kombinerki_pinocheta
25.05.10, 17:21
Watek z cyklu tych filozoficznych, od ktorych zawsze trzymam sie z daleka.
Czy nie jest tak, ze dostajac okreslone geny i majac juz uksztaltowany charakter nie jestesmy pewnych rzeczy/sytuacji/zdarzen - w moim przypadku tych najprostszych - przeskoczyc?
Pytam, poniewaz od dluzszego czasu nic mi nie wychodzi i coraz mocniej wierze w to, ze jestem nieudacznikiem i tak juz musi pozostac.