Dodaj do ulubionych

dzień próbny

14.09.10, 08:14
Poszlibyście na dzień próbny w pracy, za który wam nie zapłacą?

To praca tymczasowa, żeby się utrzymać szukając czegoś zgodnego z moimi kwalifikacjami, bardzo prosta robota, nie wymaga dużo tłumaczenia. Obawiam się, że szukają osłów, którym nie zapłacą albo zaproszą 3 razy więcej osób niż potrzebują wybiorą kogokolwiek, wszyscy stracą cały dzień.
Obserwuj wątek
    • kikimora78 Re: dzień próbny 14.09.10, 08:23
      Prawdopodobnie jest jak mówisz. Ja kiedyś, w zamierzchłych czasach, stałam - w ramach darmowego dnia próbnego - cały dzień jako hostessa z pastą do zębów. Nigdy więcej się nie odezwali.

      Ale z drugiej strony - kto nie ryzykuje ten nie ma (z trzeciej strony, często kto ryzykuje ten też nie ma...)
    • soulshunter Re: dzień próbny 14.09.10, 08:23
      NIE! Za kazda prace nalezy sie zaplata.
      • minor_swing Re: dzień próbny 14.09.10, 09:15
        mnie zawsze prosili o przyjście na "dzien" próbny,ale nigdy nie był to cały dzien,najwyzej kilka godzin.jeżeli mam dostać pózniej pracę to te kilka godzin mogę popracować nawet za darmo.
        • soulshunter Re: dzień próbny 14.09.10, 09:58
          tym samym pokazujac na dzien dobry ze mozna cie oszukiwac bo o swoje sie nie upomnisz. "Oni" wprost kochaja takich pracownikow jak ty.
    • wicehrabia.julian Re: dzień próbny 14.09.10, 09:20
      largo_invierno napisała:

      > Obawiam się, że szu
      > kają osłów, którym nie zapłacą albo zaproszą 3 razy więcej osób niż potrzebują
      > wybiorą kogokolwiek, wszyscy stracą cały dzień.

      praca polega na tym, że na jej wykonanie podpisujesz umowę, bez umowy to nie praca, nie daj się zrobić w bambuko
    • kaska82 Re: dzień próbny 14.09.10, 10:43
      Jako, swego czasu, młoda, naiwna studenta szukająca pierwszej pracy dałam się na coś takiego nabrać i NIGDY WIĘCEJ. Trzy dni pracowałam w sklepie, a potem telefon, że "zdecydowałam się na kogoś innego". Do koleżanki, po 12 godzinach pracy w restauracji i zapewnieniu, że "zrobiła dobre wrażenie", nawet nie oddzwonili. "Dni próbne" to domenta handlu, gastornomii i hotelarstwa. Hotelarze biją rekordy. TO NIEUCZCIWE. Zapłacą ci zus jak ulegniesz wypadkowi w taki "dzień frajera"? Predzej powiedzą, że jesteś tu obca i "tylko tędy przechodziłaś". Ja potem, już na samą propozycję, wybuchałam śmiechem i zaczynałam bluzgać. Mina "łowcy jeleni" bezcenna : )))
    • niebieski_lisek Re: dzień próbny 14.09.10, 10:46
      Nie. Mogłabym pójść za mniejszą stawkę, ale nie charytatywnie.
    • hermina1984 Re: dzień próbny 14.09.10, 11:15
      miałam ostatnio taką okazję i podziękowałam-frajerów do pracy za free i pomysłów szukają...dziękuje ,postoję.
    • ofelia1982 Re: dzień próbny 14.09.10, 11:24
      Zgadzam się z większością tu - niestety moze być to sposób na łapanie bezpłatnych pracowników...
    • eastern-strix to jest niezgodne z prawem 14.09.10, 12:01
      skontaktuj sie z Panstwowa Inspekcja Pracy
    • jej_torebka Re: dzień próbny 14.09.10, 18:16
      Zależy.
      Ja pracowałam w miejscu, gdzie był aż tydzień próbny, ale nie zdarzyło się żeby kogoś potem nie zatrzymali. Zarobki były naprawdę baaardzo dobre, więc można było zaryzykować.
    • iberia.pl Re: dzień próbny jest nie tylko dla pracodawcy 14.09.10, 18:59
      ale takze dla pracownika, przeciez moze Ci sie praca czy firma nie spodobac tak?
      Nie doszukiwalabym sie spisku, ze ktos szuka darmowej sily roboczej.
      Poza tym wez pod uwage, ze ktos musi Tobbie poswiecic caly dzien-wytlumaczy, wdrozyc itd., zrobic z Toba jakas prace, ktora SAM zrobilby pewnie szybciej.
    • gobi05 Re: dzień próbny 14.09.10, 19:21
      > Poszlibyście na dzień próbny w pracy, za który wam nie zapłacą?

      Za pracę należy się płaca. Ja bym poszedł, ale tylko po to, by popytać przeszłych kolegów jak im się pracuje, czy dużo ludzi na dzień próbny przychodzi... a po dwóch godzinach poszedłbym sobie! Ewentualnie po przerwie, bo wtedy łatwiej się rozmawia, ludzie palą fajki gdzieś z dala od menadżera.

      Znam takich, którzy zostali przyjęci do pracy po znajomości, a i tak dzień próbny musieli przepracować. To się nazywało "przeszkolenie", ale nic na temat BHP się nie dowiedzieli.
    • pompeja Re: dzień próbny 14.09.10, 19:42
      Znajoma robiła dwa tygodnie za friko, bo to była próba. Jeden dzień to jeszcze ok, w sensie kilka godzin, ale kilka dni to przesada. Nigdy nie byłam na bezpłatnym dniu próbnym, jednak gdyby mnie przycisnęło z gotówką to bym się złamała i przystała na to.
    • kobra.bez.ogonka Re: dzień próbny 14.09.10, 19:51
      nie, bo wszystkie przypadki jakie znam to było oszustwo. Koleżanka była na dniu próbnym w sklepie z butami. Chętnych było ponad 20 osób - każda 1 dzień. Czyli miesiąc z pracownikiem bez opłat!
      Co innego 2-3 godziny, wtedy rzeczywiście chcą zobaczyć jak sobie poradzisz z obowiązkami.
    • figgin1 Re: dzień próbny 14.09.10, 20:36
      Co to za firma? Spróbuj wpisać w googla jej nazwę i adres, może znajdziesz tam jakieś opinie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka