eat.clitoristwood
12.10.10, 20:15
Dzisiaj było tak słonecznie i ciepło, rano natomiast prawie mróz, że oczywiście idąc do pracy zmarzłem, wracając spociłem się. Ale nie o tym wiekopomnym wydarzeniu z mojego fascynującego życia pragnąłem poinformować.
Przypomniały mi się leniwe koleżanek powroty ze szkoły do domu.
Skafandry i paltotki wisząco dyndające na tornistrach czy na przykurczonych ramionkach i ten krok, leniwszy i powolniejszy niż drzemka ślimaka po obiadku.
Czy szanowne foremki też wracały do domu z prędkością stu metrów na godzinę? :)