25.05.10, 17:21
Watek z cyklu tych filozoficznych, od ktorych zawsze trzymam sie z daleka.

Czy nie jest tak, ze dostajac okreslone geny i majac juz uksztaltowany charakter nie jestesmy pewnych rzeczy/sytuacji/zdarzen - w moim przypadku tych najprostszych - przeskoczyc?

Pytam, poniewaz od dluzszego czasu nic mi nie wychodzi i coraz mocniej wierze w to, ze jestem nieudacznikiem i tak juz musi pozostac.
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: Takie tam 25.05.10, 17:26
      mentalnosc mozna zmienic, ale trzeba byc otwartym na swiat a nie
      upartym oslem.

      Gdy zmienisz mentalnosc zmieniasz sposob w jaki funkcjonujesz i
      patrzysz na swiat.

      pamietaj ze nie jestes cialem i mozgiem. Ty po prostu masz cialo i
      mozg - wykorzytaj te "dary".
    • hermina25 Re: Takie tam 25.05.10, 17:30
      A ja wychodzę z założenia,że co mnie nie zabije to mnie wzmocni...Dostawałam od
      życia w dupę od kiedy tylko nauczyłam się chodzić,z wiekiem tylko co raz mocniej
      i bardziej perfidnie.Wypracowałam sobie taki system obronny-nie ma na świecie
      żadnej rzeczy,która mogłaby mnie zranić,ma też to swoje złe strony ,bo
      uodparniając się fizycznie,zanikała stopniowo u mnie sfera emocjonalna- w chwili
      obecnej właściwe takowej nie posiadam...
      Ale wracając do Twojego pytania-tak nad charakterem można
      pracować,trzeba-przecież ja też uczuciowym terminatorem się nie urodziłam...
      Jeśli chodzi o pracę nad sobą-mam wyznaczony cel i do niego zmierzam,mimo,że też
      mi nie wiele wychodzi i ciągle bez przerwy mam pod górkę.Jestem totalną
      pesymistką,zawsze zakładam najgorsze,a mimo,to nie poddaje się,brnę do
      przodu.Można by rzec,że moje niepowodzenia dodatkowo mnie motywują...
      Geny-jeśli są dziedziczone po rodzicach -to powinnam być już w tej chwili na
      samym dnie,a nie jestem-na przekór wszystkiemu.
      • skarpetka_szara Re: Takie tam 25.05.10, 17:47
        Hermina, ty masz strefe emocjonalna, tylko zabarykowalas ja gleboko
        w sobie. Bedziesz jak ten wulkan na Islandji - w pewnym momencie
        wybuchniesz i bedzie duuuuzo duuuuzo pylu i lawy. Nie jest to
        dobre, bo rowniez moze sie to odbic na tobie fizycznie (choroby,
        raki, bole miesni).

        Lepiej jest z otwartym sercem stawiac czola przeszkodom. Bycie
        zranionym jest czescia zycia - wiec nie pozbywaj sie tego.

        I jeszcze jedno (tylko nie smiej sie ze mnie):
        tworzac skorupe wokol swojego serca (emocji) "chronisz sie" przed
        zlem, ale rowniez szczescie nie ma jak wejsc. A wiez mi ze warto
        jest troche pocierpiec aby byc szczesliwym.
        • hermina25 Re: Takie tam 25.05.10, 18:48
          Wiesz co Skarpeto,po tym co przeszłam ,miałam 2 wyjścia-albo totalnie
          ześwirować,albo tylko lekko ;)
          wybrałam to drugie,bo z tym lekkim ześwirowaniem da się żyć :)
          Uważam,że i tak świetnie sobie radzę,choć emocjonalnie jestem skrzywiona.Ale
          funkcjonuję,pracuję na sobą,rozwijam się i mimo,że jestem urodzonym pechowcem
          nie poddaję się,będę walczyć tak długo,aż osiągnę cel.
          Masz rację w tym co napisałaś,ale pamiętaj,że nie jest mi źle z moim
          podejściem-może dla większości jest to przerażające ,dla mnie to bezpieczne i
          tego się trzymam :)
          • skarpetka_szara Re: Takie tam 25.05.10, 18:58
            nie spotkalam wielu ludzi ktorzy nie byliby emocjonalnie
            skrzywieni.

            No i oczywiscie wszystko w swoim czasie. Byc moze nie jest jeszcze
            czas abys sie otworzyla. :)
      • ma_dre Re: Takie tam 26.05.10, 15:54
        "nie ma na świecie żadnej rzeczy,która mogłaby mnie zranić"
        znawczynio cierpienia, mam pytanie, a nuz mi pomozesz : jak
        uodpornic sie na kalectwo swojego dziecka?
        • hermina25 Re: Takie tam 26.05.10, 18:15
          mówiłam o sobie nie o Tobie,a mnie taka sytuacja nie będzie dotyczyć,bo raczej
          nie będę mieć dzieci
    • marguyu Re: Takie tam 25.05.10, 17:32
      To ja moze mniej folozoficznie odpowiem, ze gowno prawda.
      Najlatwiej zrzucic wine na geny. Wtedy gdy ma sie niezly potencjal,
      ale zbyt malo woli do jego uruchomienia, jest to doskonale
      wytlumaczenie dla wlasnej inercji.

      kombinerki,
      przestan sobie wmawiac, ze jestes nieudacznikiem i idiota, bo w
      koncu sam w to uwierzysz.
      Istnieje istotna roznica pomiedzy rzeczowa autoanaliza wlasnych
      mozliwosci i niedoskonalosci, a nieustannym dolowaniem sie.

      Wylaz wiec z dolka zwatpienia, otrzep sie i idz w zycie.
      I to taki jaki jestes, bo ulizanych czy zapasionych dupkow jest juz
      i tak nadmiar, a z tego co zrozumialam nie mozna cie do nich
      zaliczyc.
      :)
      • kombinerki_pinocheta Re: Takie tam 25.05.10, 21:51
        > przestan sobie wmawiac, ze jestes nieudacznikiem i idiota, bo w
        > koncu sam w to uwierzysz.

        Tutaj trafilas w sedno. Cale zycie sobie wmawialem, ze jestem nieudacznikiem, a rodzice mnie tylko w tym utwierdzali. Taki mam niestety charakter, ale bywalo gorzej niz jest obecnie.
        • marguyu Re: Takie tam 26.05.10, 01:40
          Mam nadzieje, ze im nie uwierzyles.
          Ja moim nie uwierzylam i dobrze na tym wyszlam.
    • izabellaz1 Re: Takie tam 25.05.10, 17:34
      Ty sobie najpierw uświadom co dokładnie ma Ci wyjść i realizuj.

      Ps.1. Nie można być nieudacznikiem we wszystkim
      Ps.2. Nie może być tak, że nic nie wychodzi :)
    • croyance geny 25.05.10, 17:54
      Nie wiem, czemu narzekasz na geny: przypomne za Billem Brysonem, ze
      zeby doszlo w ogole do tego, ze powstales, przez 3.8 bilionow lat
      Twoi przodkowie genetyczni po obu stronach byli wystarczajaco
      atrakcyjni, by znalezc partnera, wystarczajaco zdrowi, by sie
      rozmnozyc, i mieli wystarczajace szczescie i umiejetnosci, by zyc na
      tyle dlugo, zeby to wszystko osiagnac. Przetrwales - jako material
      genetyczny - pokolenia i pokolenia i pokolenia naturalnej selekcji, a
      teraz narzekasz? :-D
    • twojabogini Re: Takie tam 25.05.10, 18:04
      Geny jak geny - nie determinują całkowicie losu, no chyba, że akurat
      masz pecha urodzic się tutsi, cyganem, tybetańczykiem czy żydem w
      niewłaściwym historycznie czasie...
      Czasem w zyciu łapie się doła i jakos nic nie wychodzi. Ja tam
      stosuję wtedy najprzyjemniejsza technikę - podobno wymyslili ją
      taoisci. Wychodzisz z założenia, że nie ma sensu walczyc z nurtem,
      bo za duzo siły to wymaga, marnotrawisz tylko czas i energię.
      Dostosowujesz się do nurtu, wpisujesz w bieg wydarzeń, czekasz na
      sprzyjające okolicznosci.
      W moim przypadku wyglada to zazwyczaj tak, ze olewam wszystko i jadę
      na jakies pustkowie, albo ze znajomymi, albo gdzie los zdarzy. I
      potem jakos się składa wszystko jak trzeba.
      Poznałam kiedys człowieka, który z kolei jako motto zycia stosował
      którys tam z psalmów "Pasterzem moim jest niebo i nie brak mi
      niczego". Spędziłam parę dni w jego towarzystwie i faktycznie
      wszystko do niego przychodziło "samo". jak płynę z nurtem i nie
      walcze na siłę - to i u mnie dzieje się podobnie.
      No, głowa do góry :)
      • kochanic.a.francuza Re: Takie tam 26.05.10, 15:06
        "Czasem w zyciu łapie się doła i jakos nic nie wychodzi. Ja tam
        stosuję wtedy najprzyjemniejsza technikę - podobno wymyslili ją
        taoisci. Wychodzisz z założenia, że nie ma sensu walczyc z nurtem,
        bo za duzo siły to wymaga, marnotrawisz tylko czas i energię.
        Dostosowujesz się do nurtu, wpisujesz w bieg wydarzeń, czekasz na
        sprzyjające okolicznosci."

        Moja mama cale zycie tak mowila. Jak jej powiem, ze jest taoistka
        to sie zapadnie pod ziemie, ze wstydu przed ksiedzem proboszczem:)
    • s.p.7 Re: Takie tam 25.05.10, 18:16
      Jak urodził bys sie psem miał bys problem, twoje zycie bylo by dosc
      zdeterminowane poczynaniami twoich wlascicieli. ruchal bys se jak by ci
      pozowolono i jak bys mial dobry rodowod, ewentualnei jak bys uciekl gdzies na
      wioske i zbalamucil suczke w czasie rui
      podobnie jak byl bys muchą - twoj los byl by przesrany

      natomiast jako ze jestes czlowiekiem i nie zostales skazony jaks choroba
      genetyczna jak zespol dałna, czy inne smieszne zwyrodnienie to twoje mozliwosci
      w kazdym wypadku są ogromne.
      Wszystko zawiera sie w kształotowaniu osobowosci, charakteru, determinacji,
      emocji, wierze.

      Problem w tym ze sa ludzie ktoryz byli chowani w dosc niesprzyjajcych warunkach
      (matka-kurwa-niekochajaca, ojciec nieudacznik) Wtedy czesto ejst tak ze dzieci
      traktowane sa jak balast i ulegaja deprecjacji, nie sa rozwijane, nie dostają
      uczuc, ciepla, pcozucia bezpiecznestwa, wsparcia w rowoju itd...
      Niestety trzeba to konkretnie nadrabiac jak najszybciej i wymaga sporej pracy
      nad sobą.

      kazdy czlowiek ma sporoe poklady mozliwosci w sobie, wystarczy chciec i wiedziec
      ze da sie to osiagnac po czym przyjac droge realziacji.
      • maitresse.d.un.francais Co to jest "śmieszne zwyrodnienie"? 25.05.10, 18:41
        zespol dałna, czy inne smieszne zwyrodnienie

        Zwyrodnienie nie jest śmieszne i póki żyjesz, jakieś może ci się przytrafić.
        • s.p.7 Re: Co to jest "śmieszne zwyrodnienie"? 25.05.10, 19:14
          tak, dlatego bede sie z tego smial a nie zalamywal rece i zalil sie do
          otoczenia czy oczekiwał wspracia, pomocy i lez nad moim "biednym" losem
          posiadacza zwyrodnienia

    • menk.a Re: Takie tam 25.05.10, 19:03
      Ja już dawno się pogodziłam, że nie będę piosenkarką, nauczycielką, tłumaczką,
      pogodynką, nie zdobędę tytułu miss wszechświata no i paru innych rzeczy nie
      osiagnę.:P
      Mnóstwo celów można osiagnąć. To tylko kwestia odpowiedniego czasu i sposobu.
      Zwłaszcza sposobu.;)
      • s.p.7 Re: Takie tam 25.05.10, 19:15
        jak bedziesz miala znajomosci jeszcze wszystko jest mozliwe ;)
        • lolcia-olcia Re: Takie tam 25.05.10, 19:31
          Optymista;p
          • s.p.7 Re: Takie tam 25.05.10, 20:41
            patrze calkiem realnie
            wystarczy wiedziec jaki sie ma mozliwosci :)
            bez przesady, tą nauczycielka to mzoe zostac, wystarczy zostac zakonnica i uczyc
            religii :P
            wygodnie jest wierzyc ze nie podniesie sie zapalniczki jesli nie chce sie jej
            podniesc :)
            na a co do znajomosci to ronie bywa, moze wpywowy znajmy awansuje i zaltawi
            intratną posadkę... :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Takie tam 25.05.10, 21:40
        menk.a napisała:

        > Mnóstwo celów można osiagnąć. To tylko kwestia odpowiedniego czasu i sposobu.
        > Zwłaszcza sposobu.;)


        muszę sobie to zapamiętać ;)
        • menk.a Re: Takie tam 25.05.10, 22:09
          Janku, ale gwarancji to ja 'na wszystko' nie daję, więc reklamacji nie przyjmę.;)
    • smutasek-2 Re: Takie tam 25.05.10, 19:27
      Zgadzam się z tym co napisałeś.
      Mi tez nic w życiu nie wychodzi, ani osobistym, ani zawodowym.
      Próbowałam coś zmienić, ale nic z tego nie wyszło.
      Mogę się starać, podejmowac różne próby, aby coś zmienić, ale i tak
      będzie tak jak jest czyli dno totalne w każdej z dziedzin życia.
      Pogodziłam się z tym, że szczęsliwa nigdy nie będę.
      Często myślę, że jedynym i najlepszym rozwiązaniem jest skończyc ze
      sobą, ale jestm tak beznadziejna, że nawet na to brakuje mi odwagi.
      • kombinerki_pinocheta Re: Takie tam 25.05.10, 21:37
        > Często myślę, że jedynym i najlepszym rozwiązaniem jest skończyc ze
        > sobą, ale jestm tak beznadziejna, że nawet na to brakuje mi odwagi.

        Nie pierdziel glupot. Umrzec zawsze zdazysz. :)
        • smutasek-2 Re: Takie tam 25.05.10, 22:31
          Tylko skąd brać siły do dalszego życia, bez nadziei, wiary, że
          będzie lepiej.
          Jesteś pewnie młodym człowiekiem, całe życie przed Tobą, wiele
          dobrego może się zdarzyć.
          Ja stara jestem, mnie już życie pozytywnie nie zaskoczy.
          • takajatysia Re: Takie tam 26.05.10, 11:04
            Ty to idź lepiej do doktora po jakieś dropsy, bo to wygląda na jakąś
            brzydką depresję.
    • rzeka.chaosu Re: Takie tam 25.05.10, 19:29
      Eee ja tam nie wierzę w stuprocentowy determinizm.
      Da się przeskoczyć te wszystkie problemy (no może większość).

      Charakter kształtujesz, a nie masz ukształtowany.

      Może zmień środowisko, pracę, znajomych - poczujesz się nowym człowiekiem ;D
    • devilyn Re: Takie tam 25.05.10, 20:56
      Trzeba Tobie napisać bajkę terapeutyczną by Cie wzmocnić (ja kończę
      kurs i jak najdzie wena to coś skrobnę).

      A nie masz przypadkiem anemii???
      • izabellaz1 Re: Takie tam 25.05.10, 21:06
        devilyn napisała:

        > Trzeba Tobie napisać bajkę terapeutyczną by Cie wzmocnić (ja kończę
        > kurs i jak najdzie wena to coś skrobnę).

        Ja już wiele lat za sobą, więc może coś wspólnie naskrobiemy ;)
      • kombinerki_pinocheta Re: Takie tam 25.05.10, 21:43
        > Trzeba Tobie napisać bajkę terapeutyczną

        Co to takiego? Przed chwila przeczytalem, ze stosuje sie ja u dzieci. :)

        > A nie masz przypadkiem anemii???

        Czuje sie bardzo dobrze fizycznie, tylko jakos od srodka mnie dusi niemoc wlasna. Przebieglem 7,5 km i od razu mi lepiej. :)

        Caly problem polega na tym, ze skonczylem studia i musze w koncu isc do porzadnej pracy, a czytajac oferty tylko sie zniechecam. Nawet cv nie wysylam, poniewaz wymagania nie przerazaja. Pomijajac juz doswiadczenie, to ta cala komunikatywnosc, dynamizm w dzialaniu, wychodzenie z inicjatywa, praca w grupie, otwartosc nie sa dla mnie. Troche mnie to przerasta, mimo ze nawet nie zaczalem. Tak juz niestety mam.
        • lacido Re: Takie tam 25.05.10, 21:53
          może Tobie po prostu się nie chce co?
        • izabellaz1 Re: Takie tam 25.05.10, 22:59
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Caly problem polega na tym, ze skonczylem studia i musze w koncu isc do porzadn
          > ej pracy, a czytajac oferty tylko sie zniechecam. Nawet cv nie wysylam, poniewa
          > z wymagania nie przerazaja. Pomijajac juz doswiadczenie, to ta cala komunikatyw
          > nosc, dynamizm w dzialaniu, wychodzenie z inicjatywa, praca w grupie, otwartosc
          > nie sa dla mnie.

          Kombi nie pieprz! Nie masz pomysłu to pisz na priva - sie wymyśli.
        • mamba8 Re: Takie tam 26.05.10, 00:34
          Ej nie wiem czy Cię to pocieszy, ale hmm ja takie cechy jakie są
          potrzebne do mojego stanowiska nie miałam w sobie na starcie. A
          wyrobiły się właśnie dzięki pracy.
        • berta-live Re: Takie tam 26.05.10, 01:42
          Jak zaczniesz wysyłać cv i okaże się (a okaże się na 99%), że pies z kulawą nogą
          na żadne nie odpowiedział, z wyjątkiem może wklepywania danych na umowę
          zlecenie, to dopiero się zdołujesz. Źle się do tego wszystkiego zabierasz.
          Chcesz dostać pracę to zacznij ją sobie załatwiać. Absolwentów nikt nie chce,
          więc musisz się uśmiechnąć do znajomych i rodziny i na pierwszy rzut wziąć co
          dają, bez wybrzydzania. Nie ważne, że nudne, mało płatne i średnio rozwojowe.
          Ważne, żeby było w okolicy twojej branży, dawało możliwość zdobycia
          doświadczenia i jeszcze było w miarę stałe. Potem jakoś to pójdzie.
        • sweet_pink Re: Takie tam 26.05.10, 12:12
          Kombinerki, a to czasem nie jest tak, że ty zawodowo nie wiesz czego chcesz? A
          że nie wiesz czego chcesz to nie wiesz jak działać i tak się smrodzisz bez
          energii i odwagi?
          Musisz poświecić trochę czasu na poukładanie sobie w głowie co chcesz w czym
          jesteś dobry (mogę lekturę która Ci pomoże polecić). Jak to opanujesz to
          będziesz wiedział jaki plan ułożyć na poszukiwanie pracy.
          I pamiętaj ogłoszenia to zaledwie z 1/4 rynku miejsc pracy i to ta, do której
          jest największa konkurencja. I nie wszędzie trzeba być dynamicznym, otwartym i
          pracować w zespole.
        • kochanic.a.francuza Re: Takie tam 26.05.10, 15:26
          "Pomijajac juz doswiadczenie, to ta cala komunikatywnosc, dynamizm
          w dzialaniu, wychodzenie z inicjatywa, praca w grupie, otwartosc
          nie sa dla mnie. Troche mnie to przerasta, mimo ze nawet nie
          zaczalem."

          Wiesz, to zeden problem, to c Cie przeraza.
          Ja jestem Twoja dokladna odwrotnoscia, dynamiczna, otwarta z
          pomyslami i zawsze w grupie ale... W kazdej grupie takich
          dynamicznych osob wystarczy jedna, dwie. Jakby wszyscy byli
          dynamiczni to by zespol roznioslo. Bardzo lubie ludzi, ktorzy po
          prostu dobrze wypelniaja swoja obowiazki, nie musza byc wulkanami
          energii.
          Na rozmowie kwalifikacujnej warto zaprezentowac jedynie dobre
          maniery, solidnosc, enrgie wskazujaca na dobre zdrowie i tyle.
          Acha, zraz po studiach, wszyscy sa troche przemeczeni,
          przeintelektualizowani po 5-ciu latach stresow: jakby nie bylo
          sesja sesje pogania. Ja mialam mozliwosc wyjechac po studiach
          daleko i poszalec bez ani jednej ksiazki-pomaga:) Moze Tobie tez
          pomoze:)
    • ind-ja Re: Takie tam 26.05.10, 01:17
      kombiner cos kombinuje
    • berta-live Re: Takie tam 26.05.10, 01:32
      A może ty jakąś depresję masz?

      A tak poza tym, to Marek Aureliusz miał rację mówiąc:
      Boże, daj mi pogodę ducha, abym
      godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
      odwagę, abym zmieniał to, co zmienić
      mogę, i mądrość, abym zawsze potrafił
      odróżnić jedno od drugiego.

      Bo coś mi się wydaje, że większość ludzkich problemów właśnie wynika z
      nieumiejętności wprowadzenia w życie powyższej sentencji.
      • kopx Re: Takie tam 26.05.10, 10:51
        Kombinerki,

        Proponuje wyznaczać sobie małe cele i krokami dochodzić do tych
        coraz większych. Powiem Ci po sobie. Czułem się po zakończeniu
        studiów podobnie do Ciebie. Życie osobiste w całkowitej rozsypce.

        Znalazłem sobie pracę, ze strasznie dziadowskim wynagrodzeniem, ale
        taką, która była spójna z moim wykształceniem. 1,5 roku się
        przemęczyłem i znalazłem pracę z wynagrodzeniem 2 razy większym. I
        główną przyczyną zatrudnienia mnie było właśnie te doświadczenie z
        dziadowskiej pracy. Dzięki temu, że miałem fajną pracę i jakieś tam
        pieniądze ogromnie wzrosła pewność siebie. Pewność siebie pomogła mi
        znaleźć fajną dziewczynę i stworzyć trwały związek. Zadowolenie z
        życia prywatnego przełożyło się na moje życie zawodowe (gdy jestem
        szczęśliwy jestem lepszym pracownikiem) co pozwoliło zwiększyć
        wynagrodzenie kilkukrotnie. Aktualnie już nie jestem w tym związku i
        nie mogę powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwy. Ale wiem, że nie
        jestem już w tym samym punkcie, co kiedyś, wiem, że życie zawsze coś
        przyniesie (zarówno dobrego jak i złego)

        Najgorsze, co możesz zrobić, to próbować osiągnąć wszystko naraz.
        Nie próbuj też porównywać się do innych. Często widzę ludzi, którzy
        wychodzą z założenie, że Heniek z Markiem mają lepiej, bo rodzice są
        bogaci, bo są przystojni, bo ktoś im załatwił pracę, więc oni szarzy
        ludzie nie mają szans. Świat nie jest sprawiedliwy, niektórzy mają
        rzeczywiście łatwiej. Tylko co z tego? Trzeba się tym pogodzić i
        robić swoje.
    • gocha033 think pink 26.05.10, 10:58
      spojrz na to pozytywnie - czyli od doopy strony.

      jak Ci nic nie wychodzi, to przynajmniej wiesz na czym stoisz,
      a w kazdym razie - na czym siedzisz.

      Juz General de Gauulle byl mawial: jak jakiegos problemu nie da sie rozwiazac,
      to trzeba poczekac - az sam sie rozwiaze.
      • alpepe Re: think pink 26.05.10, 18:18
        naprawdę tak gadał? Też to zauważyłam, że czasem trzeba poczekać, aż problem sam
        sie rozwiąże :-).
    • kobieta_z_polnocy Re: Takie tam 26.05.10, 21:02
      Boże, co za nudny koleś.
      Po co było wydawać pieniądze podatników na twoje studia, skoro nawet cv nie chce
      ci się wysyłać? Nie umiesz współpracować z ludźmi to się naucz, albo aplikuj na
      stanowisko latarnika.
      • grynder Re: Takie tam 26.05.10, 22:53
        Tak, to straszne, zmarnował pieniądze podatników... a to jego wina że w tym
        kraju studia są bezpłatne? Dostał się na studia, utrzymał się, więc o co chodzi?
        A może jego rodzice w ciągu ostatnich 20 lat zapłacili 50 razy więcej podatku
        niż te całe studia kosztowały? Więcej niż prawdopodobne, że za cudze się nie
        obijał... yy znaczy studiował ;)

        Ktoś wyżej napisał, że po studiach jesteśmy przemęczeni, że 5 lat stresów - imo
        sytuacja jest zupełnie inna. Studia to trzy miesiące wakacji, a tak naprawdę to
        jeszcze więcej, bo przez większość semestru niewiele się robi. Fakt, że wraz z
        sesją robi się gorąco, ale bez przesady. Wolne chwile to oczywiście jakieś
        wyjazdy, imprezy a reszta czasu, jeżeli nie jesteś wystarczajaco
        zmotywowany/systematyczny/energiczny i sam się nie dokształcasz, idzie na jakieś
        pierdoły. Te pierdoły można próbować podciągać pod zainteresowania, tłumaczyć
        potrzebą rozrywki, ale w życiu zawodowym raczej się nie przydadzą. A co po
        studiach? No jeżeli wcześniej nie zacząłeś to teraz już nie ma rady, trzeba brać
        się do roboty - dzień w dzień 8 godzin (+dojazdy), dwadzieścia parę dni wolnego
        w roku, od początku ogromne wymagania, a zarobki nie dość, że relatywnie niskie
        (w porównaniu z kosztami życia), to jeszcze zjadane przez ogromne opodatkowanie.
        No i to wszystko zakładając, że w ogóle jakąś pracę dostaniesz.

        Nie ma się co oszukiwać, na studiach jest fajnie, a potem jest ciężko.
        Przynajmniej na dzień dzisiejszy tak to widzę... sam jeszcze nie wysłałem
        żadnego CV... a to już chyba najwyższy czas. :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka