just.wondering
18.11.11, 14:20
Mam taką małą rozterkę, nie umiem zrozumieć zachowania faceta.
Od kilku tygodni spotykam się z chłopakiem, poznałam go przez wspólnych znajomych. On do mnie podszedł, potem wziął numer, wyszedł z inicjatywą spotkania itd. Wszystko rozwija się dobrze, widzę, że zabiega o konakt, poświęca mi całą swoją uwagę, ale.
Ale nigdy nie powiedział mi nic miłego o mnie. Nic, co by opisywało mnie w pozytywnym kontekście. Nic o wyglądzie, stroju, cechach charakteru, zachowaniu. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim i nie wiem co myśleć o jego zaangażowaniu. Nie jestem fanką facetów typu "jesteś piękna, idziemy na wino?", takich co zasypują kobiety słodkimi słówkami, bajerują. No, ale na pewnym etapie zażyłości jakiś komplemencik powinien się pojawić. Bo teraz ja zastanawiam się czy w ogóle mu się podobam, choć tak mówi jego zachowanie, to on sam nie.
Jest dość nieśmiały, ale wiem, że nie miał oporów wcześniej dawać komplementów kobiecie o jaką zabiegał w jakiś sposób. WIęc może po prostu chodzi o mnie?