namida7
08.10.10, 20:38
mam 24 lata
, moj ojciec placi 240 zl przekazywane poczta. w lipcu skonczylam studia i podjelam prace. mama mowila ze czytala gdzie
, ze jeszcze w wakacje
alimenty sie naleza, dlatego pieniadze zostaly odebrane w lipcu, sierpniu i wrzesniu, teraz przyszlo awizo, ze sa do odebrania pieniadze, nie spodziewamy sie w tym terminie niczego wiec to pewnie alimenty.
ojciec kiedys prosil o zaswiadczenie ze sie ucze i takie zaswiadczenie bylo wysylane co rok. od 5 lat jak studiuje na zaswiadczeniu bylo napiasne ze przewidywany termin zakonczenia studiow to czerwiec 2010.
teraz sie zastanawiam czy odebrac te pieniadze czy nie. z jednej strony
na przekazie nigdy nie jest doslownie napisane ze to alimenty tylko ze "dla corki". teortycnzie ojciec sam z siebie moglby mi wysylac kase
powinien wiedziec ze koncze edukacje, bo zaswiadczenia nie dostal
czy jesli wybralabym te pieniacze i on dowiedzialby sie ze juz skonczylam studia i pracuje to moglby isc do sadu zebym mu oddala?
nie jestem ogolnie pazerna, ale mam tymczasowa prace a w domu
sie nie przelewa, planuje studia podyplomowe, a to kosztuje troche, kazdy grosz sie liczy, z ojcem nie mam zadnych kontaktow
dodam, ze przekaz pocztowy jest zawsze na mama, nie na mnie