Dodaj do ulubionych

co myśleć o takim zachowaniu?

12.05.11, 20:57
Od jakiegoś czasu zauważyłam, że mój nauczyciel włoskiego (na uczelni) dziwnie się zachowuje w stosunku do mnie. Facet słynie z dobrych opinii, że potrafi nauczyć a także, że jest bardzo zasadniczy i traktuje wszystkich w grupie równo. I o to równe traktowanie chodzi... za każdym razem zadaje zadanie domowe. Nie ma zajęć na których by mi (zwykle jako pierwszej) nie sprawdził (sprawdza tak 2-5 osobom na 20 osobową grupę). Bardzo często mnie na zajęciach pyta, szczególnie w sprawach w których trzeba wyrazić swoje zdanie. Innych ani tak często nie pyta, a jeśli pyta to raczej dotyczy to np. rozwiązania zadań gramatycznych w ćwiczeniach. Uwielbia sobie ze mnie zrobić też przysłowiowe "jaja". Facet nie jest stary, jest jakieś 5-6 lat ode mnie starszy. Nie jestem ani najsłabszą osobą w grupie ani najlepszą, gdzieś po prostu przeciętna.

Czy on do mnie w ten sposób zarywa?
/mam nadzieję, że wątek nie trafi na główną;p
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 20:59
      dziecko, ogarnij się...
      • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 21:50
        czemu od razu dziecko?
    • izabellaz1 Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 21:52
      Nie trafi.
    • six_a Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:08
      >za każdym razem zadaje zadanie domowe
      taaaa to bardzo dziwne.
      • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:13
        Jesteście wredne.
        • well_ness Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:28
          Genia przeciez to po oczach mozna poznac czy on Ci tak pokazuje sympatie czy wrecz przeciwnie... A moze jestes niesmiala i chce Ci pokazac, ze Cie widzi i chce Cie osmielic i poznac, poznac tez po to zeby moc ocenic.
          • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:41
            Nieśmiała to nie jestem. 5 lat też nie mam a 20. ok, może trochę niedoświadczona w sprawach damsko męskich. Na zajęciach się odzywam też sporo sama z siebie. Jednak częstotliwość i hmmm "tematyka" pytania mnie zdaje mi się podejrzana. Mojego faceta przy omawianiu tematów "partnerskich" też już udawał...
            Nie to, że ja się w nim zabujałam czy coś. Ja po prostu chcę w spokoju dotrwać do końca semestru i nie wiem jaką taktykę obrać;p.
            • mmena Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 14:43
              geniazkrakau napisała:
              > Nieśmiała to nie jestem. 5 lat też nie mam a 20. ok, może trochę niedoświadczon
              > a w sprawach damsko męskich.
              Wlasnie.

              Ja po prostu chcę w spokoju dotrwać
              > do końca semestru i nie wiem jaką taktykę obrać;p.
              Wez na wstrzymanie - to moja propozycja taktyki.

              Mialam nieszczescie kumplowac sie z dziewczyna "moze troche niedoswiadczona". Strach bylo gdy facet sie do niej odezwal. Od razu traktowala to jako probe uwiedzenia. Z jednego pytania "ktora godzina" potrafila wysnuc wniosek o permanentnym zainteresowaniu ("bo on przeciez ciagle ze mna rozmawia"). Mijal ja na korytarzu - "widzialas jak sie patrzyl, caly czas na mnie zerka". Ze co???? "niesmialy jest i tylko tak potrafi dac znac, ze jest mna zainteresowany". Facet pewnie nawet nie wiedzial, ze ona istnieje.

              Dorosnij. To ze facet kilka razy sie do ciebie odezwal nic nie znaczy.
        • six_a Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:30
          > Jesteście wredne.
          i brzydkie!
          nie dziękuj.
        • soulshunter2 Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:32
          i chlopa dawno nie mialy
          • izabellaz1 Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 09:04
            Ty, Ty bo Ci więcej nie naleję!
    • alpepe Re: co myśleć o takim zachowaniu? 12.05.11, 22:52
      lubi cię i tyle. Tylko tyle.
    • k2i Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 11:44
      widać masz coś w sobie co on lubi i dlatego Cię pyta ...a.le nie spodziewałbym się nic konkretnego wykładowcy tak mają... pamiętam jak raz koleżanka z roku Piękna wysoka panna zakasowała takiego wykładowce że już do końca tego przedmiotu nawet na trochę się do niej nie odezwał i stawiał jej takie oceny jakie chciała:D.... ale tak go zgasiła że do końca życia tego nie zapomnę
      • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 12:31
        ooo, co mu powiedziała?
        też chciałabym mieć już trochę spokoju. Ostatnio zaczełam mu we wszystkim przytakiwać co do mnie mówił. Wszyscy mieli z tego ubaw, na koniec zapytał czy zrozumiałam co do mnie mówił i wtedy usłyszał odpowiedź odwrotną do poprzednich: NIE. Do końca zajęć dał sobie spokój, ale na kolejnym a piać od nowa.
    • ann_1983 Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 12:06
      Może po prostu mu czymś podpadłaś...a może zawsze jesteś przygotowana i on to w jakiś sposób docenia (pyta Cię i sprawdza Twoje zadania)...ciężko jest to stwierdzić na podstawie tego co napisałaś. Nie doszukiwałabym się na Twoim miejscu jakichś podtekstów bo a nuż zaczniesz się dziwnie zachowywać w stosunku do niego - nie celowo, ale podświadomie - i jeszcze to on pomyśli, że coś do niego czujesz...;-)
      • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 12:29
        Dzięki za konkretną odpowiedź:)

        Podpaść myślę, że niczym nie podpadłam. Przygotowana jestem zawsze bo... już przywykłam, że mi zawsze sprawdzi zadanie domowe (a sprawdza tak max. 2-4 osobom). Opinie o nim krążą takie, że facet jest zasadniczy, pracuje ze wszystkimi, nikogo nie faworyzuje jak też nikogo nie olewa - wszystkim poświęca tyle samo uwagi. I na początku też tak właśnie było.
        Raz z ciekawości przeprowadziłam "statystykę". On ciągle kogoś wywołuje ale... wywołanie mojego imienia (nie ma drugiej osoby o takim samym imieniu) stanowiło jakieś 15%, kiedy przy 20 osobowej grupie na osobę powinien poświęcać 5% uwagi.
        Zaciekawiło mnie to, bo czasem trochę skrępowana czuję się na zajęciach jak np. zaczął wypytywać mnie o cechy wymarzonego partnera (reszta oczywiście pisała na kartkach, tylko mnie odpytał). Innym razem odegrał scenkę, że jest moim chłopakiem i musiałam na jakiś jego wygłup zareagować (inni mieli: postawcie się w sytuacji pary na obrazku nr 4..., ja miałam wymyśloną przez niego scenkę). Raz tak nas podzielił na pary do pracy na zajęciach że... byłam w parze z nim. A nie siedziałam na brzegu, żeby to losowo tak mogło wypaść.
        I np. ta ostatnia sytuacja trochę mnie hmmm skrępowała. Zamiast patrzeć na rozmówcę gapiłam się w kartkę.

        Po prostu wolałabym aby poświęcał mi trochę mniej uwagi.
        • facettt tez z krakau :) 13.05.11, 12:35
          nie wyjasnisz tego tu na forum.
          pod koniec smestru popros o spotkanie
          i zadaj JEMU - te pytania.
          moze jest niesmialy i nie wie jak do Ciebie dotrzec ?
          • geniazkrakau Re: tez z krakau :) 13.05.11, 12:44
            Pozdrawiam Krakau:)

            Właśnie nie chodzi, że ja od niego coś chcę. Całkiem fajny facet z niego, może nie jakiś ideał ale bardzo sympatyczny ale... ja tam nie szukam miłości:) Ja chcę spokojnie dotrwać do końca semestru bez jakichś niezręcznych sytuacji.
            • soulshunter2 Re: tez z krakau :) 13.05.11, 12:53
              nie ma takiego miasta Krakau. Jest Kraków, Krapkowice, Krasnobród, Krasnystaw, Kraśnik, Krobia, Krynica ale nie Krakau.
              • facettt e tam :) 13.05.11, 12:55
                soulshunter2 napisał:

                > nie ma takiego miasta Krakau. Jest Kraków, Krapkowice, Krasnobród, Krasnystaw,
                > Kraśnik, Krobia, Krynica ale nie Krakau.

                nie ma, ale bylo :)
                a stolica Generalnej Guberni to gdzie byla - jak nie w Krakau :)
                • alpepe Re: e tam :) 13.05.11, 12:59
                  Pięknie, wreszcie wiem, o co chodzi pisowcom, jak śpiewają: Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie!
                  O GG
            • facettt Re: tez z krakau :) 13.05.11, 12:54
              gdy mnie podobala sie jakas moja studentka
              to tez poswiecalem jej wiecej uwagi (to sie dzieje niejako automatycznie)
              potem czekalem do konca zajec i po wpisaniu zaliczenia probowalem sie z nia umowic.

              gdzies tak w polowie przypadkow to sie udawalo :)
            • alpepe Re: tez z krakau :) 13.05.11, 12:54
              ciesz się, że tak cię lubi, dzięki temu on cię wyciąga z języka w górę. Z najtępszymi nie pogada, jak będzie gadał z najlepszymi, to reszta będzie siedzieć jak na ruskim kazaniu, a średniaczka jest ok. Piszę z pozycji nauczyciela. Zajmij stanowisko, że on cię tylko lubi, to ci pozwoli przejść spokojnie przez kurs.
              • soulshunter2 Re: tez z krakau :) 13.05.11, 13:03
                Ale moze ona liczy na zaliczenie? Jak ty nic nie rozumiesz alpepowna.
                • geniazkrakau Re: tez z krakau :) 13.05.11, 13:08
                  Bez takich, bez takich.
                  Jedyne czego bym chciała na tych zajęciach to traktowanie mnie na równi z innymi a nie stawianie w niekomfortowych sytuacjach.
                  • alpepe Re: tez z krakau :) 13.05.11, 13:10
                    Uśmiech Gienka, uśmiech. Przyzwyczaj się i tyle. Dzięki temu będzie ci można więcej.
                • alpepe Re: tez z krakau :) 13.05.11, 13:08
                  ale tylko indeksowe, to już napisała, poza tym nierozumienie o co chodzi jest czasem dobrą taktyką, druga strona czeka, aż pierwsza zajarzy, a czas płynie.
    • bar.anek Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:10
      może to przez to głupie imię?
      • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:15
        Agnieszka brzmi ono. Całkowicie normalne.
        • simply_z Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:18
          a to Polak.-.?
          • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:42
            Polak.
        • bar.anek Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:22
          a Genia to z bierzmowania?
          • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:42
            Genia jest dalekim zdrobnieniem od Agnieszka Agunia->Agenia->Genia :)
            • bar.anek Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 14:08
              to mu to wytłumacz bo dalej będzie pytał
              • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 14:14
                Porada niczym w stylu "pocieraj biust papierem toaletowym to będzie większy" :)
                • bar.anek Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 14:19
                  nie uważałaś na zajęciach - przerwę miedzy piersiami - nie biust i dlatego nie urósł
        • soulshunter2 Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:22
          mamy tutaj juz jedna Agnieszke i wiemy co potafi.
          • geniazkrakau Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 13:43
            Przecież Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka;p
    • kobieta_z_polnocy Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 14:50
      CIężko wyrokować, ale raczej nie nastawiałabym się automatycznie na to, że mu się aż tak podobasz..

      Przez wszystkie lata studiów zaobserwowałam, że istnieje pewien określony typ męskiego wykładowcy, którego często określa się mianem zasadniczego, a który ma sporą dozę narcyzmu w sobie. Tacy faceci uwielbiają na zajęciach wchodzić w interakcje z wrażliwymi i nieco niepewnymi dziewczynami - ani głupiutkimi, ani nad wyraz ciętymi. Nie może być za głupia bo wtedy zajęcia przestałyby mieć sens, nie może być też za mądra ani zbyt pewna siebie, bo wtedy nie będzie w stanie zdominować jej swoim "intelektem". Ot inteligentna miła przeciętna dziewczyna.

      I nawet jeśli odejmiemy od tego narcyzm (dość często obserwowany u męskich wykładowców zwłaszcza na filologiach), to wybór inteligentnej acz nie najlepszej w grupie osoby jest dosyć częsty z powodów podanych wyżej przez alpepe.

      Może być również tak, że jesteś dosyć nieśmiała i on stara się ciebie ośmielić?
    • anka_zabijanka Re: co myśleć o takim zachowaniu? 13.05.11, 23:13
      Weź koło i pierdOlnij się w czoło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka