gobi05 Re: potrzebuje kopa 16.04.10, 09:56
      Filologia to był błąd - trzeba było iść do zawodówki,
      na kucharkę.

      A tak poważnie, to mam wrażenie, że czytam znów Mareczka.
      Przyznaj się - tyś to?
    • deczko Re: potrzebuje kopa 16.04.10, 10:19
      Dla mnie robienie bizuterii to czysty biznes. Taki chalupniczy,
      kojarzy sie z allegro, pelno tam tego, nie widze w robieniu
      kolczykow nic romantycznego, ani wstydliwego.
    • dystansownik Re: potrzebuje kopa 16.04.10, 10:36
      > wahalam sie wtedy miedzy filologia romanska a ASP.
      > Jednak rodzice woleli zebym miala jakis " pewniejszy zawod" i tak
      > jakos poszlam na ta filologie,
      > pamietam tez do dzis ze tata mi wtedy powiedzial ze mam sie
      > zastanowic czy mam na tyle talentu aby isc na ASP:)
      > niewazne,

      Według mnie ważne. Iść na jakiś kierunek bez przekonania, to o wiele gorsze niż
      iść na niego bez talentu. Przykładowo, np. na inżynierów czasem o wiele bardziej
      nadają się słabsi ludzie, których dany kierunek interesuje, niż ci, którzy mają
      większe predyspozycje, ale których on nie obchodzi.
      Po prostu, wybierając swoją życiową ścieżkę, nie jest ważne tylko to co ma się w
      głowie, czasem nawet ważniejsze jest to co ma się w sercu. ;)

      Btw filologia też w sumie nie była jakimś super wyborem według mnie, a to że
      znalazłaś pracę jako nauczycielka to i tak dobrze. Sporo ludzi po takich
      kierunkach i tak ma kłopoty z robotą. Paradoksalnie, po ASP zawsze można byłoby
      się przekwalifikować do projektowania jakiś grafik np. do reklam, gdyby stricte
      artystyczna kariera nie wypaliła. :)

      > moze to i glupie ale wydaje mi sie to wstyd sie takimi rzeczami
      > zajmowac, ze to jest jakeis takie dziecinne, nierealne zajecie, ze
      > to nie jest prestizowa praca za ktora inni beda mnie szanowac,
      > nikt wsrod moich znajomych czy rodziny sie takim czyms nie zajmuje i
      > wszyscy maja raczej " powazne " biurowe prace a ja tu mysle o
      > realizowaniu jakichs pasji,

      A bycie biurwą, to prestiż? Nie, zwykle zawsze go brakuje i przez to bierze się
      udział w wyścigu szczurów. Zawsze będzie nad głową stał ktoś, kogo pozycja
      będzie dla nas jeszcze bardziej atrakcyjna niż nasza własna. Jak komuś to
      odpowiada, ok, ale jak nie, to szkoda sobie marnować życie.

      Jak martwią Cię finanse, to zawsze możesz poszukać bogatego męża (chyba że już
      jakiegoś masz, to może być problem), który weźmie na siebie główne wydatki, a
      wtedy możesz zająć się tym co lubisz.
      Ja się spotkałem kiedyś z opinią, że nawet nauczycielka, to powinien być zawód z
      pasji. Pamiętam jedną moją z liceum, która wprost się przyznawała, że dla
      pieniędzy, to jej mąż pracuje, a ona jako nauczycielka robi to tylko dlatego, że
      lubi i żeby się nie nudzić. ;)
      • beata825 Re: potrzebuje kopa 16.04.10, 11:23
        dzieki!
        masz racje to ze mam prace po filologii to i tak szczescie:) chociaz
        fakt faktem szukalam jej przez rok,
        wtedy to znow wrocilam do tego co lubie bo mialam czas,
        dlatego tez mysle o zajeciu sie czyms innym bo jesli nie to zawsze
        bede skazana na prace w odleglosci 50-60 km od mojego miasta, tutaj
        niestety nie ma zapotrzebowania na francuski,
        wiem tez ze do pracy biurowej sie nie nadaje, nie potrafie
        wysiedziec tyle czasu w jednym miejscu i wykonywac tego co ktos mi
        kaze bez mozliwosci kreatywnego myslenia,
        praca nauczyciela nie jest zla, slyszalam ze ludzie lubia moje
        lekcje ktore staram sie zawsze urozmaicac ale sama czuje ze nie
        pasjonuje sie tak jezykiem francuskim, kultura itp. zeby moc tych
        ludzi zaczarowac:)
        z drugiej tez strony nie chcialabym byc na utrzymaniu meza ale miec
        jakis w miare przyzwoity zarobek,
        musze tylko sama uwierzyc i jakos przekonac sie do zmiany myslenia,
    • rzeka.chaosu próbuj podyplomowo na ASP 16.04.10, 20:24
      Studia dają satysfakcję i dowartościowują jak żadne inne ;D
      • simply_z Re: próbuj podyplomowo na ASP 16.04.10, 20:51
        cos o tym wiem ,bo sama zarzucilam swoje artystyczne pasje ale moim
        zdaniem powinnas cos zaczac robic w tym kierunku,moze podyplomowa
        architektura wnetrz/krajobrazu/grafika.zacznij wystawiać swoje prace
        w internecie -polecam stronę -deviantart.com, moze zacznij
        sprzedawac swoje wyroby i doszkalaj technike. i pamietaj jesli
        chodzi o sztuke,malarstwo mozna zaczać w kazdym wieku .
        • beata825 Re: próbuj podyplomowo na ASP 17.04.10, 10:16
          dzieki, juz myslalam ze nikt sie nie odezwie,
          podyplomowe ASP hmm musze poszukac czegos w tym kierunku, w sumie
          jakis czas temu myslalam o podyplomowych ale stwierdzilam ze co ja
          po takiej rocznej nauce wyniose, ze nigdy nie bede mogla sie
          porownywac z ludzmi ktorzy studiowali cale 5 lat albo jescze cos tam
          do tego zrobili,
          czasem tez wydaje mi sie ze jest juz za pozno, mam 28 lat, chociaz
          dzieci ani kredytu jeszcze nie mam
          • sootball Re: próbuj podyplomowo na ASP 17.04.10, 11:13
            z tym deviantartem to doskonały pomysł.
          • dystansownik Re: próbuj podyplomowo na ASP 17.04.10, 11:25
            > podyplomowe ASP hmm musze poszukac czegos w tym kierunku, w sumie
            > jakis czas temu myslalam o podyplomowych ale stwierdzilam ze co ja
            > po takiej rocznej nauce wyniose, ze nigdy nie bede mogla sie
            > porownywac z ludzmi ktorzy studiowali cale 5 lat albo jescze cos tam
            > do tego zrobili,

            Po pierwsze, jak nie podyplomówka, to może zaoczne? Po drugie, nie porównuj się
            z innymi. Z doświadczenia wiem, że nic pozytywnego z tego nie wynika, tylko
            można się w kompleksy wkopać. Zawsze i tak znajdzie się ktoś lepszy.

            > czasem tez wydaje mi sie ze jest juz za pozno, mam 28 lat, chociaz
            > dzieci ani kredytu jeszcze nie mam

            Znałem jednego faceta, który po 30-stce poszedł na architekturę. Nigdy nie jest
            za późno, żeby spróbować coś zmienić.
    • sootball Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 11:09
      kurcze, wciskają Cię na siłę do szufladki, w której sami siedzą, a Ty się
      czujesz winna, że z niej wystajesz. Tak, jesteś inna. Tak, to dobrze, bo
      posiadasz coś, czego oni nie posiadają i nie posiadając - nie doceniają.
      Nauczyli Ciebie też tego nie doceniać, a zamiast tego doceniać rzeczy, w których
      zwykły, szary człowiek jest dobry. Szkoda. To klatka. Chcesz mieszkać w tej
      klatce, poświęcaj czas na sprzątanie ;)

      Ja szanuję i podziwiam ludzi utalentowanych, z pomysłem na siebie, z pomysłami
      w głowie, otwartych na nowe rzeczy. Ludziom, którzy będą uważać to za niepoważne
      (tu jeszcze kwestia kto tak naprawdę uważa, a o kim ty MYŚLISZ, że tak uważa,
      może wyolbrzymiasz problem?) można zawsze powiedzieć, że to, co robisz Cię
      uszczęśliwia i zapytać czy ich praca biurowa ich również uszczęśliwia.
      • beata825 Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 12:10
        pieknie napisane...
        chyba sobie to wydrukuje i powiesze nas łozkiem,
        dzieki
    • yoko0202 Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 12:28
      beata825 napisała:

      > ze to nie jest prestizowa praca za ktora inni beda mnie szanowac, nikt wsrod
      moich znajomych czy rodziny sie takim czyms nie zajmuje i wszyscy maja raczej "
      powazne " biurowe prace a ja tu mysle o realizowaniu jakichs pasji,

      a czy ty żyjesz dla innych, czy dla siebie? liczy się dla Ciebie bardziej
      'prestiż' czy wstawanie rano z uśmiechem na twarzy, bo wiesz że za chwilę
      będziesz robić, to co naprawdę lubisz?

      to jest TWOJE życie, zacznij żyć naprawdę, bo bardzo szybko przemija.
      • simply_z Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 13:36
        mnie sie wlasnie zawsze fajne wydawalo ,że kiedy coś tworzysz jest
        to namacalne.Pomysl ,ktos przykładowo moze powiesic twoj obraz nad
        łóżkiem ,nosic twoje kolczyki ,mieszkać we wnętrzu,które
        zaprojektowałaś ,zachwycić się twoim rysunkiem itd.
        a " biurowi" poza stosem papierzysk mogą się czyms takim
        poszczycić?;) ,przecież 90% tych rpac jest totalnie odtwórcza i mało
        kreatywna.
        • beata825 Re: potrzebuje kopa 18.04.10, 11:10
          tak to jest racja, gdy widze ze komus podoba sie to co stworzyłam i
          chce to miec np. chodzic w kolczykach ktory zrobiłam to jest to
          jakies takie bardzo fajne uczucie
    • venettina Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 14:13
      Jesli mocno odczuwasz pragnienie zajecia artystyczno-kreatywnego, to
      zrob to. Zamierzasz sie dusic przez cale zycie?!

      Osobiscie zaczelabym ostroznie, np. przeznaczylabym cale
      wakacje na zajecie sie tym co mnie pociaga, zeby zobaczyc jak sobie
      radze, czyli w tym czasie po 10 godz dziennie wytwarzanie tego co
      chcesz robic, a potem, juz w roku szkolnym, proba sprzedazy wyrobow
      do galerii i butikow (bedziesz miala co pokazac, warto zaczac od
      potrfolio ze zdjeciami, ktore rozeslesz mailami). Jesli bedzie
      zainteresowanie - decyzja ostateczna.

      Pamietaj jednak o tym, ze te dwa probne miesiace trzeba potraktowac
      serio, jak prace, zebys zobaczyla, ze bedziesz siedziec po wiele
      godzin dziennie w jednym pomieszczeniu-pracowni bez kontaktu z
      ludzmi, itd., bo jesli sprawy sie potocza po towjej mysli, to pewno
      bedziesz pracowala po kilkanascie godzin na dobe.
      • beata825 Re: potrzebuje kopa 18.04.10, 11:16
        taka proba była by bardzo przydatna, z tym ze nie mam wolnych
        wakacji na to poniewaz ucze w firmie nie w szkole,
        jesli natomiast chodzi o siedzenie calymi dniami w samotnosci i
        ciszy to jak dla mnie super bardzo lubie cisze i spokoj, jestem
        introwertykiem, oczywiscie nie calymi tygodniami, kontakt z ludzmi
        od czasu do czasu tez jest mile widziany:)
        nie podejrzewam tez, chociaz byłoby super zebym miala az taki zbyt
        zebym tyle czasu zajmowala mi moja nowa praca, chociaz byloby to
        moje spelnienie marzen,
        prawda jest taka ze musze to zrobic bo inaczej wlasnie " bede dusic
        sie przez cale zycie"
    • kochanic.a.francuza Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 16:31
      Ojej, jak ja Cie rozumiem!!!
      Ja rowniez mam artystyczna dusze. Niestety, rodzice tak jak Twoi
      wybili mi z glowy brak praktycyzmu. Skonczylam "porzadny",
      kierunek, wykonuje "porzadny" zawod, rodzice sie chwala,
      swoja "porzadna" corka, a ja?
      Nie ma dnia bym sie nie zastanawiala kiedy ma to nastapic: Rzucic
      prace, ktora dusi mnie juz 10 lat?
      Bo, ze ja rzuce to pewne. Tylko ja mam gorzej, bo starsza jestem a
      praca dobrze platna. Nie tak latwo wyskoczyc z pokladu statku w
      nieznane moze.
      Wiej poki nie masz tych kredytow i dzieci.
      Napisz na priv, moze razem cos stworzymy?
      • hrabia.barry.kent Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 18:28
        > Ja rowniez mam artystyczna dusze

        hahahahahaha. Tak sie smieje ze dostalem zajadow. Ojciec fajtlapa chwali sie porzadna coreczka ktora leci tylko na kaske? No szacun!
        • kochanic.a.francuza Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 20:05
          Idz lolcie-olcie i pompe podrywac bo ja brzydka jestem.
      • beata825 Re: potrzebuje kopa 18.04.10, 11:30
        wlasnie porzadny kierunek, piorzadny zawod po to by moc sie chwalic
        corka, sklad ja to znam...,
        ja wlasnie sie dusze i chce z tym skonczyc teraz a nie za lat 10,
        chociaz lepiej pozno niz wcale,
        wiem ze moj tata chcialby zebym sobie zrobiłam tłumacza albo cos pod
        kątem studiow ale coz nie mam i nigdy nie mialam do tego motywacji,
        dziwne jest to ze jakos w czasie studiow porzucilam malowanie,
        zawsze bylo cos wazniejszego i bardziej staralam sie robic cos co by
        ładnie wygladalo w moim cv i pasowalo, jakies certyfikaty z
        angielskiego, podyplomopwe itp. zamiast zastanowic czy ja to lubie?
        niby jakos tam lubiłam, a teraz studia skonczone juz kilka lat temu
        i znow przychodza do mnie te mysli, te checi robienia czegos,
        wytwarzania wlasnymi rekami, tyle dziedzin z tym zwiazanych jest do
        zglebienia, ah...
        mysle ze my w zyciu mozemy nauczyc sie wszystkiego, ja zawsze bylam
        tak wychowywana zeby miec 5 z wszystkich przedmiotow, to jest do
        zrobienia z tym ze jest tez cos co mamy w sobie, jakies
        predyspozycje ktore wystarczy tylko rozwijac i chyba tylko w tym
        mozemy byc naprawde dobrymi,
        w tym co robimy z pasja, ja np. moge siedziec przez pol dnia i robic
        kolczyki, nie zauwazajac nawet keidy ten czas minal, nie musze sie
        do tego zmuszac tak jak do nauki jezyka,
        na szczescie w mojej pracy jestem dopiero od roku wiec jeszcze nie
        wpadlam w pułapke podwyzek bo mam tylko jedna narazie,
        kochanico- moze moglabys narazie zajmowac sie czyms nowym po pracy i
        w ten sposb sie rozkrecac zanim wyskoczysz ze statku?
        powodzenia!
        • kochanic.a.francuza Re: potrzebuje kopa 18.04.10, 13:05
          Juz od paru lat, co jakis czas wskakuje do malych lodeczek i
          okrazam statek. Zawsze jednak statek pociagnie za sznur, ktorym
          jestem przywiazana, wiec za dalego odplynac nie moge. Jesli nie
          przetne sznura wiazacego mnie ze statkiem, zawsze bede wciagnita z
          powrotem na bezpieczny poklad.
    • green-chmurka Re: potrzebuje kopa 17.04.10, 18:15
      Wypnij dupe, i teraz kop kop kop.
    • leptosom a maaaaaaaszsz! 18.04.10, 11:13
      leć!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja