Dodaj do ulubionych

Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małżeńską

03.10.10, 20:50
Rzecz dotyczy treści przysięgi małżeńskiej w różnych religiach oraz na ślubie cywilnym... Czy moglibyście podać, jaka jest treść przysięgi w Waszej religii: protestantyzm, prawosławie, islam itd.... Niestety nie udało mi się tak na szybko dotrzeć do takich informacji. Dotarłąm do bardzo ciekawego spojrzenia w prawosławiu na małżeństwo, gdzie unieważnia sie je z miejsca z powodu zdrady (i słusznie!): tygodnik.onet.pl/1,30826,druk.html

Zainspirował mnie wątek facettta na FM o zdradzie i braku w tekście przysięgi na ślubie cywilnym deklaracji o wierności seksualnej. W związku z tym facettt pisze, że pojęcie zdrady w takim razie jego małżeństwa nie dotyczy... i że... no wiadomo!
Jaka jest treść przysięgi u Was?
Tekst przysięgi katolickiej jest raczej wszystkim znany:
www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/tekst_przysiegi_w_kosciele.html
Tekst na ślubie cywilnym - faktycznie bez zaakcentowania wierności:
www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/tekst_przysiegi_w_urzedzie_stanu_cywilnego.html
Ciekawe, jak na wierność małżeńską patrzą wszystkie religie świata... I jak ateiści traktują tę kwestię (nie chodzi mi o badanie OBOP-u na grupie reprezentatywnej;), chodzi mi o punkty widzenia, wypowiedzi poszczególnych osób. Zapraszam do podzielenia sie wiedzą :) pozdrawiam!

Obserwuj wątek
    • cafem Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 20:55
      Dla mnie zdrada jest zdrada, wszystko jedno czy w malzenstwie, czy w zwiazku bez papierka.
      Jestem ateistka.

      Bez urazy, ale dlaczego ludzie, ktorzy nie maja nic wspolnego z seksem tak strasznie musza na ten temat filozofowac i wszystko publicznie rozwazac? Nie lepiej sie za ten seks po prostu wziac?
      Latwiej, prosciej i przyjemniej.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:06

        > Bez urazy, ale dlaczego ludzie, ktorzy nie maja nic wspolnego z seksem tak stra
        > sznie musza na ten temat filozofowac i wszystko publicznie rozwazac? Nie lepiej
        > sie za ten seks po prostu wziac?
        > Latwiej, prosciej i przyjemniej.

        Bez urazy, ale dlaczego ludzie, którzy nie mają nic ciekawego do ppowiedzienia - jednak, mimo prawom logiki, zabierają głos...

        Rozwieję Twoje wątpliwości - poluję na chłopa na bieżąco. Ostatnia akcja datuje sie na sobotę... No co ja zrobię, jak Józek wolał Raoszankę! forum.gazeta.pl/forum/w,16,117125879,117126568,Re_Jozef_oraz_ja_o_1_00_w_piatek_na_forum_.html
    • kombinerki.pinocheta Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 20:56
      a co tutaj ma do rzeczy ma jakis papier czy tez przysiega?

      tutaj chodzi o zasady, facett lubi lizac cip.ki, wiec nie ma dla niego pojecia "zdrada"
      myslisz, ze jakas deklaracja powstrzymalaby go od tego co lubi?
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:00
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > myslisz, ze jakas deklaracja powstrzymalaby go od tego co lubi?

        Bardzo słuszne pytanie. Myślę, że nie - że taka jego natura. Nie zdradził tylko, czy żona wie i czy to akceptuje. Mnie jednak taki cynizm bulwersuje - jakkolwiek, no widzę przecież, co sie dzieje. Być zdradzonym (czy to kobieta, czy mężczyzna) to musi być poniżające.
    • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 20:56
      Podejrzewam, że niezależnie od wyznania ludzie raczej wolą nie być zdradzani.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:01
        Masz rację - jednak Owidiusz kiedys napisał: kropla drąży kamień nie siłą, lecz ciągłym spadaniem. Mądre. Religia kształtuje ludzi wierzących... Katolicyzm bardzo podkreśla wartość wierności.
        Jak jest na świecie? Nie wiem.
        • jan_hus_na_stosie Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:06
          d.moll.ka napisała:

          > Religia kształtuje ludzi wierzących... Katolicyzm ba
          > rdzo podkreśla wartość wierności.

          Katolicyzm jest jak hipermarket, wierni czerpią z niego i wkładają do koszyka tylko to co im odpowiada :)
          • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:10
            Są jednak ludzie, którzy starają się patrzeć na naukę kk holistycznie! i nie traktują zasad religii wybiórczo.
            Dopóki dąży, błądzi człowiek... (J. W. Goethe "Faust")
            Podoba mi sie bardzo jak o. Ksawery Knotz patrzy na naszą seksualność: "Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga". Wyrozumiały, otwarty, prawdziwy 'dusz-pasterz' małżeństw. Rewelka. Taki kościół lubię i szanuję. Uważam, że wiara przekazywana przez mądrych księży jest w stanie poprawić jakość życia, związków - jakoś wpływa pozytywnie, wg mnie.
        • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:11
          Rzucę ryzykowną tezę, że istotnie względy religijne mogą mieć wpływ na zmniejszenie ilości zdrad wówczas, kiedy grożą za to poważne konsekwencje. Na przykład ukamienowanie (islam). Albo utrata dzieci (mormoni).
          • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:12
            Mała poprawka, bo się zagalopowałam. Za samą zdradę u mormonów nie grozi kobiecie utrata dzieci, ale jeśli małżeństwo się rozpadnie, to dzieci zostają z ojcem.
            • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:32
              uuu... ruzyko faktycznie wysokie!!
              czyli wniosek jeden - nie zdradzamy jeśli grożą nam restrykcję? jeśli nie - zdradzimy?
              podobno zagrożenie mężczyźnie: jak zdradzisz, odchodzę działa.... ale to też takie beznadziejne.
              ja na przykład po prostu uważam, że nie wiem, jak zareagowałabym na zdradę 'kochanego'. Z dużym (bardzo dużym) prawdopodobieństwem myślę, że przestałabym kochać... Nie chciałabym juz go dotknąć. Choć strasznie bym tęskniła - także fizycznie. Pewnie bym umierałą z tęsknoty - ale nie dotknęłabym...
              • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:37
                > czyli wniosek jeden - nie zdradzamy jeśli grożą nam restrykcję? jeśli nie - zdr
                > adzimy?

                Tak mi się wydaje. Oczywiście, nie zawsze, nie wszędzie, nie dotyczy każdego.


                > podobno zagrożenie mężczyźnie: jak zdradzisz, odchodzę działa.... ale to też ta
                > kie beznadziejne.

                Dlaczego beznadziejne, jeśli skuteczne? Też o tym czytałam, tak nawiasem mówiąc.
                • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:41
                  też czytałam, w któryś "Wysokich obcasach". Podobno właśnie takie postawienie sprawy na ostrzu noża to najbardziej skuteczna z metod. Ale i tak pewności nie masz żadnej... Przeraża mnie cynizm facettta - i facetów myślących w analigicznych kategoriach!!! Smutne.
        • menk.a Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:28
          I co z tego?Katolicy zdradzają się rzadziej niż pozostali? I o których katolikach mowa? Bo bycie ochrzczonym a nawet bycie po ślubie kościelnym to nie to samo co życie zgodnie z doktryną katolicką.:>

          Stajesz się józkopodobnym trollem na usługach gazety.
          • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:32
            > Stajesz się józkopodobnym trollem na usługach gazety.

            Mała wprawka z logiki w takim razie: Niekarmiona zdechnę. Po co mnie karmisz - w taki razie? Omijaj te wątki szerokim łukiem - proste.
            • menk.a Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:33
              Dzień dziecka czasem urządzam trollom.;)
    • raohszana Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 20:58
      Jako typowy osobnik, któremu religia i bóstwa zwisają zwiędłym kalafiorem to podejście mam proste - moje własne podejście do uczciwości, które głośno mówi, że jak się zakontraktować to nie zdradzać i już. Bo po prostu i z powodu. Uważam, że nie tekst wypowiadanej/podpisywanej przysięgi zobowiązuje, ale relacja, jaka łączy z ta drugą osobą.
    • zagadka_78 google 03.10.10, 21:00
      Google nie gryzą.
      Kościoły mają swoje strony internetowe.
      • d.moll.ka Re: google 03.10.10, 21:02
        Kościoły - tak. tak, poszukam sobie w wolnej chwili.
        Chciałam iść po linii najmniejszeo oporu na początek :)
        Ale poszukam - temat jest ciekawy.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:15
      Hmm, ciekawe. W przysiędze cywilnej nie ma słowa o seksualnej wyłączności, ale z drugiej strony zdrada jest przyczyną uznania winy w przypadku rozwodu.
      Może to jest gdzieś w ogólniejszych przepisach zapisane, poza tym że występuje w niepisanych zasadach współżycia społecznego.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:26
        a jednak facettt ma do tego bardzo liberalny stosunek - i, co więcej!, motywuje/ uzasadnia to włąsnie brakiem słowa 'wierność' w przysiędze cywilnej. Bardzo to niejasne w takim razie jeśli chodzi o cywilny... Tam chyba dużo opiera sie na ustaleniu zasad pomiędzy małżonkami - tak sądzę. Sami ustalają zasady - bo przecież, oczywiście, religijne podwaliny nie są podstawą ich związku.
        ... Kwestia interpretacji? Czy też ustaleń z druga osobą? ??? Co ciekawe facettt nigdzie, pomimo mojego puyania, nie napisał, czy żona wie i to akceptuje - czy to ustalili...
        • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:28
          jak się żona dowie, to okaże się, że to tylko jego wygodna interpretacja ...
          • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:36
            też tak cos czuję...
            Ale - o ile nie jest psem, który dużo szczeka;) - jeśli zdradza, to dlaczego kobieta nie wie, nie czuje! To mnie przeraża!!! jeśli to recydywista - jak kobieta może tego nie wyczuć??? Niepokojące.
            • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:49
              nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia ... czy po 5ciu czy po 17tu czy po 40tu latach małżeństwa ... ludzie się zmieniają i wszystko płynie ... nie można oddać się komuś w całości ... trzeba mieć zawsze swój świat, do którego można wrócić ... coś swojego ...
              • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:56
                hm... to przeczy istocie małżeństwa w katolicyzmie...
                i stąd moje pytanie o inne religie
                my mamy oddać sie w całości...
                własny świat - tak: życie zawodowe, towarzyskie, pasje indywiadualne, ALE:
                jako kobieta cała jestem faceta - cóż, oksytocyna. Natura nas załatwiła...
                • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:59
                  mamy jeszcze rozum ;)
                  • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:04
                    My kobiety mamy...
                    Faceci, nie dość, że myślą o jednym, to jeszcze myślą rozporkiem - to juz wiadomo o czym myślą! ;)
                    A tak na poważnie - jestem zdania, że inteligentny facet jest w stanie zapanować nad popędem do seksownej laski w bardzo sprzyjającej sytuacji. Choćby nie wiem, jak silny miał wzwód, jak bardzo pragnął...
                    Tylko - po jaką cholerę miałby to robić! To jest pytanie kluczowe.

                    teraz Cejrowski właśnie mówi o zdradzie na TVN STyle - porównuje zdrady męska i żeńską...
                • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:02
                  > jako kobieta cała jestem faceta - cóż, oksytocyna. Natura nas załatwiła...

                  Nas? :) Kobiety też zdradzają.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:35
        Ciekawi mnie jedna kwestia:
        jako młody atrakcyjny inteligentny facet w stałym zwiazku, z różnych przyczyn nie mogący akurat uprawiać seksu z żoną (ona leży na podtrzymaniu ciąży/ albo on wyjeżdża w delegację/ cokolwiek) dlaczego mam nie skorzystać z okazji i nie uprawiać seksu z atrakcyjną / chcętną koleżanką z pracy?

        Myślę, że gdybym była facetem - musiałabym powaznie zastanowić sie nad odpowiedzią na to pytanie.
        To pytanie dla mężczyzny zasadnicze.
        Podobnie jak zasadniczym pytaniem dla kobiet kiedys / i niektórych teraz/ jest: dlaczego mam być dziewicą i oddać sie jedynemu po ślubie?
    • berta-live Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:17
      To chyba nie jest kwestia wyznania ile osobistej hierarchii wartości. Dla mnie na przykład, seks nie stanowi żadnej wartości samej w sobie, więc partner może się do woli bzykać z kim chce, gdzie chce, kiedy chce i jak chce. Warunkiem jest tylko to, żeby nie przywlókł z tych przygód ani jakiegoś paskudztwa, ani wezwania do płacenia alimentów, ani nie dał się nagrać na żaden nośnik audiowizualny. Dobrze też żeby udało mu się zachować na tyle dyskrecji, żeby plotek nie było. I żeby wybierając kochanice wybierał tylko takie, które nie będą mieć w przyszłości żadnych roszczeń ani w żaden inny sposób nie będą zakłócać mojego spokoju. Jednym słowem można robić wszystko, byle z głową. No ale jak ateistka jestem.
      • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:23
        masz bardzo otwarte podejście :) a jak wygląda Wasza relacja na co dzień ? przytulacie się, kochacie ze sobą, jesteście blisko ?
        • berta-live Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 12:51
          Tak jak wcześniej napisałam to tylko deklaracje. Hak jest taki, że to działa w obie strony, czyli ewentualny partner powinien podobnie do tego problemu podchodzić. ;)
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:28
        jesteś w stałym związku - macie cywilny? czy związek partnerski, potovznie zwany 'na kocia łapę?' ;)
        Liberalna jesteś? Nie jesteś zadrosna? Nie mogłabym tak - nie tylko dlatego, że wiara, że zasady, ! Tylko, że bym była cholernie ZAZDROSNA!!!!!!!!!!!!!!
        • berta-live Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 12:50
          Nie jestem w stałym związku. Jestem zatwardziała singielka. To tylko takie teoretyczne i deklaratywne stwierdzenie. ;)
          Nie mam pojęcia jakie byłyby moje poglądy w stosunku do kogoś kogo bym darzyła jakimś uczuciem wyższym, albo jakby jakieś ambicjonalne względy wzięły górę. Chociaż zgadzam się też z Szrorozieloną, która kilka postów dalej stwierdziła, że szczerego uczucia nie powinno zniszczyć taka bzdeta jak skok w bok.

          A co do liberalizmu moich poglądów to nie wiem czy one takie strasznie liberalne znowu są. Biorąc pod uwagę te wszystkie obwarowania skoku w bok, to wydaje mi się, że jednak na konserwatyzm zakrawa.
    • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:18
      formułki formułkami, klepane jak wierszyki ... liczą się przede wszystkim rozmowy przedmałżeskie dotyczące takich zachowań jak zdrada ... i to jest wiążące ... ceremioniały przed ołtarzem to taka szopka dla mas a umowa kochanków jest ważniejsza ...
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:35
        dobra. masz rację o tyle - że do przysięgi trzeba dojrze c i o niej pogadać.dla mnie sakrament małżeństwa nie jest szopką - widocznie kwestia traktowania go. Dla mnie ma BARDZO dużą wartość. Dlatego tem kto złamałby przysięgę - traci mój szacunek... jest głupi, powierzchowny. Lepiej żeby powiedział: mała, weźmy tylko cywilny, jak znam siebie - nie wytrzymam. Wtedy jest bardziej uczciwy!!! Wtedy jest fair i zdrada jest wkjalkulowana w związek!!! Kobieta ma możliwość wyboru - wejść czy wyjść!
        jak to widzisz?
        • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:40
          Chyba za bardzo upraszczasz sprawę. W momencie zawarcia małżeństwa nie mamy pojęcia, kim będziemy za 10, 20 czy 30 lat. Wątpię, żeby większość ludzi przysięgała wierność wiedząc, że i tak zdradzą. Ty wiesz na 100%, że byłabyś wierna? Bo ja - nie. Bo nie wiadomo, jak może się potoczyć życie. Dlatego wymaganie na starcie słów "mała, weźmy tylko cywilny, jak znam siebie - nie wytrzymam" jest absurdalne i nie ma nic wspólnego z uczciwością.
          • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:46
            Bazuję na podejściu facettta - jest skrajne.
            Pisze: zdradzałem przed ślubem, to dlaczego po ślubie miałbym zmienić hobby?
            Cyniczne.
            Piszę o pewnej kategorii facetów - zdradzających nie raz, nie dwa. często!
            Oczywiscie, że nie wie, jaka będę za wiele lat. Ale jeśli coś wymawiamy - to chyba warto wziąć odpowiedzialność za te słowa, chyba że są to słowa śmieciowe (tak jak jedzenie współczesne bywa śmieciowe!). Cynizm, nie jednorazowa zdrada, mnie zaskakuje... Życie znam - zdrady sie zdarzają, jedna... Ale znam osoby (meżczyźni, kobiety), którzy pieprzą sie po imprezach firmowych, w delegacjach, na wyjazdach integracyjnych....
            • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:49
              No i nic się na to nie poradzi. Najlepiej o niczym nie wiedzieć i wierzyć, że "mój Miś na pewno jest mi wierny" :)
              • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:54
                :)
                ciekawe czy żona facettta też jest głęboko o tym przekonana;)
                bo jej Miś figluje - przynajmniej tak należy wnioskować z deklaracji Misia na FM;)
                • qw994 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:03
                  Deklaracje Misiów na FM mogą nie mieć pokrycia w rzeczywistości, weź i na to poprawkę.
                  • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:07
                    toż mówię - nie ten pies gryzie, co duzo szczeka;)
            • tetika Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:53
              czy tylko pojscie do lozka z nie zona traktujemy jak zdrade? a gdzie wymiar duchowy?
              w koncu przysiegamy sobie milosc i uczciwosc malzenska (wiernosc w tym momencie celowo pomijam). wg. mnie uczciwosc malzenska, partnerska do czegos zobowiazuje.czlowiek honoru i dojrzaly nie lamie dobrowolnie przyjetych zasad.mial rozum i swiadomosc kiedy sie zobowiazywal , powinien slowa dotrzymac. to dla mnie tez sie miesci w kanonie zdrady.
              • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:58
                zdecydowanie tak! zgadzam sie z Tobą!!!! - chyba, że wynalazkiem współczesności, obok śmieciowego jedzenia, są także śmieciowe słowa... Ale takich używa śmieciowy człowiek... a takiego nie chcę pokochać... Tylko,,, jak go poznać. Niektórzy faceci kłamią.
                • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:02
                  dziś Cię nie okłamie ... ale jutro ? skąd możesz wiedzieć ? dlatego nie można się oddać w całości ... jak chcesz to się oddawaj, ale z konsekwencjami dla Ciebie to będzie ...
                  • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:13
                    WIEM kookardka, właśnie wiem....
                    Konsekswencje mogą być spustaszające w sumie...
                    A teraz bardzo osobiście. Tylko pomyśleć: dziewica czeka na jednego, miłość, no dajmy na to udaje sie doczekać do ślubu... Małżeństwo, przysięga. A potem on np. przysięgę łamie... zdradza - w takim także znaczeniu jak sojusznik zdradza i przechodzi na drugą stronę... idzie do innej Ewy, zachwyca sie inną. Choć był Twoim jednym.
                    No to jest cios. Uważam, że facet powinien sie wyszaleć na maksa - ale w narzeczeństwie i małżeństwie zrobić wszystko, walczyć, zachować sie jak mężczyzna, jak twardziel - i słowa dotrzymać. po tym poznaje sie mężczyznę - nie jak zaczyna, ale jak kończy... Czyli jak ta przysię ga działaw chwili próby - czy sojusznik Mąż nie zawiedzie w momencie kluczowym... :/
                    No ja katoliczka - my oddajemy się całe. tak to Bóg urządził. Ale wiąże sie to z wielkim ryzykiem. Można zawędrować wysoko w takim związku, ale i perdolnąć z wysoka... To jest duże RYZYKO.
        • kookardka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:44
          facet, z którym się spotykam od razu wie, że zdrady nie toleruję ...
    • wacikowa Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:19
      Pomału stajesz się identyczna jak Józef i jego wielo-nicki.
      Jakie ma znaczenie jak ludzie do tego podchodzą? Ważne jak Ty do tego podchodzisz.
      Weź ślub i umów się z facetem,że od tego momentu może sobie lizać innym cipki bo "taka jest jego natura". Odpowiada Ci to? Podejrzewam,że tak skoro tak uważasz jak wyżej zacytowałam.
      Mnie nie jest potrzebna żadna przysięga,żeby wiedzieć jak postępować by być szczęśliwą i uszczęśliwiać swojego faceta.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:49
        Pisanie ma wiele funkcji: poznawczą, fatyczną, także terapeutyczną. MOje wątki wszystkie te funkcje w sobie łączą. tak ja i Józefa zapewne. Ja, tak samo jak Józef, mamy prawo do tych wątków. Jeszcze od administratora upomnienia nie otrzymałam. Nie chcesz, nie pisz tu. pozdrawiam.
    • rzeka.chaosu Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:29
      HEHheheeh ale wypaczone rozumowanie.
      Jak ja to kocham: na klocku nie jest napisane żeby go nie wrzucać do kibla to go wrzucę do kibla, co z tego, że zrobię tym samym przykrość właścicielowi klocka - prawa nie złamałem. OMG.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:39
        facettt oszukuje żonę - ale chyba tak kombinuje, że sumienie niespecjalnie go uwiera...
        choć... wątek założył? leciutki wyrzut? minimalna wątpliwość? ;) Nie wiem.
    • 2szarozielone Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:47
      Nie sądzę, żeby to miało wiele wspólnego z religią, bo w ogóle niespecjalnie widze korelację między wiarą/ateizmem a wyznawanym i wprowadzanym w życie systemem wartości.
      Nie sądzę też, żeby zdrada seksualna była najgorszą rzeczą jaką można drugiej osobie zrobić. Zwłaszcza w takim dojrzalszym, paroletnim związku. Są gorsze, a też nie są wypunktowane w żadnej przysiędze.
      To jest w ogóle bardzo indywidualna sprawa. Znam kobiety, które jako zdrade potraktowałyby nawet wyjście z koleżanką na piwo.
      • d.moll.ka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 21:53
        Ok, w takim razie doprecyzujmy: nie rozmawiamy tu o piwie, rozmawiamy o zdradzie sensu stricto: o seksie z inną kobietą/innym mężczyzną. Oczywiście, że to indywidulane - dlatego nie czytam dystertacji naukowej, tylko pytam na forum! :)

        Każda zdrada/ nielojalnosć / niewierność jest krzywdą wobec drugiej osoby:
        - zdrada seksulana, ale także
        - zdrada jakiejś tajemnicy,
        - zdrada polegająca na tym, że żonę obgaduje sie do matki
        i wiele wiele innych zdrad...

        Masz rację - semantyka słowa WIERNOŚĆ jest baaardzo wieloaspektowa!
      • d.moll.ka ......... 5x2 ............. 03.10.10, 22:20
        genialny film... widziałaś?
        tam zdrada/ zawód przyjaciela / niewiernosć ma bardzo wiele aspektów.

        zdradą jest także np fakt, że o nie przychodzi do niej do szpitala po uroszeniu dziecka, że emocjonalnie tchórzy... nie staje na wysokości zadania. jakos zdradza...

        rewelacyjny film - polecam wszystkim. Mocne kino, boleśnie o relacjach międzyludzkich... naturalistycznie.
    • d.moll.ka CEJRoWSKI 03.10.10, 22:06
      właśnie fajnie gada o zdradzie teraz TVN STyle!
      SUPER!
    • panna.m.igotka Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 22:40
      Buddyzm - brak sakramentu małżeństwa.

      Budda nakazuje unikania "niewłaściwych zachowań seksualnych", do których należy m.in. zdrada, jako zawiedzenie zaufania.
      • marguyu Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 03.10.10, 23:42
        Naiwne troche to stwierdzenie, ze katolicka przysiega w jakis tam sposob chroni przed zdrada. Wystarczy spojrzec wstecz na historie KK , a kazdy przekona sie, ze jest ona usiana zdradami.
        To kto jaka religie wyznaje nie ma zadnego znaczenia, bo albo sie jest sku...synem albo nie.
        Albo sie kogos kocha i go nie zdradza albo nie.

        ps. watpie w to zeby Cejrowski mogl powiedziec cos fajnego na jakikolwiek temat.
    • josef_to_ja Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 05:50
      Nie uważam się za katolika, za to za wiernością jestem w 100% i zdrady nie uznaję
    • varia1 Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 08:53
      nie wiem czy to zależy od wyznania, czy nie, i co ma z tym wspólnego małżeństwo- związki niesformalizowane nie dotyka problem zdrady?

      ale wracając do tematu - pojęcie zdrady może być bardzo szerokie, może to co napiszę będzie kontrowersyjne, ale ja z wiekiem nauczyłam się oddzielać seks od miłości, w moim drugim związku daliśmy sobie dużo swobody i zaufania, w pierwszym związku byłam ciągle podejrzewana przez chorobliwie zazdrosnego męża, może to stąd taki zwrot o 180 stopni
    • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 09:12
      szczerze? w Polsce mamy około 70 000 rozwodów rocznie, więc te wszystkie przysięgi są g.ówno warte!
    • eastern-strix to zalezy od zwiazku 04.10.10, 10:54
      ja jestem agnostykiem, maz ateista.

      slub bralismy w Norwegii, cywilny. Tam jest taka ladna formula,ze malzenstwo to zwiazek dwojga ludzi i oznacza poswiecenie ale i szacunek dla wolnosci drugiej osoby.

      czyli,ze nie tlamsimy sie nawzajem ale sie szanujemy i nie krzywdzimy sie wzajemnie.

      znam malzenstwa,takze katolickie ( w Polsce), ktore maja zwiazki otwarte, to znaczy sypiaja z partnerami na boku. nie wypowiadam sie jak to sie ma do katolicyzmu,ale widocznie nie dla wszystkich wiez seksualna jest najwazniejsza. dla niektorych liczy sie co innego i tak sie lacza w pary, ze znajduja osobe o podobnym swiatopogladzie.

      osobiscie bym sie na to nie zdecydowala, ale mam zasade,ze nie wtracam sie w zycie innych i nie oceniam - jesli nikogo nie krzywdza to niech zyja jak chca.

      mysle,ze spojrzenie na wiernosc nie zalezy od religii. to nie jest tak,ze katolicy maja monopol na etyke i moralnosc. poza tym, w ST obowiazywalo wielozenstwo :)
    • princess_yo_yo Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 11:39
      rownie dobrze mozna by bylo zapytac jakie podejscie do wiernosci malzenskiej maja wlasciciele kotow i psow albo fiatow i fordow... i tak dalej. ty i jozek zyjecie w swiecie rzeczywistym? jesli tak to kontakt z rzeczywistoscia wydaje sie znikomy ale to sie leczy.
    • ritsuko Przysięga 04.10.10, 13:01
      O miłości i uczciwości też nic nie ma w cywilnej.
      "Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny Uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z ... i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."

      Biorąc pod uwagę, że zdrada jest podstawą do orzeczenia winy przy rozwodzie to jednak jest to łamanie przysięgi, oczywiście przyjmując, że para w momencie zawarcia nie uznała, że decydują się na inny model życia i zdrada nie wpłynie na szczęście oraz trwałość związku.
    • wyrwana.z.kontekstu Re: Niekatolicy-Wasze spojrzenie na wierność małż 04.10.10, 13:11
      Cóż nie jestem katoliczką, więc czuje się odpowiedzialna za swoje czyny. Jakoś nie odpowiada mi bzykanie na boku i obłudne trwanie w pozornym małżeństwie ze względu na sakrament, powszechne wśród ostentacyjnie rozmodlonych. Jestem monogamistką i oczekuję tego samego. Seks jest dla mnie bardzo ważny:), dlatego zdrada oznacza decyzję o zakończeniu związku. Nie zależy mi na ślubie i oficjalnych deklaracjach, bardziej na codziennej wzajemnej uczciwości, szacunku, zrozumieniu, wspieraniu się,...miłości po prostu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka