Dodaj do ulubionych

romans / romans w pracy i...? co potem?

15.11.11, 18:48
... żyli długo i szczęśliwie? czy to jest w ogóle możliwe?
mam na myśli romans w ogóle, ale najbardziej ten w pracy - w końcu najbardziej popularny i obecny w każdej pracy.
czy jest możliwe szczęśliwe zakończenie? to się w ogóle zdarza? ludzie się wiążą na poważnie?
a jeśli są to ludzie w związkach i romansujący?...
czy komuś z was zdarzyło się szczęśliwe zakończenie takiej historii, czy też zawsze zostaje niesmak?
o tych złych zakończeniach też chętnie poczytam.
Obserwuj wątek
    • czadroman fajrant? /nt 15.11.11, 18:51
    • timetotime Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 15.11.11, 18:52
      Ja znam tylko złe zakończenie :).
      Romansowicze pożegnali się z pracą :).
    • iwona334 co potem? - potem standard :) 15.11.11, 18:56
      czyli godzinne ostre przytulanko w samochodzie na parkingu, gdzies miedzy praca - a domem

      a potem dom, zona i dzieci :)
    • maly.jasio Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 15.11.11, 18:58
      bedzielogin napisała:
      > o tych złych zakończeniach też chętnie poczytam.

      ja mam jedno zle. wyrzucili mnie z roboty, ale nie za romans, tylko za to,
      ze robote przez ten romans zawalalem.
    • zamysleniee Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 15.11.11, 19:04
      jak to szef, to romansuj aż mu się nie odmieni
      jak to nie szef, to romansuj aż nie wyrzuci kiedy to spadnie twa wydajność w pracy
    • liisa.valo Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 15.11.11, 19:05
      Wiesz co, ja byłam obserwatorką. Prawdę mówiąc, nie wiem, jak to się skończyło, tzn. czy żyją długo i szczęśliwie, ale jak z tej pracy odchodziłam, to było całkiem nieźle. Z tymże tam tylko facet był obarczony żoną.
    • varia1 Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 15.11.11, 19:40
      moi rodzice... poznali się w pracy
      romans okazał się miłością, trochę na przekór reszcie świata, z różnych powodów
      to były czasy, kiedy z powodu tego że są razem, nie mogli pracować w tym samym dziale firmy, więc mama przeniosła się do innego działu
      i przetrwali, ponad dwadzieścia lat razem, dwoje dzieci
      a odkąd tata nie żyje, moja mama nie chce ułożyć sobie życia z innym facetem, mówi że przeżyła swoją love story i to jej wystarczy
    • deletka Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 15.11.11, 21:26
      Jeśli romansujący są już w związkach,to śmiem twierdzić, że zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo happy endu nie będzie.
    • edik70 Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 07:53
      Szczerze odradzam.Ja spotykałam się prawie rok,myślałam,że to coś poważnego,ale się pomyliłam.Obydwoje wolni.Wcześniej były fajne stosunki koleżeńskie.Po roku randek dowiedziało się całe biuro.Wcześniej mówił,że dla Niego to bez znaczenia,czy się dowiedzą.No i gdy się dowiedzieli,nagle powiedział mi,że nie jest pewien,czy chce się dalej spotykać.Minęło dwa miesiące,dochodzę do siebie do dziś.Całe szczęście,że nie jesteśmy zależni od siebie służbowo.Zranił mnie tak bardzo,że już nie potrafię z Nim rozmawiać w pracy,choć On próbował.Mnie stać tylko na ,,Cześć''. Co innego rozstać się i nie widywać,my widzimy się codziennie.Kiedy się mijamy na korytarzu,mnie boli żołądek,Jemu drżą ręce,okropny niesmak.Szczerze odradzam romansu w pracy,choć myślę,że niektórym się udaje.Ja opisałam Ci tylko mój przykład.
    • iwona.ana1 Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 08:00
      u mnie w pracy na imprezie zakładowej skumał się Pan z Panią - stanu wolnego
      zostali później parą
      dziś są małżeństwem
      aktualnie jednak nie pracują już w mojej firmie, każde z nich pracuje w innych instytucjach
      jakiś rok, dwa byli para i pracowali razem, da się :)
    • brms Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 08:12
      Może być tak; po trzymiesięcznym romansie zostali przyjaciółmi, no, może dobrymi znajomymi. Mijając się na korytarzu uśmiechają się do siebie, czasami rozmawiają, nie mają żadnych pretensji, zachowali miłe wspomnienia. Warunki: wprawdzie dali się ponieść, ale przy pierwszej okazji pohamowania namiętności uczynili to, mają silną osobowość i nie mają kompleksów.
    • pomarola Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 09:38
      Przykład I:
      On (kawaler) od razu w pierwszym dniu swojej pracy w firmie zobaczył ją i zakochał się od pierwszego wejrzenia. Była troszkę starsza od niego i była mężatką (bezdzietną). Początkowo oganiała się jak od uprzykrzonej muchy, w końcu uległa, rozwiodła się, pobrali się i są szczęśliwym małżeństwem, ich córka ma już 14 lat.
      Przykład II:
      Obydwoje w stałych związkach (nie małżeńskich). Nagłe i gorące zbliżenie na firmowej imprezie. Potem kontynuacja "od okazji do okazji" (wyjazd na szkolenie, nieobecność partnera, "nadgodziny"). Po kilku miesiącach wygasło, rozeszło się po kościach w sposób zupełnie naturalny, bez dramatów. Przyjaźń pozostała.
      Przykład III:
      Obydwoje w związkach małżeńskich. Romans niezupełnie "w pracy", ale chyba można podciągnąć pod tę kategorię, bo ona pracuje w firmie, której on jest stałym klientem - bywa w firmie kilka razy w tygodniu. Kilka razy umawiają się na kawę. W końcu - motel. Mija kilka miesięcy, sytuacja robi się zoraz bardziej gorąca, spotkania w motelach i "wyjazdy służbowe" już nie wystarczają. . Ona wyprowadza się od męża. On się waha, ale postawiony pod ścianą (przez żonę, która się dowiedziała) - odchodzi do kochanki. Obydwoje rozwodzą się. Są razem już prawie 20 lat.
      Przykład IV:
      On jest szefem, właścicielem niedużej firmy (żonatym). Zatrudnia ją "po znajomości", na prośbę znajomego. Ona jest rozwódką z dzieckiem. Z miejsca zafascynowana jest szefem, czego wcale nie kryje. Szef daje się oczarować :) , romans rozwija się, ale nie wychodzi poza przygodne spotkania "w drodze z pracy do domu" i jest starannie przez szefa ukrywany. Ona czuje się zawiedziona, liczyła na więcej, zaczyna naciskać. Jednocześnie czuje się już po części "panią" w firmie, zaczyna się rządzić, podejmuje samodzielnie decyzje, które owocują wpadką finansową. Szef się rozsierdza i jego zapał do kochanki słabnie, ale nie na tyle by całkiem zrezygnować z seksu. Ona stawia na jedną kartę i ujawnia romans żonie. To przesądza sprawę - szef wyrzuca ją z roboty, grozi nawet prokuratorem w związku z jej machlojkami w firmie, odcina się stanowczo i wszystkie siły rzuca na przebłaganie żony i odbudowanie małżeństwa. Dziewczyna zostaje niemal z dnia na dzień na lodzie....
      Przykład V:
      Pracują w jednej firmie, ale poznali się na stażu zagranicznym (praktyki w fili przedsiębiorstwa za granicą). W kraju zostawili - ona męża i dziecko, on - narzeczoną. Przez trzy miesiące stażu byli nierozlączni, kochali się w każdej wolnej chwili, spacerowali, jeździli na wycieczki. Po powrocie do Polski spotkali się raz czy dwa, ale on zaczął się wycofywać - tu miał narzeczoną i w bliskiej perspektywie ślub, więc kochanka zupełnie mu nie pasowała do koncepcji. Chciał to zakończyć łagodnie i bezproblemowo, ale kobieta zakochała się bez pamięci, zaczęła go prześladować telefonami, nachodziła go również w domu (mieszkał z matką i bratem). Na szczęście pracowali w różnych lokalizacjach i nie spotykali się na co dzień. W końcu kobieta dała za wygraną, ale trochę ją to kosztowało...Kiedyś spotkał ją przypadkiem na jakimś firmowym spotkaniu - obydwoje odwrócili głowy i udawali, że się nie widzą.
    • horse5 Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 11:31
      Jeżeli jesteś mężatką to zejdz na ziemie,zajmij się domem,a jezeli jesteś panienką, to nie zabieraj/nie zawracaj głowy/ dzieciom ojca.Tymi swoimi pytaniami po prostu kusisz los.Po co?
      PAMIETAJ,że konsekwencje takiego romansu poniesiesz Ty/oby tylko TY!!!!/,a nie my "podpowiadacze" internetowi.
      • gulcia77 Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 13:22
        Przykład I:
        Ona związana 10 lat z facetem w kompletnie rąbniętym, ale szczęśliwym związku, On żonaty i dzieciaty. Przypadkiem lądują w łóżku. Bzykają się dla samego bzykania, potem im przechodzi i zostają przyjaciółmi. Po dzień dzisiejszy, do tego Ona zaprzyjaźnia się z żoną, wszyscy zadowoleni.
        Przykład II:
        Ona samotna i zdesperowana, on żonaty i dzieciaty. Masa dramatu, powroty i rozstania, ona dramatyzuje, grozi samobójstwem, w końcu on ją zostawia, a ona wszędzie, tylko nie w sobie szuka winnych.
        Wnioski wyciągnij sama...
    • georgia241 Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 13:23
      Nie będzie żadnego długo i szczęśliwie. Będą nowe romanse.
    • bez-nikowa Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 13:33
      > ... żyli długo i szczęśliwie? czy to jest w ogóle możliwe?

      Zalezy, co masz na mysli piszac romans - jesli chodzi o dyscypline sportowa "skok w bok" w wykonaniu osob zonatych/zameznych albo sodome i gomore na wyjezdzie integracyjnym to zwykle jest to porazka i wielki niesmak. Ale wsrod wspolpracownikow mam az 4 osoby, ktore swoja druga polowe poznaly wlasnie w pracy - jednak oni byli wolni (czasem po rozwodzie). Kiedy zrobilo sie bardzo powaznie jedna z osob zmieniala prace, zeby nie bylo nieprzyjemnosci. Trzy z tych par to juz dzieciate malzenstwa. Jestem zdania, ze w przypadku ludzi stanu wolnego nie warto sie przejmowac madrosciami ludowymi typu "nie maczaj pióra w biurowym kałamarzu". Spedzamy w pracy tyle czasu, ze naturalnym jest zawieranie znajomosci wlasnie tam. Oczywscie nie ma pewnosci, ze sie uda, ale zadne inne miejsce powstania zwiazku tez tego nie gwarantuje.
    • grzeszna_marta Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 15:03
      niestety przeważnie kończą się takie romanse nieciekawie :(
    • orwilka Re: romans / romans w pracy i...? co potem? 16.11.11, 15:38
      A ja znam fajne zakończenie :), moje. Romans był ognisty, jest z niego dzieciątko, już chodzi do podstawówki. Jak się wszyscy dowiedzieli, to nie mieliśmy z tego tytułu żadnych przykrości (co prawda, robiono ponoć zakłady jak szybko to wszystko pęknie). Jest nam fajnie do dzisiaj, a tamte dni wspominam z dreszczykiem. Jak się robi szaro i codzennie, to przywołuję tamten czas i robi się kolorowo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka