lucyna_n Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 13:21 jak pech to pech brak wiary w życie pozagrobowe jednak uszczęśliwia człowieka i sprawia że życie staje się proste, przyjemne, normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 13:50 Problem lezy nie tylko w sexie. Zaproponuj wizytę w poradni małżeńskiej działającej przy jakiejś parafii lub rozmowę z jakims mądrym księdzem czy zakonnikiem. Ja osobiście nie wchodziłabym w związek bez seksu. Widze tutaj albo możliwość stwierdzenia nieważności jego pierwszego małżeństwa albo to, ze ów pan i tak sie przełamie skoro juz raz nie wytrzymał. Z tym, ze w tym drugim przypadku będzie sie miotał i żył z Tobą nękany wyrzutami sumienia. W wielu parafiach działają tez wspólnoty zrzeszające małżeństwa niesakramentalne, są rekolekcje dla takich par. Pytanie tylko czy Ty chcesz w tym wogóle uczestniczyć. Sytuacja trwania w niesakramentalnym związku moze być przejściowa. Nie wiesz co Was spotka. Pozatym Chrystus kocha człowieka pomimo grzechu a nie za bezgrzeszność. Wierząca osoba modli się o to by Bóg rozwiazał (pomógł rozwiązać) te sytuację a nie zaklina się, ze poradzi sobie sama. Pozatym życie z osobą głęboko wierzącą to nie tylko będzie (jak u Was) brak seksu, to także wspólna wieczorna modlitwa, inne spędzanie świąt, nie używanie antykoncepcji (jesliby ustała przeszkoda do zawarcia zwiazku małżeńskiego) i wiele wiele innych.... inaczej jak Ci już facet przestanie fiołkami pachnieć to się mocno zastanów czy jestes gotowa na ten zwiazek bo sex to tylko jedna z przeszkód. Ważna ale nie jedyna. Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 14:04 A ja już wiem co będzie następne;) forum.gazeta.pl/forum/w,15128,127004776,,Abstnencja_seksualna_ze_wzgledow_religijnych_.html?v=2 Nawet nowego wątku nie trzeba będzie zakładać;) Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 15:04 do westdream-abstynecja takiego pana ze wzgledow religijnych to jego sprawa.I tylko jego.A życie toczy sie dalej i pojawiaja sie inne,interesujace i atrakcyjne osoby.......I to nalezy wziac pod uwage.Zycie nie jest constans..... Dla mnie osobiscie facet musi byc chory psychicznie zeby zachowywac wiernosc kobiecie,ktora go zdradzila czy ma dzieci z kims innym. Szkoda jej cennej płodnosci.Rezerwa jajnikowa wyczerpuje sie z czasem... Odpowiedz Link Zgłoś
nienawidze_pomidorowej Z góry skazana na porażkę. 04.09.11, 14:17 Religijny fanatyk bo takim mianem się takich ludzi określa niezależnie od wyznania, nie da Ci szczęścia i to Ci gwarantuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ciuli Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 14:29 Kochana, a nie wzięłaś pod uwagę, że być może żona go porzuciła , bo zwyczajnie też nie chciał z nią seksu? I sa tacy faceci niekoniecznie wierzący, znam takich ateistów nawet. Wiara może byc świetną wymówką. Jest wielu facetów aseksualnych, biseksualnych, a nawet homoseksualnych, którzy do normalnego - wg nich funkcjonowania w społeczeństwie - potrzebują przykrywki w postaci żony, a nawet dzieci, jak również wielu hetero - którzy w ukryciu wolą zadowalać kochankę , czy kochanki, z powodu własnych kompleksów, ukrytych skłonności sadystycznych i bóg wie czego, ciesząc się, że nie dają miłości , namiętności najbliższej osobie. Są tez panowie zakochani we własnych mamusiach, towarzystwie i alkoholu, którzy zamiast namiętności do żony odczuwają namiętność do butelki, własnego wyglądu, dziwnego tańca i gestykulacji oraz gadania o byle czym w pijanym towarzystwie. Takie podpite "lwy sdalonowe", cieszą się nawet i imprezują, jak w domu choroba dziecka. Wiem coś o tym. Ja jestem tolerancyjna i nie przeszkadzają mi tacy ludzie, o ile nie krzywdzą , nie oszukują, nie zakładają fałszywych rodzin, których członkowie cierpią. .. A niestety można się na takim typie strasznie sparzyć i potem strasznie cierpieć. Uciekaj czym predzej , szukaj normalnego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 14:59 Ja jestem osobą niereligijną,ślub kościelny nie ma dla mnie żadnego znaczenia.Ecie-pecie dla naiwnych. Małżeństwo wymyślono tylko po to by uregulować życie dzieci.Żadnych pozytywów tego układu nie ma.Jeśli dzieci są biologicznie jego/jej to wiadomo,że ma obowiązki i MUSI się pobawić w małżeństwo.Jeśli nie są to nawet grzechem byłoby to robić.... Generalnie zastanów się po co temu gościowi jesteś potrzebna i dlaczego ma ochotę marnować twój czas.Tak CZAS.Niezwykle istotny dla kobiety.Nie piszesz nic o dzieciach...czy je masz ,czy nie itd..Chce cię zaangażować emocjonalnie,przywiżac i WYKORZYSTAĆ w jakiś sposób:wykorzystać emocjonalnie,finansowo itd.To nie jest bezinteresowne.... Ja bym się zgodziła na taki układ ,ale tylko wtedy gdy facet jest dzieciaty z inną babką.A dlaczego? Ano dlatego,że ON MNIE NIGDY NIE BĘDZIE POCIĄGAŁ SEKSUALNIE.Po prostu mężczyźni,którzy zapładniają inne kobiety,a nie mnie nie działają na mnie seksualnie.Nie zakocham sie w nich.To NIEMOŻLIWE.Nie pójdę z nim do łóżka,ale.....facet może mieć inne atuty,które w relacji z nim moga mnie interesować i dlatego na pewno bym się z nim umówiła.Ja w ogóle uważam,że dla kobiety żonaty facet po przejściach jest lepszym oparciem i lepszym jest przyjacielem niż facet bez takich zobowiązań.Dlatego przyjaciół szukam pośród dzietnych facetów i gdyby nie zazdrość ich żon to byłyby to najlepsze układy na świecie. Tak więc taki facet musi wiedzieć,że ja moge w sumie go nawet kochać,ale do wyrka ze mną nie pojdzie,gdyż ZAWSZE mam kogos innego do tego celu.... Ja w ogole uwazam,ze ludzie wiazacy sie z jakimis dzietnymi osobami itd.ukladajacy sobie z nimi zycie sa albo nieatrakcyjni,albo maja jakies problemy w tej kwestii czy bardzo niskie poczucie wlasnej wartosci.... Odpowiedz Link Zgłoś
chorwacja2 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 15:00 Nowy rodzaj seksu Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 15:15 do chorwacja2-widocznie jak nie inwestuje to nic nie dostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
msprofilaktyka58 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 15:15 Jak sama piszesz, on ma ciągle żonę, nie chce się z nią rozwieść. Czyli na zawsze chce mieć Ciebie na "boku" - bo nawet jako nie kochankę, tylko jako dowód, że kogoś ma. Taki koleżeński związek nie ma sensu. On, tak na prawdę, wybrał wierność żonie. Przecież, jako dorosły mężczyzna, musi się opowiedzieć. On wybrał jednak żonę i Kościół. I to im pozostanie wierny - nie Tobie.Nie wierz, że dasz sobie radę bez seksu. Zastanów się, jak się będziesz czuła, kiedy on " w imię Chrystusa" odepchnie cię w łóżku. To jest chore, daj sobie z nim spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 15:19 Ma sens,ale tylko wtedy gdy ona nie nastawia sie na zdobycie go,bo ma 3 innych na boku.... Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia Tylko pozostawanie w "białym związku"... 04.09.11, 15:23 ...pozwala osobie, która zawarła sakramentalny związek małżeński, przyjmować podczas mszy komunię świętą. To wynika z prawa kanonicznego. Można prowadzić wspólne życie z osobą, której się nie poślubiło przed Bogiem, ale ten związek musi pozostać nieskonsumowany. Jeśli to prawwdizwa miłość to i taka próbę przetrzyma. Są przy kościele grupy wsparcia, gdzie spotykają się "białe małżeństwa". Pozostaje jeszcze unieważnienie małżeństwa przed sądem kanonicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkumut Daj 25 000 zł to kościół da rozwód (ups, unieważ 04.09.11, 15:57 ni małżeństwo). A w ogóle to jakiś sztuczny temat. A jeśli prawdziwy, to odpuść sobie tego frajera. Odpowiedz Link Zgłoś
lonestone Re: malzenstwo bez seksu 04.09.11, 16:11 To chyba temat zastepczy na upalne lato. Facet ktory w 21 wieku chce bialego malzenstwa w imie wiary to oszolom. Zostaw tego czlowieka, kobieto. Piszesz ze pozatym jest wspanialy to tak jakbys napisala ze kupilas moze najpiekniejszy samochod, tyle ze bez silnika. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Daj 25 000 zł to kościół da rozwód (ups, unie 04.09.11, 20:24 do herrkurnutt-gdyby jakiś klecha chciał mnie okraść na 25 tys.to zrównałabym go z ziemią.Tak samo jak i całą resztę.A ja nigdy nie rzucam słów na wiatr.Są takie rzeczy które nie mają żadnej ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Daj 25 000 zł to kościół da rozwód (ups, unie 04.09.11, 20:27 i lepiej nie wchodzić mi w drogę w tej branży bo może być tylko gorzej... Na tace mam ewidentną alergie. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Daj 25 000 zł to kościół da rozwód (ups, unie 04.09.11, 20:44 chociaz Kosciol to bardzo materialistyczna instytucja.I gdy sie im przesdtawi bilans tego co moga stracic,a co zyskac gdy zakosza 25 tys.to jednak rezygnuje czesto z tego "co łaska".Grunt to byc miłosiernym i uczciwym. A najlepiej w ogole nie wychodzic za maz .... Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 Re: Daj 25 000 zł to kościół da rozwód (ups, unie 04.09.11, 21:14 nawet za 25 milionów nie "unieważni"! może tylko stwierdzić, że małżeństwo zostało nieważnie zawarte = nie zostało zawarte Odpowiedz Link Zgłoś
vivapieniata z doświadczenia.... 04.09.11, 16:30 Z doświadczenia Ci odpowiem. Może nie jest tak do końca jak u Ciebie, u Was. Ogólnie była żona mojego męża też jest katoliczką - nie fanatyczną, ale mocno praktykującą. Poznała faceta, który jest mocno katolikiem - nie fanatykiem, ale żyjącym zgodnie z naukami KK. Ogólnie wygląda to tak: poprosiła mojego męża o zgodę na staranie się o kościelne unieważnienie małżeństwa. Trochę to już trwa, ale trwa. Nam nie zależy na ślubie kościelnym, więc to ułatwia sprawę. Ułatwia o tyle, że jeśli jedna osoba dostanie potocznie zwany "rozwód kościelny" to ta druga może mieć nawet problem z ochrzczeniem dzieci z drugiego związku. To tez nie problem, bo dziecko można ochrzcić w kościele grekokatolickim i nie przeszkadza to później w żadnych sprawach - gdyby np dorosłe już dziecko chciało ożenić się (wziąć ślub) w KK. Ale do brzegu:). Może warto by było pogadać z ex Twojego faceta właśnie o unieważnieniu małżeństwa. Może zgodzi się ona wziąć winę na siebie i wtedy Twój facet będzie jak świeżutki kawaler do wzięcia;). Wtedy sex będzie jak najbardziej dla niego dopuszczalny, a wręcz wskazany - w celu prokreacji oczywiście;). I na koniec, tak osobiście ode mnie: sama sobie zadaj pytanie, czy jesteś w stanie żyć bez seksu? Czy jeśli nadejdzie chwila największej potrzeby, czy wybierzesz zdradę, czy może samozaspokojenie? Zapytam Cię, czy jeśli byłaby sytuacja, że Twój pierwszy mąż nagle by zachorował i nie byłoby sexu w związku z chorobą, czy byłabyś w stanie go nie zdradzać? Myślę, że do końca życia byłabyś wierna ( to z kontekstu Twojego pytania - jakoś tak przyzwoitym człowiekiem się wydajesz:)). Jest wyjście z sytuacji - to o czym pisałam wyżej. By wilk syty i owca cała była. Reszta należy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 Re: z doświadczenia.... 04.09.11, 21:22 co za bzdury! skąd te mity? jakie "branie winy"? przecież stwierdzenie nieważności małżeństwa oznacza, że małżeństwo nie istnieje, więc nie może obowiązywać tylko jednej strony, a droga co? pozostaje w pół-zwiazku małżeńskim? reasumując cały ten post jest do doopy. Odpowiedz Link Zgłoś
vivapieniata Re: z doświadczenia.... 04.09.11, 22:25 Tak na przyszłość radzę czytać ze zrozumieniem. Jeśli małżeństwo zostaje uznane przez KK za nieważne, to czyjaś wina musi być i koniec. Osoba, która zostanie uznana za winną nieważności małżeństwa nie będzie miała prawa wziąć ślubu kościelnego po raz drugi. I to jest fakt. Tak więc proszę się tu nie wyrażać leew(ciu)1, bo jeśli masz tylko takie "doopy" do powiedzenia, to lepiej milcz. Odpowiedz Link Zgłoś
antheax Najprostsze rozwiązanie: 04.09.11, 16:40 Ty bzykaj się ze swoim ślubnym, kościelnym prawowitym małżonkiem - nawet, jeśli jesteście po cywilnym rozwodzie. Facet powinien na to pójść. Natomiast wszystkie pozostałe ciężary wynikające ze związku niech bierze na siebie ten fanatyk religijny. Np. Fanatyk zaprasza na kolację przy świecach a w sypialni czeka Twój były-kościelnoślubny. Będziecie tak bogobojni, że pójdziecie do Nieba wszyscy troje. Po każdym bzyknięciu będziesz mogła przyjąć komunię świętą i to bez spowiedzi! Zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego. Tylko nie dopytuj się zanadto żadnego księdza, bo jeszcze gotów Wam zabronić tej dobrej niewinnej i zgodnej z bożymi przykazaniami zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 16:55 carry1 napisała: > Ja jestem katoliczką ale nie fanatyczką. Nie jesteś katoliczką, jesteś pseudo-katoliczką, jak przytłaczająca większość Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.u Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 17:27 carry1 facet ma przekonania, którym stara się być wierny i uważam, że jest godny szacunku. "Białe małżeństwa" istnieją i jeśli chcesz się czegoś o nich dowiedzieć poszukaj kontaktu z ludźmi tak żyjącymi. Duszpasterstwa małżeństw niesakramentalnych m. in. dotyczą takich ludzi. Nie rozwiążę Twoich dylematów, ale zasady przekazywane przez Kościół są warte uwagi. Wiele z nich stosuję bezrefleksyjnie, ale jeśli stawałem wobec opozycji pomiedzy zasadami Kościoła i rozsądkiem to zdarzyło mi sie kilkakrotnie poznać lepiej Kościół i stwierdzić, że 1. mówi nie to co sądziłem, że mówi lub 2. sprzeczności jednak nie ma. Pozdrawiam z modlitwą. Janek Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 20:51 jan.u napisał: Wiele z nich stosuję bezrefleksyj > nie, ale jeśli stawałem wobec opozycji pomiedzy zasadami Kościoła i rozsądkiem > to zdarzyło mi sie kilkakrotnie poznać lepiej Kościół i stwierdzić, że 1. mówi > nie to co sądziłem, że mówi lub 2. sprzeczności jednak nie ma. Dałbyś przykład kilku (lub choć jednej) takiej sytuacji i dylematu? Bo ja twierdzę że to zasady jednak SĄ absurdalne - małżeństwo jest tego przykładem: z jednej strony głosi się jego nierozerwalność -z drugiej wprowadza się klauzule umożliwiające uznanie nieważności małżeństwa...De iure jest w porządku ale de facto można zatem rozwiązać małżeństwo i to nawet z błahej przyczyny jeśli tylko przejdzie się stosowną procedurą....Możecie oczywiście sobie gadać że prawnie jest w porządku -tyle że zachowana jest tylko litera prawa a nie jego duch...I to jest tylko jedna z tych nierozsądnych sytuacji o których mówiłem.... Odpowiedz Link Zgłoś
pata.m Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 17:54 Współczuję wam, katolikom. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_lena Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 18:39 Wiesz, skoro on myśli o sobie w tym związku, może i nie narzuca Ci swoich racji, ale jakie daje Ci wyjście? Jak nie zaakceptujesz mnie to spadaj. Nie będę mógł z Tobą żyć. Ty pomyśl tylko o sobie. No niestety. On egoista więc Ty też bądź. Powiedz sobie z ręką na sercu - chcesz tak żyć? wytrzymasz? a jeśli nawet to ile? Potem się już zestarzejesz i nici ze współżycia... Trochę trzeba o sobie myśleć... Wyobraź sobie siebie.. caaaaałe życie i Ty żyjesz w celibacie. Wiszisz już siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 18:52 Homoseksualista? Odpowiedz Link Zgłoś
ame-2 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 19:13 Myślę, że rozumiem Twój dylemat i fascynację tym mężczyzną... To nie jest osoba chora psychicznie, jak tu niektórzy próbują insynuować. To człowiek o wysokim morale, mający zasady, staracy się żyć zgodnie z dekalogiem i własnym sumieniem. I czyż właśnie dlatego Cię nie zachwycił? Sprawa jest trudna...bo jak wyrzucić z serca kogoś, kto nas ujął, kto jest pięknym, dobrym człowiekiem? Nie piszesz nic, jak długa jest ta znajomość...może nie deklaruj życia w białym związku lecz chwilę jeszcze zaczekaj z decyzjami. Może nawet powiedz, że nie potrafisz podjąć na już decyzji w tej sprawie, bo ta sfera jest równie ważna dla Ciebie, jak i pozostałe kwestie... Pozwól, aby czas /oczywiście nie nieograniczony/ pokazał, jak wszystko się potoczy. Może warto przyjrzeć się tym wspólnotom żyjącym w białych małżeństwach, porozmawiać, zapoznać się z ich problemami, poznać wszystkie możliwe sposoby na wyjście z tej patowej sytuacji /unieważnienie małżeństwa/. Sama musisz ocenić czy dałabyś radę żyć w takim związku. Musisz wiedzieć, że życie z taką osobą - mimo wielu walorów, będzie też miało wady... Czy dasz radę żyć bez seksu - to bardzo trudne, bo oprócz samego fizycznego rozładowania, również dyskomfort psychiczny. Czy dasz radę znosić jego przygnębienie, wyrzuty sumienia, zamknięcie się w sobie, jeśli np. złamie zasady, dopuści się grzechu...Poczujesz, że tak naprawdę nie jesteś jego radością a wyrzutem sumienia i to będzie i dla Ciebie powodem frustracji... Chcesz tego? Odpowiedz Link Zgłoś
fuzzystone Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 19:25 WTF?????? Co Ty kobieto piszesz? "To człowiek o wysokim morale, mający zasady, staracy się żyć zgodnie z dekalogiem i własnym sumieniem. I czyż właśnie dlatego Cię nie zachwycił? " Jakim, cholera Dekalogiem??? Nie uprawiałby z nią seksu, gdyby chciał żyć zgodnie z nauką KK. KOLEŚ O WYSOKIM MORALE I Z ZASADAMI LOJALNIE UPRZEDZIŁBY DZIEWCZYNĘ O TYM WSZYSTKIM PRZED PÓJŚCIEM DO ŁÓŻKA!!! To byłoby szczere i uczciwe postawienie sprawy! To nie jest nastolatek ani prawiczek, tylko MĘŻCZYZNA i doskonale wie, co robi! Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 20:32 do fuzzystone-ja myślę,że takim kolesiom należałoby zrobić takie pranie mózgu,że albo strzelą sobie w łeb albo ktoś ich utłucze.Marny pożytek z takich facecików... Pazerni są niebywale.Chcieliby trzymać 2 sroki za jeden ogon:nową babę,która się starzeje i tamtą oraz 2 dzieci.Nie za dobrze? Inni nawet jednej nie mieli.... Taka niesprawiedliwość społeczna u la la! Odpowiedz Link Zgłoś
ame-2 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 22:42 Tak naprawdę ani ja, ani Ty - nie wiemy w jakich okolicznościach doszło do sytuacji intymnej...Może to była chwila, która się potoczyła, a później przyszła refleksja, wyrzuty sumienia... I wtedy, być może, ów Pan stwierdził, że tak nie potrafi... Każdy ma inną wrażliwość, to co po jednym spływa, innego zabija... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.g dac sobie spokoj 04.09.11, 20:03 sorry ale seks jest wazny, niech sprobuje uzyskac rozwod koscielny, co to wogole za pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
hedonka Re: dac sobie spokoj 04.09.11, 20:57 Zgadzam się, to nie jest dojrzały koleś wbrew temu co piszesz, więc daj sobie spokój, a nie jest dojrzały, bo decyduje z lęku (przed Bogiem?, księdzem?) a nie podążając za swoimi emocjami, zakładając, że rzeczywiście Cie kocha (sorry), bo być może po prostu piekielnie boi się być sam? A pomyślał o Tobie, o Twoich potrzebach? Sorry, ale daruj sobie, albo się z nim kłóć, ale na pewno nie zgadzaj się na taki układ. Odpowiedz Link Zgłoś
seneczek Re: dac sobie spokoj 04.09.11, 21:34 Chyba ciężko oceniać komus "wierzącemu-niepraktykującemu" emocje i pobudki osoby głęboko wierzącej; rozumiem, że wtedy takie łatwe diagnozy sypią się jak z rękawa :] nie wydaje mi się, by takie zachowanie wynikało z lęku - po prostu jest sprzeczne z zasadami jego wiary - a ktoś kto tego nie czuje, raczej nie może się sensownie wypowiadać w tym wzgl;] hedonka napisała: > Zgadzam się, to nie jest dojrzały koleś wbrew temu co piszesz, więc daj sobie s > pokój, a nie jest dojrzały, bo decyduje z lęku (przed Bogiem?, księdzem?) a nie > podążając za swoimi emocjami, zakładając, że rzeczywiście Cie kocha (sorry), b > o być może po prostu piekielnie boi się być sam? A pomyślał o Tobie, o Twoich p > otrzebach? Sorry, ale daruj sobie, albo się z nim kłóć, ale na pewno nie zgadza > j się na taki układ. Odpowiedz Link Zgłoś
seneczek Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 21:28 Z tego co piszesz dziwna z Ciebie katoliczka, jeśli podstawowe zasady tej wiary uznajesz za "fanatyzm" - sorry, to nie jest jak czasopismo z którego możesz sobie powyrywac strony które Ci się nie podobają i zostawić tylko te pasujące do tego co akurat robisz;]]] hipokryzja. Co do białego małżeństwa - spróbujcie wystapić do kurii o stwierdzenie unieważnienia jego małżeństwa (bo Tobie to chyba lata, jak rozumiem;]) pisałam o tym ostatnio artykuł i wiem, że czasem zaskakujące rzeczy wychodza podczas rozpraw, można uzyskać pozytywny wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 21:59 > Z tego co piszesz dziwna z Ciebie katoliczka, jeśli podstawowe zasady tej wiary > uznajesz za "fanatyzm" - sorry, to nie jest jak czasopismo z którego możesz so > bie powyrywac strony które Ci się nie podobają i zostawić tylko te pasujące do > tego co akurat robisz;]]] Właśnie że może można :D....Ta tak zwana wiara to nie są słowa Jezusa tylko ich interpretacje sporządzone przez kościółek katolski - i pozostaje pytaniem czy jak ktoś nie zgadza się z intrerpretacją kościoła to nie jest katolikiem - o tym zadecyduje jezusek - o ile istnieje...... Co do białego małżeństwa - spróbujcie wys > tapić do kurii o stwierdzenie unieważnienia jego małżeństwa (bo Tobie to chyba > lata, jak rozumiem;]) pisałam o tym ostatnio artykuł i wiem, że czasem zaskakuj > ące rzeczy wychodza podczas rozpraw, można uzyskać pozytywny wyrok. Właśnie idzie o to że te unieważnienia to jedna wielka szopka - kryteria mogą podlegać BARDZO liberalnej interpretacji.....w GW opisywano unieważ nienia małżeństw na podstawie zupełnych bzdur.......To jest taki ersatz rozwodu -którego formalnie nie ma w kościele a w praktyce jest Mogę też wiedzieć czemu sądzisz żer ktoś kto nie ma wiary -nie może zrozumieć wierzącego?..Gość opisywany przez carry nie jest poważny - skoro tak chce być wierny żonie że nawet nie będzie angażował się w szopkę z unieważnianiem małżeństwa -to po co szedł z inną kobietą do łóżka? Przecież znał reguły gry wcześniej..Po co się angażował? To niepoważne......Niepoważne jest również owo proponowane przez kościół "białe malżeństwo" - poleca się bowiem relację która ma być relacją na wzór "brat-siostra"...Ale przecież wiemy że to nie może być taka relacja -ludzie chcą być ze sobą przynajmniej częściowo z uwagi na zachwyt erotyczny -tego nie ma w rodzeństwie....A jeśli ktoś jest w małżeństwie to nawet zachwycanie się erotyczne niemałżonkiem osobą jest już formą zdrady...albo tkwienie w relacji która do tego skłania.....Tym samym tzw białe małżeństwo BEDZIE de facto formą zdrady emocjonalnej -nawet jeśli oni nie będą się pieprzyć.....I sam kościół (oraz ci którzy idą za jego głosem w tej kwestii) robią sobie jaja jeśli proponują lub próbują żyć podług czegoś takiego....Właśnie o to idzie że jeśli konsekwentnie przestrzegać katolskiej nauki - to nawet coś takiego jak białe małżeństwo jest nie do przyjećia -bez względu na to co głoszą księża.......A gość jeśli jest tak wrażliwy na punkcie wiernośći to powinien to zrozumieć - on już zdradza swoją żonę "emocjonalnie" i będzie zdradzał nawet jeśli nie będzie sypiał z carry1...... Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 22:29 Zaczeliśmy się spotykać. Zdarzyło nam się iść do łóżka i sex byl naprawdę fantastyczny. I tu pojawia się problem. On jest bardzo religijny. Żyje wedlug zasad koscioła. Nie potrafi poradzić sobie z tym, że kiedyś przed ołtarzem przyrzekał żonie wierność a teraz ją zdradza ze mną. Mimo, że to żona od niego odeszla i bez skrupułów żyje z innym facetem. Dla Niego jest ciągle Żoną. Nigdy nie wystapił o rozwód i pewnie tego nie zrobi. Jego wiara nie pozwala mu na sypianie z inną kobieta poza żoną. Równocześnie chce ułożyć sobie ze mna życie, panicznie boi sie że mnie straci, chce być ze mna na dobre i na złe. DO końca życia. Żeby być w porządku do własnego sumienia i wiary zaproponował mi "biały zwiazek" - bez sexu. Przyrzeka że zrobi wszystko żeby mi to zrekompensować, będzie nosił mnie na rękach, będzie mi oddany do końca życia. Prosi mnie żebym zaakceptowała jego mocną wiarę i to że będzie czuł sie fatalnie w stosunku do tego w co wierzy i wedle czego zyje. Ja jestematoliczką ale nie fanatyczką. > ------ Żal mi Pani szczerze, bo to nie będzie żaden związek. Nie oszukujmy się, sex jest integralną częścią ludzkiej natury i odmawianie go sobie z jakiegokolwiek powodu (no może poza traumatycznymi przeżyciami) jest chore i prowadzi prędzej czy poźniej do frustracji. A swoją drogą, jeśli chodzi o tego faceta, to tak się właśnie kończy bezmyślne słuchanie religjnych głupot i podchodzenie do kwestii wiary bez użycia rozumu i zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek990 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 23:03 Niestety, jeśli jego poglądy nie ulegną ewolucji, to nic z tego nie będzie. Związek musi również opierać się na bliskości fizycznej - to jest zupełnie naturalne. Jesli go nie będzie, pojawią się konflikty i raczej nieuchronny rozpad. Chyba, że Wasza wiara jest tak silna, że będzie w stanie powstrzymac Was przed bliskością...ale czy to normalne? Oczywiście Kościół w takich przypadkach zaleca białe związki, jeśli jest inaczej nie udziela rozgrzeszenia. Udziela go natomiast w przypadku tzw. jednorazowego skoku w bok z kimś innym. Taki paradoks jakby... Odpowiedz Link Zgłoś
awatarnumer500 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 23:08 nie chce cie martwić ale trafiłaś na złe forum. tu nikt cię poważnie nie potraktuje ani tez nie wykaże odrobiny empatii i zrozumienia dla twojej sytuacji. Za to naczytasz się dużo o durnych katolach, czarnej mafii, psychopatach, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
samoski Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 23:33 cokolwiek tu przeczytasz decyję musisz podjąć sama, ale wg mnie nie kochałby się z Tobą wcześniej, skoro dla niego tak ważna była wiara i wierność. Tak naprawde niepotzrebujesz nikogo, uwierz w siebie i zacznij normalnie żyć. Trzymam kciuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
freud_squad ? 04.09.11, 23:33 Nie znam zasad religii katolickiej, domyślam się jednak że opisywany Pan się do nich stosuje, ergo są dla niego ważne. Przyznam jednak, że mam wątpliwości czy jest to człowiek postępujący moralnie. Chyba nie. Skoro zasady religijne są dla niego tak ważne i „aż do śmierci” traktuje dosłownie to dlaczego związał się z Tobą? Po pierwsze cudzołożył, zdradził tę swoją żonę. Nawet nie o sam seks chodzi, ale nawiązał związek z inną niż prawowita małżonka kobietą. Po drugie wydaje się, że nie ma większych oporów, żeby dla zachowania własnego spokoju ducha … krzywdzić Ciebie. Bo „białe małżeństwo” uważam za koszmar i wyrafinowaną torturę. To może świetnie zdać egzamin u osób, których libido praktycznie nie istnieje, ale u reszty to dramat. Dobry związek dwojga szanujących się i kochających się ludzi chyba nie może polegać na piekle jednego z nich. Swoją drogą trudne jest do pojęcia stanowisko Kościoła, który –jak rozumiem-zabrania uczestniczenia w sakramentach osobom, które są w związku nie usankcjonowanym przez Kościół i … uprawiają seks. Dlaczego właśnie ten seks? Życie pod jednym dachem, wychowywanie dzieci, wspólne śniadania kolacje, nie wiem czułość jest OK., ale seks to już zgroza? Nie wiem jak ważna jest dla katolików Komunia Święta, ale czy nie jest ważniejsze udane, szczęśliwe życie, dobre wzorce dla dzieci itp. ? Tak naprawdę czemu to ma służyć? Żeby ludzie mieli udane, szczęśliwe życie, starali się być dobrymi dla innych, czy żeby bezrefleksyjnie podążali za zasadami wymyślonymi przez innych ludzi? Jak każą mu zorganizować kolejną krucjatę dziecięcą to też natychmiast poszuka sierot? Tak trochę z innej bajki przypomniało mi się jak dziwne może być pojmowanie zasad własnej religii. Otóż mam znajomego, który sam siebie określa jako żarliwego katolika i głęboko wierzącego. I tenże pan, będąc w związku małżeńskim (i kościelnym i cywilnym) puszczał się na prawo i lewo. Uważał, że facet może, ba całe filozofie do tego dorabiał, Dekalog zręcznie pomijał. Jego żona w końcu nie wytrzymała mi wystawiła mu walizki za drzwi. I on się z tym pogodzić nie mógł i jechał argumentami w stylu „ale małżeństwo to aż do śmierci” i jaka to zła i niemoralna kobieta ta jego żona, ze to olała. W odwecie za to, że małżonka tego nie kupiła i nie chciała go znać pozbawił ją i ich dzieci środków do życia (a kobieta, nawiasem mówiąc lekarka odłożyła na parę lat karierę zawodową i wychowywała ich dzieci i nie pracowała). Ona na szczęście dała sobie radę, ale on do dziś jej nienawidzi bo przecież mu ślubowała aż „do śmierci”, a wywaliła go na zbity pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
grzezale Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 23:48 carry1. Jestem facetem. Niby wierzącym. Ale w mojej ocenie powinnaś jak najszybciej zrezygnować z trgo pana. Myślę, że jemu chodzi o ciepełko w domu, posprzątanie i gotowanie. On wyraźnie myśli o sobie. Przecież masz swoje potrzeby. Seksualne również i co? masz szukać ich zaspokojenia u innych mężczyzn? czy dla niego masz o nich zapomnieć? Przykro mi Kobieto, ale daj sobie spokój z tym jegomościem. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwazna35 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 05.09.11, 01:16 Jak dla mnie ów pan wybiórczo stosuje przykazania Boże. Według mnie najważniejsze jest być dobrym człowiekiem, wierzącym lub nie. Pełno jest takich pseudo wierzących, co w niedzielę na kolanach w kościele, a na co dzień hulaj dusza. Wciągając kobietę w taki układ dobrym na pewno nie jest. Ja również miałam takiego męża, co to początkowo seksem był zainteresowany, ale potem nie potrzebował go zupełnie. Ponieważ żadnego dialogu i współpracy nawiązać nie chciał, a w innych dziedzinach życia również dobrym mężem nie był, zdecydowałam się na rozwód. Teraz eks mąż uparcie wszem i wobec głosi, że on według nauki kościoła z nikim się nie zwiąże i wybiera życie samotne. Jego wola, choć przestrzeganie innych przykazań Kościoła nie bardzo mu już wychodzi. Generalnie nie jest chodzącą dobrocią. W wypadku mojego eks męża podejrzewam inną, ukrytą nawet przed sobą samym orientację seksualną. Podejrzewałam już ją w trakcie małżeństwa. Na szczęście uwolniłam się od tego chorego układu. Gdybym według przykazań Kościoła niosła mój krzyż i byłabym z nim nadal to chyba wylądowałabym w wariatkowie, a moje dziecko na pewno nie miałoby normalnego dzieciństwa. Przed Bogiem kto jest większym grzesznikiem? Ja rozwódka, żyjąca z kimś bez ślubu kościelnego czy notoryczny morderca, który po każdej zbrodni żałuje za grzechy i za chwilę zabija nadal? Odpowiedz Link Zgłoś
dorismar Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 05.09.11, 07:17 Jakbym się cieszyła mając takiego faceta , sex jest obrzydliwy . Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 05.09.11, 09:47 Twój luby może być gejem, który ma już dość zaciskania zębów i bzykania panien w celu udowodnienia jedynie słusznej orientacji. Odpowiedz Link Zgłoś