krzywelustro
11.01.11, 01:26
Przedwczorajszy wieczór, warszawski autobus nr 175.
Jadą dwie małolatki, tak na oko po około 12 lat. Jedna sennie gapi sie w okno, druga ma na uszach słuchawki i wyraźnie koncentruje sie na tym, czego słucha. Nagle zaczyna rytmicznie podrygiwać. Ta pierwsza z zainteresowaniem:
- Czego słuchasz?
- A taki fajny kawałek. Chcesz posłuchać?
- No to daj!
Słuchawki zmieniają lokalizację. Panienka słucha ze 20 sekund z miną nie świadczącą o jakimś szczególnym entuzjazmie, po czym zdejmuje słuchawki z komentarzem:
- Eeeee tam, mnie to nie nawilża!
Wymiękłem.