Gość: poro
IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl
08.03.04, 05:31
Tadeusz Mazowiecki broni Pasji:
... Ale na film poszedłem. Bardzo go przeżyłem.
Kiedy czytem, że to kicz, szmira albo "mecz na Golgocie", jak zatytułowała
to dzisiejsza "Gazeta", nie mogę tego słuchać. Także kiedy tak mądry człowiek
jak Stanisław Krajewski mówi, że to "Biblia dla ubogich ery efektów
komputerowych". W imieniu tych ubogich pokornie proszę - pozwólcie nam ten
film przeżyć. Zwłaszcza w czasie Wielkiego Postu. I zwłaszcza w czasie, gdy
naokoło wszystko jest zohydzane.
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,48362,1951182.html