Dodaj do ulubionych

Bałaganiary.

    • gr.een brudne naczynia 23.03.11, 18:41
      w firmowej kuchni pozostawione komuś do umycia. takie flejtuchy
      • princess_yo_yo Re: brudne naczynia 23.03.11, 19:33
        tak sie robi u mnie w pracy, sprzataczka przychodzi codziennie i mycie naczyn to czesc jej obowiazkow
      • vandikia Re: brudne naczynia 23.03.11, 19:36
        u mnie flejtuchy to mało powiedziane
        sprzataczka przyjdzie, wszystko umyje, po jej wyjsciu czasami po dosłownie kwadransie wchodzisz do kuchni, a tak uwalane masłem sztućce pieprzniete na blat, wszędzie okruchy, torebki po żarciu, fusy z kawy w zlewie i wokoło, rozlana herbata
        a popołudniu jak chcesz umyć kubek w zlewie, to nie masz szans, bo jest zawalony garami, tak jakby umycie po sobie talerza było ponad ludzkie siły
        • sumire Re: brudne naczynia 23.03.11, 19:44
          u mnie jest tak samo - mleko się rozleje, to się zostawia rozlane, bo 'przyjdzie sprzątaczka'. brudny talerz nawet nie wstawiony do zlewozmywaka czy zmywarki, bo 'przyjdzie sprzątaczka'. rączki urwało. owszem, może i pani dostaje pensję za sprzątanie, ale nie wiem, czemu niektórzy postrzegają to za równoznaczne z możliwością zasyfiania okolicy do woli.
          • gr.een Re: brudne naczynia 23.03.11, 19:51
            czyli to normalne?
            Obrzydlistwo. Ja rozumiem, że w domu nie umyję szklanki, ale nie wyobrażam sobie bym zostawiła taki syf wśród obcych.
    • izabellaz1 Re: Bałaganiary. 23.03.11, 19:41
      Ja organicznie nie cierpię brudu i bałaganu. Czasem robię się nerwowa i wkurzona od samego wejścia do domu "nie wiedzieć czemu" (zwłaszcza jak mąż wrócił wcześniej i gotuje)...rozglądam się i już wiem o co chodziło.
    • kkuki Re: Bałaganiary. 23.03.11, 22:01
      Ja.
      Jak mam porządek to się odnaleźć nie potrafię.
      Nad bałaganem nauczyłam się nieco panować bo brudu jednak nie lubię, chociaż poziom tolerancji mam wysoki :)

      Ale jeszcze z rok temu bywało tak, że podłogę miałam zasłaną ciuchami, naczyniami, książkami, butelkami, kubeczkami po jogurtach i była tylko wydeptana ścieżka do strategicznych punktów pokoju. Dopóki nie śmierdziało było ok.
      • mariela1987 Re: Bałaganiary. 23.03.11, 23:23
        nie wiem co to za przyjemność żyć w brudzie/ nieporzadku/ syfie czy jak wy tam to nazywacie. Nie rozumiem tego... niech mi ktos wyjaśni

        Plusy porzadku
        - wszytsko mozna znaleźc
        - nic nie smierdzi
        - nic nie chodzi ( robaki)
        - jest przyjemnie i pachnie
        • kum-nye Re: Bałaganiary. 24.03.11, 11:27
          To chyba nie chodzi o to, że lubi się żyć w nieporządku. Po prostu niektórzy mają wyższą tolerancję dla bałaganu:) Wiadomo- przyjemnie jak jest wysprzątane (dobrze że u mnie jest druga połówka, która wręcz lubi to robić), ale jak jest bałagan to też ok, nie ma żadnego problemu, nie wpływa to na moje samopoczucie.
          Robaki, bród (poza kurzem) i smród to już skrajne przypadki, które chlewem raczej można nazwać:)
    • kum-nye Re: Bałaganiary. 24.03.11, 11:25
      Jestem straszną bałaganiarą jeśli chodzi o ciuchy (mogą być porozrzucane wszędzie), czasami nawet buty i wszelkiego rodzaju pisma, ksera, książki, notatki itp. Bałaganu generalnie nie zauważam, nie przeszkadza mi zupełnie. Za to naczynia, garnki muszą być zmywane na bieżąco!
    • tiuia Re: Bałaganiary. 24.03.11, 13:59
      Ja miewam kurz na półkach - zwł. wysokich. Dopóki nie najdzie mnie ochota na czyszczenie i polerowanie. Rzadko myję (a właściwie mój mąż, bo ja tego niecierpię) okna.
      Nie prasuję też prawie nigdy (wyjątek robię dla mojego czteroletniego syna, który życzy sobie czasami wyjść do przedszkola w koszuli, żeby zrobić wrażenie na Mai, która to będzie jego żoną).

      Reszta jest normalnie: odkurzanie co 3 dni, zmywanie podłóg co tydzień, pranie 4-5 razy w tygodniu. Zmywanie naczyń na bieżąco.
      Nie lubię gdy ubrania zwisają z krzeseł i skarpetki walają się po podłodze. Nie dopuściłabym do tego.
      • 10iwonka10 Re: Bałaganiary. 24.03.11, 14:09
        Ja mam bardzo podobnie. Oprocz historii z Maja:-)
    • kaleanka Re: Bałaganiary. 24.03.11, 14:52
      Nie wiem czym ty sie chwalisz. Gdybym byla facetem i zobaczylabym jak mieszkasz to balabym sie ruszyc cie palcem. Nawet czysta posciel w lozku by ci nie pomogla skoro kibel bylby w gorszym stanie niz publiczny szalet.
      • urko70 Re: Bałaganiary. 24.03.11, 15:15
        Długo trzeba było czekać na tak jednoznaczną krytyczną wypowiedź.

        Mam jedną znajomą, która dosc często ma tak jak tu wiele dziewczyn opisuje. Sterty niepoprasowanego w stołowym, w przedpokoju wszystko na wierzchu, w kuchnipodobnie. Nie brudno, co podkreslam ale jeden wielki bajzel.

        Dziwnie się czuję jak tam przychodzę. W związku też jej nie wychodzi (ofc nei tylko z jej winy).

        Jak człowiek jest poukładany to i w samochodzi i w mieszkaniu i w pracy i w stosunkach międzyludzkich. A jak jest bałaganiarzem to pewnie podobnie.

        Ja tam wolę porządek (nie pedantyzm ale porządek). Szafa jest od tego żeby w niej trzymać koszule/bluzki, narzuta jest od tego, żeby przykrywała pościel, odkurzacz służy do odkurzania.
        • simply_z Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:10

          > Jak człowiek jest poukładany to i w samochodzi i w mieszkaniu i w pracy i w sto
          > sunkach międzyludzkich. A jak jest bałaganiarzem to pewnie podobnie.
          >
          > Ja tam wolę porządek (nie pedantyzm ale porządek). Szafa jest od tego żeby w ni
          > ej trzymać koszule/bluzki, narzuta jest od tego, żeby przykrywała pościel, odku
          > rzacz służy do odkurzania.
          a ja wychodze z zalozenia ,że im bardziej ktos sie kreuje na ideal w necie to w zyciu codziennym jest mocno zwichrowany.
          zauwazylam ,że zawsze wypowiadasz sie jak alfa i omega ...
          ot taki mocno konserwatywny ,poukladany ,"uroczy" pan.
          • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:25
            Ja też nie bardzo wiem, co bałaganiarstwo ma do życiowego poukładania?
            Jeśli pracuję, to po prostu wolę po pracy zrobić coś innego niż sprzątanie, nie znoszę sprzątania, i nie powiem, że jestem życiowo jakoś idealnie poukładana, ale żyję tak jak mi się to podoba i mimo masy problemów, jestem szczęśliwa.
            • urko70 Re: Bałaganiary. 25.03.11, 11:42
              krwawa_orlica napisała:

              > Ja też nie bardzo wiem, co bałaganiarstwo ma do życiowego poukładania?

              "nie powiem, że jestem życiowo jakoś idealnie poukładana" :)
              Po prostu nie rozumiem jak w pracy można być taką, a w domu inną.

              > Jeśli pracuję, to po prostu wolę po pracy zrobić coś innego niż sprzątanie, nie
              > znoszę sprzątania, i nie powiem, że jestem życiowo jakoś idealnie poukładana,
              > ale żyję tak jak mi się to podoba i mimo masy problemów, jestem szczęśliwa.

              To, że mi się nie podoba bałaganiarstwo, że nie rozumeim jak można się tym chwalić wcale nie znaczy, że odbieram innym prawo do życia takiego jak sami chcą. NIC MI DO TEGO co robisz w swoim życiu. Ale skoro piszesz o tym na forum, a forum to miejsce do wyrażania opinii, do dyskutowania to chyba wolno mi napisać to co uważam - tak czy nie?:)
          • urko70 Re: Bałaganiary. 25.03.11, 11:34
            simply_z napisała:

            >
            > > Jak człowiek jest poukładany to i w samochodzi i w mieszkaniu i w pracy i
            > w sto
            > > sunkach międzyludzkich. A jak jest bałaganiarzem to pewnie podobnie.
            > >
            > > Ja tam wolę porządek (nie pedantyzm ale porządek). Szafa jest od tego żeb
            > y w ni
            > > ej trzymać koszule/bluzki, narzuta jest od tego, żeby przykrywała pościel
            > , odku
            > > rzacz służy do odkurzania.
            > a ja wychodze z zalozenia ,że im bardziej ktos sie kreuje na ideal w necie to w
            > zyciu codziennym jest mocno zwichrowany.

            Być może masz takie obserwacje, u mnie jest inaczej.

            > zauwazylam ,że zawsze wypowiadasz sie jak alfa i omega ...
            > ot taki mocno konserwatywny ,poukladany ,"uroczy" pan.

            Staram wypowiadać się dokładnie, nie zawsze mi to wychodzi ale staram się jeśli Ci to przeszkadza to trudno, nie czytaj tego co piszę.
            Owszem wolę poukładanych (bez skrajoności) od niepoukładanych.
            Jesteś bardzo "sympatyczna" :).
      • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:01
        Akurat o kiblu pisałam, że jest czysty.
        Ale walają się u mnie czyste, wyprane ciuchy, papiery, książki, części od komputera, kosmetyki, wszędzie schnące pranie. Wieczorem rozrzucamy brudne skarpetki. :P
        Na rzadziej używanych meblach jest kurz, gary stoją zwykle po obiedzie do kolacji, dopóki facet nie pozmywa. Ale suszak, zawsze jest cały w garach, bo jakoś nie po drodze mi z nimi do szafki.
        I jakoś mój facet nawet mieszka ze mną.
        • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:25
          krwawa_orlica napisała:

          > Akurat o kiblu pisałam, że jest czysty.
          > Ale walają się u mnie czyste, wyprane ciuchy, papiery, książki, części od kompu
          > tera, kosmetyki, wszędzie schnące pranie. Wieczorem rozrzucamy brudne skarpetki
          > . :P
          > Na rzadziej używanych meblach jest kurz, gary stoją zwykle po obiedzie do kolac
          > ji, dopóki facet nie pozmywa. Ale suszak, zawsze jest cały w garach, bo jakoś n
          > ie po drodze mi z nimi do sza

          Pewnie taki sam flejtuch jak i ty:) POrzadny by z toba nie mieszkal:)
          • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:29
            Nigdy nie gustowałam w porządnych. :D
            • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:47
              krwawa_orlica napisała:

              > Nigdy nie gustowałam w porządnych. :D
              Aha,masz sie czym chwalic:)
              • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:53
                Przynajmniej nie muszę płacić za seks, jak Ty.
                • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:55
                  krwawa_orlica napisała:

                  > Przynajmniej nie muszę płacić za seks, jak Ty.

                  A skad ty to wiesz ze ja place za sex ,co?? Moze twoj facior placil kiedys za sex,to teraz ma sex za darmo,to jest mu obojetne jakim flejtuchem jestes:)
                  • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:57
                    Jesteś żałosny, naprawdę.
                    • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 19:07
                      krwawa_orlica napisała:

                      > Jesteś żałosny, naprawdę.
                      Napisalem to naprawde od serca,naprawde bardzo Cie polubilem:) Fantastycznie sie z toba pisze:)
                    • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 19:08
                      krwawa_orlica napisała:

                      > Jesteś żałosny, naprawdę.
                      Dlac zego sie teraz obrazasz?? SAma napisalas jaki masz ladny porzadek w mieszkaniu:) A umnie wszystko blyszczy!!! Mam ci wyslac Fotki????????????????????
                      • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 19:10
                        Nie interesuje mnie co i jak masz w domu.
                        • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 19:14
                          krwawa_orlica napisała:

                          > Nie interesuje mnie co i jak masz w domu.
                          Wierze,ale zebys zawiscila i wiedziala ze istnieja tez INNI ludzie,wysle ci jutro wieczorem,pare fotek_PPP
                          • krwawa_orlica Re: Bałaganiary. 24.03.11, 19:28
                            Zgłoszę nękanie, nie żartuje.
                            • lew_ Re: Bałaganiary. 24.03.11, 19:37
                              krwawa_orlica napisała:

                              > Zgłoszę nękanie, nie żartuje.
                              Aha,wiec nie chcesz zobaczyc jak zyja inni ludzie?? Chcialem cie tylko oswiecic ze nie tylko flejtuchy mieszkaja na tgej ziemi:) Ale skoro jestes odporna na wiedze.....to cos rezygnuje:)
                              I dla twej wiadmosci,nie jestem w zasiegu CBA:)
    • sid-the-sloth Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:09
      Mnie bałagan, o ile nie jest masakryczny, nie przeszkadza. Ae brud owszem, aczkolwiek w kwestii kurzu na półkach bywam tolerancyjna.:)
    • niefrasobliwa Re: Bałaganiary. 24.03.11, 18:48
      Czytając wpisy, uspokoiłyście mnie ;), widzę, że nie tylko mnie wkurza bałagan i lubię porządek. Mam koleżankę, która ma bajzel jakby tornado przeszło i wtedy wszystko odnajduje, jak posprząta nic nie może znaleźć. Nie umiałabym się skupić nawet na małej pierdółce, mając bajzel.
    • panismok Re: Bałaganiary. 29.03.11, 15:49
      Zgłaszam się ;-)
      Małżonek ma nieco niższą tolerancję na bałagan, chociaż daleko mu do pedanta.
      Głównie on sprząta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka