rzeka.chaosu
29.01.11, 17:39
Samotne matki z dziećmi i te z nieciekawymi mężami z kilku dzisiejszych wątków przypominały mi o zjawisku, o którym mówi się bardzo rzadko publicznie, pomija się osoby żyjące w ten sposób.
Nie są to typowe domy samotnej matki czy przytułki. Takie domy (po prostu zwykłe mieszkania) zakładają kobiety, którym nie ułożyło się z facetami, nie mają gdzie mieszkać, nie stać je na samotne mieszkanie. Czasami po prostu koleżanki postanawiają ze względów wychowawczo-ekonomicznych mieszkać razem. Lub kobiety z domów samotnej matki, które nie mają dokąd pójść organizują się i wynajmują mieszkanie, prowadząc dom wspólnie. Kobiety takie pomagają innym samotnym matkom zorganizować sobie życie, współpracują z fundacjami, "samoorganizują się" (od takich o tym słyszałam).
I pytańsko do was: czy jako dzieciate i przyparte do ściany mogłybyście mieszkać z jakąś koleżanką na takich zasadach? Po prostu tak jak to ze współlokatorką, ale jeszcze z dziećmi?
Moim zdaniem jest to dobra alternatywa dla osób, które mają do mężczyzn uraz lub po prostu chcą W SPOKOJU wychować dzieci, ale na dłuższa metę/bez urazu do facetów nie wyobrażam sobie takiego życia.