kokolina_koko
05.01.11, 20:28
Odchodzę już od zmysłów. Co myśleć, a jak myśleć, czy w ogóle myśleć, a jak to rozumieć, kobiety pomóżcie. Bo my widzieliśmy się w środę, dziś mija tydzień. I było fajnie, pierwsza randka i w ogóle. No i patrzył na mnie tak pożądliwie, a na pożegnanie dał mi buziaka w policzek. No i nie wiem, jak to interpretować, jak zanalizować, jak zrozumieć. Bo do dziś się nie odzywa, a ja już nie wiem. Zadzwonić, nie zadzonić. Może jakiś pretekst? Że np. znalazłam jego włosa na żakiecie i chciałabym mu oddać. No ja nie wiem. Nie wiem. Pomóżcie.
Dlaczego wy KOBITY nie skumacie wreszcie, że jeśli facet jest zianteresowany, poruszy niebo i ziemię, aby się z wami spotkać. Jeśli tak nie jest- ma was zwyczjanie w dupie. Dlaczego tak bardzo lubicie sobie mydlić oczy i analizować cos co analizy nie wymaga?