Dodaj do ulubionych

Wyimaginowany problem z chłopem...

16.09.10, 16:43
Pracujemy z moim słoneczkiem 100km od siebie, widujemy się w weekendy. Jest nam razem ciepło i miło. Dziś ma urodziny, miałam do niego pojechać z niespodzianką ale niestety nie mogę wyrwać się wcześniej z pracy a jutro na 7. Więc dzwonie z samego rana z życzeniami. No i tam jakieś "blablabla wszystkiego dobrego" a on mi wypala a "a wiesz kochanie że nie jesteś dziś pierwszą kobietą która mi złożyła życzenia, Gosia mi wysłała smsa o 12 w nocy"
Zapieniłam się i jestem zapieniona do tej pory, i z każdą godziną nakręcam się coraz bardziej.
Gosia to jego była z która rozstał się rok przed tym ,jak my się poznaliśmy, więc jakieś 2,5 roku temu. Parę miesięcy temu owa Gosia wyszła za mąż. I przypomina sobie o "moim" średnio raz w miesiącu, i dzwoni z jakimiś pierdołami. On ponoć albo nie odbiera albo traktuje ja zdawkowo. Ale powiedzcie mi jak to jest, ona leży z mężem w łóżku i wysyła byłym smsy...
Co taka baba ma w głowie?
Czy ja naprawdę powinnam się zdenerwować, czy to tylko z braku innych problemów mi odbija, pomóżcie ;(
Obserwuj wątek
    • potworski Moje wrażenia= 16.09.10, 16:51
      Moje pierwsze myśli po przeczytaniu pierwszego akapitu:

      https://c.wrzuta.pl/wi3333/277ab43f0029899b46ab1d37/0/misie-mloda%20para

      https://www.albanypinebush.org/admin/UserFiles/Image/BirdsInLove.png

      https://i2.squidoocdn.com/resize/squidoo_images/-1/draft_lens4627332module33309122photo_1242236271my-little-pony-dressup.PNG

      I po przeczytaniu całego posta:

      https://discopantsandhaircuts.com/wp-content/uploads/2010/04/throw-up.jpg
      • velis Re: Moje wrażenia= 16.09.10, 17:04
        Czy potworski ma na myśli, że zgłupiałam do reszty?
    • lonely.stoner Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 16:54
      hm, co cie w sumie obchodzi co ma gosia w glowie?? byc moze jej maz na nocne zmiany w hucie pracuje i sie jej nudzu w nocy??
      ja bym sie raczej przejela tym malo delikatnym jesli wrecz nie obcesowym podziekowaniu od twojego faceta za zyczenia urodzinowe, facet ma poczucie galanterii ze hoho. Moze jest tez jelopem i po prostu nie zdaje sobie sprawy ze zdawanie relacji z tego ze gosia mu o 12 w nocy zyczenia zlozyla jest dla Ciebie wkrw- pora zatem mu wytlumaczyc bardzo dobiitnie, ze wiecej o gosi nie chcesz slyszec z jego ust, w niewazne jakich okolicznosciach :)
    • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 16:54
      doprowadziłabym do spotkania z Gosieńką, a potem kazała się odpier.dolić od mojego faceta, bo jak nie, to pożałuje, że go kiedykolwiek znała.
      • lonely.stoner Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:00
        alpepe napisała:

        > doprowadziłabym do spotkania z Gosieńką, a potem kazała się odpier.dolić od moj
        > ego faceta, bo jak nie, to pożałuje, że go kiedykolwiek znała.

        to sa chyba zarty?? i co jeszcze doradzasz- na wypadek jakby Gosia jednak sie nie odpierdzielila?? wyrwac jej kudly?? walke w kisielu ??? przebic moze opony w samochodzie???
        • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:16
          a co cię to obchodzi, co ja doradzam, konkurencję w doradzaniu wietrzysz i się mnie obawiasz?
      • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:46
        alpepe napisała:

        > doprowadziłabym do spotkania z Gosieńką, a potem kazała się odpier.dolić od moj
        > ego faceta, bo jak nie, to pożałuje, że go kiedykolwiek znała.


        Hahaha=myślę, że jeśli laska miałaby choć trochę zdrowego rozsądku to takie pogróżki olałaby bez zmrużenia oka przy okazji zanosząc się zdrowszym śmiechem niż po obejrzeniu sześciu odcinków Monty Pythona pod rząd.
        .
        • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:51
          gdyby miała choć trochę rozsądku, to będąc mężatką nie karmiłaby swojego ego kokietowaniem byłego.
          • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 19:28
            alpepe napisała:

            > gdyby miała choć trochę rozsądku, to będąc mężatką nie karmiłaby swojego ego ko
            > kietowaniem byłego.


            Życzenia urodzinowe=faktycznie szczyt kokieterii i pasienia własnego ego.
            • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 19:51
              Nie, no, skądże, w końcu to taki zwyczaj, że mężatka spieszy z życzeniami urodzinowymi do byłego zaraz o godzinie 0.00.
              • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 21:57
                alpepe napisała:

                > Nie, no, skądże, w końcu to taki zwyczaj, że mężatka spieszy z życzeniami urodz
                > inowymi do byłego zaraz o godzinie 0.00.


                A to, że mężatka to co? Ma mieć zakaz odzywania się do kolesia bo jest jej byłym? A telefon mam mieć z automatu wyłączany zaraz po tym jak się kończą Złotopolscy w telewizji? Ja pier#dolę=zwykły sms z życzeniami a tu alarm jakby laska puściła się z gangiem motocyklistów.
                • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 07:47
                  Gosia to jego była z która rozstał się rok przed tym ,jak my się poznaliśmy, więc jakieś 2,5 roku temu. Parę miesięcy temu owa Gosia wyszła za mąż. I przypomina sobie o "moim" średnio raz w miesiącu, i dzwoni z jakimiś pierdołami.


                  No, ja rozumiem potworski, że ten fragment jakoś ci umknął, wzgl. nigdy nie miałeś do czynienia z dziunią, która próbuje sobie poprawić samopoczucie kosztem dziewczyny byłego.

                  I na marginesie, co to znaczy, że alarm, jakby laska puściła się z gangiem motocyklistów? Co cię interesuje czyjeś życie seksualne? Zazdrościsz motocyklistom czy lasce?
                  • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 09:29
                    alpepe napisała:

                    > No, ja rozumiem potworski, że ten fragment jakoś ci umknął, wzgl. nigdy nie mia
                    > łeś do czynienia z dziunią, która próbuje sobie poprawić samopoczucie kosztem d
                    > ziewczyny byłego.


                    Nie nie umknął mi ten fragment, ale celowo go nie przytaczałem, bo wg mnie ma jeszcze mniejszą wagę od tego smsa puszczonego w środku nocy.
                    Chciałem również zaznaczyć, że były facet/była kobieta w świecie cywilizowanych ludzi nie zawsze po zerwaniu związku staje się śmiertelnym wrogiem lub doskonałym kandydatem na bodziec do zdrady. Wyobrażasz to sobie, czy też twierdzisz, że skoro się z takim przypadkiem nie spotkałaś, to znaczy, że nie istnieje?
                    • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 09:39
                      No, jak się bawisz w wybiórcze czytanie, to może skończmy tę pogawędkę, bo to do niczego nie doprowadzi.
                      Akurat byłe mojego męża nie są ani bodźcem do zdrady, ani moimi śmiertelnymi wrogami, ale tylko dlatego, że wiedzą, jak cywilizowani ludzie się zachowują, by nie dać ani cienia podejrzeń co do uczciwości swoich intencji. Zachowują odpowiedni dystans. Tylko tyle i aż tyle. No, ale ty najwyraźniej zajmujesz inne stanowisko w tej sprawie.
                      • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 09:48
                        alpepe napisała:

                        > No, jak się bawisz w wybiórcze czytanie, to może skończmy tę pogawędkę, bo to d
                        > o niczego nie doprowadzi.


                        Czytaj ze zrozumieniem=nie napisałem, że nie PRZECZYTAŁEM tego fragmentu, lecz celowo go nie PRZYTACZAŁEM w swoim poście ze względu na małą w moim mniemaniu jego wagę. Teraz łapiesz?

                        > Akurat byłe mojego męża nie są ani bodźcem do zdrady, ani moimi śmiertelnymi wr
                        > ogami, ale tylko dlatego, że wiedzą, jak cywilizowani ludzie się zachowują, by
                        > nie dać ani cienia podejrzeń co do uczciwości swoich intencji. Zachowują odpowi
                        > edni dystans. Tylko tyle i aż tyle. No, ale ty najwyraźniej zajmujesz inne st
                        > anowisko w tej sprawie.


                        A wg mnie była/były partner jest problemem wówczas, gdy jest problemem i gdy w jakikolwiek sposób ma REALNY wpływ na jakość związku. Przy czym realny to nie taki, który zrodził się w głowie na podstawie durnych domysłów. Sporadyczny telefon raz w miesiącu i życzenia urodzinowe to najczystszej wody imaginacja problemu.
                        • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:13
                          potworski napisał:

                          > alpepe napisała:
                          >
                          > > No, jak się bawisz w wybiórcze czytanie, to może skończmy tę pogawędkę, b
                          > o to d
                          > > o niczego nie doprowadzi.

                          >
                          > Czytaj ze zrozumieniem=nie napisałem, że nie PRZECZYTAŁEM tego fragmentu, lecz
                          > celowo go nie PRZYTACZAŁEM w swoim poście ze względu na małą w moim mniemaniu j
                          > ego wagę. Teraz łapiesz?

                          To właśnie nazywamy wybiórczym czytaniem, pomijanie niewygodnych fragmentów, nazwij to i brakiem przytaczania ze wzglądu na małą w Twoim mniemaniu wagę.
                          Kapewu?
                          > A wg mnie była/były partner jest problemem wówczas, gdy jest problemem i gdy w
                          > jakikolwiek sposób ma REALNY wpływ na jakość związku. Przy czym realny to nie t
                          > aki, który zrodził się w głowie na podstawie durnych domysłów. Sporadyczny tele
                          > fon raz w miesiącu i życzenia urodzinowe to najczystszej wody imaginacja problemu.
                          >
                          Sporadyczny telefon i stałe przypominanie się to nie imaginacja problemu. To pokazywanie obecnej dziewczynie, że ma się nad nią przewagę. Na dodatek jest to tak subtelne, że velis zastanawia się, czy sobie to uroiła, a i potworskiemu się tak wydaje.
                          Ja tam biorę notatnik do ręki i notuję nicka velis, a potem będę czekać na rozwój wydarzeń, bo Gosia jeszcze nie raz będzie próbowała się przekonać, ile jest warta dla byłego.
                          • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:21
                            alpepe napisała:

                            > To właśnie nazywamy wybiórczym czytaniem, pomijanie niewygodnych fragmentów, na
                            > zwij to i brakiem przytaczania ze wzglądu na małą w Twoim mniemaniu wagę.
                            > Kapewu?


                            Alpepe jesteś kompletnie nielogiczna. To, że jakiegoś fragmentu nie przytoczyłem nie oznacza, że go nie przeczytałem, a to dokładnie sugerujesz.

                            > Sporadyczny telefon i stałe przypominanie się to nie imaginacja problemu. To po
                            > kazywanie obecnej dziewczynie, że ma się nad nią przewagę. Na dodatek jest to t
                            > ak subtelne, że velis zastanawia się, czy sobie to uroiła, a i potworskiemu się
                            > tak wydaje.


                            Przewaga? A na czym ta przewaga polega? Na tym, że udało jej się sms-a wcześniej posłać? Pomijam już fakt, że zdaje się są bramki internetowe, gdzie można sobie ustawić wysłanie sms-a o konkretnej porze i nie trzeba warować za telefonem w ręce do północy.
                            Czy może ta przewaga objawia się tymi sporadycznymi telefonami? Przewagę to by miała gdyby facet zamiast iść na niedzielny obiad z autorką wątku poszedł z tą od smsów puszczać kaczki nad stawem.
                            • real_mayer noooo dalej, bo ja tu czytam z ekscytacją 17.09.10, 10:53
                              i wypiekami na twarzy, a wy sobie przerwę śniadaniową zrobiliście :/
                              • alpepe Re: noooo dalej, bo ja tu czytam z ekscytacją 17.09.10, 11:11
                                masz, teraz czekaj na potworskiego. Ja kończę wątek, bo potworski chce się ze mną spierać, a ja akurat nie jestem w nastroju.
                                • real_mayer Re: noooo dalej, bo ja tu czytam z ekscytacją 17.09.10, 11:15
                                  szkoda... :D
                            • alpepe Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 11:09
                              potworski napisał:

                              > alpepe napisała:
                              >
                              > > To właśnie nazywamy wybiórczym czytaniem, pomijanie niewygodnych fragment
                              > ów, na
                              > > zwij to i brakiem przytaczania ze wzglądu na małą w Twoim mniemaniu wagę.
                              > > Kapewu?

                              >
                              > Alpepe jesteś kompletnie nielogiczna. To, że jakiegoś fragmentu nie przytoczyłe
                              > m nie oznacza, że go nie przeczytałem, a to dokładnie sugerujesz.

                              Ależ my dear, ja niczego nie sugeruję, napisałam wprost, że interpretujesz tekst, jak ci się podoba, nic nie sugeruję, że czegoś nie doczytałeś.
                              >

                              > Przewaga? A na czym ta przewaga polega? Na tym, że udało jej się sms-a wcześnie
                              > j posłać? Pomijam już fakt, że zdaje się są bramki internetowe, gdzie można sob
                              > ie ustawić wysłanie sms-a o konkretnej porze i nie trzeba warować za telefonem
                              > w ręce do północy.
                              > Czy może ta przewaga objawia się tymi sporadycznymi telefonami? Przewagę to by
                              > miała gdyby facet zamiast iść na niedzielny obiad z autorką wątku poszedł z tą
                              > od smsów puszczać kaczki nad stawem.
                              Potworski, psa chyba miałeś kiedyś, co? Jak to jest ze smyczą? Jak psa prowadzisz dzień w dzień w obroży i przyzwyczajasz do krótkiego dystansu, to po jakimś czasie pies pójdzie przy nodze i bez smyczy, bo ta smycz będzie w jego umyśle. Ale co jakiś czas tę smycz warto mieć przy sobie, by wzmocnić warunkowanie. Te esemesy i durne sprawy, do których Gosieńce jest potrzebny przyjaciel velis to właśnie taka smycz. Na codzień niewidoczna, ale stale obecna w głowie chłopaka. Gosieńka zechce karmić kaczki w stawie, smycz ją przyciągnie.
                              Tak, wiem, dałam zoologiczny przykład, ale warunkowanie jest tak banalną sprawą, że można tak zaprogramować i człowieka, to też zwierzę.
                              • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 11:44
                                alpepe napisała:

                                > Ależ my dear, ja niczego nie sugeruję, napisałam wprost, że interpretujesz teks
                                > t, jak ci się podoba, nic nie sugeruję, że czegoś nie doczytałeś.


                                Cytuję:
                                "No, jak się bawisz w wybiórcze czytanie, to może skończmy tę pogawędkę"
                                Jak dla mnie wyraźna sugestia o fakcie nieprzeczytania tekstu, no chyba, że pod pojęciem "wybiórcze czytanie" nie kryje się wybiórcze czytanie lecz np zbieranie szyszek w lesie.


                                > . Gosieńka zechce karmić kaczki w stawie, smycz ją przyciągnie.


                                Pomijając, że fakt porównania zachowania faceta w związku do psa na smyczy jest jak porównanie taboretu z IKEA do krzesła elektrycznego to sęk tkwi w powyższym twoim twierdzeniu=czyli imaginacji, że coś się może stać. Niekoniecznie teraz dzieje się coś złego, ale jeśli pannie się zachce, to facet przyleci=taka jest twoja teza. Tylko pytanie jest moje=na jakiej podstawie twierdzisz, że przyleci? Znasz kolesia? Wiesz co mu w głowie siedzi bo miałaś podwórkowego Azora, który pięknie chodził na smyczy?
                      • figgin1 Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:18
                        Alpepe, nie przyszłoby mi do głowy, że zdawkowy esemes raz w miesiacu to powód do podejrzeń. Z częścią swoich eksów utrzymuję kontakt, z częścią nie. Z jednym regularnie piwo pijam i wcale nie uważam, żeby był to realny powód do jakiś podejrzeń.
    • maitresse.d.un.francais Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 16:57
      ona leży z mężem w łóżku i wysyła byłym smsy...

      Masz jakiś dowód, że leży i że z mężem?
      • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:09
        Przestań...
        Dziś już zaczęłam rozważać, że może się spotykają potajemnie.
        Ale gdyby nawet to by przecież nie oznajmiał mi że kochanka mu smsa wysłała... Tak głupi by przecież nie był...
        • maitresse.d.un.francais Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:26
          Przestań...

          Coś ty, ja nie o tym.

          O 12. w nocy można się nudzić, czekając na powrót męża z imprezy/roboty.
          • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:29
            I jak się nudzisz to wysyłasz byłemu smsa który akurat może leżeć z obecną w łóżku. Porażka jakaś...
            • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:39
              jak się ma faceta, który w trakcie seksu zrywa się żeby odebrać smsa, to faktycznie może być problem.
            • maitresse.d.un.francais Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:46
              velis napisała:

              > I jak się nudzisz to wysyłasz byłemu smsa który akurat może leżeć z obecną w łó
              > żku.

              Na jej miejscu miałabym w dupie, co może robić, interesowałoby mnie, że JA chcę wysłać esa. Może ona TTM.
        • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:39
          velis napisała:

          > Przestań...
          > Dziś już zaczęłam rozważać, że może się spotykają potajemnie.


          Ja pierd#olę. Dziś rozważasz potajemne spotkania to co będziesz rozważać w sobotę? Że twój mąż i Gosia to pewnie znaleźli lukę czasoprzestrzenną i się umawiają w średniowieczu, gdzie mają rodzinę z siedmiorgiem dzieci hasających żwawo na dziedzińcu.
          Widzę, że niektórym babom potrafi zdrowo szajba odpier#dolić z powodu zwykłego smsa z życzeniami urodzinowymi.
          • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:54
            "Widzę, że niektórym babom potrafi zdrowo szajba odpier#dolić z powodu zwykłego smsa z życzeniami urodzinowymi. "

            Potworski ma rację...
          • mumia_ramzesa Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:26
            Potworski, a Ty wysylasz swoim bylym zyczenia urodzinowe w pierwszej sekundzie po polnocy?
            • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:28
              Czyli Potworski nie ma racji??
              • mumia_ramzesa Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 19:02
                Gosi chyba czegos brakuje (jesli to prawda, ze wyslala zyczenia). Czy Twoj facet juz kiedys Ciebie wyprobowywal (czy jestes zazdrosna)?
            • potworski Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 22:02
              mumia_ramzesa napisała:

              > Potworski, a Ty wysylasz swoim bylym zyczenia urodzinowe w pierwszej sekundzie
              > po polnocy?


              A co to kogo obchodzi co robi potworski? Nie o potworskim jest ten wątek. A nawet gdyby wysłał pierwszej sekundzie to co? Zdrada? Złamanie przysięgi jakiejś?
              • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 22:05
                Łomatko, sam się wysłał ten sms. taka technika tera jest !
        • lopi1 Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:46
          Inteligencją ten twój chłop też nie grzeszy
    • sweet_pink Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:03
      Strzel focha.
      Jakby mi chłop zamiast za życzenie podziękować się przechwalał kto i kiedy mu złożył lepiej/wcześniej ode mnie to bym mu dodała "i wsadź sobie życzenia ode mnie w dupę" i się rozłączyła. Przy kolejnym kontakcie bym facetowi dosadnie wytłumaczyła co go czeka, jak będzie sobie urządzał gierki pt "podenerwuję Cię swoja byłą".
      • ursyda Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:05
        :D
      • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:06
        Ja raczej nie strzelam fochów. Ale może pora zacząć...
        • sweet_pink Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:08
          Jak foch nie jest w Twoim stylu, to ogranicz się do wygarnięcia na spokojnie ;)
          • lonely.stoner Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:12
            ja to bym focha strzelia juz w momencie jakby zaczal: 'a wiesz nie jestes pierwsza kobieta...' i tu bym sie rozlaczyla hehehe
            • sweet_pink Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:17
              No w sumie to by było najlepsze, ale ja nie mam aż takiej szybkości reakcji...ślamazara jestem ;)
            • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:18
              W ramach załagodzenia dodał "ale Ty jesteś druga i najważniejsza" potem zagadał czym innym a potem się samo rozłączyło bo telefon w Play. I więcej nie dzwonił bo się pewnie boi.
              • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:45
                "ale Ty jesteś druga i najważniejsza"
                i uwierzyłaś?
    • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:11
      Może niech się Gosia wypowie...
      Gosiu o co chodzi Ci???
      • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:15
        A ta Gosia to tu jest ?
      • sweet_pink Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:16
        A tam o co chodzi Gosi to jasne jest, że chce wam związek rozwalić, czy do dla siebie faceta zagarnąć czy na zasadzie psa ogrodnika. No jaka rozsądna kobieta swoim zajętym kumplom/przyjaciołom/kolegom/znajomym/braciom wysyła sms o 12 w nocy...no prosz...
      • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:42
        o, będzie publiczny wpie...dla gochy?
        to ja miejsce zajmuję.
        • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:45
          Nie pchaj się ! Cola i popkorn ? Się pani częstuje !
          • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:48
            właśnie popcorn wiedziałam, że czegoś mi brakuje.
            poza boksem ofkors.
    • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:42
      Przypomnienie jej się włączyło o 0:00. Siedziała pewnie na FK. Wysłała od razu, bo później mogłaby zapomnieć.
      • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:44
        dobra, weź się przyznaj, skont to wiesz ;D
        • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:46
          To nie ja. Mam świadków, że wczoraj o tej porze wisiałam bezwiednie na kanapie.
          • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:49
            jakich świadków zależy, bo kot i komary się nie liczą:)
            • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:53
              Nie mam kota. Ani komarów.
              Ale odgnioty na kanapie można przebadać. Powstały między 23:10 a 6:05.
              • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:00
                Six_a !!! Ratuj ! Zostałam wytypowana ! Muszę zejść z naszej loży na ring. Trzymaj się. Powiedz Romeo, że go zawsze kochałam ! Moje prochy rozrzućcie nad... no gdzie tam chcecie !
                • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:03
                  chwylunia, popcorn oddaj, bo na zmarnowanie pójdzie.
                  :)
      • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:52
        "Przypomnienie jej się włączyło o 0:00. Siedziała pewnie na FK. Wysłała od razu,
        > bo później mogłaby zapomnieć."

        Jaki normalny człowiek ustawia sobie przypomnienia na 0:00. Gosiu weź się ogarnij...
        • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 17:58
          Np w outlooku (ja mam synchronizację z komórką) przy wpisaniu urodzin, automatem alarm jest na początku doby czyli 0:00.
          Już lecę się ogarnąć ! Typujesz mnie jako Gosię ?
          • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:05
            Nie typuję Cie. Gosia napewno ma krzywy nos, jest nisko skanalizowana i nie "umi" wejść na forum a tym bardziej wyczyniać jakieś cuda z outlookiem...
            • bijatyka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:07
              six_a, oddawaj popkorn. To nie ja !
        • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:00
          ale masz adekwatną sygnaturkę, to kiedy ślóp?
          • velis Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:02
            Wystarczy że Gosia wziała ślóp....:D
            • six_a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:05
              nojakby nie wzięła, to mogłoby być jeszcze gorzej. a tak tylko e-siki nocną porą.
              luzik.
              jesteś druga najważniejsza zara po pierwszej najważniejszej.
    • kobieta_z_polnocy Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:57
      Z całej tej historii wniosek jest taki, że masz niezwykle udane słoneczko.
    • triss_merigold6 Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 18:59
      Nawet jeśli dostał takiego sms-a to mógł się przynajmniej nie chwalić.
      Strzeliłabym focha.
    • rzeka.chaosu Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 19:41
      1. Czy była musi wrogiem od razu być? Agresja w stosunku do byłych z powodu jakiejś pierdoły to oznaka prymitywizmu i głupoty.
      2. Mnie zdarzało się wysyłam komuś maila tuż po północy, bo akurat przed snem sobie przypomniałam o urodzinach tej osoby i bałam się, że zapomnę następnego (pracowitego dnia)
      3. Niektórzy "dla zasady" bawią się w wysyłanie życzeń tuż po północy, inni lubią trafiać w godzinę narodzin.
    • nie_poskromiona Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 19:45
      Owa Gosia chciała być szybsza od Ciebie i udało jej się to. Teraz się zastanówmy dlaczego?
      a). wiedziała,że powiesz mu jakieś "blablabla wszystkiego dobrego" i chciała być oryginalniejsza
      b). owa Gosia wyszła za mąż i już jej się to znudziło
      c). średnio raz w miesiącu dzwoni z jakimiś pierdołami,żeby utrzymać kontakt
    • hildegarda-z-plocka Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 21:44
      no coz, ja zawsze skladam zyczenia zaraz po polnocy. bylym tez. a to dlatego, ze o urodzinach zwyklam pamietac dzien przed oraz przypominac sobie dzien po. wiec juz wole wyslac jako nadgorliwiec niz wcale:P moze dziewczyna ma podobny problem?:P
    • all.those.yesterdays Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 21:47
      Droga velis,
      nie myśl, że od 2,5 roku czekałam na tę chwilę, by wysłać słoneczku smsa urodzinowego przed Tobą. Nie gniewaj się. Moje małżeństwo to koszmar, mąż pije i bije, na policji mówię, że pośliznęłam się w łazience albo spadłam z drabiny, teściowa wyzywa mnie od szmat, choć tak bardzo starałam się, żeby mnie polubiła. Ponadto cierpię na depresję poporodową, choć nasz wspaniały synek skończył już 2 latka. Po ciąży połamały mi się zęby i powypadały wszystkie włosy, skrzypovita nic nie pomaga. Mąż wydaje na alkohol, więc nie mam swoich pieniędzy, dziecko chodzi głodne, a ja zostałam zmuszona ukraść pościel i bluzki przywiezione z DDR-u w pobliskim lumpeksie. Ale biednemu wiatr w oczy wieje! Ostatnio zrobiło się zimno, więc musiałam zerwać tapicerkę z kanapy i uszyć sobie kurtkę według wzoru ze starej BURDY.
      Mąż oczywiście się wściekł, bo już nie ma na czym leżeć przed telewizorem i zlał mnie tak, że "Pasja" Mela Gibsona to przy tym dobranocka. Tak więc widzisz, że jest mi w małżeństwie bardzo ciężko - teściowa co miesiąc łeb ondulacja, a mi pół włosów po ciąży zostaje na grzebieniu.
      Te 20 groszy miałam na ostatni telefon na "Niebieską linię" ale postanowiłam wysłać słoneczku smsa - tak wyszło, że o północy, bo mój mąż akurat wychodził na piwo. Droga Velis, ja nie myślę wcale o słoneczku. Przypomniałam sobie o jego urodzinach, bo akurat w ten dzień mija druga rocznica mojej pierwszej obdukcji.
      Także nie gniewaj się proszę.
      Gosia.
      • miss.yossarian Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 16.09.10, 22:37
        jakby synek miał 2 latka to velis miałaby większy problem niż jakiś sms
        • all.those.yesterdays Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 03:06
          Słoneczko nic tu nie zawiniło!
          To ja podła zdradziłam i poszłam w tango z obecnym mężem!
          Co za stereotypowe myślenie:)
      • figgin1 Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:27
        Ómarłam <leży i kwiczy>
    • iwona.ana1 Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 08:18
      a w jakim celu on Ci o tym powiedział? bo nie rozumiem...
      raczej na niego bym sie wkurzyła
      powinien zignorowac sprawę i tyle
      • tequil.a Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:02
        Velis, ja bym swojemu słoneczku zrobiła borutę i to ASAP. Bo życzenia to nie wyścigi i nie kocha/lubi bardziej ten, kto wysyła życzenia wcześniej.
        Gosię olej, skup się na motywach dlaczego Twój ukochany zachował się jak mega-dupek.
        Mógł zrobić to nieświadomie, niemniej na Twoim miejscu wysłałabym mu jakąś książkę o savoir-vivre + powiedziała dobitnie co sądzę na temat jego byłych i rozpamiętywania ich obecności w jego życiu.
    • figgin1 Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 10:14
      Ja pierniczę, lecz się dziewczyno...
    • oh_wowam_azing Re: Wyimaginowany problem z chłopem... 17.09.10, 11:58
      Bardzo prawdopodobne, że ślub Gosi jest pomyłką i dziewczyna zdała sobie sprawę, że tak na prawdę kocha Twojego chłopaka. Jak sama napisałaś, on jest wobec niej obojętny, więc myślę, że nie ma problemu :) Pogadaj z nim o niej, że Cię trochę denerwuje jej zachowanie, a jak będzie denerwowało jeszcze bardziej - poproś chłopaka, żeby jej powiedział, żeby dała mu spokój :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka