Dodaj do ulubionych

a mnie wkurza

26.02.02, 11:00
A mnie wkurza, to ciągłe obrzucanie wyzwiskami typu dziwka dziewczyn, które nie
realizują jedynie słusznego monogamicznego stylu pożycia seksualnego. Kurka
blada, seks to już musi być miłość i to taka idealna, doskonała, tere fere. A
dlaczego nie można mieć seksu z kimś kogo się lubi, z żądania żeby to była
wierność i miłość doskonała aż po grób? Czy to nie byłoby lepsze dla wielu
ludzi? Dlaczego jeden model ma obowiązywać wszystkich? Dlaczego możemy lubić
różne książki, muzykę, dania, filmy, ale w seksie ma być inaczej????

wiem, wiem, zaraz mnie błotem obrzucą, ale mam ich w nosie, chcą być wierni
doskonale to niech będą, a ode mnie wara

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mag_nolia Re: a mnie wkurza 26.02.02, 11:13
      ...wiesz cyba nawet wcale nie jesteś taki kontrowersyjny jak Ci się zdaje...
      buziaki!
      • Gość: Alenka Re: a mnie wkurza IP: *.saint / 10.1.1.* 26.02.02, 11:22
        Brawo!!!
        Nareszcie ktoś normalny!!! całuję bardzooo mocno!!!!
    • kini Re: a mnie wkurza 26.02.02, 11:44
      Ja cię błotem nie obrzucę. Wręcz przeciwnie, masz moje pełne poparcie.
      Najgorsze jest to, że dziewczyny mówią w ten sposób o innych dziewczynach.
    • Gość: K-Muflon Re: a mnie wkurza IP: 168.169.147.* 26.02.02, 11:54
      chudyy napisał(a):

      > blada, seks to już musi być miłość i to taka idealna, doskonała, tere fere. A
      > dlaczego nie można mieć seksu z kimś kogo się lubi, z żądania żeby to była
      > wierność i miłość doskonała aż po grób?

      To chyba same kobiety temu cholduja.
      (i jeszcze zmuszaja do tego facetow!)

      > wiem, wiem, zaraz mnie błotem obrzucą, ale mam ich w nosie, chcą być wierni
      > doskonale to niech będą, a ode mnie wara

      To mow od razu ze o to Ci chodzi :-)

      K-Muflon,
      • tasha3 Re: a mnie wkurza 27.02.02, 16:19
        ... niekoniecznie kobiety to "narzucają"...! Myslę, że to własnie męski patent na
        wyłącznosc..stosowany wobec kobiet ! A życie jest przecież takie krótkie...! Pozdrawiam gorąco ! Nie
        dajmy zabronić sobie... czegokolwiek. To tak jak z bitą smietaną..., jedni lubią, inni nie... Ja jestem ZA
        szaleństwem !
        • Gość: K-Muflon Re: a mnie wkurza IP: 168.169.147.* 27.02.02, 17:07
          tasha3 napisał(a):

          > ... niekoniecznie kobiety to "narzucają"...! Myslę, że to własnie męski pate
          > nt na
          > wyłącznosc..stosowany wobec kobiet !

          A ja mysle, ze jest odwrotnie,

          K-Muflon,
          • tasha3 Re: a mnie wkurza 28.02.02, 08:31
            No dobrze..., patent na wyłącznosć, to rzecz obu płci.., i jego występowanie nie od płci zależy, ale od
            człowieka. Tylko dlaczego to kobiety własnie spotykają się z ostrzejszymi ocenami .. ?
            • chudyy Re: a mnie wkurza 28.02.02, 09:49
              tasha3 napisał(a):
              > No dobrze..., patent na wyłącznosć, to rzecz obu płci.., i jego występowanie ni
              > e od płci zależy, ale od
              > człowieka. Tylko dlaczego to kobiety własnie spotykają się z ostrzejszymi ocen
              > ami .. ?

              to też mnie wkurza
              i prawda jest taka, że ferowanie tych ocen od płci nie zależy tylko od człowieka,
              moja wypowiedź tę postawę atakuje, nie płeć taką czy inną
              jeśli dwoje ludzie coś dobrowolnie akceptuje to jest OK
    • Gość: :-) ta.. Re: a mnie wkurza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 15:53
      Ach..., jak miło ! Dobrze powiedziane, Mój Drogi....... Bo to tylko zasady stworzone przez ludzi...!
      Powtórzę się, ale dlaczego o seksie nie można marzyć tak, jak o podróży do np.Egiptu...?
      Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie.... :-)
    • jestemjebniety Re: a mnie wkurza 27.02.02, 17:22
      dobrze rzeczesz. "jestemjebniety"
    • nessuna Re: a mnie wkurza 28.02.02, 10:09
      Moj znajomy, czlowiek o dosc bogatym zyciu erotycznym przed slubem, czlowiek,
      ktory umawial sie na niezobowiazujacy seks dla czystej przyjemnosci, bardzo
      sobie ceni to, ze jego zona byla dziewica. Wobec kobiet, z ktorymi niegdys
      uprawial seks, uzywa okreslenia, ze byly 'troche latwe'.
      Maz mojej bliskiej kolezanki, czlowiek bardzo doswiadczony w ars amandi, bardzo
      docenil dziewictwo swej malzonki.
      Mysle, ze to jednak panowie maja wiecej klopotow z zaakceptowaniem przeszlosci
      swej partnerki. Niemaly na to wplyw ma na pewno wciaz podsycany kult czystosci
      przedmalzenskiej i dziewictwa tyle, ze do kultywowania tych cnot spoleczenstwo
      zacheca glownie kobiety. Na tym forum juz niejednokrotnie byly watki, w ktorych
      poruszano kwestie dziewictwa. Nawet dosc niedawno, pewna mloda osobka o
      imieniu/loginie Maja pytala innych forumowiczow, czy oddac sie
      narzeczonemu 'przed' czy jednak dopiero 'po' slubie. Panie zachecaly Maje do
      wiekszej spontanicznosci, panowie raczej do trwania przy swoim postanowieniu,
      ze seksu pokosztuje ona tylko z malzonkiem.
      Czasem slyszy sie opinie, ze mezczyzni lubia, gdy kobieta staje sie strona
      aktywna. Mysle, ze istotnie sa tacy panowie. Mysle jednak, ze wielu wypowiada
      takie deklaracje, podczas gdy tak naprawde holduje tradycyjnej obyczajowosci i
      jakakolwiek inwencje ze strony kbiety przyjmuje nie z radoscia, lecz z lekiem,
      ze to podkopie ich meska dominacje.
      • chudyy sporo racji 28.02.02, 10:47
        sporo jest racji w Twoich słowach
        i tacy faceci tym bardziej mnie wkurzają, psy ogrodnika
        naturalnie jako facet dobrze po 30-tce. nie zadaję się z dziećmi i nie
        oczekuję, żeby kobiety w okolicy 30-tki były dziewicami, gorzej, bałbym się
        takiej

        ogólnie, moje doświadczenia mówią mi, że dziewictwo to jedna z najmniej ważnych
        rzeczy jeśli chodzi o jakość związku, ale za to łatwa sprawdzenia, czyli coś
        dla tych co lubią wiedzieć, a nie lubią myśleć

        więcej, dlaczego możemy się uczyć wielu innych rzeczy, a tu mamy liczyć, że
        wszystko umiemy; dlatego powinno się mieć parę partnerek, paru partnerów zanim
        się z kimś zwiążemy, takie właśnie jest moje zdanie

        pozdrawiam
        • nessuna Re: sporo racji 28.02.02, 11:02
          chudyy napisał(a):

          > naturalnie jako facet dobrze po 30-tce. nie zadaję się z dziećmi i nie
          > oczekuję, żeby kobiety w okolicy 30-tki były dziewicami, gorzej, bałbym się
          > takiej

          Daczego balbys sie takiej kobiety? Ze tzw. pasztet? Czy ze 'popaprana
          emocjonalnie' (ze uzyje zwrotu Bridget Jones, choc ona mowiac 'popaprancy'
          myslala o panach, nie paniach)?


          > więcej, dlaczego możemy się uczyć wielu innych rzeczy, a tu mamy liczyć, że
          > wszystko umiemy; dlatego powinno się mieć parę partnerek, paru partnerów zanim
          > się z kimś zwiążemy, takie właśnie jest moje zdanie

          Nie chce rozwazac tej kwestii z perspektywy osbistych doswiadczen, bo mam ich
          malo, ale analizujac sprawe zimnym okiem, trudno nie pokusic sie o twierdzenie,
          ze skoro wprawianie sie w chodzeniu, mowieniu czy rysunkach zabralo nam niezly
          kawalek zycia (i to w okresie, gdy ponoc jestesmy najbardziej podatni na uczenie
          sie), to dlaczego seks mialby byc ta domena zycia, ktora nie wymaga nauki? Bo
          chyba wymaga, skoro sa tacy, ktorzy sa w tym swietni i tacy, ktorzy sobie jakos
          radza, i tacy, ktorzy sa zaledwie kiepskimi kochankami. Z drugiej jednak strony,
          zastanwia mnie takze i to, czy w tej delikatnej materii sam trening, chocby nie
          wiem jak intensywny, moze byc gwarancja osiagniecia mistrzostwa?! I tu pozwole
          sobie na pewne porownanie: ja na przyklad nie mam glosu i chocbym nie wiem jak
          sie starala, nigdy nie zaspiewam sopranem koloraturowym. Mysle wiec, ze wielosc
          prob i bogactwo doswiadczen tez nie gwarantuja najwyzszych not w seksie. Wiec?
          • chudyy Re: sporo racji 28.02.02, 11:07
            nessuna napisał(a):
            > > naturalnie jako facet dobrze po 30-tce. nie zadaję się z dziećmi i nie
            > > oczekuję, żeby kobiety w okolicy 30-tki były dziewicami, gorzej, bałbym si
            > ę
            > > takiej
            >
            > Daczego balbys sie takiej kobiety?

            ze emocjonalnie coś nie tak jest właśnie, bo przecież widzę z kim mam do
            czynienia i czy jest w moim guście czy nie

            > Mysle wiec, ze wielosc
            > prob i bogactwo doswiadczen tez nie gwarantuja najwyzszych not w seksie. Wiec?

            dobrze powiedziane, bo istotnie jest to i kwestia treningu i predysozycji.
            Naturalnie nie ma możliwości by to ilościowo wyliczyć i określić ile procent
            czego potrzeba. Nie twierdzę także, że nie ma możliwości, że od razu trafimy na
            siebie i nie będziemy chcieli szukać dalej. Ale sprzeciwiam się nakazywaniu
            takiego modelu wszystkim. Chodzi mi o odczarowanie seksu, o wyjęcie go z łap
            bezżennych księży narzucających wszystkim swój punkt widzenia.

            pozdrawiam
        • Gość: ash Re: sporo racji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.02, 11:07
          Chudyy, zgadzam się z Tobą. Myśle że podwójne standardy to kwestia tylko i
          wyłącznie treningu kulturowego i wiary w bardzo odrealnioną wizję "kobiecości".
          Wielu panów "ceni sobie" dziewictwo żony czy dziewczyny. Mnie takie
          sformułowanie przeraża, bo to brzmi jak na targu mięsa. Ci którzy mówią
          o "czystości" nie są w stanie postrzegać kobiet inaczej niż cieleśnie, nieważne
          jakich górnolotnych argumentów używają. Jak długo kobiety będa przede wszystkim
          ciałami a dopiero później ludźmi, takie oceny i głupie podwójne standardy będą
          wszechobecne. Witamy w patriarchacie.... :((

          A swoja droga ta obsesja dziewictwa ma bardzo proste wyjaśnienie - daje ono
          pozorną pewność ojcostwa, które jak wiemy nie jest tak zewnetrznie oczywiste
          jak macierzyństwo. Takie sentymenty rodem ze średniowiecza, które przetrwały w
          kulturze.
        • nessuna Re: Czy to jednak logiczne? 28.02.02, 11:49
          chudyy napisał(a):

          > naturalnie jako facet dobrze po 30-tce. nie zadaję się z dziećmi i nie
          > oczekuję, żeby kobiety w okolicy 30-tki były dziewicami, gorzej, bałbym się
          > takiej
          > ogólnie, moje doświadczenia mówią mi, że dziewictwo to jedna z najmniej ważnych
          > rzeczy jeśli chodzi o jakość związku,

          Nie przywiazujesz wagi do dziewictwa, ktore zostalo utracone, przywiazujesz
          natomiast wage do dziewictwa, o ile ten stan dotyczy kobiety w pewnym wieku, w
          ktorym wiekszosc kobiet ma inicjacje seksualna za soba. Skoro, jak sam
          mowisz, "dziewictwo to jedna z najmniej ważnych rzeczy jeśli chodzi o jakość
          związku", to chyba w ogole nie powinienes analizowac, czy dziewczyna jest
          dziewica, czy nie, niezalenie od wieku czy innych uwarunkowan. Tak sadze.
          • chudyy Re: Czy to jednak logiczne? 28.02.02, 12:21
            nessuna napisał(a):
            > Skoro, jak sam
            > mowisz, "dziewictwo to jedna z najmniej ważnych rzeczy jeśli chodzi o jakość
            > związku", to chyba w ogole nie powinienes analizowac, czy dziewczyna jest
            > dziewica, czy nie, niezalenie od wieku czy innych uwarunkowan. Tak sadze.

            niestety nie mogę się zgodzić z takim rozumowaniem, albowiem ciągłe dziwictwo w
            pewnym wieku może sugerować zahamowania i inne takie tam; może czyli nie musi,
            statystyka, prawo wielkich liczb, itd. itp.

            zbyt wczesna utrata też może świadczyć o czymś niepokojącym, chodzenie z byle
            kim, byle gdzie i byle kiedy, ale nie o takich skrajonościach myślę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka