Dodaj do ulubionych

Statystyczna babcia

13.04.11, 10:50
czytam sobie i czytam... slysze tu i tam

wychodzi mi cos takiego: wiele babc wiecej z siebie (dobrego i zlego) daje wnukom ze strony corki niz syna

zauwazylyscie taka tendencje w swojej rodzinie? moze znajomi sie skarżą?
Obserwuj wątek
    • pompeja Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 10:56
      U mnie odwrotnie, mamunia synunia się więcej angażuje (poz. i neg.) niż moja mamunia. Może dlatego, że moja jest trochę dziwna ;)
      • tygrysio_misio Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:05
        no tu nasz 2 rozne osoby, wiec porownywac jest ciezko

        ja pytam o sytuacja kiedy dana kobieta ma syna i corke... ii np czuje sie bardziej zobowiazana pilnowac dzieci corki niz syna kiedy jest taka potrzeba, dzieciom corki wszystko kupuje, a dzieciom syna tylko czekolade... w rodzicielstwie wspiera corke, a syna lekcewazy
        • pompeja Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:50
          A to wybacz, nie załapałam startera :)
        • ritsuko Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 22:59
          Aaa to takie buty. No cóż, jest na to wyjaśnienie, zresztą już od dawna znane. Najwięcej inwestuje mama mamy, bo ma największą pewność, że wnuk jest jej wnukiem. Przy dziecku syna tej pewności już nie ma :)
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:04
      Oczywiscie nie mozna zupelnie generalizowac, ale w wielu przypadkach mozna taka tendencje zaobserwowac. Zreszta opiera sie ona troche na uwarunkowaniu genetycznym.
      Przy corce jest 100% pewności kontynuacji puli genow, przy synu tylko zaufanie i nadzieje ;)
      • tygrysio_misio Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:07
        a to nie chodzi bardziej o uwarunkowania spolecze wedle ktorych dziecko jest przynalezace do matki??

        tak wiec dziecko corki jest blizej w rodzinie niz dziecko synowej, ktora jest osoba obca/przystawka do rodziny
    • sumire Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:08
      biologia się kłania.
    • soulshunter2 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:16
      statystycznie kiedy idziesz z psem na spacer to macie po 3 nogi.
      • irutxeta Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:46
        u mnie tez odwrotnie
        i brzydko

        teściowa i teść faworyzują moje dzieciaki bardziej niż synka jej córki,

        powód wielu scysji i nieprzyjemnych sytuacji,
        dogadujemy się w porządku z moja szwagierka - ale wiem, ze cierpi i nie podoba mi się zachowanie moich teściów:(
      • urko70 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:37
        A kiedy nie idziesz na spacer to już nie?
        • irutxeta Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 13:05
          tez nie -

          i nie wyręczam się teściami,

          wyręczam się sobą albo ojcem dzieci...
    • tabeletka Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:50
      to by sie zgadzalo, obie moje babcie foworyzuja/faworyzowaly dzieci corki
    • berta-death Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 11:50
      Tradycja mówi, że mężczyzna rządzi domem a kobieta w domu. I ja w tym widzę przyczynę tego, że babcie od strony matek bardziej się angażują w życie wnuków, niż babcie od strony ojców. Ciężko się wtranżalać obcej babie w dom i dzieci, a wobec własnej córki można sobie na więcej pozwolić. A jak już człowiek sobie na więcej pozwoli, to i częściej tam bywa i częściej się wtrąca do wszystkiego a co za tym idzie to bardziej się związuje z tą rodziną i dziećmi. A jak tak to i częściej daje im prezenty, sponsoruje to i owo, itp.

      Odwrotne sytuacje zaobserwowałam tylko w przypadkach, gdzie babcia od strony matki była aktywna zawodowo a ta od strony ojca nie pracowała, bo np całe życie była kurą domową, i zajęła się niańczeniem wnuków.
      • urko70 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:40
        berta-death napisała:

        > Tradycja mówi, że mężczyzna rządzi domem a kobieta w domu. I ja w tym widzę prz
        > yczynę tego, że babcie od strony matek bardziej się angażują w życie wnuków, ni
        > ż babcie od strony ojców. Ciężko się wtranżalać obcej babie w dom i dzieci, a w
        > obec własnej córki można sobie na więcej pozwolić. A jak już człowiek sobie na
        > więcej pozwoli, to i częściej tam bywa i częściej się wtrąca do wszystkiego a c
        > o za tym idzie to bardziej się związuje z tą rodziną i dziećmi. A jak tak to i
        > częściej daje im prezenty, sponsoruje to i owo, itp.

        Tak to właśnie jest.
    • chersona Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:07
      moja mama podobnie traktuje dzieci mojego brata i moje dziecko, jak traktowała mojego brata i mnie. brat był tym ukochanym, na mnie zawsze wieszała psy. z dziećmi jest o tyle podobnie, że mojego syna traktuje jak mnie - ciągle krytykuje. Dzieci brata nie krytykuje nigdy, ale też ma do nich większy dystans.
    • salma75 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:18
      Nie zauważyłam. U nas jest raczej odwrotnie. Mama męża więcej czasu poświęca moim dziecim niż dziecku swojej córki.
    • ursyda Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:20
      raczej nie, jesli moja mama daje więcej z siebie dla mojej córki niż dzieci moich braci to wynika to z tego, że ja z mamą mieszkamy w jednym mieście a bracia w dwoch innych.
    • tygrysio_misio Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:37
      przywrocilyscie mi wiare w ludzi.. a jednoczesnie przestraszylyscie mnie z lekka, bo mialam nadzieje nie miec na glowie przyszlych domniemanych tesciowych ;]

      a tak nawiasem: moze i moje doswiadczenie jest skromne, bo nie mialam dzieci, a jedynie 2 koty... ale cale zycie staralam sie dawac im z siebie po rowno i nie wyobrazalam sobie, ze moglbym ktores z nich faworyzowac... nie rozumialam tez jak mozna faworyzowac wlasne dzieci/wnuki
      • salma75 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:45
        W moim przypadku nie nazwałabym tego faworyzowaniem kogokolwiek...
        Babcia gra jak przeciwnik pozwala ;).
        Nie mam problemu z pozostawieniem dzieciaków pod opieką babci, siostra męża tak - to typ kwoki, która trzęsie się nad synem i uważa, że nikt od niej nie zaopiekuje się lepiej dzieckiem.
        • tygrysio_misio Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:47
          i tak moze byc

          a moze po prostu siostra meza nie ma zaufania do obcych?
          swojej matce tez nie powierzylaby dziecka?
          • salma75 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:50
            tygrysio_misio napisała:

            > a moze po prostu siostra meza nie ma zaufania do obcych?

            Może.
            Tak czy owak uważam, że to chore.
            Dziecko ma prawie 8 lat, nie spędziło jeszcze w swoim życiu ani jednej nocy bez matki.

            > swojej matce tez nie powierzylaby dziecka?


            No przeca piszę o tym, że nie powierza dziecka swojej matce ;).
            • tygrysio_misio Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 12:59
              a ja myslam, ze Twojej nie powierza dzieciaka ;]

              jak i swojej nie chce dac, to albo ma podstawy (na swoim zyciu doswiadczyla tego, ze jej matka sie nie nadaje do wychowywania dzieci), albo jest przewrazliwiona

              ogolnie swiat coraz mocniej przewrazliwia ludzi w stosunku do innych..
      • berta-death Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 19:07
        > jedynie 2 koty... ale cale zycie staralam sie dawac im z siebie po rowno i nie
        > wyobrazalam sobie, ze moglbym ktores z nich faworyzowac... nie rozumialam tez
        > jak mozna faworyzowac wlasne dzieci/wnuki

        Oj można. I najczęściej tak się dzieje, że nawet rodzice mają preferencje w stosunku do własnych dzieci. To co dopiero dziadkowie. Jak tak sie rozejrzałam wśród moich znajomych, krewnych czy sąsiadów, którzy mają więcej niż jedno dziecko to każdy z nich ma swojego ulubieńca, czego często nawet ukryć nie potrafi.
    • lampka_nocna5 Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 16:28
      Po zachowaniu mojej ś.p. babci mogę potwierdzić Twoją teorię. Z tym, że to były dawne dzieje... Potem babcia nas (wnuki od strony syna i córki) zrównała w traktowaniu.

      Może to wynikać z faktu (przynajmniej w przypadku mojej rodziny) że synek był tak wspaniały i cudowny, że nie istniała zapewne na całym świecie kobieta odpowiednia dla niego (czyli moja mama be, a i dzieci z mojej mamy też be).

      A potem się odmieniło babci na starość (w sensie uznała, że wszystkie moje wnuki to fajne wnuki) i chwała przynajmniej za te przemiłe ostatnie babci lata ze mną i moją siostrą.
    • ritsuko Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 22:56
      Nie mam porównania, bo Babcia ze strony Mamy zmarła jak byłam bardzo mała, ale Mama Taty jest babcią fantastyczną i zawsze dawała z siebie wszystko- zresztą dalej daje, chyba z wnuków mam z nią najlepszy kontakt :)
    • lacido Re: Statystyczna babcia 13.04.11, 23:00
      bo córka jest jej bliższa niż synowa :)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka