Dodaj do ulubionych

zerwałam z maminsynkiem

01.12.10, 11:58
byłam rok z maminsynkiem który:
- co dzien zawoził i przywoził mamusie z pracy która miała 10 minut tramwajem..jak mielismy sie spotkac..to nigdy nie przyjechał napierw po mnie tylko najpierw po mame..ja w tym czasie
zdazyłam wrócic do domu autobusem..po czym on z mama podjezdzali pod mój dom
i jechalismy razem
- gdy byłam sama w domu nie nocował u mnie bo zawoził rano mame do pracy, jak juz sie wk**wiłam i mówie ze ma spac bo nie bede sama spac..to mam przyszła i powiedziaął ze musi smieci ze sklepu
wywiezc oczywiscie nie spał u mnie
- potraił w sobote kiedy chciałam z nim spedzic popłudnie..powiedziec mamo idziesz z nami na obiad co mnie wkurzało bo rzadko razem wychodzilismy...oczywiscie siedzimyw kanjpie..a mamusia a gdzie teraz idziecie..ja mówie do galerii na zakupy..a ona: o to ja pójde z wami to sobie zrobie zakupy w tesco a potem pojdziemy na nasze ulubione lodu synku oczywiscie nie raz łazilismy z nia na obiad na miasto
- jak wychodzilismy w sobote na miasto..to przychodizła i mówiła mam nadzieje ze nie bedziesz pił bo rano trzeba wstac na zakupy
- jak wychodzilismy gdzies to trzeba było jechac do marketu po zaopatrzenie dla niej
facet miał 28 lat..i na moje pytanie czy wyobraza sobie jak bedzie wygladało jego zycie jak bedzie miec zone, dzieci..odpowiedział ze nie chce o tym myslec
a na to ze czas sie wyprowadzic..to mówił a co ja mam z nia zrobic
- do tego jak usłyszała ze bedzie chciał kupic mieszkanie
i nie mieszkac z nia..zaczeła gadac ze tak matka to najlepiej do piachu, juz ci nie ejst potzrebna
-brat który sie wczesniej wyprowadził i mieszkał z dziewczyna..musiał byc co weekend na obiedzie bo jak nie to wielka obraza..i oczywiscie tamta synowa jest straszna..marnuje sobie z nia zycie
na szcescie nie ejstesmy juz razem
Obserwuj wątek
    • daszka26 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:04
      Gratuluje! Podjęłaś słuszną decyzję. Broń boże jej nie zmieniaj.
    • silentscream Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:09
      Dobrze zrobiłaś. Nawiasem mówiąc, maminsynek to ponoć dość często spotykany typ "mężczyzny".
      • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:12
        Z przykrością potwierdzam. Cóż, za dużo jest jeszcze kobiet, które traktują synów jak partnerów.
    • awera86666 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:10
      jak go poznałam to nie miał samochodu

      kupił go około 5 miesiecy temu i wtedy sie zaczeło
      chciał kupic sportowe..ale mama wolała combi wiec kupił combi zeby mmiał duzo miejsca na towar mama mu sie nie dokładała , zeby nie było
    • amancjuszka Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:10
      I dobrze, niech wiec mieszka z mamusia.
    • bimota Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:12
      Oglaszam zbiorke na order dla naszej bohaterki... ;)
    • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:13
      Noż wreszcie!
    • menk.a Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:20
      Czy tylko ja mam deja vu???
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:24

        menk.a napisała:

        > Czy tylko ja mam deja vu???

        Pamiętasz taki wątek, czy masz takie wspomnienia ? :D
        • menk.a Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:27
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          >
          > menk.a napisała:
          >
          > > Czy tylko ja mam deja vu???
          >
          > Pamiętasz taki wątek, czy masz takie wspomnienia ? :D

          Ja jestem mamusią maminsynka.:P
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:38

            > Ja jestem mamusią maminsynka.:P

            To dobrze masz - wszędzie cię podwozi etc.
    • tanebo Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:27
      Widziały gały co brały!
      APEL Kobiety!!! Nie wychowujcie swoich synów na maminsynków!!!
      • daszka26 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:29
        AMEN
      • a1ma Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 15:09
        tanebo napisał:

        > Widziały gały co brały!
        > APEL Kobiety!!! Nie wychowujcie swoich synów na maminsynków!!!

        Wystarczy, żeby i tatusiowie włączali się w wychowanie.
    • gocha033 gdyby mamuska 01.12.10, 12:30
      gotowala i sprzatala mi w chalupie - tobym na to poszla.
    • bijatyka Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:31
      Ja kojarzę Twój wątek, w którym pisałaś, że sama jesteś na utrzymaniu rodziców i z nimi mieszkasz.
      • awera86666 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:33
        ale u problemem nie było to ze z nia mieszkał...niech se mieszka
        ale to ze nie umiał wybrac miedzy mna a mama....i to był dylamant
        nie mogł spedzic ze man niedzieli..bo trzeba zjesc z mam obiad:D
        • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:38
          Co to jest "dylamant"? Amant z dylem?
          • annawoj Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:49
            brawo-niech sie zeni z mamusia!
            tez mam doswiadczenie (na szczescie ktotkie i na odleglosc) z taka ciepla klucha-telefony do mamy kilka razy dziennie, puszczanie strzalek mamie "ze wszystko ok" i paniczny strach przed opuszczeniem pokoju w mieszkaniu rodzicow. Nie wiem, po co takiemu kobita!
      • kookardka Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:56
        A jakie to ma znaczenie czy mieszka się z rodzicami czy nie ? albo jest się psychicznie uzależnionym od rodziców albo nie i nie ma znaczenia "oddzielne gospodarstwo domowe".
        • bijatyka Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:02
          Pamiętam, że w tamtym wątku autorka oczekiwała od swojego chłopaka, że się wyprowadzi od matki i zamieszka z nią. Sama jednak nie miała na to możliwości finansowych. Może się mylę. Nie będę mącić.
    • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:50
      Roa ,wrzuc foto w wizytowke:)
      • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:54
        Jakie foto? Swoje? A po cóż? ^^
        • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:59
          raohszana napisała:

          > Jakie foto? Swoje? A po cóż? ^^
          >
          Ciekawi mnie jak wygladasz:PP
          • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:06
            Jak żeńska wersja Czkawki z "Jak wytresować smoka" :)
      • silentscream Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:56
        > Roa ,wrzuc foto w wizytowke:)

        Czemu wymagasz od innych, skoro sam nie masz, leszczyku w tanich bucikach?
        • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:59
          silentscream napisał:

          > > Roa ,wrzuc foto w wizytowke:)
          >
          > Czemu wymagasz od innych, skoro sam nie masz, leszczyku w tanich bucikach?
          >
          Ktos cie pytal o zdanie ,petaku??
          • silentscream Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:06
            > Ktos cie pytal o zdanie ,petaku??

            " ,petaka" to sobie poszukaj w domu lub okolicach, człowieku żebrzący u dziewcząt w internecie o fotki. Czy może być coś żałośniejszego?
            • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:22
              Silent, z Ciebie taki obrońca czy zwyczajnie za lwem nie przepadasz? ^^

              P.s: Jaki miałeś poprzednio nick na forumie? :)
              • silentscream Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:35
                > Silent, z Ciebie taki obrońca czy zwyczajnie za lwem nie przepadasz? ^^

                Ani jedno, ani drugie. Po prostu drażnią mnie teksty w rodzaju "wyślij foto" i tym podobne.

                > P.s: Jaki miałeś poprzednio nick na forumie? :)

                A skąd pomysł, że jakiś miałem? :>
                • raohszana Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:41
                  silentscream napisał:

                  > Ani jedno, ani drugie. Po prostu drażnią mnie teksty w rodzaju "wyślij foto" i
                  > tym podobne.
                  Ahm. No tyż piknie :)

                  > A skąd pomysł, że jakiś miałem? :>
                  Bo bardzo znajomo piszesz, ale do końca skojarzyć nie mogę. A że nie jesteś moim realnym kumplem to już ustaliliśmy :)
              • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:59
                raohszana napisała:

                > Silent, z Ciebie taki obrońca czy zwyczajnie za lwem nie przepadasz? ^^
                >
                > P.s: Jaki miałeś poprzednio nick na forumie? :)
                >
                Roa,petak poprostu zazdrosny jest heheheheh
            • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:58
              silentscream napisał:

              > > Ktos cie pytal o zdanie ,petaku??
              >
              > " ,petaka" to sobie poszukaj w domu lub okolicach, człowieku żebrzący u dziewcz
              > ąt w internecie o fotki. Czy może być coś żałośniejszego?
              >
              Leszczyka to sobie poszukaj we wlasnej rodzinie,polamancu bez studiow,wiem dlaczego na mnie nalatujesz ,kloszardzie,
              • silentscream Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 14:15
                > wiem dla czego na mnie nalatujesz ,kloszardzie,

                Gówno tam wiesz.

                > polamancu bez studiow

                Wolę być bez szkoły, niż bez klasy, chłopcze. Ty, sądząc po zaletach stylu, masz wykształcenie wyższe?
                • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 14:34
                  silentscream napisał:

                  > > wiem dla czego na mnie nalatujesz ,kloszardzie,
                  >
                  > Gówno tam wiesz.
                  >
                  > > polamancu bez studiow
                  >
                  > Wolę być bez szkoły, niż bez klasy, chłopcze. Ty, sądząc po zaletach stylu, mas
                  > z wykształcenie wyższe?
                  >
                  A guzik ci do tego jakie ja mam wyksztalcenie,jedno jest pewne: Moglbym cie kupic z kasy na znaczki pocztowe,ale nie kupie...bobys moim psom bude ukradl.
                  • silentscream Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 14:37
                    > A guzik ci do tego jakie ja mam wyksztalcenie,jedno jest pewne: Moglbym cie k
                    > upic z kasy na znaczki pocztowe,ale nie kupie...bobys moim psom bude ukradl

                    Dobrze. Czy możemy już zakończyć tę rozmowę? Ja powiedziałem swoje, Ty swoje - wystarczy już. Bez odbioru.
                    • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 15:08
                      silentscream napisał:

                      > > A guzik ci do tego jakie ja mam wyksztalcenie,jedno jest pewne: Moglbym c
                      > ie k
                      > > upic z kasy na znaczki pocztowe,ale nie kupie...bobys moim psom bude ukra
                      > dl
                      >
                      > Dobrze. Czy możemy już zakończyć tę rozmowę? Ja powiedziałem swoje, Ty swoje -
                      > wystarczy już. Bez odbioru.
                      >
                      Tys to zaczal polamancu,
    • mumia_ramzesa Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:53
      Moglabys wymyslic cos nowego, bo z ta odwozona mamusia i "mamusia do piachu" to juz bylo!
      • kookardka Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:59
        Wtedy zdaje się wątek dotyczył spotykania się z mamisynkiem ... potrzebowała trochę czasu by samą siebie przekonać i nie żałować podjętej decyzji . Brawo !!!
    • lew_ Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 12:58
      Czes mumia,jak tam gorki??:
      • mumia_ramzesa Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:15
        Stoja (za przeproszeniem).
    • eastern-strix Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 13:38
      pamietam Twoj watek. sporo osob Ci mowilo,ze to nic zlego,ze chlopak mamie pomaga, ale rzeczywiscie, juz wtedy widac bylo,ze ta kobieta to manipulantka. gratuluje, cale zycie przed Toba. mysle,ze uniknelas losu wielu forumowiczek, ktore najpierw przymykaly oczy a teraz tocza wojny z tesciowymi.
    • brzydal-is-me Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 15:01
      Strasznie ciekawe i interesujące.

      Ogólnie odpisuje ci bo nie mogę z tobą rozmawiać.
    • repsss Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 16:18
      Czy tylko ja widzę, że ten koleś jest tu ofiarą? Co prawda po części na własne życzenie, ale i tak żal mi typa. Choć moja Matka potrafi mnie do szału doprowadzić, to dziękuję Bogu, że jest tak wspaniałą osobą.
      • kookardka Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 16:34
        ofiarą losu chyba ...
        • awera86666 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 17:40
          Jasne to ja juz kiedys pisałam, ale wtedy sie zastanawiała i zaliłam, i opisywałam co sie dzieje i co mi nie pasuje
          można było sie domyslec ze to sie tak skonczy, jak sie skonczyło.!
          I oczywiscie nie trolluje, zeby nie było;)
          Tez mi go żal bo nie jest to zły facet i zycze mu ze kiedys znajdzie swoje szcescie na ziemiz daleka od mamusi:D
        • repsss Re: zerwałam z maminsynkiem 02.12.10, 23:11
          Możliwe, że jest ofiarą losu, ale tak dosłownie. Jego matka jest nienormalna, a on jest po prostu tak wychowany. To nie jest śmieszne, rodzice go zniszczyli.
    • brak.slow Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 18:36
      wytrzymałaś AŻ ROK ?????
      to był twój pierwszy facet?
      u mnie po paru akcjach byłby już exem, a Ty to znosiłaś tak długo...

      wyciągnij wnioski na przyszłość, po to ma się doświadczenie ;))
    • lolcia-olcia Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 18:45
      Są dwa aspekty takiego związku:
      Nie napisałaś nic o ojcu, jeśli matka jest sama to syn czuje się w obowiązku jej pomóc... Jednak z tą troską to lekka przesada. Rozmawiałaś z nim o tym na spokojnie ? Czemu tak robi ? Związek w trójkącie z mamcią to toksyczny układ w przypadku gdy on nie zmienia nastawienia mimo tłumaczeń. Myślę, że rozstanie to bardzo dobra decyzja.
    • dda-33 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 20:56
      Rozważam taką opcję, gromadzę siły, ciągle się waham. Dzisiaj wróciłam po pracy do niego i widzą jakieś graty na przyczepie, pytam co to? Lakoniczna odpowiedz: mamusia sprowadza się do niego. Zagotowałam się. Wyciągnęłam na siłę, że są już po akcie, jej bloki sprzedane, w piątek oddają mieszkanie nabywcy.
      Jesteśmy razem 1.5 roku, ja prawie 34 on 38 lat. Ja mam pracę, kupiłam mieszkanie, spłacam kredyt i dorabiam gdzie mogę, rodzice i rodzeństwo daleko, jestem samodzielna i z każdą pierdołą nie dzwonię do mamusi.
      On ma tylko ją, podwójną wdowę, tak ciężko chorą na anemię, nadciśnienie i inne pier...dolce, że jedynym wyjściem żeby okazać jej miłość i opiekę jest wspólne zamieszkanie. Leniwy 56 letni babsztyl, ciekawski, wyrachowany, zakłamany i podły, manipulatorka do potęgi, otwarcie informuje, że musi zatroszczyć się o swojego synusia i najlepiej wie co mu potrzeba. Jutro zabieram resztę swoich rzeczy od niego, czekam na spłatę długu, który on ma u mnie-od czerwca nie pracuje, ale skoro otrzymali zastrzyk finansowy zażądałam natychmiastowego oddania zadłużenia. Zostałam okłamana i upodlona i strasznie mi z tym źle. Boję się tych moich 4 ścian i samotności, tak bardzo kocham mojego mamisynka, jak nabrać dystansu do tych zdarzeń i czy warto czekać cierpliwie z nadzieją, że w końcu facet przejrzy na oczy?
    • akle2 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 21:42
      Podejrzewam, że nawet nie zauważy, że Cię nie ma.
      Chociaż powiem Ci, że gdybym miała wybór - pomóc w czymś mojemu ojcu, a iść spać do faceta, to wybrałabym to pierwsze. Facet poczeka, a ja nie jestem na gwizdnięcie :)))
      • dda-33 Re: zerwałam z maminsynkiem 01.12.10, 22:04
        A ja właśnie byłam na gwizdnięcie, w zamian za to ciągle czekam na dokończenie szafy w przedpokoju, zamocowanie półek w łazience i w wielu innych sytuacjach czekanie było normalką. Poinformowałam ostatnio, że nie zamierzam opiekować się jego/jego byłej/ psami, gdy zdecydował wybrać się wreszcie do pracy, załatwił więc sobie mamusię do pilnowania domostwa. Ręce opadają, jutro idę do fryzjera, długie włosy były dla niego, takie lubi, możliwe, że nie zauważy już zmiany na mojej głowie.
    • agula_wredziula Re: zerwałam z maminsynkiem 03.12.10, 12:52
      wykończyć się można przy takim. Jak dla mnie to ci... a nie facet. Wybaczcie, ale nie potrafię znieść mężczyzn, którzy nie mogą odczepić się od maminej spódnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka