Dodaj do ulubionych

Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ?

13.02.11, 18:41
Ciekawa jestem opinii bezdzietnych kobiet, w wieku 30 - 45 lat.
Takich, które nie mają dziecka z poprzednich związów, teraz są same.
Macie świadomośc tego, że jajeczka uciekają i zegar biologiczny tyka.
W perspektywie nieodwracalne " już nie mogę urodzić dziecka".
Co dalej ? Co robicie ? Boicie się tego czy przyjmujecie ze spokojem ?
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:48
      mało to kotów jest do przygarniecia?
      • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:02
        Właśnie bym chciała trzeciego, ale M. nie pozwala! :F
        • pompeja Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:14
          Wal Go! W prawdzie jutro walę_tynki ;) Przynieś do domu i siedź cicho, jak znajdzie kota to powiedz "Oooooł jaki słodziak, znalazłeś go na ulicy?" :D
          • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:18
            :D
            Niestety On go zna!

            www.fundacjakot.pl/content/view/306/47/
            Na razie zaadoptowalimy wirtualnie, ale mi już wali po głowie to, że ten kociak tak sobie żyje w praktycznie schronisku.
            U nas by było lepi.
            • pompeja Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:07
              Cudo!

              btw. z Torunia jesteś? Jeżdżę obok do rodzinki ;)
              • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:15
                Do Brzydgoszczy serdelecznie zapraszam :)
                • pompeja Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:23
                  Właśnie do Bydgoszczy jeżdżę :) Z tydzień temu jakoś jechał Brat i miałam się z Nim zabrać, głównie do Żnina, ale o Bydgoszcz też zahaczył. Nie pojechałam, bo stwierdziłam, że będę się ze staruszkiem nudzić (;)), a tu proszę, taka okazja przeszła koło nosa. Następnym razem się zapowiem :D
                  • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:25
                    Prrrroszę, proszę, prrrrrroszę! :D
          • gr.een Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:50
            :))))
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:24
        pytałam o potomka a nie o kochane istotki do przygarnięcia ;)
    • six_a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:49
      już wielkanoc?
    • simply_z Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:50
      noo 15 lat to trochę spory rozrzut..nie sądzisz? miedzy 30 ,a 45
      ja jeszcze mam czas ale jak cos to pewnie poproszę przyjaciela ,żeby laskawie zostal ojcem ,aby ktos zarobil na moją emeryturę i przyniosl mi kwiaty do domu spokojnej starosci.
      a tak serio ,walic to ;))
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:25
        spory ? wydajeCi się kochana ...
        • simply_z Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:28
          hmmm czyli moglam miec dzieci po maturze?:D
          o ja biedna eh
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:35
            jeśli odzywasz się w tym wątku zakładam, że jesteś sama i w tym przedziale wiekowym, zatem zapytam : co dalej ? Co , jeśli nie będziesz z kimś komu ufasz i chcesz z nim być,
            a tego nie wiesz po roku, dwóch czy trzech, z kimś kim chcesz założyć rodzinę ... co dalej ?
            • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:45
              Myślisz, że uzyskasz od simply_z twórczą odpowiedź w tej sprawie? Nie uzyskasz. Ona tylko wyśmiewać się potrafi, to jedyne na co ją stać.
    • rzeka.chaosu Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:51
      tytuł brzmi jak dobry scenariusz na grę. Założę się, że w przyszłej wersji Windowsa dla biur/urzędów dadzą taka zamiast pasjansa. ;;P
      • doral2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:57
        trza w takim razie jajka pozbierac do torebki i trzymać w lodowce.
        w razie potrzeby - jak znalazł :)
        • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:30
          mam nadzieję, że za 10 lat przypomnisz sobie te słowa i nie pomyslisz " bosze jaką byłam głupią małą niedoświadczopną przez życie debilka umysłową" ...
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:27
        zaznaczyłam kogo pytam o opinię tak ? to co tu rzeka robi z deklarowanym wiekiem ? sio
        • lacido Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:33
          to teraz podaj paragraf i rodzaj kary która grozi za ten występek ;)
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:36
            kara chłosty pętelkami ;) i zaciśnięcie źródła w supełek ;)
            • lacido Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:38
              proszę o hmm bardziej szczegółowy opis narzędzia ;)
              • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:40
                imadło ;)
        • rzeka.chaosu Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:14
          :D Ja się nie wypowiadam w temacie tylko, ze tak powiem zawodowo mi się skojarzyło. :D
          Dobry tytuł/temat. :D
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:28
            kiedyś rzeczywistośc człowieka jednak dopada poza grą ... im później tym lepiej i tego Ci życzę ;)
      • mumia_ramzesa Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 23:36
        rzeka.chaosu napisała:

        > tytuł brzmi jak dobry scenariusz na grę.

        Byla taka gra: kilka kur siedzialo na grzedzie i znosily jajka. Trzeba bylo latac z koszykiem i je lapac (jajka, nie kury) zanim sie rozklapcialy na podlodze.
    • berta-live Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:57
      Zawsze sobie można jaja zamrozić.
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:39
        Mózg też, może doczeka pierwotnych czasów... biorąc pod uwagę pętlę nieskończoności i historię, która zatacza koło ;)
        • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:42
          kookardka napisała:

          > Mózg też,

          Widzisz Kooko, tu może być pewien problem. chyba jednak nie każdy może sobie mózg zamrozić:(
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:13
            może na całe szczęście ;)
            • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:23
              kookardka napisała:

              > może na całe szczęście ;)

              No nie wiem.
              Żeby móc sobie zamrozić musiałby go najpierw posiadać.
              Czy nieposiadanie go jest szczęściem, to rzecz dyskusyjna, ale nie będę się upierał przy żadnej stronie twierdzenia :)
              • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:31
                Mózg mózgiem, ale samoświadomość to już inna para kaloszy ...
                może trzeba zatęsknić za pantofelkiem ? ;)
    • lacido Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 18:58
      mnie trochę zaskoczy niemile tekst o skąpych miesiączkach które mogą sygnalizować menopauzę ;/
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:32
        może czas na badania ? to da się leczyć ...
    • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:00
      kookardka napisała:

      > Ciekawa jestem opinii bezdzietnych kobiet, w wieku 30 - 45 lat.
      > Takich, które nie mają dziecka z poprzednich związów, teraz są same.
      > Macie świadomośc tego, że jajeczka uciekają i zegar biologiczny tyka.
      > W perspektywie nieodwracalne " już nie mogę urodzić dziecka".
      > Co dalej ? Co robicie ? Boicie się tego czy przyjmujecie ze spokojem ?

      Problem jest "nie mój" ,ale jak przeczytałem powyższe odpowiedzi to i chęć do rozmowy odeszła mi natychmiast. :)
      Miłego wieczorka Kooko:)
      • grave_digger Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:05
        ponieważ urodziłam już wszystkie dzieci, mogę oddać swoje jajka :D co więcej, całe jajniki. bierzta i się rozmnażajta.
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:22
        Bardzo Cię proszę, pomimo innych odpowiedzi - odpowiedz ;)
        • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:39
          kookardka napisała:

          > Bardzo Cię proszę, pomimo innych odpowiedzi - odpowiedz ;)

          Generalnie to uważam, że jest to jedna z odsłon tego samego problemu. Stoimy w obliczu nieznanego. Załamały się wszystkie znane od pokoleń schematy, zmieniły priorytety.
          Kiedyś człowiek żyjący sam, był człowiekiem samotnym. To było określenie nie tylko stanu faktycznego ale i emocjonalnego. Taki człowiek postrzegany był tak samo jak ludzie kalecy, godni współczucia, ale już nie szacunku. Dzisiaj singiel brzmi( a przynajmniej próbuje się to wymusić) dumnie. Ja tego nie potrafię. Bez względu na to co te single o sobie mówią, są to osoby samotne, a więc nieszczęśliwe. W świetle tego moja odpowiedź na pytanie zadane w starterze może być tylko jedna.
          To tykanie zegara byłoby dla mnie czymś strasznym, czymś co stawiałoby pod znakiem zapytania cale moje jestestwo. Może cała teoria "singlowania" powstała jako próba znalezienia jakiegoś antidotum na lęki, które te tykania wzbudzają ? Nie wiem, na szczęście ja swoje najważniejsze życiowe decyzje podejmowałem, kiedy zakres możliwych rozwiązań był zdecydowanie mniejszy. To powodowało pewien automatyzm podejmowania tych decyzji.
          • niebieski_lisek Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:49
            > są to osoby samotne, a więc nieszczęśliwe.

            Naprawdę wierzysz że brak posiadania partnera z automatu oznacza że ktoś jest nieszczęśliwy, i na odwrót - każda osoba w związku jest szczęśliwa? To ogromne i - moim zdaniem- fałszywe uproszczenie. Co z duchownymi, albo z osobami, które wolą żyć w pojedynkę bo nie chcą się dostosowywać do innych, albo pasjonatom, których tak bardzo pochłonęła ich pasja, że podporządkowali jej życie? Ich życie jest uboższe? Rozumiem, że tobie życie w pojedynkę nie odpowiadało by (chociaż sam piszesz że nie był to świadomy wybór, a po prostu wachlarz możliwości które dostrzegałeś był mały) ale dlaczego uważasz że ludzie którzy mają inne priorytety mają gorzej od ciebie i są nieszczęśliwi?
            • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:56
              Odpisałem Kooko, i mam nadzieję, że ona zrozumie o czym mówię.
              Z przykrością konstatuję, że Ty nie zrozumiałaś niczego z mojej wypowiedzi, ale ja nie czuję się na siłach prostować wszystkich tych nieporozumień.
              • niebieski_lisek Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:59
                Haha, jasne
                • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:01
                  niebieski_lisek napisała:

                  > Haha, jasne

                  Cieszy mnie, że przynajmniej to zrozumiałaś.
                  He,he.
                  • niebieski_lisek Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:24
                    Ależ ja zrozumiałam KAŻDĄ twoją wypowiedź do której się odnosiłam, nie musisz się o to martwić. To że ktoś zamiast obronić swoją tezę zaczyna obrażać drugą osobę i zarzucać jej nieumiejętność czytania ze zrozumieniem jest na forach bardzo częste, dlatego wzbudziło mój śmiech. Każdy może sobie poczytać co napisaliśmy i ocenić kto kogo nie zrozumiał.
                    • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:35
                      niebieski_lisek napisała:

                      > Ależ ja zrozumiałam KAŻDĄ twoją wypowiedź do której się odnosiłam,

                      Ja uważam inaczej :)

                      nie musisz s
                      > ię o to martwić.

                      Absolutnie nie martwi mnie to :)

                      To że ktoś zamiast obronić swoją tezę

                      Moje tezy, albo bronią się same, albo obrony są niewarte.

                      zaczyna obrażać drugą os
                      > obę

                      Nie miałem najmniejszego zamiaru obrażać Cię. Ale jeśli poczułaś się obrażona to przepraszam.

                      i zarzucać jej nieumiejętność czytania ze zrozumieniem

                      Niczego takiego Ci nie zarzucam. Nie rozumieć można z wielu najróżniejszych powodów. Na przykład z powodu różnic miedzy pokoleniowych lub miedzy kulturowych. Może też byc tak, że wina lezy w niejasnym formułowaniu myśli, czyli po mojej stronie. Mnie jest łatwiej ocenić czy zrozumiałaś moje intencje czy nie. Twierdzę, że nie.

                      dlatego wzbudziło mój śmiech.

                      Gdybym ja się znalazł w takiej sytuacji, to chyba jednak nie widziałbym powodów do rechotu.

                      Każdy może sobie poczytać co napisaliśm
                      > y i ocenić kto kogo nie zrozumiał.

                      Dokładnie tak :)tu się zgadzamy.
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:08
            Dla mnie singiel to osoba sama z wyboru z wszystkimi tego konsekwencjami ( ma taki emocjonalny stan i potrzebę i nie chce mieć partnera ) Tutaj dotykamy uczciwości wobec samego siebie tzn czy singiel naprawdę jest singlem z wyboru czy oszukuje sam siebie nazywając się singlem, bo taka jest moda a w środku pragnie być z kimś ... Jego sprawa.
            Ja pytałam w starterze o to, jak kobiety widzą swoją przyszłość w sytuacji, gdy zegar im tyka, jajeczka uciekają a partnera nie ma ( czy z wyboru, czy z powodu okoliczności nie ma znaczenia).
            • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:17
              Oczywiście miałam na mysli partnera, z którym chciałyby mieć dziecko
              • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:19
                ej to jakiś błąd to miało być pod wpisem piotra !!!
                • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:23
                  no, teraz jest ok
                • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:26
                  kookardka napisała:

                  > ej to jakiś błąd to miało być pod wpisem piotra !!!

                  Coś się pieprzy z forumą, bo ja Ci odpisałem już dawno i wcale posta nie ma :D:D
            • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:20
              kookardka napisała:

              > Dla mnie singiel to osoba sama z wyboru z wszystkimi tego konsekwencjami ( ma t
              > aki emocjonalny stan i potrzebę i nie chce mieć partnera ) Tutaj dotykamy uczci
              > wości wobec samego siebie tzn czy singiel naprawdę jest singlem z wyboru czy os
              > zukuje sam siebie nazywając się singlem, bo taka jest moda a w środku pragnie
              > być z kimś ... Jego sprawa.
              > Ja pytałam w starterze o to, jak kobiety widzą swoją przyszłość w sytuacji, gdy
              > zegar im tyka, jajeczka uciekają a partnera nie ma ( czy z wyboru, czy z powod
              > u okoliczności nie ma znaczenia).

              Ja rozumiem świetnie intencje zawarte w starterze. Ale jak wiesz nie jestem kobietą(choć mężczyzną też już nie :D:D), wiec mogę odpowiadać tylko w trybach obserwacyjnym i przypuszczającym. Więc w trybie obserwacyjnym; nie wierzę w istnienie dużej populacji singli z wyboru. Dodatkowo nawet wśród nich jest duży odsetek tych, którzy dokonali wyboru pod wpływem złych doświadczeń wyniesionych z uprzednich związków, a to stawia pod znakiem zapytania "dobrowolność" ich wyborów. Dla więc ,są to ludzie których ja postrzegam jako nieszczęśliwych. Natomiast w trybie przypuszczającym ; myślę, że zdają sobie sprawę z niepowodzenia, z pewnego, ale jakże ważnego zubożenia swojego człowieczeństwa. Myślę, że cierpią, bez względu na to czy codziennie czy od święta, ale cierpią.
              A co robią w wymiarze materialnym? Nic, przważnie nic, bezczynnie czekają do dnia, w którym tracą nadzieje.
              • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:55
                jak pisałam powyżej, jest wiele osób, które nazywają sie singlami, bo taka jest moda i pod tym modnym słowem mogą się ukryć ( z różnych powodów, nie mnie to oceniać)
                jest też wielu singli z wyboru i o ich odczucia pytam, a konkretnie o odczucia kobiet jak w starterze ...
                • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:36
                  > jest też wielu singli z wyboru i o ich odczucia pytam, a konkretnie o odczucia
                  > kobiet jak w starterze ...

                  o jesuu, coś tu zjadło... miało być tak:
                  jest też wielu singli z wyboru, tak jak wiele osób samych ( kobiet i mężczyzn - nie z wyboru ) i o ich odczucia pytam, a konkretnie o odczucia kobiet jak w starterze ...
            • mumia_ramzesa Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 23:48
              kookardka napisała:

              > Ja pytałam w starterze o to, jak kobiety widzą swoją przyszłość w sytuacji, gdy
              > zegar im tyka, jajeczka uciekają a partnera nie ma

              Nie mam jakiejs konkretnej wizji mojej przyszlosci ale ja w ogole nie mam tendencji do refleksji o "zubożeniu swojego człowieczeństwa". :-D
              A juz na pewno o zubozeniu z powodu nieprzekazania swojego DNA nastepnym pokoleniom. Jakos nie jest mi to potrzebne do szczescia, chocby nie wiem jak Piotr_ilestam i nie wiadomo kto mi to wmawial. Niech sobie sie czuje lepszy, bo splodzil X dzieci, co mu bede zalowac! ;-D
          • rzeka.chaosu Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:44
            Moim zdaniem to wcale nie jest takie proste czy oczywiste. Czynników składających się na szczęście i spełnienie jest bardzo dużo i każdy wybiera inne. Ja znam wielu singli (samotnych z wyboru) i nie są to osoby nieszczęśliwe. Mają bliskich, kumpli, osoby do seksu, ale nie mają chęci na poważny związek. Moim zdaniem kluczem jest niechęć do jakichkolwiek deklaracji i zobowiązań (odkładanie ich na późnień) i posiadanie potrzeb, których bycie w związku nie zaspakaja (ambicje zawodowe, podróże, wyszalenie się, rozrywka, uczestniczenie w życiu kulturalnym). Do tego mąż czy żona nie są potrzebni, niektórym nawet przeszkadzają.

            I zaznaczam: pisząc powyższe myślałam o ludziach z krwi i kości, których dobrze znam. Szczegóły sobie daruję.
            • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:54
              rzeka.chaosu napisała:

              > Moim zdaniem to wcale nie jest takie proste czy oczywiste. Czynników składający
              > ch się na szczęście i spełnienie jest bardzo dużo i każdy wybiera inne. Ja znam
              > wielu singli (samotnych z wyboru) i nie są to osoby nieszczęśliwe. Mają bliski
              > ch, kumpli, osoby do seksu, ale nie mają chęci na poważny związek. Moim zdaniem
              > kluczem jest niechęć do jakichkolwiek deklaracji i zobowiązań (odkładanie ich
              > na późnień) i posiadanie potrzeb, których bycie w związku nie zaspakaja (ambicj
              > e zawodowe, podróże, wyszalenie się, rozrywka, uczestniczenie w życiu kulturaln
              > ym). Do tego mąż czy żona nie są potrzebni, niektórym nawet przeszkadzają.
              >
              > I zaznaczam: pisząc powyższe myślałam o ludziach z krwi i kości, których dobrze
              > znam. Szczegóły sobie daruję.
              >
              Nigdzie nie jest powiedziane, że musimy się zgadzać.
              A poza tym, to oboje jednak opowiadamy tylko to co MY myślimy o tych ludziach. A co oni myślą? A kórz to wie ?:)
              >
    • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:43
      Gramy w totolotka, coby być baaardzo bogate i w stosownym momencie rodzimy małe, różowe, wrzaskliwe. Danych ojca nie podajemy opinii publicznej. Jak niejaka Jodie Foster:P
      Ładny scenariusz? :D
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:50
        menk.a napisała:

        > Gramy w totolotka, coby być baaardzo bogate i w stosownym momencie rodzimy mał
        > e, różowe, wrzaskliwe. Danych ojca nie podajemy opinii publicznej. Jak niejaka
        > Jodie Foster:P

        Totolotek nie służy do zostawania bogatym :) Z matematycznego punktu widzenia już lepiej do kasyna chodzić.
        A poza tym nie wiedziałem że od tego rodzą się małe i wrzaskliwe :D
        • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:54
          Dlatego nie gram w totolotka.:P
          Nie napisałam, że od tego. Prawidłowa interpretacja: być na tyle niezależną finansowo, by z palcem w oku i uchu móc sobie pozwolić na spokojne planowanie samodzielnego macierzyństwa. Teraz jasne?:P
          • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:59
            menk.a napisała:

            móc sobie pozwolić na spokojne planowanie samo
            > dzielnego macierzyństwa. \

            Dla mnie, to brzmi tak samo, jak Kuby z "Chłopów" planowanie amputacji nogi.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:46

            > Nie napisałam, że od tego. Prawidłowa interpretacja: być na tyle niezależną fin
            > ansowo, by z palcem w oku i uchu móc sobie pozwolić na spokojne planowanie samo
            > dzielnego macierzyństwa. Teraz jasne?:P

            Eee, toż wspólne rodzicielstwo aż tak się finansowo czasami nie różni :P
            • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:48
              Grafik, ale w założeniu Kukardka napisała: brak chłopa do tego wspólnego rodzicielstwa, a czas ucieka.:P
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:03
                menk.a napisała:

                > Grafik, ale w założeniu Kukardka napisała: brak chłopa do tego wspólnego rodzic
                > ielstwa, a czas ucieka.:P

                Aaaa, no to faktycznie. Z samotnym macierzyństwem to łatwiej będzie - trzeba się jedynie wypiąć w odpowiedniej porze miesiąca :D
                • chersona Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:07
                  nie trzeba. można wziąć spermę z banku. wybrać sobie czy od wysokiego blondyna, czy od niskiego bruneta. najlepsza sperma podobno od górali, najgorsza od Ślązaków, co mnie w sumie dziwi, bo jedni blisko drugich.
                  • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:59
                    chersona napisała:

                    > nie trzeba. można wziąć spermę z banku. wybrać sobie czy od wysokiego blondyna,
                    > czy od niskiego bruneta. najlepsza sperma podobno od górali, najgorsza od Śląz
                    > aków, co mnie w sumie dziwi, bo jedni blisko drugich.
                    >

                    I tak sobie można przyjść z ulicy i wziąć? Nie trzeba być w małżeństwie (bezdzietnym)?
                    • chersona Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 09:43
                      o kurka, chyba się nie da. w takim razie, żeby uniezależnić się od mężczyzn, trzeba pomyśleć o syntetycznej spermie.
                      • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 10:49
                        Hihihi, fajny pomysł. Seskmisja II. Tylko kogo my potem na te alimenty naciągniemy? ;P
                • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:12
                  Liczyłam na lepszy, bardziej błyskotliwy komentarz.;)
                  • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:26
                    no i tak się wychodzi jak ... gdy chce się być adwokatem diabła ;)
                    • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:41
                      To rozczarowujące.;)
                      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:45
                        no coś Ty , ja już przywykłam i nie mam żalu ;)
              • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:07
                dawców plemników nie brakuje ;)
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:54
        a tak bardziej wprost, bo to co napisałaś to zbyt duże pole do nadinterpretacji ;)
        • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:57
          Wprost: zostać samodzielna matką, stać cię na to, więc decydujesz się na urodzenie dziecka, bez pytania kogokolwiek o zgodę. Cały trud i koszty bierzesz na siebie, nie dzielisz na dwa.;)
          • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:00
            menk.a napisała:

            Cały trud

            Rozumiem ,że trud urodzenia, ok.
            A co z wychowaniem ??
            • rzeka.chaosu Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:17
              Cały trud to cały trud. :) I wychowywania i martwienia się o dziecko

              Że się tak wtrącę. :)
              • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:41
                rzeka.chaosu napisała:

                > Cały trud to cały trud. :) I wychowywania i martwienia się o dziecko

                Jestem zwolennikiem poglądy, że nie można wychować dziecka w pojedynkę. Można je tylko biologicznie "odchować", a to zdecydowanie za mało.
                Dlatego uważam planowanie samodzielnego macierzyństwa, za wysoce niemoralne, bo krzywdzące dziecko które ma się narodzić.
                >
                > Że się tak wtrącę. :)
                >
                >
                • rzeka.chaosu Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:45
                  Zły rodzic potrafi skrzywić bardziej niż brak rodzica.
                  Moim zdaniem nie jest to amoralne.
                  • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:56
                    rzeka.chaosu napisała:

                    > Zły rodzic potrafi skrzywić bardziej niż brak rodzica.

                    Oczywiście masz racje :), ale nikt nie 'planuje' złego rodzica :D

                    > Moim zdaniem nie jest to amoralne.

                    Pojecie moralności i nie moralności to kwestia indywidualna :)
                    Widocznie nasze różnią się :)
                    >
                    >
                    >
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:09
            a jak Cię nie stać, to co dalej ?
            • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:10
              A to nie wiem. Bidnego scenariusza nie rozważałam.:D
    • chersona Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:46
      bo źle postawiłaś pytanie. co to znaczy: co w tej sytuacji robicie? mają powiedzieć: bezzwłocznie robimy sobie dziecko. pamiętam, jak mnie -20-letniej dziewczynie, w związku z moimi problemami- lekarze ginekolodzy zalecali zajście w ciążę. Dobre sobie.


      • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:52
        chersona napisała:

        > bo źle postawiłaś pytanie. co to znaczy: co w tej sytuacji robicie? mają powied
        > zieć: bezzwłocznie robimy sobie dziecko. pamiętam, jak mnie -20-letniej dziewcz
        > ynie, w związku z moimi problemami- lekarze ginekolodzy zalecali zajście w ciąż
        > ę. Dobre sobie.
        >
        > Nie tyle pytanie jest źle postawione, co Ty zbyt wąsko jej interpretujesz :)
        "Co robicie" należy interpretować tak szeroko jak tylko to możliwe. Co robicie, czy, co i jak często o tym myślicie, czy te myśli są natrętne, obezwładniające, męczące itp. w tym stylu:)
        • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 19:56
          otóż to, pytanie było otwarte, bez sugerowania odpowiedzi ;)
        • chersona Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:08
          ja wiem. ale takie pytanie nie daje pola do popisu: bo albo odpowiesz tak martwi mnie to, albo nie, staram się o tym nie myśleć. dlatego właśnie wyszła taka, a nie inna dyskusja. większe pole do popisu dałoby pytanie: bezdzietne 30-45 powiedzcie dlaczego nie macie dzieci. i wtedy ktoś by powiedział, bo nie, bo nie mam kasy, bo wolę karierę, etc.
          • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:42
            chersona napisała:

            większe pole do popisu dałoby pytanie: bezdzietne 30-45 po
            > wiedzcie dlaczego nie macie dzieci. i wtedy ktoś by powiedział, bo nie, bo nie
            > mam kasy, bo wolę karierę, etc.

            Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś taki wątek założyła :)
            • chersona Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:51
              drugi taki bzdetny?
              • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:59
                chersona napisała:

                > drugi taki bzdetny?

                Dlaczego bzdetny?
                Każdy wątek, poruszający zagadnienie związane z procesami społecznymi jest interesujący :)
                • chersona Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:04
                  i tak wszyscy wiemy, że kobieta bez dziecka i bez faceta, to kobieta przegrana. choćby nie wiem, jak piękne i bogate miała życie. to my wszyscy dzietni i z partnerami wiemy swoje.
                  • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:06
                    chersona napisała:
                    to my wszyscy dzietni i z pa
                    > rtnerami wiemy swoje.

                    :D:D:D, ale ciiii, bo nas rozszarpią :D
                    • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:19
                      jak czasem popatrzę na tę patologię dzietnych i sparowanych to sama nie wiem co jest lepsze ;) ja tam nie mam nic przeciwko parom czy przeciwko singlom, oby to zdrowe i świadome było ... a bardzo często obserwuję patologię, w której ludzie są ze sobą, bo nie maja wyjścia, albo sami ze sobą zawarlki umowę na to, że będą pomimo swoich potrzeb trwali w czymś chorym, bo społeczeństwo od nich tego wymaga , albo sami od siebie tego wymagają a w głebi serca nbie chcą ... każdy ma swoje i broni, byleby go nie rozszarpali ;DDD
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:13
            ale tu misiu nie chodzi o to dlaczego nie mają dzieci. To jest oczywiste, że ich nie mają z różnych sobie znanych powodów ... mnie interesuje to, co dalej ?
            • piotr_57 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:39
              kookardka napisała:

              ... mnie interesuje to, co dalej ?

              Dalej to ja muszę się zajmować swoja 92-letnią stryjenką, bo : ..."nie po to żyję by pieluchy prać"...
    • gr.een ja codziennie walę głową w ścianę 13.02.11, 19:49
      • menk.a Re: ja codziennie walę głową w ścianę 13.02.11, 19:55
        To swoiste codzienne walę_tynki.
        • gr.een Re: ja codziennie walę głową w ścianę 13.02.11, 19:58
          :)
    • maitresse.d.un.francais Menka! 13.02.11, 19:58
      Na forum to wlazłaś, a poczta...???
      • menk.a Re: Menka! 13.02.11, 20:06
        Która poczta? Ta obok mnie w niedzielę zamknięta. A gazetowa pusta.:P
        • maitresse.d.un.francais Re: Menka! 13.02.11, 20:09
          menk.a napisała:

          > Która poczta? Ta obok mnie w niedzielę zamknięta. A gazetowa pusta.:P

          Jak to???

          Wysłałam ci przecudny utfur o Józku!

          Admini przechwycili?
    • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:04
      30-45 lat.
      Bezdzietna.
      Nie sama.
      Ciężko, słabo, nie wiem.
      :/
    • nagialeniedokonca Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 20:22
      myślałem, że wątek będzie kulinarny, do bani :(
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:00
        wątek kulinarny aletrochę niedokońca ... na twardo pozytywnie, na miękko to raczej tak" "twardoaleniedkońca" ... no i zostaje jajecznica ... w Twojej sytuacji to chyba lepiej być takim średniakiem "niedokońca" . prawda ? ;)
        • izabellaz1 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:23
          Mnie z jaj najbardziej smakują właśnie takie twardealeniedokońca :D
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 23:03
            no ale przystwka ... ? ;)
    • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:23
      Dopóki kobieta ma okres i owulację, to ma szanse zostać matką. Większy problem jest wtedy, gdy brakuje partnera, którego kocha z wzajemnością.
      Wpadkę zaliczyć też nie tak prosto, bo faceci w łóżku są coraz lepiej wyedukowani. Prędzej trzy gumy naciągną jedna na drugą albo w sufit wystrzelą, niż do środka.
      • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:30
        Mówisz, że miesiączka wystarczy do poczęcia?
        Ciekawe.
        • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:37
          funny_game napisała:

          > Mówisz, że miesiączka wystarczy do poczęcia?
          > Ciekawe.
          >


          Co mam wyjaśnić?
          • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:45
            No wyjaśnij, jak to się stało, że w Twojej głowie miesiączka = zapłodnienie, donoszenie ciąży i poród.
            • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:51
              :)) Oj, funny_game. Warunek konieczny, ale nie wystarczający. Przecież wiadomo, że jak kobitka przestanie miesiączkować i produkować te jajeczka, to choćby cały dzień z łóżka nie wychodziła i potem nogi pionowo w górze trzymała, to mamusią w naturalny sposób nie zostanie.
              No i jeszcze chętny chłop potrzebny, myślałam, że o tym nie muszę już pisać ;P
              • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:54
                No ale ja mam miesiączkę, a dzieci nie będę miała! To już wolę, żeby się to comiesięczne użerańsko skończyło. Chłopa se zostawiam, a co!
                • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:57
                  Nie chcesz? Nie możesz?
                  • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:01
                    To drugie :)
                    • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:16
                      Ano widzisz, główny wątek to tylko wierzchołek góry lodowej. Kilka warunków powinno być ze sobą sprzężonych, samo babskie "chcenie" nie wystarczy. Ty masz chłopa, a nie możesz. Ja chyba mogę (badania tego nie wykluczyły) i mam "starających się", ale do żadnego z nich nic nie czuję. Więc jak na razie jakakolwiek interakcja z tymi panami wykluczona. Może przyjdzie czas, że zmienię zdanie i zbliżając się do górnej granicy wiekowej, kiedy jeszcze będę "mogła", zaliczę jakąś wpadkę kontrolowaną. Naprawdę nie mam pojęcia. Przykra i drażliwa sprawa, a kochana kookardka chyba chciała włożyć kij w mrowisko :D
                      • funny_game Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:19
                        No i ja nie przeczę, że gadanie o tym wszystkim jest potrzebne :)
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:31
        tak tak, ale poza tym, co dalej ? ;)
        • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:37
          kookardka napisała:

          > tak tak, ale poza tym, co dalej ? ;)
          >

          Tzn?
    • ursyda Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:23
      Byłam przekonana ze to wątek o gotowaniu będzie. Jajek na czas.
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:35
        No toś sobie ugotowała na czas ;) no chyba, że chcesz sobie jeszcze gotować,
        to słucham, jakie przmyslenia ;)? wiesz, jedno ugotowane nie znaczy, że zawsze
        będzie, róznie to w życiu bywa ...
        • ursyda Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:45
          ja bym ci chętnie coś w tym wątku podpowiedziała ale postawiłaś warunek:)
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 21:59
            jaki że niby ? wiekowy :DDD
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:03
            wiesz, bo ja tak myślę, że zawsze mozna adoptować i to chyba byłoby fajniejszym działaniem niż adopotowanie kolejnych 3ech kotów ... no ale rozumiem, że nie każdego stać na takie wyazwanie ... a adopcja dziecka to bardzo duża odpowiedzialność
            • six_a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:13
              >bo ja tak myślę, że zawsze mozna adoptować
              no chyba jednak nie zawsze, przy adopcji też są ograniczenia wiekowe.
              • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:16
                jakie ?
                • ursyda Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:30
                  też nie wiedziałam
                • six_a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:32
                  różnica między wiekiem dziecka a wiekiem rodziców maks. 40 lat., czyli jak masz 40 lat, to możesz jeszcze adoptować malutkie dziecko, 45 - co najmniej 5-letnie. im starsza osoba, tym szanse teoretycznie mniejsze na adopcję, bo dochodzą inne warunki, jak stan zdrowia itp.

                  Przestrzegamy również zasady, że różnica wieku pomiędzy dzieckiem a jego opiekunami nie może być mniejsza niż 18 lat, i raczej nie większa niż 40 lat (zasada ściśle przestrzegana w przypadku adopcji).
                  www.oroz.pl/opieka.htm
      • nagialeniedokonca Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:01
        pomyślałaś prawie dokładnie jak ja, czy to coś znaczy????
        • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:15
          takkkk, za 3 minuty będziesznagidokońca, ALE już ... bez NIE
        • ursyda Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:30
          na bank

          nagialeniedokonca napisał:

          > pomyślałaś prawie dokładnie jak ja, czy to coś znaczy????
          • nagialeniedokonca Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:36
            :):):)
    • kora3 Nie jestem sama, ale dziecka nie mam i nigdu nie c 13.02.11, 21:40
      hciałam mieć. Po prosy nie zyłam nigdy takiej potzeby, choć lubie dzieci z wzajemniscią. Zarówno wychodzac za maż, jak i rozwidzac sie u szybko wchodzac w nowy zwiazek, byłam w wueku, keidy spokojnie moglabym miec dziecko/dzieci, ale nie miałam zamiaru. Takze wchodzac w obeny zwiaek miaam tyle lat, ze kobiety w takim wieku rodza, rzeadko pierwze dziecko, prawda, ale zdarza się. Nawet w moim obecnym wieku babki sie jeszcze decydują na potomstwo, znów - rzadko pierwsze dziecko, ale też się zdarza. Ja nigdy tego nie chciałam, wiec nie miała problemów typu uciekające jajeczka, czy czas: na dziecko:) Zabawne, ze zawsze słyszałam, ze mi sie to zmieni, ale jakos nigdy nie zmieniło co zresztą przewidywałam, ale ze ludzie zwykle "wiedza lepiej" niż sam zaintetrsowany to ilewałam te orzepowiednie i tyle:)
      wsród moich znajomych mam kobiey z dziećmi i bez nich i bywa, jak zwukle, bardzo róznie. Osobiscie znam jedną koelzanke, która otwarcie marudzi z braku dziecka Tak sie układało jej życie, ze nigdy nie była w na tyle powaznym zwiazku, by myslec o dziecku, a z przypadkowym gosciem, byała się je miec Teraz też nie jest w zadnym powazniejszym zwiazku, a ze jest rok młodsza ode mnie, a na taki zwiazek sie u niej nie zanosi, obawia się,ze jej szanse na macuerzyństwo są przekreslone. Kolejna kolezanka w stałym zwiazku, małzeński która ma z poprzedniego nbieformalnego zwiazku córkę już 22 ketnia, w moim wieku kobieta, ostatnio miała mega schize ciązaowa, a z kolei jeszcze inna kolezanka z 2 dzieci, mega doła, bo okazało sie, ze trzeciego dziecka miec juz nie moze, a bardzo by chciała maluszka,, bo jej dzieci juz nastoletnie, a zawsze chciała miec trójkę Jeszcze inna zbajoma, zdecydowała się po 2 dziecku na podwizanie jajowódów i jest zadowolona

      Mysle,ze to sparwa b induwidualna Jesli ktoś chciałby miec dziecko jedyne, czy kolejne, a nie moze z róznych przyczy, na pewni czuje się niekomfortowo, jesli natomiast brak dzieci, czy obecna ich liczba jest optumum, to z niemoznosci moze byc wrecz zadowolony:)
      • kookardka Re: Nie jestem sama, ale dziecka nie mam i nigdu 13.02.11, 22:09
        dzięki za odpowiedź :)
        • kora3 Re: Nie jestem sama, ale dziecka nie mam i nigdu 13.02.11, 22:26
          cała przyjemnośc po mojej stronie :)

          Na matginesie: mysle,ze ludzie czesto "sprzeadja" stetrotypy zsorjedunkowe, typu: wszyscu, zawsze, nikt, nigdy :)
          Na takich kwnawach snują się własnie tereotypy o dzieciach, typu: jazdy chce miec dziecko, a jesku nie ma musi byc nieszczesliwy, a jesli do licha nie ejst nieszczesliwy (jak oczekuje czasem stereotypowo myslace oroczenie blizsze, albo np, forimowe) to muzisła miec trudne dzieciństwo, brak towerka, a matka go naniedbywała, albo jest w najlepszy,m przypadku skrajnym egoistą:)
          Mnie takie cis smieszy - wg mnie posiadanie dziecka to b powazna decuzja, nie moze być podjeta "bo innu (wszyscy:)) mają", albo "co ludzie powiedzą"
          • kookardka Re: Nie jestem sama, ale dziecka nie mam i nigdu 13.02.11, 22:29
            czy Twoja klawiatura jest made in chine ? ;DDD
            • kora3 Re: Nie jestem sama, ale dziecka nie mam i nigdu 13.02.11, 22:35
              nie, bylam zmuszona przełaczyc się na klawiature niezbedna do pisania czegos do pracy, a ta jest przesunieta:) sorry :)
    • wloczykijcom Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:02
      Spełniam kryteria. Jaka reakcja? Właściwie żadna. Są jeszcze, czy ich nie ma, wszystko jedno, i tak nie planuję dziecka. Zegar nie tyka: i dobrze, bo tykanie z reguły przeszkadza mi zasnąć ;-)
      • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:10
        heh, a patrz innych metronom usypia ;)
        • wloczykijcom Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:13
          Wszystko da się naprawić... tylko trzeba wziąć większy młotek :-)
          • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:18
            no nie wiem, większy młotek to więcej siłki ... to nie na moje kruche pętelki ;)
    • kookardka Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:25
      mój wątek osiągnął szczyty popularności ... dotychczas widziałam taką ilośc wpisów pod wątkami forumowych wyjadaczy damskich serc: tzn kąbiego, josefa, jana na stosie ... no w sumie ... biorąc pod uwagę parytety i knoty ... chyba nie jest tak źle ;)
      • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 22:29
        Ty specjalnie taki temat wyciągnęłaś! :D Popularności się zachciało, co? :))
        Szkoda tylko, że tak mało wypowiedzi osób, których problem rzeczywiście dotyczy :]
      • kora3 Gratki, a swoją drogą - ciekawe, czy podobna pop 13.02.11, 22:33
        ularnosc zdobułby wątek traktujacy o tym, ze zegar tya, komuś, niezaleznie od płci i nagle zdaje on/ona sprawe ze już np nie moze zmienic zawodu na ten wymarzony wiesz, mam na myski sytuacje, kiedy komuś tak sie ułozuło zycie, ze musiał np przerwac studia, albo wybrac inne niz te o których marzył, albo ogólnie niekniecznie studia, tylko zawód:) u nagle okazuje się,ze nie ma już odpowiedniego wielu, by realnie, a nie tylko hobbystycznie zajac się ta dziedziną wiedzy, czy zawodem. Jasne, ze w odrózniueniu od statystycznego wielu na macuerzyństwo, w asadzie nie ma limitów na statystyczny wieku pozwalajacy na podjecie wiekszosci studiów, ale realnie moze nie być mozliwe już wykonywanie zawodu po nich, a niektoe zawody są obwarowane dolną granica wieku, w jakiej mzna je wykonwac. Npo i co czuje taki człowiek, powiedzmy 45 letni, kiedy uswiadamia sobie,z e ito już za późno by na serio zostać lekarzem, prawnikiem strazakiem, czy litnikiem o czym cale zycie marzył, a odkładał na potem, b miał inne sprawy.
        • akle2 Re: Gratki, a swoją drogą - ciekawe, czy podobna 13.02.11, 22:37
          Kora3, to wszystko fajne, co piszesz, ale wrzuć chociaż do worda ze słownikiem, jak klawiatura tego nie ogarnia :(
          • kora3 Re: Gratki, a swoją drogą - ciekawe, czy podobna 13.02.11, 22:46
            nie mogę, forum nie trawi wdytora, w którym pisze, sa same krzaki :(
        • gr.een ja myslę, że taki człowiek 13.02.11, 22:39
          kładzie się do łóżka i czeka na smierć
          • kookardka Re: ja myslę, że taki człowiek 13.02.11, 22:47
            można zostać ratownikiem medycznym ...
            • kora3 no teoretycznie:) ale jesli marzyło się 13.02.11, 22:49
              o byciu np.adwokatem to niewiele ma współnego :)
            • kitek_maly Re: ja myslę, że taki człowiek 13.02.11, 23:15
              kookardka napisała:

              > można zostać ratownikiem medycznym ...

              To tak jak ktoś powiedziałby Tobie (po tym jak Ci uciekną jajeczka), że przecież możesz adoptować.
              • kookardka Re: ja myslę, że taki człowiek 14.02.11, 10:44
                to znaczy jak ? nie widzę nic złego w takiej odpowiedzi
          • kora3 a ja mysle, ze nie :) 13.02.11, 22:48
            po prostu czasem moze mysli, ze chcialby cos zmienic, a moze nie mysli o tym, bo juz nie ma poco, a moze mysli "a skad wiadomo, ze lepiej byłoby gdybym zostal (tu wymarzony zawód)?":)
    • masher Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 23:31
      boscie sie jeszcze kombinowac nie nauczyly :P dogadac sie z samotnym bezdzietnym chlopem ktory tez by chcial miec swoje. pokombinujecie blizniaki i kazde ma po jednym :D a moze i chlopa w koncu na stale znajdziecie bo nie chcialby rozdzielac blizniakow i spodobaloby sie mu :P baby baby, paliaki a kombinowac nie potrafia :P
      • akle2 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 23:33
        Są tacy?? :P
        • masher Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 13.02.11, 23:45
          ba :]
      • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 09:18
        Pokombinujcie bliźniaki? Znasz na to skuteczny przepis?:D
        • masher Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 11:37
          w ostatecznosci kombinujcie dwa razy jak do pary nie bedzie :P
    • alpepe Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 09:43
      Tak, nie mnie to dotyczy, ale znajomej mojego męża i owszem. Kobieta kilka lat po czterdziestce. Najpierw nie miała z kim, potem jej facet (rozwodnik z dorosłymi już dziećmi) nie chciał, a teraz już nie może, choć ponoć facet ustąpił jej w tej kwestii.
      Ona jest strasznie rozgoryczona, bo co jej po facecie, co jej po zawodowych sukcesach, jak dziecka nie ma. To jej słowa. Ponieważ kiedyś, gdzieś na miesiąc przed poznaniem mnie, mój mąż do niej startował, to ją tym bardziej rozgorycza to, co jej się wydaje, że miałaby, gdyby była na moim miejcu, gdyby wtedy ta znajomość się była rozwinęła przed nastaniem mnie. Nasze dziecko widziała i jest nim zachwycona. Ale to nieprawda z tym, co by było, gdyby, bo mój mąż nie chciał mieć dzieci, a ona z tych, co słuchają swojego faceta i cierpią w milczeniu. Gdyby ona była na jego miejscu, po pierwsze już nie byliby razem, a na pewno nie mieliby dzieci, czyli byłaby tak samo rozgoryczona jak teraz.
      • menk.a Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 09:53
        Twój mąż nie chciał dzieci, a jednak ma. Więc nie wiadomo czy z nią też by się nie rozmnożył. To czy byliby jeszcze razem to oddzielna kwestia.;)
        • alpepe Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 10:00
          Nie, z nią by nie miał, bo w moim przypadku trafił swój na swego, ona zaś jest inna, grzeczna, jakby to powiedział mój mąż. Pan i władca mówi: nie rozmnażamy się, to ona grzecznie łyka antykoncepty i marzy w cichości, by nadszedł dzień, kiedy pan i władca powie: rozmnażamy się. A ja kwestię dzieci postawiłam jasno przy drugim spotkaniu i mój mąż myślał, że mnie przekona do zdania odmiennego. Ją by przekonał. Wiem, bo ją znam.
    • 10iwonka10 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 09:52
      Kobiety ktore chcialy miec dzieci i to przegapily na pewno czuja uciekajacy czas. Kobiety ktore nie chcialy/chca miec dzieci ten problem chyba nie dotyczy.
    • duola77 Re: Zegar tyka, jajeczka uciekają - co dalej ? 14.02.11, 11:04
      Niby nie dla mnie ten wątek bo nie spełniam wymagań ale skłonił do przemyśleń.
      Z latami nie tylko jajeczka uciekają ale i inne szanse.I trzeba się jakoś godzić , racjonalizować , szukać innego . I takie pytania o ogólną kondycję ludzkiej psyche się rodzą .
      a wpływ kulturowy? a inne zmienne ? i czy nie za szybkie te zmiany jak na plastyczną możliwość osobniczej psyche.
      Wiem , bełkot _ ale zamieszał mi ten wątek , obudził niechciane refleksje :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka