Dodaj do ulubionych

a gdyby tak

19.08.11, 09:02
Sprzedać wszystko co się ma i wyprowadzić się gdzieś do dzikiego kraju gdzie żyje się za 10 dolarów miesięcznie.
Gdzieś gdzie ludzie mówią w zupełnie obcym języku więc każda rozmowa z nimi jest zabawna bo się mówi o rzeczach codziennych i nie słucha głupot.
Gdzieś gdzie nie ma internetu i zasięgu na komórkach, a telefon jest 3 wioski dalej.

Hoduje jakieś zwierzęta, łowi ryby i te no roślinki sadzi i zbiera

są takie miejsca ?
Obserwuj wątek
      • maitresse.d.un.francais Re: a gdyby tak 19.08.11, 16:05
        Gdzie nie ma prądu, kanalizacji, lekarzy,

        Są za to robale mieszkające pod ludzką skórą. Można je wyciągnąć pincetą, owszem. Ale miejscowi mają tylko maczety.

        W wodzie piranie, na śniadanko mrówki.

        (Inspiracja Beatą Pawlikowską).
    • malwan Re: a gdyby tak 19.08.11, 09:14
      wystarczy obejrzeć program Cejrowskiego na ten przykład żeby wiedzieć, że są. Ewentualnie poczytać.

      Ja bym nie mogła, na wsi wytrzymam tydzień max
    • niezmiennick Re: a gdyby tak 19.08.11, 09:16
      > Sprzedać wszystko co się ma i wyprowadzić się gdzieś do dzikiego kraju gdzie ży
      > je się za 10 dolarów miesięcznie.
      > są takie miejsca ?

      Są, ale zarabia się tam tyle samo albo i mniej. A narobić się trzeba więcej.
      • jael53 Re: a gdyby tak 19.08.11, 10:35
        Nie licząc tych 10 $, w zasadzie może być Podkarpacie. W każdym razie asystent(ka) - etnolog i tłumacz - przydałby się nieraz bardzo.
        • alanis11 Re: a gdyby tak 19.08.11, 11:00
          Skazałabyś się na banicję społeczną , twoi znajomi uznali by cie za dziwadło, a rodzina miałaby problemy z zaakceptowaniem tego wyboru. Urodziłaś się w Polandzie to żyj jak współczesny szarak , bądź konformistą !
      • lafiorek Re: a gdyby tak 19.08.11, 22:36
        Po kilkudziesięciu kilometrach na rowerze porasta się brudem, poza tym jeździ sie przeważnie po tych samych drogach co samochody, więc to byłoby życie w kurzu i spalinach. Czyli tylko dla wyjątkowych koneserów.
        • disa Re: a gdyby tak 19.08.11, 16:23
          chyba chwila zwątpienia przed urodzinowa ;]
          + zmęczenie, wieczny wyścig... do nie wiadomo czego

          a gdyby tak kłaść się i wstawać kiedy się ma ochotę, iść rano z kubkiem kawy na taras
          Popijając ją spokojnie patrzeć się na las/góry/morze/trawę nawet robale

          Nie jest mi źle, nie powinnam narzekać, ale chyba zmęczyli mnie ludzie ostatnio - ciągle ktoś coś chce, dzwonią, mówią, pytają, żądają

          może 1 koza, kilka kur , ogródek w dziczy i internet raz na tydzień by mi dał więcej radości ;]
    • mumia_ramzesa Re: a gdyby tak 19.08.11, 17:05
      > Gdzieś gdzie ludzie mówią w zupełnie obcym języku więc każda rozmowa z nimi jest
      > zabawna bo się mówi o rzeczach codziennych i nie słucha głupot.

      Jak to jest zupelnie obcy jezyk to w ogole sie nie rozmawia tylko ew. duka tych kilka slow.
      Sa takie msca nawet w starej Europie, np. w Laponii - mozna sobie mieszkac w drewnianej budce albo w wozie Drzymaly i plukac zloto. Zawsze cos sie znajdzie raz na jakis czas.
      Mozna zamieszkac w jakiejs opuszczonej wiosce gdzies w gorach.
      • lib Re: a gdyby tak 19.08.11, 21:01
        Ja sobie tak pożyłam i było bosko. Nie zauważyłam, żeby tambylcy mieli więcej problemów niż my tutaj, jak ktoś wyżej imputował. Bardzo się nawet śmiali, kiedy mówiłam, że mam problem. Niestety nie dawali mi również spokoju, że niby mówili w obcym języku. Bardzo się starali znaleźć wspólny język, bo bardzo mnie byli ciekawi. Tęskniłam tylko za pralką. Za ciuchem wypranym w pralce, a nie w kubku zimnej wody przy użyciu mydła. Gdyby nie to, że tęskniłabym za mnóstwem ludzi, wyniosłabym się na stałe.
        • tezee Re: a gdyby tak 19.08.11, 21:32
          Mi to by się marzył jednak spokój emocjonalny ale w dużym europejskim mieście , nie miałabym ochoty na dzicz , kurę czy kozę. Za cholerę bym nie chciała takiego życia :/
          Ja tam bym tam wolała mieć np stabilną sytuację zawodową i popijać tą dobrą kawę ale w jakiejś urokliwej kafejce ,dodatkowo w fajnych szpilkach na stopach;)
          Krótko mówiąc miejskie życie miejskiej pani ale bez stresu i korporacyjnej gonitwy byłoby dla mnie idealne.
          • wersja_robocza Re: a gdyby tak 19.08.11, 21:54
            tezee napisał:

            > Ja tam bym tam wolała mieć np stabilną sytuację zawodową i popijać tą dobrą ka
            > wę ale w jakiejś urokliwej kafejce ,dodatkowo w fajnych szpilkach na stopach;)
            > Krótko mówiąc miejskie życie miejskiej pani ale bez stresu i korporacyjnej goni
            > twy byłoby dla mnie idealne.

            Otototo. Jak wygram w totka albo jak wygra mój kumpel, który obiecał mi 15% to właśnie tak zamierzam. Póki co i tak staram się żyć czilałtowo.;)
            • gulcia77 Re: a gdyby tak 20.08.11, 02:06
              Kobiety, zamienię się!!! Ja się z każdym rokiem upewniam, że moje miejsce jest na wsi, gdzieś między Drawskiem Pomorskim a Szczecinkiem.Oddam za to Rotterdam i niezłą pracę z niezłą kasą :)
      • disa Re: a gdyby tak 19.08.11, 22:13
        mieszkam w centrum miasta(Rz.) ... jutro zrobię Wam zdjęcia pająków gigantów jakie grasują te egzotyczne nie są mniejsze ;/
          • disa Re: Miej litosc... 20.08.11, 07:43
            mam wrażenie, że te pająkopotwory siedzą tylko na mojej kamienicy bo ludzie jak idą wieczorem to pokazują na ściany budynku ze słowami typu "nie wierze patrz jaki pająk"

            i jest jakaś PLAGA wczoraj z sypialni wywaliłam 7cm tłustego pająka z tymi z salonu nawet nie walcze okno jest otwarte i wchodza i wychodza ;/

            koszmar ;/
            • jael53 Re: Miej litosc... 20.08.11, 11:12
              To już poważna afera. Wprawdzie na wsi tez mam tego pod dostatkiem (zwłaszcza że mam w obejściu trochę starych drzew i krzewów), ale to raczej drobnica. Niemniej i tak, żeby co rusz nie musieć całej chałupy omiatać, od wiosny wspomagam się Substralem (na pająki i inne owady kroczące). Działa - a nawet zauważyłam coś, co może być przypadkiem: znikły pająki, pojawiło się mnóstwo biedronek i motyli. Zestaw roślin się nie zmienił; inwazji mszyc nie ma, ptaków też nie wymiotło...
    • marta.uparta Re: a gdyby tak 19.08.11, 22:19
      > Gdzieś gdzie nie ma internetu i zasięgu na komórkach, a telefon jest 3 wioski d
      > alej.
      obawiam się, że o to będzie akurat trudno, np. w takiej Afryce koszty rozmów komórkowych są nieporównywalnie niższe niż u nas, nawet dzwoniąc za granicę i łącząc się z internetem. Ale może gdzieś w Bieszczadach?
    • baba_nie_jaga Re: a gdyby tak 19.08.11, 22:30
      Walić kredyty i korporacje. One way ticket w jakąś dzicz i związek z naturą! Czasami też mam takie utopijne myśli ;)

      Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę
      Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.
    • marguy Re: a gdyby tak 20.08.11, 01:43
      disa,
      my tak zrobilismy. Sprzedalismy dom, graty, auta i szmaty i pojechalismy zyc w bardzo egzotycznym miejscu. Na Tahiti wytrzymalismy dwa lata i dwa dni. Nie to zeby to byla brzydka wyspa czy klimat paskudny. O nie! Problem byl w tym, ze dzis juz nawet na najbardziej odlegle wysepki dotarl XXI wiek, niestety, w postaci napie...jacych 24/24 h megabasow. A na wyspie jak na wyspie: w srodku gory, na wybrzezu ludzie i nie ma dokad uciec.

      A i z ta egzotyka tez juz licho, bo podczas pierwszych zakupow w Championie w Taravao znalazlam na polkach oliwki z napisem w jezyku polskim. Telewizor tam kupiony byl wyprodukowany w Polsce, jablka nowozelandzkie lub z usa. To samo z miesem, szczegolnie wolowina. Drob byl argentynski.
      No ale palmy byly ;)
      Na przestrzeni szesciu lat mieszkalismy w roznych krajach i na roznych kontynentach.

      Jednak niczego nie zaluje. Zrealizowalismy nasze marzenia, zobaczylismy co chcielismy zobaczyc. Przezylismy co bylo do przezycia i zdazylismy na czas, zanim choroba dopadla mego meza.

      Wiec nie bojcie sie i gryzcie zycie do oporu dopoki macie zdrowe zeby i apetyt na nie.
      Powodzenia :)
    • senseiek Re: a gdyby tak 20.08.11, 02:25
      Za kilkanascie/dziesiat milionow dolarow mozna sobie kupic wlasna wyspeke w cieplych krajach.
      I co sobie zlowisz/wychodujesz/wychowasz, to sobie zjesz na obiad.
      I zero podatkow.. ;)
        • marguy Re: a gdyby tak 20.08.11, 11:12
          disa,
          jesli mysilisz, ze jestem z domu Rockefeller i wyszlam za Rotschilda, to bardzo sie mylisz.
          Zwykle przecietniaki, finansowo srednia krajowa.
          To raczej kwestia wyboru typu: miec chalupe i w niej gnic czy ja sprzedac i objechac swiat.
          Szczegolnie gdy nie ma sie dzieci i zobowiazan.
    • kochanic.a.francuza Re: a gdyby tak 20.08.11, 11:31
      Ja juz to przerobilam, troche w lajtowej wersji. Moze nie tak drastyczna zmiana, ale zmiana: przenioslam sie z City na przedmiescia, a marzylam o wiosce. Trzy lata nie mialam komorki.
      Prawie w depresje wpadlam. Nie radze. A pamietam jak marzylam o tej wiosce bez jednego dzwieku samochodu czy samolotu. Szum drzew ptakow spiew itd.
      Jak jestes zmeczona zaszywaj sie regularnie gdzies bez komory, ale na stale to grozi problemami natury psychologicznej. Tak jak buszmen wariuje w city, tak szczur mieejski w buszu. Ale od czasu do czasu trzeba zmyc miejski kurz na lonie natury, bo to jednak nasze naturalne srodowisko i bez niego nie funkcjonujemy dobrze.
      To dlatego ostatnio takie popularne sa "Drang'i nach wioske pod miastem, wille, czy chocby mieszkania nad mozem, logg housy itp. Czlowiek nie robot, musi se czasem na robaki popatrzec i na zdzbla traw, w blocie umazac, prawdziwy ogien zobaczyc czy deszcz.
    • princessjobaggy Re: a gdyby tak 20.08.11, 11:35
      Rozwazalam cos takiego kilka miesiecy temu i pomysl ostatnio znow powrocil.

      Mam ochote zaszyc sie gdzies z dala od ludzi. Na pol roku, rok. Nabrac perspektywy. Sprawdzone miejsce juz mam. Tylko nie wiem czy taka ucieczka pomoze mi czy raczej zaszkodzi.
    • coralin Re: a gdyby tak 20.08.11, 15:48
      W wielu przypadkach na zmęczenie ludzmi i cywilizacją wystarczy wyjazd bez laptopa i bez dzwonienia do domu 3859 razy dziennie. Telefon zabieram ze sobą, ale nie sprawdzam co chwila czy jest zasięg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka