mala_dina
16.10.10, 20:03
Przy lampce wina (różowego) spędzam sobie właśnie samotny wieczór i łezki wypływają mi z oczu. Chyba muszę się wygadać żeby poczuć się lepiej ;-) jako fanka FK, ale wcześniej nieaktywna postanowiłam w końcu coś napisać.
Niedawno wyjechałam do jednego z krajów europejskich by zamieszkać z moim chłopakiem. Poznałam go w zeszłym roku kiedy przyjechałam tutaj na wymianę studencką. Postanowiliśmy kontynuować nasz związek i po ukończeniu studiów przez mnie w Polsce, przybyłam do niego. Kontynuuję tutaj edukację (dokładnie od tego tygodnia). Z moim chłopakiem żyje mi się świetnie, ale strasznie tęsknię za moim domem, przyjaciółmi, rodziną. Znajomych tak naprawdę dopiero poznaję a koledzy i koleżanki mojego chłopaka to jednak przede wszystkim jego znajomi. W związku z tym czuję się trochę "skazana" na mego ukochanego. jak wspominałam wcześniej rozpoczęłam tutaj studia, pierwsze dni są dla mnie trochę stresujące bo to jednak inny kraj, inna mentalność, obcy ciągle język. Przebywanie z moim chłopakiem dodaje mi siły żeby wziąć się w garść i nie przejmować się błahostkami. Jako jednostka podatna na stres, przejmuję się dosłownie wszystkim :P I właśnie w tym pierwszym tygodniu studiowania poczułam się cholernie samotna, jak nigdy. W środę mój luby uprawiał sport po pracy i wrócił póóźźźźźno wieczorem, kiedy ja już zasypiałam. Kolejnego dnia pojechał z kolegami na wystawę i wrócił dopiero w piątek po pracy. Dzisiaj wczesnym popołudniem pojechał na spotkanie z kolegami ze studiów, a ja zostałam sama jak palec (on ma wrócić jutro w południe). Rozumiem, że każdy z nas potrzebuje wolności, nie można partnerom zabraniać wyjść z przyjaciółmi. Jednak jest mi trochę przykro, bo nawet nie mam kiedy mu opowiedzieć jak wyglądają pierwsze dni na studiach. Ze względu na moją stresogenną naturę, jest mi bardzo potrzebne jego wsparcie by nabrać siły do dalszej "walki". A jego w tych ważnych chwilach nie ma przy mnie...
Idę sobie dolać wina i z góry dziękuję za wszelkie pokrzepiające/przywracające mnie do porządku itd. wypowiedzi. :-)
Przepraszam za chaotyczność mojej wypowiedzi.