kiira_korpi
16.09.10, 22:24
W myśl zasady - nie miała baba kłopotu, to kupiła sobie kozę, yyyh albo może świnię? whatever, w każdym razie od jakiegoś czasu toczy mnie ta myśl, aby sprawić sobie to dziwaczne coś, trochę podobne do psa (z daleka).
A opis charakteru brzmi całkiem całkiem...
"Nie w głowie mu wyczyny sportowe, ba nawet dłuższe spacery nie wzbudzają w mopsie entuzjazmu. To sybaryta, rozmiłowany w wygodnym i spokojnym życiu. Lubi pospać na kanapie sam lub w towarzystwie innego psa, jako że we dwoje zawsze raźniej, a nawet przytulić się do kota, bo także do tego zwierzęcia nie czuje najmniejszej urazy. Do utrzymania dobrej kondycji wystarczy codzienna przechadzka do pobliskiego parku"
Tylko pytanie, czy on byłby uprzejmy korzystać czasem z kuwety, kiedy akurat będę w delegacji, czy jednak nalegałby na spacery, i czy nie napier.dalali by się za bardzo z kotem pod moją nieobecność.
Czy ktoś ma doświadczenie w łączeniu psa z kotem, z pracą, nauką, życiem prywatnym + późniejszym sprawieniem sobie ludzkiego szczenięcia i czy to można zrobić tak, aby wszystko miało ręce i nogi, a wszyscy zainteresowani przeżyli, czy lepiej sobie odpuścić?