16.12.11, 13:26
Witam!!!
jestem tu nowa i nie mam pojęcia co zrobić a mianowicie przejdę do tematu. Przedwczoraj jak nigdy tego nie robię wzięłam męża telefon i zaczęłam czytać sms i przeżyłam szok mój mąż pisał do obcej kobiety ze jedzie do domu że ja kocha i całuje a wcześniej z tego samego numeru było napisane cyt. czemu kochanie nic nie piszesz???i dzwonione w ciągu dnia do siebie , dzwoniłam kilka razy na ten numer tylko że nikt nie odbiera. Oczywiście rozmawiałam z mężem były moje straszne łzy on mnie zapewnia ze nie wie co to i takie tam ze chyba przez pomyłkę na ten numer napisałam ze to miało być do mnie i takie tam . Wydawało mi się że jesteśmy dobrym małżeństwem i dopiero z 5 letnim stażem chociaż ze soba jesteśy od ponad 12 lat spełnionym w każdym calu. Mamy dwoje dzieci o które wspaniale się troszczy, był mężem na którym zawsze mogłam polegć a tu takie coś jestem załamana ;(przepraszam za taki długi list
Obserwuj wątek
    • Gość: nie_pociesze Re: zdrada IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.11, 14:24
      Nie pociesze Cie. U mnie bylo bardzo podobnie. Odkrylam to 5 tygodni po porodzie. Teraz (dziecko ma 17 miesiecy) nie jestesmy razem. 5 miesiecy temu powiedzial, zebym sie wyprowadzila. Trzymaj sie. Jest strasznie ciezko, wiem jak sie czujesz. Jesli chcesz pogadac pisz na nniebieska77@wp.pl
    • Gość: pi Re: zdrada IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.11, 20:22
      w ten przegląd telefonu niby przypadkowy nie wierzę.Musiałaś mieć jakieś podejrzenia, zachwiane swoje poczucie bezpieczeństwa chyba, że łapy cię swędziały....On idzie w zaparte tzn.ma romans.Twoje łzy na nic się zdadzą, bo to marna karta przetargowa w zdradzie.Nie lepiej było obserwować jego poczynania, stosunek do ciebie ( dzieci to na pewno kocha), mieć lepszy atut w rozmowie ? Trudna sprawa.Ważne, na ile jesteś mu w stanie wybaczyć. Tylko jak tu wybaczyć skoro on zaprzecza i nie traktuje cie poważnie, nie wraża skruchy ?
    • mama_dwoch_chlopcow Re: zdrada 17.12.11, 09:25
      nie nie miałam żadnych podejrzeń nawet bym nie pomyslała a łapki mnie własnie zaswędziały i wyszło...... Zapewnia mnie że jestem tylko ja nikogo nie ma i takie tam przepraszał za to że przez niego płaczę ale bilingów nie chce pokazać a ja jako niewierny Tomasz nie mogę w to uwierzyć chociaż bardzo bym chciała, bardzo mocno go kocham ale cóć tylko moja miłość nie wystarczy.Bilingi i tak sama sobie sprawdzę przy pierwszej nadarzającej się okazji.
      • Gość: pi Re: zdrada IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.11, 21:00
        i co ci to da ? Uzbrój się w cierpliwość.Trochę chłodu i dystansu zalecałabym.W rozmowach nie wytykaj mu jaki to on drań ale mów jak ty się czujesz, jaki ci smutno i przykro, że go kochasz i oczekujesz poważnego traktowania i rozmowy.Niech pozna twoją klasę. Do czasu jego skruchy , przeprosin i powrotu na łono rodziny żadnych bara-bara...Może facet zgłupiał i dał się poderwać jakieś lasce by sprawdzić swoją atrakcyjność albo i przeżyć nowe doznania ? To go nie usprawiedliwia.Wszystko jednak zależy jak dalej będzie się zachowywał i czy potrafi on wykazać, że zależy jemu na tobie i dzieciach (które najbardziej bywają skrzywdzone gdy rodzina się rozpada). Życzę ci wytrwałości .Nie podejmuj pochopnie decyzji.Emocje nie są najlepszym doradcą.Pamiętaj, że są jeszcze mediacje. Trzymaj się.Pozdrawiam :)
    • pogromca_ciemnoty Re: zdrada 20.12.11, 09:14
      przepraszam ale muszę napisać to....

      jakie te baby są głupie,jeśli nie widziałaś tego to teraz widzisz....i nie narzekaj,szkoda że czujna wcześniej nie byłaś może udałoby się uratować to....

      takie rzeczy widać na kilometr,widać i czuć.....czuć i widać zdradę...

    • Gość: Bzdecik Re: zdrada IP: *.gumed.edu.pl 20.12.11, 11:50
      kochana, powiem prosto z mostu. twoj maz ma romans i jest tchórzem. Nie mówi prawdy, bo boi sie konsekwencji. Jak wyżej ktoś słusznie doradził - nie działaj pochopnie. Potwierdzam - zero seksu teraz, zero emocji. Musisz na chłodno pwoiedziec mu, by się zastanowił, co kładzie na szali swojej przyjemnosci. jesli jest w stanie polozyc rodzine, milosc, stabilizacje, to nie masz czego zalowac. Prawdopodobnie ten zwiazek i tak by nie przetrwał , bo zwiazalas sie z nieodpowiedzialnym dupkiem. Szanse dac trzeba,ale tylko raz i szanse, ktora ktos chce wykorzystac. Powinnas mowic mu o tym , co czujesz , ze mu juz nie ufasz i , ze oczekujesz rychłego rozwiazania tej sytuacji w jedna albo druga strone, bo nie bedziesz pod swoim dachem tolerowala oszustwa i zdrad. Terapia- koniecznie. Pytanie tylko, czy on tego zechce.
      Powiem ci, ze takich historii znam dziesiatki - on idealny, cudowny, oddany maz i nagle wychodzi zdrada przypadkiem. Nie pociesze cie - najczesciej na przekor rozsadkowi odchodza. I to do byle kogo. naprawde.
      walcz o swoje szczescie. SWOJE! na Twoich prawach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka