27.07.10, 21:09
witam serdecznie, w koncu odwazylams ie napisac bo moja sytuacja
mnie przerosla. Ja z mezem i z 2 dzieic mieszkamy juz dobre pare lat
u tesciow. Nigdy nie mowilam ze bedzie tak zawsez, marzylam o swoim
domu, i zawsze zachecalam do tego meza, ale on milczal i mowil ze tu
bedzie nam lepiej. Ale tesciowie sa po rpostu nie do wytrzymania.
Tesc potrafi tak ionicznie dogadac ze odechciewa wam sie zyc. Tych
sytuacji bylo juz mnostwo. A jesli ja cos pwoeim ze tesc lub
tesciowa mnie zranili slowem to maz ich broni i mowi ze to moja
wina!!!I ze jestem klotliwa nie do yzcia itp itp...Miarka sie
przebrala, tesciowa nawweet wypomina miz e musiala sie opiekowac
moimi dziecmi a ja jestem zla matka!!!bo nie mam czasu wyjsc z
dzeicmi anwet na spacer, a ja siedze w pracy. Ja na ich 3, to jets
walka z wiatrakami, jak mozna podburzacw lasnego syna do klotni ze
mna?????gdybysmy meiszkali osobno ybloby nam duzo lepiej ale
tesciowa twierdzi ze ja sobie jeszczez apamietam jej "dobroc" jak to
nazwala, oni niszcza nam zycie, a moj maz tego nei widzi i zwala
wine na mnie, ja juz nie mam sil, jest mozliwosc budowy domu, ale on
o tym nie chec slyszec, blagam o pomoc, bo zwariuje, nie chce
rozwodu bo kocham meza, ale jak mozna kochac kogos w zasadzie kto
cie nie szanuje i mowi ze jestes najgorsza a oni wszyscy swieci?????
jestem zalamana, prosze o pomoc..;((((
Obserwuj wątek
    • orange_tail Re: pomocy 27.07.10, 21:12
      czy jest na sali jakiś doradca kredytowy?


      (kryptonim - owieczka gotowa na rzeź)
    • wicehrabia.julian Re: pomocy 27.07.10, 21:15
      smutasekkk napisała:

      > jestem zalamana, prosze o pomoc..;((((

      smutasku jak to się stało, że zamieszkałaś z teściami? przecież to tak jakbyś
      chciała wejść do klatki z lwami z przyczepionym do d.py kawałkiem wołowiny
      • real_mayer Re: pomocy 27.07.10, 21:18
        ależ to jest piękne porównanie :)i jakie prawdziwe


        > smutasku jak to się stało, że zamieszkałaś z teściami? przecież to tak jakbyś
        > chciała wejść do klatki z lwami z przyczepionym do d.py kawałkiem wołowiny
    • skarpetka_szara Re: pomocy 27.07.10, 21:23
      wyprowadzcie sie.
    • real_mayer Re: pomocy 27.07.10, 21:27
      jedyna rada, to postawić sprawę jasno. Chcesz wybudować dom, jest taka
      możliwość, dajesz facetowi termin np 30 dni na zastanowienie, a jak nie to nie
      masz wyjścia spieprzaj do własnych rodziców. Inaczej teściowie nie pozwolą Ci
      żyć, a mąż też zniszczy poprzez brak wsparcia <swoją drogą dziwne i nienormalne
      zachowanie>
      Działania muszą być konsekwentne, inaczej wszyscy cię "oleją"
    • berta-live Re: pomocy 27.07.10, 21:28
      Szanuj się, weź rozwód i wyprowadź. A jak Ci teściowa będzie wymawiać, że się
      wnukami zajmuje, to powiedz jej że dupa jest od srania a teściowa od wnuków
      zabawiania i tym samym zakończ dyskusję. Trochę więcej asertywności w życiu.
      • smutasekkk Re: pomocy 27.07.10, 21:37
        dziekuje za odpowiedzi,,,,nie wiem co zrobie, sluchac serca czy
        rozumu??mysle z etez nie chce budowac bo on po prostu moze kogos ma
        na boku...podejrzewam,,,nie chce miec wiecej zobowiazan
        • real_mayer Re: pomocy 27.07.10, 21:44
          masz jakieś podstawy do podejrzeń?
          Kuleje u was normalny dialog.
        • lidka_77 niezły układ 07.08.10, 16:09
          matka pilnuje bachorków, żona pracuje, obiad pod nos podany,
          posprzatac też ktoś posprzata, grubszy remont zrobi pewnie teść,
          więc może i faktycznie ma kogoś na boku, komu opowiada farmazony o
          miłości.
      • masajkasajka Re: pomocy 28.07.10, 00:34
        "...dupa jest od srania a teściowa od wnuków
        zabawiania(...)"
        Sama to wymyśliłaś?
        Nie używajcie tu takich chamsko-wiejskich tekstów, proszę.
        • berta-live Re: pomocy 28.07.10, 00:39
          No pewnie, że sama. Parafraza tego co pilot tupolewa podobno usłyszał. Poza tym
          to była tylko podpowiedź tekstu uciszającego teściową. Jak najbardziej zgodna z
          tematyką wątku. ;)
      • lidka_77 Re: pomocy 07.08.10, 16:08
        heh przypominij sobie swoje słowa jak już sama będziesz teściową,
        której podrzuca się ciągle wnuki, bo przecież to rola teściowej.

        jeśli już jakoś odpowiedzieć tej teściowej to może po prostu jej
        wygarnąć, że nikt jej o pomoc nie prosił i że mogła wychować swojego
        syna tak, żeby umiał sam podejmowac decyzje, a nie trzymac się
        spódnicy i domu rodziców, wtedy nie byłoby problemu, a wnuki
        widywałaby tylko od święta, skoro tak jej ciąży pomoc.

        kurcze, teściowa sama doprowadzila do tego, że z nią mieszkają, a
        teraz ma pretensje, że zajmuje się wnukami. hipokryzja.
    • f_jak_frustratka Re: pomocy 27.07.10, 21:44
      A jakiejż to pomocy oczekujesz załamana Kobieto?
    • erillzw Re: pomocy 28.07.10, 01:20
      Mysle, ze powinnas sie zebrac w sobie i powiedziec jasno, ze chcesz
      byscie zamieszkali na swoim, wybudowali sie i usamodzielnili od jego
      rodzicow. Dajesz mu maxc tydzien na myslenie. Jesli sie bedzie
      ociagal, pakujesz sie z dziecmi i jedziesz do swoich rodzicow.

      Wiem to trudne, to sie latwo pisze i myslac o takim rozwiazaniu robi
      Ci sie niedobrze; wmawiasz sobie, ze dasz rady, etc..

      Prawda jest jednak taka, ze jakbys meza nie kochala on Ciebie nie
      szanuje jak zony i miast Twojej strony wygdoniej mu trzymac rodzicow
      i zwalac cala wine na Ciebie. Nie wiem na ile to moze byc prawdziwe
      ale byc moze on jest takim mamisynkiem ktory woli przytakiwac
      kochanym rodzicom niz byc facetem i bronic swoich decyzji a co za tym
      idzie rodziny..

      Masz dwa wyjscia. Albo pomeczysz sie troche jeszcze az on sam (lub
      jego matka/ojeciec) wyrzuca Cie jako niewdzieczna synowa albo zrobisz
      to sama. Na niektorych facetow jak nie dzialaja argumenty to trzeba
      dobitnie pokazac co mu grozi. Moze jak sie wyprowadzisz z dziecmi to
      oprzytomnieje, ze pora zajac sie wlasna rodzina a nie w nia pluc
      wespol z rodzicami. Mowie serio..
    • 7kobieta Re: pomocy 07.08.10, 15:55
      Kochana bardzo mi Cię żal, bo masz toksycznych teściów i męża, który
      nie potrafi się za tobą ująć. Kochana uciekaj z nim albo bez niego.
      Mam koleżankę w podobnej sytuacji, z tego wszystkiego ma 36 lat
      leczy się na serce i na nerwice, jest wrakiem człowieka. Z mężem już
      się rozwiodła, bo On znalazł sobie pannę przez internet, której
      zrobił dziecko. Teściowa jej pokochała ową pannę bardzo, zapraszała
      ją do swojego domu i było im trochę ciasno Ona,2 dzieci, maż panna w
      ciąży i teściowie...
      • dziewczyna_rzeznika Re: pomocy 07.08.10, 16:01
        Spieprzaj stamtąd, a jak się jeszcze wahasz to obejrzyj "Plac Zbawiciela".
    • lidka_77 Re: pomocy 07.08.10, 16:05
      > jak mozna kochac kogos w zasadzie kto
      > cie nie szanuje i mowi ze jestes najgorsza a oni wszyscy
      swieci?????

      no ale to tylko Ty sama możesz sobie na to odpowiedzieć.

      jakiej pomocy oczekujesz? Forumowicze mają Ci zbudować dom?
      Przyjechać i mediować realnie między Tobą a teściami i mężem?
      bo na forum doczekasz się tylko opinii i tak część powie - uciekaj,
      będzie ciężko, ale z dala od teściów nabirzesz szacunku do samej
      siebie itd. inni powiedza - porozmawiaj z nimi szczerze, co Cię boli
      (ale oni mają Cię chyba za zlą matkę, histeryczkę i generalnie
      wariatkę, więc rozmowa nic nie da).

      czego oczekujesz po forum?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka