Dodaj do ulubionych

"Żeby nie było...ja się szanuje..."

29.12.10, 11:01
Że dziewuchy są głupie wiedziałam (nie wszystkie oczywiście)...ale że aż tak???
Oglądalność rośnie...wczoraj zaledwie 60 tyś odsłon, dziś już ponad 300 tyś...Luźna Maja...a Hesus...

www.youtube.com/watch?v=nn_WwNRh22s&feature=player_embedded

I niby wszyscy tacy zbulwersowani ale nie jeden by chciał takową zaliczyć...bo młody jak szaleje to musi się wyszaleć, ale jak dziewucha to co ku****wa...
Obserwuj wątek
    • pompeja Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 11:04
      Kombinerek wczoraj o tym pisał i podał nam linki :)
      • bijatyka Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 11:06
        Ja ten film widziałam już dość dawno.
      • devilyn Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 11:08
        :D
    • leptosom Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 11:25
      majka, jest wporzo!
    • jan_hus_na_stosie Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 11:38
      devilyn napisała:

      > I niby wszyscy tacy zbulwersowani ale nie jeden by chciał takową zaliczyć...

      zaliczyć a być zaliczoną to jednak różnica, i nigdy nie będzie w tej kwestii równouprawnienia :)


      > młody jak szaleje to musi się wyszaleć, ale jak dziewucha to co ku****wa...

      dokładnie, ale jak chcesz możesz nazywać takich facetów puszczalskimi, choć wątpię aby któryś się tym przejął :D
    • poecia1 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 11:42
      Powtórzę swoją wypowiedź z poprzedniego wątku: młodemu chłopaczkowi wypowiadającemu się w taki chamski sposób o swoich podbojach nikt zdrowy na umyślę by nie przyklasnął.
    • potworski No i? 29.12.10, 11:44
      No i co? Zwykła panna, która może nie świeci swoim IQ jak latarnia morska, ale lubi się ruch#ać i normalnie o tym mówi.
      Teraz poczekamy kto się będzie najbardziej oburzał i "współczuł" - ani chybi pierwsi pojawią się prawiczkowie, którzy mają świadomość tego, że nigdy takiej panienki nie zaliczą choć im kołek bryka w rozporku to zaraz coś rzucą, że dziwka, kur#wa itp na zasadzie, że jak czegoś nie możesz mieć to należy sobie to obrzydzić.
      • jan_hus_na_stosie Re: No i? 29.12.10, 11:49
        piszesz o tym jakby w XXI wieku znalezienie atrakcyjnej kobiety chętnej na seks było jakimkolwiek problemem, co innego znalezienie wartościowej dziewczyny z którą chce się spędzić resztę życia, taką nie jest łatwo znaleźć :)
        • leptosom Re: No i? 29.12.10, 11:53
          butów, w których możnaby przechodzić całe życie też trudno znależć :))
        • potworski Re: No i? 29.12.10, 11:56
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > piszesz o tym jakby w XXI wieku znalezienie atrakcyjnej kobiety chętnej na seks
          > było jakimkolwiek problemem, co innego znalezienie wartościowej dziewczyny z k
          > tórą chce się spędzić resztę życia, taką nie jest łatwo znaleźć :)


          Po pierwsze - istnieje spora grupa facetów, dla których zaliczenie takiej panienki jak bohaterka filmiku to niespełnione marzenie.
          Po drugie - nawiązując do pewnej tezy, która wyłania się z twojego posta=abstrahując od inteligencji kobiety - co ma jej wartość do liczby facetów, z którymi spała?
          • jan_hus_na_stosie Re: No i? 29.12.10, 12:00
            potworski napisał:

            > abstrahując od inteligencji kobiety - co ma jej wartość do liczby facetów, z którymi
            > spała?

            to zależy od relacji jakie ją łączyły z tymi facetami, ale jeśli takich facetów było sporo to można przypuszczać, że te relacje nie były bliskie

            kobieta, która bez udziału uczuć pakuje się facetowi (wielu facetom) do łóżka nie nadaje się na żonę :)

            • potworski Re: No i? 29.12.10, 12:05
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > kobieta, która bez udziału uczuć pakuje się facetowi (wielu facetom) do łóżka n
              > ie nadaje się na żonę :)


              Rozumiem=to teraz powiedz mi jakie to muszą być uczucia? Głęboka miłość musi być? A może wystarczy zakochanie? A może zauroczenie?
              A po drugie=a co z typem mieszanym?=kobietami, które idą do łóżka tylko z facetami, do których żywią głębsze uczucia, ale np w wyniku dłuższej przerwy między związkami przespały się np z dobrym kumplem=nadają się na żonę czy nie?
              • jan_hus_na_stosie Re: No i? 29.12.10, 12:11
                potworski napisał:

                > A po drugie=a co z typem mieszanym?=kobietami, które idą do łóżka tylko z facet
                > ami, do których żywią głębsze uczucia, ale np w wyniku dłuższej przerwy między
                > związkami przespały się np z dobrym kumplem=nadają się na żonę czy nie?

                każdy taki przypadek wymaga indywidualnego rozpatrzenia ;)
                • potworski Re: No i? 29.12.10, 12:18
                  No to janek w pewnym sensie zaprzeczasz sam sobie bo najpierw piszesz:

                  kobieta, która bez udziału uczuć pakuje się facetowi (wielu facetom) do łóżka nie nadaje się na żonę :)


                  A potem:

                  > każdy taki przypadek wymaga indywidualnego rozpatrzenia ;)

                  I gdzie odpowiedź na moje pierwsze pytanie?
                  • takajatysia Re: No i? 29.12.10, 13:23
                    potworski a nie wydaje Ci się brakiem szacunku do swojego ciała pozwalanie na wkładanie we wszystkie swe otwory wszystkim, którzy się tylko nawiną? I trudno mi uwierzyć, że robi lody w imprezowym kiblu dla przyjemności.
                    • grassant Re: No i? 29.12.10, 13:34
                      wszystkim? takajatysia napisała:

                      > potworski a nie wydaje Ci się brakiem szacunku do swojego ciała pozwalanie na w
                      > kładanie we wszystkie swe otwory wszystkim, którzy się tylko nawiną? I trudno m
                      > i uwierzyć, że robi lody w imprezowym kiblu dla przyjemności.
                      >
                      wszystkim? nie dla przyjemności? a dla czego?
                    • potworski Re: No i? 29.12.10, 13:57
                      takajatysia napisała:

                      > potworski a nie wydaje Ci się brakiem szacunku do swojego ciała pozwalanie na w
                      > kładanie we wszystkie swe otwory wszystkim, którzy się tylko nawiną? I trudno m
                      > i uwierzyć, że robi lody w imprezowym kiblu dla przyjemności.


                      Po pierwsze najpierw zdefiniuj pojęcie szacunku do swojego ciała=kiedy osoba ma szacunek a kiedy nie ma? Jak sypia z kimś do kogo czuje tylko pociąg seksualny?
                      Drugie zdanie jest tylko twoją insynuacją.
                      • takajatysia Re: No i? 30.12.10, 14:46
                        > Po pierwsze najpierw zdefiniuj pojęcie szacunku do swojego ciała=kiedy osoba ma
                        > szacunek a kiedy nie ma? Jak sypia z kimś do kogo czuje tylko pociąg seksualny
                        > ?
                        Nie umiem niestety tego zdefiniować precyzyjnie. Jedyne, co mi przychodzi na myśl to, że szanować oznacza mniej więcej: "chronić coś przed zniszczeniem, nadmiernym zużyciem; dbać o coś, ochraniać, oszczędzać, nie niszczyć" (ze słownika;). W sensie mam wrażenie, że dziewczę z filmu, to robi.

                        > Drugie zdanie jest tylko twoją insynuacją.
                        >

                        Nie przeprowadzałam badań statystycznych na ten temat, ale wydaje mi się, że te osikane kible w dyskotekach + dochodzące zewsząd odgłosy siurania/rzygania/pierdzenia + prawie nieznajomy penis (nie wierzę, że wśród tylu osobników wszyscy mieli czyste) = brak przyjemności.
                        • potworski Re: No i? 30.12.10, 18:58
                          > Nie umiem niestety tego zdefiniować precyzyjnie. Jedyne, co mi przychodzi na my
                          > śl to, że szanować oznacza mniej więcej: "chronić coś przed zniszczeniem, nadmi
                          > ernym zużyciem; dbać o coś, ochraniać, oszczędzać, nie niszczyć" (ze słownika;)
                          > . W sensie mam wrażenie, że dziewczę z filmu, to robi.


                          Sugerujesz, że panienka się zużywa w wyniku bzykanka?=Może ulega amortyzacji i jakoś można sobie to wpisać w koszty i odliczyć od podatku?

                          > Nie przeprowadzałam badań statystycznych na ten temat, ale wydaje mi się, że te
                          > osikane kible w dyskotekach + dochodzące zewsząd odgłosy siurania/rzygania/pie
                          > rdzenia + prawie nieznajomy penis (nie wierzę, że wśród tylu osobników wszyscy
                          > mieli czyste) = brak przyjemności.


                          Nie wiem na jakie ty dyskoteki chadzasz, ale sądząc po opisie powinnaś czym prędzej zmienić formę spędzania wolnego czasu np na robienie kasztanowych ludzików w osiedlowym klubie młodzieżowym.
      • devilyn To była ściema :D 30.12.10, 18:44


    • berta-live Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 12:18
      A to nie jest przypadkiem wyreżyserowane?
    • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 13:33
      "I niby wszyscy tacy zbulwersowani ale nie jeden by chciał takową zaliczyć...bo młody jak szaleje to musi się wyszaleć, ale jak dziewucha to co ku****wa..."

      Wyszalec? W liceum? W klubowym kiblu? Z przypadkowymi facetami? Z wlasnym facetem, ktorego sie zna jak najbardziej, ale nie z gosciem, o ktorym sie wie, ze ma fajne bransoletki i buty firmy puma.
      Tobie to nie przeszkadza i nikt nie kaze ci myslec inaczej. Wiecej, nikt nawet nie mysli o tym zeby tej dziewczynie tego zakazac.
      Ona moze myslec o sobie co tylko chce - szanuje sie. Ja mam prawo ja oceniac i myslec co chce - jak to jest szanowanie siebie, to miloscia mozna chyba nazwac zrobienie laski przypadkowemu facetowi w kiblu.

      Kwestia wyszalenia sie u mezczyzn i kobiet.
      Taka dziewczyna jak ona (jest atrakcyjna zewnetrznie wedlug mnie), a nawet te ponizej przecietnej, potrzebuja do poderwania faceta tylko miejsca i odwagi (czesto mylona jest z glupota, myslacy i wrazliwy wiedza, ze trzeba poniesc konsekwencje pewnych zachowan, glupi nad tym sie nawet nie zastanawia). Bierze latwego goscia za reke i ida razem do toalety.
      Facet, nawet przystojniak, musi najpierw sie odwazyc, zrobic wrazenie, czy to przez rozmowe, taniec, pewnosc siebie czy inne zachowanie zaimponowac kobiecie. Nastepnie przekonac ja, ze jest odpowiedni, ze zostanie to miedzy nimi, za warto z nim isc do lozka.
      Facet musi zainwestowac w podryw sporo wiecej niz kobieta. Dlatego to bardziej sie ceni i same kobiety to cenia.
      W koncu kobiety lubia doswiadczonych facetow, ktorzy wiedza jak z nimi postepowac. Same sa chetne.

      Dlaczego szanuje sie Conrada Hiltona, a nie szanuje sie Paris Hilton?
      Dlatego, ze ten pierwszy byl biedny i sam ciezka praca sie dorobil, a ta druga tylko z tego korzysta.
      Ten pierwszy inwestowal sporo czasu, nerwow i energii, a Pani Paris tylko wydaje jego (teraz juz swoje?) pieniadze.

      Powiedz facetowi, ze sie nie szanuje. W najgorszym przypadku dostaniesz prawym sierpowym, ale z takimi facetami kobiety z fk nie maja przyjemnosci, wiec zostaniesz wysmiana, a gosc pojdzie podrywac inne panny. Dodatkowo, zaloze sie, ze by ci to zaimponowalo, ta jego pewnosc siebie, nie przejmowanie sie opiniami innych osob i sama w myslach sciagalabys wlasne majtki przez glowe.
      Uwodziciele na pytanie "ty to zapewne miales duzo kobiet?" odpowiadaja twierdzaco lub tylko sie usmiechaja, a kobiety to jeszcze bardziej nakreca, bo skoro ma tyle kobiet to cos w nim musi byc ciekawego i sama chce to sprawdzic.
      Kobiety same maja z tym problem. Faceci sie opiniami nie przejmuja, bo wiedza, ze sami musza pokonac setki innych facetow, musza byc od nich lepsi, by miec atrakcyjniejsze kobiety/miec ich wiecej, wiec im wisi co kaziu, frania czy mike o nich sadza.
      Kobiet-"wyrywaczek" sie nie ceni. Dlaczego? A co potrzebuje atrakcyjna kobieta, by poderwac faceta? Dobrego makijazu?
      Wychodzi na to, ze faceci sa latwi, bo prosto sie ich podrywa. Niech tak bedzie.
      Kobiety przejmuja sie opiniami, bo chca byc uwazane za "damy z dobrych domow".
      Nie da sie byc pilkarzem swiatowej klasy grajac w IV ligowym " LKS Krem do Twarzy Nowy Targ".

      Proste wyjscie. Kobiety musza przyjac postawe facetow. Nie przejmowac sie i robic swoje. Tak jak chyba jest na Zachodzie. Podobno w Anglii popularne jest to haslo, ze to kobiety wykorzystuja, bawia sie facetami.
      Tylko co to za kobiety. Ja lubie wrazliwe kobiety, a gdzie w tym wrazliwosc?
      Jest za to w pizdziec, naprawde spora ilosc facetow, ktorzy lubia doswiadczone na rozne sposoby kobiety i takich sobie szukajcie. Powodzenia.
      • martishia7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 13:43
        No Kombi, chyba wziąłeś leki, bo w zasadzie to się z Tobą zgadzam. Tylko tyle, że dla mnie nieustająco takie historie o seksie w kiblu i kolesiach w Golfie z tuningiem to jest jakaś totalna abstrakcja. Sama nie pochodzę z wielkiego miasta, ale takie klimaty są dla mnie całkowicie obce. Gdzie to się wszystko dzieje, no gdzie?
        • martishia7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 13:48
          Chyba w końcu obejrzę "Czekając na sobotę", może mi się światopogląd poszerzy.
      • menk.a Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 13:49
        W nawiązaniu do Paris Hilton... Ona nie tylko wydaje tatusiowe pieniądze. Ma całkiem sporo swoich. Właśnie dzięki temu, że sprzedawała swoją twarz, swoje życie, że robiła afery za pieniądze i za pieniądze pokazywała się na imprezach albo w towarzystwie tych i tamtych. Z czasem na dodatek zaczęła sygnować ciuchy, kosmetyki, muzykę i sporo innych produktów. Dzisiaj to już w zasadzie marka. Sporo warta. Można się z tym godzić albo nie.

        Inna sprawą jest... czy Paris Hilton przejmuje się faktem, że ktoś w PL ją szanuje czy tez uznaje za szmatę, dziwkę i pijawkę oraz częstą bohaterkę pierwszych stron tabloidów.
        • martishia7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 13:57
          Otóż właśnie też chciałam o tym wspomnieć. Na dzień dzisiejszy właściciele ęą lanserskich klubów na całym globie są gotowi zapłacić jej niebanalne pieniądze, żeby raczyła na kilka godzin się u nich pojawić, być i dać się przy tym sfotografować.
        • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 29.12.10, 14:05
          > W nawiązaniu do Paris Hilton... Ona nie tylko wydaje tatusiowe pieniądze. Ma ca
          > łkiem sporo swoich. Właśnie dzięki temu, że sprzedawała swoją twarz...

          No przepraszam bardzo, ale korzysta z nazwiska i popularnosci swojej rodziny. Gdyby taka sama Paris Hilton, ale bez rodziny nagrala porno to nikt by tego nie kupil za miliony, a zaden klub nie zaplacilby za jej obcenosc na imprezie.
          Marka to jej rodzina, nie ona. Ona chalturzy za dobra kase, ale to dzisiaj sie sprzedaje. Nie kaz mi tego wychwalac.

          > Inna sprawą jest... czy Paris Hilton przejmuje...

          "meska postawa", o tym w poprzednim poscie
      • devilyn Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 19:09
        1) co w tym dziwnego, że w liceum?
        2) no z toaletą można by podyskutować ale i tak najwięcej bakterii jest na klawiaturze komputerowej...
        3) można być fetyszystą i mogą się podobać różne rzeczy...
        4) A jaki tu ma związek Hiltnów?
        5) znałam faceta, który się nie szanował i powiedziała mu to prosto w twarz...i co powiedział, że uwielbia seks...
        i etc. etc.





        Pamiętaj, że Twoja głupota jest też pewnym sposobem używania umysłu...
    • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:02
      No co jest z wami dziewczyny?
      Takie wyszczekane jestescie i pierwsze w rzucaniu haslami w stylu "tylko kobieta jest rozliczana, a faceci to zawsze w takiej sytuacji sa macho", a gdy przyjdzie do dyskusji to na rzucaniu haslami sie konczy.
      Devilyn, pierwsza w gloszeniu glupich uwag. Licze na jakas dyskusje. Powolalas do zycia temat i wcale sie w nim nie udzielasz.
      • martishia7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:15
        Ale był już wątek na ten temat, na 170 postów. Ty chcesz jeszcze?? Ty niewyrzyty Ty!

        P.S. Obejrzałam wczoraj "Czekając na sobotę". Mam depresję społeczną. Jeśli nie widziałeś to polecam.
        • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:24
          Chcialbym po prostu wymienic sie obserwacjami z Devilyn, ktora czesto duzo krzyczy, a najmniej ma do powiedzenia. Taki model swiatowej wyksztalciuszki oburzajacej sie tylko dlatego, ze ktos jej kiedys powiedzial, ze tak trzeba lub idacej za tlumem. Sama nie ma nic do powiedzenia, brak wlasnych przemyslen.

          Taki Sidu Leniwczyk, z ktora mam ciche dni, przynajmniej potrafi obronic swojego zdania i jest rownym partnerem w dyskusji, tzn bywa rownym jak mam slabszy dzien. :P

          > P.S. Obejrzałam wczoraj "Czekając na sobotę"

          o tym mowisz?

          www.filmweb.pl/film/Czekając+na+sobotę-2010-598657
          • martishia7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:30
            > Taki Sidu Leniwczyk, z ktora mam ciche dni, przynajmniej potrafi obronic swojeg
            > o zdania i jest rownym partnerem w dyskusji, tzn bywa rownym jak mam slabszy dz
            > ien. :P

            Uważaj, bo Ciem własne ego zgniecie :P

            > o tym mowisz?

            Tak.
            • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:35
              > Tak.

              dzieki
              dla zainteresowanych - www.youtube.com/watch?v=WbWucCJXiNw
              • martishia7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:42
                Powiem Ci, że zdołował mnie jak się patrzy. Poczytałam sobie troszkę komentarzy i generalnie widzę dwie skrajne frakcje wśród widzów. Z jednej strony ogromna pogarda dla tych ludzi i ich stylu życia wyrażana w niezbyt wybrednych słowach (na którą odpowiedzią zazwyczaj jest, moim zdaniem dość słusznie "By jednemu i drugiemu zabrał kasę tatusia i wrzucił w te realia to byśmy zobaczyli jaki by wyrósł"), a z drugiej pean na temat ich ogólnej obrotności, zaradności i szeroko rozumianej "prawdziwości". Dla mnie jedno i drugie to przesada, ale sama jeszcze do końca nie jestem pewna, jakie mam zdanie. A u Ciebie jakie wrażenia?
                P.S. Jak Ci się chce, to może załóż temat, nóż widelec ktoś jeszcze podyskutuje i obejrzy, bo w tym temacie to pewnie zginie przepadnie.
                • menk.a Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:56
                  Przygnębiający obrazek.
                • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 17:38
                  > P.S. Jak Ci się chce, to może załóż temat, nóż widelec ktoś jeszcze podyskutuje
                  > i obejrzy, bo w tym temacie to pewnie zginie przepadnie

                  Sama moglas to zrobic.

                  > u Ciebie jakie wrażenia?

                  Wies tanczy i spiewa.
                  Ogolnie to dobry dokument, prawdziwy.
                  Mieszkam od jakiegos czasu na wsi. Ci ludzie czesto sa sobie sami winni, ze znajduja sie w takiej, a nie innej sytuacji.

                  Rodzina, 11ro dzieci. 26 lat wczesniej ojciec zostal kaleka. Wiekszosc dzieci to nastolatkowie.
                  Rodzina planuje kupic swiniaka. 200zl jezeli dobrze pamietam. Matka sprzata po dyskotece, przynosi 150zl + 40zl za puszki. Matka jest zadowolona, ze dzieci moga pojechac na dyskoteke i sie dobrze bawic. 3 dzieci opuscilo dom, zalozmy, ze 5ro jedzie na dyske, na ktorej ich siostra tanczy dla bandy napalonych samczykow z fryzurami ala DeNiro z Taksowkarza bedac przy tym polewana szampanem, co napawa duma cala familije. Transport dla kazdego z nich, 10zl, jakies piwo, papierosy (wstep maja za darmo, mama pracuje na miejscu) na glowe 10zl. Przyjalem niskie kwoty. Wychodzi 100zl. Jakby imprezowali co drugi tydzien to na swiniaka, z ktorego jedzenia beda miec na kwartal same dzieciaki by odlozyly.
                  Dzieciaki sie nudza, rodzice chcieliby wiecej pieniedzy. Wygladaja na szczesliwych razem.

                  Stolarz z wyksztalcenia. Ogolnie odnioslem wrazenie, ze to w miare normalny gosc. Ojciec alkoholik, nieciekawie. Zarabia i to dosyc dobrze. Przepi.erdala ponad polowe wyplaty na piwko i imprezy. 1200zl w ciagu miesiaca. Gdyby odlozyl tysiaka w kazdym miesiacu to po roku moglby sobie kupic busika i zajac sie rozwozeniem towarow czy dostarczaniem przesylek, gdzie zarobilby dwa razy tyle nie niszczac sobie przy tym palcow.
                  Typowy wiejski chlopak, ale potrafi sie wyslowic i nie wyglada na przyglupa. On po prostu lubi takie zycie, wyglada na zadowolonego.

                  U mojego ojca pracuje dwoch kolesi, ktorzy mieszkaja razem z siostra i dziewczyna jednego z nich. Na reke kazdy z nich ma z 2,5 tys zl. Dom im sie zapada, bo budowany byl wedlug starego wiejskiego sposobu. Po prostu deski pekaja i wszystko sie zapada. Goscie potrafia codziennie przyjac 4 piwa. Zero kaca, organizm jest przyzwyczajony. W piatek przychodza po 200zl bo weekend sie zbliza, a w sobote rano wracaja, bo juz nie maja pieniedzy. Jeden z nich w kazdym zebie ma chyba dziure, glupi, ale dobry pracownik, do tego wesolek. Oni po prostu lubia swoje zycie. O remoncie chyba nie mysla, nie sadze zeby odkladali kase. Inni pracownicy mowia, w tym jeden, ktorego bardzo dobrze znam, ze wszystko przepijaja.

                  Zobacz jak zachowywali sie w stosunku do tego poloneza. Oni nie szanuja tego co maja.

                  Tanczaca lasia. No tutaj mamy przyklad szczytowej glupoty. Rece opadaja i az zal sie robi dziewczyny, ale ona jest szczesliwa! Jedyny jej problem to facet, ktorego kocha, a ktory lubi jej czasami przypi.erdolic z middle kicka pod zebra. Lubi tanczyc, wiec tanczy pozwalajac sobie wkladac brudne paluchy zasmarkanych wiejskich koniobijcow (opis pasuje do mnie, czuje zblizajacy sie katarek). Mieszka w miescie. Gdyby poszla do klubu ze striptizem i tanczyla na rurze to zaden gosc by jej nawet nie ruszyl palcem, bo ochraniarze polamaliby mu rece. Z idnywidualnych tanow dla nadzianych panow mialaby wiecej niz te 200zl co dostawala za dyske. Niestety jest glupia, ale szczesliwa.

                  Mogliby miec lepsze zycie, gdyby tylko chcieli i zaczeli myslec. Podziwiam ich za odwage zyciowa i nie przejmowanie sie opiniami innych ludzi + cos jeszcze, ale nie ma zwiazku z tematem. Chociaz sam nie wiem czy to odwaga czy ta glupota, ktora nimi kieruje.
                  • menk.a Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:24
                    kombinerki.pinocheta napisał:
                    >
                    > Mogliby miec lepsze zycie, gdyby tylko chcieli i zaczeli myslec. Podziwiam ich
                    > za odwage zyciowa i nie przejmowanie sie opiniami innych ludzi + cos jeszcze, a
                    > le nie ma zwiazku z tematem. Chociaz sam nie wiem czy to odwaga czy ta glupota,
                    > ktora nimi kieruje.

                    Sam doskonale wiesz, jak trudno wyjść z zaklętego kręgu. Oni inne życie znają tylko z tv. I uważają je za niedostępne, dlatego tkwią gdzie tkwią i powielają na kolejne pokolenia swoją społeczną bezradność. Stąd polubili to co mają. Pogodzili się z sytuacją.
                    • heff Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:40
                      menk.a napisała:


                      >Stąd polubili to co mają. Pogod
                      > zili się z sytuacją.

                      Jak ktoś jest niemądry nie wie, że mógłby mieć inne życie. Oni nie myślą w takich kategoriach. To jest życie z dnia na dzień, bez planu na życie.

                      • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:43
                        >To jest życie z dnia na dzień, bez planu na życie.

                        To tak jak u mnie. :)
                        • heff Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:45
                          Ale niemądry nie jesteś. Będą z ciebie jeszcze ludzie. ;)
                          • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:50
                            O to chodzi, ze oni sa w lepszej sytuacji.
                            Wystarczy ich odpowiednio poprowadzic i pilnowac, by nie zrobili sobie krzywdy, a moga zyc na wyzszym poziomie, bo maja odwage.
                            Ja, nawet jezeli mam plany, daleko nie zajde, bo jestem tchorzem z fobicznymi myslami.
                            Zreszta to nie watek o mnie.
                            • heff Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 19:06
                              > Ja, nawet jezeli mam plany, daleko nie zajde, bo jestem tchorzem z fobicznymi m
                              > yslami.

                              Idź to psychoterapeuty. Kilka miesięcy i już tak nie będziesz o sobie myślał. Może poznasz jakąś fajną terapeutkę. ;)

                              > O to chodzi, ze oni sa w lepszej sytuacji.
                              > Wystarczy ich odpowiednio poprowadzic i pilnowac, by nie zrobili sobie krzywdy,
                              > a moga zyc na wyzszym poziomie, bo maja odwage.

                              To są ludzie typu 'Ja wiem lepiej'. Trudno takimi pokierować.
          • devilyn Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:52
            Kombinerki zaczynam podejrzewać, że cierpisz na MENDOPAUZĘ...mówię co myślę i najczęściej zbiera się to do jednego, a konkretnego zdania...wykształciuszka ha ha ha...za tłumem nigdy nie podążam, zawsze mam własne zdanie.
            • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:57
              >mówię co myślę i n
              > ajczęściej zbiera się to do jednego, a konkretnego zdania...wykształciuszka ha
              > ha ha...za tłumem nigdy nie podążam, zawsze mam własne zdanie.

              W takim razie ja wczoraj gralem w pokera z Anthonym Hopkinsem, a dzisiaj rano baraszkowalem w lozu z Kasia Tusk.
              • devilyn Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:58
                Zwanej rękodziełem...
      • menk.a Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:19
        Skorzystaj z wyszukiwarki: temat wałkowany wte i wewte mnóstwo razy. Znajdziesz tam pełno szczeków.;)
        • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:28
          Polecialem elaboratem, w ktorym wszystko opisalem od strony samczej i chcialbym zeby autorka watku sie do tego odniosla. I takze te zaciekle walczace o "rownouprawnienie".
          Interesuja mnie jej przemyslenia, a nie glupie hasla, za ktorymi nic nie idzie.
          Bo nazwac kogos rasista, nieudacznikiem czy ku.rwa to kazdy potrafi, ale bez zadnych argumentow glupimi haslami mozna sie co najwyzej podetrzec.
      • devilyn Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:49
        Bo dziecko drogie człowiek pracuje i nie siedzi 24h na forum. I jakie niby głupie uwagi? Ma dziewczyna temperament niech szaleje (ściema oralny.net), c'est la vie.
        • kombinerki.pinocheta Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:53
          Wyszlo tak jak myslalem. Ci co najwiecej krzycza maja najmniej do powiedzenia.
          • devilyn Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 18:57
            Ja lubię konkretne pytania, a nie pseudo-wywody...chcesz to pytaj...a lubię rozmawiać z inteligentnymi osobami (nie mylić z wysokim wykształceniem)...może Ty się do nich nie zaliczasz...
    • paco_lopez Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 10:40
      eee. jak obejrzałem , to się ucieszyłem, ze jestem dużo starszy i sie nie załapuje ani na styl, ani na nic z tych rzeczy. faktem jest, że nic mnie nie dziwi ani nie szokuje kiedy słucham tej dziewczyny. to pokolenie przypłaci swój luz nowymi chorobami. będą tańczyc dance macabre i robic laske typom, bo nic juz dla nich nie będzie się bardziej liczyć w ich obsranym zyciu.
    • fig-ga Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 15:07
      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1293655288_by_wyimaginowana89_500.jpg
    • josef_to_ja Ale który by taką Maje chciał na żonę? 30.12.10, 19:26
      Jakiś dres? Bo nie wiem czy normalny facet... Uroda to nie wszystko...
      • heff Re: Ale który by taką Maje chciał na żonę? 30.12.10, 19:31
        Kto mówi o urodzie?
        • josef_to_ja Re: Ale który by taką Maje chciał na żonę? 30.12.10, 20:23
          Takie panienki często mają tzw. "branie" i niejeden dres itp. by chciał taką przed ołtarz zaprowadzić
          • heff Re: Ale który by taką Maje chciał na żonę? 30.12.10, 20:35
            Niech prowadzą. Życzyć tylko jeszcze obydwojgu szczęścia.
    • aniani7 Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 19:39
      Mnie bardziej ten facet obrzydził. A dziewczyna, no cóż, nie za mądra.
      • josef_to_ja Re: "Żeby nie było...ja się szanuje..." 30.12.10, 20:25
        Przecież ten facet to redaktor portalu, który bierze za to pieniądze i w taką rolę się wczuwa. Zresztą niejedna dziewczyna i to również inteligentna itp. chciałaby być dziewczyną tego Hessusa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka