olkazzielonejdoliny
04.03.11, 16:07
Od jakiegoś czasu kręcę się koło fajnego faceta, kilka dni temu wreszcie sie spotkaliśmy no i jakoś ode mnie wyszła propozycja wybrania sie do nowootwartej kanjpy u nas w mieście. On powiedział: " z przyjemnością, ja już tam byłem, ale moge pójść z tobą". Nie chciał umówic na konkretny dzień, powiedzial ogólnie, że weekend mu pasuje i jakbym nadal chciala to żebym zadzwoniła. A ja słuchajcie mam dylemat- boję sie, że to za dużo już inicjatywy z mojej strony, że sie zgodził z łaski i że jak zadzwonie to odmówi, albo pomyśli sobie, że napalona jestem.
Co robic, czekać aż on zadzwoni?