cafem
21.08.10, 21:31
Sobota wieczor, 21:05.
Szefostwo wraca z dwumiesiecznego urlopu.
21:10 - cafem (wykapana, zrelaksowana, juz w lozku) dostaje smsa. Z
opierniczem. Odpisuje.
21.20 - cafem dostaje drugiego smsa. Z opierniczem za cale zlo tego
swiata. Odpisuje.
21.25 - cafem czeka na trzeciego smsa, wiedzac, ze po trzecim to juz
na pewno nie zasnie. A jak nie dostanie, to tym bardziej nie zasnie,
bo to oznacza szefowa wsciekla jak diabli.
21.27 - cafem pali fajke.
Caly plan rzucania fajkow szlag trafil:(
Jak dobrze, ze w poniedzialek skladam wymowienie!