tygrysio_misio
01.06.11, 09:30
mi nigdy nikt baśni nie czytał... a przynajmniej nie pamiętam.. za to sama musiałam sobie czytać ;]
nie pamiętam skąd znam Czerwonego Kapturka.. ale doskonale pamiętam książkę z baśniami Andersena
w dzieciństwie nie wydawało mi się one jakieś niespotykane... nie pamiętam też żeby inni robili z tego sensacje... wręcz właśnie je uważałam w pewnym wieku za kanon 100% baśni
a teraz juz któryś raz z kolei słysze, że są one mroczne i niefajne i dzieci mogą mieć po nich traume
to są oczywiście tylko moje mętne wspomnienia z młodości.... ale ciekawi mnie jak było u innych
Czy w waszym środowisku mówiło się o tym, że te akurat baśnie nie są najlepsze dla dzieci? Czy starsze osoby niż ja pamiętają jakieś inne takie nurty ostrzegawcze przed Andersenem?