Dodaj do ulubionych

Chamstwem na chamstwo?

14.09.11, 12:50
Jakieś pół roku temu zagadnął mnie jakiś koleś na gg. Pogadałam z nim trochę, stwierdziłam, że ok, można popisać sobie czasem z kimś, ale przenosić znajomości do świata realnego nie zamierzałam. Koleś po ilku rozmowach zaczął skołczeć, żebyśmy się spotkali, najlepiej u niego (tzn. w jego mieście). Na początku mówiłam, że nie mam czasu w weekend (zresztą naporawdę nie miałam, bo co tydzień wyjeżdżałam na uczelnię). Generalnie normalny facet by załapał, że nie ma co cisnąć. Dzisiaj, gdy przeszedł samego siebie wypytując mnie, czy może jednak się nie spotkamy (oczywiście chciałby żeby to spotkanie miało "miły finał") i o inne potrzebne do zabawy ręką szczegóły, nieparlamentarnie dałam mu do zrozumienia, że to nie jego sprawa. Po tym zapadła cisza. Nie lubie tak odzywać się do ludzi :(. Któraś z Was miała podobnie, że tylko chamski tekst wypłoszył niepożądaną osobę?
Obserwuj wątek
    • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 12:52
      To sobie pogadajcie, ja tylko powiem, że generalnie normalny facet oczekuje deklaracji, że nie chcę się spotkać w realu i koniec, a nie słodkiego kłamania.
      • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:02
        Właśnie, po jakimś czasie tego wykręcania się powiedziałam mu otwarcie, że nie ma co liczyć na spotkanie. Jasne postawienie sprawy jednak tu nie zadziałało.
        A generalnie ignoruję teksty od nieznanych numerów w stylu: co słychać i ani be, ani me kto zacz i z jaką sprawą przybywa.
        • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:06
          Było napisać na początku to bym siedział cicho.
    • wersja_robocza Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 12:53
      W sieci można po prostu nie reagować. Więc nie reaguj na zaczepki na gg. Albo zablokuj kontakt.
      A w życiu... raczej nie. Jeśli nadal chcesz uchodzić za kulturalną osobę.
    • raohszana Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:04
      Tak. Z tym, że ja tak miewam IRL.

      Anyway, blok na kontakt i z dowolnie wybranym bogiem i dowolnie wybrany symbol religijny na drogę.
      A na przyszłość - nie wdawać się w gadki z natrętami, tylko zrazu ucinać. Zwłaszcza jak jęczą o spotkanie czy jakieś dane statystyczne.
      • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:08
        Ciekawe badanie styatystyczne: jakie rozmiary biustów mają panny z małych miast i miasteczek.
        • raohszana Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:08
          alienka20 napisała:

          > Ciekawe badanie styatystyczne: jakie rozmiary biustów mają panny z małych miast
          > i miasteczek.
          *
          A jaki fajny materiał badawczy! I jakie badanie można skonstruować! Sama frajda, nie? :D
          • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:10
            Anyway, masz fajną sygnaturkę :).
          • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:15
            raohszana napisał:

            > D

            To jedną ankietę już mamy.
            • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:20
              Ale materiału badawczego w postaci danych statystycznych rozmiaru miseczki i obwodu niet :P.
              • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:24
                raohszana napisał:

                > D
                • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:29
                  Nie zdążyłam się tak najeść, żeby doszło do D :)
                  • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:31
                    No nie mów, że A.
                    • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:35
                      Obrażasz mię :P.
                      • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:38
                        Z tego by wyszło C. Czy może jednak przeceniam?
                        • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:41
                          Jak kupię se miarkę to napiszę, bo już rachubę straciłam :P.
                          • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:57
                            Dobra, wpiszemy C; ankietowana będzie zadowolona.
                            • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 14:03
                              Że nie wspomnimy o ankieterach :P.
                              • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 14:11
                                A co ankieter ma do tego? Pisze się i tyle. No chyba, że organoleptycznie. Ale to tak bardziej gdy E.
                                • raohszana Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 15:46
                                  niezmiennick napisał:

                                  > A co ankieter ma do tego? Pisze się i tyle. No chyba, że organoleptycznie. Ale
                                  > to tak bardziej gdy E.
                                  *
                                  A jak G?
                                  • niezmiennick Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 15:57
                                    O to wtedy bardziej na odległość tak. Na wszelki wypadek.
      • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:14
        Zwykle goście od razu łapią tekst "nie mam czasu"="nie chcę/nie mam go dla Ciebie". "Mam kogoś" to już w ogóle odstrzał sanitarny stosowany na początku rozmowy :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:24
        > A na przyszłość - nie wdawać się w gadki z natrętami, tylko zrazu ucinać. Z

        Tylko często gęsto bywa tak że pani pogadać to i owszem, ochotę ma. więc krótko ucinać sama nie chce.
        • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:35
          Żebym wiedziała od początku, że nienormalny i natręt, to bym dała spokój. Fajnie się rozmawiało, ale przyznam przegiął, gdy p[okazał o co mu tak naprawdę chodzi.
        • raohszana Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:49
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Tylko często gęsto bywa tak że pani pogadać to i owszem, ochotę ma. więc krótko
          > ucinać sama nie chce.
          *
          Ale ucinać marudzenia wszelkie natrętne. Sama gadka to nic złego, ale jak już widać, że coś na rzeczy - to wtedy raz-dwa.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 14:11

            > Ale ucinać marudzenia wszelkie natrętne. Sama gadka to nic złego, ale jak już w
            > idać, że coś na rzeczy - to wtedy raz-dwa.

            Acha, czyli od faceta wyciągnąć to co potrzebujesz i nic w zamian? :)
            Tutaj mamy klasyczny konflikt interesów. Bo facet najczęsciej od razu zrezygnowałby z gadania na rzecz spotkania, a ze spotkania na rzecz "szczęśliwego zakończenie" tegoż. A kobieta (zazwyczaj) wręcz przeciwnie. No chyba że jej tego "szczęśliwego zakończenia" mocno brakuje.
            • alienka20 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 14:21
              Ale co ona może potrzebować od obcego faceta? Zagadnął, wiec pewnie chciał pogadać. Raz, drugi mówisz, halo, nie spotkamy się, nie ma opcji,ewentualnie tylko koleżeńska a koleś brnie w znajomość ze swoimi oczekiwaniam nie do spełnieniai? Sory, wieje desperacją. Jako niesparowana na sam sygnał (skądkolwiek) o zajętości odpuszczałam i albo się znajomość urywała, albo pozostawała w koleżeńskiej konfiguracji.
            • raohszana Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 15:46
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > Acha, czyli od faceta wyciągnąć to co potrzebujesz i nic w zamian? :)
              *
              Toż on też dostaje - pogawędkę. Jeśli chce czegoś innego - to niech powie od razu, a nie udaje, że tylko gadki-szmatki :P

              > Tutaj mamy klasyczny konflikt interesów. Bo facet najczęsciej od razu zrezygnow
              > ałby z gadania na rzecz spotkania, a ze spotkania na rzecz "szczęśliwego zakońc
              > zenie" tegoż. A kobieta (zazwyczaj) wręcz przeciwnie. No chyba że jej tego "szc
              > zęśliwego zakończenia" mocno brakuje.
              *
              Jak facet zagaduje to może powiedzieć czego chce, a nie się kobita będzie domyślać i "zazwyczaje" rozważać.
    • sumire Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 13:08
      nie, nie lubię tego. wolę nie reagować w ogóle niż w sposób, w który sama nie bardzo bym chciała być potraktowana (zwłaszcza, że dzięki takiemu odpłacaniu pięknym za nadobne często tylko się nakręca spiralę). wolę łagodniejsze sposoby - oszczędzają mi nerwów.
    • wez_sie zagadnął, a skont miał nómer? 14.09.11, 13:22
      zagadnął, a skont miał nómer?
      • alienka20 Re: zagadnął, a skont miał nómer? 14.09.11, 13:26
        A skąt mam wiedzieć? Niektórzy piszą na chybił trafił albo mylą numery jak w telefonach. Ja kiedyś do jakiegoś kolesia zagadałam w yniku takiej pomyłki - myślałam, że piszę do brata.
        • wez_sie Re: zagadnął, a skont miał nómer? 14.09.11, 13:30
          na bank pomylka...



          [']
          • alienka20 Re: zagadnął, a skont miał nómer? 14.09.11, 13:43
            Przypuszczam, że wątpię. Pomyłkowe zagadnięcia to trochę inaczej lecą.
            • wez_sie Re: zagadnął, a skont miał nómer? 14.09.11, 13:45
              nie chce mi sie z toba rozmawiac
              sorry no. nuuuuudzisz jak malo kto.
              • alienka20 Re: zagadnął, a skont miał nómer? 14.09.11, 13:50
                Spoko :P
    • qw994 Re: Chamstwem na chamstwo? 14.09.11, 21:02
      Chamstwem na chamstwo? Tak. To forum mnie tego nauczyło :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka