schlaf_gut
15.08.11, 16:13
Poznałam mężczyznę, widzieliśmy się już dwa razy i bardzo mi się podoba. Spotkaliśmy się na imprezie i przegadaliśmy pół nocy, jest najsympatyczniejszą osobą, jaką poznałam od bardzo bardzo dawna.
Problemem, jak często, jest różnica finansowa. On jest 7 lat starszy, ma świetną pozycję zawodową, może sobie pozwolić na bardzo wiele, mnóstwo wycieczek zagracznych, itp.. Ja kończę studia, nie mogę w taki sposób żyć. I nie wiem jak się zachować, bo za pierwszą randkę zapłacił on, powiedzmy że tak zwykle jest. Teraz on proponuje dobrą włoską restaurację jutro. Mówiąc wprost: moja wersja restauracji w tym momencie to stołówka albo bar. I nie chodzi o to jedno wyjście, raz jest ok, tylko widzę, że on cały czas tak żyje, ja nie będę w stanie. Jego duże mieszkanie w centrum kontra mój pokój w mieszkaniu studenckim.
Zawsze na randkach płacę za siebie, z nim nie byłabym w stanie. Nie lubię mówić o pieniądzach, strasznie mnie to krępuje i prawdę mówiąc zastanawiam się czy w ogóle nie przestać się z nim widywać tylko z tego powodu - nie będę mogła mu dotrzymać finansowo kroku. Co byście zrobiły?