anakonda19
14.08.10, 16:56
Wiem, że kwestia tego, czy w ogóle ktoś robi makijaż i jak jest on mocny,
zależy od akceptacji siebie. Ale nie tylko. Bowiem, jeśli kobieta przez dlugie
lata przyzwyczaiła się, ze codziennie do pracy robi perfekcyjny pełny makijaż,
to trudno jest jej się odzwyczaić potem, bo są przyzwyczajone do widoku, który
widzą w lustrze i wydaje im się, że inny jest brzydki.
Czy są wśród was takie, które kiedyś robiły makijaż a udało im sie zrezygnować
z niego całkowicie?
Nigdy nie stosowałam żadnych pudrów, fluidów, ale nie wyszłabym bez
pomalowania oczu. Cienie i tusz do rzęs obowiązkowo. Wydaje mi się, ze gdy
tego nie zrobię wyglądam na zmęczoną. Ale to pewnie moje wyobrażenie, i gdybym
nie robiła makijażu przez dłuższy czas udałoby mi się przyzwyczaić do tego jak
wyglądam bez i to zaakceptować.
Czy Wam udalo się to zrobić z dnia na dzień? Jaki był powód? Czy może
stopniowo? Najpierw przejść jedynie na mocne tuszowanie rzęs, potem delikatnie
tylko tuszem zaznaczyć, a potem zrezygnować i z tego
Co myślicie?