tesciowa i problem z praca

21.12.11, 13:23
Od 13 lat jestem w zwiazku z najlepsza dla mnie osoba na swiecie.wszystko byloby jak w bajce gdyby nie jeden problem-TESCIOWA!poznalismy sie z mezem kiedy bylismy w szkole sredniej, od samego poczatku tesciowa mnie nie akceptowala,nie chce sie rozpisywac za bardzo Bo zaraz wychodze do pracy ale maz zawsze czul sie odtracony,nie kochany, nie potrzebny,gorszy od swojego starszego brata ktorego tesciowie uwielbiali!do tego foszki bicie,przemoc psychiczna.tesciowa urodzila drugiego syna ( mojego meza) po 7 latach od swojego 1 syna(moj maz to zupelny nie planowany przypadek)Bo lekarz powiedzial jej ze nie moze miec wiecej dzieci.po 5 latach zwiazku wyszlam za maz( tesciow nie bylo na naszym slubie), byly za to klotnie, docinanie sobie,przykrosci,niesnaki!w jakims momecie postanowilismy sie odciac a bylo to w 2002 roku...az do 2008 roku nie widzialam tesciowej ani tescia( utrzymywalismy sporadyczne kontakty @).w 2008 roku przechodzilam ciezki czas co sprawilo ze zapomnialam o dawnych urazach I chcialam odnowic kontakty z tesciami niestety za plecami meza ktory nie chce do dzisiaj o tym slyszec( maz to bardzo wrazliwy I dobry czlowiek)tesciowa musiala go bardzo skrzywdzic w dziecinstwie! Od tego czasu stalam sie wbrew sobie negocjatorem pomiedzy tesciowa a mezem!! Na poczatku probowalam delikatnie porozmawiac z mezem zeby dal druga szanse rodzicom ale bez skutku, za jakis czas znowu ponawialam rozmowe I tak kilka razy probowalam, niestety tesciowa wciaz napiera zebym cos zrobila!! Ale co??? To jej syn musi chciec!nie ja!teraz jest tak ze kiedy sie spotykamy przypadkowo albo na np kawe ona pyta mi sie jak mi tam w pracy po czym wchodzi mi w polowe zdania I pyta sie o syna najczesciej w taki sposob ze ja czuje sie winna ze dalej jest jak jest I jej syn nie chce miec kontaktow z Nia!co ja mam robic?? Ja juz zrobilam duzo zeby ONI sie pogodzili!jestesmy zapraszano na swieta, grilla a ja zle sie czuje kiedy zawsze musze mowic ze maz raczej nie przyjdzie,jak sie zachowac w tej sytuacji? Glownie chodzi mi o naciskanie tesciowej zebym
cos zrobila, obmyslala jakis plan zeby maz zmienil swoje zdanie.
Jak ona zachowywalaby sie gdyby faktycznie zmienila sie? Zrozumiala swoje bledy???czy interesowalaby sie tez moja osoba??teraz druga sprawa:niedawno stracilam prace, jest szansa ze moge dostac prace na lini w fabryce slodyczy(praca ta jest slabo platna-podstawowa placa tam rowniez pracuje tesciowa)jestem w desperacji ogromnej nie chce siedziec samotnie w domu kiedy maz dlugie godziny pracuje ostatnio pare lat temu tak mialam I tylko nabawilam sie depresji!majac ta szukac czegos lepszego dla siebie zeby tylko nie siedziec w domu..ta prace dostane doslownie z dnia na dzien na te lepszoplatne musze sporo poczekac.maz nie chce ( juz mi to kiedys powiedzial zebym tam pracowala ze wzgledu wlasnie na matke)..musialabym
klamac ze chodze do innej pracy czy cos nie wiem co robic??nie moge tez pozwolic sobie na siedzenie w domu!W 2008 r.tak siedzialam w domu ponad 8 miesiecy I nie bylo ze mna dobrze,nie potrafilam sie pozbierac,mialam zalamanie nerwowe,depresje! Tutaj gdzie mieszkam nie mam nikogo oprocz meza nikogo!! Ja musze miec zajecie!
    • tabeletka Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:32
      przeczytalam poczatek i powiem tak: facet zawsze czul sie odrzucany przez matke? matka nie znosi ani syna ani synowej? to pakujcie manatki, wyjazd na drugi koniec swiata (albo do krakowa natenprzyklad), zmienic numer telefonu i zaczac zycz!
      2,50 sie nalezy
      • wez_sie super pomysl 21.12.11, 13:33
        gratulacje.
        najlepiej niech wszystko rzuca, spakuja sie i wyjada na drugi koniec swiata.
        tylko niech nie zapomna przy okazji trafic 6tke w totka.
        • peryklejtos Re: klasyczny troll 21.12.11, 14:13

          autorka jaja sobie robi:
          "nie chce sie rozpisywac za bardzo Bo zaraz wychodze do pracy "
      • wersja_robocza Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:35
        tabeletka napisała:

        > 2,50 sie nalezy

        Bez kozery powiem pińcet.
        • tabeletka Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:38
          pincstet mowisz? kurcze, a ja sie na drobne rozmieniam
          • chicka78 Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:40
            ale co robic ryzykwac i wziasc ta prace w czekoladach czy jak?
            • wersja_robocza Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:41
              chicka78 napisała:

              > ale co robic ryzykwac i wziasc ta prace w czekoladach czy jak?

              To świstak jednak siedzie, bo sreberka były kradzione?
            • tabeletka Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:44
              yy tak daleko nie doczytalam, jakie czekolady znow?

              ale i tak ci opowiem: prawdopodobienstwo odczuwania szczescia w czekoladach jest wprostproporcojalne do odleglosci od tesciowej
              • chicka78 Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:45
                szkoda ze nikt nie wzial mojego problemu na powaznie;((((
                czekolady-to fabryka o ktorej wspominalam juz..
                • tabeletka Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:47
                  o rany, chicka przepraszam, ja mam chyba zbyt dobry humor dzisiaj.
                  ale jak mowisz fabryka czekolady, to ja mysle charlie i umpalumpy :(

                  a tak na serio, no mowie, ze poczatek przeczytalam i uwazam, ze macie zwiewac tak daleko jak sie da. i to mowie jak najbardziej serio. nie moze byc tak, ze tesciowa ma wplyw na zycie doroslego malzenstwa
    • miau_weglowy Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:50
      Ty oczywiscie wiesz najlepiej, co jest dobre dla Twojego meza...
      (to jest ironia, jakbys nie zalapala)
    • sweet_pink Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:51
      Powiem szczerze, że uważam że wszystkie twoje problemy wynikają z Twojego braku lojalności wobec męża. Aż się prosi spytać czy Ty jesteś sierotą (w sensie, że wychowywałaś się bez matki), że pozwalasz się zadręczać teściowej zamiast mieć z nią kontakty na luźniejszej stopie..sory ale toksycznie ta relacja wygląda.
      Co do pracy, to moim zdaniem nie ma nic złego w pracy w tym samym miejscu co teściowa, bo przecież nawet nie wiadomo czy będziesz z nią na jednej zmianie. Kłamanie w tym temacie to pomysł dla mnie zwyczajnie obrzydliwy i proszenie się o kłopoty.

      btw. tak szczerze, mężowi współczuję, nie dość że rodzina nie tego, to jeszcze żonę ma nielojalną..masakra zwyczajnie szkoda się chłopa robi
      • chicka78 Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 13:55
        sweet pink------wow!
    • 83kimi Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 14:06
      chicka78 napisała:

      nie chce sie rozpisywac za bardzo Bo zaraz wychodze do pracy

      teraz druga sprawa:niedawno stracilam prace


      Ok, które z tych zdań jest prawdziwe?
      • cuttle_fish Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 18:34
        > Ok, które z tych zdań jest prawdziwe?

        Wygrałaś złoty medal za złapanie trolla! :)
        • 83kimi Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 23:04
          Dziękuję :-)
    • last_unearthly Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 14:34
      Masz to, czego sama chciałaś. Po co się mieszałaś w relacje Twojego męża z jego matką? Jesteś nielojalna względem niego.
      Myślisz, że teściowa odwdzięczyłaby Ci się za pomoc gdybyś nakłoniła męża do poprawy relacji matka-syn?
    • zolla78 Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 14:34
      Też uważam, że zachowujesz się nielojalnie wobec męża. Co innego gdybyś chcąc ich pogodzić przeprowadziła bez jego wiedzy jedną rozmowę w celu ustalenia czy oni tego chcą i potem mu powiedziała o tym i że uważasz, że powinien dać im szansę. Ale takie utrzymywanie kontaktów za jego plecami, to nieładne jest. Już lepiej by było jakbyś mu wprost powiedziała, że nie zgadzasz się z tym, że on nie chce się z nimi kontaktować, a ty zamierzasz, bo to są jednak dziadkowie i babcie waszych przyszłych dzieci.
      Ale z kolei uważam, że on byłby nie w porządku, gdyby tylko z uwagi na swoje jakieś żale do matki, zabraniał ci podjąć pracy w tej fabryce. Chyba twoje samopoczucie i też realizacja w pracy są ważniejsze niż żal do matki, z którą pewnie nie będziesz miała w miejscu praca aż takiego kontaktu. Tu bym się postawiła.
    • last_unearthly Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 14:39
      btw świata nie zbawisz, nikogo na siłę nie uszczęśliwisz

      zajmij się intensywnym poszukiwaniem pracy a nie rozmyślaniami
    • chicka78 wytlumaczenie! 21.12.11, 17:59
      Utrzymuje z Nia kontak Bo gdzies tam w srodku czuje lekkie wyrzuty sumienia I wtedy w 2008 roku naprawde myslalam ze ona sie potrafila zmienic ze czas ja zmienil!ale od razu byly te naciski z jej str.od samego poczatku.Pozatym myslalam ze maz po latach moze chcial pogodzic sie z matka tylko Nie wiedzial czy ja jestem z tym na tak!chcialam mu ulatwic sytuacje a stalam sie wbrew sobie negocjatorem ale tylko 1 str!
      • kol.3 Re: wytlumaczenie! 21.12.11, 18:17
        Oprócz tego, że kombinujesz za plecami męża, dajesz teściowej sobą manipulować. To, że ona nie ma kontaktów z synem, to wina jej postępowania, więc niech ona sama się weźmie za poprawianie stosunków z własnym dzieckiem. A tymczasem teściowa Ci wmawia, że to Ty powinnaś coś zrobić, wpędzając Cie w poczucie winy i nakładając Ci na głowę czarną robotę, którą sama powinna wykonać. Mam wrażenie, że Twój mąż wie co robi, trzymając się od matki z daleka.
        Pracę w fabryce bym wzięła. Ostatecznie nie musisz tam siedzieć do końca życia.
        • chicka78 Re: wytlumaczenie! 21.12.11, 20:43
          nie,nie jestem trollem!!!!!

          ja sie tez martwie tym ze kiedy pracuje(mam stale zajecie,obowiazki,jakis schemat i porzadek w zyciu)to sie dobrze psychicznie czuje ale wystarczy ze strace prace i od razu dopadaja mnie doly,depresje,staje sie placzliwa;(wiem ze masz jest bardzooo na "nie"co do tej pracy z jego matka w tej fabryce,moze lepiej powiedziec ze ona tam juz nie pracuje?;(
          • last_unearthly Re: wytlumaczenie! 22.12.11, 10:38
            Jak chcesz się pogrążać to kłam. Ciekawe ile jeszcze Twoich kłamstw wytrzyma Twój mąż-każdy ma jakieś granice wytrzymałości. A z kłamstwami tak już jest, że prędzej czy później wychodzą.
            Mało jeszcze namotałaś?
    • marguy Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 18:39
      chicka,
      jesli nie jestes trolem, to po kiego sie wcinasz w uklady meza z jego rodzona matka?
      Co to ciebie obchodzi? Chcesz zepsuc wlasne malzenstwo?
      Jesli tak, to milej zabawy!

      ps. Jak czytam o depresjach z powodu straty pracy, przeprowadzki i innych normalnych w dzisiejszych czasach sytuacji, to natychmiast mi na mysl przychodzi syndrom pelnej dupy.
      Nudzilas sie podczas szukania pracy? Musisz czyms sie zajac? No to idz pomoc tym, ktorzy tej pomocy potrzebuja. Do hospicjum, domu starcow, organizacji harytatywnej itp.
      Ludziom pomozesz a przy okazji zobaczysz jak wygladaja prawdziwe nieszczescia.
      No zesz!
      • marguy Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 18:40
        Charytatywnej zamias harytatywnej.

        Tak mnie to smecenie wkurzylo, ze pozarlam C.
    • lonely.stoner Re: tesciowa i problem z praca 21.12.11, 23:19
      ja nie bardzo rozumiem jak mozna sie AZ tak sie dac uwiklac w jakies rodzinne intrygi jako dorosly czlowiek, nastolatka rozumiem- zalezny od rodzicow finansowo i lokalowo, ale dorosli ludzie ktorzy nie potrafia powiedziec basta to dla mnie jakies nieporozumienie.
      Prace wez skoro ci jest potrzebna dla zdrowia psychicznego - i podejrzewam finansowo tez nie jest obojetna.
    • anaisanais Re: tesciowa i problem z praca 22.12.11, 09:07
      uwazam ze nie powinnas na sile dazyc do polepszenia kontaktow maz-tesciowie. to sprawa twojego meza, jak bedzie gotowy to moze sam to zrobic ale najwyrazniej nie chce, bo moze czuje sie za bardzo skrzywdzony. zostaw ich i nie pomagaj na sile. zreszta wyglada ze tesciowa to jakas toksyczna kobieta skoro na ciebie tez usile wplywac przez poczucie winy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja