Dodaj do ulubionych

Piętno ateizmu - list tygodnia

14.09.09, 08:43
Popieram goraco! Trzymajcie sie! Dziecko dorosnie i samo zdecyduje,
czy chce nalezec do jakiegos kosciola i wyznawac jakas religie czy
nie, nie wszystkim jest potrzebna przynaleznosc do jakiegos "stada"
barankow czy baranow...
Obserwuj wątek
    • panpaniscus Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 09:16
      Życzę pomyślności. My też jesteśmy ateistami, nasza czteroletnia córka -
      jeszcze nie wiem, bo przecież mowa o "wierze" lub jej braku u osoby, która
      przyjmuje za dobrą monetę każde słowa rodziców, jest śmieszne.

      Pochodzę z katolickiej rodziny i sądzę że ten opór przeciwko ateizmowi to
      skutek propagandy kościelnej, doskonale pamiętam, jak księża wielokrotnie
      tłumaczyli, że bez wiary nie ma moralności. Wielu ludzi przyjmuje ten pogląd
      nie zastanawiając się nad jego sensem - że niby jedynym powodem, żby być
      dobrym i porządnym człowiekiem jest strach przed karą/nadzieja na nagrodę? To
      dopiero niskie pobudki.
      • goyahkla Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:05
        Jest opór kościoła przeciwko ateizmowi, mając przykłady wspaniałych ateistów w osobach Robespierra, Lenina, Stalina, Hitlera, Mao i wielu innych to trzeba być ostrożnym i trzeba uważać kogo ma się za sąsiadów. Bo można życie stracić.
        • wikonwi Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:19
          Lenin Stalin Hitler też byli ochrzczeni i co znich i ciebie wyrosło
          • goyahkla Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:22
            Z nich wyrośli prawdziwi ateiści tak jak z ciebie ! A ze mnie nie. Lenin nie mógł być ochrzczony z wiadomych powodów podobnie jak Marks czy Mao lub Polpot.
            • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:30
              A ci wszyscy księża, zakonicy i zakonnice molestujący, gwałcący,
              maltretujący dzieci przez co najmniej 50 lat w Irlandii ? A kolejni
              papieże wiedzący o gehennie dzieci i nic nie robiący, aby poprawić
              ich los ? A księza w USA, Australii i innych krajach ?. To ateiści ?
              Mnie się wydaje ,że to katolicy z najwyższej półki. Nie dośc , że
              ochrzczeni to jeszcze namaszczeni przez boga.
              • jimmyjazz A co to jest "utrata wiary w kler" 15.09.09, 12:30
                Ciekawe jaka to religia była. Musieli wyznawać coś rodem ze
                starożytnego Egiptu.

                A ludzie nic nie powiedzą. Mity ateistów o rzekomej presji otoczenia
                to bajanie.
                • your.conscience Re: A co to jest "utrata wiary w kler" 15.09.09, 16:19
                  Wyparcie nic nie da... to byli chrześcijanie, a przynajmniej tak sami o
                  sobie mówili.
              • mikado111 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 13:18
                maura4 napisała:

                > A ci wszyscy księża, zakonicy i zakonnice molestujący, gwałcący,
                > maltretujący dzieci przez co najmniej 50 lat w Irlandii ?

                Tu nie chodzi nawet o księży, którzy dostają fioła, bo wbrew naturze
                żyją w celibacie.

                Najbardziej wymowne są zachowania tzw. zwykłych ludzi, którzy chodzą
                co niedzielę do kościoła, co nie przeszkadza im kraść, oszukiwać czy
                chociażby jeździć po pijanemu. Katolickie społeczeństwo polskie
                należy do najbardziej zdegenerowanych w Europie: mamy powszechne
                przyzwolenie na nepotyzm, korupcję i łamanie prawa, najniższy
                wskaźnik zaufania społecznego itp. Czechy, jeden z najbardziej
                zateizowanych krajów Europy, pod wieloma względami mógłby być dla
                nas wzorem.
                • ingeborg Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 17.09.09, 11:25
                  "Katolickie społeczeństwo w Polsce" to mit. Bo fajnie jest być taką
                  mniejszością 'wbrew', takim nie-moherowym, open-minded i odrzucać
                  zaścianek. Tymczasem ja spotykam się coraz częściej z tym że moi
                  bardzo fajni i bardzo wyzwoleni znajomi patrza na mnie jak na mohera
                  kiedy wychodzi że jestem kato. i o ile są w stanie połączyć
                  złodziejstwo, oszukiwanie i jazdę po pijanemu z katolicyzmem to już
                  nie przychodzi im do głowy że katolicyzm ma coś wspólnegoz z tym,
                  ze ja i mnóstwo innych wierzących młodych ludzi robi zupełnie
                  dobrowolnie, wolontarystycznie i z poczucia moralnego obowiązku dużo
                  dobrych rzeczy poniekąd w obrębie kościoła.
            • klinikka Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 23.09.09, 16:35
              goyahkla napisał:

              > Z nich wyrośli prawdziwi ateiści tak jak z ciebie ! A ze mnie nie. Lenin nie mó
              > gł być ochrzczony z wiadomych powodów podobnie jak Marks czy Mao lub PolpoT


              what???????????!
        • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:28
          goyahkla napisał:

          > Jest opór kościoła przeciwko ateizmowi, mając przykłady wspaniałych ateistów w
          > osobach Robespierra,

          *****************************

          Robespierre został ateistą dzięki naukom katolickim. Komunizm Mao to
          prawdopodobnie również wyraz sprzeciwu wobec tradycyjnego wychowania.

          • goyahkla Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:34
            I to tłumaczy wszystko! Ha ha tak się tłumaczą ateiści. I to zerwanie z tradycyjnym wychowaniem dało powód do powszechnego nawoływania do mordów na swoich "braciach". Typowo ateistyczne zachowanie!
            • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:48
              goyahkla napisał:

              > I to tłumaczy wszystko! Ha ha tak się tłumaczą ateiści. I to zerwanie z tradycy
              > jnym wychowaniem dało powód do powszechnego nawoływania do mordów na swoich "br
              > aciach". Typowo ateistyczne zachowanie!

              *************************

              W imię religijnych wartości wymordowano znacznie więcej ludzi.

              • goyahkla Re: Piętno 14.09.09, 17:56
                Ha ha ha a u was biją murzynów (przepraszam afrykańczyków). Proszę się douczyć! To podaj te dane "znacznie więcej".
                • maruda.r Re: Piętno 14.09.09, 18:09
                  goyahkla napisał:

                  > Ha ha ha a u was biją murzynów (przepraszam afrykańczyków). Proszę się douczyć!
                  > To podaj te dane "znacznie więcej".

                  ************************

                  Krucjata dziecięca
                  Krucjata chłopska
                  Wojny islamu z chrześcijaństwem
                  Wojna żółtych i czerwonych lamów
                  Hugenoci - noc św. Bartłomieja
                  Wojna husytów i papistów
                  Oliver Cromwell
                  Konkwista Ameryki
                  Konflikt w Irlandii Płn.

                  Historia ludzkości to historia wojen religijnych.


                  • echem Re: Piętno 14.09.09, 19:04
                    100 milionów ofiar komunizmu w ciągu 70 lat to więcej niż wszystkie wymienione
                    przez ciebie. a warto jeszcze dorzucić parędziesiąt milionów ofiar Adolfa.
                    • helisasg Re: Piętno 14.09.09, 19:13
                      Po pierwsze - a gowno, w wojnach religijnych wytłukło sie dużo więcej ludzi niz w wyniku komuny.

                      Po druge, sam stalinizm miał charakter religijny i czczono stalina jak innych przywódców religijnych (na przykład Największejsiego z Polaków).

                      Po trzecie, co ma Hitler do ateizmu? Przecież Hitler nie był ateistą, a kościół i ówczesny papież popierał nazizm.
                      • goyahkla Re: Piętno 14.09.09, 20:54
                        Poczytaj Main Kampf a dowiesz się o stosunku Hitlera do relidii! Jak ładnie ateiści odwracają kotusia ogonem! Najbardziej znani masowi mordercy w historii świata to właśnie ateiści. Teraz próbują się wybielać że to nie oni że to inni . I jeszcze zakłamani. Dobry przykład do naśladowania!
                        • qbba77 Re: Piętno 15.09.09, 07:31
                          jeśli mowa o największych masowych mordercach to mylisz się twierdząc, że są nimi ateiści... to osiemdziesięciu kolejnych papieży, począwszy od 1203 roku do 1805 (50 milionów ofiar okrutnych mordów), widać że rzadko sięgasz po książki więc polecę ci filmik na youtube:
                          www.youtube.com/watch?v=7hXwFr92mXU
                      • martsy Re: Piętno 22.09.09, 20:06
                        Po trzecie, co ma Hitler do ateizmu? Przecież Hitler nie był
                        ateistą, a kościół
                        > i ówczesny papież popierał nazizm

                        niesamowite, tyle bzdur w krótkim zdaniu... czy czytałes cokolwiek o
                        Hitlerze?

                        o jego marzeniu polegającym na tym, że któregos dnia powiesi papieża
                        na samym srodku placu przed bazyliką sw. Piotra? o tym, że
                        nienawidził "klechów" z całego serca

                        kiedy papież popierał nazizm, kiedy publikował encykliki potępiające
                        nazim (i komunizm) jako ideologie ateistyczne, totalitarne i
                        bezbożne?
                  • goyahkla Re: Piętno 14.09.09, 20:50
                    Podaj dane. Narazie wymieniłeś krucjaty bez danych! Masz rację kolejne wojny religijne to Wielka rewolucja francuska, I WŚ, Wojna domowa w Rosji ,Wojna domowa w Hiszpanii ,II WŚ, Wojna w Korei, Wojna w Wietnamie. Ale podaj dane ile było tych ofiar wojen religijnych!
                    • mozart Slub warto wziazc, ale tylko cywilny 15.09.09, 09:10
                      A to ze wzgledow formalno-prawnych...
                    • your.conscience Re: Piętno 15.09.09, 16:18
                      Daj dobry przykład i sam(a) podaj jakieś dane na poparcie swoich tez...
                    • 33qq Re: Piętno 15.09.09, 22:12
                      Choćby katoliccy księża i zakonnica podburzający i uczestniczący w mordach w
                      Rwandzie, całkiem niedawno.
                  • doriana88 Re: Piętno 10.11.09, 23:25
                    No i jeszcze nawracanie podbitych plemion w Ameryce Pd....
                    Sieli smierc dzierzac krzyze w dloniach, a naprawde chodzilo o
                    grabienie i wladze.
        • wysoki_dostojnik Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:55
          goyahkla napisał:

          > Jest opór kościoła przeciwko ateizmowi, mając przykłady wspaniałych ateistów w
          > osobach Robespierra, Lenina, Stalina, Hitlera, Mao i wielu innych to trzeba być
          > ostrożnym i trzeba uważać kogo ma się za sąsiadów. Bo można życie stracić.


          święta prawda. świadczy o tym choćby obraz autorstwa wspaniałego ateisty hitlera, przedstawiający maryję z jezuskiem, który powstał zainspirowany znanym ateistycznym bóstwem.

          podobnie jak idea holocaustu, która miała źródło w 2000-letniej ateistycznej tradycji - wrogości do żydów
          • kociewiak2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:34
            ,wielcy ateisci< to chore to byli poslancy Diabla,trzeba uwazac kogo
            ma sie z sasiada to prawda -takiego jak ty NIE,
            • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:24
              W diabła wierzą chrześcijanie, których wiara zdaje się mówi, że każdego
              człowieka stworzono na obraz ich Boga i jako takich trzeba ich kochać.
              Wszystkich. Czasami mam wrażenie, że spora część Katolików uznaje tylko
              te księgi, które są święte w Judaiźmie. Nowy Testament jakoś do nich
              nie przemawia...
          • doriana88 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 10.11.09, 23:27
            A czemuz to polscy ksieza tak bardzo nie lubia Zydow? najlepszy
            przyklad w osobie ksiedza, ktory uczyl religii moje dziecko - bila z
            niego po prostu nienawisc do Zydow, wcale jej nie ukrywal!
        • ohot Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:05
          Adolf Hitler, wychowany jako katolik, nigdy nie zostal ekskomunikowany, a jego
          dzieła „Mein Kampf” nie wpisano na — nadal istniejący — Indeks Ksiąg
          Zakazanych. Do konca placil podatek koscielny.
          Stalin uczęszczał nawet do seminarium.

          Pewnie że można życie stracic. Przez takiego księdza Jozefa Tiso wielu straciło.
          Rządząc Słowacją w latach II wojny nawet dopłacał Rzeszy żeby mu tych Żydów
          wywiozła. Oczywiście nie był ekskomunikowani ani nic z tych rzeczy. Bo po co.
        • k.a.r.m.i.7 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 17:14
          Stali kształcił się w seminarium duchownym.
          Hitler na bank nie był ateistą. W swoich przemówieniach nazywał żydów mordercami
          Chrystusa. Zresztą lista religijnych morderców jest tak długa, że twój argument
          jest po prostu śmieszny.
      • kociewiak2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:29
        ja jestem wierzacy ,slowa ktore wypowiedzieliscie sa nie sprawiedliwe
        ,kazdy ma prawo wyboru,ale krytyka wiary to grzech okropny,kto nie
        wierzy w Jezusa syna bozego,ktory zbawil swiat bedzie potepiny.
        Prosze poczytac Biblie,moze lepiej zrozumiecie wiare w Boga.
        Katolicy to nie jedyny kosciol,Blogoslawie Was i wirze ze Bog
        poruszy wasze serca i pokochacie miloscia czysta JEZUSA
        • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:29
          Primo, ludzi tak okrutnie kaleczących mój język ojczysty z góry
          skreślam jako potencjalne źródło mądrości życiowej, błogosławieństw nie
          wyłączając.
          Secundo, jeżeli ktoś nie wierzy, to straszenie go grzechem chyba mija
          się z celem?
          Tertio, po przeczytaniu sporej części dalej nie rozumiem wiary w JHVH.
          No chyba, że chodziło o 'Ilustrowaną Biblię dla najmłodszych'?
      • mirekp70 Jestem katolikiem. I też popieram 15.09.09, 11:45
        Jestem katolikiem. Wierzącym. I też popieram. Irytują mnie ludzie,
        którzy z sakramentów robą szopkę "bo co ludzie powiedzą". Albo
        narzekania, że ksiądz jest be, bo nie chce udzielić chrztu, lub
        ślubu kościelnego, jak zorientował się, że domagająca się sakramentu
        para nie ma najmniejszego zamiaru żyć zgodnie z wartościami KK i
        wychowywać w zgodzie z nimi dzieci.

        Sprawa jest prosta - jak komuś nie pasuje KK, to nie powinien
        domagać się sakramentów, które traktuje jako ornament do
        uroczystości rodzinnych. I jak najbardziej szanuję ludzi, którzy są
        konsekwentni w swoich wyborach.
        • jaroslawjerzy Re: Jestem katolikiem. I też popieram 18.09.09, 13:48
          I to są mądre słowa.
      • hh7 I pewnie będzisz mamą samotnie wychowującą dziecko 16.09.09, 11:44
        Możesz chrzcić lub nie , możesz brać ślub lub nie , to jest Twój
        wybór , ale ciekaw jestem czy wyciągniesz rękę po zasiłek dla
        samotnej mamy , bo nie wydaje mi się abyś z takiego gratisu
        zrezygnowała.Pozdrawiam.
        • mikado111 Re: I pewnie będzisz mamą samotnie wychowującą dz 16.09.09, 13:25
          hh7 napisał:

          > Możesz chrzcić lub nie , możesz brać ślub lub nie , to jest Twój
          > wybór , ale ciekaw jestem czy wyciągniesz rękę po zasiłek dla
          > samotnej mamy , bo nie wydaje mi się abyś z takiego gratisu
          > zrezygnowała.Pozdrawiam.

          Co ma piernik do wiatraka? Czyżby ślub kościelny gwarantował, że
          związek się nigdy nie rozpadnie? A co wspólnego z wiarą i kościołem
          ma zasiłek dla samotnej matki? Chyba tylko to, że gdyby kościół nie
          kradł podatnikom aż tyle, to zasiłki takie mogłyby być nieco wyższe.
          • hh7 Re: I pewnie będzisz mamą samotnie wychowującą dz 16.09.09, 17:08
            Bez śubu tak cywilnego jak i kościelnego wychwującej smotnej matce
            należy sie zasiłek.I o to mi chodzi.Czytaj ze zrozumieniem.
    • bozenna73 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 09:34
      Witam! Jestem dzieckiem z takiego związku, dokonałam sama wyboru za co jestem wdzięczna!
      • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:19
        @dokonałam sama wyboru:

        Czyli ochrzciłaś się? Albo chociaż poznałaś jakąkolwiek religię? Bo jeśli nie,
        to jak niby możesz mówić o ateiźmie z wyboru, hmm?

        Y.
        • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 15:51
          yzek napisał:

          > @dokonałam sama wyboru:
          >
          > Czyli ochrzciłaś się? Albo chociaż poznałaś jakąkolwiek religię? Bo jeśli nie,
          > to jak niby możesz mówić o ateiźmie z wyboru, hmm?

          ****************************

          Znasz jakieś przypadki wśród wierzących, którzy czekają do pełnoletności dziecka
          i mówią mu - Decyduj: katolicyzm, buddyzm, islam, a może hinduizm?

          • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:29
            > Znasz jakieś przypadki wśród wierzących, którzy czekają do pełnoletności dziecka
            > i mówią mu - Decyduj: katolicyzm, buddyzm, islam, a może hinduizm?

            Odbijasz piłeczkę: to ateiści twierdzą obłudnie, że "zostawiają dziecku wybór"
            doskonale zdając sobie sprawę, że większość ludzi ogólnie pozostaje przy wierze
            czy ogólnie: poglądach rodziców.

            Y.
            • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:00
              yzek napisał:

              > Odbijasz piłeczkę: to ateiści twierdzą obłudnie, że "zostawiają dziecku wybór"
              > doskonale zdając sobie sprawę, że większość ludzi ogólnie pozostaje przy wierze
              > czy ogólnie: poglądach rodziców.

              *******************************

              Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją - ateiści
              nie muszą mówić dzieciom, że Bóg nie istnieje. Po prostu wcale o tym nie
              rozmawiają. Dzieci osiągając pełnoletność dysponują więc aparatem oceny wolnym
              od religijnych przesądów. Analogicznie - dziecko katolika zawsze będzie
              posługiwać się ocenami uzależnionymi od wiary w istnienie nadistoty. Ma więc
              dziecko ateisty zdecydowanie większy wybór - wynikający z dystansu do wierzeń.

              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:12
                > Dzieci osiągając pełnoletność dysponują więc aparatem oceny wolnym
                > od religijnych przesądów.

                Oho, to znaczy że o seksie to i od przedszkola rodzice będą rozawiać długo i
                wyczerpująco, a o religii "nie interesuj się gó...arzu, to sprawy dla
                dorosłych"? Jak będzie przechodziła procesja, to będą zasłaniać oczy, żeby się
                nie zindoktrynowało?

                Już sama obojętność rodziców wobec regligii wyrobi przekonanie, że to jest
                sprawa jakaś nieważna.

                Uprzedzając: jak będziesz mi próbował wciskać, że niby można próbować
                obiektywnie tzn. tłumaczyć dziecku, dlaczego ludzie chodzą do Kościoła, do kogo
                i po co się tam modlą etc. (mniejsza już o to, jak to można wyczerpująco
                przedstawić, samemu mając braki w znajomości religii) a potem się spyta "A
                dlaczego TY nie wierzysz"?

                Chowaj się za iluzją obiektywności: będziesz miał własne dziecko w odpowiednim
                wieku, to cię z niej wyrwie.

                Y.
                • kociewiak2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:44
                  jezeli to miala byc madre to przykro mi ale dostajesz PALE
                  wiara to zrozumienie czegos co wydaje sie nie pojetym,to milosc do
                  czlowieka,dobroc,radosc bycia to wielka sila ktora moze robic rzeczy
                  madre i niezrozumiale dla czlowieka,sila co uzdrawia,pobudza do zycia
                  daje lekkosc trwania itd.czytaj Biblie
                  • k.a.r.m.i.7 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 17:29
                    Wiara to przyjmowanie dogmatów bez sprzeciwu. To bezrefleksyjne akceptowanie
                    najcudaczniejszych nawet poglądów bez intelektualnego sprzeciwu.
                    Na dodatek religia to takie dziwne coś, czego nie wolno krytykować. Bo to rani
                    uczucia religijne. Jeśli nie podzielasz cudzych poglądów na dowolne tematy,
                    możesz go krytykować, wytykać mu błędy i nieścisłości. To się wtedy nazywa
                    dyskusja. Ale jeśli śmieszą cię jego przekonania religijne, to od razu jest
                    obraza uczuć.
                  • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 23:35
                    Wierzyć można też w drugiego człowieka tak po prostu... w siebie... w
                    to, że nie potrzebuje się wiary w Boga, żeby kochać drugiego człowieka.
              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:16
                > Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją

                Ciekawe, co tak nazywasz: to, że dziecko robi to samo, co rodzice (chodzi do
                kościoła, uczęszcza na katechezę tak jak oni wczesniej, etc?).

                Y.
                • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:19
                  yzek napisał:

                  > > Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją
                  >
                  > Ciekawe, co tak nazywasz: to, że dziecko robi to samo, co rodzice (chodzi do
                  > kościoła, uczęszcza na katechezę tak jak oni wczesniej, etc?).

                  ****************************

                  Wyboru raczej nie ma.

                  • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:26
                    maruda.r napisał:

                    > Wyboru raczej nie ma.

                    Oczywiście że nie. Co do wielu rzeczy decydują rodzice.

                    Mnie ciekawi tylko kwestia wyboru słownictwa. Jakiś zawzięty wegetarianin pewnie
                    by też mówił o "mięsnej indoktrynacji" w dzieciństwie :)

                    Y.
                    • benek231 Krasnoludki a indoktrynacja miesna :O)) 30.10.09, 19:50
                      yzek napisał:

                      > maruda.r napisał:
                      >
                      > > Wyboru raczej nie ma.
                      >
                      > Oczywiście że nie. Co do wielu rzeczy decydują rodzice.
                      >
                      > Mnie ciekawi tylko kwestia wyboru słownictwa. Jakiś zawzięty wegetarianin
                      pewnie by też mówił o "mięsnej indoktrynacji" w dzieciństwie :)
                      >
                      > Y.

                      *Niewykluczone, ze "jakiś zawzięty wegetarianin pewnie by też mówił", ale mowa
                      tu o indoktrynacji religijnej a nie miesnej.

                      Polecam wypowiedz zamieszczona powyzej:

                      >>
                      Re: Piętno ateizmu - list tygodnia
                      Autor: k.a.r.m.i.7 15.09.09, 17:29

                      Wiara to przyjmowanie dogmatów bez sprzeciwu. To bezrefleksyjne akceptowanie
                      najcudaczniejszych nawet poglądów bez intelektualnego sprzeciwu.
                      Na dodatek religia to takie dziwne coś, czego nie wolno krytykować. Bo to rani
                      uczucia religijne. Jeśli nie podzielasz cudzych poglądów na dowolne tematy,
                      możesz go krytykować, wytykać mu błędy i nieścisłości. To się wtedy nazywa
                      dyskusja. Ale jeśli śmieszą cię jego przekonania religijne, to od razu jest
                      obraza uczuć. >>

                      Indoktrynacja katolika nie robi sie sama. Po prostu od malenkosci maly czlowiek
                      wdrazany jest w internalizacje calego szeregu nawykow (paciorek, klekanie przed
                      krzyzem, chodzenie do kosciola, klepanie w kolko tej samej mantry...) oraz
                      teoistycznego pojmowania swiata. W jej wyniku dochodzi do odpowiedniego
                      uformowania struktur noetycznych, ktorych nie sposob "odformowac" inaczej jak
                      droga dlugotrwalego prania mozgu. Czlowiek odpowiednio indoktrynowany nie
                      zdobedzie sie na przyklad na krytyke kleru, chocby nie wiem jak byla ona
                      wskazana (katolicy zaciekle bronili ksiezy i kk takze w przypadkach oskarzen o
                      pedofilie, ktorych po prostu nie przyjmowali do wiadomosci).
                      Zas podchodzac do indoktrynacji zartobliwie, katolik nawet na bezludnej wyspie,
                      i po utracie przytomnosci na czas niemozliwy dla niego do okreslenia, bez trudu
                      poprawnie ulozy wlasny kalendarz. Po prostu w pewnym momencie poczuje potrzebe
                      pojscia do kosciola - co bezblednie przypasc musi na niedziele. Taki odruch
                      Pawlowa, w wyniku indoktrynacji. :O))





              • 0ffka Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:30
                maruda.r napisał:


                > Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją - ateiści
                > nie muszą mówić dzieciom, że Bóg nie istnieje. Po prostu wcale o tym nie
                > rozmawiają. Dzieci osiągając pełnoletność dysponują więc aparatem oceny wolnym
                > od religijnych przesądów. Analogicznie - dziecko katolika zawsze będzie
                > posługiwać się ocenami uzależnionymi od wiary w istnienie nadistoty. Ma więc
                > dziecko ateisty zdecydowanie większy wybór - wynikający z dystansu do wierzeń.
                >

                Dokładnie. Wiem o tym z autopsji.
          • kociewiak2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:37
            ty poprostu nic nie kumasz i nie zabieraj glosu bo osmieszasz sie na
            forum,glupota to tez grzech- ale Bog i takich glupoli tez prostuje
            poczytaj Biblie
            • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 23:38
              > ty poprostu nic nie kumasz i nie zabieraj glosu bo osmieszasz sie
              (...)
              > poczytaj Biblie

              Jest tam taka piękna przypowieść o drzazdze i belce...
            • japico Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 19.09.09, 18:52
              kociewiak2 napisał:

              > ty poprostu nic nie kumasz i nie zabieraj glosu bo osmieszasz sie na
              forum,glupota to tez grzech- ale Bog i takich glupoli tez prostuje poczytaj Biblie

              Proboszczuniu, Biblię znam bardziej niż ci się wydaje i Biblia potępia
              najbardziej takich jak ty, zarozumiałych, widzących dookoła motłoch i tłuszczę.
              Jednym słowem jesteś czytelnikiem Biblii, ale bezrefleksyjnym, a nie doczytałeś,
              że to człowiek jest wartością najwyższą?
        • normalniejszy Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:12
          Zabawne, że w innym miejscu napisałeś pean na cześć rozważań związanych z
          ostatecznością, a tutaj podajesz tani paradoks z miną mędrca. Ciekawe jak
          wyglądają te twoje rozważania na głębokich wodach, skoro gubisz się w
          podstawowych problemach filozofii.
          • trurl100 Ateiści nie mogą chrzcić dzieci 14.09.09, 16:27
            Na chrzcie ksiądz zadaje pytanie o wyznanie wiary - jeżeli nie
            wierzysz, nie może być chrztu.
            • kapelan_rady_nadzorczej Re: Ateiści nie mogą chrzcić dzieci 14.09.09, 17:02
              w kosciele wiele rzeczy sie mowi...wiekszosc pro forma i nikt tego
              nie bierze na powaznie...przeciez to wszystko tylko teatr i
              przykrywka dla klerykalnego biznesu
              • eruve.elen Re: Ateiści nie mogą chrzcić dzieci 14.09.09, 17:54
                Nie, to tylko Twoja główka jest przykrywką dla totalnej pustki. Może Ci się
                przez to wydawać, że gdzie indziej jest tak samo, ale, na szczęście, jesteś w
                błędzie ;).
                • lemisiaque Re: Ateiści nie mogą chrzcić dzieci 15.09.09, 13:21
                  To dlaczego katolickie rodziny autorów listu naciskają na taki właśnie "pusty" chrzest, który według Ciebie jest niemożliwy? "Rybciu"
                  • eruve.elen Re: Ateiści nie mogą chrzcić dzieci 15.09.09, 15:37
                    a dlaczego mnie o to pytasz? ich się zapytaj, może mają powody, na które jeszcze
                    nie wpadłeś, o wszechwiedzący.

                    a póki nie zapytasz, schowaj do kieszeni określenia typu 'większość', 'nikt',
                    'wszystko teatr'.
          • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:38
            Bo śmieszą mnie ateiści z nadętą miną twierdzący, że "dzięki postawie rodziców
            dokonali wyboru"... gdy tymczasem najczęściej potwierdzają ich wybór!

            To już częściej zdarzają się odejścia od wiary ochrzczonych w dzieciństwie,
            którzy rzekomo "nie mają wyboru".

            Tanim paradoksem to nazywasz i słusznie, tylko nie mnie o tym mów, ale tych co
            ględzą o "prawie do wyboru".

            Y.
            • kgsz Chwileczkę 14.09.09, 19:13
              Nieochrzczony zawsze przecież może się później ochrzcić, zaś ochrzczonego
              "odchrzcić" się już nie da.

              O to chodzi? O zaliczenie owieczki "co ci szkodzi"?
              • eruve.elen Re: Chwileczkę 14.09.09, 21:52
                chyba nie, rybko. może chodzi o fałszywe przedstawianie swojego 'wyboru' jako
                bardziej świadomego niż - identyczny w praktyce - wybór ochrzczonych.
                • kgsz Re: Chwileczkę 15.09.09, 21:14
                  Czy ja dobrze zrozumiałem?

                  Stawiasz znak równości pomiędzy wyborem dorosłego by się ochrzcić, a wyborem
                  noworodka by zostać ochrzczonym?

                  O jakim wyborze mówisz?
                  • eruve.elen Re: Chwileczkę 15.09.09, 22:34
                    nie, pomiędzy 'poziomem wolności' wyboru drogi życiowej dorosłego ateisty i
                    dorosłego katolika.
                    • kgsz Re: Chwileczkę 17.09.09, 19:44
                      Ale dorosły ateista nie był chowany na jedynie słusznym przestrzeganiu przykazań
                      (jakby bez tego nie dało się być porządnym człowiekiem) i po prostu jest wolnym,
                      dorosłym człowiekiem, który może dowolnie wybrać swoją ścieżkę życiową - także
                      dać się ochrzcić katolikom.

                      Dorosły katolik po kilkunastu (lub więcej) latach indoktrynacji za jedynie
                      słuszny sposób życia pojmuje (lub przynajmniej powinien, zgodnie z zasadami
                      Kościoła, jeśli przyłożono się do tresury) "zgodny z przykazaniami".

                      Wyrwanie mi się z okowów solidnie wdrukowanej "bojaźni bożej" zajęło mi kilka
                      długich lat, a przykładów "katolickiej myśli społecznej" mam w bliskiej rodzinie
                      do woli.

                      O tak, na pewno dorosły katolik chcący wybrać inną ścieżkę ma równie łatwo co
                      dorosły ateista :>
        • bozenna73 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:05
          buhahah myślisz że masz do czynienia z gó...arą?Religi które mnie fascynowały poznawałam od środka, a ty pewnie nawet pisma w domu nie masz, a na czytaniu w kościele zasypiasz.Wierzę w Boga, jestem ochrzczona i TOLERANCYJNA za to jestem moim kochanym rodzicom wdzięczna:) Pozdrawiam tych o otwartych umysłach na inność.
        • bozenna73 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:15
          buhahha jestem wierząca, jaką religię wyznaje tego ci nie muszę pisać.Różne religię poznawałam od środka(pzyjście na jakieś naborzeństwo, mszę, czy też spotkaie nie musi sie wiążać z podejmowaniem decyzji o chrzcie)Trzeba mieć otwarty umysł i być TOLERANCYJNY tego właśnie nauczyli mnie rodzice i wielu wielu ważnych rzeczy;)Pozdrawiam wierzących i niewierzących MIŁEJ NOCY
        • bozenna73 odpowiedż na pytanie niżej:) 14.09.09, 22:24
    • yzek Już dawno żaden ateista nie spłonął na stosie 14.09.09, 11:23
      Praktykowanie ateizmu jest tak bezproblemowe, że samo to staje się męką
      okrutną, która wyczula braci ateistów na wszelkie urojone przejawy
      prześladowania i dyskryminacji; bo tak bardzo chcieliby pocierpieć dla sprawy,
      a tu co najwyżej spojrzą na nich krzywo; abo nawet i nie krzywo, tylko z
      niedowierzaniem? współczuciem? Ooo, to jest męka największa, bo wobec ateizmu
      tylko podziw i afirmacja są postawami właściwymi.

      Y.
      • maruda.r Re: Już dawno żaden ateista nie spłonął na stosie 14.09.09, 16:00
        yzek napisał:

        Ooo, to jest męka największa, bo wobec ateizmu
        > tylko podziw i afirmacja są postawami właściwymi.

        *******************************

        A bez ironii?

    • maciekwieczorek123 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:31
      Wiara,??????Nadzieja,?????????Miłość,???????????..........
      wiara - w co ?,że jesteście nieśmiertewlni ?
      nadzieja - na co ?,że o wszystkim sami decydujeci?, że nikt nie jest
      wam potrzebny ?
      miłość - chyba smych siebie bo napewno nie tej istoty która ma się
      urodzić ! Taktujecie tego nienarodzonego człowieka jak kolejną dobrą
      inwestycję w waszym wspaniale poukładanym życiu.
      GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.
      • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:53
        maciekwieczorek123 napisał:
        > GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.

        Dramatyzujesz, a dla tych ludzi kwestia wiary to część stylu życia: w niczym się
        nie różniąca od wyborów np. czy się będzie jeździło samochodem, motocyklem czy
        tramwajem, albo czy się woli ubierać na jasno czy na ciemno; trzyma się koty,
        psy, rybki albo nie... To jest ich skala, od rozważania problemów, o których ty
        mówisz generalnie stronią, bo są zbyt męczące i w codziennym życiu nieprzydatne.
        I takie podejście przykładem własnego życia zaszczepiają dziecku twierdząc
        jednocześnie, że pozostawiają wybór. Chcesz żeby coś do nich dotarło? Nie uda ci
        się, nie uda się mi i ogólnie; nie uda się nikomu z ludzi.

        Y.
        • sojowemleko Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:01
          rzeczywiście męczą mnie takie rojenia, czy dla rzymskokatolickiego boga
          decydująca o wartości człowieka sprawa to chrzest i regularna adoracja najśw.
          sakramentu. czy jakby dziecko zmarło bez chrztu, to zamieni się w strzygę, albo
          pójdzie prosto do piekła? ludzie, którzy wierzą w horoskopy też mają poczucie,
          że obcują z jakąś głębszą prawdą... podczas gdy to przesąd i to przesąd.
          projekcja własnych strachów i nadziei, oraz wychowania (bóg ojciec i matka boska).

          czy tylko mnie ironia kole w oczy, że akurat katolik zarzuca ateiście wiarę w
          nieśmiertelność? ;)
          • titta Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:59
            O, nie wiedzialam, ze rzymskokatolicy maja innego Boga, niz tego o
            ktorym mowi Biblia... Fakt, rzadko kiedy go znaja (nie mowiac nawet
            o zasadach swojego wlasnego kosciola - tu Katechizm sie klania).
            Wymyslaja wiec sobie rozne rzeczy.
            Ale tym bardziej bzdury na ten temat wypisuja ludzie naprawde
            wielkiej wiary: ateisci.
            • 0x0001 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 13:23
              titta napisała:

              > O, nie wiedzialam, ze rzymskokatolicy maja innego Boga, niz tego o
              > ktorym mowi Biblia.


              Tak po prawdzie, to moze i Bog przedstawiony w Biblii jest jeden, ale Stary i Nowy Testament opisuja go w diametralnie rozny sposob.

              No, ale w koncu skoro podobno wszyscy jestesmy stworzeni na jego podobienstwo, to jestem w stanie zrozumiec te metamorfoze. Urodzil mu sie syn, wiecej obowiazkow w pracy, Lucyper od paru tysiecy lat w pierdlu, wiec Jahwe na stare lata zlagodnial i wyluzowal.

              Z przyrostem naturalnym w ostatnich 200 latach musza miec w Niebie strasznie duzo problemow - wiecej dusz przechodzi przez ich administracje w tydzien, niz kiedys przez rok.
              • sojowemleko tak przynajmniej mi się wydaje 30.09.09, 15:31
                zacznijmy od tego, że z lektury biblii wyłania się wiele różnych, bardzo często
                sprzecznych, obrazów boga, a kolejne dodaje lektura katechizmów, z różnych epok,
                z różnych kościołów... oczywiście jest tak dlatego, że to wszystko praca
                zbiorowa wielu różnych ludzi w różnych momentach własnego życia i historii
                świata. za każdym razem motywowała ich naturalna rozwojowo, zaczynająca się we
                dzieciństwie skłonność do animizacji, antropomorfizacji i naiwnej teleologii.
                nic w tym złego, to taka wczesna, zreifikowana forma racjonalności i etyki.
        • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:01

          yzek napisał:

          > Dramatyzujesz, a dla tych ludzi kwestia wiary to część stylu życia: w niczym si
          > ę
          > nie różniąca od wyborów np. czy się będzie jeździło samochodem, motocyklem czy
          > tramwajem, albo czy się woli ubierać na jasno czy na ciemno; trzyma się koty,
          > psy, rybki albo nie...

          *****************************

          Religia zmienia te wybory? Jakoś nie zauważyłem.

          • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:58
            a zauważyłeś, że nie zrozumiałeś, co Pan Y. napisał? :D
            • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:03
              eruve.elen napisała:

              > a zauważyłeś, że nie zrozumiałeś, co Pan Y. napisał? :D

              *****************************

              Zrozumiałem doskonale: 'yzek' próbuje dodać religijnego blichtru codziennym
              czynnościom podrzucając sugestię, że wybory ateistyczne zdeterminowane są
              wyłącznie hedonizmem.

              • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:14
                w uogólnieniu nie myli się o tyle, że CODZIENNE (nie tylko ateistyczne) wybory
                zdeterminowane są W DUŻYM STOPNIU hedonizmem.

                a wiara, cóż, pogłębia życie trochę o wymagającą nie-zawsze-wygodę, czego
                ateiści z definicji są pozbawieni. łatwizna, ot co.
                • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:24
                  eruve.elen napisała:

                  > a wiara, cóż, pogłębia życie trochę o wymagającą nie-zawsze-wygodę, czego
                  > ateiści z definicji są pozbawieni. łatwizna, ot co.

                  *****************************

                  Dlaczego mają być pozbawieni? Wszak to oni kierują się interesem swoim i
                  bliźnich, bez oszukańczego usprawiedliwienia, że odbębnią pokutę i będzie
                  wszystko pięknie. To właśnie postawa religijna, zakładającej możliwość wymigania
                  się od odpowiedzialności, jest skrajnie hedonistyczna: wyspowiadam się i hulaj
                  dusza... do następnej spowiedzi.

                  • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:37
                    > wyspowiadam się i hulaj dusza... do następnej spowiedzi.

                    Zadanie domowe: odpowiedzieć sobie na pytanie, którego z pieciu warunków
                    sakramentu pokuty nie rozumiem i dlaczego.

                    Y.
                  • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:48
                    Ty nie masz pojęcia o katolickiej spowiedzi.

                    z tego wniosek, że i o innych aspektach wiary wiesz tak samo dużo, czyli to, coś
                    zasłyszał w połączeniu z tym, co sobie sam wydumałeś. błędnie.


                    ochrzcili Cię pewnie, do pierwszej komunii posłali, ale się czułeś zbyt mądry na
                    takie straszne ciemiężenie, więc teraz komunałami ignoranta ubogacasz
                    sobie wypowiedzi, a nam lekturę?


                    podstawowa zasada - nie bądź taki pewny swojej pseudo-wiedzy. sprawdź w słowniku
                    znaczenie słowa 'pokuta', potem słowa 'odpowiedzialność', potem sprawdź
                    definicję kary za występki w chrześcijaństwie, a na sam koniec przeczytaj sobie
                    kościelne reguły poprawnej spowiedzi.

                    bo oczywiście odmalowana przez Ciebie pokrętna wizja z prawdziwymi zasadami
                    spowiadania w KK ma wspólne... wielkie nic.
                    • magma65_0 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 07:52
                      skoro ten wierzący,z naciskiem głoszący że jest katolikiem idzie do
                      spowiedzi, dostaje pokutę, odbywa ją, a mimo to za jakiś czas
                      powtarza te same błędy - np maltretuje rodzinę, pije, kradnie, obraża
                      to dla mnie znaczy że jego wiara jest nieprawdziwa, bo nie chodzi o
                      słowa tylko o czyny. Ja byłam ochszczona, chodziłam na religię, ale
                      mojego syna ani nie ochrzciłam ani nie chodził na religię. natomiast
                      zadbałam żeby dogłębnie poznał zasady wiodących religii na świecie.
                      Ani ja, ani on nikomu krzywdy nie robimy, i żyjemy etyczniej niż
                      spora część chodzących do kościoła wierzących.Syn jest dorosły i sam
                      stwierdził że w szkole rodzice zapisywali dzieci na religię -BO CO
                      LUDZIE POWIEDZĄ JAK NIE PÓJDĄ. A nie z powodu głębokiej wiary.
                      • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:43
                        w ostatnich zdaniach oczywiście generalizujesz, ale pewnie ma to wiele wspólnego
                        z realnymi działaniami ludzi...

                        cóż mogę powiedzieć - wykoślawianie wiary przez część wierzących (których
                        modelowymi przykładami nazwać nie można) nie oznacza przecież, że to
                        wykoślawienie jest jakimś standardem, którego się od wiernych wymaga. wprost
                        przeciwnie.


                        ale łatwo rozliczać wierzących, katolików i nie katolików, ze standardów, które
                        oni zadeklarowali - bo można bez wysiłku dostrzec i szybko wytknąć palcem. a jak
                        w ten sposób podsumować ateistów?

                        jesteś w stanie stwierdzić, że dosyć niezdefiniowana grupa ateistów jest
                        bardziej konsekwentna w stosowaniu przyjętych przez siebie zasad, niż grupa
                        wierzących?
                        wątpię, bo o ile wierzących skrytykować łatwo, to w przypadku ateistów po prostu
                        trudno o punkt odniesienia do oceny.

                        ludzie są różni - a trudno oceniać całą wiarę przez pryzmat postawy tych, którzy
                        jej zasady stosują źle lub tylko dla pozorów.
                        • mikado111 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 13:51
                          > wątpię, bo o ile wierzących skrytykować łatwo, to w przypadku
                          ateistów po prostu
                          > trudno o punkt odniesienia do oceny

                          Punktem odniesienia jest szacunek dla innych oraz przestrzeganie
                          norm społecznych i prawa. Mnie np. nie obchodzi, czy sąsiad jest
                          ateistą czy katolikiem. Ważne, żeby nie słuchał muzyki na cały
                          regulator, nie rzucał petów na klatce schodowej, nie mazał po
                          ścianach, nie kradł prądu itp. Jeżeli wszyscy będziemy przestrzegać
                          takich zasad, będzie nam się żyło lepiej. Polska jest najlepszym
                          przykładem, że wiara nie ma z tym nic wspólnego. Mamy skorumpowaną
                          władzę, pijanych kierowców, nieuczciwy biznes, kmiotków wywożących
                          śmieci do lasu (a przecież na polskiej wsi 100% chodzi co niedzielę
                          do kościoła), itd., itp. Nie wiem, czy ateiści są pod tym względem
                          lepsi, ale na pewno nie gorsi.
                • panpaniscus Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:35
                  Heh, komu łatwiej - temu, kto kieruje się nakazami i gotowymi wytycznymi, czy
                  temu, kto sam dokonuje wyborów moralnych? Temu, kto realizuje wytyczne swoich
                  duszpasterzy, mogąc się zawsze schować za "bo tak papież mówi", czy temu, kto
                  musi samodzielnie rozpoznawać, co uważa za dobre, a co za złe?
                  Popełniasz bardzo prosty i głupi błąd: religia NIE JEST źródłem moralności.
                  Moralność mają również ludzie niewierzący.
                  • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:08
                    już nawet pomijając wszystko inne - spotkałeś kiedyś w realnym życiu KOGOKOLWIEK, kto się przy wybieraniu zasłania Papieżem?!

                    nigdzie nie napisałam, że religia jest źródłem moralności, a ateiści są tej moralności pozbawieni, bo byłoby to idiotyczne stwierdzenie.

                    napisałam, że bycie wierzącym jest mniej wygodne - w tym sensie, że wierzący z własnej woli uznaje, że przed kimś tam odpowiada. i musi swoje własne opinie konfrontować z zasadami nie zawsze wygodnymi, i dopiero wtedy podejmować decyzje.
                    jedno piętro w piramidce decyzyjnej więcej. ateista może sobie budować i obudowywać własną moralność w dowolny sposób. wierzący zawsze ma jakiś punkt, którego nie powinien przekroczyć.
                • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:39
                  A jakich to wyborów ateista jest pozbawiony ? Iść do kościoła czy
                  nie, przyjąc księdza po kolędzie czy nie ? Czy ty sądzisz ,że
                  ateisci nie przezywają dylematów moralnych ? Nie myślą
                  filozoficznie ?
                  • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:09
                    wyborów są pozbawieni? dylematów moralnych? ja tak napisałam? coś mi się nie wydaje.

                    pozbawieni są konieczności pokory wobec czegoś, co by stawiali wyżej nawet niż
                    własną wolność oceny.
                    • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:55
                      A dlaczego nie wobec człowieka ? Zawsze jest człowiek, którego z
                      pokorą słuchasz, który jest mądrzejszy , który ma wiekszą wiedzę,
                      czy wiecej potrafi. O tym czymś, co w/ g ciebie dobrze stawiać jest
                      wyżej opowiadaja ci inni ludzie, inaczej ubrani i tak faktycznie to
                      skąd wiadomo, że to co mówią jest prawdziwe ?. Wierzysz, albo nie.
                      • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 11:57
                        człowiek jest człowiekiem. wiara nie wyklucza szacunku, podziwu i brania pod
                        uwagę racji innych ludzi.

                        wierzący uznają, że 'inaczej ubrani ludzie', mając większą wiedzę, istnieją
                        właśnie po to, by im wskazywać drogę. ale mają też własny rozum i wiedzą, że są
                        to tylko ludzie - to nie ich stawiają wyżej od siebie, tylko wartości.

                        człowiek to człowiek, mimo obojętnie jakiej mądrości czy szlachetności, zawsze w
                        większości aspektów będzie Tobie równy. możesz pokornie przyjąć czyjeś słowa,
                        ale to jednak nie to samo, co pokora wobec absolutu.
                        • normalniejszy Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 14:14
                          Ja jako osoba nieochrzczona, myślę o rzeczach które wzbudzają we mnie pokorę: o
                          losie, o miłości, o ostateczności. O Bogu też czasem, tylko że nie wiem skąd
                          wziąć pewność, że istnieje. Jednym słowem o tym samym, o czym może rozmyślać
                          ktoś wierzący. Nie rozumiem czemu piszesz, że tego nie robię czy że robię to w
                          sposób gorszy. Zdaje mi się, że mogę robić to w sposób lepszy. Przecież nie
                          więzi mnie doktryna, od wieków wykrzywiająca myśli starożytnych greków, które są
                          dla mnie w temacie wartości i losu absolutnie najlepsze. Tak samo czytając
                          Biblię, nie muszę starać się nagiąć jej sensu do fatalnego tłumaczenia
                          popełnionego wieki temu z greki na łacinę.
              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:22
                > podrzucając sugestię, że wybory ateistyczne zdeterminowane są
                > wyłącznie hedonizmem.

                Nigdzie tak nie napisałem, ale nie ma to sensu? Jak tylko okazało się, że
                ateistyczny wybór (nie chrzcić dziecka) wiąże się z jakimiś, dość małymi i
                często iluzorycznymi niedogodnościami (że jakaś ciocia albo wujek coś powie
                niemiłego), to od razu wielkie orety i olaboga, a wielu decyduje się "to jednak
                ochcijmy dla świętego spokoju" ;)

                Y.
                • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:25
                  yzek napisał:

                  > > podrzucając sugestię, że wybory ateistyczne zdeterminowane są
                  > > wyłącznie hedonizmem.
                  >
                  > Nigdzie tak nie napisałem,

                  **************************

                  Podrzuciłeś sugestię. Tak to ująłem.

      • sojkaj2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:57
        maciekwieczorek123 napisał:

        > Wiara,??????Nadzieja,?????????Miłość,???????????..........
        > wiara - w co ?,że jesteście nieśmiertewlni ?
        > nadzieja - na co ?,że o wszystkim sami decydujeci?, że nikt nie
        jest
        > wam potrzebny ?
        > miłość - chyba smych siebie bo napewno nie tej istoty która ma się
        > urodzić ! Taktujecie tego nienarodzonego człowieka jak kolejną
        dobrą
        > inwestycję w waszym wspaniale poukładanym życiu.
        > GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.

        Maciek!

        Jak możesz tak bluzgać na ludzi, których nie znasz? Skąd wiesz, że
        traktują dziecko jak inwestycję i skąd wiesz, że jak kolejną?
        Podziwiam odwagę piszącej list, ja sama ślubu kościelnego nie mam
        (byłoby to... świętokradztwo, bo w kościele nie bywam od lat), ale
        dziecko ochrzciłam, tyle, ze rozmawiałam z księdzem godzinę -
        wyłozyłam kawę na ławę, że ja niewierząca, ale dziecko ma samo
        wybrać, a chrzest mu na pewno nie zaszkodzi.
        A obawiam sie, że w szkole stygmat małego ateisty dziecku życia nie
        ułatwi...

        Ksiądz mnie poparl i tak, był chrzest w rodzinie
        • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:03
          > Podziwiam odwagę piszącej list

          ja przepraszam, ale jaką odwagę? że się przeciwstawiła jakimś dalszym krewnym?
          mnóstwo ludzi się przeciwstawia w najróżniejszych sprawach, i nikt z nich
          bohaterów nie czyni.

          to, co zrobi, jest prostą (i wydawałoby się logiczną) konsekwencją jej i
          partnera decyzji - jedyną odważną osobą w całej tej rodzinie będzie
          ewentualnie musiało być dziecko.
        • 0ffka tolerancja katolików 15.09.09, 12:43
          sojkaj2 napisał:


          > A obawiam sie, że w szkole stygmat małego ateisty dziecku życia nie
          > ułatwi...


      • hero1119 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:19
        Potwierdzasz tylko,że Katolicy to małe gnidki, jakie chcą uzależnić innych od
        siebie
      • panpaniscus Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:30
        Wiara - w ludzi, w dobro, w piękno. Że warto być dobrym bez knieczności bata w
        postaci kary za grzechy nad głową.
        Nadzieja - że będziemy umieli przeżyć piękne, dobre życie i pomóc dobrze
        dorosnąć naszemu dziecku.
        Miłość - nasza wzajemna i do dziecka.

      • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 00:09
        maciekwieczorek123 napisał:

        > Wiara,??????Nadzieja,?????????Miłość,???????????..........
        > wiara - w co ?,że jesteście nieśmiertewlni ?
        > nadzieja - na co ?,że o wszystkim sami decydujeci?, że nikt nie
        jest
        > wam potrzebny ?
        > miłość - chyba smych siebie bo napewno nie tej istoty która ma się
        > urodzić ! Taktujecie tego nienarodzonego człowieka jak kolejną
        dobrą
        > inwestycję w waszym wspaniale poukładanym życiu.
        > GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.

        "I niechaj wasza mowa będzie: TAK, TAK, NIE, NIE. A co nadto jest -
        od diabła pochodzi"

    • november84 Popieram 14.09.09, 14:10
      Popieram Was! Świetnie, że są ludzie, którzy się tego nie boją. Jestem również
      ateistką i z tego powodu rozpadł się najważniejszy chyba w moim życiu (jak do
      tej pory) związek, trwający 4 lata. Z początku było tolerancyjnie- facet
      chciał ślubu- poszłam na kompromis- ślub bez wyznania wiary. Jednak on potem
      zmienił zdanie i zażądał zwykłego ślubu. (Katolik, który nie widział nic złego
      w tym, że miałabym kłamać przed ważnym dla niego bogiem).
      • maura4 Re: Popieram 14.09.09, 19:46
        Mnie to nie dziwi. Ja też usłyszałam - wierz sobie w co chcesz,
        ale do kościoła masz chodzic.
      • bezobcasow Re: Popieram 22.09.09, 23:24
        Polska jest krajem chrześcijańskim i wiekszość wyznaję tę wiarę. Ale przecież chrześcijanin powinien byc tolerancyjny, a bardzo często nie jest. Jak to jest z tą naszą wiarą? Mnie odmienność poglądów czy wyglądu nie przeszkadza. Jeśli ktoś chce nosić kolczyk w nosie czy koguta na głowie to jego sprawa.
    • ateus77 Iść pod prąd 14.09.09, 15:30
      Warto iść pod prąd społecznych przesądów i nie godzić sie na
      konfromizm i faryzejstwo. Nie warto wikłać dziecka w religijne
      zabobony. Sam kiedyś byłem zindoktrynowany przez dominującą w Polsce
      religię i wiem, ile cierpienia niosą jej nonsensowne przepisy i
      obsesje. Gratuluję Autorce listu i życzę wytrwania w swojej postawie
      i ochronienia dziecka. Pozdrawiam.
    • pelennienawisci Zawsze lepszy chrzest od obrzezania 14.09.09, 15:51
      Zawsze lepszy chrzest od obrzezania. Bo świadectwem chrztu można się
      podetrzeć, a skutki barbarzyńskiego zabiegu, jakim jest obrzezanie
      są nie do usunięcia.
      • szampans Re: Zawsze lepszy chrzest od obrzezania 14.09.09, 16:46
        pelennienawisci napisała:

        > Zawsze lepszy chrzest od obrzezania. Bo świadectwem chrztu można
        się
        > podetrzeć, a skutki barbarzyńskiego zabiegu, jakim jest obrzezanie
        > są nie do usunięcia.

        Zatem ateisci maja racje: ani jedno, ani drugie.
        Za te kwote, jaka trzeba placic za swiadectwo chrztu mozna kupic
        duuuuuuzo sralnego papieru.
        • eruve.elen Re: Zawsze lepszy chrzest od obrzezania 14.09.09, 18:06
          a wiesz, ile sralnego papieru można kupić za pieniądze przez lata wydawane na
          zdobycie świadectwa maturalnego?

          nie wszystko się na srolki przelicza, no chyba że 'racje' pewnego rodzaju ;).
          • ac78f92aa421c5e2b9 Re: Zawsze lepszy chrzest od obrzezania 16.09.09, 12:14
            eruve.elen napisała:

            > a wiesz, ile sralnego papieru można kupić za pieniądze przez lata wydawane na
            > zdobycie świadectwa maturalnego?
            >
            > nie wszystko się na srolki przelicza, no chyba że 'racje' pewnego rodzaju ;).

            No proszę. Katolicy chcieliby żeby świadectwo chrztu,
            miało taką samą moc prawną jak maturalne.
            Bez chrztu na studia cię nie przyjmą.
    • uknown Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 15:55
      Z KK nie mam nic wspólnego odkąd skończyłam 15 lat i przestałam chodzić na
      religię, mój mąż też jest niewierzący, podobnie zresztą jak nasi rodzice choć
      oni skrzętnie udają że jednak tak jest, więc decyzja była oczywista. A mimo to
      rodzice namawiali nas aby "załatwić" chrzest (bez ślubu kościelnego tylko
      załatwienie chrztu wchodziło w grę) bo przecież dziecko będzie potem miało pod
      górkę w szkole i wśród rówieśników! Ten argument to nonsens - dzisiaj córka ma
      9 lat, w szkole chodzi na etykę tak samo jak 30 % jej klasy, koleżanek i
      kolegów jej nie brakuje, bo już mało kto zwraca uwagę na wyznanie - w tej
      szkole uczą się też dzieci wyznania prawosławnego, dzieci koreańskich
      buddystów oraz dzieci świadków Jehowy i nikt im nie dokucza, a jeżeli jakiś
      żłob się zdarzy - sam wystawia sobie świadectwo i jest skreślany towarzysko,
      bo to obciach mieć "rydzykowe" poglądy! Dzieci są znacznie mądrzejsze od
      dorosłych i o ile nie są w domu indoktrynowane religijnie i nakręcane
      specjalnie przez rodziców (co zdarza się już rzadko, przynajmniej w Wawie), to
      mają bardzo racjonalny stosunek do kwestii wiary lub jej braku. dlatego jak
      najbardziej polecam wytrwanie w decyzji - okaże się, że nic złego się nie
      stanie a wszystkie obawy i gromy piekielne to po prostu wymysły!
      • goyahkla Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 17:12
        Oczywiście wszystkich Katolików mósisz wyzwać od Rydzyków i takich tam. Prawdziwa ateistyczna miłość do bliźniego! Tacy są wszyscy ateiści, podobni do swych wielkich myślicieli jak Lenin, Stalin czy Hitler. Gratuluję tej mądrości i miłości dop bliźniego.
        • rs_gazeta_forum Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 17:33
          goyahkla napisał:
          > Oczywiście wszystkich Katolików mósisz wyzwać od Rydzyków i takich
          > tam. Prawdziwa ateistyczna miłość do bliźniego! Tacy są wszyscy
          > ateiści, podobni do swych wielkich myślicieli jak Lenin, Stalin
          > czy Hitler. Gratuluję tej mądrości i miłości do bliźniego.

          Czytam post wyżej i widzę:
          "a jeżeli jakiś żłob się zdarzy - sam wystawia sobie świadectwo
          i jest skreślany towarzysko, bo to obciach mieć "rydzykowe" poglądy!

          Sugerujesz więc, że wszyscy katolicy to żłoby. Nie masz racji, tylko tacy,
          którzy piszą "tacy są wszyscy ...", podstaw dowolną grupę ludzi. Ale to są żłoby
          z tytułu żłobowatości, a nie wyznania.
          • goyahkla Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 17:58
            Czy mogę podstawić Michnika albo lepiej całe środowisko GW. Bardzo do tego "żłobu" pasuje!
            • rs_gazeta_forum Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 19:13
              goyahkla napisał:
              > Czy mogę podstawić Michnika albo lepiej całe środowisko GW. Bardzo
              > do tego "żłobu" pasuje!

              Możesz podstawiać kogo chcesz, ale pamiętaj, że dodając siebie do dowolnego
              podstawianego zbioru zapewnisz temu podstawieniu wyższą wartość.
              • goyahkla Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 20:56
                To jak siebie i cibie podstawię to będzie najwyższa wartość! Ale nie wiem czy twoja osoba nie przyćmiła by mojej swoim blaskiem!
            • your.conscience Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 16.09.09, 00:11
              Kondolencje na okoliczność prezentowanego poziomu umiejętności
              rozumienia słowa pisanego.
      • echem Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 19:11
        bo przecież dziecko będzie potem miało pod
        górkę w szkole i wśród rówieśników! Ten argument to nonsens - dzisiaj córka ma
        9 lat, w szkole chodzi na etykę tak samo jak 30 % jej klasy, koleżanek i
        kolegów jej nie brakuje, bo już mało kto zwraca uwagę na wyznanie - w tej
        szkole uczą się też dzieci wyznania prawosławnego, dzieci koreańskich
        buddystów oraz dzieci świadków Jehowy i nikt im nie dokucza, a jeżeli jakiś
        żłob się zdarzy - sam wystawia sobie świadectwo i jest skreślany towarzysko,
        bo to obciach mieć "rydzykowe" poglądy
        ! Dzieci są znacznie mądrzejsze od
        dorosłych i o ile nie są w domu indoktrynowane religijnie i nakręcane
        specjalnie przez rodziców (co zdarza się już rzadko, przynajmniej w Wawie), to
        mają bardzo racjonalny stosunek do kwestii wiary lub jej braku"


        Czyli jeżeli Pani córka byłaby odrzucona przez rówieśników bo ma ateistyczne
        poglądy to żle, ale jeżeli odrzuca wraz z postępowymi dziećmi rówieśnika, który
        jest katolikiem to OK, bo sam na to zasłużył? I co to są "rydzykowe poglądy"
        samo chodzenie do kościoła wystarczy? I skąd dzieci wiedzą żeto żłób, czy aby
        nie z domu?
        • rs_gazeta_forum Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 20:54
          echem napisał:
          > Czyli jeżeli Pani córka byłaby odrzucona przez rówieśników bo ma
          > ateistyczne poglądy to żle, ale jeżeli odrzuca wraz z postępowymi
          > dziećmi rówieśnika, który jest katolikiem to OK, bo sam na to
          > zasłużył?

          echem, czemu jak ten nieszczęsny goyahkla stawiasz równość katolik=żłób?
          Przecież nawet z tak krótkiego postu wynika, że na religię w tej szkole chodzi
          jakieś 70% dzieci, i jak można zgadnąć, w większości na religię katolicką. To
          nie katolicy są odrzucani, bo jest ich większość, tylko żłoby, jeśli się trafią.

          > I co to są "rydzykowe poglądy" samo chodzenie do kościoła
          > wystarczy? I skąd dzieci wiedzą żeto żłób, czy aby nie z domu?

          Co to są "rydzykowe poglądy" wśród katolików, powinieneś sam wiedzieć. A jeśli
          dzieci wiedzą z domu, że rydzyk=żłób, to trzeba się cieszyć z normalności tych
          domów.
          • goyahkla Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 21:00
            A ty skąd wiesz jakie to są "rydzykowe poglądy" skoro nie należysz do KK? Nie słuchasz RM i nie oglądasz TV Trwam?
            • your.conscience Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 16.09.09, 00:15
              > A ty skąd wiesz jakie to są "rydzykowe poglądy" skoro nie należysz
              do KK? Nie s
              > łuchasz RM i nie oglądasz TV Trwam?

              Wnioskowanie bez sensu.
              TV nie oglądam żadnej, bo nie mam telewizora. RM czasami mi się
              zdarza, zwłaszcza nagranych co zabawniejszych fragmentów. A o padre
              jest wystarczająco dużo w innych mediach, żeby móc sobie wyrobić jako
              taki ogląd na jego i jemu podobnych poglądy.
    • matze81 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:05
      Nie chrzcic! Mowie to jako wierzacy. Niemowle samo z siebie nie moze podjac decyzji, nie moze potwierdzic, czy wierzy czy nie. Chrzest jest znakiem przyjecia do wspolnoty wierzacych ale pod pewnym warunkiem: wiary rodzicow. Poniewaz rodzice "w zastepstwie" za swoje dziecko podejmuja te decyzje, jednoczesnie sami musza deklarowac swoja przynaleznosc do wspolnoty chrzescijan. Niemozliwe zatem, zeby rodzice ateisci deklarowali swoja wiare poprzez chrzest swojego dziecka.
      Dajcie sobie (i dziecku) pare lat - za jakis czas sie okaze, czy wy i ono ciagle bedziecie mieli ochote na chrzest. Jezeli tak, to chrzest paro- czy nawet nastolatka jest tak samo wazny jak niemowlecia, a do tego jest jeszcze pieknym wspomnieniem na cale zycie. A przede wszystkim: nie przejmowac sie presja spoleczenstwa!!!
      Powodzenia!
    • pantera01 [...] 14.09.09, 16:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • a_80 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:37
        Za każdym razem nie mogę się nadziwić tej pokrętnej logice stosowanej przez
        ludzi wierzących. Ateizm to nie jest wiara, moja droga pantero, lub też niewiara
        w istoty i zjawiska nadprzyrodzone. Przyjmij również do wiadomości, że wiara ma
        się nijak do moralności ludzkiej, gdyż badania socjologiczne wykazały już
        regułę, że najwięcej aktów przestępczych, gwałtów, a nawet aborcji dokonuje się
        w środowiskach religijnych, natomiast najmniej np. rozwodów jest wśród osób
        niewierzących.
        • tampa Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 13:44
          Powolujac sie na jakiekolowiek badania i przytaczajac to, ze zostaly dokonane
          nalezy podac zrodlo tej informacji - gdzie, kiedy, na jakiej grupie ludnosci,
          jaki byl wiek badanych itd, itd. Jesli czegos takiego nie ma, to owe "badania
          socjologiczne" zostaly przeprowadzone w wyobrazni piszacej.

      • robert666666_6 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:38
        Tez Voltaire'a, Diderota, Spinozy czy Einsteina. Za to katolikami
        byli na przyklad Mussolini, Franco czy Torquemada, inkwizytorzy,
        konkwistadorzy... - gratuluje towarzystwa. Nawiasem mowiac Hitler
        nie byl ateista - wierzyl w dziwna mieszanine religii
        chrzescijanskiej i starogermanskich mitow.
        • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:03
          No i? Poczytaj cos o inkwizycji bo wykazujesz sie calkowita niewiedza na ten
          temat tzn. liczby ofiar inkwizycji (jesli takowe byly). Na rozgrzewke, porownaj
          liczbe ofiar Adolfika, Stalina, Polpota, Mao vs. liczby ofiar inkwizycji itp. I
          wtedy mozemy cos pogadac.
          • kapelan_rady_nadzorczej Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:31
            zolnierze Wermachtu mieli napisane na klamrach od paskow "Bog z nami"
            • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:48
              I nosili portki i buty. Czy ty tez nosisz portki i buty?
      • szampans Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:50
        Uwaga !!! Pantera urwala sie z lancucha !!! Wont do kruchty ! A
        psik !
      • raffau78 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:11
        Ateizm to nie jest wiara,kazdy laik Ci powie,ze to raczej jej brak..
        • born.again.atheist Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:35
          Znany (ale celny) cytat "Ateizm tak jest religia jak niezbieranie znaczkow jest
          hobby"
      • kapelan_rady_nadzorczej Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:28
        Katolicyzm - wiara kazdego krwawego krola europejskiego, ktory w
        imie religii kazal mordowac, wieszac, torturowac, palic na stosach,
        lamac kolem itp itd...ze nie wspomne swietej inkwizycji, wypraw
        krzyzowych, wymordowania przez katolikow calych narodow, zniszczenia
        ich kultur i ograbienia ich ze wszyskiego co mozna bylo ukrasc...do
        tego jeszcze nalezy dodac kilkuset zbrodniarzy faszystowskich,
        ktorzy ulotnili sie do Ameryki Poludniowej przy pomocy Watykanu,
        papieza chroniacego pedofilow, ksiezy-homoseksualistow i tak
        dalej..wiec jaki jest sens Twojej wypowiedzi?
        • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:51
          Uhahaha! Nic mnie tak nie bawi jak ateistyczne glupki powtarzajace punkciki
          propagandy ateistycznej - kokwista, inkwizycja etc. Doucz sie matolku i dopiero
          wtedy zabieraj glos. Porownaj sobie ile ofiar ateizm wyprodukowal w ciagu
          parudziesieciu lat a ile ofiar bylo tych tzw. krolow, inkwizytorow itp.
          • 0ffka gott mit uns 15.09.09, 12:56
            KK + Hitler
            www.youtube.com/watch?v=ih43sslNbvA&feature=related
          • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 11:11
            pantera01 napisał:

            > Uhahaha! Nic mnie tak nie bawi jak ateistyczne glupki powtarzajace
            punkciki
            > propagandy ateistycznej - kokwista, inkwizycja etc. Doucz sie
            matolku i dopiero
            > wtedy zabieraj glos. Porownaj sobie ile ofiar ateizm wyprodukowal w
            ciagu
            > parudziesieciu lat a ile ofiar bylo tych tzw. krolow, inkwizytorow
            itp.

            No oświeć nas maluczkich, najlepiej z podaniem źródeł, które to
            wielkie zbrodnie zostały popełnione 'w imię ateizmu', 'z powodu
            ateizmu', 'inspirowane ateistyczną wizją świata'. Na wszelki wypadek
            - komunizm to nie ateizm (choć neguje wiarę), nazizm to nie ateizm,
            faszyzm to nie ateizm, itd. Jeżeli twierdzisz, że jest inaczej, to
            udowodnij (najlepiej odwołując się do uznanych autorytetów).

            Bo wyzywanie innych od matołków bez podania żadnych merytorycznych i
            mierzalnych dowodów to po prostu obraza. A zdaje się wiara
            chrześcijańska nakazuje wszystkich miłować. Wydaje mi się, że pogarda
            wyklucza miłość - ale w przypadku chrześcijańskiej miłości bliźniego
            niczego nie można być pewnym...
            • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 20:13
              No to oswiecam. Komunizm to ateizm, faszyzm to ateizm. Oba systemy zwalczaly
              religie. Chyba starczy na razie. Jesli potrzebujesz autorytetow do poznania tak
              oczywistych faktow to ja ci wspolczuje.Jak mowia Amerykanie "Do you believe me
              or your lying eyes?"
              • seidhee Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 17.09.09, 09:28
                A co ma do rzeczy dyskutowanie, jaki system czy ustrój zabił więcej ludzi? Ja
                nikogo nie zabiłam i do odpowiedzialności za cudze zbrodnie się nie poczuwam,
                tak samo jak nie przyszłoby mi do głowy obwiniać współczesnych katolików za
                wojny religijne, wyprawy krzyżowe etc.
    • szampans Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:42
      No to sekta i jej guru beda miec zagryzke jak Cie do chrztu dziecka
      przekonac. Nie majac innych argumentow beda Ci mowic: "przeciez
      chrzest jeszcze nikomu nie zaszkodzil". Byc moze komus nie
      zaszkodzil. Mnie zaszkodzil. Musialem sie sporo nabiegac, aby
      otrzymac swiadectwo apostazji. A poza tym: czy chrzest pomaga komus
      poza ksiedzem, ktory zgarnia za to ladna sumke i korzysta z faktu,
      ze az tylu Polakow zostalo ochrzczonych ?
      • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:45
        > Musialem sie sporo nabiegac, aby otrzymac swiadectwo apostazji.

        Porozmawiaj sobie z dorosłym katechumenem, ile się trzeba nabiegać, żeby zostać
        ochrzczonym.

        Y.
        • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:52
          Nic szampansowi nie pomoze, znacznie latwiej byc pozbawionym wszelkich zasad
          moralnych niz miec jakiekolwiek zasady moralne.
          • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:51
            Ty przeczytaj artykuł w dużym formacie o pasterzach katolickich w
            Irlandii, a pote wróc do dyskusji o moralności katolickiej, a raczej
            do twierdzenia, że to ateisci pozbawieni są zasad.
            • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:59
              "Ty" przeczytaj artykul o "pasterzach" ateistycznych spod znaku Adolfka, Josifa
              Stalina czy Mao, i wtedy twierdz cos o moralnosci ateistycznej a raczej jej
              totalnego braku.
              • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:53
                Ja już dorosłam i wiem, że mordercę, kanalię , gwałciciela,
                pedofila spotkam wszędzie. Znam zbrodnie komunistyczne i katolickie,
                czy szerzej religijne. Nie jest katolicyzm gwarantem, że jego
                wyznawcy czy urzędnicy to prawi ludzie ani gwarantem moralności, co
                ty tu na forum głosisz. Wiem , że im wiecej fanatyków, im więcej
                zamordyzmu, im mniej wolności mają ludzie tym wiecej bezkarnych
                zbrodni dopuszczają się ci co maja władzę. Nie jest ważne czy to
                katolicy czy komuniści.
                • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 14:32
                  Widocznie nie znasz. Katolicyzm nie gwarantuje niczego bo nie zyjemy w niebie
                  (gdzie wszystko jest gwarantowane) tylko na ziemi gdzie niestety dzialania sil
                  zlowieszczych (np. komunizm i lewactwo w szczegolnosci) ktore usiluja nam wmowic
                  ze mozna miec niebo na ziemi. Nie myl fanatykow katolickich (swietych) z
                  fanatykami lewackimi (Adolf, Josif czy Mao0.
                  • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:13
                    Czego nie znam ? Nie mylę katolickich zbrodniarzy z innymi. Wiem
                    czym różnią się idologie. Zbrodniarz jest zawsze zbrodniarzem czy to
                    spod znaku krzyża, czy sierpa i młota.
                    • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 20:33
                      Czyli dalej nie wiesz. Zbrodniarz jest zbrodniarzem, tylko ktora ideologia
                      pochwala zbrodnie a ktora nie?
                      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 20:44
                        Ze niby chrzescijańska nie pochwala ? No wystarczy poczytać Biblię
                        ile tam pochwały mordowania, ile podpowiedzi boga kogo zabić , ile
                        nienawiści do tych co ośmielą się sie nie oddawac hołdów ojcu
                        Jezusa.
                        • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 01:04
                          No i tu wychodzi cala ciemnota z ciebie. Pokaz mi jeden fragment w Nowym
                          Testamencie ktory mowi cos pochwalaniu mordowania, o nienawisci czy czyms
                          podobnym. Stary Testament odnosi sie do Zydow i oni rzeczywiscie przestrzegaja
                          tylko tych czesci o mordowaniu i nienawisci (patrz Talmud). Dla katolika Stary
                          Testament wypelnil sie z przyjsciem Jezusa i od tej chwili obowiazuje tylko to
                          co Jezus powiedzial ze obowiazuje. Ale jak na Zydowke to i tak jestes dobra.
                          • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 11:35
                            pantera01 napisał:

                            > No i tu wychodzi cala ciemnota z ciebie. Pokaz mi jeden fragment w
                            Nowym
                            > Testamencie ktory mowi cos pochwalaniu mordowania, o nienawisci czy
                            czyms
                            > podobnym. Stary Testament odnosi sie do Zydow i oni rzeczywiscie
                            przestrzegaja
                            > tylko tych czesci o mordowaniu i nienawisci (patrz Talmud). Dla
                            katolika Stary
                            > Testament wypelnil sie z przyjsciem Jezusa i od tej chwili
                            obowiazuje tylko to
                            > co Jezus powiedzial ze obowiazuje. Ale jak na Zydowke to i tak
                            jestes dobra.

                            A powiedz mi, w którym momencie Jezus zanegował Stary Testament?
                            Gdzie powiedział, że tamte przykazania już nie obowiązują? Nigdzie
                            nie powiedział, że ST jest nieprawdą albo że jest już nieważny. Skoro
                            ST nie obowiązuje katolików, jak twierdzisz, to dlaczego czyta się go
                            w trakcie katolickich mszy? Może jest jakiś dekret KK mówiący, które
                            fragmenty ST dalej obowiązują, a które nie, bo w złym świetle
                            stawiają JHVH?
                            • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 16:56
                              A w takim ze Stary Testament przepowiada przyjscie Jezusa i obowiazuje tylko do
                              jego przyjscia. Pozniej jest Nowy Testament. Troszke logiki: nie moga byc dwa
                              przymierza w tym samym czasie. Dekretem jest nauczanie Kosciola gdzie wyraznie
                              jest stwierdzone ze Stare Przymierze jest zastapione Nowym. Stary Testament
                              czyta sie podczas mszy z powodow wyzej wymienionych tzn. przyjscie Jezusa bylo
                              zapowiadane w Starym Testamencie. Zauwaz kiedy czyta sie fragmenty Starego
                              Testamentu.
                              • pieczarka_polna Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 06.11.09, 01:35
                                pantera01 napisał:

                                > A w takim ze Stary Testament przepowiada przyjscie Jezusa i obowiazuje tylko do
                                > jego przyjscia. Pozniej jest Nowy Testament. Troszke logiki: nie moga byc dwa
                                > przymierza w tym samym czasie.

                                czyli że co - przed przyjściem Jezusa bóg nawoływał wiernych do mordu i przemocy
                                (co jest obecne na kartach ST) i wtedy to było aktualne? a potem przyszedł Jezus
                                i to zdezaktualizował? czyli bóg zmienił zdanie, czy jak? podobno ma być
                                nieomylny i w ogóle pełen miłości i dobra, więc jak KIEDYKOLWIEK mogły
                                obowiązywać zasady ze ST ?? i jak nieomylny bóg może zmieniać zdanie, zmieniać
                                przykazania, zastępować stare przymierze nowym??? bo to wygląda raczej, jakby
                                bóg tym samym przyznał się, że wcześniej popełnił błąd, a potem chciał go
                                sprostować, ale podobno wszechmocny i wszystkowiedzący bóg nie popełnia błędów??

                                gdzie ta logika, na którą się powołujesz?
          • agnitz Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 10:46
            Hm... A ja pamiętam z lekcji religii, że wiara to ŁASKA. Skąd więc w Tobie tyle
            nienawiści do ludzi, którzy, według Twojego Boga, ŁASKI wiary nie otrzymali. W
            sumie powinieneś nam współczuć, a nie nienawidzić...
            Wiara jest czymś, do czego nie można zgłosić się jak do stowarzyszenia
            haftujących gospodyń...
            • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:12
              oburzenie na niecne zachowanie osobnika wyżej - jak najbardziej słuszne :).

              ale pytanie do Ciebie - wydaje Ci się, że owej 'łaski' można od Boga nie
              otrzymać? to by oznaczało, że Bóg sam skazuje niektórych ludzi na potępienie, co
              oczywiście prawdą nie jest...

              łaskę wiary, z tego co się orientuję, wg KK otrzymuje każdy. w tym sensie, że
              każdy ma możliwość, dobrowolność wiary.
              ale owa łaska to nie jest pstryczek w głowie, po którego przełączeniu człowiek
              staje się żarliwym katolikiem - wiara to jest praca, podjęta lub nie, przyjęcie
              lub odrzucenie danej możliwości.
              • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:41
                Co to jest dobrowolność wiary ? W życiu dobrowolnie możesz uwierzyć
                oszustowi i ponieść szkodę. W religii słuchasz od dziecka rozmaitych
                opwieści i początkowo tak przynajmniej było ze mną ,przyjmujesz je.
                Potem rośniesz i sie uczysz, zaczynasz myśleć i te opowieści okazują
                sie być bajkami. O wniebowzięciu, o zamianie wody w wino, o cudownym
                poczęciu itd.. No i co wtedy ? Udawać , że się w to wszystko
                wierzy ? Jaką niby pracę trzeba wykonać, aby wierzyć ? Mnie się
                wydaje, że ta łaska to jest pstryczek w głowie.
                • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:46
                  widzę, widzę, że Ci się wydaje.
                  bo z tego co piszesz zionie raczej płytkim, nie wykraczającym poza dziecinne
                  pojmowaniem wiary, treści biblijnych itd.

                  piszesz, jakby Ci się ciągle zdawało, że biblijna historia stworzenia świata
                  przeczy teorii ewolucji.
                  • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:23
                    Jakże inaczej te wiarę pojmować ? Np. takie swięto Bozego Ciała
                    skąd sie wzięło ?. Ci wszyscy ludzie którzy z namaszczeniem wędrują
                    w procesjach muszą to dziecinnie pojmować, bo inaczej nie byłoby ich
                    tam. Jak się serwuje dzięciece opowiesci choćby o wniebowstąpieniu i
                    wcale na poważnie świętuje , to nie jest dziecinne ?. Odbierz
                    wiernym wszystkie te opowieści, święta i rytuały w wiekszości
                    jeszcze pogańskie, daj w zamian rozprawy teologiczne a zobaczysz ,
                    jak szybko wiara się skończy.
                    • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 18:49
                      pewnie tak, bo obrzędy są dla ludzi - mają im ułatwić wniknięcie głębiej w
                      wiarę, pisma, itd. jeśli ktoś tylko obrzędy dostrzega i dosłownie rozumie
                      przypowiastki, to cóż, ma problem.
                      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 20:45
                        Ktoś ? 90 % wiernych.
                        • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 22:15
                          zapomniałaś podać źródło tej rewelacji.
                          też sobie mogę wydumać coś efektownego o 90% ateistów ;).
            • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 14:33
              W ktorym miejscu pisze cos o nienawisci do kogokolwiek? Nie projektuj swojego
              stanu umyslowego na innych.
    • raffau78 Popieram - list tygodnia 14.09.09, 17:00
      Popieram Wasza decyzje i gratuluje odwagi.To Wasze dziecko,Wy bedziecie je
      wychowywac,wiec nie dajcie sie typowemu dla polskiej wsi mysleniu,z jakze
      istotnym credo - "bo co ludzie powiedza".Ci sami ludzie sa zrodlem
      nietolerancji,ksenofobi,homofobi,nienawisci itp. Wiekszosc zdeklarowanych
      ateistow,ktorych znam ma o wiele bardziej rozwiniete poczucie
      moralnosci,etyki,bycia normalnym niz ci pseudo katolicy,dla ktorych czas sie
      zatrzymal w sredniowieczu.
      Pozdrawiam
    • goyahkla Piętno ateizmu - obrzezać czy nie? 14.09.09, 17:01
      A czy mojego kolegi żona może zostać Rabinką?
    • maksiu1313 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:04
      Ateizm to nie fanaberia ,to styl życia lub obrana droga.Gratuluję
      odwagi,miesiąc przed rozwiązaniem ,nie czas na debaty,chrzest czy nie.Jest
      takie powiedzenie pochwal się Panu Bogu na pewno zmieni ci plany.Problem
      rozwiąże się sam .Jestem agnostykiem ,był chrzest, komunia bierzmowanie,ślub
      kościelny.Wyboru można dokonać w życiu dorosłym.Na przekór ludzkiemu gadaniu
      nie podejmuje się takich wyborów. Prawdziwy ateista nie patrzy co ludzie
      powiedzą.
      Decydować możemy o własnym pogrzebie,i to nie zawsze.
    • wikonwi Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:14
      Brawo szanowna Pani. Proszę nie ulegać żadnemu terrorowi.Proszę nie polepszać statystyk KK bo na tej podstawie chcą sterować życiem obywateli. Podczas studiów chodziłem na religię którą prowadził mądry ksiądz i dowiedziałem się że ateista ma takie samo prawo do zbawienia przestrzegając dekalog który wyznacza normy etyczne i moralne tworzy prawo cywilne.Dorośnie podejmie własną słuszna swoją decyzję.Pozdrawiam ochrzczony ateista.
    • jagoda.10 Komentarze mowia o Polsce 14.09.09, 17:16
      Po co te wszystkie emocje komentujacych ten list?
      Kazdy ma prawo wybierac w imieniu swoim i swoich dzieci. Nawet
      kosciol uczy, ze Bog dal czlowiekowi wolna wole. Powinnismy przejsc
      nad decyzja tych Panstwa do porzadku dziennego, bo nie powinno miec
      znaczenia "co my (ludzie) powiemy".
      Zycze wszyskiego najlepszego!
      • 001radek Re: Komentarze mowia o Polsce 14.09.09, 17:27
        To nie jest takie proste.Oczywiscie kazdy normalny rozumie,ze
        rytualy religijne to zabawa dla idiotów.Jednoczesnie trzeba
        pamietac,ze zawsze moze sie znalezc jakies bydle(typu pantera),które
        moze zaatakowac dziecko tylko dlatego,ze jest niekatolikiem.Juz
        niedlugo w polsce moze to byc powazny problem.
        • goyahkla Re: Komentarze mowia o Polsce 14.09.09, 21:03
          A jak zaatakuje katolickie dziecko jakieś ateistyczne dziecko ( bo z domu wyniosło nienawiść do wierzących) to bedzie ok? Bo takie rzeczy mogą sie nie długo stać poważnym problemem w Polsce!
          • fonkmaster Re: Komentarze mowia o Polsce 14.09.09, 22:13
            Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Rozumiem, że odbierasz mi możliwość bycia
            dobrym człowiekiem, wyłącznie dlatego, że nie wierzę w Twojego boga.
            To Twoje słowa przesiąknięte są nienawiścią i właśnie hipokryzja jest
            najbardziej odrażającą cechą katolików - oczywiście nie mówię o wszystkich.
          • pieczarka_polna Re: Komentarze mowia o Polsce 06.11.09, 01:47
            goyahkla napisał:

            > A jak zaatakuje katolickie dziecko jakieś ateistyczne dziecko ( bo z domu wyni
            > osło nienawiść do wierzących) to bedzie ok? Bo takie rzeczy mogą sie nie długo
            > stać poważnym problemem w Polsce!



            takie ateistyczne dziecko musiałoby być wyjątkowo brawurowe - tak samo w
            pojedynkę wyskoczyć przeciwko całej gromadzie dzieci katolickich dookoła....
            (zaczepienie jednego z bandy to automatycznie zaczepienie całej bandy przecież).
            z pewnością nie skończyłoby się to dobrze dla ateistycznego dziecka.

            to rzeczywiście mogłoby być więc problemem, gdyby tylko nie było tak idiotycznie
            nierealistyczne.
        • tampa Re: Komentarze mowia o Polsce 15.09.09, 13:50
          Jakim prawem, prostaku, wyzywasz mnie od idiotow? Nie podobaja ci sie rytualy
          religijne - nie musisz w nich uczestniczyc. Ale nie obrazaj nikogo, bo ci
          powiedza, zes prostak i cham.
          • ac78f92aa421c5e2b9 Re: Komentarze mowia o Polsce 16.09.09, 12:29
            ampa napisał:

            > Jakim prawem, prostaku, wyzywasz mnie od idiotow? Nie podobaja ci sie rytualy
            > religijne - nie musisz w nich uczestniczyc. Ale nie obrazaj nikogo, bo ci
            > powiedza, zes prostak i cham.

            Rytuały religijne są śmieszne i głupie.
            Dorośli ludzie, a wierzą, że jak będą recytować jakieś formułki,
            to wygrają w totolotka albo zdadzą egzamin na prawo jazdy.
      • yzek Re: Komentarze mowia o Polsce 14.09.09, 17:35
        > Kazdy ma prawo wybierac w imieniu swoim i swoich dzieci.

        Ależ skąd: jedynie ateiści mają komfort "prawa wyboru"; ludzie religijni powinni
        być pozbawieni prawa do chrztu dzieci, bo to wywiera na nich jakieś
        niezacieralne skutki (i to mówią racjonaliści tak zwani). Taka jest oświecona i
        tolerancyjna prawda przekazywana w wielu komentarzach powyżej.

        Y.
    • eruve.elen Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:45
      > coraz więcej ludzi deklaruje utratę wiary w kler

      Nic nie mam do decyzji, o jakiej ta Pani pisze, ale tak mnie zastanawia...

      Jeśli teraz się okazuje, że 'coraz więcej ludzi' wierzy W KLER, to nie dziwota, że z Kościoła odchodzą, trzeba chyba mieć pozaginane zwoje mózgowe, żeby w kler wierzyć w sensie religijnym... ;)

      Ale jeśli autorka listu ma TAKIE podejście do wiary, to jaki wybór, tak naprawdę, da swojej córce?
      To dziecko będzie jedynie wiedziało o istnieniu różnych religii... Jak po wychowaniu z taki podejściem miałoby zachcieć wierzyć bez jakiegoś dziwacznego bodźca - tego sobie nie wyobrażam.

      Wiara nie wydaje się być czymś, czego się można 'nauczyć' w dorosłości ot tak, z niczego, podobnie jak myślenie czy mówienie...

      Może mi ktoś wytłumaczy, bo mam wrażenie, że wychowanie 'ateistyczne' prowadzi do niewiary w ogóle - więc wybór, który opisuje autorka listu byłby czysto iluzoryczny.
      • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:57
        > Może mi ktoś wytłumaczy, bo mam wrażenie, że wychowanie 'ateistyczne' prowadzi
        > do niewiary w ogóle - więc wybór, który opisuje autorka listu byłby czysto iluz
        > oryczny.

        A z czego się nabijam juz od samego początku :>

        Z tego, że ateiści swoje "tak mi wygodniej" (do czego prawo mają najsłuszniejsze
        i nikt im tego nie odmawia) polewają sosem szlachetności z nalepką "dajemy
        dziecku wybór" żeby egoistyczne pobudki wyglądały bardziej idealistycznie.

        Wierzący, który od początku twierdzi, że chce aby dziecko wyznawało jego wiarę
        jest stokroć bardziej uczciwy. Takoż ateista, który się nie zasłania jakimś
        "parwem wyboru" tylko uczciwie przyzna, że jest przeciwny religii i będzie tak
        wychowywał dziecko.

        Y.
        • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:57
          Co rozumiesz pod - tak mi wygodniej ? Ateista nie ma powodu
          czymkolwiek sie zasłaniac. Sam nie wierzy, więc trudno aby mógł
          przekazać dziecku jakąs wiarę. Jeżeli jednak dziecko dorośnie i
          zechce nalezeć do jakiejś religii, to to zrobi.
          • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:28
            > Co rozumiesz pod - tak mi wygodniej?

            Źle się wyraziłem: miałem na myśli: "tak chcę" (tu mamy jednak przykład, kiedy
            wygodniej by było jednak ustąpić).

            > Ateista nie ma powodu czymkolwiek sie zasłaniac.

            Jednak z jakichś powodów to robi: przedstawia swój wybór jako "neutralny",
            podczas gdy wybór wierzącego "skażony ideologicznie", "zamykający inne opcje",
            "podstaw cokolwiek negatywnego".

            > Jeżeli jednak dziecko dorośnie i zechce nalezeć do jakiejś religii, to to zrobi.

            Podobnie zrobi, jeśli NIE ZECHCE. Potencjalnie każdy wybór rodziców może zostać
            zmieniony: ktoś "dowcipnie" podał obrzezanie jako kontrprzykład, ale obrzezanemu
            też nie odmawia się przecież chrztu :) (nie wiem, jak działa w drugą stronę).

            Podsumowując: ateiści kreując się jako wychowujący dzieci w sposób lepszy, bo
            "nieskażony ideologią", oczywiście się mylą. Zagadnieniem otwartym jest:
            dlaczego w ogóle czują taką potrzebę, żeby postępowanie całkowicie naturalne i
            oczywiste próbować dodatkowo dosładzać i okadzać?

            Y.
      • born.again.atheist Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:46
        eruve.elen napisała:


        > Wiara nie wydaje się być czymś, czego się można 'nauczyć' w dorosłości ot tak,
        > z niczego, podobnie jak myślenie czy mówienie...
        >
        > Może mi ktoś wytłumaczy, bo mam wrażenie, że wychowanie 'ateistyczne' prowadzi
        > do niewiary w ogóle - więc wybór, który opisuje autorka listu byłby czysto iluz
        > oryczny.

        Moze po prostu zainteresuj sie tym czego naucza KK, ze wiara jest łaska daną od
        Boga ("Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem"). W.g. tej doktryny wiary
        nie mozna sie po prostu "nauczyc".
        • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:32
          i Ty to interpretujesz tak, że to niby Bóg jest winien temu, że ateistom nie
          udzielił tej łaski? więc oni są niejako przez Boga zwolnieni, klamka zapadła,
          chyba że ich porazi piorunem i do tej wiary zmusi?

          mnie chodzi o to, że łaskę to się przyjmuje, albo nie, ale trzeba mieć
          świadomość jakąś. ktoś nie wierzący nigdy, któremu od dzieciństwa doświadczenie
          wiary jest obce, mógłby tej łaski nie dostrzec, choćby go za przeproszeniem kopnęła.
          a to już żaden wybór jest.
          • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:14
            Nie ględź. Trzeba mieć odpowiedni religijnie mózg. Ja takowego nie
            posiadam , mimo pełnej indoktrynacji religijne. Nigdy nie wierzyłam,
            odkąd swiadomie pamiętam. Taką mam swiadomość.
            • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:57
              > Nie ględź.

              Hę?

              > Trzeba mieć odpowiedni religijnie mózg. Ja takowego nie
              > posiadam , mimo pełnej indoktrynacji religijne. Nigdy nie
              > wierzyłam, odkąd swiadomie pamiętam. Taką mam swiadomość.

              ale skąd wniosek, że mózg? może 'indoktrynacja' była do Ciebie słabo dopasowana :).
              zresztą właściwie potwierdzasz tylko moją tezę - nie wierzyłeś, nie wierzysz i
              twierdzisz, że tak już Ci zostanie. a nigdzie nie pisałam, że to, co tam sobie
              nazywasz indoktrynacją (czyli właściwie co?), gwarantuje wiarę.
              • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:53
                Co to jest indoktrynacja ? Nauczanie mnie rzeczy, których nie
                jestem w stanie pojąć. Powtarzanie ich w kółko i na okrągło, aż w
                mózgu wyżłobią się odpowiednie drożyny, aż bedę przekonana, że to
                moje myśli , a nie wtłoczone mi do głowy przez innych. Tak działają
                sekty. KK oczywiście sektą w dzisiejszym rozumienia tego słowa nie
                jest, ale zasada ta sama.
                • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:04
                  a skąd się biorą 'Twoje myśli'? wszysko - lub bardzo wiele - w postawie człowieka to wynik lub reakcja na rzeczy, z którymi się zetknął.

                  tyle tylko, że normalnie człowiek DECYDUJE, co chce przyjąć i jak się do poszczególnych rzeczy odnosi. jeśli Cię rzeczywiście ktoś indoktrynował religijnie, zamiast rozmawiać, tłumaczyć, dawać przykład i wyjaśniać, to po prostu źle trafiłaś.

                  bo realna wiara to nie jest coś, co można człowiekowi 'wmówić', lub wbić do głowy.
                  wiarę się buduje i przeżywa, ale też trzeba zrozumieć różnicę między budowaniem a indoktrynacją, jeśli się do tego w ogóle chce zabrać.
                  • shadowofthebeast Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:38
                    > tyle tylko, że normalnie człowiek DECYDUJE, co chce przyjąć

                    Zgadza się, normalnie _DOROSŁY_ człowiek DECYDUJE.
                    Co w takim bądź razie robią w tym wszystkim dzieci (chrzest, komunia, religia w przedszkolu, religia w podstawówce (2h??) itd)?
                    • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:57
                      katolicy zdaje się mają taki termin jak 'wychowanie w wierze'.

                      w moim poście stoi:
                      wiarę się buduje i przeżywa, ale też trzeba zrozumieć różnicę między
                      budowaniem a indoktrynacją, jeśli się do tego w ogóle chce zabrać.


                      i teraz: jak ktoś jest wierzący, to pewnie chce, by jego dziecko od najmłodszych
                      lat spotykało się w różnych miejscach z wartościami, które są dla niego istotne,
                      żeby w oparciu o te wartości podejmowało swoje decyzje.
                      normalne wychowanie, jak w każdym innym aspekcie.
                  • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:28
                    To była normalna religia, która jest przecież indoktrynacją . W
                    kołko i do znudzenia klepanie tych samych modlitw, te same
                    opowieści. To się działo w tym samym czasie, kiedy wierzyłam w
                    bajki. Co to jest realna wiara ? Skoro wiary nie można wbić do
                    głowy, to po co zaczyna sie od malutkich dzieci ? Dlaczego nie czeka
                    sie , aż człowiek będzie w stanie świadomie ją oceniać, mając już
                    jakąś wiedzę i pojęcie o swiecie ?
                    • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:49
                      ech.
                      z tego samego powodu, dla którego myślenia nie można zacząć uczyć, gdy człowiek
                      jest już dorosły.
                      choć w przypadku wiary zdarzają się wyjątki. tyle że wyjątek to z definicji
                      wyjątek, a nie reguła.
                      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 20:55
                        No nie, mnie posądzasz o zdziecinnienie, a jak religia przez 12 lat
                        z zerówką to nawet 13 nauczana jest a poziomie dziecka ,to
                        przyrównujesz ją do nauki myślenia. Gdybym była nauczana religii na
                        taki wzrastającym co rok poziome jak matematyki, to musiałabym chyba
                        przerobić częśc studiów teologicznych.
      • panismok Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 20:56
        Napisałaś:

        "Wiara nie wydaje się być czymś, czego się można 'nauczyć' w
        dorosłości ot tak, z niczego, podobnie jak myślenie czy mówienie..."

        Czyli wiarę można tylko "wpoić" w dzieciństwie Twoim zdaniem? Dorosły myślący
        człowiek, który nie zetknął się wcześniej z religią, jej nie przyjmie?

        Tym gorsze to wystawia świadectwo religii - skoro jest atrakcyjna tylko dla
        tych, których wychowano w jej rytuałach... A nie może przyciągnąć osoby
        wychowanej "ateistycznie"...

        To może jednak czegoś tej religii brakuje, że człowiek dorosły i samodzielny
        niespecjalnie do niej lgnie? (wg Twojego przykładu)...
        Ba, nawet ci "indoktrynowani" odchodzą.

        Piszę "religia", bo wydaje mi się, że to ją masz na myśli - a ni wiarę. Bo wiarę
        w różne rzeczy/osoby/idee ma mnóstwo ludzi, również ci nie wyznający żadnej religii.

        Myślę, że wiara jest odczuciem typowo ludzkim, może i naturalnym - nawet autorka
        "listu", ateistka, o niej pisze. Religia, czyli podczepiona pod wiarę instytucja
        i ideologia - coraz mniej jest potrzebna dla szczęścia.
      • ac78f92aa421c5e2b9 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 12:40
        eruve.elen napisała:
        > To dziecko będzie jedynie wiedziało o istnieniu różnych religii... Jak p
        > o wychowaniu z taki podejściem miałoby zachcieć wierzyć bez jakiegoś dziwaczneg
        > o bodźca - tego sobie nie wyobrażam.
        >
        > Wiara nie wydaje się być czymś, czego się można 'nauczyć' w dorosłości ot tak,
        > z niczego, podobnie jak myślenie czy mówienie...

        Przyznajesz zatem, że indoktrynacja w dzieciństwie jest konieczna
        do rozpowszechniania religii.

        > Może mi ktoś wytłumaczy, bo mam wrażenie, że wychowanie 'ateistyczne' prowadzi
        > do niewiary w ogóle - więc wybór, który opisuje autorka listu byłby czysto iluz
        > oryczny.

        'Wychowanie ateistyczne' to wychowanie bez indoktrynacji religijnej,
        jest to bardziej moralne postępowanie wobec młodego człowieka,
        niż wychowanie religijne.
    • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:50
      pantera01 napisał:

      > Ateizm to jest wiara w to ze nie ma Boga.

      *****************************

      Wiara jest rodzajem stanowisk wobec bytów nie znajdujących potwierdzenia w
      rzeczywistości. W przypadku ateizmu jest więc ona zbędna.

    • jolkak11 co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko!!!! 14.09.09, 17:50
      jak będzie dorosłe to zrobi co chce ze swoim życiem ale jak można
      maleństwo odrywać od korzeni w których wyrośliśmy wszyscy, nasi
      dziadowie - i trzeba dzieci nauczyć szacunku do tego! Ci którzy nie
      szanują swojej historii i tradycji -mają problemy z tożsamością
      • yanfhowah Re: co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko 14.09.09, 18:07
        Jaki zwiazek ma chrzest z tozsamoscia?.czy ludzie nie majacy chrztu
        sa "mniej Polakami"???
        piszesz o szacunku do kogo do Rydzyka i tych nienasyconych z kosciola
        dla nich chrzest to t y l k o k a s s a,,i jeszcze raz kassa
        • eruve.elen Re: co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko 14.09.09, 18:16
          pomijając wszystko inne, rozumiem, że 'tożsamość' znasz tylko narodową, tak?
      • andrzej369 Re: co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko 14.09.09, 18:16
        Jolka, jaki związek widzisz pomiędzy szanowaniem swoich ojców,
        pradziadów, a wolnością własnych przekonań (wolny wybór).

        Można szanować swoich ojców, pradziadów, mając własne przekonania
        (wolę własną). Nieprawdaż ?

        O ile dobrze pamięatam z lekcji historii, to Polanie nie byli
        chrześcijanami. Chrzest (chrześcijaństwo) wprowadzono za czasów
        Mieszka I - rok 966.
        Byliśmy krajem pogańskim - wierzono inaczej.
      • maura4 Re: co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko 14.09.09, 20:00
        A to nasze tradycje sprowadzają się do kościoła i wiary w byty
        nadprzyrodzone ? Ja bym wolała , żeby polską tradycją było uczciwe
        zycie.
      • shadowofthebeast Re: co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko 15.09.09, 12:59
        Wyrośliśmy też wszyscy na korzeniach chodzenia po drzewach, czy też powinniśmy temu oddawać cześć?

        Ewolucja polega na stopniowej zamianie tego, co było, na (lepsze) to, co będzie.
      • your.conscience Re: co za problem - oczywiście że chrzcić dziecko 16.09.09, 12:29
        jolkak11 napisała:

        > jak będzie dorosłe to zrobi co chce ze swoim życiem ale jak można
        > maleństwo odrywać od korzeni w których wyrośliśmy wszyscy, nasi
        > dziadowie - i trzeba dzieci nauczyć szacunku do tego! Ci którzy nie
        > szanują swojej historii i tradycji -mają problemy z tożsamością

        Chrzest zawsze powinien wynikać z przekonań. Chrzczenie z powodów
        'środowiskowych' mija się z celem (chyba, że celem naczelnym jest
        utrzymywanie statystycznie wysokiego poziomu członków KK w Polsce,
        aby następnie KK mógł skuteczniej lobbować w administracji i
        prawodawstwie, bo przecież 'wszyscy jesteśmy katolikami').

        Szacunek nie musi oznaczać bezkrytycznej akceptacji.
      • pieczarka_polna szczyt bezczelności!!! 06.11.09, 02:02
        jolkak11 napisała:

        > jak będzie dorosłe to zrobi co chce ze swoim życiem ale jak można
        > maleństwo odrywać od korzeni w których wyrośliśmy wszyscy, nasi
        > dziadowie - i trzeba dzieci nauczyć szacunku do tego! Ci którzy nie
        > szanują swojej historii i tradycji -mają problemy z tożsamością


        i to jest właśnie szczyt bezczelności - niby z jakiej racji NIWIERZĄCY rodzice
        mieliby chrzcić dziecko i uczyć wiary?? to jest to samo, jakby od wierzącego
        wymagać, aby swojego dziecka nie chrzcił i nie uczył wiary. tylko jakoś żaden
        ateista nie krytykuje wierzących za to, że chrzczą. tylko wierzący mają jakiś
        dziwny problem z cudzymi dziećmi.
        może pozostańmy przy tym, aby każdy wychowywał swoje własne dzieci na swoich
        własnych poglądach, a nie na cudzych?
        a co do historii i tradycji - to akurat każdy powinien znać, od tego są m. in.
        lekcje HISTORII w szkole (a nie lekcje religii).

        na szczęście są też rozsądni wierzący, którzy się tu wypowiadali. szkoda, że nie
        wszystkich wierzących stać na rozsądek.
    • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:52
      pantera01 napisał:

      > Obrzezany prowokatorze - jak tam pogoda w Tel Awivie? Slonecznie?

      *********************************

      Jeżeli jest przeciw klechom, to również przeciw rabinom, mułłom, popom i innym
      darmozjadom.

      • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:48
        I tu mam pewne watpliwosci.
    • jakapral Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:03
      Niektórzy tu piszą o Hitlerze, Stalinie jako ateistach. Wojsko
      Hitlera mialo na pasach napisane Got Mit Uns. Wielcy inkwizytorzy
      czy zdobywcy Ameryki Południowej to byli katoliccy humaniści i
      humanitarnie dla zbawienia dusz smażyli nieszczęśników na stosach.
      Co do chrztu gratuluję - tak trzymać

      • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:03
        I nosili tez majtki. Czy z tego wzgledu jestes tez przeciwko majtkom? Moze
        podasz jakies referencje naukowe co do smazenia nieszczesnikow w Ameryce
        Poludniowej czy tez tylko powtarzasz propagande luteransko-ateistyczna?
        • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 12:31
          pantera01 napisał:

          > I nosili tez majtki. Czy z tego wzgledu jestes tez przeciwko
          majtkom? Moze
          > podasz jakies referencje naukowe co do smazenia nieszczesnikow w
          Ameryce
          > Poludniowej czy tez tylko powtarzasz propagande luteransko-
          ateistyczna?

          Może dla odmiany podasz jakieś naukowe opracowania dowodzące, że
          inkwizycja tak naprawdę nie paliła ludzi na stosach, a konkwistadorzy
          po prostu uczyli tych biednych Indian podstaw wiary, żeby mogli
          dostąpić zbawienia?
          • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 16:57
            Moja wypowiedz jest druga wiec moze kapral albo albo ty zaczniesz od nauki?
            Wtedy moja kolej.
    • a_80 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:07
      Jeśli chodzi o badania to powołuję się na dane Sam'a Harris'a w "Letter to a
      Christian Nation", artykuł George'a S. Paul'a w Journal of Religion and Society
      2005, polecam też komentarz Dan Dennet w Breaking the Spell. Co do twoich
      współwwyznawców to były nimi setki o ile tysiące inkwizytorów. Gratuluję.
      Wsadzanie do 1 worka Hitlera, Stalina oraz ateistów nie ma żadnego uzasadnienia
      - nie jesteśmy zrzeszeni, nie tworzymy wspólnoty, nie wyznajemy jednolitych
      wartości, nie wyznajemy jednej doktryny czy sposobu na życie.
      • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:47
        Sadzisz ewidentne glupoty. Mylisz luteransko-ateistyczna propagande z solidnymi
        danymi.
        Moze napisz troszke skladniej co masz na mysli piszac "Co do twoich
        > współwwyznawców to były nimi setki o ile tysiące inkwizytorów"?
        Hitler, Stalin, Polpot Mao to byli najzagorzalsi ateisci wiec sa w jednym worku
        z toba, wyznawco atezimu.
        • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 12:33
          pantera01 napisał:

          > Sadzisz ewidentne glupoty. Mylisz luteransko-ateistyczna propagande
          z solidnymi
          > danymi.
          > Moze napisz troszke skladniej co masz na mysli piszac "Co do twoich
          > > współwwyznawców to były nimi setki o ile tysiące inkwizytorów"?
          > Hitler, Stalin, Polpot Mao to byli najzagorzalsi ateisci wiec sa w
          jednym worku
          > z toba, wyznawco atezimu.

          nie ma czegoś takiego jak 'wyznawca ateizmu'. Ateizm to nie jest
          wiara czy doktryna...
          • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 16:59
            Trele morele - ateizm jest swiatopogladem wyznawanym przez jakas tam grupke
            zablakanych ludzi. Zadne myslow fikolki nie uwolnia ich od wspolprzynaleznosci
            Lenina,Adolfa itp, barachla.
            • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 17:47
              pantera01 napisał:

              > Trele morele - ateizm jest swiatopogladem wyznawanym przez jakas
              tam grupke
              > zablakanych ludzi. Zadne myslow fikolki nie uwolnia ich od
              wspolprzynaleznosci
              > Lenina,Adolfa itp, barachla.

              Adolf - z tego co wiem - nigdy przynależności do KK (a zatem i wiary)
              się nie wyparł, a zatem, idąc powyższym tropem, jego zbrodnie można
              też zaliczyć na konto KK - ta sama logika, co powyżej.

              Himmler na ten przykład też się nigdy z KK nie wypisał.
              Ile znasz powszechnych organizacji ateistycznych o zasięgu
              ogólnoświatowym, albo przynajmniej krajowym? Tak, żeby można było
              udowodnić, że tę matkę z artykułu rzeczywiście coś z HH łączy?
              Może i niektórzy ateiści są 'zabłąkanymi ludźmi' (sam ateistą nie
              jestem, trudno mi oceniać).

              Światopoglądu się nie wyznaje. Światopogląd się ma. Taki czy inny.
              Oczywiście nie mam zamiaru pozbawiać nikogo prawa do negowania tego
              stwierdzenia i głoszenia, że w światopogląd się wierzy (choć sam
              twierdzę, że można co najwyżej wierzyć, że posiadany światopogląd
              jest słuszny i prawdziwy i dobrze dopasowany do świata).
              • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 20:16
                Hm, medrcu Polnocy i Poludnia: sa postepki za ktore jest sie ekskomunikowanym
                automatycznie, nawet bez zadnych wlasnych wyrzekan. Adolfik i Stalinik, do
                takich przypadkow sie kwalifikuja. Nie musza niczego sie wyrzekac i tak sa poza
                KK. Cala reszta to mizerne filozofowanie nt "swiatopoglad sie ma".
                • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 22:59
                  pantera01 napisał:

                  > Hm, medrcu Polnocy i Poludnia: sa postepki za ktore jest sie
                  ekskomunikowanym
                  > automatycznie, nawet bez zadnych wlasnych wyrzekan. Adolfik i
                  Stalinik, do
                  > takich przypadkow sie kwalifikuja. Nie musza niczego sie wyrzekac i
                  tak sa poza
                  > KK. Cala reszta to mizerne filozofowanie nt "swiatopoglad sie ma".

                  To tylko tytułem porządku... ekskomunika nie oznacza skreślenia z
                  listy chrześcijan. Wiem o tym mechaniźmie, bo sam pod niego podpadam.

                  Aaa, proszę o zaprzestanie stosowania argumentum ad personam. Obniża
                  to w moich oczach wartość interlokutora.

                  Jest to ostatni mój post w sprawie - moje prośby o rzeczowe
                  argumentowanie są konsekwentnie ignorowane, zatem dalsze prowadzenie
                  tej dyskusji (poza dostarczaniem mi rozrywki) staje się bezcelowe.
                  • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 17.09.09, 07:18
                    I bardzo dobrze, dyskusja z "kwalifikujacym" sie nie sluzy zdrowiu.
                    Filozofowanie dalej mizerne.
        • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 12:39
          pantera01 napisał:

          > Sadzisz ewidentne glupoty. Mylisz luteransko-ateistyczna propagande z
          solidnymi
          > danymi.

          No to dalej, gdzie znajdę te 'solidne dane'?
      • tampa Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 14:32
        Sam Harris napisal ksiazeczke, w ktorej seems to be unfamiliar with religious
        tradition as biblical monotheists know it from personal experience and deep
        study. Frankly, the success of the new atheist faith would be hard to imagine
        without today's soaring levels of societal religious illiteracy.
    • kruk51 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:09
      Pozwolę sobie na ostry żart ! To przykład, że kobiety myślą macicą !
      W życiu podejmuje się dojrzałe decyzje, stanowcze decyzje. Masz prawo
      być wierzącą i traktuj swą wiarę poważnie. Bądź, nie wierzącą i ponoś
      tego ciężar jak i skutki wolności. Tak masz wolną nie przymuszoną wolę,
      ale czy umiesz z tego korzystać ? Sama sobie odpowiedz ! Jeżeli ateizm jest
      dla ciebie fanaberią to przejdź na fanaberię wiary. Wierzący nie
      musi myśleć. Są tacy co myślą za niego. Z tym, że skutkami wiary obcią
      ża się wierzącego. Czy to dla Ciebie nie za trudne ? Zastanawiam się !
      • tampa Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 14:23
        kruk51 napisał:

        > Pozwolę sobie na ostry żart ! To przykład, że kobiety myślą macicą !
        > W życiu podejmuje się dojrzałe decyzje, stanowcze decyzje. Masz prawo
        > być wierzącą i traktuj swą wiarę poważnie. Bądź, nie wierzącą i ponoś
        > tego ciężar jak i skutki wolności. Tak masz wolną nie przymuszoną wolę,
        > ale czy umiesz z tego korzystać ? Sama sobie odpowiedz ! Jeżeli ateizm jest
        > dla ciebie fanaberią to przejdź na fanaberię wiary. Wierzący nie
        > musi myśleć. Są tacy co myślą za niego. Z tym, że skutkami wiary obcią
        > ża się wierzącego. Czy to dla Ciebie nie za trudne ? Zastanawiam się !

        Zart nie tyle ostry co chamski. A wierzacy musza myslec tak samo, jak wszyscy
        inni. Madrzy wierzacy oczywiscie. Ktorych jest pewnie rownie malo jak madrych
        niewierzacych.
      • dyll Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 17:11
        kruk51 napisał:

        > Pozwolę sobie na ostry żart ! To przykład, że kobiety myślą
        macicą !
        > W życiu podejmuje się dojrzałe decyzje, stanowcze decyzje. Masz
        prawo
        > być wierzącą i traktuj swą wiarę poważnie. Bądź, nie wierzącą i
        ponoś
        > tego ciężar jak i skutki wolności. Tak masz wolną nie przymuszoną
        wolę,
        > ale czy umiesz z tego korzystać ? Sama sobie odpowiedz ! Jeżeli
        ateizm jest
        > dla ciebie fanaberią to przejdź na fanaberię wiary. Wierzący nie
        > musi myśleć. Są tacy co myślą za niego. Z tym, że skutkami wiary
        obcią
        > ża się wierzącego. Czy to dla Ciebie nie za trudne ? Zastanawiam
        się !

        A ty myslisz penisem.
        Jestes nie wierzacy czy niewierzacy?
        He?
    • kls888 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:16
      Dziwny swiat. Wszedzie gdzie jest tylko cywilizacja jest dostep do
      wiedzy,internet ,książki,filmy a masa ludzi dalej ciemna jak sto lat temu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka