Dodaj do ulubionych

Udawanie się opłaca

23.07.11, 20:24
Napiszę coś mało popularnego więc zdaję sobie sprawę z odbioru powyższego ,
zaraz napiszecie że śmieszne i żałosne ale twierdze że ludzie którzy udają lepszy status społeczny punktują i łatwiej jest im osiągnąć w perspektywie sukces. Poza na osobę przy kasie , dobre ubrania , dodatki , samochód choćby kosztem czego innego sprawiają ze przypadkowi ludzie cie szanują i traktują bardziej poważnie. Łatwiej znalesc dobrą pracę gdy wyglądasz schludnie drogo sprawiasz pierwsze wrażenie człowieka żyjącym na jakims tam poziomie. Takie mam obserwacje więc jakkolwiek śmiesznym dla ogółu jest pozować , udawać ,czasami to mimo wszystko bardzo pomaga w życiu;-)
Obserwuj wątek
    • soulshunter2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:30
      hmmmm zawsze wydawalo mi sie ze najbardziej pomaga w zyciu to co sie ma w glowie i rekach, ale powszechnie wiadomo ze jestem przygup.
      • e-no-kolego Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:32
        Pewnie do tego besz kaszy.. ;D
      • carmelax Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:38
        taaaa szczególnie obecnie w Polsce, gdzie nawet jak masz te dwie ręce chęci i wykształcenie możesz z braku możliwości , pracy czy pomocy ze strony osób trzecich , zyciowo wegetować. Np Idziesz na rozmowe w sprawie pracy jako 300 osoba i odpadasz mimo kompetencji tylko dlatego że ktos zrobił lepsze wrazenie.
        • soulshunter2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:44
          dziwne, bo jak ja poszedlem do roboty z ogloszenia w internecie to nawet nie mialem ze soba cv. Odpalilem kompa, pokazalem co i jak umie robic i to wystarczylo za wszystkie referencje. Ale tak jak pisalem wyzej, przygupy zawsze maja szczescie.
          • e-no-kolego Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:52
            Jak pierwszy raz poszedłem do klienta to też się obyło bez niczego (ale chyba i umiejętności)
            Pewnieinwestorka miała adzieję mnie puknąć ;DDD
          • mumia_ramzesa Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:55
            A przyjmowal Cie mezczyzna czy kobieta?
            • e-no-kolego Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:07
              No kobieta rzecz jasna...:D
              • mumia_ramzesa Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:09
                To nie bylo do Ciebie. Drzewka nie kumasz czy co? :-)
            • soulshunter2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:10
              2 facetow.
              • mumia_ramzesa Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:12
                A byli inni kandydaci?
                • soulshunter2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:14
                  nie wiem, kolejki nie bylo. Numerkow do zrywania tez nie.
        • e-no-kolego Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:49
          >i tylko dlatego że ktos zrobił lepsze wrazenie.
          To są właśnie kompetencje :P
          • maitresse.d.un.francais Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:53
            To są właśnie kompetencje :P

            Nie, to jest bicie piany.
            • e-no-kolego Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:10
              maitresse.d.un.francais napisała:> Nie, to jest bicie piany.
              Bicie piany to jedno a sposób wyrażenia myśli i przedstawienia kompetencji zachęcający do współpracy - to właśnie kompetencje
          • tezee Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:54
            No nie do końca, bo są ludzie niekompetentni którzy z powodzeniem płyną na dobrym wrażeniu , a już na uroku osobistym to można całe życie się ślizgać , znam takiego jednego gogusia i karierę robi ta urocza miernota !
            • senseiek Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:59
              > No nie do końca, bo są ludzie niekompetentni którzy z powodzeniem płyną na dobr
              > ym wrażeniu , a już na uroku osobistym to można całe życie się ślizgać , znam
              > takiego jednego gogusia i karierę robi ta urocza miernota !

              Moze swiadomie albo nieswiadomie uzywa NLP..

              a poza tym to czego sie tak pienisz? Zazdroscisz ze mu wszystko przychodzi z taka latwoscia?
              • tezee Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 22:04
                Facio ten jest chodzącym dowodem na to że można długo płynąć na tym że się robi dobre wrażenie , wystarczy dbać przesadnie o fasadę ,mieć swoisty urok i już.
        • milad.a Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:00
          Idziesz na rozmowe w sprawie pracy jako 300 osoba
          > i odpadasz mimo kompetencji tylko dlatego że ktos zrobił lepsze wrazenie.

          Yyyyy a jak te lepsze wrażenie kreujesz? Niechcący wypadają Ci kluczyki do Porsche z torebki Louis Vuitton a nie do Renault z torebki Ryłko?
          Chyba logiczne, że na rozmowę się idzie schludnym i pachnącym, kto się metkom przygląda? Zwłaszcza, że cichy biurowe nie mają metek na wierzchu zwykle.
        • senseiek Nastepny desperat.. 23.07.11, 21:56
          > taaaa szczególnie obecnie w Polsce, gdzie nawet jak masz te dwie ręce chęci i
          > wykształcenie możesz z braku możliwości , pracy czy pomocy ze strony osób trze
          > cich , zyciowo wegetować. Np Idziesz na rozmowe w sprawie pracy jako 300 osoba
          > i odpadasz mimo kompetencji tylko dlatego że ktos zrobił lepsze wrazenie.

          Jak sie ma rozum, dwie zdrowe rece i nie jest sie nieudacznikiem to sie zaklada wlasny interes..
          • tezee Re: Nastepny desperat.. 23.07.11, 22:08
            buahaha no jasne jakie to proste.
            Takie giganty jak nokia ,sony , t-mobile są na skraju bankructwa dziś i mogą za chwile zniknąc z rynku a ty o dorabianiu się w polszy :-D
            • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 00:16
              > buahaha no jasne jakie to proste.
              > Takie giganty jak nokia ,sony , t-mobile są na skraju bankructwa dziś i mogą za
              > chwile zniknąc z rynku a ty o dorabianiu się w polszy :-D

              Nikt nie mowi, zebys zarabial miliony, wystarczy tyle ile sie wydaje + kilka % dodatkowe i jest spoko. Ale jak ktos ma w kosmos wyrabane wymagania, to przeciez kazda sumka bedzie za mala.
              Wiesz jakie ja mam wydatki? Razem z jedzeniem, piciem piwa codziennie i imprezowaniem 1 tys zl miesiecznie. W tym jest wszystko: czynsz, gaz, prad, net, komorka itd.
              Czyli jak w np. grudniu zarobilem 9,5 tys, i zaplacilem rachunki, to mi jeszcze zostalo 8,5 tys na pierdoly lub nic nie robienie przez nastepne 8 miechow.. ;)
              Czyz nie jest pieknie miec wlasne mieszkanie kupione za gotowke, i nie miec absolutnie zadnych kredytow? :))
              • soulshunter2 Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 00:24
                a zebys wiedzial. I dodatkowo jeszcze nie miec samochodu (z wyboru).
                • tezee Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 10:01
                  nie wiem w jakiej częsci polski jest takie eldorado że do roboty za duże pieniądze cie zapraszają ustawiając sie do ciebie w kolejce a jak ci to nie odpowiada to z palcem w d zakładsz biznes mając gwarancje ze bedzie dochodowy ,lekkim twistem trzepiesz kasę...
                  ja tam jeszcze nie dotarłam , mówisz może o Bieszczadach?
                  • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 12:39
                    > nie wiem w jakiej częsci polski jest takie eldorado że do roboty za duże pienią
                    > dze cie zapraszają ustawiając sie do ciebie w kolejce a jak ci to nie odpowiada
                    > to z palcem w d zakładsz biznes mając gwarancje ze bedzie dochodowy ,lekkim tw
                    > istem trzepiesz kasę...

                    Z mojej wiedzy to najblizszy ode mnie bar mleczny w Krakowie ma obroty 20 tys zl miesiecznie..
                    3 pracownice, dojezdzajace z okolicznych wiosek- 1200 zl netto pewnie dostaja, wiec daje to ok 1800 kosztow, * 3 = 5400
                    wiec zostaje jeszcze ok 15 tys na wynajecie lokalu (pewnie jakies 3 tys), prad, gaz, i skladniki z ktorych przygotowuje sie potrawy..

                    > ja tam jeszcze nie dotarłam , mówisz może o Bieszczadach?

                    Jak pojedziesz na Anktartyde to tez nie dasz rady zarobic- bo tam nie ma ludzi.
                    Szuka sie zarobku wsrod innych ludzi, a nie na zadupiu. A w dobie internetu to chocby w calym kraju lub swiecie. 99,99% moich klientow jest spoza kraju.
                    • kochanic.a.francuza Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 12:58
                      Ale Ty sie znasz na gastronomii, sensiek.
                      Skoro obroty sa 20 tys, to znaczy, ze na produkty wydano 10 tys, bo marza w gastronomii to 100%. Czyli po oplaceniu pracownikow i wynajmu, wlasciciel lezy, kwiczy i tak na prawde zyje z tego, co zona zarobi w urzedzie, ew. ma inne dochody.
                      • tezee Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 13:14
                        dokładnie , ludzie ledwo dyszą i dokładają do biznesów , jest recesja na rynku. A w Krakowie to jest wyjątkowo trudno działać ,
                        to są mity że krakowianie i miasto dorabiają się majątku na turystach i bidnych studentach z okolicznych wiosek.
                      • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 14:31
                        > Ale Ty sie znasz na gastronomii, sensiek.

                        Akurat gotuje codziennie, wiec widze ile zaoszczedzam na restauracjach (do ktorych tez chodze).
                        Za 8 zl kupuje mieso na kotlet schabowy 0,5 kg, z czego spokojnie moge zrobic 5 kotlecikow, po rozklepaniu i panierowaniu sa nawet wieksze niz we wspomnianym przeze mnie barze.
                        2 jajka wystarcza do panierki 5 kotletow, wiec 70 gr
                        Maka i bulka tarta-zalozmy ze 50 gr na te 5 szt
                        8+0,7+0,5=9,2 / 5 szt = 1,84 zl szt
                        do tego ziemniaczki jakies 0,3 zl za 300 gramow (u mnie ziemniaki sa po 1,1 zl/kg)
                        do tego jakas surowka, zalozmy ze standardowe buraczki czerwone 0,5 zl
                        razem to daje 2,64 zl za kotleta schabowego z ziemniakami i buraczkami
                        a klient placi za niego 10 zl w kasie

                        Czyli przebitka jest 400%
                        A najwiecej i tak sie zarabia na herbacie i kompocie.
                        Herbata kosztuje 15 zl za 100 saszetek, wiec 1 szt to 15 gr, a pozniej sprzedaje sie to za 2 zl

                        ps. Podaje ceny sklepowe towarow, restauratorzy maja je mniejsze, bo biora je hurtowo u producentow i hurtownikow..
                        • tezee Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 14:42
                          Tylko że musisz miec jeszcze tych jeleni którzy zamiast se przygotować schaboszczaka za 2,80 pójda do knajpy a spoleczenstwo jest generalnie coraz bardziej uboższe , to nie szwajcaria gdzie 90 % ludzi stołuje sie w restauracjach u nas wiekszosć jednak kupuje schab na promocji w biedronce.
                          • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 15:00
                            > Tylko że musisz miec jeszcze tych jeleni którzy zamiast se przygotować schabos
                            > zczaka za 2,80 pójda do knajpy a spoleczenstwo jest generalnie coraz bardziej
                            > uboższe , to nie szwajcaria gdzie 90 % ludzi stołuje sie w restauracjach u nas
                            > wiekszosć jednak kupuje schab na promocji w biedronce.

                            Jak wchodze do restauracji w mojej okolicy to zwykle nie ma wolnych miejsc i trzeba czekac lub brac na wynos..

                            Klienci nie sa turysci- bo oni glownie sie stoluja na Rynku, tylko zwykli ludzie. Co to za wydatek 10 zl dziennie?! To daje 300 zl miesiecznie! Ja wiecej wydaje miesiecznie na piwo.. ;)
                            Nawet moja znajoma ekspedientka z Lewiatana chodzi z rodzinka do wietnamczyka w weekend. Nie raz ja widzialem, z mezem i dziecmi. 4 osoby po 15 zl = 60 zl wydane..

                            Ja sobie nie wyobrazam o jakich biednych ludziach wy mowicie. To jest maly odsetek w Krakowie. Przeciez za sam wynajem kawalerki trzeba zaplacic minimum 1200 zl+ media, czyli jakies 1800. Za wynajem mieszkania dwupokojowego jest >2500 zl.
                            wiec zarobki trzeba miec powyzej 3 tys, zeby wogole moc przezyc (jesli sie nie ma wlasnego mieszkania). A osoba ktora ma mieszkanie wlasnosciowe i nie ma kredytu to biedna nie jest skoro jej majatek wynosi ponad 300 tysiecy zl.
                        • kochanic.a.francuza Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 14:52
                          Ha,ha! Trafiles na zbyt dobrze obeznana w temacie by wygrac:)
                          Pieknie potrafisz liczyc i ladnie Ci ta kalkulacja wyszla, tylko zapomniales, ze codziennie trzeba wyrzucic iles kilo dan, ktore nie poszly, nigdy nie obiczysz ie bedziesz mial klientow (wszystkiego Twoja rodzina nie wchlonie, zreszta tez bys pewnie starego nie chcial jesc).
                          nie bierzesz tez pod uwage, ze wlasciciel wydaje znacznie wiecej na utrzymanie lokalu i na n inwestycje niz Ty na utrzymanie swojej kuchni. Sprzety sie czesciej zuzywaja, pracownicy kradna, co tylko jest do ukradniecia.
                          • kochanic.a.francuza Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 14:56
                            Aha, a hurtownikow to masz ceny minimalnie mniejsze. Wiesz jaka marze maja sklepy spozywcze? 1%
                            Przyznaj, ze nigdy nie byles w hurtowni.
                            • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 15:04
                              > Aha, a hurtownikow to masz ceny minimalnie mniejsze. Wiesz jaka marze maja skle
                              > py spozywcze? 1%

                              Nie badz smieszna..
                              Delikatesy Oczko na kalwaryjskiej mialy czynsz 15 tys zl/miesiacznie. A do tego ekspedientki >10 osob.
                              Przy 1% marzy to by w zyciu nie splacili ani jednego miesiaca wynajmu ;)
                              • kochanic.a.francuza Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 15:12
                                Ja nie jestem smieszna, ja troche sie na hurtownie w zyciu napatrzylam. Tez nie wierzylam, ze 1%. Nadrabiaja to olbrzymimi ilosciami towaru, jakim obracaja. Jesli delikatesy sa na gownej ulicy i maja tabuny klientow nie tylko wyjda na swoje ale i ladnie zarobia. W delikatesach, pewna czesc towaru ma wyzsze marze, np salatki czy pieczony kurczak, traktuje sie juz jak przetwory garmazeryjne wiec i marza jest jak w gastronomii. Natomiast bar, o ktorym wspomniales, cienko przedzie. W gastronomii obroty 20 tys miesiecznie to za malo by miec przyzwoity zysk. teraz wiem dlaczego urzednicy sie tak podniecaja, jak gdzies w zeznaniach podatkowych przeczytaja o kikudziesieciotysiecznych obrotach. Widza to w kieszeni wlasciciela i starsznie zazdroszcza, zaslepieni swoimi dziecinnymi wyliczankami.
                    • uleczka_k Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 14:49
                      Fantastiko, pamiętając o dofinansowaniu barów mlecznych. Kretynizm.
                    • policjawkrainieczarow Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 16:29
                      > 3 pracownice, dojezdzajace z okolicznych wiosek- 1200 zl netto pewnie dostaja,
                      > wiec daje to ok 1800 kosztow, * 3 = 5400

                      njet, koszt pracodawcy bedzie wyzszy (jakeis fundusze gwarantowane, fundusze pracy, ubrania robocze)


                      > wiec zostaje jeszcze ok 15 tys na wynajecie lokalu (pewnie jakies 3 tys), prad,
                      > gaz, i skladniki z ktorych przygotowuje sie potrawy..

                      i srodki czystosci, talerze/widelce, zakup i konserwacja sprzetu, remonty...
          • maitresse.d.un.francais Re: Nastepny desperat.. 23.07.11, 23:06
            senseiek napisał:


            > Jak sie ma rozum, dwie zdrowe rece i nie jest sie nieudacznikiem to sie zaklada
            > wlasny interes..

            Ty masz fascynujący światopogląd. Kto nie ma najnowszych gadżetów, ten menel, a kto pracuje u kogoś, ten nieudacznik.
            • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 00:27
              > Ty masz fascynujący światopogląd. Kto nie ma najnowszych gadżetów, ten menel, a
              > kto pracuje u kogoś, ten nieudacznik.

              Przepraszam.. Takie zboczenie zawodowe.. U mnie w rodzinie praktycznie kazdy mial/ma swoja wlasna firme..

              Przeciez pracownik najemny ma wykonac prace- czyli zarobic dla pracodawcy pieniadze- wykonac prace warta u zleceniodawcy np. 10 tys zl, a sam zarobi 3 tys (a dodatkowe 1,5 wezmie panstwo). Czy nie lepiej samemu dojsc do tego zleceniodawcy i dostac te 10 tys do reki? Ale to wymaga duzo zachodu i stresu. Latwiej pojsc na latwizne, i przyjsc sobie o 8 do pracy i sluchac rozkazow szefa i calowac go w tylek do 16-tej..
              • maitresse.d.un.francais Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 15:27
                senseiek napisał:

                > > Ty masz fascynujący światopogląd. Kto nie ma najnowszych gadżetów, ten me
                > nel, a
                > > kto pracuje u kogoś, ten nieudacznik.
                >
                > Przepraszam.. Takie zboczenie zawodowe.. U mnie w rodzinie praktycznie kazdy mi
                > al/ma swoja wlasna firme..

                Tak, ale widzisz, problem polega na tym, że firma potrzebuje PRACOWNIKÓW, prawda?

                Sam właściciel firmy niewiele by zdziałał (jeśli duża).

                Toteż owi PRACOWNICY pracują na sukces FIRMY. Jest to WSPÓLNY sukces ich i właściciela. Oczywiście, każdy z nich inaczej się do tego przyczynia, ale wyobraź sobie jakąkolwiek dużą/średnią firmę bez pracowników.

                Byłam sobie na pewnym filmie fabularnym i tam żona szefa firmy była zdania, że swoją superduperdrogą biżuterię ma również dzięki PRACOWNIKOM. No ale to film zagraniczny był. U nas pracowników traktuje się jak bydło.
              • maitresse.d.un.francais Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 15:29

                > Przeciez pracownik najemny ma wykonac prace- czyli zarobic dla pracodawcy pieni
                > adze- wykonac prace warta u zleceniodawcy np. 10 tys zl, a sam zarobi 3 tys (a
                > dodatkowe 1,5 wezmie panstwo). Czy nie lepiej samemu dojsc do tego zleceniodawc
                > y i dostac te 10 tys do reki? Ale to wymaga duzo zachodu i stresu.

                To wymaga talentu. Nie każdy go ma. Na to nie wpadłeś, prawda?

                U mnie w rodzinie wszyscy (ściśle biorąc wszystkie, bo mężczyźni nie) mają wyższe wykształcenie i talenta językowe. Wiele osób ma wysoką inteligencję. Kilka jest pracownikami akademickimi w stopniu profesora. Ponieważ coś jest U MNIE W RODZINIE, mam tego wymagać od całego świata?
                • senseiek Re: Nastepny desperat.. 24.07.11, 16:17
                  przypomnij sobie do jakiego komentarza odnosila sie moja odpowiedz..

                  osoba ta plakala, ze ludzie po studiach wegetuja.
      • encanto1960 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 20:57
        I wlasnie po to ma sie w glowie , aby kombinowac , jak wyzej :-)
        • tezee Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:01
          No nie wiem ,bo ten akurat jest niemal niepiśmienny ale piękny czarujący no i oczywiście bardzo dobrze ubrany , powinien już dawno wpaść na to ze jako złodziej skosił by więcej :-D
          • doral2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:06
            bo polaczki to taki płytki i pusty naród, że tylko na szmaty patrzą, a nie na człowieka.

            w hameryce poznałam ludzi, którzy mają większą garderobę przy sypialni niż ja salon oraz łazienkę większą niż ja całe mieszkanie, a na ulicy nie rzucają się nikomu na oczy swoim ubiorem. są ubrani tak jak i inni.
            • soulshunter2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:09
              i zaloze sie ze zakupy robia w ALDI.
          • encanto1960 Re: Udawanie się opłaca 24.07.11, 01:08
            Złodziei zamykają , a pięknym czarusiom płacą za bezdurno.:-)
      • krwawa_orlica Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 22:01
        soulshunter2 napisał:

        > hmmmm zawsze wydawalo mi sie ze najbardziej pomaga w zyciu to co sie ma w glowi
        > e i rekach, ale powszechnie wiadomo ze jestem przygup


        Nie tylko Ty, zatem.
    • e-no-kolego Pytasz, czy stwierdzasz? 23.07.11, 20:31
      j.w. :)
    • adoptowany Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:09
      carmelax napisała:

      > Napiszę coś mało popularnego /.../ Takie mam obserwacje wi
      > ęc jakkolwiek śmiesznym dla ogółu jest pozować , udawać ,czasami to mimo wszyst
      > ko bardzo pomaga w życiu;-)

      tak na krotka mete i owszem lekki blichtr daje efekt, tyle tylko ze wczesniej lub pozniej trzeba sie bedzie czyms wykazac...hmm a wowczas bardzo zalosnie wypadaja wszelkiej masci szpanerzy..
      • encanto1960 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:11
        Ale co wczesniej zarobia , czy skorzystają to ich.:-)
        • adoptowany Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:15
          encanto1960 napisał:

          > Ale co wczesniej zarobia , czy skorzystają to ich.:-)



          ..tak jesli zarobia tyle,ze wystarczy na cale zycie to tak
          • encanto1960 Re: Udawanie się opłaca 24.07.11, 01:08
            Lepsze cokolwiek niż nic.
    • senseiek Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:54
      > Napiszę coś mało popularnego więc zdaję sobie sprawę z odbioru powyższego ,
      > zaraz napiszecie że śmieszne i żałosne ale twierdze że ludzie którzy udają lep
      > szy status społeczny punktują i łatwiej jest im osiągnąć w perspektywie sukces.
      > Poza na osobę przy kasie , dobre ubrania , dodatki , samochód choćby kosztem c
      > zego innego sprawiają ze przypadkowi ludzie cie szanują i traktują bardziej pow
      > ażnie. Łatwiej znalesc dobrą pracę gdy wyglądasz schludnie drogo sprawiasz pier
      > wsze wrażenie człowieka żyjącym na jakims tam poziomie. Takie mam obserwacje wi
      > ęc jakkolwiek śmiesznym dla ogółu jest pozować , udawać ,czasami to mimo wszyst
      > ko bardzo pomaga w życiu;-)

      Oczywiscie. To samo robia zwierzeta, samce stroja sie w piorka i pokazuja sie z jak najlepszej strony potencjalnym partnerkom, zeby ich wybraly..
    • to.niemozliwe Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 21:55
      Ale to raczej naturalna tendencja, ze ludzie aspiruja do wyzszej warstwy spolecznej niz przynaleza. Lub adaptuja elementy z wyzszej warstwy spolecznej. Nie jestem tylko pewien, czy ten proces jest nieograniczony, czy jest pewna granica, kiedy przestaje juz zalezec. Byc moze, kiedy sie zrozumie, ze i tak to wszystko kiedys przeminie i ta perspektywa przestaje byc zupelnie abstrakcyjna?
    • lolcia-olcia Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 22:03
      bosz i co klika dni będzie się pojawiała kolejny podobny z dupy wątek? ile można???
      • soulshunter2 Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 22:09
        łłłłłłłłłłłoooooooooooo paniiiiiiiii, do konca swiata i o jeden dzien dluzej.
    • marguy Re: Udawanie się opłaca 23.07.11, 23:15
      Takie mam obserwacje więc jakkolwiek śmiesznym dla ogółu jest pozować , udawać ,czasami to mimo wszystko bardzo pomaga w życiu;-)

      Tia, chyba tylko ludziom o zasciankowej mentalnosci w relacjach z im podobnymi.

      Wiele osob nie zdaje sobie sprawy z tego, ze tego rodzaju mentalnosc wlasciwa jest ludom prymitywnym. - im grubsz kacyk, tym bardziej powazany.
    • j-k Tak - ale na krotka mete :) 24.07.11, 10:10
      sprawy sie w koncu zawsze wydadza.

      PS. Udaje w odwrotna strone
      przed Urzedem Skarbowaym.
      to sie oplaca.
      • jael53 Re: Rodzaj nieporozumienia 24.07.11, 11:36
        Na dobrą sprawę wszystkie tzw. kompetencje społeczne należałoby zapisać jako "udawanie". Co zresztą zostało już wiele razy zrobione. Każda społeczność ma kody właściwych zachowań na różne okazje; nie inaczej jest z kodami komunikacyjnymi (a sposób ubierania się należy jest takim kodem).
        Warto zajrzeć do starej książki Ervinga Goffmana Człowiek w teatrze życia codziennego - może ona nieco otrzeźwić z przeświadczenia, że mogą dominować zachowania nieuwarunkowane kulturowo i niemające wartości komunikacyjnej.
        Problem w takich społecznościach, które zostały "pomieszane" (słynna transformacja ustrojowa!) polega na pomieszaniu kodów, skutkującym słabą ich czytelnością oraz na obecności wielu sprzecznych reguł ukrytych.
        • kochanic.a.francuza Re: Rodzaj nieporozumienia 24.07.11, 13:06
          O to moze byc ciekawa ksiazka! faktycznie w Polsce udzie maja matik w glowie. W PRLu wazne byly idealy bo i tak nic innego nie byo. Teraz kazdy chce sie sprzedac jak najepiej jak najdrozej, ale wciaz ma w sobie wstyd "proznego".
        • maitresse.d.un.francais Jael, imponujesz mi! 24.07.11, 15:30
          Socjolożka czy kulturoznawczyni?
          • kochanic.a.francuza Re: Jael, imponujesz mi! 24.07.11, 15:36
            Socjolozka.
          • jael53 Re: Jael, imponujesz mi! 24.07.11, 17:28
            Takie trochę ni pies, ni bies - prawo i filozofia skrzyżowana z etnologią.
    • sumire Re: Udawanie się opłaca 24.07.11, 13:21
      to ma tak krótkie nogi, że szkoda energii.
    • uleczka_k Re: Udawanie się opłaca 24.07.11, 14:45
      Zwłaszcza wtedy, kiedy osoby, przed którymi odstawiasz tę szopkę zorientują się, że udajesz. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo się to wyszydza i jak cierpko komentuje. Zwykle, zawsze za plecami takiego naiwniaka. Za nic nie chciałabym być w skórze takiej osoby. Osobiście jestem świadkiem takiego zachowania.
    • alienangel Re: Udawanie się opłaca 24.07.11, 14:56
      Ja bym raczej powiedziała, że tupet się opłaca i przynosi korzyści.
    • wez_sie Udawanie się nie opłaca. 24.07.11, 15:23
      Ja zawsze udaję glupka i później wszyscy za takiego mnie biorą.
    • miau_weglowy Re: Udawanie się opłaca 24.07.11, 15:33
      w relacjach biznesowych to jest zwykla gra
      ale obie strony znaja te chwyty, nie ludz sie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka