princessjobaggy
17.07.11, 19:32
Zgadzacie sie z opinia, ze kobietom brakuje poczucia humoru i sa z natury sztywne?
Dosc czesto zdarza sie, ze po dolaczeniu kobiet(y) do szerszego meskiego grona, towarzystwo nagle robi sie lekko spiete, trzeba uwazac co sie mowi i jak sie mowi, by nikogo nie urazic.
Czy wynika to jedynie z przyjecia przez czesc kobiet pewnej pozy, ze niby nie wypada za duzo sie smiac? Albo cos w rodzaju - smiejac sie do rozpuku moge wydac sie mniej atrakcyjna?
A moze chodzi o to, ze sa bardziej wrazliwe na niewybredne zarty, empatyczne (‘jak mozna smiac sie z tej biednej pani, ktora ktos ochlapal woda z kaluzy’) i latwiej sie oburzaja?
Jak to z Wami jest? Jak z Waszym poczuciem humoru? Duzo sie smiejecie (tak prawdziwie, na calego)? Jak to wyglada u Waszych znajomych?
Do Panow:
Jakie sa Wasze obserwacje? Czy w towarzystwie kobiet czujecie, ze musicie bardziej uwazac na to, co mowicie lub z czego sie smiejecie?