beata825
16.04.10, 09:41
moze i moj post wyda wam sie glupi ale trudno zaryzykuje:)
chodzi o to ze chyba nie potrafie uwierzyc we własne mozliwosci,
gdy bylam jeszcze w podstawowce lubilam malowac a moje obrazy
rozdwalam znajomym, pozniej w czasach liceum jakos to wszystko
porzucilam, caly czas bylo cos do nauki albo cos wazniejszego,
pozniej przyszedl czas wyboru studiow ktore zwykle dokonywany jest
na podstawie przedmiotow ktore ewentualnie najbardziej interesowaly
nas w liceum, niestety nie ma tam plastyki, z tego co pamietam nie
bylo tez wtedy tak dzis rozpowszechnionych kursow czy korepetycji,
wahalam sie wtedy miedzy filologia romanska a ASP.
Jednak rodzice woleli zebym miala jakis " pewniejszy zawod" i tak
jakos poszlam na ta filologie,
pamietam tez do dzis ze tata mi wtedy powiedzial ze mam sie
zastanowic czy mam na tyle talentu aby isc na ASP:)
niewazne,
w kazdym razie studia skonczylam juz kilka lat temu i jestem
nauczycielem, nie jest to zła praca dla mnie jednak caly czas cos
ciagnie mnie w kierunku " plastycznym", prawde mowiac lubie
wszelkiego rodzaju dzialanosc zwiazana ze sztuka, rekodzielem, lubie
malowac, robie bizuterie, maluje szkło, troche wyszywalam,
chcialabym jescze nauczyc sie techniki decpoupage, rzezby, ceramiki,
interesuje mnie tez renowacja mebli, wizaz bo to tez w sumie
malarstwo tylko ze na twarzy,
Moja praca nie pozwalala mi na jakiekolwiek z tych zajec ze wzgledu
na dojazd do niej dlatego przeszlam na pol etatu, mialam zamiar
otworzyc jakas dzialanosc, najpierw moze z bizuteria, dolozyc do
tego korepetycje, a potem rozszerzyc o cos jeszcze, jednak jest cos
we mnie co mnie bardzo ogranicza,
moze to i glupie ale wydaje mi sie to wstyd sie takimi rzeczami
zajmowac, ze to jest jakeis takie dziecinne, nierealne zajecie, ze
to nie jest prestizowa praca za ktora inni beda mnie szanowac,
nikt wsrod moich znajomych czy rodziny sie takim czyms nie zajmuje i
wszyscy maja raczej " powazne " biurowe prace a ja tu mysle o
realizowaniu jakichs pasji,
czasem sobie mysle jakby to bylo cudownie wstac wczesnie rano i
przez caly dzien cos tworzyc ale te ograniczenia ktroe mam w glowie
sa silniejsze,
nawet jesli juz cos robie to nachodza mnie mysli ze moze powinnam
sie w tym czasie zajac czyms powazniejszym niewiem chociazby
posprzatac bo w sumie zawsze sie cos znajdzie,
chyba potrzeba mi jakiegos kopa,
z gory dzieki za odp.