Dodaj do ulubionych

Z okazji dnia dziecka - o baśniach

01.06.11, 09:30
mi nigdy nikt baśni nie czytał... a przynajmniej nie pamiętam.. za to sama musiałam sobie czytać ;]

nie pamiętam skąd znam Czerwonego Kapturka.. ale doskonale pamiętam książkę z baśniami Andersena

w dzieciństwie nie wydawało mi się one jakieś niespotykane... nie pamiętam też żeby inni robili z tego sensacje... wręcz właśnie je uważałam w pewnym wieku za kanon 100% baśni

a teraz juz któryś raz z kolei słysze, że są one mroczne i niefajne i dzieci mogą mieć po nich traume

to są oczywiście tylko moje mętne wspomnienia z młodości.... ale ciekawi mnie jak było u innych

Czy w waszym środowisku mówiło się o tym, że te akurat baśnie nie są najlepsze dla dzieci? Czy starsze osoby niż ja pamiętają jakieś inne takie nurty ostrzegawcze przed Andersenem?
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 09:34
      A te dzisiejsze baśnie Andersena i braci Grimm nie są trochę ocenzurowane względem oryginałów?
      Bo tak mi się jakoś wydaje.
      • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 09:44
        od dziecka ich nie czytalam, wiec nie wiem.. za to jeszcze z 2 razy uslysze w TV, ze te od Andersena są mroczne i odszukam moją ksiązke i będe się zaczyywać ;]

        calkiem możliwe, że są... w końcu mamy trend beztroskiego dzieciństwa w którym nie ma miejsca na biedne dziewczynki z zapałkami... jest miejsce na Teletubisie i Strażaka Sama (choć i on w dzisiejszych czasach to hardcore jest) ;]
        • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 09:55
          Andersen to niekoniecznie dla małych dzieci jest. Podobnie jak pozytywistyczne nowelki. Też raczej nikt 3-latkowi nie będzie czytał o tym, że Rozalkę w piecu upiekli, Janka Muzykanta ekonom skatował, szkapę trzeba było sprzedać a Anielki pies spłonął w pożarze.
          • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:03
            3 letniemu nie... ale 10 letniemu?

            moją książkę dostałam na początku podstawówki... i do dziś choć nie pamiętam jak skończyła się Dziewczynka z zapałkami, to pamiętam jak mi jej było szkoda

            Był jakiś taki film o Królowej śniegu... stary, bo też byłam na początku podstawówki jak go oglądałam... i mam przed oczami nawet pewne sceny z niego... historia i sam film zrobił na mnie duże wrażenie... później w mózgu połączyłam to z muzyką taką piosenkarką na E (akurat teraz mam kompletny zanik pamięci, a zawsze pamiętam jej ksywkę artystyczną)

            nie wiem czy to ostatnie wypowiadanie się "znafców" w TV w programach o dzieciach tyczy się tych 3-letnich czy 10-letnich
            • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:57
              >i do dziś choć nie pamiętam jak skończyła się Dziewczynka z zapałkami, to pamiętam jak mi jej było szkoda

              to miało ze trzy strony może:), a dziewczynka zamarzła na śmierć.

              andersen pisał dla dzieci, tylko trzeba popatrzeć, kiedy pisał i jaka to była rzeczywistość, w której te dzieci żyły. myślę, że na współczesnych dzieciach, które wychowują się na harrym potterze, jakieś odrąbane nóżki z czerwonymi pantofelkami założonymi do kościoła, czy utonięcie w bagnie na bochenku chleba, nie robią większego wrażenia. baśnie, podobnie jak horrory, u większości działają tu i teraz, wywołują dreszczyk w czasie opowiadania lub czytania/oglądania i o to chodzi.
            • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:32
              Zerknęłam na spis lektur szkolnych, to pozytywistyczne nowelki są w gimnazjum. Baśnie w nauczaniu początkowym, ale zapewne tylko te wybrane, które przez sito cenzorskie przeszły. Generalnie dzieci poniżej 10rż mają spory problem w pracy z symbolami i z wcielaniem w realne życie rzeczy, które dzieją się w świecie wirtualnym, więc nawet opowiadania o duchach, wampirach, wilkołakach i zombie ich nie straumatyzują. Coś tam się w książce czy na szklanym ekranie wydarzyło, potem się skończyło i nastało prawdziwe życie. W końcu nawet w przypadku edukacji takich maluchów, to średnio ona wychodzi jak się stosuje metodologię wkuwania wiedzy teoretycznej z podręczników.
            • erillzw Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 04:59
              enya?
              Ja tez pamietam bajke w tv z krolowa sniegu. Jedna na bank byla ekranizacja opowiesci z Narni ( ta pierwsza, serialowa) a druga ktorej tytulu nie pamietam.
              • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 16:51
                tak.. wlasnie ta

                niezbyt wiele pamietam z tamtego filmu... poza tym, ze pociagal mrocznoscia.. i ze ktores z dzieci mialo kruczoczarne, polyslujace wlosy
      • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:12
        Andersen, to nie wiem ale Grimm na pewno. Kiedyś czytałam Grimm bez cenzury. Przypadkiem jako dziecko wpadły mi w ręce w zwykłej bibliotece. Pewnie nikt się nie spodziewał, że to te "oryginalne" :) Ależ to była lektura!!! Pewnie dzięki nim tak lubię horrory :D
    • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 09:52
      Mnie też nikt nie czytał, ale miałam płyty gdzie aktorzy czytali. Takie dość popularne serie w tamtych czasach. Nie wiem jak to jest teraz, ale moja polonistka z liceum radziła jakby ktoś miał problem z odróżnianiem co jest bajka a co baśń, to żeby sobie zadał pytanie czy to coś można dziecku przeczytać czy nie. Jak się dobrze kończy to jest baśń i można, jak nie dobrze i jeszcze ma morał, to jest to bajka i nie można. Generalnie cokolwiek by się bohaterowi nie przytrafiło, to jak wyjdzie na tym dobrze i z każdych tarapatów się wygrzebie, to nie powinno to żadnej traumy zostawić.
    • sweet_pink Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:02
      Mi bajki opowiadano. Babcia o Alibabie i 40 rozbójnikach...totalnie nie pamiętam o czym było ale wyliczanie jak 40 rozbójników np wskakuje przez okno od pierwszego do czterdziestego strasznie mnie bawiło :) Dziadek opowiadał o smoku wawelskimi i Odyseję (tak tą Homera, tylko swoimi słowami)...opowieści o Odyseuszu były absolutnie ukochane.
      Tata mi czytał książki rozdziałami, albo wierszyki , a mama wymyślała swoje bajki (które były nieźle kopnięte).
      Faktycznie Andersena mi nie czytano, czemu nie wiem...podejrzewam, że te bajki nie bawiły mojego taty, który wybierał lektury. Jakoś nigdy się nie mówiło o tym. Teraz to się na dzieci chucha i dmucha, więc się nie dziwię...bo bajki są smutne i mroczne.
      • liiona Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:11
        Mnie nikt nie opowiadał, czytałam sama, wszystko co w bibliotece było, baśnie, bajki, wszystko co zaczarowane , czekałam na nowości , czytałam kilkakrotnie, z zakończeniem " żyli długo i szczęśliwie" były ulubione. Nikt wtedy nie bronił Andersena, a wręcz zachęcano do przeczytania.
        ----
        www.youtube.com/watch?v=RGiCwAnYCgU
      • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:11
        z drugiej strony może dzieci pozbawione mroczności nie będa pociągały w przyszłości demony i egzorcyzmy

        bo ja pamiętam też z podobnego okresu Egzorcyste i Omen'a (nie pamiętam ile mialałam lat, ale wysoka nie byłam wtedy)... i coś mnie pociągało w tych klimatach ;]

        Myśmy wychowywali się w dużej mierze na tym co kilka pokoleń wstecz.. na tych samych baśniach, przesądach wychowawczych... teraz tak się wszytsko zmieniło, że następni ludzie muszą być inni... ciekawe czy wyjdzie im to na dobre
        • sweet_pink Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:27
          Mi Andersena nie czytano raczej nie ze względu na mroczność, bo niektóre rzeczy które mi czytano/opowiadano/pozwalano oglądać też bywały mroczne.
          Uwielbiałam historie w stylu niekończącej się opowieści....do dziś pamiętam jak w kinie przeżywałam jak Artaks (koń) utonął na Bagnach Smutku...albo ten potwór Gmork był strasznie straszny i mroczny (chowałam się pod krzesło). W sumie dziś też się mroczności nie unika, a taki Harry Potter bije rekordy popularności (w końcówce serii to trup się ściele gęsto). Tyle że to już bardziej tematyka dla takich 6-12 latków. A na młodsze się faktycznie chucha i dmucha teraz....tyle, że w sumie nie wiem na ile dziecko przed 6 rokiem życia kształtuje się historiami i jaki mogą mieć wpływ na to jak ktoś się później rozwinie.
          • erillzw Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 05:02
            Do momentu kiedy dziecko nie wyrabia sobie zdolnosci abstrakcyjnego myslenia to nie powinno mu sie czytac bajke ktore maja "drugie dno" bo ono tego zwyczajnie nie zlapie. Bedzie to traktowalo doslownie. Przynajmniej do wieku 3-4 roku zycia. Dopiero od tej granicy zaczyna sie myslenie na niby i tworzenie wlasnego swiata w ktorym coraz bardziej zrozumiala jest wyobraznia i opowiesci nie wprost ze tak powiem.
    • klawiatura_zablokowana Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:10
      Ja czytałam namiętnie tak koło 9-10 i traumy nie miałam. Ta trauma chyba trochę przereklamowana jest. A u Grimmów, w bajkach przeciętnie uważanych za "weselsze" bywały trupie palce, ucięte gadające głowy i wsadzanie gołych wiedźm do beczek nabitych gwoździami, po czym staczanie ze szczytu góry. Jakoś nikomu to nie bruździło :D
    • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:10
      Najfajniejsze były te mroczne i niefajne :)

      Ale przyznam bez bicia, że modyfikuję baśnie o Śpiącej Królewnie itepe, bo nie chcę karmić córki bzdurami o kobiecie mimozie czekającej na swojego księcia.
      Zresztą na szczęście z baśni już wyrosła i czytam Jej długie książki - najczęściej przygodowe :)
      • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:14
        "W pustyni i puszczy" jej przeczytaj... jedyne dzieło Sienkiewicza przez które przebrnęłam do końca ;]... bardzo mi się podobało
        • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:23
          Wysłuchała z zainteresowaniem "Niekończącą się historię" Ende, czyli przebrnie przez wszystko ;)
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:32
            Wlasnie , te niecenzurowane bajki Braci Grimm wcale nie byly skierowane do dzieci. Byla to lektura dla doroslych, stad te horrorystyczne klimaty.
            Bracia Grimm tworzac swe bajki korzystali z owczesnych akt policyjnych. Tak wiec wiekszosc ich bajek to nic innego jak kriminalne historie wspolczesnych im ludzi.
            • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:40
              Ależ wiem :)
              Tylko to były czasy, kiedy już czytało się ocenzurowane wersje ich twórczości. Któż mógł przypuszczać, że w dwóch tomach z o ile pamiętam krukiem na okładce będą kryły się oryginalne wersje bajek, m.in. o tatusiu, który zjadł synka w jakiejś potrawce (nie wiedząc co je), a potem kosteczki mu śpiewały, albo o zamczysku o iluś tam pokojach, do którego zajrzała nieposłuszna żona i zobaczyła w miskach porąbane zwłoki poprzednich, ciekawskich żon? :D:D:D
              • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:43
                o ja pierdziu....to jednak nie to samo co Czerwony Kapturek
                • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:52
                  Ej nooo, mogła do tego pokoju nie zaglądać. Miała dziesiątki innych :D
                  • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 10:59
                    Bajki mialy byc tez przestroga dla czytelnika. Czerwony kapturek mial uzmyslowic rodzicom, zwlaszcza matkom, ze puszczanie dzieci w samotna droge, zwlaszcza przez las nie jest dla nich bezpieczne. Dziecko zawiera znajomosc z "wilkiem" a pozniej ginie z jego "reki".
              • klawiatura_zablokowana Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 12:34
                O, te kosteczki to ja też do dzisiaj pamiętam :D To była bajka o jałowcu, siostra kosteczki wyzbierała do chustki i zakopała w ogrodzie, wyrósł magiczny jałowiec.
                Jeszcze o ile pamiętam tego synka zabiła macocha, ucinając mu głowę wiekiem skrzyni :D
    • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:05
      tez sam sobie czytalem. Mialem ulubione pozycje: oczywiscie Andersena, bajki b-ci Grimm wydane chyba w 40-tych latach a wiec bez cenzury, naprawiana przez introligatora z czarno-bialymi ilustracjami ktore sam kolorowalem kredkami, i Orle Gniazdo z przepieknymi ilustracjami J.M.Szancera
      o takie:
      https://img16.allegroimg.pl/photos/oryginal/16/30/67/69/1630676912
      • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:17
        Poza tym te klasyczne Bajki i Basnie pokazuja obraz kobiety totalnie uzaleznionej od mezczyzny. Tam nie ma kobiet ktore moglyby same egzystowac w zyciu. Zawsze potrzebny im jest do tego facet. Te postaci kobiet, ktore pokazane sa jako niezalezne, typu "krolowa sniegu" sa postaciami negatywnymi.
        • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:20
          Właśnie dlatego starałam się omijać "klasyczne" baśnie o Kopciuszkach, Śpiących królewnach itp. szerokim łukiem :)
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:25
            Dokladnie, te wszystkie krolewny i ksiezniczki ktore czekaja na swego ksiecia z bajki aby je uraltowal. To taki "ulomny" wizerunek kobiety.

            A poza tym interesujacy jest jeszcze aspekt sexualny w bajkach i basniach. Taka Sniezka zyjaca razem z Krasnoludkami, gdzies tam w lesie w chatynce.
            • miau_weglowy Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 14:53
              taaa, kazde dziecko sluchajac bajki o kranoludkach oczywiscie zaraz zaczyna glowkowac, hm, ona sama , ich siedmiu zaraz zaraz... :D

              nie demonizujmy tez wplywu spiacej krolewny itp na rozwoj dziewczynek i ich postawy w doroslym zyciu. kazdy czyta jednak cos wiecej, nie zatrzymuje sie na bajkach, obcuje z roznymi ludzmi, w tym wlasnymi rodzicami, ktorzy przede wszystkim powinni miec wplywa na ksztaltowanie postaw swoich dzieci. taki rodzic, czytajac bajki dziecku, powinien umiejetnie przemycac komentarze na rozne tematy, czyz nie? uczyc dziecko myslec, oceniac, wybierac.
            • best.yjka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:34
              I Królowa Śniegu, która preferowała młodszych ;) Pomijając aspekt niezależnej kobiety, która chłopu gaci nie prała.
            • erillzw Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 05:09
              Słodki jezu.. to teraz potrzeba marzeń o romantycznej miłosci jest zwana ułomnym wizerunkiem kobiety? O_o
              Ja swoim dzieciom na pewno bede czytala bajki o tcyh "ulomnych kobietach" coby przypadkiem nie wyrosly na takie babony co uwazaja, ze kobiecosc, romantycznosc, potrzeba posiadania partnera jako dopelnienia jest ulomnoscia...
        • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:24
          ty tak na powaznie to piszesz?
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:27
            A wyobraz sobie, ze na ten temat pisane sa nawet prace doktorskie.
          • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:40
            Ale wiesz co, coś w tym jest. Mnie nawet dziwnie się to czytało. Patrzyłam w osłupieniu na ten tekst i po prostu raz czy drugi zmodyfikowałam, a i tak szybko przeszłam do przygodowych, dobrych książek. Życie robi się coraz bardziej bezlitosne i wymaga twardej dupy. Nie chcę kłaść dziecku pod tyłek różowych poduszeczek, a w głowę opowieści o mimozowatych królewnach.
            • mumia_ramzesa Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 16:12
              > Nie chcę kłaść dziecku pod tyłek różowych poduszeczek,
              > a w głowę opowieści o mimozowatych królewnach.

              Nie wszystkie krolewny byly mimozowate. Gdzies w tym watku skopiowalam fragment
              o ksiezniczce z "Krolowej Sniegu".
              Sniezka tez nie byla mimoza czekajaca na ksiecia. Obrabiala 7 chlopa: prala, gotowala, sprzatala. Nawet jak to byly krasnoludki to miala duzo roboty.
        • sweet_pink Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:40
          Jak dla mnie to jest totalnie logiczne...wszak bajki powstały w czasach przed emancypacją kobiet gdy kobieta bez faceta była skazana na wegetacje i wykluczenie społeczne...bajki były dopasowane do rzeczywistości i tyle.
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:45
            Zgadza sie. Bajki odzwierciedlaly najczesciej owczesne stosunki spoleczne i dlatego sa pod tym wzgledem obecnie zupelnie nieaktualne. Dlatego tez sa czesto tematem badan wszelakich.
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:07
            sweet_pink napisała:

            > Jak dla mnie to jest totalnie logiczne...wszak bajki powstały w czasach przed e
            > mancypacją kobiet gdy kobieta bez faceta była skazana na wegetacje i wykluczeni
            > e społeczne...bajki były dopasowane do rzeczywistości i tyle.

            Kobiety w tym czasie tez pracowaly: sluzaca, pokojowka, kucharka, pomoc kuchenna, praczka, guwernantka itp. Czesto musialy same zarabiac na rodzine kiedy maz zmarl, zginal, uciekl itp.
            Wydaje mi sie, ze w bajkach i basniach wizerunek kobiety pokazany jest wyjatkowo z meskiego punktu widzenia swiata, typowo patriarchalnego.
            • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:11
              zobacz co sie dzialo z kobietami w czsach prehistorycznych! Tam to dopiero kobieta zostala uprzedmiotowiona.
              • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:14
                soulshunter2 napisał:

                > zobacz co sie dzialo z kobietami w czsach prehistorycznych! Tam to dopiero kobi
                > eta zostala uprzedmiotowiona.


                Skad wiesz? Istnieja na to jakies zrodla?
                • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:18
                  no jasne ze istnieja, kilka filmow nawet bylo temu problemowi poswieconych
                  • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:22

                    soulshunter2 napisał:

                    > no jasne ze istnieja, kilka filmow nawet bylo temu problemowi poswieconych

                    A Ty teraz tak powaznie?
                    O zrodla historyczne mi chodzi.
                    • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:32
                      oczywiscie zrodla historyczne nie istnieja bo nie moga. Proste i logiczne. Natomiast patrzac na pozycje kobiety w spoleczenstwach nawet sredniowiecznych i cofajac sie do zasow prhistorycznych mozna przyjac ze ich pozycja w owczesnych spoleczenstwach wlasnie taka byla. Byc moze istnialy jakies plemiona gdzie akurat bylo odwrotnie - kobiety stanowily naczelna role i tego tez nie mozna wykluczyc. Przyjac jednak nalezy ze byly to mniejszosci.
                      • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:55
                        wraz z rozprzestanianiem sie i rozwojem 3 tzw. nowych religii (chrzescijanstwa, islamu i buddyzmu) rola kobiety w zyciu duchowym totalnie zostala wyparta. Zupelnie inaczej ksztaltowala sie to w religiach starozytnych. W tym czasie religia wywiera niesamowite zanczenie na ksztaltowanie sie polityki i zycia spoleczenego, zwlaszcza panujacej w nim hierachii.
                        Inaczej wygladala rola kobiety w okresie plemiennym.
                        • best.yjka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:46
                          Matka Natura/Ziemia, Bogini Płodności itp. Składanie im ofiar, żeby w płody rolne obrodziły. Bo inaczej klęska głodu ;)
                          W Europie chrześcijaństwo zdegradowało rolę kobiety do funkcji matki i żony. Nie pamiętam kiedy zmieniła się przysięga małżeńska i nie trzeba ślubować posłuszeństwa mężowi. Ale obstawiam, że nie więcej jak 50-60 lat temu.

        • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:47
          Klasyczne bajki to są baśnie przeznaczone dla dzieci i młodzieży z ubiegłych epok. Przedstawiały świat taki, jakim on był w tamtych czasach. Nawet nie wiem czy ich celem było przekazanie jakiś wartości i postaw. Po prostu opowiadanie, w którym kobieta zachowywałaby się jak facet byłoby zbyt abstrakcyjne, żeby ktokolwiek chciał je słuchać a co dopiero kupować w postaci książki. To nawet współczesne dzieci nie za bardzo chcą czytać lektur, których akcja rozgrywa się w jakiś innych światach. Chyba, że ktoś jest miłośnikiem literatury historycznej albo fantastycznej. Dlatego książki takiej Musierowicz i innych poczytnych jeszcze 20-40 lat temu pisarzy nie cieszą się dzisiaj powodzeniem.

          Moim zdaniem nawet małemu dziecku jak się czyta baśnie to trzeba zaznaczyć ich kontekst historyczny i społeczny. Chociaż sam fakt, że one zaczynają się zazwyczaj słowami "dawno, dawno temu, za górami, za lasami" już świadczy o tym, że nie mamy do czynienia z czymś co obowiązuje dzisiaj. I to, że gdzieś, nie wiadomo gdzie i kiedy, żyła sobie głupiutka ale za to piękna księżniczka, która na swojej głupocie i urodzie zrobiła matrymonialną karierę, jeszcze nie znaczy, że w dzisiejszych czasach taka postawa jest nadal korzystna.

          Bardziej mnie ciekawi to dlaczego współcześnie nie pisze się baśni i powieści dla dzieci. Tzn niby się pisze, ale w porównaniu do tych starszych to makulatura to jest.
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:13
            Przeciez Bajki Braci Grimm, ktore obecnie sa lektura dla dzieci, zostaly poddane porzadnej cenzurze. Ich obecna wersja rozni sie niezwykle od ich pierwowzoru, gdyz zostala przeznaczona dla innej grupy czytelniczej, czyli dla dzieci.
            Grimm jak i Krasicki, czy jego bajki tez sa dla lektura dla dzieci, pisali dla doroslych.
            • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:30
              > pisali dla doroslych.

              i dlatego pierwsze wydanie nosiło tytuł Kinder- und Hausmärchen?
              • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:45
                six_a napisała:

                > > pisali dla doroslych.
                >
                > i dlatego pierwsze wydanie nosiło tytuł Kinder- und Hausmärchen?
                >
                >
                Przeczytaj dokladnie o krytyce pierwszego wydania i o tym jak bracia Grimm zmieniali wersje bajek aby nie byly tak drastyczne.
                • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:58
                  krytyka dotyczyła pierwszego wydania, a łagodzone były kolejne. ale co to zmienia w fakcie, że autorzy pisali je z myślą o dzieciach, przy czym walor wychowawczy miał stać na pierwszym planie. widocznie uważali, że wychowanie przez straszenie ma sens:)
                  • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 13:34
                    Wlasnie ze wcale nie pisali dla dzieci. Wydane zostaly bajki jako ksiazka dla dzieci gdyz owczesne zapotrzebowanie rynkowe potrzebowalo ksiazek dla dzieci. Stad ten tytul i te wszystkie pozniejsze przerobki.
                    • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 14:06
                      >wcale nie pisali dla dzieci.
                      pisali, świadczy o tym również przedmowa do wydania pierwszego.

                      poza tym baśnie żyły przedtem w przekazie ustnym, opowiadane głównie przez kobiety, komu? dzieciom. dorośli nie byliby w stanie z niej skorzystać, bo mało który dorosły jest w stanie uwierzyć w skrzaty, wiedźmy i włosy, po których można się wspinać. dla dorosłych są bajki.
                      • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 15:18
                        Märchen pochodzi od slowa Maere i oznacza przekaz, wiadomosc. Co nie oznacza, ze jest przekazem skierowanym do dzieci. To opowiesc doroslych dla doroslych. Ciemny, nie wyksztalcony czlowiek uwierzyl w sily przyrody i dla niego gadajace zwierzeta czy inne stwory byly tak samo realne jak dla nas obecnie kosmos.

                        Grimm korzystali z 2 zrodel dla swoich bajek. Pierwsze to wlasnie przekazy ustne, najczesciej ludowe. Drugi to wlasnie akta policyjne.

                        Wydanie pierwsze Bajek spotkalo sie z wielka krytyka publiczna i Grimm zostali niesamowicie zbluzgani. Stad te liczne poprawki w kolejnych wydaniach.
                        • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 17:53
                          a kinder od czego się wywodzi?:)

                          nie przekonam się, niestety. jedyne co w tym jest dla dorosłych to fakt, że napisali je dorośli, korzystając ze swojej wyobraźni, swojego języka i swoich skojarzeń, również tych horrorystycznych oraz erotycznych, dlatego można się doszukiwać drugiego i trzeciego dna oraz interpretować je m.in. w kontekście psychologii, socjologii itede. zamysł był czysto wychowawczy i edukacyjny, baśnie są pierwszym elementem edukacji człowieka i należą do świata dziecięcego. przynajmniej od czasu gdy zaczęto pisać przeróżne kindermaerchen i jako takie je sprzedawać. dorośli są na ten typ edukacji za starzy. a może znasz jakąś osobę dorosłą, która czytuje baśnie i czerpie z nich wiedzę o świecie - nie mam na myśli studiowania, oczywiście.
                          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:44
                            six_a napisała:

                            > a kinder od czego się wywodzi?:)
                            >
                            No jak to z czego? z jajcow i plemnkow.


                            nie przekonam się, niestety. jedyne co w tym jest dla dorosłych to fakt, że nap
                            > isali je dorośli, korzystając ze swojej wyobraźni, swojego języka i swoich skoj
                            > arzeń, również tych horrorystycznych oraz erotycznych, dlatego można się doszuk
                            > iwać drugiego i trzeciego dna oraz interpretować je m.in. w kontekście psycholo
                            > gii, socjologii itede. zamysł był czysto wychowawczy i edukacyjny, baśnie są pi
                            > erwszym elementem edukacji człowieka i należą do świata dziecięcego. przynajmni
                            > ej od czasu gdy zaczęto pisać przeróżne kindermaerchen i jako takie je sprzedaw
                            > ać. dorośli są na ten typ edukacji za starzy. a może znasz jakąś osobę dorosłą,
                            > która czytuje baśnie i czerpie z nich wiedzę o świecie - nie mam na myśli stud
                            > iowania, oczywiście.
                            >
                            te wczesniejsze przekazy ustne spelnialy nie tyle role oswiatowa, byly nie przekazem wiedzy ale milego spedzenia czasu. Teraz mamy internet wczesniej ludzkosc musiala korzystac z wlasnej fantazji. A ze wiedza o swiecie i otaczajacych ja zjawiskach byla znikoma, to fantazja tych ludzi miala wieksze pole do popisu. Amen. Ide sie pakowac.
                            >
                            >
                            • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:58
                              oki, pakuj się.
                              nie mówimy o legendach i mitach i przekazach, tylko o baśniach dla dzieci, które były baśniami dla dzieci (tych od plemników:)
            • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 13:55
              Pewnie dlatego nikt tego czytać nie chce. ;D
        • mumia_ramzesa Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:20
          female.pl napisała:

          > Poza tym te klasyczne Bajki i Basnie pokazuja obraz kobiety totalnie uzaleznionej
          > od mezczyzny. Tam nie ma kobiet ktore moglyby same egzystowac w zyciu. Zawsze
          > potrzebny im jest do tego facet. Te postaci kobiet, ktore pokazane sa jako niezalezne,
          > typu "krolowa sniegu" sa postaciami negatywnymi.

          Akurat w "Krolowej Sniegu" jest nietypowa postac zenska - Gerda.
          To zreszta moja ulubiona basn.
          • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:31
            Gerda to starasza siostra Kaya. Wedlug kanonow XIX wiecznego wychowania, najstarsze z rodzenstwa mialo dbac i troszczyc sie o mlodsze w razie gdy zabraknie rodzicow. I to wlasnie uosabia Gerda.
            • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:43
              a o małej rozbójniczce co powiesz? :)
              • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:57
                Ronja! :)
            • mumia_ramzesa Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 13:16
              > Gerda to starasza siostra Kaya.

              No nie, nie byli rodzenstwem:
              "W pewnym bardzo starym mieście, w bardzo wysokim domu na poddaszu
              mieszkało dwoje dzieci, każde u swoich rodziców — był to Kaj i Gerda."
              www.darmowe-ebooki.com/ebooki-lektury/andersen_krolowa_sniegu.pdf
              • female.pl Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 13:29
                mumia_ramzesa napisała:

                > > Gerda to starasza siostra Kaya.
                >
                > No nie, nie byli rodzenstwem:
                > "W pewnym bardzo starym mieście, w bardzo wysokim domu na poddaszu
                > mieszkało dwoje dzieci, każde u swoich rodziców — był to Kaj i Gerda."
                > www.darmowe-ebooki.com/ebooki-lektury/andersen_krolowa_sniegu.pdf


                Masz racje nie byli. Ale..."Sie waren nicht Bruder und Schwester, aber sie waren sich ebenso gut, als wenn sie es gewesen wären".
                • mumia_ramzesa Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 11:34
                  Ja mam to zrozumiec? Chyba poprosze Kire o pomoc.
                  W Krolowej Sniegu sa jeszcze inne kobiety niezalezne: stara rozbojnica, wrozka i ksiezniczka. Ta ostatnia to jest dopiero postac:
                  W tym państwie, gdzie jesteśmy, rządzi bardzo mądra, bardzo mądra księżniczka. Razu jednego przyszło jej do głowy, aby sobie wybrać męża. Ale chciała takiego męża, który by umiał odpowiadać na wszystkie jej pytania, a nie nudnego mruka, co się odezwać nie umie i tylko udaje pana. [...] ogłoszono w gazetach, że każdy młodzieniec, który pragnie się ożenić z księżniczką, może przyjść do pałacu, a jeśli potrafi odpowiedzieć na jej pytania, może zostać jej mężem.
        • erillzw Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 05:07
          Nie przesadzalabym z feminizmem i emancypacja a interpretacji bajek. One pokazywaly raczej to, ze tworzy sie wspolnosc - kobieta/mezczyzna a nie, ze kobieta jest bezmozga i bez faceta nie funckjonuje. To juz gruba nadinterpretacja.
          Raczej chodzilo o pokazanie kruchosci kobiety, sily mezczyzny jako atrybutow a nie jako wade ze to nie byl wyemancypowany babon ktory ma ochote stac sie facetem tylko kobieta, ktora tworzy calosc z facetem. bardzo ladnie opisane laczenie sie ludzi w pary i uzupelnianie sie.
          • klawiatura_zablokowana Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 12:42
            Poza tym zwróćcie uwagę, że w wielu bajkach to właśnie kobieta uosabia mądrość. Mężczyzna może sobie być silny i dzielny, ale jak nie posłucha rady mądrej matki/babci/wiedźmy/ etc., to wpakuje się w tarapaty. Nawet jak dzielny Jasio czy książę idzie wyzwolić księżniczkę, to zazwyczaj ona wyciąga z zanadrza jakieś magiczne sposoby, żeby mu dopomóc. Ot chociażby ta Ariadna i labirynt.
            Nawet w tych bajkach co chłopiec pije wodę ze źródełka i zamienia się w jelonka, kto go przed tym źródełkiem ostrzega? Ano siostra, matka, etc...

            Kobiety są aktywne, ale w inny sposób. No i jest jeszcze cała masa bajek o dziewczętach, co przemierzają świat, żeby odczarować ukochanego (nierzadko braciszka), przywrócić go do życia albo co innego wykombinować.
      • best.yjka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:31
        Andersen jedynie z ilustracjami Szancera ;) Druga książka z jego ilustracjami, którą kochałam w dzieciństwie . O Janku co psom szył buty.

        https://i.pinger.pl/pgr350/8e08e7f5000f278b4b27ae91/szancer.jpg
      • skat_0 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 17:56
        Orle gniazdo to moja ukochana ksiażka!!! czytałam ją przez całą podstawówkę. do tej pory pamietam niektóre podania :) dzięki za przypomnienie
    • aneta-skarpeta Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:43
      no to jestem zdziwiona bo mi czytano namietnie i andersena i braci grimm

      bałam się, byłam bardzo smutna itd ale to było bardzo ekscytujące
      moj 9 letni syn zaczał własnie przygodę z lekturami szkolnymi i przezył traume jak przeczytał, ze filonek stracił ogon w dośc drastyczych okolicznosciach i generalnie miewał trudne momenty w zyciu;)

      strasznie bylo mu smutno, ale generalnie nie lubi strasznych rzeczy, ale mu podkładam jakies opowiesci z narnii etc
      • simply_z Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 11:54
        sama sobie czytalam ,bo szybko sie nauczylam :) ,chyba jedyna rzecz ,ktora mi tak latwo przyszla.
        Gdzies czytalam z,e basnie Andersena wcale nie byly przeznaczone dla dzieci ,tylko dla doroslych. Jak dla mnie facet mial depresje i ogolnie jakies problemy .Ale ale gorsza trauma ,jesli mozemy mowic o traumie ,predzej jakies zniesmaczenie byl Pinokio,. Co za chora ksiazka .
        • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:14
          No dla mnie też Pinokio, to porażka :)
        • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:16
          Pinokio kojarzy mi sie z pedofilia... i nic na to nie poradze, ze mam takie skojarzenia
          • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:20
            a to ciekawe. W ktorym fragmencie - czy moze jako calosc? Jak zapatrujesz sie na kwestie świerszcza?
            • six_a Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:36
              zara się dowiemy, że świerszcz to zoofilia:)

              ale dziwny wątek: andersen, krasicki i janko muzykant - wszystko w jednym worze;)
            • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 16:55
              powiem Ci cos:

              moze to spoleczne zboczenie... zly wplyw szczucia przeciw pedofilmom czy cos w tym stylu

              ale jakos tak stary dziad, ktory bardzo chce miec malego chlopczyka i sobie go sprawia... kojarzy mi sie wlasnie z pedofilami
          • simply_z Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:22
            mnie tez ,zwlaszcza fragment z sadystycznym typem -dyrektorem cyrku.
            Wrozka z kolei jest dla mnie alegoria matki ,ktora nie slyszy wolania zrozpaczonego dziecka.
            • aqua48 Kocham baśnie 01.06.11, 12:34
              Kocham wszelkie baśnie, mity i legendy - mity Greków i Rzymian, baśnie i legendy polskie, baśnie z 1000 i jednej nocy, klechdy domowe, baśnie chińskie, angielskie, w których był kot Timi Tom Ti Tot - całe tomiszcza tych Andersenów i Grimmów przeczytałam i jakoś normalna wyrosłam. A opowiadanie jakoby miały szkodzić dzieciom i mroczne być, włóżcie między bajki. Gry komputerowe są dużo bardziej mroczne i szkodliwe.
              • aneta-skarpeta Re: Kocham baśnie 01.06.11, 12:36
                mnie chyba te dramatyczne basnie mocno uwrazliwily
        • aneta-skarpeta Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:34
          generalnie jak ogladam i czytam bajki z dziecistwa, jako osoba juz dorosła, to mam mieszane mysli
          wszedzie zboczenia, podsteksty, nalogi, napary i inne uzywki, narkotyczne halucynacje

          :D

          moj dentysta opowiadał mi jak ogldał z zona i synkiem pszczolke maję- synek zachwycony, a oni co 3 slowo odbierali z podtekstem- jakby soft porno ogladali:D
          • sootball Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 15:56
            "Niewiele jest książek tak mistrzowsko skrywających, a jednocześnie ujawniających seksualne odchylenie autora jak “Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkiena. [...] W teoretycznie czystej, wręcz dziecięcej literaturze zawiera się cały mrok podświadomości jowialnego profesora literatury staroangielskiej (!) z Oxfordu.
            Mówi się “No sex – we are hobbits”. Ale jakże nietrafne to spostrzeżenie i niezrozumienie słynnej (niestety) trylogii. Już w pierwszym tomie spotykamy się z polem pieczarek niejakiego Maggota, z którym to wiąże się traumatyczne wspomnienie z dzieciństwa głównego bohatera powieści – Frodo Bagginsa. Pieczarki, no cóż, całe pole symboli fallicznych. Zły sąsiad ? A jak było naprawdę i co kryje się za słowami “boję się starego Maggota”? Nie wiadomo. [...] Potem hobbici, (sami mężczyźni), szykują “słodką kąpiułkę o zmierzchu”. Proszę bardzo, może mydło leży na podłodze ? [...] Jakiś czas później Tom Bombadil bawi się pierścieniem, zakładając i zdejmując go z czubka palca. Żadnych sugestii, proszę odczytać to samemu. [...]
            Jesienią Drużyna Pierścienia rusza na południe. Przeszkodą jest łańcuch Gór Mglistych, a konkretnie okrutny Karadhras – potężny, sterczący, morderczy. Męski. Sama nazwa brzmi jak środek na potencję. A dla Szarej Drużyny jest to przeszkoda nie do przeskoczenia (co takiego chciał nam powiedzieć profesor Tolkien ?!) [...] Decyzja zapada – spróbują inaczej, przez kopalnię Morię. Przez jaskinię – długą, czarną, tajemniczą i niebezpieczną. Nic dodać, nic ująć. Najpierw jednak trzeba do niej wejść, co nie jest łatwe. Starzec Gandalf próbuje różnych sztuczek i zaklęć, w końcu objawia się jako przyjaciel i wchodzi. Kobietę nietrudno omamić, deklarując przyjaźń. [...] W Morii też nie jest łatwo, co prawda drużyna idzie do celu, niby (czyż nie to autor miał na myśli ?) męskie nasienie, pojawiają się jednakże trudności. Balrog niczym środek antykoncepcyjny eliminuje najsilniejszego plemnika – Gandalfa. Reszta idzie dalej, o ileż słabsze są to jednak osobniki.
            Dalej jest Lorien, gdzie wzajemną i nieskrywaną obopólną fascynacją wybuchają królowa elfów Galadriela i krasnolud Gimli. Twardziel i słodka blondynka. Topornik i zwiewna, choć starsza i doświadczona elfka… u Tolkiena kończy się na słowach, wzajemnych zapewnieniach o miłości, prezentach [...] Tacy jak Gimli nigdy nie kończą w ten sposób. Czasu i miejsca w Złotym Lesie nie brakowało. Mały, krępy, umięśniony Gimli musiał być odmianą w życiu Galadrieli, obcującej w zasadzie jedynie z nieco efemerycznymi elfami.[...]
            Potem jaskinia Szeloby, opisana już w pewnym naukowym eseju – gdzie Frodo z Żądełkiem – znów męskim symbolem, przebija się przez włosy łonowe pajęczyn i wchodzi w świat, podobny do Morii. [...] Eowina przebierająca się za Dernhelma w poszukiwaniu swojej osobowości. [...] Oko Saurona – pozbawione rzęs, przenikające przez myśli i ubrania. Zgroza ! Choć niektórzy z niejaką przyjemnością “zmagali się” nocami z Nieprzyjacielem. Nie można przecież odmówić sobie odrobiny przyjemności.
            W końcu scena finałowa – znów wyrastająca z płaskowyżu Mordoru góra – samotna Orodruina. I mały Frodo próbujący rozwiązać ostatecznie swój problem. Jaki to problem ? Dlaczego czerwona lawa jest taka gorąca ? I dlaczego Frodo tak się boi, nie chce stawić czoła temu wyzwaniu – może dlatego, że nigdy w życiu nie miał kobiety ? Co na to Tolkien ? Frodo nie zasmakował wiele przyjemności w życiu. I teraz, stojąc nad szczeliną (nomen omen – Szczeliną Zagłady), boi się. Dopiero stary, doświadczony Gollum załatwia sprawę. Wie, że dla tego ciepła warto nawet zginąć [...].
            Większość bohaterów “Władcy Pierścieni” nie wie, jak to jest.[...] Autor przedstawił jawiącą się w jego umyśle perwersyjną wersję świata. Podobno sam siebie opisywał jako hobbita – jeśli to ma oznaczać, że tak jak Frodo cierpiał skrywane katusze, przelewając żal i fantazje na papier [...] To przykre. To niedopuszczalne. Chrońmy nasze dzieci przed zakamuflowaną seksualnością świata tolkienowskiego".
            :)
            Podobno prowokacja, ale nawet jako taka bardzo mi się podoba.
            • gobi05 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 00:56
              > krępy, umięśniony Gimli musiał być odmianą w życiu Galadrieli, obcującej w
              > zasadzie jedynie z nieco efemerycznymi elfami.[...]

              Dlaczego elfy miałyby być efemeryczne? Ja nie widzę przesłanek ku temu.
            • erillzw Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 05:21
              Ale autor tego czegos ma nasrane w glowie. Oskarza Tolkiena o swoje kompleksy i widzenie wszedzie seksualnych podtekstow.
          • tygrysio_misio Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 16:53
            oj... nie znalam calosci Alicji z krainy czarow do poprzedniego roku... za to znalam piosenke White rabbit... moze z tego powodu zastanawiam co bral autor ;]
        • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:03
          A Alicja w krainie czarów? Przez rasowego pedofila napisana. O Akademii Pana Kleksa nawet nie wspomnę.
        • best.yjka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 19:01
          Pinokio na polityka by się nadawał. Wiadomo by było kiedy kłamie :p
    • kiira_korpi Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:36
      Ja osobiście zaczytywałam się w bajkach braci Grimm. Nie pamiętam, ile miałam lat, no 6 co najmniej, skoro sama je sobie czytałam.
      Najbardziej zapamiętałam dwie:
      Jedną, wspomnianą tutaj już wcześniej o dziewczynach, które miały nie zaglądać do jednej z komnat, bo kończyło się to porąbaniem na kawałki. A skąd facet o tym wiedział, że zajrzały? Dawał im do noszenia ze sobą jajko, i jak dziewczątka zajrzały do tej zakazanej komnaty, to z nerw na te widoki (rozczłonkowane ciała), które tam ujrzały, jajko z rąk wypuszczały i takie zbryzgane krwią były bezsprzecznym dowodem ich winy. Aż do czasu. Jedna w końcu poszła po rozum do głowy, i jajko schowała za pazuchę, więc nic jej z tych nerw nie wypadło:).

      A druga była o macosze, co chciała zabić pasierbicę, więc zakradła się do jej pokoju w nocy i wsadziła siekierę w plecy. Niestety, miała pecha, bo akurat wtedy spała tam jej własna córka. Cóż, niefart.
      Tak w ogóle to fajny temat, aż zapragnęłam odświeżyć sobie te bajki i zabrać je np. ze sobą na wakacje. Ktoś wie, czy można nabyć ich oryginalną (nie złagodzoną) wersję?
      • izabellaz1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:55
        Też wyżej o tym pisałam :)

        A gdzie można dostać, to zielonego pojęcia nie mam. Też bym poczytała.
        • soulshunter2 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 13:02
          przekopcie allegro i antykwariaty internetowe. Na allegro sa np basnie Andersena wydane w 1950 roku jakos niespecjalnie drogie. dodatkowo pieknie ilustrowane pszez Szancera. Po prostu perelki.
        • mumia_ramzesa Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 13:34
          Zajrzyj tutaj: www.darmowe-ebooki.com/
        • mumia_ramzesa Basnie braci Grimm 01.06.11, 20:17
          Teksty basni:
          www.wolnelektury.pl/katalog/autor/jacob-i-wilhelm-grimm/#
    • masher Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 12:48
      no tak, andersen zlo, puchatek zlo, pottery to diabel... ludzie sie powinni isc przebadac do psychiatry a nie mowic innym co jest dobre a co zle. ale to tylko moje zdanie
    • sootball Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 14:04
      Znałam te baśnie od małego i jakoś mnie nie przerażały. Buka też nie. :)
      Za to kiedy już byłam trochę starsza i przeczytałam Antka, to przez kilka dni obraz upieczonej Rozalki nie schodził mi sprzed oczu. Mogę się teraz z tego śmiać, ale wtedy to była trauma.
    • jej_torebka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 17:02
      ja pamiętam, że się bałam Andersena, ale jednocześnie bardzo lubiłam. jak przeglądam u młodszych członków rodziny ich książeczki, to z takimi zanudziłabym się na śmierć.

      moja mama zresztą bardzo dużo mi czytała, a jak miała więcej energii to dawała się namówić na wymyślanie bajki z wybranymi przeze mnie bohaterami. i tak na przykład zdarzało się, że zmuszona była wymyślić historię o bobrze, strusiu i kalkulatorze oraz ich niesamowitych przygodach.
    • gr.eenka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:16
      kiedyś , jak byłam w podstawówce sama napisałam sobie baśń 'japońską' Do tej pory nie jestem pewna, czy opisałam to co przeczytałam wcześniej :) Pani od polskiego kazała mi na lekcji napisać inną bajkę na zadany temat - no ale jak to z weną było - na zawołanie pani nie przyszła :)
      Co do baśni Andersena. W zimę przez pewną chwilę czułam się jak taka dziewczynka z zapałkami - świadomość końca tej bajki w jakiś sposób zmotywowała mnie do działania, a mogłam się zwyczajnie rozpłakać i czekać aż zamarznę. Może taki właśnie jest tych baśni?
      • klawiatura_zablokowana Baśnie dalekiego Wschodu 02.06.11, 12:49
        A propos bajek japońskich: miałam w domu opasłą cegłę pt. "Mity i baśnie Dalekiego Wschodu"". Przeczytałam od deski do deski. Tam też był hardkor, z budowaniem Wielkiego Muru na trupach włącznie :D
    • cafem Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 18:20
      > w dzieciństwie nie wydawało mi się one jakieś niespotykane... nie pamiętam też
      > żeby inni robili z tego sensacje... wręcz właśnie je uważałam w pewnym wieku za
      > kanon 100% baśni
      >
      > a teraz juz któryś raz z kolei słysze, że są one mroczne i niefajne i dzieci mo
      > gą mieć po nich traume

      Też czytałam i niemalże na pamięć znałam. I wydawały mi się, niestety, niefajne. Do dziś nie cierpię filmów i książek ze złym zakończeniem.

      Z baśni najbardziej uwielbiałam te ze wschodu. O chanach i innych dżyngisach. Niestety nie potrafię sobie żadnej z nich przypomnieć:)
    • best.yjka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 19:13
      Nie pamiętam, którą baśń Andersena posumował Terry Pratchett w Wiedżmikołaju jako ekologiczny terroryzm :D
      Guwernantka czytała baśnie dzieciom. Baśń była o łodydze fasoli i o jakimś chłopcu. Po wykorzystaniu łodygi, fasola została ścięta. A potem oczywiście wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
    • lolcia-olcia Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 01.06.11, 19:26
      Fajne są wychowałam się na nich
    • sabrilla Trochę straszne są... 02.06.11, 00:03
      Ja z dzieciństwa pamiętam jak ryczałam z losu Brzydkiego Kaczątka i nijak nie kumałam co się stało Dziewczynce z Zapałkami. W moim dzięcięcym rozumowaniu tej ostatniej przytrafiło się coś dobrego, tylko nie bardzo rozumiałam czemu musiała w tym celu zamarznąć. Chyba poza takimi wspomnieniami nic dobrego te całe baśnie nie przyniosły.
      Moim dzieciom też chciałam czytać baśnie, i niektóre z nich czytam. Ale parę wyjątków jest bo autentycznie uważam je za hard core. Number one: Królewna Śnieżka. Miałam taką wersję w domu (baśnie kupione w normalnej księgarni), w której była mowa o patroszeniu królewny i dostarczeniu złej królowej podrobów (autentyk!), a na koniec zła królowa otrzymała żelazne buciki i tańczyła w nich aż umarła. No, to uprzejmie podziękowałam. I generalnie nie jestem za udawaniem, ze świat jest słodki i w ogóle bezstresowy, ale moje dzieci wolą Kubusia Puchatka, rozrabiakę Mikołajka czy Alicję w Krainie Czarów i wiersze polskich poetów (Konopnicka, Tuwim, Fredro itp). I ja też szczerze mówiąc to wolę niż mrok baśni Andersena (ponoć strasznie pokręconym człekiem był) i braci Grimm.
    • moonogamistka Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 00:08
      Sama stwierdzilam, ze sa mroczne i okrutne...ale mialam ksiazke z boskimi ilustracjami Szancera... i katowalam dziecko.
      Jest w miare normalne, jak na takich rodzicow;)
    • erillzw Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 04:55
      U mnie nie tylko Andersen byl na porzadku dziennym, ale basnie tysiaca jednej nocy i bracia grimm.
      A teraz jest lekka.. posuniecta do granic absurdu czasem przesada na tle "co dzieciom przynisie traume". W mysl zasady "udawajmy przed dziecmi ze swiat kest piekny, cudowny i idealny bo inaczej beda mialy traume". Niektore matki wedle tych zasad zaslaniaja dziecku oczy gdy w poblizu pojawia sie osoba chora/niepelnosprawna (autentyk!).
      • paniiwonka1 Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 10:31
        posiadam 3 tomowe wydanie basni Andersena z roku 1975, które to otrzymałam od matki w prezencie na dzień dziecka w roku 1976 jako sześciolatka, bo akurat umiałam już czytać.
        trzymam toto na półce i pokazuję każdemu, kto tylko porusza temat czytania dzieciom.
        jest to wydanie w czarnych okładkach, z czcionką najmniejszą z możliwych i takimż odstępem a ilustracje są przerażające po prostu. jest to chyba całkiem dobry i wierny przekład, ale niestety, nie do przejścia. nie dałam rady przeczytać tego przez całe swoje życie i na pewno nie dam tego swej córce.
        dodam też, że obecne kolorowe i niby przyjemne dla oka wydania to też niezłe kwiatki. szczególnie jak nie trzymają się żadnych faktów ogólnie znanych. a do tego są napisane tak niegramatycznie, że nie da się przecztać jednego zdania na wdechu, albo odwrotnie, czy w stylu "Kopciuszkowi umarła mama" - już na wstępie w pierwszym zdaniu.
        • berta-death Re: Z okazji dnia dziecka - o baśniach 02.06.11, 10:54
          Co do stylistyki, to niedawno dopiero wyszło tłumaczenie Andersena bezpośrednio z duńskiego. Podobno jest lepsze.
          www.mediarodzina.com.pl/artykul/242/basnie_i_opowiesci_andersena_nowe_pelne-wydanie.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka