Dodaj do ulubionych

Kolega z pracy

10.08.11, 11:46
Mam współpracownika. Niby za wielką wodą, ale kontakt przez net codziennie w pracy jest i być musi.

Facet nie potrafi rozmawiać przez net bez podtekstów i flirtowania. Wku.r.wiają.co wypytuje o Antonia mojego, by za chwilę dowalić, że do siebie nie pasujemy - chociaż nigdy nie spotkał osobiście ani mnie, ani Antonia.
Jest homofobem.
Jego poglądy polityczne doprowadzają mnie do białej gorączki.
Poglądy na relacje babsko-męskie ma gorsze od kombiaka (i takie same sukcesy na tym polu).
Non stop mnie bezceremonialnie podrywa. Nie znając mnie!
Ma zagrywki jak z podstawówki. (przykładowo - będzie twierdził, że opracował 5 projektów, podczas gdy w zeszłym tygodniu twierdził, że już siedem i generalnie - chociaż nie rywalizujemy ze sobą! - będzie codziennie coś innego pi.r.dzi.elił jak potłuczony).

Usiłuję z nim nie rozmawiać, na połowę zaczepek nie odpowiadam, bo cokolwiek on powie, brzmi zaczepnie i prowokuje do kłótni (albo flirtu - jego chorym zdaniem) i każda rozmowa nawet o pracy musi się skończyć głupkowatym flirciarskim żartem.
Ale czasem, (głupia, głupia, głupia ja!) dam się zaczepić i znów mnie szlag potem trafia:(

I jak się nie odzwywam przez chwilę, pada pytanie: - " Widzę, że dziś znowu jestes nie w humorze?"

Trzymajcie mnie, bo za chwilę wyjdę z siebie i stanę obok!
:(


Obserwuj wątek
    • mallina Re: Kolega z pracy 10.08.11, 11:53
      no biedactwo, jak zwykle zreszta
    • wersja_robocza Re: Kolega z pracy 10.08.11, 11:53
      cafem napisała:

      > I jak się nie odzwywam przez chwilę, pada pytanie: - " Widzę, że dziś znowu jes
      > tes nie w humorze?"
      >
      Powiedz mu, że zawsze jesteś w humorze, tylko jego nie zauważasz.

      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:26
        > Powiedz mu, że zawsze jesteś w humorze, tylko jego nie zauważasz.

        Często mam ochotę to palnąć. Boję się jednak zaogniać sytuację.

        Kurcze, z drugim pracownikiem - zresztą moim przełożonym - nadajemy na podobnych falach i od zawsze rozmawia mi się świetnie.
        • wersja_robocza Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:32
          Powiedz mu wprost: koleś, nie interesujesz mnie ani twoje zaczepki, więc zamiast tracić na mnie czas rozwiąż krzyżówkę.
          • mijo81 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 21:48
            Takie teksty to niektórych jeszcze bardziej nakręcają
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:06
      niesamowite

      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:15
        > niesamowite

        Dokładnie!
        W życiu nie spotkałam się z facetem, który nie potrafi rozmawiać z obcą laską bez flirtowania. Pewnie wprawiony w randkowaniu online, bo innego wytłumaczenia nie widzę.

        Ps. Janie, co robisz w moim wątku? Myślałam, że Cię wygasiłam:/

        • six_a Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:16
          dwójkę sobie dodał na końcu;)
          • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:19
            > dwójkę sobie dodał na końcu;)

            Oszukaństwo:)
          • soulshunter2 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:31
            ode mnie zerznal beszczelnie. Do sadu go podam!
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:58
              soulshunter2 napisał:

              > ode mnie zerznal beszczelnie. Do sadu go podam!

              Wygaś go :)
    • six_a Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:13
      omajgadłothewajdan
      olajłontedłozelitlfan

      no w czym problem, przerywasz rozmowę, bo szef cię prosi, masz telefon, ciotka zmarła, jesteś w ciąży i właśnie musisz iść zwymiotować. różne som wymufki.
      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:18
        > no w czym problem, przerywasz rozmowę

        No sixa, przecie przerywam. Ale nie moge wymiotować pięć razy dziennie i nie mam 2804721089472017 ciotek, którym może się właśnie zemrzeć:)
        • six_a Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:21
          ja bym mogła;)
          • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:27
            > ja bym mogła;)

            Może spróbuję na kilka dni wprowadzić w życie. Potem powiem, że to urojona była...:)
            • lonely.stoner Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:33
              na kazda glupia zaczepke miej jakies jedno slowo np. stupid. Albo nie wiem, tomato. Jak facet sie ogarnie i zacznie normalnie gadac czy tam pisac to mow normalnie, zacznie glupia gadke: 'tomato'. A w ogole to moze popros kogos z wyzszego szczebla ze nie chcesz z nim wspolpracowac i czy moga przydzielic ci kogos innego.
            • soulshunter2 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:34
              mozesz wymiotowac za kazdym razem kiedy z nim rozmawiasz. W ten sposob to i caly dzien.
              A jesli to nie pomoze to zapowiedz "kąbiemu", ze jak sie nie odpierdo=li to poinformujesz jego przelozonych o fakcie sexual harassment pozywajac jego firme do sadu. Ide o zaklad ze przestanie z miejsca.
              • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:42
                > A jesli to nie pomoze to zapowiedz "kąbiemu", ze jak sie nie odpierdo=li to p
                > oinformujesz jego przelozonych o fakcie sexual harassment pozywajac jego firme
                > do sadu

                Może z tym sądem bym odpuściła, ale przyznam, że z poskarżeniem się myśl mi przez głowę juz przeszła.

                Głupia sprawa, bo jednak na początku, jak go przyjęto do pracy sama zapędziłam się opowiadając raczej za dużo o prywatnym życiu (bez pikantnych szczegółów, rzecz jasna i raczej w formie odpowiedzi na zadane pytania) i teraz myślę, że trzeba było od początku trzymać gębę na kłódkę i się w żadne prywatne gadki nie zapędzać.
                A teraz wysłuchuję tekstów na temat prywatnego życia itd...:/

                Na razie próbuję metody na totalne nieodzywanie się i poza cześć nic z mojej inicjatywy nie wychodzi. Co potem - zobaczymy.

              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:44
                Sexual harrassment? No co to za wrzycanie anglizycmów. A fe. Mam odesłać do google tłumacza?:)
                • soulshunter2 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 17:44
                  a bo widzisz, "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie".
        • wartosc.energetyczna Re: Kolega z pracy 10.08.11, 19:20
          cafem napisała:

          > > no w czym problem, przerywasz rozmowę
          >
          > No sixa, przecie przerywam. Ale nie moge wymiotować pięć razy dziennie i nie ma
          > m 2804721089472017 ciotek, którym może się właśnie zemrzeć:)

          no i co z tego, zależy ci na wiarygodności? chyba im głupsza wymówka tym lepiej
    • kombinerki.pinocheta Re: Kolega z pracy 10.08.11, 12:45
      > Non stop mnie bezceremonialnie podrywa. Nie znając mnie!

      Nie przejmuj sie. Jak pozna to przestanie.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:06
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > > Non stop mnie bezceremonialnie podrywa. Nie znając mnie!
        >
        > Nie przejmuj sie. Jak pozna to przestanie.


        haha :]

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:03

      > I jak się nie odzwywam przez chwilę, pada pytanie: - " Widzę, że dziś znowu jes
      > tes nie w humorze?"

      Fantastyczny koleś :D

      A nie możesz się przez maile wyłącznie komunikować?
      Jeśli nie to musisz mentalnie w 100% odfiltrować wszystko co jest niesłużbowe.
      Bo jemu się zapewne wydaje że KAŻDA twoja reakcja na jego zaczepkę to punkt na niego.
      Choćbyś przez monitorem ku...mi ze złości rzucała w jego stronę...
      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:10
        > Bo jemu się zapewne wydaje że KAŻDA twoja reakcja na jego zaczepkę to punkt na
        > niego.

        Dokładnie.

        Przed chwilą poleciał tekst (na mój dwugodzinny brak reakcji na pytanie, czy mam zły humor):
        - smutno mi
        To się pytam: dlaczego?
        - czuję się samotny
        Ja: I co ja mam z tym zrobić?
        - Nie wiem, wymyśl coś, zabaw mnie.

        K...a, do pewnego momentu to jeszcze było śmieszne:/ Ja nie wiem, czy to jest poczucie humoru, którego nie kumam, czy kolesiowi się fałdy w główce rozprostowały.
        • dzikoozka Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:16
          Bład błąd bład...
          Powinno być:
          Smotno mi...
          TY: ........
          dajesz sie prowokować jak dzidzia mała, no!
          Po cholere podtrzymujesz rozmowę zadajac pytania? ("dlaczego?" "i co ja mam z tym zrobić?" podkładasz sie po prostu)
          Jedyną odpowiedzią może być: jestem zajęta. Koniec kropka, facetowi się szybko znudzi
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:19

          > Przed chwilą poleciał tekst (na mój dwugodzinny brak reakcji na pytanie, czy ma
          > m zły humor):
          > - smutno mi
          > To się pytam: dlaczego?
          > - czuję się samotny
          > Ja: I co ja mam z tym zrobić?
          > - Nie wiem, wymyśl coś, zabaw mnie.

          Dziwisz mu się? Odpowiadając w ten sposób, robisz wrażenie jakbyś uczestniczyła w tym jego flircie na poziomie liceum...
          Tylko i wyłącznie konsekwentna olewka. Po prostu nie istnieją dla ciebie te wypowiedzi które nie sa istotne.
          • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:30
            > Dziwisz mu się? Odpowiadając w ten sposób, robisz wrażenie jakbyś uczestniczyła
            > w tym jego flircie na poziomie liceum...

            Chyba masz rację. Głupia jestem i się sama podkładam. Spróbuję włączyć olewkę totalną.
            Normalnie za jakie grzechy przyszło mi z takim jeleniem pracować...
            • wersja_robocza Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:39
              cafem napisała:

              > Normalnie za jakie grzechy przyszło mi z takim jeleniem pracować...

              Grzech pierwszy: nie ignorujesz jego zaczepek.
        • policjawkrainieczarow Re: Kolega z pracy 10.08.11, 21:52
          > Przed chwilą poleciał tekst (na mój dwugodzinny brak reakcji na pytanie, czy ma
          > m zły humor):
          > - smutno mi
          > To się pytam: dlaczego?

          to po ch.uj pytasz.
          sama sie prosisz, wiec nieladnie miec pretensje.
    • grassant Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:11
      tylko na forum potrafisz być taka wygadana i asertywna? ;)
      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:24
        > tylko na forum potrafisz być taka wygadana i asertywna? ;)

        Nie.
        Ale mam problem, gdy komunikuję coś po tysiąc razy, a ktoś nie kuma.
        Nie chcę wyciągać najcięższych dział i puszczać sprawy do mojego przełożonego. Bez sensu, poza tym do jego pracy nie ma żadnych zarzutów.
        • six_a Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:31
          cafem, zlituj się nad nami wszystkiemi, przecież z dialogu wynika, że ciągniesz rozmowy.
          facet siedzi daleko, możesz mu powiedzieć, co Ci się żywnie podoba i tak tego nie sprawdzi. po co pytasz, dlaczego jest smutny. napisz mu, żeby poszedł się napić, to mu będzie weselej albo w ogóle nie odpowiadaj i jusz.

          tylko na związane z pracą i do widzenia.
          • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:27
            > w ogóle nie odpowiadaj i jusz.

            I takżesz zrobiłam. Na razie cisza.
            • wartosc.energetyczna Re: Kolega z pracy 10.08.11, 19:39
              cafem napisała:

              > > w ogóle nie odpowiadaj i jusz.
              >
              > I takżesz zrobiłam. Na razie cisza.

              będziemy śledzić tę mrożącą krew w żyłach histerię :)
    • salma75 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:34
      Nie bardzo rozumiem...
      Po co odpowiadasz na jego pytania?
      Krótka piłka - "nie mam czasu na pogaduszki" oraz Twoje milczenie i jest po sprawie.
      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:37
        > Nie bardzo rozumiem...
        > Po co odpowiadasz na jego pytania?
        > Krótka piłka - "nie mam czasu na pogaduszki" oraz Twoje milczenie i jest po spr
        > awie.

        No dobrze, już dobrze, dotarło do mnie. Głupia jestem i sama sobie winna. Obiecuję poprawę i milczenie kompletne:)
        • black-sandra Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:45
          Kto sie czubi ten się lubi :) gdyby Cie aż tak denerwował w ogóle byś z nim nie gadała :) a kobiety podobno lubią draniów i jakoś ich do nich ciągnie - dziwna sprawa w sumie z tym jest :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:51
            black-sandra napisała:

            > Kto sie czubi ten się lubi :) gdyby Cie aż tak denerwował w ogóle byś z nim nie
            > gadała :) a kobiety podobno lubią draniów i jakoś ich do nich ciągnie - dziwna
            > sprawa w sumie z tym jest :)

            Ten tutaj na "drania" bynajmniej nie wygląda :D
          • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:52
            > Kto sie czubi ten się lubi :) gdyby Cie aż tak denerwował w ogóle byś z nim nie
            > gadała :)

            Chyba sobie żartujesz.
            Koleś mógły dla mnie nie istnieć i byłoby mi z tym o wiele lepiej.

            "lubię" to ja mojego Antonia i jakoś się z nim czubić nie muszę:)
    • magnusg Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:46
      Za kilka lat bedzie tu taki post.
      "Sluchajcie-pomocy.Siedze sama przed tym kompem od miesiecy i nikt,ale to nikt mnie nie zaczepia i nie chce ze mna juz flirtowac:("
      Hehe


      "Jego poglądy polityczne doprowadzają mnie do białej gorączki."-to znaczy co konkretnie?
      • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 13:55
        > Za kilka lat bedzie tu taki post.
        > "Sluchajcie-pomocy.Siedze sama przed tym kompem od miesiecy i nikt,ale to nikt
        > mnie nie zaczepia i nie chce ze mna juz flirtowac:("

        Pudło.
        Ja w ogóle nie lubię internetowych flirtów, wystarczają mi te realne:)
        • magnusg Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:20
          Kazda z was lubi, jak sie jej ego komplementami glaszcze-realnymi czy wirtualnymi.Wiec sie ciesz, ze jeszcze ktos chce:)
          • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:25
            > Kazda z was lubi, jak sie jej ego komplementami glaszcze-realnymi czy wirtualny
            > mi.

            Kiepskie masz mniemanie o kobietach. Tylko takie znasz?
            :)
            • magnusg Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:31
              Domniemuje, ze wieksze mam doswiadczenie w robieniu kobietom komplementow niz ty i czesciej ich reakcje moglem obserwowac:).
            • lonely.stoner Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:32
              czytalam ten dialog co tu wkleilas... eee, cafem, sorry, ale sama sie go pytasz co mozesz zrobic zeby go pocieszyc bo jest smutny?? wtf, babo, wysylasz mu jasny komunikat ze masz ochote na tego typu pogaduszki i sie dziwisz ze on odbija pileczke??
              • cafem Re: Kolega z pracy 10.08.11, 14:37
                eee, cafem, sorry, ale sama sie go pytasz
                > co mozesz zrobic zeby go pocieszyc bo jest smutny??

                noż kurde, nie przekręcaj
                'I co ja mam z tym zrobić?' miało byc pytaniem w sensie 'na odwal się'. Nie pytałam się, jak mam go pocieszyć. Jak on sobie tak nadinterpretuje jak Ty, to wszystko jasne:(
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kolega z pracy 10.08.11, 15:04

                  > 'I co ja mam z tym zrobić?' miało byc pytaniem w sensie 'na odwal się'. Nie pyt
                  > ałam się, jak mam go pocieszyć. Jak on sobie tak nadinterpretuje jak Ty, to wsz
                  > ystko jasne:(

                  Jak widzisz sarkazm kiepsko przenika przez internet :) Do kolegi nie dotarł.
    • minasz Re: Kolega z pracy 10.08.11, 15:48
      osobiscie nie spotkał ale pewnie wie ile masz lat jak wygladasz i co robisz udostepniasz przeciez mase informacji ktore moga byc wykorzystane w niewłasciwych celach
      niestety popełniasz identyczny bład jak kiedys ja tzn ludzi ktorych nie znałem uwazałem za sympatycznych teraz mam odwrotnie obcy moj wrog i dopiero kiedy uznam ze jest ok w chodze w jakies sympatyczne relacje
    • soulshunter2 przypomnialo mi sie 10.08.11, 17:52
      dodaj go do listy nieprzyjaciol i postaw ptaszka przy "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół"
      • cafem Re: przypomnialo mi sie 10.08.11, 17:53
        > dodaj go do listy nieprzyjaciol i postaw ptaszka przy "Nie pokazuj wątków i pos
        > tów nieprzyjaciół"

        Husa czy współpracownika? :D
        • soulshunter2 Re: przypomnialo mi sie 10.08.11, 17:55
          a obydwoch, co se bedo myslec, ze co łune som?
    • uleczka_k Re: Kolega z pracy 10.08.11, 19:16
      A kolega po drugiej stronie oceanu, (zażerając się zapewne hamburgerem i popijając to wszystko odrdzewiaczem) pewnie opowiada innym hamerykanom: współpracuję z jedną taką. Reaguje na każde moje słowo, wypisuje jakieś dyrdymały. Czasem z nudy jej odpisuję, a ta podchwytuje nitkę i plecie dalej. Czasem mam jej dość, ale zawszeć to rozrywka.
    • qw994 Re: Kolega z pracy 10.08.11, 21:22
      Jeśli prowadzisz z nim dialog, to tylko go zachęcasz.
    • moonogamistka Re: Kolega z pracy 10.08.11, 21:25
      Typowy manipulant..Boszz jak tego nei znosze u facetow... Badz asertywna, usmiechnieta i mila to ich wqrfia:-D
      • beta-beta Re: Kolega z pracy 10.08.11, 22:04
        Może do akcji powinien wkroczyć Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka