Dodaj do ulubionych

Kobieta na wysokich obcasach

26.05.11, 14:08

Jestem średniego wzrostu i do pełnego szczęścia i zadowolenia ze swojego wyglądu brakuje mi trochę centymetrów. Postanowiłam je sobie więc po prostu dodać obcasem i czuję sie idealnie.problem w tym że otoczenie dziwnie na mnie patrzy dlatego ze zawsze jestem na podwyższeniu.
Czy kobieta biegająca na co dzień na wysokich obcasach wyglada śmiesznie , mało atrakcyjnie , sprawia wrażenie wiecznie umęczonej z powodu butów jakie nosi ?
Mi jest wygodnie , jestem zadowolona ze swojego wyglądu tylko te ciągłe pobłażliwe komentarze , pytania czy na pewno mi wygodnie mnie męczą.
Obserwuj wątek
    • lewiatan0 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:11
      Pewnie nie umiesz w nich chodzić.

      Jak kobieta zgrabnie i naturalnie porusza się w szpilkach, to komentarzy o jakich wspomniałaś nie spotka.
      • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:17
        Zaskoczę cię ale od dawien dawna jestem na podwyzszeniu bez przerwy i nie umiem już poruszac w płaskim obuwiu ,na obcasach chodze normalnie bo to dla mnie rutyna
        więc odruchowo pięta palec od wielu lat. Chodzi mi o przekonanie jakies ogólne że wygoda ponad wszystko a obcas to na bank jakieś wyrzeczenie kosztem komfortu.Nie wiem dlaczego?
        • marguy Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:02
          > Zaskoczę cię ale od dawien dawna jestem na podwyzszeniu bez przerwy i nie umi
          > em już poruszac w płaskim obuwiu ,na obcasach chodze normalnie bo to dla mnie
          > rutyna
          > więc odruchowo pięta palec od wielu lat. ?!?!?!?!?!???????

          To ty chodzac na obcasach stawiasz stope naipierw na piecie a nie na poduszeczkach srodstopia?
          Jesli tak, to wcale mnie nie dziwia pytania innych, bo z tego co piszesz wynika, ze chodzisz jak zandarm.
          • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:10
            hehe rozumiem że się celowo przypierdaczasz bo ktoś w końcu musi jak to na forum ,
            nie wiem jak sobie wyobrazasz przepraszam chodzenie na obcasach stawiając całą stopę to nie są glany , żeby wyglądac normalnie na obcasach nie ma szans musisz zaczynac od pięty stawiając stope inaczej kabaret fundujesz innym podejrzewam... Jestes facetem albo nigdy nie miałas na nogach dłuzej obcasa.
            • princessjobaggy Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:41
              W butach na obcasach nie chodzi sie od piety. Nawet teraz specjalnie sie przeszlam. Stawia sie rownomiernie cala stope przed siebie. Sprobuj tak naprawde zaczac od piety (czyli obcasa) - przeciez to chod pokraki.
              • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:49
                ;-)
                Jasne całą stope stawiasz ;-)
                wez moze wklep w google hasło i dla ucięcia tematu wyszukaj instruktaż chodzenia na szpilkach po czym wklej tu innym ;-) bo tak można do smierci ...zawsze się pojawią mądrale co będą twierdzić że oni to 3 cm ponad chodnikiem potrafią chodzić na obcasie a ty jesteś taka i siaka ;-)
                • six_a Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:11
                  ten instruktaż ci wystarczy, czy szukać dalej

                  No dobrze, ale jak stawiać kroki? Pamiętaj o zginaniu i prostowaniu kolan. Dając krok zginasz, ale gdy już postawisz nogę musisz koniecznie wyprostować kolano, inaczej będziesz wyglądała śmiesznie. Cały czas pamiętaj o postawie. Nie patrz pod nogi.

                  Lubisz ten dźwięk, gdy kobieta pewnie idzie na obcasach i echo niesie stukanie po całym korytarzu? To dlatego, ze chodząc na obcasie stawia się nogę raczej od palców niż od pięty, nie jak w płaskich butach. Jeśli oprzesz ciężar ciała na cienkim obcasie możesz go nawet złamać. Na szpilkach chodzi się trochę jak na palcach, ale z podparciem dla stopy. Staraj się albo najpierw stawiać palce, a potem obcas, albo robić to niemalże równocześnie. Tak by krok był lekki, zgrabny i zdradzał pewność siebie. Sprawdź, trenuj przed lustrem, w końcu załapiesz o co mi chodzi.

                  lustrzane.blox.pl/html
                • princessjobaggy Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:11
                  Po co mi instruktarz, ja nawet szpilek nie musze zdejmowac jak gdzies biegne ;)
                  Podejrzewam, ze mowimy o tym samym, tylko nazywamy to inaczej. Bo dla mnie od chodzenia od samej piety to jedynie obcasy mozna polamac. :)
            • kiira_korpi Tak a propos chodzenia 26.05.11, 16:30
              Tak a propos chodzenia, to sama chciałam sprawdzić, jak ja właściwie chodzę, bo mnie to zaciekawiło - od pięty, czy od palców - no i w czasie czytania tego wątku już ze trzy razy się przeszłam (chociaż powinnam siedzieć na d. i recenzję pisać, a nie łazić), ale robię to tak automatycznie i odruchowo, że cholera, nie wiem.
              Dobra idę się przejść czwarty raz, zaraz wracam


              NO już jestem, definitywnie od palców, inaczej byłoby to utrudnianiem sobie życia i wyglądałoby karykaturalnie. Więc nie gadaj głupstw, że chodzisz od pięt.
              • nadja11 Re: Tak a propos chodzenia 26.05.11, 16:38
                Dla mnie to idzie płynnie automatycznie to nie jest opieranie obcasa i schodzenie do palców to jest stawianie obcasa bardzo płynne naturalnie , serio od wielu lat tak i wygodnie mi i nie budze sensacji.
                jak jest komentarz to zazwyczaj gdy gdzies czekam siedze i chodzi o kwestie wygody.
            • marguy Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 23:14
              nadja11 napisała:

              > hehe rozumiem że się celowo przypierdaczasz bo ktoś w końcu musi jak to na for
              > um ,
              > nie wiem jak sobie wyobrazasz przepraszam chodzenie na obcasach stawiając całą
              > stopę to nie są glany , żeby wyglądac normalnie na obcasach nie ma szans musis
              > z zaczynac od pięty stawiając stope inaczej kabaret fundujesz innym podejrzewam
              > ... Jestes facetem albo nigdy nie miałas na nogach dłuzej obcasa.


              Nie, nie "przypierdaczam sie", bo przypierdaczanie sie do slabszego jest nieetyczne.
              Ja tylko po prostu dziwie sie twojemu zdziwieniu na widok zdziwienia innych widzacych cie chodzaca na wysokich obcasach.
              Dlatego z dobroci serca raz jeszcze napisze tobie jesno i wyraznie:
              Nie umiesz chodzic na wysokim obcasie !

              Przeczytaj inne wypowiedzi w ktorych litosciwe forumowiczki wytlumaczyly jak z wdziekiem chodzic na wysokim obcasie.
          • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:13
            jakbym miala stawiac na poduszece śródsopia to bym musiala na palcach chodzic i obcas chyba w przestrzeni tylnej zawieszać ? Stopy stawiam od pięty do palca płynnie wychodzi mi to automatycznie , sprawia że kołyszą sie biodra , nikt mi nigdy nie powiedzial ze chodze zle smiesznie na obcasach wrecz przeciwnie , pytania sa tylko czy mi wygodnie czy nie boli stopa ?
            • six_a Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:57
              >to bym musiala na palcach chodzic i obcas chyba
              na obcasie stoisz właśnie tak, jakbyś stała na palcach. a jeśli w tej pozycji stawiasz najpierw obcas to chyba musisz uginać kolana, co wygląda raczej pokracznie. może stąd to zaciekawienie.
              • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:01
                Muszę chodzić jednak ok bo nie śmieszę lecz przyciągam facetów ,
                mój codziennie twierdzi że wyglądam i poruszam się bardzo zgrabnie, nie widzę też żeby ulica ze mnie przysłowiowo lała.
                • six_a Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:04
                  omatkojedyna, ale przecież twierdzisz, że zadają ci pytania, czy wygodnie, no to najwyraźniej sprawiasz wrażenie, że ci niewygodnie. nie wyobrażam sobie, żeby bez powodu ktoś o buty pytał.
                  • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:06
                    Chodzi o wysokość o to że stopa według tych pań jest w pionie nie w poziomie.
                    • six_a Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:12
                      serio wdajesz się w pogawędki na ten temat? to może wytłumacz zainteresowanym, że na palcach też można chodzić, a jak się ma podparcie to nawet łatwiej.
        • ladne_oczy_mam Re: Kobieta na wysokich obcasach 28.05.11, 13:07
          Możesz chodzić, jak modelka, a te kobiety, które nie potrafią, którym kondycja na to nie pozwala/wiek itd i tak zawsze będą krytycznie Cię oceniać.
      • urko70 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:51
        Spotyka, spotyka... od innych kobiet które nie umieją albo im się nie chce i próbują tą która chodzi i ładnie wygląda też sciągnąć do swojego poziomu.
    • kiira_korpi Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:18
      Ja od mniej więcej 15 lat noszę buty na wysokich obcasach, przeważnie szpilki. Potrafię robić w nich wszystko, w dawnych czasach biegałam do tramwaju, autobusu, nawet konno mogłabym jeździć, gdyby nie obawa, że 'koniu' będzie niewygodnie.;)
      Po prostu taki jest mój look, tak mi dobrze, więc nie będę się dla nikogo zmieniać. Jedynie na wakacjach można mnie zobaczyć pomykającą w trampkach, czy innych adidasach.
      U mnie to jest tak, że towarzystwo się już chyba przyzwyczaiło do mojego wizerunku, że nikt żadnych uwag mi nie czyni. Wręcz przeciwnie, traktują z lekkim nabożeństwem;).
      U Ciebie to może być świeża sprawa, bo zmieniasz nagle wizerunek, więc stąd te komentarze. Ale towarzystwo należy zawczasu usadzić raz a dobrze:).
      • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:25
        Wizerunek od wielu lat ten sam i z obcasa słynę tyle ze w kontekscie życiowym pojawiają sie przeciez zawsze nowi ludzie , przewijają przypadkowi itd
        • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:30
          O dla przykładu zmieniłam w tym roku przedszkole na szkołę i w pierwszych dniach września gdy pojawiałam sie na wysokich szpilkach po dziecko byłam taxowana przez całe grono pedagogiczne a raz nawet w oczekiwaniu usłyszałam jak dwie panie zajmujące się obsługą kluczy do szatni zastanawiają się dyskutując czy mi wygodnie.
          • kiira_korpi Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:39
            A to normalne, to taksowanie. W końcu ładnie, elegancko ubrana, 'zrobiona', na wysokich obcasach, odbiegasz od typowego wizerunku matki polki;).
            Nadja, wybór pewnego stylu życia rodzi konsekwencje - jeżeli chcesz chodzić ubrana lepiej niż 95% społeczeństwa, zawsze będziesz narażona na komentarze, bo się wyróżniasz, przyciągasz uwagę.
            I możesz komentarze zlewać, albo nie dopuścić do tego, aby towarzystwo wyrażało je głośno, np. poprzez stworzenie dystansu między Tobą a innymi ludźmi.
            Jak będziesz pewna siebie i nie dopuścisz do poufałości z obcymi, to sobie na uwagi nie pozwolą. Przynajmniej głośno, bo po cichu na pewno będą komentować. Ale, czy musi Cię to obchodzić?:)
    • hulaszczy_tryb_szycia Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:27
      > Mi jest wygodnie , jestem zadowolona ze swojego wyglądu tylko te ciągłe pobłażl
      > iwe komentarze , pytania czy na pewno mi wygodnie mnie męczą.

      niezależnie od płci komentujących odpowiadaj "sam/a spróbuj, obcasy świetnie działają na samopoczucie".
    • strikemaster Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:31
      > Czy kobieta biegająca na co dzień na wysokich obcasach wyglada śmiesznie , mało
      > atrakcyjnie , sprawia wrażenie wiecznie umęczonej z powodu butów jakie nosi ?

      Osobiście uważam, że mało atrakcyjnie, ale to Twoja sprawa, co na sobie nosisz więc się nie będę wtrącał.
      • miau_weglowy oftopowo o kiltach 27.05.11, 18:27
        chcialam tylko powiedziec,ze jestem za
        mozna sie na nogi pogapic :D
    • izabellaz1 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:33
      Jeśli dobrze się czujesz, to chyba najważniejsze :)
    • princessjobaggy Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:36
      Sama duzo chodze w butach na obcasach, uwazam, ze noga wyglada ladniej i kobieta inaczej sie porusza (pod warunkiem, ze umie chodzic w butach na obcasach). Nigdy nie spotkalam sie z podobnymi uwagami.

      Moze problemem jest sam sposob w jaki dobierasz buty do ubioru badz okazji? Byc moze czasem wygladasz na zbyt odstrzelona, ubrana niestosownie do okolicznosci? Sama nie wiem.
    • protogenes Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 14:42
      swobodnie we własnej fizjonomii skoro występujesz na podwyższeniu, a przecież od wieków wiadomo że mężczyżni uwielbiają malutkie kobietki!!!! Zostaw te szpile na naprawdę ( choc i to niekonieczne) wielkie wyjścia
      • nadja11 Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 14:47
        Mnie kilka cm dodaje atrakcyjności bez dwóch zdań , jestem szczupła i gdy dodatkowo wysoka wyglądam na prawdę świetnie , moja sylwetka robi się strzelista jesli wiecie co mam na myśli.
        • protogenes Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 14:55
          dla mnie taka kobieta wygląda delikatnie mówiąc śmiesznie , zwłaszcza jak idzie na zakupy albo z psem, to między innymi miejsca gdzie nie powinno zważac się na to ,,jak" ... byleby wygodnie i do sytuacji Rozpoczęcie szkoły to też nie jest jak wyjście do teatru czy wesele!
          • urko70 Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 15:03
            protogenes napisał:

            > dla mnie taka kobieta wygląda delikatnie mówiąc śmiesznie ,

            A dla mnie najczęściej agrabnie i elegancko. tak, bo poza sporadycznymi przypadkami tzw szpilki są częścią eleganckiego ubioru (acz niekoniecznie wieczorowego).

            > zwłaszcza jak idzie na zakupy albo z psem,

            Zapomniałeś o wyniesieniu śmieci i skopaniu ogródka :)

            > to między innymi miejsca gdzie nie powinno zważac się n
            > a to ,,jak" ... byleby wygodnie i do sytuacji Rozpoczęcie szkoły to też nie jes
            > t jak wyjście do teatru czy wesele!

            I tu jest właśnie problem... problem, że w wielu głowach mężczyzna w spodniach garniturowych i właściwych do tego butach czy kobieta w garsonce i na wysokim obcasie kojarzy się tylko z sylwestrowym balem, teatrem czy weselem.
            Stąd też potem na ulicy wszystkie w jeansach i adidasach, a jak która normalniej ubrana to się ludzieska oglądają jak za jakim zjawiskiem. :)
        • bar.anek Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 14:56
          > Mnie kilka cm dodaje atrakcyjności bez dwóch zdań - to noś pushup, a jak się ma 150cm to szpilki na nogach bądą wyglądły dziwnie
          • nieznajoma07 Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 15:05
            ja tez uważam że to śmieszne nosic szpile jak jakieś przedwojenne kobiety, nasze babki . Dziś to bardziej kojarzy się z osobą, która chce sie jakos dowartościowac w oczach społeczeństwa. Ja nosze wygodne buciki np balerinki , co najwyżej jakieś czułenka na większe wyjście, ale nie szpilki !!!!! Na Boga dziewczyno to wyzywające , protekcjonalne i trywialne nawet!
            • princessjobaggy Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 15:48
              Co ty opowiadasz? Przeciez istnieje cala gama butow na obcasie, niektore bardziej eleganckie, inne mniej. Tylko trzeba umiec je dobrac do reszty stroju i okazji. I rowniez umiec z nich zrezygnowac, gdy sytuacja nieodpowiednia.
            • miriam_73 Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 15:58
              Tiaaa... Baleriny to wygodne buciki... Tylko widzisz, zależy, jak dla kogo. Poza tym wypadałoby, żebyś rozumiała sens słów, których używasz.
            • klymenystra Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 16:21
              Czułenka? Protekcjonalne szpilki? Po jakiemu jest ten post? :)

              Ad rem - balerinki są fajne, ale do kiecki za kolano wyglądają paskudnie (całe lata tak chodziłam :/ ). Buty na obcasie, niekoniecznie szpile, dodają uroku nogom.
        • grassant Re: widac nie czujesz sie 27.05.11, 09:18
          nadja11 napisała:

          > Mnie kilka cm dodaje atrakcyjności bez dwóch zdań , jestem szczupła i gdy dodat
          > kowo wysoka wyglądam na prawdę świetnie , moja sylwetka robi się strzelista jes
          > li wiecie co mam na myśli.

          ile masz wzrostu i wagi?
        • wartosc.energetyczna Re: widac nie czujesz sie 28.05.11, 02:38
          nadja11 napisała:

          > Mnie kilka cm dodaje atrakcyjności bez dwóch zdań , jestem szczupła i gdy dodat
          > kowo wysoka wyglądam na prawdę świetnie , moja sylwetka robi się strzelista jes
          > li wiecie co mam na myśli.

          po co jest ten wątek?
      • maitresse.d.un.francais Re: widac nie czujesz sie 26.05.11, 17:28
        fizjonomii

        fizjonomia to twarz
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 14:46
      Olej komentarze i rób tak jak Tobie wygodniej.
    • kochanic.a.francuza Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:20
      Zaloze sie, ze do tyc obcasow nosisz wyzywajace stoje.
      ja tez cale zycie chodze na obcasach i nigdy zadnych komentarzy nie slysze. Moje obcasy (i ogolny wyglad) nie rzucaja sie w oczy. pewnie chodzisz w cekinach, krotkich obcislych kieckach i zadajesz szyku matkom polkom w szkole.
      Ubierz sie stosownie do okolicznosci i bedzie spokoj. To sa docinki odnosnie Twojego wygladu, zakamuflowane dyskusjami o komforcie szpilek.
      • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:24
        Nie, bo ludzie doceniają mój styl i wiem że ubieram się dobrze ,chodzi im tylko o kwestie wygody bo tylko ją poruszają w komentarzach nic ponadto.
        • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:28
          Reasumując nie chodzi o niestosowność całego stroju tzw pióra na codzien czy kuśtykanie bo tego jestem pewna. Chodzi o to że w przekonaniu 90% kobiet na mojej drodze ,wysoki obcas non stop to jest brak komfortu , niewygoda a może i nawet męczarnia.
          • sorbusauacuparia Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:33
            Ale w czym problem? Nawet jeśli głośno to komentują to co za różnica? Przestaniesz nosić? Nie. To po co się przejmujesz?
            • bar.anek Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:34
              Dąży do prawdy
              • sorbusauacuparia Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:39
                Mnie to przerasta:)
                • bar.anek Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:54
                  pij mleko
          • kochanic.a.francuza Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:32
            "Reasumując nie chodzi o niestosowność całego stroju "

            Dla roznych ludzi stosownosc i niestosownosc stroju ma rozne znaczenia. Opisz dokladnietaki przykladowy stroj dzienny albo daj fotke bez twarzy to Ci powiem, czy to jest stosowne czy nie.
            • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:42
              Stonowany minimalizm ,proste rzeczy bez udziwnień, dobre marki nie sieciowe.Żadnych widocznych aplikacji kolorów wzorów za to dyskretne detale.
              Jedyna ekstrawagancja wysoki obcas.
              • kochanic.a.francuza Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 18:16
                minimalizm, czyli minimalna dlugosc kiecki? I obcisla?
                • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 18:23
                  Wolę cygaretki.
                  • kochanic.a.francuza Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 18:59
                    No to juz wiem, dlaczego wszyscy komntuja. Zbyt seksownie wygladasz, a ze tego wprost nie moga powiedziec to ci tam o wygodzie zciemniaja. Rob jak chesz. Ja bym nie zadawala szyku tam, gdzie nie wypada.
                    • nadja11 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 19:05
                      Czy ja wiem czy szyku w moim odczuciu dobry krój i tyle ,
                      dążę raczej do tego żeby być neutralna wizualnie jednak nie uda mi się to do końca na tym obcasie.
    • kadfael Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:41
      Nie słyszałam, by ktos komentował wysokie obcasy u kogoś. a mam kilka kolezanek, które smigają na obcasach. Wyobrażam sobie tylko dwa przypadki ewentualnego komentowania - te obcasy sa jakos monstrualnie wysokie lub ubrane w sytuacji zupełnie do obcasów nieprzystającej np. na Rysach, pikniku w lesie, itp.
    • yoko0202 dziwne 26.05.11, 15:51
      > O dla przykładu zmieniłam w tym roku przedszkole na szkołę i w pierwszych dniach września gdy pojawiałam sie na wysokich szpilkach po dziecko byłam taxowana przez całe grono pedagogiczne a raz nawet w oczekiwaniu usłyszałam jak dwie panie zajmujące się obsługą kluczy do szatni zastanawiają się dyskutując czy mi wygodnie.

      ... a gdzie Ty mieszkasz powiedz? bo w takiej stolycy na przykład jak żyję nie słyszałam, żeby ktokolwiek się dziwił z obcasów, o jakiejkolwiek porze dnia, a już w szczególności gdy pracująca matka odbiera dziecko z przedszkola / szkoły, no bo w czym ma chodzić do roboty, w adidasach?
      zrozumiałabym ewentualne zdziwieniem, gdyby po dziecko przychodziła matka w szpilach 15 cm, która siedzi w domu i wszyscy o tym wiedzą - i tu nie chodzi o to, że jak się siedzi w domu to nie chodzi się na obcasie, tylko jakoś tak fajniej chyba takiej mamie po szkole pojeździć z dzieciakiem na rowerze czy na rolkach, zamiast na siłę dodawać sobie cm.

      ogólnie, jakoś dziwne to co piszesz o tych komentarzach, i w sumie nie bardzo rozumiem dlaczego się przejmujesz
      • tezee Re: dziwne 26.05.11, 15:58
        No dobrze ale dlaczego matka nawet nie pracująca zawodowo powinna rezygnować z obcasów?
        Obcas zarezerwowany do pracy ? A jak idę do urzędu , lekarza , załatwić formalną sprawę a poźniej np do szkoły po dziecko to mi nie wypada na wysokim obcasie bo wszyscy wiedzą że jestem bezrobotna???????
        • yoko0202 Re: dziwne 26.05.11, 16:24
          tezee napisał:

          > No dobrze ale dlaczego matka nawet nie pracująca zawodowo powinna rezygnować z
          > obcasów?
          > Obcas zarezerwowany do pracy ? A jak idę do urzędu , lekarza , załatwić formal
          > ną sprawę a poźniej np do szkoły po dziecko to mi nie wypada na wysokim obcasie
          > bo wszyscy wiedzą że jestem bezrobotna???????

          ależ absolutnie nie, ja raczej pisałam o teoretycznej sytuacji matki napotykającej na zdziwione spojrzenia, gdy codziennie popyla na wysokich obcasach - gdybym ja lata temu siedziała w domu i odbierała córkę z przedszkola/szkoły to z racji większej ilości czasu niż matki pracujące na pewno miałabym sporo planów na piękne letnie popołudnia, w których codzienne obcasy raczej by przeszkadzały :)
          • tezee Re: dziwne 26.05.11, 16:32
            Aha zapomniałam że polskiej matce nie przystoi nie tarzać się z dzieckiem w parku czy nie jeździć na dwuśladzie jak już bezrobotna , tylko robotne są ewentualnie usprawiedliwione.
            Bezrobotna wystrojona w obcasy to wyrodna i beznadziejna. Te luzno ubrane bezrobotne mamy budzą ciepłe spojrzenia te na szpilkach na języki.
    • miriam_73 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 15:55
      Nie przejmuj się. Jesli Tobie jest wygodnie i czujesz się w szpilkach komfortowo, to je po prostu noś i tyle. Nie badzo wiem dlaczego miałoby to wyglądać nieatrakcyjnie czy że sprawia to, że kobieta jest "wiecznie umeczona".

      Ja np. morduję się w balerinach i płaskich butach, zwłaszcza jak dłużej chodzę. Jestem tak przyzwyczajona do obcasów, że chodzenie na płaskich po prostu szybko mnie wykańcza.

      Nosze szpilki od lat, także takie na pogrubionej podeszwie (takie są moim zdaniem najlepsze bo śródstopie jest bardziej izolowane niż w przypadku cienkiej podeszwy), w zasadzie poza butami na siłownię, parą domowych klapek "na wszelkie okazje" typu konieczność zejścia do skrzynki pocztowej czy do śmietnika, jakimis japonkami na urlop i zakurzonymi balerinami w których nie mogę chodzic bo mnie od razu bolą nogi, mam same szpilki i obcasy i nosze je do wszystkiego. Bo jest mi wygodnie, dobrze się w nich czuję i umiem się w nich normalnie poruszac w każdych warunkach. W pewnym sensie są moim znakiem rozpoznawczym bo wszyscy w fimie wiedzą że kocham obcasy i zdarza się, że zauważają coś nowego na moich nogach.
      • simply_z Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:08
        tyle ,ze szpilki sa bardzo niezdrowe dla kregoslupa..kazdy ortopeda ci to powie.
        od czasu do czasu tak ale caly czas nie.
    • piataziuta Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:08
      ludzie zawsze się wszystkim i wszystkimi wokół interesują
      i jeśli robisz coś innego niż inna pojedyncza jednostka (bo nawet nie większość), to w 90% przypadków spotka się to z niezrozumieniem/politowaniem/pobłażliwością lub co najmniej ze zdziwieniem.
      w stylu:
      "nie chodzisz do kościoła???ale jak to tak???"
      "cooo??? nie zamierzacie brać ślubu????"
      "nie masz faceta???masz już 30 lat!!"
      "spotykasz się z nim???przecież jest 10 lat starszy!!!"
      "nie lubisz zielonego???przecież jest taki modny!!!"
      a nawet,
      jak sama zauważyłaś,
      w przypadku zwykłych butów na obcasach.

      Jedyną moim zdaniem słuszną odpowiedzią jest we wszystkich wypadkach:
      "a h.uj ci do tego"
      • tezee Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 16:22
        Dobra uwaga piataziuta ,

        Według mnie w PL jeden żyje drugim , najczęsciej dla fanu ,do kawy, dużo rzadziej z troski;-)
    • wicehrabia.julian Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 17:00
      nadja11 napisała:

      > Czy kobieta biegająca na co dzień na wysokich obcasach wyglada śmiesznie , mało
      > atrakcyjnie , sprawia wrażenie wiecznie umęczonej z powodu butów jakie nosi ?

      kobieta która nie biegająca na wygląda śmiesznie i mało atrakcyjnie

      przestań się przejmować głupimi opiniami
    • wen_yinlu Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 17:37
      Ja też głównie na obcasach (albo koturnach) zasuwam, ale często mam dłuugie spodnie aż do ziemi i nie widać buta prawie wcale. Nikt nigdy nie zwracał na to uwagi, może jakbym w góry poszła to tak... ale po mieście? Unikam szpilek 11 cm takich ekstremalnych, bo to jest dla mnie raczej bolesne i chodziłabym w tym jak jakaś kulawa klacz.
    • an_99 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 17:50
      Nie wiem, z czego to wynika, ale ja też praktycznie nie noszę innych butów poza obcasami (z tego samego powodu co Ty) i nie przypominam sobie, żeby ktoś kiedykolwiek spojrzał na mnie dziwnie albo zapytał, czy mi tak wygodnie.
    • krwawa_orlica Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 18:43
      Witaj w klubie, ja mam tak samo i bez obcasów sobie życia nie wyobrażam. Ale na mnie nikt dziwnie nie patrzy, nie nie komentuje.
    • arosa29 Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 18:51
      Nie przejmuj się, ja się już przyzwyczaiłam. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu (do śmietnika chodzi facet) w powszedni dzień w płaskich kapciach i dresie (no chyba że idę pobiegać), a nawet jak jestem w drodze na służbowe spotkanie to dziewczęta z gatunku tych "wygodnych" gapią się na mnie jak na potłuczoną popylającą w szpilkach i sukience. Nie mówiąc już o tabunach "wygodnych" w galeriach handlowych dla których przymierzanie butów na wysokim obcasie w sklepie uchodzi za masochizm (chociaż wodzą wzrokiem od balerinek ku szpilkom). Czuję się czasem w tym kraju jak kosmitka ubierając się elegancko na każdą okazję (zwyczajowo sukienka i buty na obcasku, obecnie sandałki) bo wiatr z wielkiego Zachodu wieje tzw. "feministyczną wygodą" i kobitki lansują trend nie malowania się na codzień, ścięcia włosów na wygodną chłopczycę i noszenia wyciągniętych gaci z rozdeptanymi kapciami w imię wygody i wolności! Mnie to nie odpowiada i nie zamierzam się temu poddawać. Czego i Tobie życzę :))
      • krwawa_orlica Re: Kobieta na wysokich obcasach 26.05.11, 18:53
        arosa29 napisała:

        > Nie przejmuj się, ja się już przyzwyczaiłam. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu (
        > do śmietnika chodzi facet) w powszedni dzień w płaskich kapciach i dresie (no c
        > hyba że idę pobiegać), a nawet jak jestem w drodze na służbowe spotkanie to dzi
        > ewczęta z gatunku tych "wygodnych" gapią się na mnie jak na potłuczoną popylają
        > cą w szpilkach i sukience. Nie mówiąc już o tabunach "wygodnych" w galeriach ha
        > ndlowych dla których przymierzanie butów na wysokim obcasie w sklepie uchodzi z
        > a masochizm (chociaż wodzą wzrokiem od balerinek ku szpilkom). Czuję się czasem
        > w tym kraju jak kosmitka ubierając się elegancko na każdą okazję (zwyczajowo s
        > ukienka i buty na obcasku, obecnie sandałki) bo wiatr z wielkiego Zachodu wieje
        > tzw. "feministyczną wygodą" i kobitki lansują trend nie malowania się na codzi
        > eń, ścięcia włosów na wygodną chłopczycę i noszenia wyciągniętych gaci z rozdep
        > tanymi kapciami w imię wygody i wolności! Mnie to nie odpowiada i nie zamierzam
        > się temu poddawać. Czego i Tobie życzę :))


        "Lubię to" :)
      • niecalkiem_serio Re: Kobieta na wysokich obcasach 27.05.11, 10:22
        Masz rację, walcz z tą "feministyczną wygodą"! Stopy sobie też krępujesz, jak kiedyś Chinki, zanim ta lewacka hołota je tego oduczyła? Oczywiście codziennie mani-, pedicure i pełen, kilkuwarstwowy makijaż, push-up koniecznie, no i pończochy, stringi, gorset!

        Walcz, dziewczyno.
        Od Ciebie zależy przyszłość kobiet.


        P.S. Istnieje różnica między "elegancki" a "pretensjonalny". Nie znam Cię i nie wiem, po której jej stronie się przemieszczasz. Wiem natomiast, że zawsze keidy jestem w PL jestem zszokowana liczbą kobiet wybierających jednak "pseudo arcy mega elegancję" czyli pretensjonalność. I, Słońce, nie jest to powód do dumy, to raczej żenujące, że musisz szukać uznania dla twojego wysiłku wyglądania dobrze i gardzisz tymi, które nie mają takiego zamiaru :) O nas się nie martw, mamy się doskonale, twój puci-puci facet, który nawet śmieci wyniesie (ideał!!!) nie zrobiłby na nas żadnego wrażenia :)


        > a masochizm (chociaż wodzą wzrokiem od balerinek ku szpilkom). Czuję się czasem
        > w tym kraju jak kosmitka ubierając się elegancko na każdą okazję (zwyczajowo s
        > ukienka i buty na obcasku, obecnie sandałki) bo wiatr z wielkiego Zachodu wieje
        > tzw. "feministyczną wygodą"
        • arosa29 Re: Kobieta na wysokich obcasach 27.05.11, 14:17
          Hmmm "Szpilki i kiecka jako przejaw poszukiwania uznania"...ciekawe co na to Freud. Badałaś się kiedyś ;-)
          A tak poważnie, nie rozumiem tego powszechnego ostatnio pogardliwego tonu dla kobiet porządnie ubranych (nie mówię tu o ciuchach jak na imprezę w klubie wieczorem wkładane w południe) którym ani sukienka ani szpilki żadnego bólu egzystencji nie sprawiają. Ja nie wymagam od społeczeństwa żeby się malowało, depilowało albo ubierało w kiecki. Ale dlaczego te bez makijażu, w kapciach, dresie i wyciągniętej koszulce syczą i sączą jad skoro tak im dobrze ze swoim wyglądem? Nie pojmuję...
    • loczek_blond_1 A wysoka kobieta na wysokich obcasach??? 27.05.11, 08:35
      Ja mam 1,75 wzrostu. Jak zakładam obcasy(wolę jakiś słupek niż szpilkę) to wyglądam jak żyrafa. Więc nie wiem czemu ktoś się przejmuje że inne osoby myślą że obcasy są niewygodne. Ja bardzo bym chciała chodzić na codzień w obcasach no ale niestety nie chodzę w nich praktycznie wcale, bo jestem w nich po prostu ogromna..:/wstawcie się w moje miejsce. I nie wiem, po co niektóre kobiety wręcz marzą żeby być wysokimi...przecież jak ma się ok.1,60 to jest się w sam raz bo i na płaskich się normalnie wygląda i w szpilkach, i faceta można znaleźć normalnego..czy niski czy wysoki-przy każdym wygląda się dobrze,a ja z takim wzrostem i jeszcze w obcasach jestem skazana albo na koszykarza, albo na to że facet przytulając mnie będzie mi wtulał głowę w piersi;)
      Mój facet jak stoimy na płaskim to jest ze mną równy. Wię jak założę obcas ok.10 cm to wyobraźcie sobie jak wyglądamy. Mimo wszystko on twierdzi że lubi jak noszę obcasy,ale to mnie nie przekonuje..W sumie mój wujek ma z 1,65 cm a jego żona gdzieś tyle co ja i ona caaaałe życie w szpilkach przechodziła i jakoś im to nie przeszkadzało..:)może ja niedługo też się jakoś przekonam do tego..albo zmienię faceta na wyższego he he;)
      • grassant Re: A wysoka kobieta na wysokich obcasach??? 27.05.11, 09:37
        wczoraj widziałem kobietę w szpilkach, która miała ponad 2,10 i nie budziło to zainteresowanie, uwag...
        • ruda.zolza Re: A wysoka kobieta na wysokich obcasach??? 27.05.11, 10:33
          Jeśli dobrze Ci z tym i czujesz się fajnie to noś. Co Cię obchodzą inni? Podziwiam, bo ja nie noszę obcasów;P Jakoś nie czuję się wtedy dobrze.
      • simply_z Re: A wysoka kobieta na wysokich obcasach??? 27.05.11, 10:42
        mna..:/wstawcie się w moje miejsce. I nie wiem, po co niektóre kobiety wręcz ma
        > rzą żeby być wysokimi...przecież jak ma się ok.1,60 to jest się w sam raz bo i
        > na płaskich się normalnie wygląda i w szpilkach, i faceta można znaleźć normaln
        > ego..czy niski czy wysoki-przy każdym wygląda się dobrze,a ja z takim wzrostem
        > i jeszcze w obcasach jestem skazana albo na koszykarza, albo na to że facet prz
        >
        czy ja wiem ,jak sie ma fajne nogi ,to taka kobieta o wzroscie 170 pare wyglada lepiej niz 160.
        ja tam, z checia moglabym miec jakies 172
        • loczek_blond_1 Re: A wysoka kobieta na wysokich obcasach??? 27.05.11, 11:39
          Ja to czasami myślę, że chciałabym być taką małą drobną kobietką, ale jak nieraz w sarych "czerwoniakach" widzę, jak takie małe drobne kobietki nie mogą dosięgnąć do przycisku "na żądanie" to cieszę się z mojego wzrostu he he;)
          W sumie dobrze się czuję w obcasach,tzn.co do chodzenia to zależy czy buty są wygodne, bo jeśli tak, to nie ma problemu z chodzeniem, ale jak wyższe i jakieś ogólnie niewygodne no to ciężko mi się chodzi:)i dziwię się jak niektóre kobiety potrafią tak lekko płynnie chodzić w obcasach:)teeż bym tak chciała:/może mam tak dlatego że żadko chodzę w obcasach..macie jakieś rady co do chodzenia (poza tymi "pięta palce";)??
      • aanikaa Re: A wysoka kobieta na wysokich obcasach??? 27.05.11, 18:53
        albo na to że facet prz
        > ytulając mnie będzie mi wtulał głowę w piersi;)

        myślę,że wielu panów nie mialoby nic przeciwko;)))
    • vandikia Re: Kobieta na wysokich obcasach 27.05.11, 10:53
      o, ja właśnie o tym.
      naucz mnie chodzić w szpilkach :D
    • moonogamistka Re: Kobieta na wysokich obcasach 27.05.11, 18:35
      Obcasy sa seksi, pod warunkiem, ze nei kiwasz sie na nich jak czapla na boki;) Dodaja pewnosci siebie, kobiecosci. Dlaczego mialabys wygladac nieatrakcyjnie i smiesznie?
      • lonely.stoner Re: Kobieta na wysokich obcasach 27.05.11, 20:58
        hm, mnie jesli sie ktos pyta o to czy mi wygodnie w szpilach to sa zazwyczaj jakies kobiety ktore w zyciu takiego buta na stopie nie mialy (no moze mialy, ale szybko zdjely niewygodne cholerstwo bo nie potrafia w takich butach chodzic ;) A w ogole to juz nie pamietam kiedy by mnie ostatnio o to ktos pytal?? a czesto wkladam obcasy bo lubie :)
        W twoim wypadku to moze trafiasz na takie osoby albo nosisz buty ktore sa na mega szpili i platformie- tak powyzej 12 cm, to raczej ludzie zwracaja uwage.
    • coralina1982 Re: Kobieta na wysokich obcasach 27.05.11, 23:07
      Ja w obcasach potrafię nawet pójść po duże zakupy albo wyrzucić śmieci. W takich zwykłych klapotkach chodzę tylko po domu.
    • kociubina Re: Kobieta na wysokich obcasach 28.05.11, 07:21
      od 20 lat śmigam na wysokich obcasach.... mam 170 cm wzrostu... zwyczajnie nienawidzę płaskich butów... sportowych... i innych takich
      MUSZĘ mieć te 12 cm wiecej
      czasami nawet w łózku :P
    • kriseknew Re: Kobieta na wysokich obcasach 28.05.11, 10:38
      Powinnaś docenić to jaką jesteś. Bowiem, bezustanne chodzenie na obcasach nie prowadzi do niczego dobrego. To jest niezdrowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka