22.12.10, 16:36
Od pewnego czasu, od okolo tygodnia, męczy mnie pewna sprawa i muszę to z siebie wyrzucić. A mianowicie, od pewnego czasu pracuję dodatkowo. Mój, mozna powiedzieć , przełożony w tym dodatkowym miejscu pracy, jest kilka lat starszy ode mnie. Ostatnio zwrócił mi uwagę, że ktoś się na mnie skarzył, poszło to nawet drogą oficjalną, a on musi jakoś na to zareagować. Oboje, mam nadzieję , doszlismy do wniosku, że skarga jest bezpodstawna, niemniej wyraziłam skruchę, ze pewne sprawy mogłam załatwić polubownie. On na to,że nie powinnam go przepraszać, po czym podszedł do mnie, objął mnie wpół, ja zamarłam zaskoczona, następnie pocałował mnie w policzek. Po czym powiedział,że jestem bardzo ładną dziewczyną. Od kilku lat jestem mezatką, on zna mojego męża, i dla mnie to nie jest neutralne zachowanie. Zachowałam się jak dziewica, bo odjęło mi mowę. Dzwonił potem do mnie w jakiejś sprawie służbowej. Jak mam się teraz zachować??? Nie widuję go zbyt często, niemniej często do niego dzwoniłam w sprawach związanych z pracą.
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: szef 22.12.10, 16:42
      black.parrot napisała:

      > On na to,że nie powinnam go przepraszać, po
      > czym podszedł do mnie, objął mnie wpół, ja zamarłam zaskoczona, następnie pocał
      > ował mnie w policzek. Po czym powiedział,że jestem bardzo ładną dziewczyną.

      miał powiedzieć, że jesteś brzydka? :) zdaje się, że kroi się romans
    • ka.rp Re: szef 22.12.10, 16:53
      Fajny facet. Ciepły, szczery, naturalny. Jak zaczęłas się tłumaczyć, to Cię objął, cmoknął, powiedział cos miłego. Więcej takich przełożonych.
      • black.parrot Re: szef 22.12.10, 17:05
        No,ale ja chcę tam pracować. W kazdym bądż razie- będę zachowywać się, jakby nic się nie stało.
      • ultraviolet6 Re: szef 22.12.10, 17:09
        no błagam..... obejmowanie i cmokanie pracownicy przez szefa jest normalne?
        • ka.rp Re: szef 22.12.10, 17:15
          Mam demokratyczny system zarządzania. Wszyscy jesteśmy członkami zespołu. Praca, to oczywiście nie rodzina ale można stworzyć miłą atmosferę.
          Na pracowniczych imprezach to sie dopiero przytulamy, ale bez molestowania i podrywania.
          • ultraviolet6 Re: szef 22.12.10, 17:36
            Ja wolę miłą atmosferę w trochę innym wydaniu. Jak dla mnie takie spoufalanie się w robocie jest dziwne i dla mnie byłoby krępujące. Na imprezach firmowych to trochę co innego, tam zazwyczaj wszelkie bariery są skutecznie łamane przez alkohol :] (aczkolwiek sama nigdy w takiej "pracowej orgii";) nie uczestniczyłam i raczej nie chciałabym ...)
            • ka.rp Re: szef 22.12.10, 17:40
              Jak dziewczyna ryczy, to nie ma nic lepszego niż przytulenie. Jeśli tego chce. Potem trzeba dać się wygadać.
    • maitresse.d.un.francais Re: szef 22.12.10, 16:59
      no cóż, ja bym była czujna, czy nie zacznie cię uwodzić lub molestować
      • ka.rp Re: szef 22.12.10, 17:11
        Też jestem szefem i czasem w pracy przytulam dziewczyny. Wiem, które to lubią i odbierają to jako coś naturalnego, bo mnie też przytulają.
        Inne wolą pochwałę słowną. W wszystkie uwielbiają premie pieniężne :))
      • kombinerki.pinocheta Re: szef 22.12.10, 17:27
        > czy nie zacznie cię uwodzić lub molestować

        chcialabys? :)
        • maitresse.d.un.francais Re: szef 22.12.10, 17:32
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > > czy nie zacznie cię uwodzić lub molestować
          >
          > chcialabys? :)

          molestować? nie. molestowanie = zachowania WBREW woli molestowanego

          uwodzić? jeśli atrakcyjny
          • kombinerki.pinocheta Re: szef 22.12.10, 17:39
            > uwodzić? jeśli atrakcyjny

            czyli musialabys byc czujna zeby nie przegapic tego momentu?
            • maitresse.d.un.francais Re: szef 22.12.10, 17:40
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > > uwodzić? jeśli atrakcyjny
              >
              > czyli musialabys byc czujna zeby nie przegapic tego momentu?

              uhm
    • rosa_de_vratislavia Re: szef 22.12.10, 17:12
      black.parrot napisała:

      >objął mnie wpół, ja zamarłam zaskoczona, następnie pocał
      > ował mnie w policzek. Po czym powiedział,że jestem bardzo ładną dziewczyną. Od
      > kilku lat jestem mezatką, on zna mojego męża, i dla mnie to nie jest neutralne
      > zachowanie. Jak mam się teraz zachować???

      Oficjalnie. Pan testuje, czy się nadajesz do biurowego romansu.
      Zachowuj dystans w mowie ciała, tonie głosu.
      Dzwoń do niego jak musisz, ale krótko załatwiaj sprawy i nie wchodź na tematy pozapracowe.
      • ka.rp Re: szef 22.12.10, 17:17
        Moim zdaniem kompletne nieporozumienie. Za dużo sie naczytałyscie o molestowaniu.
        • maitresse.d.un.francais Re: szef 22.12.10, 17:21
          Moim zdaniem kompletne nieporozumienie

          Taaa, jasne.
          • ka.rp Re: szef 22.12.10, 17:36
            Twoim zdaniem facet ma w życiu jeden cel. Odnieść maksymalny sukces reprodukcyjny.
            Pewnie masz rację :))
            • maitresse.d.un.francais Re: szef 22.12.10, 17:39
              ka.rp napisał:

              > Twoim zdaniem facet ma w życiu jeden cel. Odnieść maksymalny sukces reprodukcyj
              > ny.

              Skąd to wnioskowanie?

              Moim zdaniem ISTNIEJE molestowanie pracownic przez szefów. Oraz pracowników przez szefowe. Nie zapominając o szefach gejach i szefowych lesbijkach. Tyle.
              • ka.rp Re: szef 22.12.10, 17:43
                Czyli szef chce mieć władzę absolutną nad pracownikiem? Nad ciałem też.
                • maitresse.d.un.francais [...] 22.12.10, 17:46
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • rosa_de_vratislavia Re: szef 22.12.10, 17:49
          ka.rp napisał:

          > Moim zdaniem kompletne nieporozumienie. Za dużo sie naczytałyscie o molestowani
          > u.

          Obejmowanie i całusy to dla większości jest zbyt bliski kontakt. Muszą go chcieć 2 osoby jednocześnie.
          Pochwałę czy wyrazy wsparcia od szefa mogę uzyskać werbalnie i nie czuć jego rękiw talii.
          • maitresse.d.un.francais Re: szef 22.12.10, 17:50

            > Obejmowanie i całusy to dla większości jest zbyt bliski kontakt. Muszą go chci
            > eć 2 osoby jednocześnie.
            > Pochwałę czy wyrazy wsparcia od szefa mogę uzyskać werbalnie i nie czuć jego rę
            > kiw talii.
            >
            > U niego, uważasz, pracownice "ryczą" (rozumiem, że nie jak tury germańskie, tylko chodzi o płacz), a on je wtedy tuli.

            Może to burdeltata?
          • ka.rp Re: szef 23.12.10, 10:07
            rosa_de_vratislavia napisała:

            > Obejmowanie i całusy to dla większości jest zbyt bliski kontakt.

            Przecież po to mężczyźni dopuścili kobiety do pracy poza domem, żeby was ru... nie tylko przy płacach ale i dosłownie.
      • m-kow Właściwie 23.12.10, 11:13

        Po tym poscie róży wątek powinien się skończyć. "We wojsku" to się nazywa "rozpoznanie walką". Będzie ciąg dalszy.
        -------
        "remember, your weapon was made by the lowest bidder"
    • ka.rp problem 22.12.10, 18:00
      Wiesz w czym tkwi problem? W tym, że całe "zajście" było nic nie znaczącem epizodem, trwającym kilka sekund, a Ty nosisz go w swojej głowie już tydzień.
      Na forum pewnie będzie dyskusja na 5 stron, ciągnięta przez miesiąc :)
      • black.parrot Re: problem 22.12.10, 18:09
        Mozliwe, ze tak. Mozliwe, ze dobrze go nie znam. No, ale nie jestem przyzwyczajona do takich gestów ze strony innych facetów, jakies granice chyba są. Tym bardziej, ze nie jest to pierwszy raz z jego strony. Wczesniej tez mnie cmoknal tak przy rozmowie o sprawach zawodowych.
        • permanentne_7_niebo Re: problem 22.12.10, 18:14
          My się w pracy przytulamy, łaskoczemy, wygłupiamy się, ale Szef to Szef kurcze, z nim tak nie jest.
        • ka.rp Re: problem 22.12.10, 18:22
          black.parrot napisała:

          > Mozliwe, ze tak. Mozliwe, ze dobrze go nie znam. No, ale nie jestem przyzwyczaj
          > ona do takich gestów ze strony innych facetów, jakies granice chyba są. Tym bar
          > dziej, ze nie jest to pierwszy raz z jego strony. Wczesniej tez mnie cmoknal ta
          > k przy rozmowie o sprawach zawodowych.

          To mu to powiedz, zamiast zadręczać się tygodniami. Dzwoń zaraz!
    • kombinerki.pinocheta Re: szef 22.12.10, 18:19
      pociaga cie twoj szef? :)
    • zeberdee24 Re: szef 22.12.10, 18:23
      Coraz niższy poziom tych trolli, naród głupieje - wszystko przez reformę edukacji.
      • ka.rp Re: szef 22.12.10, 18:29
        Może i troll ale takie problemy sobie realni ludzie stwarzają i wałkują w głowach i w necie.
        • lled Re: szef 22.12.10, 19:04
          Re: szef
          ka.rp 22.12.10, 16:53 Odpowiedz Fajny facet. Ciepły, szczery, naturalny. Jak zaczęłas się tłumaczyć, to Cię objął, cmoknął, powiedział cos miłego. Więcej takich przełożonych.

          Myslalem ze sie oleje ze smiechu z tej wypowiedzi. :) Przynajmniej dzien mi sie odrazu poprawil :)
    • lolcia-olcia Re: szef 22.12.10, 19:25
      Jak nic na Ciebie leci.
      • ka.rp Re: szef 22.12.10, 20:11
        Ale macie o sobie mniemanie. Leci, bo był miły.
        • lolcia-olcia Re: szef 22.12.10, 21:35
          ha ha czymś się trzeba w życiu pocieszać :D
    • mili_vanili Re: szef 22.12.10, 20:20
      Jak już mówisz :) - powiedz mu przy najbliższej okazji, że "jak cię objął i cmoknął to cię 'zatkało', bo dla ciebie to nie jest zwyczajne zachowanie i czujesz się z tym nieswojo". I tyle. Krótka informacja bez dzielenia włosa na czworo. Dalsze kontakty jak gdyby nigdy nic.
      • black.parrot Re: szef 22.12.10, 21:34
        Trollem nie jestem, ale tez nie przywyklam do zwierzania się na lamach forum, wiec moze te moje slowa nie brzmia do konca naturalnie :-)
        Nie ma w zasadzie problemu, bo jak juz pisalam, nie widuję go zbyt czesto, a mogę to tak ustawic, ze w ogole nie bedziemy sie widziec. To moja praca dorywcza. Pozostaje kwestia rozmow telefonicznych, ktore czasem muszę z nim przeprowadzic.
        Wszystko bylo by dla mnie jasne, gdyby byla odpowiednia atmosfera, a nie tak-rozmawiamy na tematy neutralne, a tu nagle cos takiego.
        • nstemi Re: szef 22.12.10, 22:06
          Qrczę, mnie to jednak dziwi. A może to ja dziwna jestem bo nie obejmuję i całuję pracowników (płci obojga), bo to jakby zarezerwowane dla bliskich przyjaciół. A, i nie mówię, że ktoś ładny albo nieładny. Szef nie powinien stawiać pracowników i pracownic w niezręcznej sytuacji. A ta taka jest. Cóż, weź to na spokojnie i obserwuj.
          • to.niemozliwe Re: szef 23.12.10, 04:48
            Oczywiste, ze facet dazy do seksualizacji relacji. Albo autorce watku sie to podoba i projektuje tu wlasna, surowa "matke" ;-)
            Albo przy najblizszej okazji sam na sam, z zachowaniem bezpiecznego dystansu intymnego jasno zakomunikuje, ze "dziekuje za obiektywna ocene tego, co sie wydarzylo (tej skargi), ale przytulanie i blizszy kontakt ja krepuje, bo zwykla go miec jedynie ze swoimi bliskimi".
            Jasny komunikat, akceptacja roli szefa, postawienie granicy intymnosci.
            PS
            Do autorki watku...pisz dalej, co w tej sprawie sie dzieje.
    • eastern-strix Re: szef 23.12.10, 00:05
      cóż, gdyby mi się to przytrafiło, to miałby nieprzyjemności, bo nie lubię takiej poufałości w pracy
    • six_a Re: szef 23.12.10, 00:54
      >i dla mnie to nie jest neutralne zachowanie

      https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSgwzHA6GEVzqQhyZeeEtPdRj8jdvKUyIpIL0VfEjg-mguV48ccfA
    • qw994 Re: szef 23.12.10, 05:43
      Nie wyobrażam sobie, żeby szef się w stosunku do mnie w ten sposób zachował. Bądź czujna. I zachowuj się tak, żeby czuł dystans. Czyli poruszasz z nim wyłącznie tematy służbowe. I, oczywiście, zachowuj się asertywnie, gdyby takie zachowanie miało miejsce jeszcze raz.

      Karp, jeśli ty obmacujesz swoje pracownice i traktujesz je jak prywatny folwark, to nie znaczy jeszcze, że to zjawisko normalne i powszechne. Mam nadzieję, że kiedyś oberwiesz po buzi za swoje zachowanie, bo ci się należy.
    • ka.rp siedźcie w domach 23.12.10, 09:19
      Po co chodzisz do pracy, a nawet do 2 prac? Tak cieniutko zarabiasz? Mąż wymoczek, sam nie umie zarobić na rodzinę? Wiadomo, że do pracy idą te, które są chłopa złapać.
      Szef zna męża, to daje ci szansę na podwyżkę, a ty sie dąsasz. Jak tak dalej pójdzie, to przy nastepnej skardze wywali cię z roboty a i w pierwszej pracy zaszkodzi. Chłopy sa msciwe i "dziewic" w pracy nie potrzebują.
      • to.niemozliwe Re: siedźcie w domach 23.12.10, 09:23
        > Wiadomo, że do pracy idą te, które są chłopa złapać.
        Nie wiadomo.
        > Chłopy sa msciwe i "dziewic" w pracy nie potrzebują.
        Proponuję jednak mniej głaskać podwładne w nagrodę po kolankach...:D
        • ka.rp Re: siedźcie w domach 23.12.10, 09:27
          Tu nie ma żadnego głaskania. Tu są reguły wojny. Wojny plemników.
          • to.niemozliwe Re: siedźcie w domach 23.12.10, 09:39
            To oszczędzaj amunicję, wojowniku...:D
          • wyzuta Re: siedźcie w domach 23.12.10, 09:41
            ka.rp napisał:

            > Tu nie ma żadnego głaskania. Tu są reguły wojny. Wojny plemników.

            plemników? czy starych pierników i pierdasów.

            • ka.rp Re: siedźcie w domach 23.12.10, 09:59
              Ten co obłapuje baby w pół i całuje wie co robić. Zrobić dzieciaka i niech go obcy chłop wychowuje i na niego płaci. A kto na nasze emerytury będzie robił za 20 lat?
              • to.niemozliwe Re: siedźcie w domach 23.12.10, 10:13
                > A kto na nasze emerytury będzie robił za 20 lat?
                Nie bój żaby... Sam sobie dorobisz u chińczyka na bazarku...:D
                Słyszałeś o ekspansji kapitału chińskiego w Europie?
                • ka.rp Re: siedźcie w domach 23.12.10, 10:18
                  Ja nie musze dorabiać. Na mnie robią baby, którym się wydaje, ze "realizują się zawodowo".
                  Więcej takich. Dać im po 2 etaty. Niech się realizują.
                  • to.niemozliwe Re: siedźcie w domach 23.12.10, 10:26
                    To masz gites! Żywią y bronią y dajom....:)
                    Ustawionyś ;D
                    • ka.rp Re: siedźcie w domach 23.12.10, 10:34
                      to.niemozliwe napisał:

                      > To masz gites! Żywią y bronią y dajom....:)
                      > Ustawionyś ;D

                      Żywią y dajom. Ja je bronię... przed innymi facetami.
                    • black.parrot Re: siedźcie w domach 23.12.10, 11:03
                      I ja się realizuję w pracy:-)mąż niezle zarabia, ale i ja nie lubię zarabiać tylko " na waciki".
                      Ten mój hmm kolega-szef, no bo naturalnie jestesmy na per -ty, to trochę taki erotoman. Moze taki jak ka.rp ??? Ok., faceci lubią sobie poswintuszyć, ale to zawsze były tylko słowa, które w ustach żonatego i dzieciatego nigdy nie są traktowane przeze mnie poważnie. No, do 3ch razy sztuka ;-) Jesli to się powtórzy to z pewnością nie zamienię się znowu w slup soli ;-) Męża się przecież nie zapytam, o co tu chodzi, kolegów tez, bo nie posiadam takich zaufanych, a tak naprawdę, zalezy mi na meskim punkcie widzenia. To trzeba bylo wkleić ten watek w forum " MĘŻCZYZNA" ;-)A ty ka.rp lepiej uwazaj, bo Ci to kiedys wyjdzie bokiem to przytulanie pracownic. Zona sie dowie i się wścieknie - ja bym sie wsciekła ;-)
                      A w najblizszym czasie nie bedę tam pracować, więc w zasadzie- nie ma sprawy:-)
                      • ka.rp Re: siedźcie w domach 23.12.10, 12:41
                        Szef ma na pewno lepsze geny niż mąż. Samiec alfa, wiadomo, szef.
                        • maitresse.d.un.francais Re: siedźcie w domach 23.12.10, 16:32
                          Samiec alfa, wiadomo, szef.

                          To jeszcze zależy, czego szef.

                          Jak mąż jest menedżerem w korpo, a szef szefem stoiska na bazarku, to obstawiałabym geny męża. :-PPP
    • greatblack Re: szef 23.12.10, 13:09
      uważaj na tego faceta, ale też bez przesady. Może facet jest w porządku.
      • ka.rp Re: szef 23.12.10, 13:33
        greatblack napisała:

        > uważaj na tego faceta, ale też bez przesady. Może facet jest w porządku.

        Skoro chce babke przelecieć, to na pewno jest wporzo. I nie ma co uważać, bo niż demograficzny nam grozi.
    • mrs.g Re: szef 23.12.10, 16:35
      Nastepny razem nie pozwolilabym mu sie objac, od razu zdecydowanie zdjelabym jego reke. Dalej pewnie by sie nie posunal. Albo odpusci albo bedzie probowal na sile, wtedy zdecydujesz co dalej.
      • black.parrot Re: szef 06.01.11, 19:17
        No i co się okazało-że to obłudna męska szuja - przez przypadek wpadło mi do rąk pismo, jakie napisał w sprawie tej skargi- nie dość, ze główna winą obarczył mnie i przeprosił wrrrr za moje zachowanie, to jeszcze kłamał, ze nic o tym nie wiedział,a tymczasem prawda jest taka, ze o wszystkim informowałam go na bieżąco i postąpiłam zgodnie z jego, mozna powiedzieć, sugestią. Cóż, jestem bogatsza o cenne zyciowe doświadczenie, wrrr.
        • to.niemozliwe Re: szef 07.01.11, 05:02
          To polec z tym wyzej, top nie lubi, jak mu managerka kity wciska. Nie za bajere mu placą.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka