Dodaj do ulubionych

równouprawnienie aborcyjne mężczyzn

27.10.11, 19:24
jeżeli kobieta ma prawo dokonać aborcji wbrew woli ojca mordowanego dziecka, to czy nie powinno być tak, że mężczyzna ma prawo dokonać (wbrew woli kobiety) aborcji w tym sensie, że opuści kobietę i dziecko bez konsekwencji w postaci alimentów
wydaje mi się to sensowne
Obserwuj wątek
    • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:26
      Nie, następny!
      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:28
        pa!
    • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:28
      No i często tak robią, więc nie wiem z czym masz problem.
      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:33
        mozna za to iść do więzienia, zawsze jakiś stres, a ja chciałbym tak: "bye baby postanowiłem że to dziecko nie istnieje, chcesz to sobie chów, ja mam to... wyskrobane" i strzała
        • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:36
          czadroman napisał:

          > mozna za to iść do więzienia, zawsze jakiś stres, a ja chciałbym tak: "bye baby
          > postanowiłem że to dziecko nie istnieje, chcesz to sobie chów, ja mam to... wy
          > skrobane" i strzała

          O, a to kobieta ma prawo do aborcji na życzenie? Czy może mówisz o nieposzanowaniu praw np. gwałciciela do posiadania potomka z gwałtu?
          • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:45
            dziecko powinno ponosić konsekwencje przestępstw rodziców? toć to jakaś prymitywna zemsta, jak sycylijska wendetta
            • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:47
              czadroman napisał:

              > dziecko powinno ponosić konsekwencje przestępstw rodziców? toć to jakaś prymity
              > wna zemsta, jak sycylijska wendetta

              Na serio uważasz że kobieta ma jeszcze urodzić dziecko z gwałtu?
              • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:55
                tak, spotkała ją ogromna krzywda, ale życie to życie
                oczywiście nie ma obowiązku się nim zajmować po porodzie, to już rola państwa
                • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:03
                  Chronisz nienarodzone, ale żywe to jak podrzutki i sieroty społeczne: zajmijcie się nim, państwo, czy kto uważa. Ja idę chronić kolejne nienarodzone.
                  • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:10
                    tak, zasada mniejszego zła, powszechnie uznawana u ludzi o poglądach postępowych,
                    dotyczy także wyrzeczenia się prymitywnej zemsty w postaci kary śmierci
                    • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:12
                      czadroman napisał:

                      > tak, zasada mniejszego zła, powszechnie uznawana u ludzi o poglądach postępowyc
                      > h,
                      > dotyczy także wyrzeczenia się prymitywnej zemsty w postaci kary śmierci

                      Lepiej zemścić się na kobiecie, niech sobie zrujnuje życie niechcianą ciążą, bo jeszcze by się po gwałcie pozbierała.
                      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:21
                        w jakim sensie zrujnuje życie? ciąża trwa miesiące nie lata
                        oczywiście wysiłek ten powinien być nagrodzony materialnie (order, zniżka na bilety, itp.)
                        • ka-mi-la789 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:25
                          Jesteś jaskrawym dowodem, że faceci w kwestii aborcji faceci powinni mieć tyle do gadania, co Żydzi za okupacji.
                          • czadroman did ju say cookies? 27.10.11, 20:29
                            żydzi, żydzi co żydzi? myślisz że stoją za tym żydzi?
                        • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:31
                          czadroman napisał:

                          > w jakim sensie zrujnuje życie? ciąża trwa miesiące nie lata
                          > oczywiście wysiłek ten powinien być nagrodzony materialnie (order, zniżka na bi
                          > lety, itp.)

                          ... i laurka od czadromana, koniecznie laurka!
                          • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:35
                            no, piwko bym postawił, zaraz tam kredki
                            • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:36
                              czadroman napisał:

                              > no, piwko bym postawił, zaraz tam kredki

                              ale to chyba jak już wydali radośnie nowe życie? bo wcześniej mogłaby mu zaszkodzić!
                              • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:41
                                no to bysmy obalili jogurta czy inne paskudztwo
                • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:04
                  czadroman napisał:

                  > tak, spotkała ją ogromna krzywda, ale życie to życie
                  > oczywiście nie ma obowiązku się nim zajmować po porodzie, to już rola państwa

                  Ale ty chronisz życie czy prawa ojca, bo się pogubiłam?
                • ka-mi-la789 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:22
                  Nosz kurna, jaki łaskawca, zwalnia ofiarę z obowiązku. Rączki całować. A że po drodze może zachorować psychicznie albo popełnić samobójstwo, to hooy z nią, sama chciała.
                  • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:25
                    tak tak, może tez wpaść pod tramwaj
                  • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:31
                    ka-mi-la789 napisała:

                    > Nosz kurna, jaki łaskawca, zwalnia ofiarę z obowiązku. Rączki całować. A że po
                    > drodze może zachorować psychicznie albo popełnić samobójstwo, to hooy z nią, sa
                    > ma chciała.

                    Mogła nie chodzić w spódnicy, o!
                    • ka-mi-la789 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:34
                      Ba, mogła popełnić samobójstwo, kiedy tylko zaczęła chodzić. Przecież faceta prowokuje sam widok homosapiensa płci odmiennej. Skoro jest płci odmiennej, to jest sama sobie winna.
                      • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:35
                        ka-mi-la789 napisała:

                        > Ba, mogła popełnić samobójstwo, kiedy tylko zaczęła chodzić. Przecież faceta pr
                        > owokuje sam widok homosapiensa płci odmiennej. Skoro jest płci odmiennej, to je
                        > st sama sobie winna.

                        Właśnie, mogła sobie siusiaka wyhodować.
                        • czadroman o co wam chodzi? 27.10.11, 21:02
                          kobiety zachowują się coraz bardziej prowokacyjnie, coraz młodsze
                          i 99% mężczyzn nie gwałci je za to!
                          rozprawiacie o patologicznych przypadkach, jakby to była jakaś reguła

                          • ka-mi-la789 Re: o co wam chodzi? 27.10.11, 21:11
                            > i 99% mężczyzn nie gwałci je za to!

                            Skąd te dane?

                            > rozprawiacie o patologicznych przypadkach, jakby to była jakaś reguła

                            Nieno, jasne, gwałty nie istnieją. Przecież sama chciała a jak suczka nie da to piesek nie weźmie heheheheee.
                            • czadroman Re: o co wam chodzi? 27.10.11, 21:22
                              skąd dane? z obserwacji świata i szybkiego wyliczenia
                              masz lepsze liczby to je podaj ze źródłem
                              • ka-mi-la789 Re: o co wam chodzi? 27.10.11, 22:30
                                > skąd dane? z obserwacji świata i szybkiego wyliczenia

                                Rozumiem, że chodzisz za każdym facetem na tej planecie i obserwujesz jego zachowanie przez 24 godziny na dobę? Uprzejmie proszę też o podanie wzoru, według którego dokonałeś "szybkiego wyliczenia".

                                > masz lepsze liczby to je podaj ze źródłem

                                Nie mam "lepszych liczb", bo akurat tego zjawiska skwantyfikować się nie da. Zwłaszcza, że mowa o przestępstwach charakteryzujących się ogromną ciemną liczbą.
        • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:39
          Aborcja w Polsce jest nielegalna, więc chyba w złym kościele ci dzwoni.
          • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:43
            > Aborcja w Polsce jest nielegalna, więc chyba w złym kościele ci dzwoni.
            dobrze rozumujesz, chętnie na tym bym zakończył
          • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:43
            No ale jakby była legalna ?
            • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:52
              zeberdee24 napisał:

              > No ale jakby była legalna ?

              To by się czadroman dopiero zbulwersował!
            • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:53
              Wtedy to ja nie mam nic przeciwko temu, żeby w sytuacji, kiedy jest np. wpadka, facet nie chce dziecka, kobieta chce i rodzi je, facet nie był pociągnięty do odpowiedzialności - jeśli jego stanowisko od początku było jasne. Ale jak macie zamiar takie sytuacje weryfikować i odróżnić od akcji typu panu się odwidziało?
              • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:58
                Proste - pani będąca w ciąży jeżeli będzie chciała mieć jakieś roszczenia powinna np. wskazać od kogo ich chce i pan powinien się zdeklarować czy się zgadza czy nie.
                • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:02
                  A teraz wyobraź sobie realizacje tego. Aborcja w większości krajów gdzie jest legalna, jest legalna do 12-tygodnia. A nawet jeśli dłużej, to nie śmiem fantazjować, że w Polsce to możliwe. Jako że w omawianej sytuacji ciąża jest nieplanowana, to i w 8 tygodniu można się o niej dowiedzieć. Zostają 4 tygodnie. Na przemyślenie sprawy, dogadanie się, załatwienie od strony biurokratycznej. To raz. A dwa - znane na świecie umiłowanie ludzie od załatwiania kwestii formalnych. Jakoś średnio to widzę.
                  • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:09
                    Ja to sobie trochę inaczej wyobrażam, jeżeli ciąża jest planowana, albo przynajmniej nie ma problemów z tym że się pojawiła bo ludzie żyją ze sobą na stałe, to nie trzeba się w żadnej sprawie dogadywać - facet i babka wypełniają od ręki papier i jest załatwione, na to potrzeba 20 minut a nie 4 tygodnie. Natomiast jak babka nie wie z kim ma dziecko, albo wie że to przypadkowy facet któremu to będzie zwisało, albo że pijak to ma wolną rękę, albo usuwa, albo decyduje się urodzić ale na własną odpowiedzialność.
                    • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:13
                      W ogóle kobiety byłyby w bardzo uprzywilejowanej pozycji, bo kobieta może np. zanieść dziecko do tych całych 'okien życia' bez żadnych konsekwencji, a facet nie ma opcji legalnie uniknąć alimentów.
                      • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:17
                        zeberdee24 napisał:

                        > W ogóle kobiety byłyby w bardzo uprzywilejowanej pozycji, bo kobieta może np. z
                        > anieść dziecko do tych całych 'okien życia' bez żadnych konsekwencji, a facet n
                        > ie ma opcji legalnie uniknąć alimentów.

                        Te dzieci w oknach życia są porzucone przez obydwoje rodziców. Kobieta też nie ma możliwości uniknąć alimentów, kiedy ojciec zajmuje się porzuconym przez nią dzieckiem.
                        • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:23
                          Ale kobieta zawsze może powiedzieć że nie wie kto jest ojcem i 'pozbyć się problemu'. Poszukiwane ojców chyba nie jest prowadzone z urzędu.
                          • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:26
                            Przypominam, że sytuacja w której aborcja jest legalna i łatwo dostępna jest teoretyczna, więc nie przesadzaj z tym pozbywaniem się problemu, tak od niechcenia.
                          • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:34
                            zeberdee24 napisał:

                            > Ale kobieta zawsze może powiedzieć że nie wie kto jest ojcem i 'pozbyć się prob
                            > lemu'. Poszukiwane ojców chyba nie jest prowadzone z urzędu.

                            Jak się rozsiewa plemniki po świecie i nie interesuje się ich dalszym losem to chyba też pozbywa się problemu?
                            • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:37
                              Nie - bo kobieta może mieć lepszą pamięć niż mężczyzna i wystąpić o ustalenie ojcostwa i zażądać alimentów.
                              • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:41
                                zeberdee24 napisał:

                                > Nie - bo kobieta może mieć lepszą pamięć niż mężczyzna i wystąpić o ustalenie o
                                > jcostwa i zażądać alimentów.

                                Trzymajmy się ciągu logicznego, może?. Mówimy o dzieciach w oknie życia. Przypominam też, że pytałeś o szukanie ojca z urzędu, no to ja na to, że ojciec, który rozsiał plemniki i zapomniał pozbył się problemu 9 miesięcy wcześniej niż matka dziecka.
                                • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:45
                                  No właśnie trzymajmy się ciągu logicznego - ojca nie poszukuje się z urzędu po to żeby się zgodził na oddanie dziecka, jeżeli dziecko się urodziło, z urzędu czyli niezależnie od woli matki, ale matka może wytoczyć sprawę o ustalenie ojcostwa i jeżeli badania DNA wykażą że dany delikwent jest ojcem to po balu.
                                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:50
                                    zeberdee24 napisał:

                                    > No właśnie trzymajmy się ciągu logicznego - ojca nie poszukuje się z urzędu po
                                    > to żeby się zgodził na oddanie dziecka, jeżeli dziecko się urodziło, z urzędu c
                                    > zyli niezależnie od woli matki, ale matka może wytoczyć sprawę o ustalenie ojc
                                    > ostwa i jeżeli badania DNA wykażą że dany delikwent jest ojcem to po balu.

                                    O, tu się zgadzam - kompletny brak równowagi praw. Kobieta ma prawo zdecydować czy mężczyzna ojcem (pod względem prawnym) zostanie czy nie. Mężczyzna nie ma nic do gadania.
                                    • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:54
                                      Biorąc pod uwagę liczby panów, którzy tymi ojcami nie chcą być i bronią się jak mogą...
                                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:58
                                        wersja_robocza napisała:

                                        > Biorąc pod uwagę liczby panów, którzy tymi ojcami nie chcą być i bronią się jak
                                        > mogą...

                                        Ja rozumiem że rozpatrujemy sytuacje hipotetyczne, czysto teoretyczne, ot dla intelektualnej podniety :)
                                        Bo realia są takie jak piszesz.
                                    • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:56
                                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                                      > zeberdee24 napisał:
                                      >
                                      > > No właśnie trzymajmy się ciągu logicznego - ojca nie poszukuje się z urzę
                                      > du po
                                      > > to żeby się zgodził na oddanie dziecka, jeżeli dziecko się urodziło, z ur
                                      > zędu c
                                      > > zyli niezależnie od woli matki, ale matka może wytoczyć sprawę o ustaleni
                                      > e ojc
                                      > > ostwa i jeżeli badania DNA wykażą że dany delikwent jest ojcem to po balu
                                      > .
                                      >
                                      > O, tu się zgadzam - kompletny brak równowagi praw. Kobieta ma prawo zdecydować
                                      > czy mężczyzna ojcem (pod względem prawnym) zostanie czy nie. Mężczyzna nie ma
                                      > nic do gadania.

                                      Niestety dopóki nie nastąpi przełom w rozmnażaniu, w kwestii rodzenia dziecka model absolutnego równouprawnienia jest całkowicie nieosiągalny.
                                  • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:52
                                    zeberdee24 napisał:

                                    > No właśnie trzymajmy się ciągu logicznego - ojca nie poszukuje się z urzędu po
                                    > to żeby się zgodził na oddanie dziecka, jeżeli dziecko się urodziło, z urzędu c
                                    > zyli niezależnie od woli matki, ale matka może wytoczyć sprawę o ustalenie ojc
                                    > ostwa i jeżeli badania DNA wykażą że dany delikwent jest ojcem to po balu.

                                    No to może prościej:
                                    1. Dziecko w oknie życia jest niechciane przez rodziców (obydwoje).
                                    2. Dziecko które zostaje z jednym rodzicem ma prawo do alimentów od drugiego (także od matki - jeśli zostanie z ojcem).
                                    3. Nikt nikogo nie ściga z urzędu.
                                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:55

                                      > No to może prościej:
                                      > 1. Dziecko w oknie życia jest niechciane przez rodziców (obydwoje).

                                      No nie bardzo, bo matka może (czysto teoretycznie, rzecz jasna) ciążę i dziecko przed ojcem zataić i oddać w oknie. Albo nie zgłosić tego mężczyzny jako ojca. Czy można nabyć jakoś prawa do własnego dziecka?
                                      • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:57
                                        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                                        >
                                        > > No to może prościej:
                                        > > 1. Dziecko w oknie życia jest niechciane przez rodziców (obydwoje).
                                        >
                                        > No nie bardzo, bo matka może (czysto teoretycznie, rzecz jasna) ciążę i dziecko
                                        > przed ojcem zataić i oddać w oknie. Albo nie zgłosić tego mężczyzny jako ojca.
                                        > Czy można nabyć jakoś prawa do własnego dziecka?

                                        Można. Tylko chętnych brak :)
                                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:59
                                          > Można. Tylko chętnych brak :)
                                          Naprawdę? Można zrobić badanie DNA dla uznania ojcostwa?
                                          • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:00
                                            Jak matka. Wniosek, uzasadnienie, okoliczności, ewentualnie świadkowie. I decyzja sądu.
                                            • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:01
                                              Świadkowie bliskiej relacji łączącej domniemanych rodziców.
                                              Wyjaśniam na wszelki wielki.
                                              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:11
                                                > Wyjaśniam na wszelki wielki

                                                Dziękuję, dobrze wiedzieć :D
                                                Choć mam nadzieję z tej wiedzy nie skorzystać.
                                                • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:18
                                                  Oj niektórzy łapią za słówka, a potem tworzą legendy, więc by uniknąć robaczywych myśli...:>
                                    • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:00
                                      No to może najprościej:
                                      1. Dziecko w oknie życie jest na pewno niechciane przez matkę, czy ojciec o tym wie i jaki ma do tego stosunek może nie być nie wiadomo, matka może podjąć decyzję jednostronnie nie mówiąc nic nikomu, ma opcję powiedzieć 'ja się tak nie bawię'.
                                      2. Tak to prawda która nie ma nic do rzeczy.
                                      3. Nikt nikogo nie ściga z urzędu, ale kobieta może zarówno ścigać faceta o alimenty, jak i oddać dziecko bez konsekwencji udając że nie wie kto jest ojcem(jeszcze nie wynaleziono skanera myśli), facet nie ma żadnego pola manewru - jak zrobił i się okaże że jego to musi płacić, nie można się zrzec obowiązku alimentacyjnego.
                                      • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 22:20
                                        zeberdee24 napisał:

                                        > No to może najprościej:
                                        > 1. Dziecko w oknie życie jest na pewno niechciane przez matkę, czy ojciec o tym
                                        > wie i jaki ma do tego stosunek może nie być nie wiadomo, matka może podjąć dec
                                        > yzję jednostronnie nie mówiąc nic nikomu, ma opcję powiedzieć 'ja się tak nie b
                                        > awię'.
                                        > 2. Tak to prawda która nie ma nic do rzeczy.
                                        > 3. Nikt nikogo nie ściga z urzędu, ale kobieta może zarówno ścigać faceta o ali
                                        > menty, jak i oddać dziecko bez konsekwencji udając że nie wie kto jest ojcem(je
                                        > szcze nie wynaleziono skanera myśli), facet nie ma żadnego pola manewru - jak z
                                        > robił i się okaże że jego to musi płacić, nie można się zrzec obowiązku aliment
                                        > acyjnego.

                                        Tylko że kwestie alimentów i w ogóle opieki nad dzieckiem to nie jest część tej powszechnej wojny damsko-męskiej (która na szczęście jest na tym forum strasznie przejaskrawiona). Sądy ustalając ojcostwo i zasądzając alimenty kieruje się tylko i wyłącznie dobrem dziecka (tym istniejącym, a nie hipotetycznym). Obawiam się że całkowita dowolność w zakresie opieki nad swoim potomstwem byłaby bardzo szkodliwa społecznie. Te okna życia to jakaś rozpaczliwa próba ratowania dzieci przed śmietnikiem, na zasadzie mniejszego zła. Zresztą te okna wcale nie są często używane.
                      • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:21
                        O tak, nie ma jak rodzić i zanosić do okien życia, nic tylko zrobić sobie z tego hobby.
                    • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:15
                      Jeśli ciąża jest planowana, to ja tutaj w ogóle nie widzę tematu, no bo gdzie problem?
                      Co do drugiej części wypowiedzi, zgadzam się.
                      Ale są jeszcze sytuacje, kiedy ludzie są w związku, ale jedno chce dziecka, a drugie nie, albo związek jest kiepski, czy stosunek był pod przymusem. Tu już jest trudniej.
                      • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:21
                        Dlaczego trudniej - pani zaszła w ciążę i daje panu papier, podpiszesz to znaczy że się zgadzasz na to że w razie czego będziesz płacił alimenty, nie podpiszesz to nie masz i nie będziesz mógł mieć żadnych praw do dzieci ale też nie będzie można cię ścigać o alimenty. Pamiętaj że cały czas rozważamy hipotetyczną sytuację że aborcja na życzenie jest w Polsce legalna.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:27
                          zeberdee24 napisał:

                          > Dlaczego trudniej - pani zaszła w ciążę i daje panu papier, podpiszesz to znacz
                          > y że się zgadzasz na to że w razie czego będziesz płacił alimenty, nie podpisze
                          > sz to nie masz i nie będziesz mógł mieć żadnych praw do dzieci ale też nie będz
                          > ie można cię ścigać o alimenty. Pamiętaj że cały czas rozważamy hipotetyczną sy
                          > tuację że aborcja na życzenie jest w Polsce legalna.

                          Taki model zbliża się w kierunku rozsądku.

                          A swoją drogą, czy jak matka nie wskaże ojca, to mężczyzna może sam się zgłosić w celu nabycia praw rodzicielskich do dziecka? Bo nie mam pojęcia jak to działa.
                        • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:28
                          I naprawdę uważasz, że w praktyce byłoby to tak proste, jak w teorii? Optymista.
                    • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:18
                      Reasumujmy: w przypadku pary, która planuje z sobą być ciąża nawet jeśli nieplanowana jest przyjmowana przez obie strony z wielkim czy umiarkowana radością. Natomiast kiedy kobieta jest głupia i puszczalska to już ona musi sama ponosić konsekwencje: bo aborcji nie akceptujecie, panowie, alimenty też nie w smak, bo pan może nie chce być tatą. A jak pokazał wątek sprzed kilku dni opcja oddania po urodzeniu - też niedobrze.
                      • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:22
                        No właśnie, co z kosztami ewentualnej aborcji w przypadku tego nieszczęsnego pana z dyskoteki?
                        • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:27
                          Państwo powinno ponieść te koszty, przypadkowe ciąże jednak znacznie częściej przytrafiają się w pewnych środowiskach które i tak są bardzo kosztowne i niezbyt produktywne.
                          • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:32
                            To postulujemy żeby aborcja była również refundowana? Jak dla mnie ok, ale coraz bardziej nierealnie.
                            • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:36
                              Ja nie jestem premierem tylko internautą:) I myślę że to rozwiązanie summa summarum nie byłoby bardziej kosztowne niż bulenie zasiłków na dzieci, które jak dorosną trzeba będzie zapewne znów utrzymywać bo sobie szybko zrobią kolejne dzieci, a nierzadko ponosić koszty zamknięcia co poniektórych do więzienia.
                      • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:24
                        Ja aborcję akceptuję jak najbardziej, podobnie jak opcję oddania po urodzeniu proszę mi tu niczego nie imputować.
                        • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:26
                          A to nie chcesz dysponować ciałem kobiety? A to sori.
                          • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:33
                            Nie chcę dysponować niczyim ciałem, ale też nie chcę żeby było zbyt łatwo dysponować moim życiem. Kobieta ma prawo do aborcji - to jest ok, ma powody nieważne, ale mężczyzna też powinien mieć równe prawo uniknięcia odpowiedzialności za dziecko.
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:36
                              zeberdee24 napisał:

                              > Nie chcę dysponować niczyim ciałem, ale też nie chcę żeby było zbyt łatwo dyspo
                              > nować moim życiem. Kobieta ma prawo do aborcji - to jest ok, ma powody nieważne
                              > , ale mężczyzna też powinien mieć równe prawo uniknięcia odpowiedzialności za d
                              > ziecko.

                              To nie takie proste. Bo poprzez aborcję dziecko nie powstaje (mniejsza teraz o szczegóły biologiczno-ideologiczne). Czyli NIE MA za kogo brać odpowiedzialności przez dalsze lata. A ty proponujesz aby ojciec miał prawo zrezygnować z odpowiedzialności w sytuacji gdy dziecko istnieje. To jest zupełnie inna sytuacja. Ale nie twierdzę że nie ma na nią miejsca, można dyskutować.
                              • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:40
                                A nie - ja proponuję żeby ojciec miał w ogóle prawo do zrezygnowania z odpowiedzialności kiedy kobieta jest w ciąży i kiedy on wie o tym. Ale to jest faktycznie średnio wykonalne, jednakże w jakimś okresie takie prawo powinno przysługiwać, bo jednak kobieta(w wymyślonym przeze mnie systemie że mamy legalną aborcję na życzenie) może jednostronnie podjąć decyzję o tym że dziecko nie będzie dla niej problemem a mężczyzna takiej opcji nie ma.
                                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:47
                                  Ale to co innego.
                                  Czym innym jest zrzeczenie się ojcostwa - praw i obowiązków, a czym innym aborcja.
                                  Aborcja powoduje że obiekt którego dotyczą te obowiązki nie istnieje.

                                  Podmiotem aborcji nie jest płód/dziecko, a kobieta i jej ciało. Gdyby chodziło wyłącznie o dziecko to wystarczyłoby zostawić je w tym oknie życia, bez żadnych konsekwencji.
                • policjawkrainieczarow Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:29
                  zeberdee24 napisał:

                  > Proste - pani będąca w ciąży jeżeli będzie chciała mieć jakieś roszczenia powin
                  > na np. wskazać od kogo ich chce i pan powinien się zdeklarować czy się zgadza c
                  > zy nie.

                  nie jest proste, bo pan moze np przez poczeciem i na poczatku mowic, ze zajebiscie, chce byc tatusiem, a w, dajmy na to, 20 tygodniu ciazy zmienic zdanei i powiedziec, ze przeciez od poczatku nei chcial, a pani sie chyba cos przywidzialo.
                  • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:32
                    Mnie chodzi o urzędową deklarację.
          • fuks0 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:02
            W pewnych przypadkach jest legalna.
            • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:05
              Jak dla mnie to tak, jakby była nielegalna.
              • fuks0 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:22
                A dla mnie nie. Niemniej niewiele brakowało (był zgłoszony projekt obywatelski dotyczący całkowitego zakazu aborcji), a - głównie głosami PiS - aborcja mogłaby zostać całkowicie zdelegalizowana.
                • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:31
                  Wiem, coś strasznego.:/
    • happy_time Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:29
      Ale jak kobieta dokona wcześniej aborcji to nie będzie dziecka więc jak mężczyzna ma je opuścić bez konsekwencji? No chyba, że o kolejne dziecko chodzi?
      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:47
        już tłumaczę, po prostu pierwsza skorzysta ze swojego prawa, następne dziecko będzie przypadkiem kolejnym, nowym
        • happy_time Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:00
          Czyli zostawienie tej kobiety z dzieckiem miałoby być tak dla zasady, bo można nie płacić? Ty sobie zdajesz sprawę z tego, że bez sensu piszesz?:)
          • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:14
            tak, taka wirtualna aborcja, o to chodzi w równouprawnieniu
            bo nie-wirtualna na życzenie ojca... fak temat na nowy zajebisty wątek :D
            • happy_time Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:26
              W niektórych sytuacjach nie ma równouprawnienia i nic z tym nie zrobisz :)
              • wersja_robocza Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:31
                Ale jakiego równouprawnienia? Równe prawa mają rodzice do dziecka po urodzeniu dziecka. A sami wobec siebie to są parą niezależnych, odrębnych ludzi i jedno o drugim nie decyduje. Na szczęście.
    • samuela_vimes Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:30
      Ale co się czepiasz? Aborcja jest legalna w naszym kraju- nie. Więc po co piszesz o czymś czego nie ma?
      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:49
        myślenie abstrakcyjne, te klimaty, czujesz?
        • samuela_vimes Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:59
          Po co myśleć o czymś czego nie ma, strata czasu i energii.
          • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:04
            aha, jeżdzisz samochodem? jak wchodzisz w zakręt, wyprzedzasz tez trzymasz się tej zasady?
            • samuela_vimes Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 21:50
              Nie widzę związku i nie zamierzam widzieć.
    • m-kow Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:32
      Nie.
      Niegdyś w Stanach tamtejsi prolife'owcy zaczęli wiązać ogromne nadzieje z mocno ukonserwatywnionym przez Ronalda składem Sądu Najwyższego. I spotkało ich bolesne rozczarowanie, ponieważ wskazano im w uzasadnieniu nadrzędną zasadę prawa osoby do stanowienia o sobie, również więc, czy się to komuś podoba czy nie, również o swoim ciele.
      Pora to zrozumieć, zamiast "uszczęśliwiać" innych swoimi zasadami.
      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:51
        USA, Ronald Regan, kongres - co to ma być za argument? USA to kraj do doopy
        • m-kow Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 28.10.11, 01:44
          Roman, a byłeś kiedyś w Stanach? .... Bo ja znam kogoś kto był i opowiedział mi to i owo... :-)
          Mój daremny trud miał Ci uświadomić czym różnią się poglądy konserwatywne od ideologii właściciela niewolników, którą wyznajesz. Na pocieszenie powiem Ci, że nie jesteś osamotniony, Twoje poglądy podzielają w Polsce lewacy, lewica, euroentuzjaści, wszelkiej maści endekoidzi i różni katoliccy socjaliści nazywani u nas "prawicą".

          -
          "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
    • triismegistos Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:35
      Masz rację, wydaje ci się...
    • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:43
      Powinno, bo facet nie ma żadnego wpływu na to czy dziecko się urodzi czy nie. A kobieta może jednostronnie podjąć decyzję o aborcji.
      • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:45
        zeberdee24 napisał:

        > Powinno, bo facet nie ma żadnego wpływu na to czy dziecko się urodzi czy nie. A
        > kobieta może jednostronnie podjąć decyzję o aborcji.

        O czym wy drodzy chłopcy mówicie? Sprawdźcie sobie w jakich sytuacjach aborcja jest dozwolona i wyjaśnijcie mi co wam się nie podoba: to że kobieta może usunąć bez zgody ojca dziecka ciążę stanowiącą dla niej zagrożenie, czy może tę z gwałtu?
        • zeberdee24 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:47
          Mój błąd - użyłem skrótu myślowego, chodziło mi o to że gdyby w Polsce była legalna aborcja na życzenie, to mężczyzna też powinien mieć prawo w jakiś sposób się uwolnić od odpowiedzialności.
        • happy_time Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:52
          Tylko, że z Polski można bez problemu wyjechać za granicę gdzie aborcja jest legalna więc to, że w Polsce jest nielegalna, nie ma aż tak dużego znaczenia.
          • my_favourite_axe Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:56
            happy_time napisała:

            > Tylko, że z Polski można bez problemu wyjechać za granicę gdzie aborcja jest le
            > galna więc to, że w Polsce jest nielegalna, nie ma aż tak dużego znaczenia.

            Ojciec dziecka też może sobie wyjechać za granicę i mieć w nosie alimenty.
            • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:24
              to nie jest wyjazd, to jest ucieczka przed niesprawiedliwością
          • rannie.kirsted Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:08
            jak sie ma ok 8000zl i to w krotkim czasie. aborcja jest wykonywania do 12 tygodnia ciazy, a wiekszosc kobiet dowiaduje sie ze jest w niej nie od razu tylko po paru tygodniach. nie kazda kobieta ma mozliwosc zorgaizowania takiej sumy w krotkim czasie, wiec nie pisz prosze ze nielegalnosc aborcji w Polsce nie ma duzego znaczenia, tylko rozejrzyj sie w okol siebie,ludzie pracuja za grosze.
            • happy_time Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:17
              8000 zł? nie wiem skąd masz takie informacje, można zdecydowanie taniej. Nigdzie nie napisałam, że każdą kobietę na to stać. Odpowiadałam na to co napisała my_favourite_axe.
          • jael53 Re: Wręcz przeciwnie 27.10.11, 21:25
            Taki stan rzeczy jasno dowodzi, że nie o żadną "obronę życia" toczy się gra, ale o utrzymanie pewnej formy władzy. Że ma ona w dużej mierze charakter pozorny? Oczywiście; i w ten sposób wzmaga się stan społecznego nieładu - bo tym jest pogrążanie się w fikcji.
    • rannie.kirsted Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 19:48
      o ile to 1sze w polsce jest nielegalne, to 2gie dzieje sie nagminnie. zobacz sobie ile jest samotnych matek , zwlaszcza z dziecmi niepelnosprawnymi. a od alimentow bardzo latwo sie wylgac wystarczy pokazac niskie dochody na papierze.
    • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:18
      > jeżeli kobieta ma prawo dokonać aborcji wbrew woli ojca mordowanego dziecka,

      Jakoś nie zwróciłam uwagi na to, jak cudnie jest sformułowane zagadnienie.
      Co ja robię w tym wątku?
      • czadroman Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:23
        znaczy co? nie odchodź! fajnie ziewasz
    • martishia7 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:22
      Słodko, ale nie da rady. Z tego samego powodu, z którego uparcie dochodzi się roszczeń alimentacyjnych od dzieci, które same wcześniej przez alimentowanych rodziców były zaniedbywane.
      • sid-sid Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:39
        Czytałam o tym i moim zdaniem to kretynizm totalny. Jeśli ktoś zdecydował się na dziecko, to powinien ponosić konsekwencje decyzji, ale rodziców sobie nie wybieramy i nie powinniśmy być zmuszeni do łożenia na kogoś, tylko dlatego, ze nas spłodził (bo do tego ogranicza się rola niektórych "rodziców").
        • martishia7 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 27.10.11, 20:45
          Nie dość, że kretynizm, to mocno naginający prawo. Dlatego każdą kobitę, która unosi się honorem i postanawia nie dochodzić alimentów natrzaskałabym po paszczy. Wsadza swoje dziecko na minę, która eksploduje za 20 lat. Ale powód jest dokładnie taki sam jak i to dlaczego KRO tak bardzo dba, żeby dziecko miało jakiegoś ojca, a zaprzeczyć było trudno. Żeby był ktoś, kto będzie płacić.
    • qw994 Re: równouprawnienie aborcyjne mężczyzn 28.10.11, 07:09
      Zgadza się, wydaje ci się.
    • kol.3 Re: Nie uruchamiaj się Ferdek! n/t 28.10.11, 07:14
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka