pasi-asta 11.05.10, 12:18 ..i tak codziennie zamierzam, po siłce sauna, pełen relaks, a potem do pracy. czy wy TTM? :))czy ktoś też ćwiczy rano przed pracą? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
au_lait Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 12:23 Joga od czasu do czasu, gdy wstanę wystarczająco wcześnie. :* Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 12:41 tak, kiedys ćwiczyłam i od rana (od 6) i po południu, dzis, (tzn nie dzis bo od ponad tyg mam kontuzje, wiec nie ćwiczę) tylko od rana, obecnie bieganie + rozgrzewka na siłowni, ewentualnie w wakacje basen +bieganie, jak zacznę dzień od sportu to sie lepiej czuje Odpowiedz Link Zgłoś
kontestatorbg Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 12:44 Raz w tygodniu 6.00 rano basen. Raz że pusto, dwa że zniżka :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 12:47 jestes z wawy? moze bo nie wiem ktory basen od 6 otwarty:) i jeszcze żeby byl blisko:?) Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 13:13 Większość basenów jest otwierana tak o 6.00 albo 7.00. Na Inflanckiej o 7.00 o ile mnie pamięć nie myli ;) A odpowiadając na pytanie autorki wątku: niestety ja tak wcześnie nie ćwiczę - dla mnie to środek nocy :D Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 12:45 Jedyna opcja, kiedy z własnej woli jestem przytomna o 7:30 to ta, kiedy jeszcze nie poszłam spać. Więc myślę - NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 12:52 Ja codziennie rano (o 6.00) biegam. Oprócz niedzieli, bo wtedy śpię do 12 :) Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 13:08 Kiedyś ćwiczyłam tak codziennie, nawet od 6. Obecnie raz, dwa razy w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 14:04 Fajny pomysl dla tych, ktorzy rano sa w stanie jakos funkcjonowac. Moj maz czesto tak robi. Niestety ja zaliczam sie do sow i rano wstaje najpozniej jak moge. Cwicze wieczorami albo w porze lunchu. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsnice Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 14:31 7.00 hiszpański 2x tydz., 7.30 aerobic 3x tydz. Na 9.00 do roboty. W weekend never-ending-cleaning-and-shopping-story - też jak gimnastyka Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 14:45 tak, chodzę na siódmą trzy razy w tygodniu. wolę ćwiczyć wtedy, bo jest pusto, a ja jestem bardziej zrelaksowana niż po całym dniu latania po biurze. i tak, przyzwyczaiłam się, że ludzie patrzą na mnie jak na trochę potłuczoną, gdy im mówię, że z własnej woli wstaję przed szóstą. Odpowiedz Link Zgłoś
mariilka Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 15:17 tak, o 7.30 to ja jestem już w pracy. A o 6 muszę wstać, żeby wyglądać jak człowiek i o 7 wyjść z domu. Żeby ćwiczyć rano musiałabym wstać chyba o 5. A to w przypadku sowy już niewykonalne. Ale chciałabym móc chociaż pobiegać rano. Może jak zmienię pracę;-) to się zmobilizuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zmienna_elfka Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 15:27 Ja ja ja :DDD Biegam jakieś 30min :)) Daje to dobry humor na cały dzień :) Więc jak najbardziej popieram!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuza123 bywało i o 5:45 :) 11.05.10, 15:34 Generalnie bardzo dużo pracowałam i wieczorami nawet na 21 nie dawałam rady, dlatego chodziłam na fitness na 7:30. Mieszkałam trochę w Stanach i tam zajęcia grupowe zaczynały się już o 5:45 :) Kilka razy mi się zdarzyło, ale generalnie jednak za wcześnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 16:08 Podziwiam. ja chcialabym tak ale rano nie moge sie zmotywowac do wstania Odpowiedz Link Zgłoś
pasi-asta Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 16:44 oj mnie też bardzo ciężko zmobilizować się, żeby wstać tak wcześnie, ale obrałam sobie pewien cel, poza tym karnet jest nieruchomy, ważny tylko nieprzekraczalne 30 dni, więc nie mam wyjścia i wstaję. Najbardziej zniechęca mnie to, że po powrocie z siłki nie mogę już odszykować się do pracy tak jak lubię, nie zdążę np. umyć i wymodelować włosów, ale da się przeżyć. A po pracy już za poźno i nie chciałoby mi się lecieć na siłownię. Więc wybieram poranek. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 17:37 ja juz od lat walcze z porankami, ale zawsze przegrywam :) Zycze tylko powodzenia i wytrwalosci w swoim postanowieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jej_torebka Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 19:25 ja kiedyś zmarnowałam połowę trzymiesięcznego karnetu. to boli :/ Odpowiedz Link Zgłoś
jej_torebka Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 17:16 kiedyś, przez 6 tygodni ćwiczyłam regularnie rano (około 7-8) i wieczorem, przed snem zestaw ćwiczeń na talię. to była moja najdłużej trwająca przygoda z gimnastyką. teraz od czasu do czasu mam zrywy, ale nie trwają nawet miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 17:24 Jakby mi dopłacili za każdy trening, to może bym się zwlokła raz na jakiś czas Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 18:16 Lubiłam rano - gdy miałam dużo wolnego i mobilizowało mnie do wcześniejszego wstawania i dawało dużo energii na cały dzień. Teraz niestety na tego typu atrakcje nie mam czasu. :( Ani po pracy ani przed. Odpowiedz Link Zgłoś
pasi-asta Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 18:33 o taak, ideałem byłoby nie pracować (moje marzenie) i mieć pieniądze na wszystko, niestety karnet na dobrą siłownię kosztuje 2 stówy, pomijając inne kobiece potrzeby he he..miałam okres, że przez jakiś czas nie pracowałam, ależ mi było cudownie, miałam czas na wszystko i byłam zrelaksowana, ehh temat na osobny wątek! Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 19:38 Forum zabiera Ci zbyt duzo czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 19:18 ciekawe skąd są te osoby superaktywne o 6-7 na siłce przesiadujące, kończące pracę o 22, studiujące, uczące się 3 języków obcych i od czasu do czasu pisujące na forum "jestem ładna ale nie mogę sobie nikogo znaleźć" :D oj baby :D Odpowiedz Link Zgłoś
rumianek88 Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 21:02 Ja raczej po południu chodzę na siłkę, jak wracam z zajęć. Rano to zwykle biegam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 21:03 o tak staram sie godzine dziennie, przed pracą bylo by lepiej ale to musial bym chyba o 4:00 Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: 7.30 siłownia 11.05.10, 21:54 O tej porze to wolę spać, jeżeli mam wolny czas, a nie męczyć się na nudnej do urzygania siłowni. Dla mnie sport musi być interesujący, uprawiany zzainteresowania daną dyscypliną, lub tym, co ona daje (np. dzięki bieganiu czy rowerowi ogląda się ładne widoki, poznaje kraj i świat z całym ich dobrodziejstwem), a nie mechaniczne fikanie nóżkami i rączkami, tudzież zginanie brzuszka. Tak więc - siłowni, zwłaszcza o tej zabójczej porze, mówię stanowcze NIE. Odpowiedz Link Zgłoś