Gość: hej
IP: *.multinet24.pl
21.06.11, 14:47
bez jaj, ale mi dziś ciśnienie skoczyło. Czy ja jestem dziwna i tępa?
Sytuacja wygląda tak:
Rozmowa w X sprawie w piątek trwała 2 minuty - imię nazwisko, telefon.
Mam przyjść na początku następnego tygodnia. Ok.
- (Ja) się pytam czy wcześniej zadzwonić.
- (ona) Tak i najlepiej przyjść tak we wtorek albo w środę. Ok, zapisałam sobie. Dzwonię we wtorek o 13.30, że a ona wku...na na maksa na mnie że mnie nie ma a miałam przyjść dziś bo jej jutro nie ma ( ŚRODA!!?????????)
No ja pie....nicze jaki idiota daje komuś do wyboru na przyjście dwa dni w momencie kiedy w ten drugi go nie będzie?!!! Czy ja mam być jasnowidzem jakimś i zgadywać? Przecież jakbym wiedziała, że jej nie będzie to bym we wtorek przyszła i przełożyła te pilne acz nie najpilniejsze sprawy.
Mogłam tez już w poniedziałek lecieć, no ale jak ktoś ci daje dwa dni do wyboru ( wtorek, środa) no to zgodnie z ustną umową dostosowujesz się uwzględniając swoje plany. No bo czemu masz nie wierzyć?
Czy ja mam coś z głową i niesłusznie uważam, że baba wini mnie za swoją głupotę i niesłowność czy ona ma rację i zawaliłam sprawę i ona nie ma z tym nic wspólnego i wręcz może być wściekła na mnie?